Dodaj do ulubionych

werbena mi zwiedla

01.07.08, 17:24
witajcie
zamarzyl mi sie wtym roku kwiecisty parapet. okna mam od wschodu,
wiec ponoc idealnie. nabylam werbene roznych kolorow, posadzilam
i... zwiedla. wszystka. podlewalam, wiec nie miala sucho. ponoc nie
jest skomplikowana w uprawie. macie jakis pomysl? da sie cos jeszcze
uratowac?
podpowiedzcie cos, bo zwatpilam w swoje zdolnosci ogrodnicze
dziekuje
Obserwuj wątek
    • yoma Re: werbena mi zwiedla 01.07.08, 17:27
      Za mało podlewałaś? Tak, że woda parowała na wierzchu, a w głąb, do korzeni, nie
      dochodziła? Innych pomysłów na razie nie mam.

      Wstaw skrzynkę do wanny z wodą, nich porządnie nasiaknie.
      • gabula777 Re: werbena mi zwiedla 01.07.08, 22:06
        Często się zdarza, że rośliny się nie przyjmują w nowym podłożu, korzenie zaczną
        gnić zamiast sie rozwijać.Zdarza się to kiedy sadzonki za długo przetrzymywane
        są w sklepie w ciasnych doniczkach, często bywają przesuszane i korzenie ulegają
        uszkodzeniu.Taka roślina już się dobrze nigdy nie ukorzeni, a poznać to po stale
        wilgotnej ziemi w doniczce, bo korzenie nie pobierają wody.Największe szanse na
        dobry rozwój w ciągu sezonu mają rośliny sadzone na początku maja.Po tygodniu
        powinny być ukorzenione, co poznać po odpowiednich przyrostach.Zwiędnięcie w
        wilgotnej ziemi zawsze świadczy o zalaniu i gniciu korzeni,często po zbyt
        obfitym podlaniu po posadzeniu.Ziemia się wtedy skleja i korzenie z braku
        powietrza zaczynają obumierać.Trzeba podlać niewiele i po kilku dniach wzruszyć
        patyczkiem zbitą ziemię.Podlewać więcej jak roślina wyraźnie zacznie rosnąć i
        pobiera więcej wody.
        • gabula777 Re: werbena mi zwiedla 01.07.08, 22:08
          Niestety uratować już się nie da.
          • smutas13 Re: werbena mi zwiedla 17.07.08, 21:35
            Zasadziłam w dwóch skrzynkach werbenę rabatową.
            Cieszyły mnie chyba ze dwa tygodnie. Bardzo polubiły je mszyce.
            Walczyłam z mszycami, ale werbena szybko marniała.
            Wyrwałam syche kikuty, obejrzałam korzenie i okazało się,
            że w ogóle nie wypuściły nowych korzonków.

            gabulo777
            Masz rację. Moje werbeny były przysuszone w sklepie.
            Człowiek uczy się całe życie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka