biurko w pokoju dziecka

24.09.10, 22:06
Witam
chciałam zapytać was o opinię, czy burka w pokoju dziecka (takie w wieku szkoła podstawowa i gimnazjum) są niezbędne?
Mi się wydaje, że przynajmniej w tych pierwszych latach szkoły dziecko i tak najczęściej odrabia zadanie na stole w jadalni itp przy rodzicach.
Nie jestem też za tym, aby dziecko miało swój osobisty komputer w swoim pokoju, lepiej niech korzysta z tego ogólnego (u nas w kuchnio-salonie), więc odpada problem gdzie komputer postawić.
Ja ze swoich szkolnych i studenckich czasów pamiętam, że przy biurku rzadko siedziałam, uczyłam się na łóżku, podłodze etc. Biurko zawsze mi zajmowało niepotrzebnie miejsce.




    • kocianna Re: biurko w pokoju dziecka 24.09.10, 22:35
      Młoda przy własnym stoliku m.in. maluje farbami i nigdzie indziej nie wolno jej tego robić samodzielnie.
      Rysuje, uzupełnia przedszkolne podręczniki, pisze listy do ukochanego (tak, tak) na podłodze. Od jutra zaczynamy szkołę, to się przekonam, czy jej biurko potrzebne, czy nie.
      • ata-07 Re: biurko w pokoju dziecka 24.09.10, 22:44
        Jeżeli masz miejsce,dobrze,żeby miala swoje miejsce. Moja nie ma,odrabia na stole,to w kuchni,to w pokoju,tam,gdzie jest sama i ma spokój. Ale myślę,ze jeżeli ma swoj pokoj Twoja corka,to lepiej,żeby odrabiala zawsze w jednym miejscu,nie będzie się tak rozpraszac.
      • joa66 Re: biurko w pokoju dziecka 24.09.10, 22:47
        Biurko może niekoniecznie, ale przynajmniej jakiś stół.

        Nawet jezeli lekcje robi z jedną nogą na suficie a drugą za kaloryferem.

        Albo robi lekcje w kuchni.

        Uważm, że dobrze kiedy dziecko może mieć SWOJE miejsce do pisania, robienia lekcji itd. Nie zawsze na przykłąd da się przygotować obiad czy kolację bez zajmowania stołu, a trudno ustalać za każdym razem takie rzeczy. Nie zawsze dziecko zrobi całą prace domową od razu , np. jakiś projekt plastyczny musi wyschnąć i wygodniej zostawic cały bajzel na biurku i zjeśc kolację przy stole w kuchni a potem wrócić do lekcji.
    • kkokos Re: biurko w pokoju dziecka 24.09.10, 22:41
      nie bardzo rozumiem - czyli do pewnego momentu tylko przy rodzicach, a potem, gdy lekcji pisemnych dużo (np. stos zadań z matmy, z biologii, historii i wypracowanie z polskiego) to na kołdrze? zwłaszcza zadania z geometrii świetnie się będzie odrabiać na leżąco. czy w kuchnio-salonie jednocześnie z oglądaniem telewizji?

      biurko jest uczniowi absolutnie niezbędne. musi mieć gdzie rozłożyć książki na WŁASNYM kawałku blatu, a nie spodziewając się w każdej chwili tekstu "zabierz to wszystko, bo obiad podaję". musi mieć gdzie robić własny bałagan i uczyć się go ogarniać (bo to jednak co innego niż bałagan w zabawkach).

      zupełnie nie pojmuję, jak można nie widzieć różnicy między podstawówką a studiami.
      a co do komputera - pełna zgoda, nie musi mieć własnego od początku szkoły. a jak już będzie miało, to też raczej nie na tym biurku, na którym odrabia lekcje.
    • allija Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 02:01
      Jeden z moich synów sporadycznie korzystał z biurka, które zresztą zawsze miał do dyspozycji. Jednak lekcje najczesciej odrabiał leżąc na podłodze /mlodszym będac/ lub na łóżku /starszy/. Niemniej biurko uwazam za potrzebne, przynajmniej miał gdzie schować zeszyty, przybory, ksiązki, czyli przydają sie półki, szafki, szuflady bo na blacie z reguły był śmietnik.
      Teraz syn juz studiuje i nagle przypomniał sobie o biurku, zrobil tam porzadek i na blacie stanął jego osobisty komputer - do tej pory korzystał z laptopa /na łóżku oczywiście/ lub komputera jak u ciebie, "centralnego".
      Moim zdaniem biurko to atrybut ucznia i warto wstawić do pokoju, nigdy nie wiadomo kiedy młoda/młody do niego dojrzeje. Zresztą, nie można dziecka zmuszać do odrabiania lekcji na podłodze, niech sam wybierze gdzie woli to robić.
      Dodam, że ja zawsze tęskniłam do swojego osobistego biurka czy choćby sekretarzyka, może dlatego ze lekcje odrabiałam przy stole, u mnie faktycznie nie było miejsca na biurko.
      • kanna Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 19:26
        W życiu bym nie pozwoliła moim dzieciom pisac na leżąco....
        • allija Re: biurko w pokoju dziecka 27.09.10, 00:05
          dzieckiem bedąc bawil się na podłodze /dywanie/ wiec moze uznał, że jest to takze dobre miejsce do odrabiania lekcji i właśnie tam czuł sie najlepiej, nie wiem. Mialam sie z nim szarpać i usadzać na siłę przy biurku? wiedział do czego służy, w kazdej chwili mógł z niego skorzystać. Obecnie nie ma wad postawy i pisze starannie, o wiele ładniej/czytelniej niż jego młodszy brat korzystajacy z biurka.
          Czemu miałyby służyć te zakazy? poza niezdrową atmosferą w domu.
    • morekac Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 06:20
      U nas niezbędne.
    • lolinka2 Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 08:10
      biurko to podstawa - a dla przedszkolaka dopasowany wysokością stolik.
      Dziecko musi łapać nawyki, że lekcji nie odrabia się na dywanie/łóżku/stole kuchennym, tylko jest miejsce do tego, sprzyjające koncentracji i zapewniające przestrzeń na rozłożenie gratów bez ryzyka, że znajdą się na nich ślady twórczości kulinarnej rodziców smile

      A odrabianie lekcji z dzieckiem - w sensie stałego siedzenia nad nim - IMHO głupota. Rozumiem dzielenie lekcji na etapy i kontrolowanie poszczególnych, ale dzieciak musi czuć własną odpowiedzialność i rolę sprawczą w całym procesie, to w końcu dziecko a nie rodzic chodzi do szkoły.
      • znowuniedziela Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 08:51
        ok, niech odrabia lekcje gzie rodzice, ale niech tez uczy się samodzielności przy własnym biurku/stoliku.
        co do komputera osobistego-mój ma-akurat się przydaje półeczka pod blatem na laptopik-ale korzysta sporadycznie po godzinach nauki ok 10-15' smile
    • mama303 Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 08:53
      Absolutnie konieczne, o ile tylko jest miejsce.
      Moja córka idąc do szkoły dostała uroczyście biurko, gdzie z radościa pochowała sobie swoje szkolne wyposażenie. Ma tam tez tablicę korkową gdzie przyczepiamy różne ważne rzeczy do zapamietania.
      Ona od poczatku odrabia lekcje tylko przy biurku, nie wyobrażam sobie aby szwendała się z książkami i zeszytami po innych pomieszczeniach domowych. Ona tez sobie nie wyobraża.
    • angazetka Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 10:47
      Zaskakujące pytanie. Jasne, że niezbędne. Nawet jeśli czasem odrabia się lekcje przy "wspólnym stole". Dziecko musi mieć miejsce do samodzielnej pracy w ciszy. Nie wyobrażam sobie inaczej.
      • majaa Re: biurko w pokoju dziecka 28.09.10, 15:31
        Podpisuję się pod tym rękami i nogami.
    • ariana1 Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 10:52
      Moja 9 latka MUSI mieć swoje buirko, bo inaczej nie odnalazłaby się nigdzie ze swoim bałaganem. Biurko jest zaś na tyle pojemne, że pomieści wiekszość tego bałaganu. Komputera osobistego nie posiada a ze wspólnego i tak rzadko korzysta. Mimo to biurko dla ucznia to mebel niezbędny moim zdaniem.
    • jakw Re: biurko w pokoju dziecka 25.09.10, 16:21
      U nas przez 4 czy 5 klas biurko starszej nie służyło do odrabiania lekcji tylko do składowania bajzlu z całego pokoju. Na pewno dziecko musi mieć miejsce, gdzie w spokoju może odrobić lekcje. Kwestia czy to będzie stół w kuchni, jadalni czy biurko w pokoju to sprawa pewnie mniej istotna.
    • nangaparbat3 dygresja 25.09.10, 16:47
      PPrzypomniały mi się dawne czasy, kiedy spędzałam całe popołudnia i wieczory u sąsiadów w kuchni. Kuchnia była wielka, pośrodku stał stół i przy tym stole moja o trzy lata starsza koleżanka albo odrabiała lekcje, albo bawiłysmy się razem - w szkołę. W tym czasie jej mama krzątała się gotując, zmywając, cały czas coś robiła "przy garnkach". W kącie stało krzesło, siedział na nim dziadzio i od czasu do czasu coś opowiadał (na przykład jak podczas I wś chorował na cholerę), i co trzecie słowo powtarzał "tak, panie". Było ciepło, spokojnie, ale nigdy nudno, a przede wszystkim bezpiecznie.
      Myślę, że taką "kuchnią" powinny byc wielkie pokoje dzienne z aneksem kuchennym (czy bez), miejsca w których toczy się życie rodziny, każdy może robic coś innego, a jednocześnie wszyscy są razem, a w każdym razie dziecko ma mamę pod ręką.
      Trochę nie na temat napisałam, ale bardzo mi się podoba pomysł, że dziecko odrabia lekcje w jadalni przy rodzicach (byle samodzielnie), a nie w pokoju na piętrze.
      • joa66 Re: dygresja 25.09.10, 17:15
        " Trochę nie na temat napisałam, ale bardzo mi się podoba pomysł, że dziecko odra
        > bia lekcje w jadalni przy rodzicach (byle samodzielnie), a nie w pokoju na pięt
        > rze. "

        Nie każdy ma piętro wink

        A poważnie - w każdym domu powinno byc miejsce gdzie domownicy spędzają razem czas i nie tylko raz w tygodniu. Natomiast ze wielu względów, omówionych powyżej, warto-jezeli to mozliwe-zeby dziecko miało też swoje miejsce -biurko czy stół, łóżko , szafę.

        Naprawdę - to nie oznacza izolacji smile

      • joa66 Re: dygresja 25.09.10, 17:23
        p.s. też miałam w liceum koleżankę, która nie miała swojego biurka , ani nawet pokoju. Życie dzienne rodziny toczyło się w wiekszości wielkim pokoju, z dużym stołem. Zawsze przysiadała sie mama, bardzo ciekawie się z nią rozmawiało, czasami wpadał brat arysta i stary wujek z sumiastym wąsem opowiadający o kresach. Było bardzo ciepło i fajnie. Potem wracałąm do domu ze swoim pokojem i biurkiem. Moja kolezanka tam zostawała. Do tej pory ma żal/uraz, że nie miała swojego miejsca (bo organizacyjnie było to możliwe)
      • jagoda2 Re: dygresja 25.09.10, 19:49
        Myślę, że taką "kuchnią" powinny byc wielkie pokoje dzienne z aneksem kuchennym
        > (czy bez), miejsca w których toczy się życie rodziny, każdy może robic coś inn
        > ego, a jednocześnie wszyscy są razem, a w każdym razie dziecko ma mamę pod ręką
        > .
        > Trochę nie na temat napisałam, ale bardzo mi się podoba pomysł, że dziecko odra
        > bia lekcje w jadalni przy rodzicach (byle samodzielnie), a nie w pokoju na pięt
        > rze.

        Dokładnie. Moja córka również odrabia lekcje w kuchnio-jadalni smile)).
        Kupiłam biurko, ale najmniejsze z możliwych i z tylko jedną szufladą. Uznałam, że na etap I-III w zupełności wystarczy, bo pewnie i tak nie będzie wykorzystywane w celach "naukowych". I faktycznie - lekcje córka odrabia w "kuchni", natomiast biurko wykorzystuje do prac własnych - rysowania, pisania (jeśli ma ochotę), bawienia się w szkołę, robienia przy nim czegokolwiek z użyciem artykułów papierniczych. Pomijając fakt, że na biurku jest zazwyczaj ogroooomny nieporządek i obowiązkowe sprzątanie biurka raz w tygodniu.
        Podsumowując: biurko może być malutkie na pierwszym etapie edukacji, na dalszych etapach pewnie nabierze stosownego znaczenia i być może trzeba będzie wymienić je na większe (tak zakładam). Z góry założyłam również, że biurko (blat) może ulec zniszczeniu przez pierwsze 3 lata użytkowania, dlatego kupiłam małe i tanie biurko, licząc się z koniecznością wymiany na nowe i bardziej funkcjonalne. O własnym komputerze w pokoju - póki co - mowy nie ma.
        • fogito Re: dygresja 25.09.10, 21:56
          Mój syn sześcioletni syn ma biurko od roku. Odrabia przy nim lekcje. Jeśli jest miejsce to dziecko powinno miec swój kawałek stołu do pracy w ciszy i skupieniu.
          • jagoda2 Re: dygresja 25.09.10, 23:06
            Tak, ale moja córka sama, świadomie, wybiera inne miejsce do odrabiania lekcji. Ja w to nie ingeruję - jeżeli woli kuchnio-jadalnię - z jakichś względów woli tu odrabiać lekcje - proszę bardzo, nie mam nic przeciwko temu.
            W swoim pokoju natomiast córka lubi bawić się sama, wręcz nie pozwala nikomu wchodzić podczas zabawy, ew. każe zapukać i to też uważam za ok.
            • mama303 Re: dygresja 26.09.10, 08:16
              jagoda2 napisała:

              > Tak, ale moja córka sama, świadomie, wybiera inne miejsce do odrabiania lekcji.

              Ja bym się nie zgodziła bo moja ma troche problem z koncentracją. Miałaby oczy dookoła głowy i buzia by jej sie nie zamykała.
            • nangaparbat3 Re: dygresja 26.09.10, 19:06
              O, to taki typ jak moja. Lekcje odrabiała u mnie, za to na drzwiach swego pokoju napisala: Pukac, stac i czekac.
          • nangaparbat3 Re: dygresja 26.09.10, 00:19
            Moje dziecko ma biurko we własnym pokoju od 12 lat (lub więcej). Najpierw odrabiało lekcje leżąc na podłodze, a od kilku (10?) lat przy stole w moim pokoju.
            Oczywiście babcia uważa, że to zgroza, bo stół jest okrągły.
            • ata-07 Re: dygresja 26.09.10, 17:33
              Ja zawsze odrabialam lekcje w kuchni lub w pokoju pzry okrąglym stole. W kuchni bylo gorzej,bo ciągle mama krzątala się,smażyła,co mnie ciągle rozpraszalo i nie myślalam o lekcji,dlugo odrabialam. W pokoju przy stole okrąglym bylo super,spokoj i caly stoł dla mnie,jezeli akurat siostry nie odrabialy też przy nim sad. Zawsze żałowałam,że nie mam swojego biurka sad.
      • mama303 Re: dygresja 26.09.10, 08:09
        Zdecydowanie wolę opcje - własny pokój na piętrze. Sprzyja koncentracji a nie kazdy potrafi sie wyłączyć. Dla osób szczególnie towarzyskich /jak moje dziecko/ nie do wykonania jest poprawne i sprawne odrobienie lekcji we wspólnym pokoju smile
    • alabama8 Re: biurko w pokoju dziecka 27.09.10, 12:25
      A właśnie że własne biurko NIE jest niezbędne.
      Dotychczas panowało przekonanie, że tylko własny cichy kącik, z własnym biurkiem, szafeczką i krzesełkiem pozwala na skupienie się i efektywne przyswajanie informacji - czyli naukę. A okazuje się że nie - własny cichy kącik sprzyja głównie markowaniu nauki. Najlepsze efekty nauki osiąga się zmieniając otoczenie.
      Przypomnijcie sobie jak to jest podczas jazdy samochodem po autostradzie. Na początku patrzysz w skupieniu, ale po jakimś czasie przestajesz widzieć szczegóły i cała podróż zamienia się w jedno pasmo wrażeń z którego niewiele się pamięta.
      Żeby się uczyć efektywnie należy zmieniać miejsce nauki - tak by przyswajany materiał kojarzył się z coraz to nowymi miejscami, a miejsca z przyswojoną nauką. Lasek z wkuwaną algebrą, kanapa w salonie z lekturą, stół w kuchni z matmą, a szkolna biblioteka z angielskim...
      Umysł szybko męczy się monotonnym, cichym kącikiem do nauki - NIE - własny STÓŁ NIE jest niezbędny wink
      • joa66 Re: biurko w pokoju dziecka 27.09.10, 15:26
        A co zrobić kiedy dziecko ma rozłożone prace plastyczne nad którymi pracuje a mama chce obiad podawać?

        Grafik używania stołu w domu?
        • indigo_kid Re: biurko w pokoju dziecka 27.09.10, 17:08
          joa66 napisała:
          > A co zrobić kiedy dziecko ma rozłożone prace plastyczne nad którymi pracuje a m
          > ama chce obiad podawać?
          >
          > Grafik używania stołu w domu?



          Taka kwestia akurat chyba nie jest dobrym argumentem za biurkiem, przecież wiadomo mniej więcej, kiedy ten obiad mama/tata poda, wcześniej widać, że przygotowuje, można też poprosić dziecko o przeniesienie schnących prac plastycznych, sprzątniecie zeszytów na czas obiadu.
          Ja w wieku podstawówkowym, kiedy odrabiałam zadania u siebie, przy biurku na czas jedzenia obiadu i tak musiałam posprzątać na biurku, pozamykać książki i zeszyty.

          • kkokos Re: biurko w pokoju dziecka 28.09.10, 19:38
            przecież wiad
            > omo mniej więcej, kiedy ten obiad mama/tata poda, wcześniej widać, że przygotow
            > uje, można też poprosić dziecko o przeniesienie schnących prac plastycznych, sp
            > rzątniecie zeszytów na czas obiadu.

            tia.... ty w pracy też lubisz, jak właśnie gdy świetnie ci się coś robi, szef przychodzi i mówi "pani kasiu, pani tu szybciutko złoży powpina te faktury z powrotem i złoży segregatory, bo mnie teraz ten stół potrzebny, a jak skończę, to się pani będzie mogła rozłożyć jeszcze raz"?
            nie rozumiem, dlaczego ludziom się wydaje, że mogą swoim dzieciom bezkarnie utrudniać życie w taki sposób, który zastosowany wobec nich samych przyprawiałby ich o furię.

            > Ja w wieku podstawówkowym, kiedy odrabiałam zadania u siebie, przy biurku na cz
            > as jedzenia obiadu i tak musiałam posprzątać na biurku, pozamykać książki i zes
            > zyty.
            a po co, na litość boską??
      • mama303 Re: biurko w pokoju dziecka 28.09.10, 18:35
        alabama8 napisała:

        > A właśnie że własne biurko NIE jest niezbędne.
        > Dotychczas panowało przekonanie, że tylko własny cichy kącik, z własnym biurkie
        > m, szafeczką i krzesełkiem pozwala na skupienie się i efektywne przyswajanie in
        > formacji - czyli naukę.

        Nie "dotychczas" tylko tego uczy doswiadczenie. Może niektórzy umieją przyswajać wiedzę byle gdzie, ale wiekszość - nie.
      • kkokos Re: biurko w pokoju dziecka 28.09.10, 19:45
        > Umysł szybko męczy się monotonnym, cichym kącikiem do nauki - NIE - własny STÓŁ
        > NIE jest niezbędny wink

        mylisz dwie rzeczy - uczenie się i odrabianie lekcji. co innego przyswajanie jakiejś partii materiału, powtarzanie, czytanie kilka razy, by zapamiętać itd., a zupełnie co innego słupki z matmy, przekształcanie równań, ćwiczenia z fizyki czy chemii, zadania do rozwiązania, krótkie i dłuuuuugie prace pisemne z polskiego itd. no niestety tak jest świat urządzony, że wypracowanie - zwłaszcza w podstawówce - wygodniej się pisze przy biurku, a nie zwisając do góry nogami z żyrandola, nawet jeśli ta pozycja sprzyja zapamiętywaniu charakterystyki stref klimatycznych np.
    • indigo_kid wspólny pokój, jedno, więcej biurek? 27.09.10, 17:12
      A to mam jeszcze jedno pytanie, bo widzę, że jednak większość uznaje wyższość biurka nad "byle gdzie": jeżeli rodzeństwo ma wspólny pokuj, to każdy ma swoje biurko, czy raczej wspólne?
      Mam nadzieję, ze jeszcze się nie zmęczyliście moimi pytaniami, mam dwójkę dzieci i planuję meblowanie ich pokoju, biurko wejdzie, ale się zastanawiam, czy kosztem biurka nie zostawić im trochę wolnej przestrzeni. Dlatego sonduję tu, co inni myślą, jakie maja doświadczenia w tej kwestii.
      • indigo_kid przepraszam za ort 27.09.10, 17:14
        pokój ma być oczywiście.
      • joa66 Re: wspólny pokój, jedno, więcej biurek? 27.09.10, 17:42
        To zalezy od wieku dzieci, od tego czy zamierzasz urządzić pokój meblami, które już masz czy kupowac nowe, jak często możesz wymieniac meble, od wielkości i kształtu pokoju, od temperamentu dzieci.

        Tak czysto teoretycznie , bo nie znam odpowiedzi na powyższe pytania, a dziecko mam jedno: ja chyba starałabym się wygospodarowac kącik z biurkiem, nawet malutkim dla każdego dziecka (chyba , że mogłabym wymienić umeblowanie za rok czy dwa)
        • penelopa40 Re: wspólny pokój, jedno, więcej biurek? 28.09.10, 12:09
          mam 1 dziecko, w czasach przedszkolnych miało stoliczek-biureczko kwadratowe małe, bo takie się do małego pokoiku mieściło,
          teraz ma swój duży pokoj, normalne porządne biurko, z nadstawką, na którym odrabia lekcje, od tego ma pokój żeby tam w ciszy i spokoju robić lekcje, a jeśli potrzebuje mojej pomocy to ja "bywam" u niej... aha, bawic i grać w gry lubi albo usiebie albo w mojej sypialni...
          aneks kuchenny nie nadaje się do robienia lekcji, w "salonie" niewielki owalny stół stoi z boku..., zresztą ja w kuchni spędzam minimum czasu... albo mniej....
          dla 2 dzieci kupiłabym 2 biurka.
          komputer nie w pokoju dziecka/dzieci, u nas stoi w jednym z przedpokoi, taki kącik biblioteczno-komuterowo-biurowy...
      • morekac Re: wspólny pokój, jedno, więcej biurek? 28.09.10, 12:28
        Dwa oddzielne biurka. Inaczej będzie wieczna afera biurkowa. wink
      • 71gosik Re: wspólny pokój, jedno, więcej biurek? 28.09.10, 15:31
        Każde dziecko swoje biurko, bo jak ktos napisał "afera biurkowa" gotowa. Bo jak jedno biurko to jak sie mają wymieniać, jeśli oboje akurat chcą odrabiać. Uważam, że własne biurko, własny kącik, własne sprzątanie i dbanie o porządek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja