Dodaj do ulubionych

Byłem na pizzie w Piramidzie

IP: 80.51.255.* 13.11.04, 23:23
Opowiem wam pewną historyjke.Byłem w Piramidzie aby cos przekąsić.Zamówiłem
wielką pizze, dwa piwa i pepsi. Po 20 minutach oczekiwania upomniałem sie o
swoje zamówienie.Za 5 minut otrzymałem napoje.Byłem niezadowolony z
obsługi.Czekałem na pizze.Kilka razy sie upominałem.Po 40 minutach od
zamówienia pani zza baru (idealnie pasuje do tego Baru w Polsacie) przyszła
zapytac sie jaka pizze zamówiłem.Ręcze mi opadły.Jeszcze 2 lub 3 razy
upomniałem sie o pizze no i po godzinie oczekiwania dostałem swoje
zamówienie.Był nawet ketchup!!!!!!!Pani przepraszając powiedziała ze za to
oczekiwanie policzy mi pizze wielka jako małą.I tak myslałem ze
bedzie.Wychodząć do domu podszedłęm do baru upomnieć sie o obietnice.Przy
barze był chyba jeszcze właściciel.Oczywiście nic nie wywalczyłem, właściciel
stwierdził ze pizze zjadłęm więc zamówienie zrealizowane i jeszcze zostałem
nazwany aroganckim.Ogólnie stwierdzam ze lokal jak i ludzie tam pracujący są
beznadziejni!!!!Kiedys próbowaliśmy stworzyć czarną liste firm.Ja umieszczam
na tej liście pizzerie Piramida.Napiszcie co o tym sądzicie i czy spotkało
was juz coś takiego kiedys.
Obserwuj wątek
    • Gość: imac Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.chello.pl 14.11.04, 22:02
      A gdzie teraz miesci sie Piramida?
    • Gość: Kuba Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: 217.98.81.* 14.11.04, 22:09
      Jeśli to była środa późnym popołudniem, wieczorem to to jest norma. PROMOCJA!
      • Gość: lex Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: 80.51.255.* 14.11.04, 22:43
        Piramida miesci się na 3 Maja.NAprzeciw DH Szpak.A to nie była środa tylko
        sobota.Wieczorem.Ale więcej niż połowa stolików była wolna.
    • darino Byłem na pizzie z kaszą gryczaną 05.03.05, 16:23
      Zawsze gdy przyjeżdżam do Przemyśla, wstępuję na pizzę z kaszą gryczaną do
      pizzerii na Placu na Bramię.
      Była jak zwykle smaczna !
      Miło jest stwierdzić coś takiego w dzisiejszych czasach. Wizytowałem również
      smażalnię placków koło dworca PKP - tam również bez zmian.
      • rychu_z_przemysla Byłem na pizzie w La Coś Tam... 06.03.05, 12:24
        Byłem na pizzie w La Coś Tam, chyba nazywa się to La Costa
        (dawna Lazurowa, czasy swietności w epoce późnego Gierka).
        Facet lata (chodzi o kelnera), uwija się do piwa jakiś kawałek sera o wymiarach
        5x5x5 milimetrów z oliwką przynosi... a pizzy nie ma.
        Jakieś grzanki były, ciekawe czy zbiera stary chleb po domach i od progu woła:
        "Czy jest chleb dla konia?"
        Tylko piwo było od razu, wiem dlaczego tak nalegał: "Coś do picia?, coś do
        picia?" szlag człowieka by wcześniej trafił, zanim dostałby tę pizzę,
        a tak przynajmniej browara się napił.
        Czekam, wreszcie jest to "cudo".
        Podeszwa nieprzeciętna, ale podobno taka jest tylko "prawdziwa" pizza...
        Zjadłem, zapłaciłem, wyszedłem, wyleczyłem się z pizzy na długo.
        • Gość: kapelusz Re: Byłem na pizzie w La Coś Tam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 21:36
          rychu, tylko bys narzekal
          trzeba szukac pozytywow
          zrelaksuj sie i odprez czlowieku
          gdybym mial tylko takie problemy
          to bylbym najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi

          a ja chadzam na pizze
          lubie ramzesa
          jakos
      • Gość: kuba Re: Byłem na pizzie z kaszą gryczaną IP: *.idea.pl 07.03.05, 19:39
        owszem kiedys ta pizza była dobra ale teraz to tylko samo ciasto (nie
        dopieczone) farsz 50%mniej , widocznie właścicel za komuny lepiej presperował
        (wycieczki były tańsze zaproszone gwiazdy mniej jadły) tak że mniał mniejszy
        koszt i nie oszczędzał na farszu tylko serwował go klijentom ale podpowiem
        szanwnemu darino że obok tej pizzeri jest labamba i tam własnie są teraz super
        pizza i obsługa(goraco polecam)
    • Gość: Halinka Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.toya.net.pl 03.08.15, 21:23
      Hej bylam w piramidzie dnia 3.08.15 laska za barem chciała oszachraic moja kumpele
      Zamowienie kosztowało 18 pln kumpela dala 20 a barmanka twierdziła ze 10 po kilku minutach przyszla i przeprosiła oddając 10 pln. Potem ja zamowilam 2 piwa i 2x fryrki. Dala tylko 1 piwo to upomnialam sie o 2
      Po 30 minutach frytek nie było okazalo sie ze zapomniala zamowic w kuchni kazalam oddac sobie pieniadze to wydajac mi powiedziała SORY jakbym byla jej kolezanka. Leca w ch...a jak sie patrzy. Nie polecam.
    • Gość: ByłemWszędzie Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.15, 09:46
      Idźcie do Rutyny albo Groty (najlepiej w piątek albo sobotę). Zjeść tam nie zjecie ale za to "dresy" i pod-przemyskie "baty" spuszczą Wam ostry wpierd...ol i głód sam przejdzie. To miasto należy ogrodzić drewnianą palisadą i zmienić nazwę na "Biskupin" (w weekendy raczej na np. "Zadymiń").
      • Gość: Włoszek Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.dynamic-ww-4.vectranet.pl 05.08.15, 00:35
        Pizza na Św. Jana to jest to. Od dwudziestu lat bez zmian plus bez rozgłosu, bez reklam. Może dlatego nie ma szumowin. I potwierdzam, pizza na Kazimierzowskiej, tam gdzie nie mówią dzień dobry albo pocałuj mnie..., też jest pyszna. A reszta wynalazków typu margeritaa, plaza, shazza, piramidaa czy jakaś inna groto-gnida, to na zdrowie.
    • Gość: wk Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: 195.20.110.* 05.08.15, 10:49
      A od kiedy do pizzy podaje się ketchup? Jakaś miazga.
      • Gość: Janek Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 05.08.15, 16:46
        Okropna niedopieczona pizza na którą trzeba się wyczekać i po której 3 dni mnie brzuch bolał jak jeszcze nigdy w życiu a 45 lat chodzę po tym świecie :(
    • klientkaaaa1 Re: Byłem na pizzie w Piramidzie 15.02.16, 16:42
      Wielka Pani zgrywa damulkę a wpier.....frytki. Żałosne !!! Jestem stałą klientka i do obsługi tych pań nie mam zastrzeżeń. Kuchnia rewelacja!!!! Polecam
    • Gość: Mandominik Re: Byłem na pizzie w Piramidzie IP: *.play-internet.pl 14.07.16, 01:23
      Żenua. Przyjechałem dziś do kolegów do Przemyśla i chciałem zjeść coś na obiad ( na szybko) bo nie jadłem śniadania A miałem przed sobą jeszcze kawał trasy. Koledzy zaproponowali Piramidę.
      Pierwsze wrażenie po wejściu - do Perfekcyjnej czystości troszeczkę brakuje ale da się wytrzymać. Koledzy zamówili piwko ja Mirindę oraz pizzę. Jak się okazało moim największym błędem było dodanie jednego składnika. Poprosiłem o sałatę rukolę ale chciałem aby kucharka dodała ją po upieczeniu pizzy. Zapłaciłem od razu z napiwkiem i poszedłem do stolika. Robię tak ponieważ zwiędła sałata powoduje u mnie odruch wymiotny ( może to i dziwne ale tak już mam). Jak się można Sałata była włożona do piekarnika. Poszedłem więc do kanerki mówiąc że pizza jest niezgodna z zamówieniem.
      - ataka panu nie pasuje?
      - takiej nie zjem bo nie lubię zwiędłej sałaty .
      Dla w miarę rozgarniętego człowieka jasne jest chyba że proszę o nową pizzę. Ale trochę się przeliczyłem. Po pół godzinie poszedłem spytać się co z moim zamówieniem.
      - A co ma być Przecież dostał pan pizzę. Jak pan chce to mogę zawołać kucharkę.
      Rozmawiam więc z kucharką.
      - A ja robię wszystko normalnie tylko pan zaczął kombinować. Weź mu tam najwyżej sałaty nie policz.
      - Aleja proszę o nową pizzę bo tej nie zjem.
      - ja panu nowej pizzy Nie wydam.
      W takim razie Poprosiłem kelnerkę o numer do szefa.
      - nie mogę panu udostępnić takich danych A poza tym szef i tak pana zrypie.
      Byłem nieustępliwy więc w końcu Połączyłam jest czasem z swojego telefonu.
      Zadzwoniła po czym wyszła i pewnie przedstawiła swoją wersję wydarzeń. po powrocie oddała mi telefon. Mówię więc do szefa jaka jest sytuacja a także że pracowałem 2 lata w gastronomii i wiem jak powinno się obsługiwać klientów.
      - Proszę pana ja słyszałem inną wersję ja dam panu te pizzę bo to nie jest żaden problem. A to że pracował pan w gastronomii to pewnie nie stać pana na nic innego. Niech pan sobie za te pieniądze kupić samochód albo mieszkanie. ( nie wiem o jakie pieniądze chodziło)
      Mówię więc do kelnerki Poproszę tą samą pizza ale bez rukoli. Po chwili dostaję pieniądze wraz z napiwkiem. Co mogę jeszcze dodać. Za naszymi fotelami był taki syf że jeśli ktoś by tam nasrał To tylko poprawiłoby wygląd. Za barem widać było kuchnie w której także przy dolnych krawędziach można by zbierać brud szpatułką. Kucharka oczywiście bez czepka więc chyba dobrze że nie zjadłem tej pizzy bo nie wiadomo co było w środku. Wyszedłem stamtąd jeszcze bardziej głodny. Jako że mam kilka ciekawych zdjęć Myślę że przynajmniej jeden urząd mogę tym zadowolić. Tak więc jeśli macie na uwadze swoje zdrowie oraz dobre samopoczucie zamiast do "piramidy" na 3go Mają w Przemyślu, idźcie na kebaba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka