justysia72 06.10.09, 11:08 Patryk jest bardzo przejęty, nie chce zdradzić jaki będzie repertuar, ale uczył się kilku wierszyków i pisenek )) No to teraz będzie już prawdziwym szkolniakiem )) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanna Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 06.10.09, 12:24 U nas za tydzień 14 X, w Dzień Eduakacji Narodzowej Odpowiedz Link Zgłoś
czamon Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 06.10.09, 14:08 u nas 14 X jest dniem wolnym od zajęć. Pasowanie mamy 28X Odpowiedz Link Zgłoś
kasinka75 Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 06.10.09, 19:42 U nas jutro-czyli-7.X.Wierszyki też "wystukane' A za tydzień-też wolne -nie wiem-mało mają nauczyciele wolnego czy jak? Przez ich wolne ja też musze wziąc przymusowe wolne. W "moich czasach" normalnie szło się do szkoły-były akademie,może jakieś skrócone lekcje ale nie całkiem dzień wolny. A akademia jakaś tez będzie tylko chyba dzień wcześniej,bo uczą sie jakichś wierszyków... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 07.10.09, 11:48 U nas jutro. Dzieci dostały króciutkie wierszyki, żeby się całość nie przedłużyła za bardzo. Nie znam żadnych szczegółów. Składka była po 15 zł więc coś chyba będzie Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 10.10.09, 18:43 u nas pasowanie dopiero 27 października. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik My już po 10.10.09, 21:11 Jakoś tak szybko to minęło bez zbytnich emocji. O 12 uroczystość na sali gimnastycznej. Wierszyki, piosenki potem ślubowanie, pasowanie, poczęstunek w klasie (tylko dzieci i nauczyciele, rodzice czekali na korytarzu)i o 13 było już po wszystkim. Aha następnego dnia Aga przyniosła do domu pamiątkowe zdjęcie w oprawie z życzeniami od wychowawczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: My już po 10.10.09, 21:20 Oj to rzeczywiście trochę dziwne i przykre. Tu jedzą jedni a drudzy zaproszeni jak rozumiem stoją za drzwiami, hmm. U nas jeszcze nie było, będzie 14-tego. Zapowiada się niezłe weselisko Każdy rodzic przyciąga z domu coś do jedzenia lub picia. Przewodnicząca tego pilnuje, żeby nie było za dużo picia/za mało jedzenia lub odwrotnie. I do tego każda klasa jeszcze swój tort z tarczą. Nie pamiętam czegoś takiego u siebie. Ale czasy były inne, stało się w kolejkach więc takich imprez brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
justysia72 Re: My już po 11.10.09, 23:03 No i my już po, piszę dopiero dzisiaj, bo zaraz po uroczystościach wyjechaliśmy sobie na weekend ))) Imprezka zaczęła się o godz. 11.00, dziciaczki śpiewały i mówiły wierszyki, całkiem całkiem wypadła oprawa artystyczna. Pan dyrektor wielkim długopisem pasował każdego ucznia, a sami uczniowie otrzymali dyplomy. Potem był poczęstunek dla dzieci i kawka dla rodziców ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasinka75 Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 13.10.09, 17:19 No to u nas się odbyło. Uczucia mam mieszane. Klasy sa 2 czyli razem 46 dzieci.Dzieci mówiły oczywiście wierszyki i ni to spiewały ni mówiły piosenkę,która miała chyba z 20 zwrotek . Na początku było przywitanie przez kolegów ze starszych klas-dziewczyna jakoś wypadła ale chłopak (na oko 5-ta klasa)-tragedia-czytał na poziomie mojej 7-latki .POtem wystapił wicedyrektor-poracha na całej linii-zupełnie nieprzygotowany-nie potrafił sklecić ładnego zdania do tych dzieci...Dostał wiązanki od obydwu klas i potem jedna chciał wręczyć dyrektorce-akurat przechodził koło mnie,więc cytuje "chcesz tą kapustę?"-burak jeden. Oczywiście pasował każde dziecko wielkim ołówkiem,potem panie wręczały każdemu dziecku dyplomy a potem jeszcze książki (brakujące części do podręcznika,które teraz dotarły),więc wszystko to trwało i trwało. POtem była część rozrywkowa,prowadzona przez profesjonalistów (znamy z przedszkola),więc dzieci i rodzice fajnie się bawili. POtem na chwilkę poszlismy do klasy-dzieci podziękowały Pani za przygotowanie (znów kwiaty),napiły się soczków i poszliśmy do domu. Całość trwała chyba 2 godziny (od 17-tej) Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: W piątek mamy pasowanie na ucznia :)) 15.10.09, 22:26 U nas tez po, szybko poszło, bez poczestunku, obie klasy razem (dwie są). Pani dyrektor pokazała dzieciom sztandar i objaśniła, co jest na każdej stronie, oraz opowiedziała (krótko) o patronie, co mi się bardzo podobało. Były wierszyki i piosenki, slubowanie, pasowanie , rozdanie legitymacji, dyplomow i prezentów (kubki z Kubusiem Puchatkiem, durnota). Wczesniej wystapiła pani z Rady Rodziów i wsuneła glodny kawałek o końcu dzieciństwa (bllee...) No, ale czepiac się nie mam o co, bo jako osoba aspołeczna średnio się orientuje, co tam robia w klasie. Nawet Młodego wysadzam na parkingu i sam sobie idzie, więc nie gadam z matkami za czesto. A teraz klu: po wystepie podchodze porobic zdjęcia, pani wychowawczyni przyskakuje do mnie, że Mlody tak sobie dobrze poradził i zapamiętał kwestie i powiedzial powaznie, i bezbłędnie ... Mlody miał dwuwiersz, usmiechnełam się więć uprzejmie z podziękowaniem , mysląc o co chodzi i poszliśmy. A potem mąż mi powiedział (bo on wyższy jest niż ja i lepiej widział), ze Młody z druga dziewczynka podszedł do sztandaru i slubował w imieniu klasy No, to dopytauje Mlodego, a on mówi: tak, pani nas wybrała jako wzorowych uczniow i najgrzeczniejszych. - Brawo synku, ale czemu mi wczesniej nie powiedziałes?! - Bo chciałem, zebys miała niespodziankę. No i miałam... przegapioną niespodzianke . Odpowiedz Link Zgłoś