Tak .. po cichu powiem, ze wiedziałam że tak będzie
Jak wiadomo nie każdy Chomontkiem zostanie, ale mnie trafił się wyjątkowy
antytalent
No i dostał 1, bo nawet podbić 3x nie zdołał ;-( W perspektywie jest
sprawdzian z siatkówki (podbicia dolne, górne) ... i to też kiesko widzę. No
cóż - nie każdemu Bozia dała - ja to wiem. Kłopot w tym, że Młody przeżywa owe
niepowodzenia co generalnie działa na niego demotywująco. Tym bardziej, że Pan
oświadczył: "Nic nie ćwiczyłeś" (co się mija z prawdą - mój błąd, że nakazałam
kopanie w domu piłką od siatkówki, a nie footbolówką. Mamy sąsiadów z
niemowlakiem piętro niżej ... ;-/)
Macie jakieś sposoby na wytłumaczenie nauczycielowi, że zawodowego piłkarza z
niego nie zrobi

bo coś się obawiam, że rozmowa "na szczeblu" mnie nie
minie w przyszłości

Z góry dziękuję.