Dodaj do ulubionych

Program "Owoce w szkole"

09.09.09, 11:18
Czy w Waszych szkołach będzie realizowany ten program? W mojej szkole - jak
zapytałam Panią w sekretariacie - strasznie się zdenerwowała!!!!
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 11:37
      Jeszcze jest czas by szkoła wystąpiła z wnioskiem do Ministerstwa(?). U mnie powiedzieli, że wystąpią.
    • aniask_mama Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 13:08
      A czemu się zdenerwowała? Nie lubi owoców?wink

      Szkoła SAMA się musi zgłosić do projektu i ma na to czas do jutra,
      szczegóły tu:
      www.arr.gov.pl/index.php?idDzialu=01990
      • aniask_mama Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 13:09
        o pojutrza znaczy się ma czaswink do 11.9
    • kanna Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 13:54
      ja podpisałam wczoraj zgode na uczestnictwo Młodego w programie smile
      (Białołęka)
      • pam_71 Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 15:59
        U nas ma działać, ale tylko dla klas I-III
        • aniask_mama Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 18:22
          Bo to działa TYLKO w klasach 1-3 i to przez 1 semestr - wystarczy
          przeczytać info w linku, który podałam.
        • doro-ta06 Re: Program "Owoce w szkole" 28.09.09, 20:36
          u nas to działa i podpisałam to
    • gopio1 Re: Program "Owoce w szkole" 09.09.09, 18:34
      Tak, właśnie się pojawiła ta informacja na stronie szkoły.
      Objęte są klasy 1-3 w pierwszym semestrze.
      • penelopa40 Re: Program "Owoce w szkole" 10.09.09, 09:39
        mamy mleko w kartonikach, owoce i warzywa, dwa programy...bardzo
        fajnie!
        • monika9920 Re: Program "Owoce w szkole" 10.09.09, 22:09
          u nas jest, tzn ma sie zaczac od pazdziernika
          • loganmylove Re: Program "Owoce w szkole" 10.09.09, 22:12
            U nas też jest-W-wa, Stegny
        • kanna Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 09:54
          Tez mamy mleko w kartonikach smile Jak Młody nie wypije to jest do
          kawy smile same korzyści z tej szkoły...

          • kasia_wp Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 10:03
            u nas tez, i mleko i owoce.
            • kasia_wp Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 10:06
              doczytałam ,ze w drugim semestrze również program będzie realizowany, tylko
              owoce inne.
    • lolinka2 Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 10:41
      SP 1, W-wa, działa smile
    • esi1 Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 20:11
      U nas będzie - na zebraniu podpisywaliśmy zgody na udział dziecka w tym programie.
      • yazaman Re: Program "Owoce w szkole" 11.09.09, 23:24
        Mądry program!
        • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 15:54
          U nas rodzice pytali, czy będą to owoce krajowe czy np. holenderskie. Nie
          doczekaliśmy się jeszcze odpowiedzi.
          • aga7-77 Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 16:24
            SP 37, Tychy, u nas też będzie ten program, ale jeszcze nie znamy żadnych
            bliższych szczegółów.
    • ata-07 Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 17:07
      Szkoda,że tylko w klasach 1-3. Reszta może się popatrzeć ?
      • mama_kotula Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 17:26
        ata-07 napisała:
        > Szkoda,że tylko w klasach 1-3. Reszta może się popatrzeć ?

        Reszcie mogą rodzice np. zamiast wafelka albo 2zł na drożdżówkę dać do szkoły paprykę i jabłko.

        BTW, warto popatrzeć jakie drugie śniadania dostają do szkoły japońskie dzieci (w google graficzne wpisać "o-bento").
        • k1234561 Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 17:49
          U nas nie będzie,przynajmniej nic o tym nie słyszałam.Nikt na
          zebraiu nie pytał nas o zgodę.Natomiast podpisywaliśmy się na liście
          aby dzieci dostawały mleko.Ja się podpisałam,bo moje dziecko
          autentycznie to mleko w szkole wypije,ale niestety większośc dzieci
          z tego mleka nie korzysta i potem prawie nietknięte zgrzewki
          zabierają panie sprzątaczki.Tak trochę bez sensu,chociaż lepiej że
          sprzątaczka weźmie niżby miało się zmarnować.
          • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 15:03
            k1234561 napisała:

            większośc dzieci
            > z tego mleka nie korzysta i potem prawie nietknięte zgrzewki
            > zabierają panie sprzątaczki.Tak trochę bez sensu,chociaż lepiej że
            > sprzątaczka weźmie niżby miało się zmarnować.

            Z owocami będzie podobnie... U nas panie sprzątaczki dawały nadprogramowe mleko
            dzieciom w świetlicy.

            Ale uważam, że z owocami/warzywami to dobry pomysł. Znam rodziny, w których
            jeżeli jest obiad to są to frytki, nigdy nie ma surówek. A do szkoły dzecko
            dostaje na śniadanie... kilka zł, i kupuje sobie chipsy - nikt go nie uświadomił
            jakie to dla niego niezdrowe... Dla takich dzieci ta akcja jest zbawienna -
            chodzi o nawyk, o przekonanie dzieci, że trzeba jeść warzywo/owoc codziennie.
            Nawet niewiele, ale CODZIENNIE.
            • mama_kotula Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 15:19
              CytatDla takich dzieci ta akcja jest zbawienna -
              chodzi o nawyk, o przekonanie dzieci, że trzeba jeść warzywo/owoc codziennie. Nawet niewiele, ale CODZIENNIE


              Nie sądzę, aby dzieci które kupują chipsy nie wiedziały, że są one mniej zdrowe niż owoce - bo o tym się trąbi od przedszkola, co roku. Dzieci doskonale wiedzą, że owoce są zdrowe, mają witaminy i powinno się jeść ich dużo. Do wyrzygu, za przeproszeniem, to wiedzą, zapewniam cię - ale mają to w nosie.

              Dzieci kupują chipsy bo LUBIĄ chipsy. A nie dlatego, że nie wiedzą, że chipsy są niezdrowe. Druga rzecz: dzieci kupują chipsy, bo w sklepiku szkolnym są chipsy, a nie ma jabłek/marchewek/sałatek.


              Taka akcja da niewiele, bo powinna być skierowana do RODZICÓW oraz do właścicieli szkolnych sklepików/bufetów, a nie do dzieci. U dzieci zadziała doraźnie, czyli - dzieci będą jeść owoce przez pół roku, a potem dalej będą kupować chipsy i drożdżówki, a w domu dalej będą na obiad jeść frytki.

              Chociaż może dobre i to, że przez pół roku będą jeść wink
              • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 15:40
                Te które znam - nie wiedzą.
                Ich rodzice twierdzą że 'wszystko jest dla ludzi' i nie mozna przesadzać.
                Słodycze w nadmiarze też są niezdrowe, ale chipsy... chipsy są wręcz szkodliwe!
                Moje dzieci tego nie tkną, bo wbijam im do głowy, że to trucizna. Również napoje
                słodzone, gazowane itd.
                Ale są rodzice, którzy sobie nie zadają tego trudu, z powodów j/w, więc ich
                dzieci nie mają szans nawet dowiedzieć się, jak sobie szkodzą jedząc te świństwa.
                Ta akcja może im to uświadomić, bo przy okazji będzie się rozmawiać PO CO się to
                robi dla dzieci i dlaczego to jest dla nich takie ważne.
                Nie twierdzę, że wszystkich sprowadzi na właściwą drogę, ale przynajmniej część
                z nich.

                A dla moich dzieci będzie to ugruntowanie - że skoro jest taka akcja to
                widocznie jest to naprawdę istotne CO się je smile
                • mama_kotula Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 17:43
                  CytatIch rodzice twierdzą że 'wszystko jest dla ludzi' i nie mozna przesadzać.

                  Ponieważ tak właśnie jest smile, wszystko jest dla ludzi.

                  Ja nie wbijam dzieciom do głowy, że chipsy to trucizna. Dzieci wiedzą, że chipsy są niezdrowe i to wystarczy, aby się ich domagały góra raz na miesiąc - zresztą w tym momencie leży w szafce od kilku miesięcy z hakiem zapakowane próżniowo pół paczki Laysów - nikt tego nie tyka.
                  Jak również nie wmawiam, że napoje słodzone/gazowane to trucizna, po prostu ich nie kupuję - ale nie uważam, że świat się zawali, jeśli dziecię moje kupi sobie w sklepie pepsi (nie kupuje, ale mógłby wink).

                  Ponieważ, jak napisałaś - wszystko jest dla ludzi. Chipsy i napoje gazowane również. A ludź ma to do siebie, że posiada rozum. I przy zbilansowanej diecie ta paczka chipsów czy gazowany kolorowy syfiasty napój raz na jakiś czas naprawdę nie doprowadzi do kompletnego zrujnowania organizmu. A o zbilansowaną dietę dzieci mają dbać RODZICE, a nie szkoła. I dlatego właśnie twierdzę, że akcja powinna być skierowana do rodziców, a nie do dzieci. Bo nawyki żywieniowe buduje się w domu, a nie w szkole.

                  BTW, nieco powiązane i rozbawiło mnie - znajoma mi wczoraj napisała:

                  "W szkole niedaleko nas ruszyl nowatorski program, majacy na celu zmusic dzieci do cwiczen fizycznych: na wielkim plakacie dumne haslo: we are WALKING to school ONCE A WEEK!" winkwinkwink
                  • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 14.09.09, 22:22
                    Mentosy i coca cola też są "dla ludzi" wink Ale gdy się je połączy...
                    Dla tych co nie znaja tematu, polecam filmy na youtube : "cola" i "mentos" - jak
                    mozna zrobić fajną eksplozję!!
                    Zobaczcie np. ten film www.youtube.com/watch?v=LjbJELjLgZg&feature=related

                    Wszystko jest dla ludzi...
                    Smacznego! big_grin
                    • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 14.09.09, 22:44
                      O, tu nawet lepszy film bo krótko i na temat
                      winkwww.youtube.com/watch?v=VWS0FZEqdJA&feature=related
                      Jeden z pierwszych o mentosach i coli.
                      • mama_kotula Re: Program "Owoce w szkole" 14.09.09, 22:52
                        Wybacz, ale nie widzę związku między linkowanym przez ciebie filmem a naszą dyskusją.
                        I tak, wiem co mentos robi z colą (colą light, jeśli już - jeśli cola zawiera cukier, to nic nie wybucha tongue_out), wiem że cola odrdzewia silniki, ale wiem również, że sok z cytryny rozpuszcza osady, a soda zmieszana z octem powoduje wytworzenie gazu, czasem eksplodująco. I co z tego?
                        Sugerujesz, że jak ktoś zapije colą mentosa, bo mamusia nie wytłumaczyła, że to trucizny, to mu za karę żołądek eksploduje? tongue_out

                        I tak, podtrzymuję tezę, że wszystko jest dla ludzi i że nie umiera się od tego, że zje się chipsy raz na dwa miesiące, zapijając colą. Śmieszy mnie takie demonizowanie jedzenia - jak już pisałam, człowiek swój rozum ma. I chociaż mój rozum jak najbardziej skłania się ku ortoreksji, czyli - na co dzień stara sie bilansować dietę z naturalnych i jak najmniej przetworzonych składników, unikać konserwantów itp. - to mimo tego ortorektycznego myślenia nie uważam, aby chipsy same w sobie były nasieniem szatana, które morduje potajemnie w ciemną noc.
                        I żeby nie było - ja nie lubię chipsów tongue_out podaję je tylko jako przykład. Lubię za to colę, light wink.
    • cathy_bum Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 17:53
      U mojej 5-klasistki jest mleko. Owoce też podobno będą, również dla
      starszych. Szkoła: Warszawa Centrum.
    • budyniowatowe Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 21:19
      Wsadze kij w mrowisko smile

      To trzeba az specjalnych akcji aby dziecko jadlo owoc w szkole smile

      To Wy nie pakujecie dzieciom do szkoly jablka czy gruszki?

      Jaka powinna byc nastepna akcja po mleku i owocach? Sniadanie,
      obiady, kolacje i nocleg? smile smile
      • mama_kotula Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 21:28
        CytatTo trzeba az specjalnych akcji aby dziecko jadlo owoc w szkole smile

        No dokładnie, też wyżej dałam wyraz mojemu zdziwieniu.

        Zaraz się posypią głosy, że to dla tych dzieci, co ich rodziców nie stać na owoce / dla tych dzieci co na co dzień jedzą fast food i chipsy i tak dalej. Nie ma się co łudzić - jak ktoś nie ma pieniędzy, to będzie wolał kupić dziecku coś, czym się dziecko napcha (buła), a nie marchewkę, która przez przewód przeleci (proponuję zajrzeć na forum Oszczędzamy - tam podstawą żywieniową przez większość roku są kluski, ziemniaki, placki, sosy (owszem, w lecie jak warzywa są tanie to i warzywa). A jak ktoś na co dzień je fast food i chipsy, to przez pół roku nawyków nie zmieni.

        Tak, że imho półroczna akcja nic nie da. Ci, co dawali do tej pory owoce dalej będą dawać, reszta nie. O, tyle zmieni, że przez pół roku kilkaset dzieci w szkole będzie jeść o jeden owoc/warzywo więcej raz na dzień.
        • kanna Re: Program "Owoce w szkole" 12.09.09, 22:32
          Dla mnie akcja fajna smile Owoce dawałam, teraz będzie Młody dostawał w
          szkole, a owoce domowe zjemy w domu smile Mleko tez przynosi, jak nie
          wypije, nie wiem, czemu dzieciaki wyrzucaja, jak nie chcą, powinny
          nie brac i tyle.
          • aga7-77 Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 11:00
            Popieram, dla mnie to też fajna i pożyteczna akcja. Jeżeli efekt będzie "tylko"
            taki, że dzieci będą chociaż przez pół roku zjadać owoc w szkole to według mnie
            i tak warto. To najważniejsze przede wszystkim dla tych dzieci, którym jak
            piszecie rodzice dają na drugie śniadanie tylko bułę "żeby się zapchało", bo nie
            stać ich na coś więcej. A jak i reszta dzieciaków na tym skorzysta to chyba dobrze.
            Nie rozumiem malkontentów - ciągle się narzeka, że szkoła nic pożytecznego nie
            robi dla dzieci tylko wyciąga od rodziców pieniądze na co się da (ciągle nowe
            coraz droższe podręczniki, ksera, komitet itd.), a tu nagle pojawiają się dobre
            i pożyteczne akcje, gdzie wreszcie dzieci dostają coś co dobre dla ich zdrowia
            za darmo (mleko, owoce) i znowu się komuś nie podoba. Nie rozumiem tego.
            • ata-07 Aga, 13.09.09, 12:10
              jeśli to było do mnie,to poczułam sie urażona. Akcja mi się
              podoba,sama daję,kiedy tylko mogę owoc do teczki,ale nie zawsze.
              Wiadomo,kanapka zawsze musi być na te 6-7 godz.,ale czasami człowiek
              tak rozklada kasę,żeby starczyło na chleb i wędlinę do szkoły. Tak
              jest zwykle pod koniec m-ca,myślę,że u większości matek.
              • mama_kotula Re: Aga, 13.09.09, 14:16
                Niee, to było do mnie, bo to ja poddałam w wątpliwość akcję. I nadal podtrzymuję.

                CytatWiadomo,kanapka zawsze musi być na te 6-7 godz.,ale czasami człowiek tak rozklada kasę,żeby starczyło na chleb i wędlinę do szkoły. Tak jest zwykle pod koniec m-ca,myślę,że u większości matek.

                Jesteś pewna, że u WIĘKSZOŚCI? ja bym tak nie szafowała opiniami, że większości ledwo starcza do pierwszego.

                Mnie, przyznaję, rozbawiło twoje "klasy 1-3 a reszta co, może sobie popatrzeć?" - bo dość zabawne są pretensje do SZKOŁY o to, że się nie ma pieniędzy na owoce dla dziecka tudzież chęci czy czasu aby dziecku ten owoc zapakować.
                • ata-07 Re: Aga, 13.09.09, 20:59
                  Masz rację,co do tej większości.
              • aga7-77 Re: Aga, 13.09.09, 16:35
                Nie Ata-07 to zupełnie nie było do Ciebie. Nie wiem nawet dlaczego tak
                pomyślałaś? Przecież do nikogo osobiście nie mam pretensji, chodziło mi tylko o
                wyrażenie opinii, że jeśli już szkoła się "wysili" na jakieś pożyteczne akcje to
                ja zawsze będę za i naprawdę nie o to w tym wszystkim chodzi kogo stać na owoc
                dla dziecka, a kogo nie.
                Chociaż ja osobiście znam rodziny, w których ten codzienny owoc do szkoły dla
                dziecka to jednak spory wydatek szczególnie jeśli tych dzieci jest w rodzinie
                np. troje. Pozdrawiamsmile
                • ata-07 Re: Aga, 13.09.09, 20:50
                  Właśnie o to mi chodziło,że np.jest kilkoro w rodzinie dzieci i
                  kanapka musi być, a owoc już niekoniecznie zawsze. Dlatego myślałam
                  o reszcie dzieci. Cieszę się,że się wyjaśniło. Pozdrawiam serdecznie.
      • kagrami Re: Program "Owoce w szkole" 13.09.09, 15:42
        Dlaczego nie? W Szwecji dzieci dostają śniadanie i obiad w szkole smile
    • zebra12 Super program 13.09.09, 15:50
      Dać tylko dzieciakomk mleko ze śliweczkami i mamy wolne tego dnia smile
      Hehehe
    • aniask_mama Lista szkół na I semestr 19.09.09, 09:09
      jest tutaj, mozecie sprawdzić, czy Wasza szkoła weźmie udział w
      programie:
      www.arr.gov.pl/showdoc.php?inoId=8169
      • cz.wrona Re: Lista szkół na I semestr 21.09.09, 18:21
        sp289- jest i mleko i owoce
        trzeba było podpisac zgode na zebraniu
    • iberka Re: Program "Owoce w szkole" 23.09.09, 19:59
      u nas to ja zaniosłam informacje do sekretariatu i szkoła wysłała
      zgłoszenie. Zobaczymy czy nas zakawalifikują smile

      iza
    • eg0s Re: Program "Owoce w szkole" 29.09.09, 00:03
      A u nas p. dyrektor miała od razu opinię wyrobioną: owoce będą
      popsute, będą się walały po korytarzach, a poza tym szkoła będzie
      musiała coś zrobić (jeśli się nie mylę powinny być jakieś lekcje na
      temat zdrowego odżywiania), więc nie ma to sensu. Szkoła oczywiście
      nie przyłączyła się do akcji sad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka