sempem
09.09.09, 20:01
Witam, założyłam ten wątek ponieważ jestem trochę zaskoczona obowiązkami
mojego syna w pierwszej klasie szkoły podstawowej.
W pierwszym dniu szkoły pani zadała dzieciom króciutkie zadanie domowe a potem
było tak już codziennie. Próbuję sobie przypomnieć czy ja w pierwszej klasie w
ogóle miałam coś takiego jak zadania domowe... Prawdę mówiąc szczerze wątpię,
a już na pewno nie w pierwszym tygodniu szkoły.
Wczoraj mały nie zauważył w przegródkach plecaka (który sam w sobie jest dla
niego nowością) książeczki, którą kazała wyciągnąć pani i w efekcie dodatkowe
zadanie musiał zrobić w domu. Książeczka była w plecaku, ale pani po pierwsze
tego nie sprawdziła (dziwna sprawa w pierwszej klasie) a po drugie powiedziała
na drugi dzień do małego że ją okłamał mówiąc że nie zabrał podręcznika.
Nie przypominam sobie również żeby ktoś mówił do mnie że jestem leniuchem,
kiedy nie zdążyłam na czas skończyć zadanej pracy. Mały przyszedł do domu
podłamany, ze zwichniętą samooceną, obrażony na cały świat.
Kiedy natomiast powiedziałam małemu, że musi pytać jeśli czegoś nie rozumie to
usłyszałam od niego "Nie będę pytał ! Wiesz co pani mi na to odpowie? To co
wszystkim - trzeba było uważnie słuchać!"
jak wyglądał pierwszy tydzień waszych pierwszaków ?
z góry dziękuję za wszystkie posty