Dodaj do ulubionych

moje pelargonie w deszczu

21.05.08, 11:47
W opozycji do wątku antypelargoniowegowink
Ja mam pelargonie pierwszy rok i się nimi zachwycam. W deszczu są takie, że
ciągle się na nie gapię:
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fd99436545c450de
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=725d95437780e2e4
www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2801e59fa4f17d32
Obserwuj wątek
    • tanahoe Re: moje pelargonie w deszczu 21.05.08, 17:29
      No to ciesz się póki możesz tongue_out
      Ja dałam sobie spokój z pelargoniami. W zeszłym roku mimo ciągłego pryskania
      miałam bryndzę nie kwiaty. Owszem o tej porze roku po posadzeniu były ładne ale
      potem to już marność nad marnościami się z nich zrobiła. Tylko u jednej z
      sąsiadek wyglądały na ładne i zdrowe ale reszta wymieniała w sezonie na coś innego.
      Zmieniłam mieszkanie i próbowałam już pelargonii. W tym roku sprawdzam jak będą
      rosły surfinie.
    • anouk_2005 Re: moje pelargonie w deszczu 21.05.08, 20:34
      Pelargonie będą już chyba zawsze na moim balkonie. Teraz postąpiłam wbrew swoim
      własnym poradom i kupiłam je w szkółce ogrodniczej a nie od zaprzyjaźnionej Pani
      na Natolinie i spoko. Widzę, że się rozrastają.

      Twoje są śliczne i w deszczu faktycznie zachwycają.

      Ja mam same białe - zresztą wszystkie kwiaty na balkonie wybieram w tym kolorze.
      • tuya Re: moje pelargonie w deszczu 21.05.08, 22:27
        Moje wybierała pani ogrodnik - jakoże mieszkam na 7 piętrze gdzie dużo słońca i
        wieje to niestety dostałam te najsilniejsze, a nie takie jakie sobie wymyśliłam
        (białe i fioletowe). Białe podobno są wrażliwe więc mam tylko 2 krzaczki, reszta
        to różowe i czerwone, do których byłam nastawiona sceptycznie (PRL itd.) a teraz
        mi się najbardziej podobają.
        • sylwia.ax Re: moje pelargonie w deszczu 29.05.08, 09:39
          ja tez mam co roku pelargonie, w mixie z innymi roślinami smileTylko
          ze zwisających zrezygnowałam po przeprowadzce, bo strasznie sypały
          kwiatkami (czerwonymi) więc u sąsiadki i przed blokiem pełno teog
          było. Ale mam zwykłe rabatowe.
          • anouk_2005 Re: moje pelargonie w deszczu 29.05.08, 10:05
            Mówcie co chcecie - PRL etc. Kocham pelargonie i nic tego nie zmieni!! Czerwone
            najbardziej lubię na drewnianym, ciemnym tle, w takim rustykalnym stylu -
            piękne, bujne i zwisającesmile U siebie - białe.
            • agataka1 Re: moje pelargonie w deszczu 29.05.08, 11:20
              Bardzo ładne fotki i pelargonie! Mi się nie podobają stojące no chyba, że takie
              o kolorze bardzo mocno bordowym jak nieraz jest czarna czereśnia. Widziałam u
              kogoś na balkonie i pięknie wyglądały! U ogrodnika takie były tylko gotowe w
              dużych donicach a nie mam miejsca więc nie kupiłam bo nie było już pojedynczych
              sadzoneksad Kupiłam za to piękne kaskadowesmile Też mieszkam na 7 piętrze ale słońce
              do 13, 14 i czasami b. mocno wieje ale mam nadzieję, że przeżyją i się nie
              połamią za bardzo jakby co! No i do sąsiadów nie powinno lecieć bo są dość
              blisko ściany z oknem i dziura na dole jest zakafelkowanasmile
              • smutas13 Re: moje pelargonie w deszczu 29.06.08, 15:09
                Po wielu latach prób, teraz co roku sadzę polargonie stojące.
                I mówcie co chcecie - czerwone.
                Miałam czasem pelargonie kaskadowe, ale bardzo śmieciły.
                Żeby było oko na czym "zawiesić" mam też fuksję, begonie, lubczyk,
                szczypiorek, rozmaryn...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka