alinka_li
24.09.09, 12:36
Córka rozpoczęła naukę w czwartej klasie. W poprzednich latach było tak:
całkowicie samodzielnie odrabiała lekcje, pakowała się, wyniki w nauce-
świetne. Teraz: ciągle zapomina o zadanych pracach domowych, często nawet NIE
WIE że cokolwiek pani mówiła na ten temat i dopiero w szkole dowiaduje się na
lekcji. Ostatnio nie wiedziała o zapowiedzianym sprawdzianie z niemieckiego-
nic nie napisała

Poza tym nawał prac domowych ogromny, wczoraj pracowała od
18 do 22 z przerwą na posiłek. Fakt, nie co dzień tak jest, poza tym musiała
wczoraj nadrobić pracę zadaną przedwczoraj o której zapomniała. Czyli
zaległości. Wracamy do początków edukacji, czyli sprawdzanie lekcji, plecaka,
wspólne odrabianie lekcji (matematyki szczególnie). Wiem, to pewnie minie,
mała wdroży się do nowych, większych obowiązków, ale na razie ona jest bardzo
zmęczona i zniechęcona, a ja trochę przerażona całokształtem. Przeskok między
3 a 4 klasą jest jak przepaść. Generalnie to nie oczekują jakiś rad, chciałam
tylko się wygadać, przecież w domu muszę być pełna optymizmu i energii by
wspierać córkę i tak wszystko organizować, by miało to ręce i nogi

Ale może
nie tylko ja mam takie odczucia? Piszcie, jak u Was dzieciaki sobie radzą