IV klasa:(((

24.09.09, 12:36
Córka rozpoczęła naukę w czwartej klasie. W poprzednich latach było tak:
całkowicie samodzielnie odrabiała lekcje, pakowała się, wyniki w nauce-
świetne. Teraz: ciągle zapomina o zadanych pracach domowych, często nawet NIE
WIE że cokolwiek pani mówiła na ten temat i dopiero w szkole dowiaduje się na
lekcji. Ostatnio nie wiedziała o zapowiedzianym sprawdzianie z niemieckiego-
nic nie napisałasad Poza tym nawał prac domowych ogromny, wczoraj pracowała od
18 do 22 z przerwą na posiłek. Fakt, nie co dzień tak jest, poza tym musiała
wczoraj nadrobić pracę zadaną przedwczoraj o której zapomniała. Czyli
zaległości. Wracamy do początków edukacji, czyli sprawdzanie lekcji, plecaka,
wspólne odrabianie lekcji (matematyki szczególnie). Wiem, to pewnie minie,
mała wdroży się do nowych, większych obowiązków, ale na razie ona jest bardzo
zmęczona i zniechęcona, a ja trochę przerażona całokształtem. Przeskok między
3 a 4 klasą jest jak przepaść. Generalnie to nie oczekują jakiś rad, chciałam
tylko się wygadać, przecież w domu muszę być pełna optymizmu i energii by
wspierać córkę i tak wszystko organizować, by miało to ręce i nogismile Ale może
nie tylko ja mam takie odczucia? Piszcie, jak u Was dzieciaki sobie radząsmile
    • kasia_piet Re: IV klasa:((( 24.09.09, 13:25
      U nas to była absolutna cudownośćsmile
      Nauczycielka w 3 kl uprzedzala, że dzieci na początku mogą się pogubić, że
      trochę czasu będzie trwało przystosowanie. Wiele też zależy od nauczycieli
      uczących w 4 kl. A jak radzi sobie reszta klasy?

      Moja corka rozwinęła skrzydła w 4 klasie, bardzo jej się spodobało, że od
      każdego przedmiotu jest inny nauczyciel, uczy się chętnie. Nie miała problemów z
      zapisywaniem zadanych lekcji, nigdy też nie siedziała tak długo jak Twoja córka
      nad lekcjami - to przesada...
      • ania19771 Re: IV klasa:((( 24.09.09, 14:02
        Kasiu-to mieliście bardzo rozsądną nauczycielkę...
        Niestety rzesza nauczycieli nie przygotowuje dzieciaków do tego co ich czeka w "innym świecie"
        U nas dzieci od 1-3 są jakby pod ochroną -nie mają styczności ze starszakami z nauczycielami -obiady tez jedzą w innych porach ,szatnie mają na uboczu
        Jeśli chodzi o kwestie nauki to jest całkiem podobnie...dzieci świetnie radzące sobie do tej pory nie odnajdują się w tej "innej rzeczywistości" -tak jak pisała autorka wątku ten nawał obowiązków-bo jakby nie patrzeć to jest całkiem inne nauczanie-przytłacza je... nikt się z nimi nie "cacka" nikt nie pociesza...
        Myślę że to dotyczy klas w których nauczyciel był średnio wymagający-przynajmniej takie jest moje zdanie...a na własnej skórze przejdę to za 2lata smile
        A autorce wątku życzę żeby ten okres przejściowy jak najszybciej się skończył i zobaczycie ze do wszystkiego idzie się przyzwyczaić
        Miłego dnia smile
        • kwirynia Re: IV klasa:((( 24.09.09, 15:17
          mój syn jest obecnie w V klasie.
          W III klasie wychowawczyni powiedziała mi wprost, że syn nie poradzi
          sobie w IV klasie.
          Teraz jak ją w szkole widzę chciałabym jej zagrać na nosie.
          Nie dość, że sobie poradził to bardzo mu się spodobał fakt, że ma
          różnych nauczycieli, różne przedmioty.
          Geniuszem nie jest, ale na koniec roku miał średnią 4.
          Faktycznie odrabianie zadań trochę mu czasu zabierało, ale dał radę.
          pozdrawiam
          k
    • kkokos Re: IV klasa:((( 24.09.09, 13:59
      to normalne, przetrwacie smile

      każda nowa sala jest fajna i rozprasza przez pierwsze tygodnie. po
      każdej lekcji trzeba się spakować, więc mój syn w tej czwartej
      klasie zgubił jakąś rekordową liczbę gumek/linijek/całych piórników
      itd. do każdego przedmiotu zeszyt i książka, a czasem nawet zeszyt,
      ćwiczenia i książka (rekord na matmie - jeden lub dwa zeszyty
      ćwiczeń, zbiór zadań, zeszyt i książka - po co to wszystko nosić na
      każdą lekcję, do końca szóstej klasy rodzice sie nie dowiedzieli,
      choć pytali), więc niemal co dzień mój syn czegoś tam do szkoły
      zapominał. każda pani miała inny system zadawania lekcji do domu,
      więc przy połowie z nich syn zapominał zanotować, co zadane.
      najgorzej, gdy pani zadawała pracę "na za tydzień" - nie było siły,
      żeby o tej pracy pamiętać (a z zapisywaniem - jak wyżej). każda pani
      ma trochę inne wymagania i inny sposób pytania - to wszystko na
      początku może oszołomić. minie z czasem, naprawdę. uszy do góry smile
      • mamapodziomka Re: IV klasa:((( 24.09.09, 14:15
        W Niemczech dzieci maja taki specjalny zeszyt do zapisywania prac domowych,
        jakby kalendarz, a na klapce jest miejsce na plan lekcji, takze od razu mozna
        sbie wpisac co, z jakiego przedmiotu i na kiedy jest zadane. Moze sprobujesz
        zaprowadzic cos takiego ze swoim dzieckiem, moze troche pomoze ogarnac ten chaos?
        • barbaram1 Re: IV klasa:((( 24.09.09, 14:35
          W Anglii też jest podobnie z tym zeszytem. Na dodatek każdy
          nauczyciel zapisuje, ile średnio czasu zabierze odrobienie pracy
          domowej. I na dzień nie może to być więcej niż 90 min. Znałam
          nauczyciela, który miał zawsze z klasą ostatnią lekcję i nigdy nie
          mógł nic zadać, bo minuty były zarezerwowane przez nauczycieli z
          wcześniejszych godzin lekcyjnych. Szkoda, że u nas nie działa taki
          system.
    • pam_71 Re: IV klasa:((( 24.09.09, 14:42
      U nas po pierwszym tygodniu wyglądało dość nieciekawie. Wszyscy nauczyciele
      postraszyli minusami, jedynkami, wymaganiami ... ale potem jakoś poszło. Jest
      dużo nowości i jest w-f praktycznie na okrągło wink
      Duży jakoś ciągnie - zadania domowe zajmują mu tak 1,5-2h.
      Wyglądało, że będzie gorzej wink
      Może Twoja Córa potrzebuje więcej czasu na aklimatyzację.
      Pozdr
      Pam
    • alinka_li Re: IV klasa:((( 24.09.09, 15:50
      Dziękuję za słowa otuchysmile
      A u Was też tak może jest,że pani od matematyki zadaje jako pracę domową nie
      konkretne zadanie tylko całą stronę zadań z książki? Czasem jeszcze dodatkowo z
      ćwiczeniówki.
      Kontrast jest olbrzymi, bo do tej pory (1-3) nauczycielka/wychowawczyni
      zadawała tych prac domowych naprawdę niewiele, poza tym była nieziemsko łagodna
      i cierpliwa, zawsze mająca dla dzieci czas, nigdy nie podnosiła głosu. No anioł
      po prostu, może trochę taka nie na dzisiejsze czasy.
      No a nowe panie, wiadomo, trochę ostrzejszewink
      W każdym razie- liczę, że będzie dobrzesmile Pozdrawiam
      • morekac Re: IV klasa:((( 24.09.09, 17:27
        Nawet dwie strony + zadanie z książki...
      • kub-ma Re: IV klasa:((( 24.09.09, 17:53
        Rany, dla mnie niedopuszczalne jest zadawanie takiej ilości zadań z
        matematyki do domu! I tak na następny dzień? I w pierwszym miesiącu
        nauki? Dla mnie nie do zaakceptowania, a uczę właśnie matematyki.
        Proponuję spokojną rozmowę z nauczycielką: wysłuchanie jej racji i
        przedstawienie swoich. Trzeba koniecznie dojść do jakiegoś kompromisu,
        bo dziecko nie może tyle czasu poświęcać na pracę domową.
        • morekac Re: IV klasa:((( 24.09.09, 19:59
          Nie, nie na następny dzień - ale po drodze była wycieczka... pannie
          nie chciało się odrobić lekcji w poniedziałek albo wtorek, wczoraj
          była strasznie zmęczona - robiła dzisiaj rano, jęcząc straszliwie,
          stąd wiem ile miała zadane. Całe lekcje (z polskim) - zajęły jej
          godzinę.
          • morekac Re: IV klasa:((( 24.09.09, 20:05
            Całe lekcje (z polskim) - zajęły jej
            > godzinę.

            Właśnie wpadłam na to, że jednak potwierdza się teoria, że robienie
            lekcji na czas ma pewien sens... (patrz Maskara "Witaj w szkole")
    • smerfeta7 Re: IV klasa:((( 24.09.09, 20:29
      U mojej córki w jednej szkole ma zadawane:
      Matematyka 2 strony zadań czyli wychodzi okolo 8 zadan, dodatkowe 2
      strony zadń plus 2 strony zadań tekstowych.
      Język polski- 2-3 strony plus czytanka.
      Druga szkoła wszystko w języku angielskim- wszystkiego około 5-6
      stron
      Ogolnie robi to około 1,5 do 2 godzin z przerwą na obiad, wszystko
      zalezy od tego co ma do zrobienia. Wiekszośc zadań domowych wykonuje
      w szkole na lekcjismile
      Nie narzeka i jakos sobie radzi sama.


      • magda0 Re: IV klasa:((( 25.09.09, 11:07
        przeniosłam syna do innej szkoły. W tej ktorej jest (IV klasa)
        rzeczywiscie ma wiecej zadawane, daje rade, ma kalendarz,
        obowiazkowo kazde dziecko dostaje taki kalendarza w szkole i na
        kratce (duzej) z kolejnym dniem zapisuje co zadane, na razie
        skutkuje, magda
        • marminia Re: IV klasa:((( 25.09.09, 18:03
          U nas zdecydowanie lepiej niż w 3 klasie. Matematyki rzeczywiście 2-
          3 strony na kolejny dzień (a 4-5 jak lekcja jest za dwa dni), ale za
          to innych lekcji pisemnych brak, a ustnych uczy się szybko. No, ale
          my przeszliśmy chrzest bojowy z codziennym "Domowniczkiem" i jeszcze
          dodatkowymi kserowkami z klasy III, więc teraz to już pestka! Staram
          się w miarę możliwości pomoc jej zaplanować uczenie i odrabianie
          lekcji, żeby nie było zaległości. Na razie bez problemu wyrabia się
          w 1,5 - 2 godziny.
          • natkare Re: IV klasa:)) 26.09.09, 00:04
            Każde dziecko jest inne , mój starszy syn jest strasznie ambitny ,
            czasami jest to bardzo drażniące , pomimo że jestem bardzo z niego
            dumna.
            Jest w IVklasie o profilu matematycznym , ma 2 dodatkowe matematyki
            w tygodniu .
            Bardzo się bałam , tego przeskoku z III klasy do IV .
            No ale jak narazie radzi sobie super , zdolna bestia z niego smile)
            Osobiście nigdy nie lubiłam matematyki , wręcz nie cierpiałam tego
            przedmiotu .. no i nadal jestem zdziwiona , że mój super czytający ,
            pięknie recytujący , z piękną dykcją i nie robiący błędów
            ortograficznych synuś wybrał matematyczną klasę ...jeszcze jestem w
            szoku.
            Jeżeli chodzi o pakowanie tornistra to myślę , że dla niektórych
            dzieci jest to duża zmiana , że niektóre książki trzeba wypakować a
            inne spakować, jak narazie sprawdzam prtzez duże S , bo za
            nieprzygotowanie ( czyt. nie zabranie czegokolwiek -podręcznik ,
            zeszyt ,linijka , gumka itp ...) grozi jedynka .Mam nadzieję , że
            szybko przyzwyczaji się do nowych zasad .
            pozdr.
    • mama_dorota Re: IV klasa:((( 06.10.09, 13:32
      A historia?
      Raz w tygodniu. Tydzień temu były zadane 2 strony z ćwiczeń + w
      zeszycie: "W kilku zdaniach przedstaw konieczność postaw
      patriotycznych". Przejrzeliśmy podręcznik - ani słowa na ten temat.
      Pierwsze zdanie, niezbyt trafne moim zdaniem, ale nie wtrącałam się
      wymyślił sam, nad następnymi długo myślałam, a w końcu mu podyktowałam.
      • pam_71 Re: IV klasa:((( 06.10.09, 14:41
        Nie wiem czy My-Rodzice nie dramatyzujemy za bardzo wink
        Ostatnio mój Duży łaził kilka dni - bo musi zadanie dla chętnych zrobić z
        historii wink Zasiadł do netu, wyszukał stosowne informacje i napisał 3 (słownie:
        TRZY) zdania na temat ;-/ 5 min. roboty.
        Jako iż zadanie było dla chętnych więc dostał 5 wink
        • mama_dorota Re: IV klasa:((( 06.10.09, 16:33
          To nie było polecenie dla chętnych. Mój syn wyszukuje sobie samodzielnie
          informacje w sieci już od kilku lat, ja też się siecią podparłam, ale nie udało
          się od ręki znaleźć nic na poziomie IV-klasisty niestety. Gdy próbowałam mu
          czytać wybrane już przeze mnie informacje niewiele z nich rozumiał, o ubraniu to
          we własne słowa nie mówiąc. Jeśli dobrze przeczytałaś mój post, to pewnie
          zauważyłaś, że jest to pytanie problemowe. Na przyrodzie, na przykład zadania
          polegają raczej na wyszukiwaniu informacji zawartych w podręczniku. Taki jest
          poziom IV klasy. Do wyciągania samodzielnych wniosków przyczynowo-skutkowych w
          zakresie historii trzeba mieć jakąś wiedzę, a oni ją dopiero zaczynają zdobywać.
          • znowuniedziela Re: IV klasa:((( 06.10.09, 17:33
            czytam wasze wypowiedzi-moje dziecko chodzi do klasy 3. Od zawsze zadaje mu sama
            dodatkowe zadania z cwiczen, ksero, dodatkowych książek, więc nie będzie chyba
            żadnej różnicy w odrabianiu lekcji. (tak sądzę)
            co do wyszukiwania w necie-to pani wychowawczyni poleca np wyszukać informacje w
            necie na temat- ostatnio kontenerowca, łodzi podwodnej, dwupłatowca.

            Co do zdań o patriotyzmie-nie przeszłoby mi przez myśl podyktować dziecku w
            klasie pierwszej czegokolwiek,najwyżej podsunąć np stronę do przeczytania w
            necie choćby, a wszak czytanie na poziomie klasy 4-5-6 cóż dziecko niech się uczy...


            Poza tym słyszałam, że zadają i zadawać będą, przeraża mnie wszystko związane ze
            zmianami, np pakowanie-wszak codziennie należy zapakować, a to dodatkowe
            ćwiczenia na angielski, religię, w-f, basen itp.
            • mama_dorota Re: IV klasa:((( 06.10.09, 18:43
              Mnie też nigdy nie przeszło, aż do tamtego momentu, zresztą poruszę to
              zagadnienie na wywiadówce, bo uważam, że pani (chyba zaraz po studiach) nie
              dostosowała się jeszcze do dzieci.
    • ona_green Re: IV klasa:((( 06.10.09, 16:22
      u mojej corki matematyczka robi sprawdziany na czas: ocenia tylko prace
      pierwszych 5 osob, takie sprawdziany sa na prawie kazdej lekcji...
      stwierdzila podobno, ze dzieci musza sie nauczyc szybko wykonywac obliczenia...
      niby prawda, ale np. moja corka juz sie nawet nie stara, bo i tak nigdy nie jest
      w pierwszej piatce...
    • jakw Re: IV klasa:((( 06.10.09, 20:06
      alinka_li napisała:
      > Poza tym nawał prac domowych ogromny, wczoraj pracowała od
      > 18 do 22 z przerwą na posiłek. Fakt, nie co dzień tak jest, poza
      tym musiała
      > wczoraj nadrobić pracę zadaną przedwczoraj o której zapomniała.
      Zastanówcie się, czy lekcji nie dałoby się odrabiać wcześniej? O 18
      córka jest już pewnie zmęczona i odrabianie lekcji o tej porze jest
      jednak mniej wydajne (zwłaszcza o 21 czy 22).
      • morekac Re: IV klasa:((( 06.10.09, 22:35
        O 18
        > córka jest już pewnie zmęczona i odrabianie lekcji o tej porze
        jest
        > jednak mniej wydajne (zwłaszcza o 21 czy 22).

        A to już zależy od egzemplarza...
        • jakw Re: IV klasa:((( 07.10.09, 00:21
          Akurat w tym przypadku małą wydajność chyba widać po czasie
          odrabiania...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja