Dodaj do ulubionych

Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S.

22.10.10, 21:47
Wiadomo,ze sa co najmniej dwie metody naboru,polska i amerykanska.
W Polsce sklada sie aplikacje oddzielnie do kilku (np 3) liceow i czeka na akceptacje,a jesli wszystkie 3 szkoly zaakceptuja,to wtedy jest zagwozdka tak dla szkol jak i dla ucznia.
W NYC wyglada to inaczej.
W gimnazjum kazdy dostaje aplikacje do liceum ,w ktorej wszyscy sa zachecani do wpisywania az 12 szkol.
Ja z corka nie poszlismy na maksimum i wpisalismy tylko 5.
Dziala to na zasadzie,ze jako pierwsza wpisuje sie ta najbardziej chciana itd.
Gdyby zadna z tych szkol jej nie przyjela,to idzie do rejonowej,ktora jest 5 ulic od nas.
Ta aplikacja jest do szkol bez egzaminow,ale przyjmujacych na podstawie stopni i corocznych egzaminow z angielskiego i matematyki.

Gdy ktos czuje sie na silach by isc do szkol dla najbardziej uzdolnionych to dostaje inna aplikacje,na ktorej tez moze wypisac do 8 szkol i jest podane miejsce i data gdzie trzeba sie stawic na egzamin.Egzamin jest JEDEN do wszystkich 8 szkol.

Pierwsza aplikacja do szkol bez egzaminow jest obowiazkowa,a ta druga do szkol z egzaminami tylko dla chetnych.

en.wikipedia.org/wiki/Specialized_High_Schools_Admissions_Test
W roczniku jest ok 90 tys uczniow i 29 tys idzie na te egzaminy do najlepszych szkol,a 6,106. uczniow zostaje przyjetych.

Najlepsza z tych szkol-Stuyvesant H.S. przyjmuje okolo 800 uczniow i za 2 dni corka idzie na egzamin.

Obserwuj wątek
    • verdana Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 22.10.10, 21:53
      Nie, w Polsce jest inny system. Wybiera się trzy szkoły. Jesli dostaniesz się do tej pierwszego wyboru, to tylko ona przyjmuje. Gdy nie - przyjmują do nastepnej. I w ostateczności do trzeciej. czyli nie ma żadnej zagwostki i zadnego wyboru. Dostaje się informacje, która szkoła przyjęła - w zaleznosci od wynikow i tyle. Czyli taki sam system - pierwsza to najbardziej chciana, druga mniej, a trzecia - najmniej.
      • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 22.10.10, 22:00
        To identycznie jak tutaj!
        Od kiedy to wprowadzono,bo u nas ten system od zawsze,albo od Indian jak my to mowimy?
        I czy jest jeszcze rejonowa do ktorej wpadasz,jak zadna z wymienionych Cie nie przyjmie?
        I czy sa egzaminy do tych najlepszych szkol?
        • morekac Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 22.10.10, 23:03
          Są egzaminy po gimnazjum. Od ich wyniku zależy liczba punktów przy rekrutacji wyżej. Druga część punktów zależy od ocen.
          System funkcjonuje już kilka ładnych lat, liceów rejonowych nie ma (i nigdy nie było, za to zawsze były do nich jakieś egzaminy - tu, w Polsce).
          W dużych miastach do najlepszych liceów idą uczniowie z najwyższą ilością punktów.
          • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 22.10.10, 23:25
            morekac napisała:

            > Są egzaminy po gimnazjum. Od ich wyniku zależy liczba punktów przy rekrutacji w
            > yżej. Druga część punktów zależy od ocen.

            Dokladnie tak moja corka zdawala do gimnazjum:
            1-Polowa punktow byla za egzaminy stanowe z 4 i 5 klasy.
            2-Polowa punktow byla z egzaminu wstepnego.

            > System funkcjonuje już kilka ładnych lat, liceów rejonowych nie ma (i nigdy nie
            > było, za to zawsze były do nich jakieś egzaminy - tu, w Polsce).

            Moze zle sie wyrazilem.Tutaj za liceum rejonowe uwaza sie to,ktore jest najblizej miejsca zamieszkania ucznia.
            I w takim liceum sa klasy ogolne dla wszystkich oraz klasy do ktorych sa wymagane b.dobre stopnie i dobre wyniki egzaminow stanowych z lat poprzednich.

            • maksimum Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 22.10.10, 23:31
              schools.nyc.gov/NR/rdonlyres/D6C3C010-DD6B-4B04-BFFB-3A9C240F27C9/0/SHSAT_Hndbk_0809_toDOE.pdf
              To sa przyklady egzaminow dla 13-latkow,ktorzy zdaja do Stuyvesant HS,Brooklyn Tech HS i 6 innych szkol.
              TRudnosc polega na tym,ze na prawie 100 pytan jest tylko 150 minut,czyli ptaktycznie nie ma czasu na dlugie zastanawianie sie.
              Sa tez na poczatku przyklady aplikacji i jak trzeba wypelniac.
              Wiekszosc uczniow nie zdazy odpowiedziec na wszystkie pytania.Moj syn nie zdazyl zrobic ostatnich 4 zadan,a jego znajoma chyba az 7.
              • morekac Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 07:24
                Myślisz, że przy polskich egzaminach jest? Też nie ma. wink
                • maksimum Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 17:23
                  morekac napisała:

                  > Nadal nic nie wyjaśniłeś. Nawet jeśli Polska dziwnie wskoczyła, faktem jest, że
                  > jest/bywa wyżej niż Stany, a Finowie są od lat najlepsi w tych testach.
                  > Podobno (gdzieś takie wyjaśnienie kiedyś czytałam, ale nie pamięta, gdzie) to d
                  > latego, że ich podstawówka jest wzorowana jest na szkole z NRD-ówka - jest 8 cz
                  > y 9-letnia i dopiero potem dokonuje się potem pierwszej segregacji uczniów.
                  > BTW: ilu osobiście znasz Finów, że uważasz, że są zamuleni? Rozkład mułowatośc
                  > i w populacji jest rozkładem normalnym - podejrzewam, że Szwedzi, Amerykanie, F
                  > inowie czy Polacy mają podobny udział 'mułów' czy 'geniuszy'. Inna sprawa, co z
                  > tym potem robią.
                  ------------
                  Bo ci 15-latkowie pozniej ewentualnie ida na studia i co wtedy sie okazuje...?
                  Wtedy sie okazuje,ze najlepsze uczelnie na swiecie sa w ...USA a nie w Finlandii.

                  www.webometrics.info/top12000.asp
                  A gdzie sa polskie uniwersytety?

                  www.webometrics.info/rank_by_country.asp?country=pl
                  Finskie ciut jakby lepiej:

                  www.webometrics.info/rank_by_country.asp?country=fi
                  Norwegia:

                  www.webometrics.info/rank_by_country.asp?country=no
                  a tacy ..Chinczycy:

                  www.webometrics.info/rank_by_country.asp?country=hk
                  www.webometrics.info/rank_by_country.asp?country=cn
                  Chinczykom to mozemy tylko pozazdroscic.
                  • verdana Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 18:04
                    A studiują na nich cudzoziemcy...
                    • maksimum Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 18:20
                      "The US government issues about 200,000 visas per year for foreign students, he said."

                      www.monstersandcritics.com/news/education/news/article_1292797.php/US_encourages_foreigners_to_keep_studying_at_American_universities
                      To nie jest duzo przy kilkunastu milionach studiujacych w USA.

                      en.wikipedia.org/wiki/Education_in_the_United_States
                      Na niektorych uczelniach potrafi byc 5% obcokrajowcow a czasami nawet wiecej,ale to sa wyjatki.
                  • afrikana Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 25.10.10, 00:56
                    Sami twórcy międzynarodowych rankingów przyznają, że porównywanie uczelni wyższych jest sprawą niezwykle trudną i pracochłonną. Musza oni rozwazyć wiele współgrających ze sobą czynników. Jednak głownymi zasadami, jakimi często kierują się twórcy takowych rankingów (np. QS World University Rankings) są pytania typu:
                    - ile studentów posiada uczelnia ?
                    - jakiego rodzaju i ile programów naukowych posiada uczelnia ?
                    - jaki jest poziom działań badawczych na uczelni ? Jak dużo publikacji zostało wydanych ?
                    No więc, jak myślisz: dlaczego polskie uczelnie nie szaleją w rankingach ? Podpowiem ci: Nasze uczelnie są BIEDNE po prostu. Tutaj chodzi o zasięg takich szkół, a są stosunkowo małe, do największych na świecie nie należą. Chodzi tutaj również o niewysoki poziom prowadzonych badań, jak wiadomo kasy brak. Tutaj nie chodzi o poziom nauczania jako tako sam w sobie. Bo niby jak oni mieliby go Twoim zdaniem sprawdzić ? To jest niemierzalne. Nie mamy ujednoliconych, wystandaryzowanych egzaminów końcowych. A nasi najlepsi studiują za granicą dlatego, ze tam mają KASĘ na badania naukowe. I tutaj o to chodzi. Nasi studenci nie są głupsi. Nasi studenci mają mniejsze możliwości z przyczyn od nich niezależnych. Ot co.
                    • maksimum Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 25.10.10, 01:39
                      afrikana napisała:

                      > Sami twórcy międzynarodowych rankingów przyznają, że porównywanie uczelni wyższ
                      > ych jest sprawą niezwykle trudną i pracochłonną.

                      Przede wszystkim jest kilka bardzo odmiennych sposobow porownywania uczelni.
                      Ja na swoj uzytek mam swoja metode,ktora mnie sie wydaje najlepsza,bo jest najbardziej porownywalna.
                      Bierzesz poziom SAT uczniow z jakimi uczniowie ida na poszczegolne uczelnie.
                      Kazda uczelnia ma progi SAT od ktorych przyjmuje studentow.
                      NYC zaczyna przyjmowac od 600 pkt z kazdej czesci SAT.

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=3186&profileId=6

                      Columbia U juz wymaga 680 pkt z kazdej z 3 czesci SAT:

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=3853&profileId=6
                      Harvard 690 pkt.

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=1251&profileId=6

                      Yale 700pkt.

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=4123&profileId=6
                      Princton tez 700 pkt:

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=4221&profileId=6
                      MIT z matematyki az 720 pkt

                      collegesearch.collegeboard.com/search/CollegeDetail.jsp?collegeId=4075&profileId=6
                      Syn juz mial w probnym SAT 2040 pkt czyli po 680 z kazdej czesci,czyli na Harvard ciut za malo,ale juz na Columbie sie lapie.Ja bym nawet wolal zeby na Columbii studiowal,bo bedzie w tedy w domu mieszkal.


                      > Musza oni rozwazyć wiele współ
                      > grających ze sobą czynników. Jednak głownymi zasadami, jakimi często kierują si
                      > ę twórcy takowych rankingów (np. QS World University Rankings) są pytania typu:
                      > - ile studentów posiada uczelnia ?
                      > - jakiego rodzaju i ile programów naukowych posiada uczelnia ?
                      > - jaki jest poziom działań badawczych na uczelni ? Jak dużo publikacji zostało
                      > wydanych ?

                      To dla mnie jest mnie interesujace,bo zalezy od kasy jaka uczelnia posiad lub nie i wtedy moze sciagnac najlepszych naukowcow i placic im gore kasy.

                      Nie dziwie sie wiec,ze najlepsi polscy studenci studiuja za granica.
                      • afrikana Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 25.10.10, 13:00
                        A dla mnie krótko: poziom z jakim na studia wchodzą, nie świadczy o poziomie z jakim wychodzą. To z jakim wchodzą świadczy o poziomie wiedzy wyniesionej ze szkoły średniej. Napisz mi lepiej jak oni sprawdzają FAKTYCZNĄ wiedzę i umiejętności wyniesione z poszczególnych uczelni po ich zakończeniu. To moze jedynie zweryfikować rynek pracy i życie. A tego nie da sie tak łatwo porównać. Za dużo tępaków znam po "najlepsiejszych" uczelniach i za dużo mądrych ludzi po szkołach mniej prestiżowych, żeby się na to wszystko nabaćwink
                        • maksimum Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 26.10.10, 17:15
                          afrikana napisała:

                          > A dla mnie krótko: poziom z jakim na studia wchodzą, nie świadczy o poziomie z
                          > jakim wychodzą.

                          Oczywiscie ,ze tak znaczy.Przeciez nikt nie idzie na studia sie obijac.Czym lepsza uczelnia tym drozsza a z tych pieniedzy moze zatrudnic najlepszych fachowcow w kazdej dziedzinie,ktorzy beda podnosic poziom studentow.


                          > To z jakim wchodzą świadczy o poziomie wiedzy wyniesionej ze sz
                          > koły średniej. Napisz mi lepiej jak oni sprawdzają FAKTYCZNĄ wiedzę i umiejętno
                          > ści wyniesione z poszczególnych uczelni po ich zakończeniu.

                          Do tego jest inny ranking,ktory pokazuje ile zarabiaja studenci danych uczelni w swojej pierwszej pracy oraz jak szybko po studiach dostaja pierwsza prace.
                          Po najlepszych studiach absolwencidostaja prace w ciagu pierwszych 3 miesiecy po studiach i zarabiaja w granicach 80 tys doll rocznie.

                          > To moze jedynie zweryfikować rynek pracy i życie.

                          O tym wlasnie mowie.

                          > A tego nie da sie tak łatwo porównać. Za dużo tę
                          > paków znam po "najlepsiejszych" uczelniach i za dużo mądrych ludzi po szkołach
                          > mniej prestiżowych, żeby się na to wszystko nabaćwink

                          Nie masz za bardzo szczescia,albo piszesz o Polsce.
                  • canuck_eh Re: Egzamin dla 13-latkow.Stuyvesant H.S. 26.10.10, 16:01
                    Maksiu, Ty jestes dobry w wyszukiwaniu - zrob mi owa przyjemnosc i podaj mi na ktorym miejscu jest ten fantastyczny uniwerek ojca dyrektora od geotermii?
                    Bo nie wiem czy ja slepa czy co bo go w rankingu nie znalazlamsmile
    • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 18:25
      a cel tego watku jest jaki?

      Poza tym ze w usa jest lepiej NAWET jesli system przyjmowania do liceum jest taki sam i zawsze byl podobny- kiedys po prostu liceum wybieralo sie jedno i zdawalo sie do niego egzamin a jak sie zdalo za slabo to sie szukalo z tym wynikiem innego. I wiadomo bylo ze gdzies cie przyjma. Niekoniecznie kolo miejsca zamieszkania.
      • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 19:08
        Kiedys to bylo tak,ze zdawalo sie do dwoch szkol egzaminy i czekalo na rezultaty.
        Obie szkoly gdzie zdawalem zaakceptowaly mnie i poszedlem do tej,w ktorej byla juz moja siostra.
        Cos mnie sie wydaje,ze moja corka ma wygorowane ambicje,a pojdzie do tej samej szkoly,co jej starszy brat.
        • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 21:09
          > Cos mnie sie wydaje,ze moja corka ma wygorowane ambicje,a pojdzie do tej samej
          > szkoly,co jej starszy brat.

          fascynujace
          • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 22:46
            Fascynujace jest to,ze bardzo zdolna dziewczyna nie wybrala jedynie slusznej drogi przygotowania do egzaminu do Stuyvesant HS i robila wszystko po swojemu bez mojej pomocy.Niestety taka uparta ona jest.
            Ja przygotowywalem syna i spokojnie zdal do Brooklyn Tech mimo ze tak zdolny jak ona nie jest.
            Zobaczymy jak jej jutro pojdzie i spokojnie poczekamy na wyniki do lutego.
            • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 23.10.10, 23:21
              chyba mi umknelo jaka jest jedynie sluszna droga ale czyzby pomoc wszechobecnego tatusia? to sie nie dziw tez bym miala wyrzyg.
              • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 04:02
                wieczna-gosia napisała:

                > chyba mi umknelo jaka jest jedynie sluszna droga ale czyzby pomoc wszechobecneg
                > o tatusia?

                Przeciez nie ma przymusu by chodzic do szkoly i wszystkiego mozna sie samemu w domu nauczyc. Nauczyciela tez nie musi byc w klasie,bo kazdy moze material z ksiazki przerobic.
                I pytanie pozostaje,czy dzieciak lepiej przyswoi z nauczycielem czy bez jego pomocy.

                > to sie nie dziw tez bym miala wyrzyg.

                Ty to chyba masz ten odruch chroniczny jak ktos ma inne zdanie od twojego.

                • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 06:26
                  znaczy co, do szkoly nie chodzila??

                  > Ty to chyba masz ten odruch chroniczny jak ktos ma inne zdanie od twojego.
                  nie no maksiu prosze cie nie przekladaj naszych wzajemnych relacji na ogol bo sie nie da. Ty jestes dla mnie special smile
                  • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 15:55
                    Do szkoly a i owszem chodzila,ale szkola do egzaminow do Stuyvesant HS nie przygotowuje i trzeba to zrobic we wlasnym zakresie.
                    Ja wiem jak to robic,bo dla mnie te zadania sa latwe i przygotowalem juz syna 3 lata temu,ale corka uwziela sie,ze wszystko sama bedzie robic-taka indywidualistka.
                    Nie bede ukrywal,ze mnie to troche pod........ .
                    • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 19:15
                      ale corka uwziela sie,ze wszystko sama bedzie robic-taka indywiduali
                      > stka.
                      > Nie bede ukrywal,ze mnie to troche pod........ .

                      a szkoda moglbys ukryc.
                      • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 20:06
                        Wlasnie zawiozlem ja na egzamin i zostawilem 5 ulic od szkoly,a ona nigdy w tej okolicy nie byla.
                        Powiedzialem jak ma isc,ale serce mnie drzalo,bo widac bylo ze sie bala.Troche czarnych na ulicach i to w obcej dzielnicy moze przyprawic o zawrot glowy,jak czlowiek przyzwyczajony jest do bialych i skosnych.
                        • wieczna-gosia Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 20:12
                          Naprawde Maksiu jednak rozwaz opcje ukrycia swoich przygod. Bo nie wiem czy taka dawke stanow zniose. I te emocje.
                          • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 23:39
                            wieczna-gosia napisała:

                            > Naprawde Maksiu jednak rozwaz opcje ukrycia swoich przygod. Bo nie wiem czy tak
                            > a dawke stanow zniose. I te emocje.

                            To zupelnie nie wchodzi w rachube,bo zycie to emocje i bez nich to nuda i smierc.
                            Wyobrazasz sobie przewidywalne zycie?
                        • fogito Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 20:23
                          Miejmy nadzieję, że nic się jej nie stanie. W końcu to Ameryka uncertain
                          • maksimum Re: Aplikacja do liceum.Stuyvesant H.S. 24.10.10, 23:37
                            fogito napisała:

                            > Miejmy nadzieję, że nic się jej nie stanie. W końcu to Ameryka uncertain

                            Masz racje.Nic jej sie stalo,bo to tylko Brooklyn a nie jakas Warszawa czy Wola Cygowska.

                            wyborcza.pl/1,75480,8543260,My_sie_nigdy_nie_nudzimy.html?as=3&startsz=x
                            Sama doszla do szkoly i tam spotkala kolezanke ze swojej szkoly i razem poszly na egzamin.
                            • maksimum Sam egzamin. 25.10.10, 00:09
                              No wiec do szkoly wpuszczali tylko tych z zaproszeniami a pozniej robili zdjecia,by nie bylo tak jak kilka lat temu,kiedy to Rosjanie wymyslili,ze mozna podstawiac kogos innego na egzamin a pozniej do szkoly pojdzie ten co zaplaci gotowka za dostanie sie do Stuyvesant czy Brooklyn Tech.
                              Nikt kto juz jest w tych szkolach nie odwazylby sie pojsc za kogos na egzamin,bo po rozpoznaniu na zdjeciach wylecialby ze szkoly.
                              Ale moglo byc tak,ze ktos z Bronx Science poszedl na egzamin do Brooklyn Tech i odwrotnie.
                              Zapuscil troche wlosy i wlozyl okulary itd.
                              Chce ja troche przyzwyczaic do nowego otoczenia i jej przyszlej szkoly i kazalem jej isc 5 ulic spod szkoly do glownej dwukierunkowej gdzie podjechalem samochodem.
                              Najbardziej bylem zadowolony z tego,ze po egzaminie corka nie plakala,bo syn nie wytrzymal napiecia i lze uronil.
                              No wiec pytam jak poszlo,a ona pewnie na to,ze napisala test gdzies na 70%,czyli z palcem w nosie powina sie dostac do tej szkoly co syn,bo na lepsza to troche za malo.
                              Spytalem tez czy zdazyla wszystko zrobic i wtedy powiedziala,ze skonczyla 12 minut przed koncem a pozniej przegladala test.
                              Jak zwykle wiekszosc uczniow nie zdazyla wszystkiego zrobic.
                              No wiec pocieszam ja,ze gdyby dostala sie tylko do Brooklyn Tech. to za rok moze jeszcze raz sprobowac dostac sie do Stuyvesant,a ona tu mnie mocno zaskoczyla i powiedziala,ze jak dostanie sie do Brooklyn Tech. to do Stuyvesant nawet nie bedzie probowala.
                              Moze chce chodzic do tej samej szkoly co brat,tak jak ja chodzilem do tej samej szkoly co moja siostra.
                              Acha i powiedziala,ze angielski byl dla niej duzo latwiejszy,bo matematyka byla calkiem inna niz na testach jakie przerabiala przed egzaminami.
                              • maksimum Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 01:52
                                Wtedy wszystkie uczelnie moznaby spokojnie poustawiac w rankingach wg tego jakiej wysokosci SAT potrzebne jest na przyjecie.
                                Syn ze swoim wynikiem 2040pkt spokojnie dostalby sie do NYU i dostalby tam stypendium i akademik albo za darmo albo za grosze,bo kazdej uczelni zalezy na zdolnych uczniach.
                                Na Columbie U. tez by sie zalapal,ale nie dostalby zadnego stypendium i za akademik trzeba by bylo placic.
                                Natomiast na Harvard,Yale czy Princton by sie nie zalapal.

                                SAT juz jest dostepne w Polsce i niemal na calym swiecie,wiec jego powszechniejsze stosowanie jest tylko uzaleznione od znajomosci angielskiego na swiecie.
                                Nie jest zadnym problemem wprowadzenie SAT na wszystkich uczelniach swiatowych i wtedy masz pelny obraz poziomu nauczania na calym swiecie.
                                Mysle,ze za jakies 10 lat wszystkie kraje angielsko jezyczne zaczna stosowac SAT a pozniej wszystkie inne kraje sie przylacza.
                                Sam chyba wiesz,ze juz teraz nawet w Polsce wszyscy najlepsi uczniowie znaja na tyle angielski,ze nia maja problemu z napisaniem SAT,a reszta co nie zna jezyka nie nadaje sie na najlepsze uczelnie swiatowe.
                                • fogito Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 08:30
                                  Ale po co ty to wszystko piszesz?
                                  • alabama8 Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 09:51
                                    fogito napisała:
                                    Ale po co ty to wszystko piszesz?
                                    T już nie pierwszy "dziwny" wątek tego autora. Zazwyczaj od czapy i zupełnie z innego bieguna niż nasz smile Odnoszę wrażenie, ża autor ma straszliwą ochotę pogadać, ale zapewne z powodu braków "lenguidżowych" nie może sobie swobodnie podyskutować na forach amerykańskich, dlatego też zamęcza polskie.
                                    Tak zgaduję.
                                    • fogito Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 12:33
                                      alabama8 napisała:

                                      > T już nie pierwszy "dziwny" wątek tego autora. Zazwyczaj od czapy i zupełnie z
                                      > innego bieguna niż nasz smile

                                      Wiem, ale myślałam, że już mu przeszło.

                                      Odnoszę wrażenie, ża autor ma straszliwą ochotę pog
                                      > adać, ale zapewne z powodu braków "lenguidżowych" nie może sobie swobodnie pody
                                      > skutować na forach amerykańskich, dlatego też zamęcza polskie.

                                      Zapewne, bo czyż nie lepiej byłoby tym rodowitym Amerykanom udowodnić, że dzieci polskiego emigranta są o niebo mądrzejsze i lepsze niż którykolwiek z nich. Tylko, kto by tego tam za oceanem chciał słuchać... j

                                    • maksimum Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 17:50
                                      alabama8 napisała:

                                      > fogito napisała:
                                      > Ale po co ty to wszystko piszesz?
                                      > T już nie pierwszy "dziwny" wątek tego autora. Zazwyczaj od czapy i zupełnie z
                                      > innego bieguna niż nasz smile Odnoszę wrażenie, ża autor ma straszliwą ochotę pog
                                      > adać, ale zapewne z powodu braków "lenguidżowych" nie może sobie swobodnie pody
                                      > skutować na forach amerykańskich, dlatego też zamęcza polskie.
                                      > Tak zgaduję.
                                      -------------
                                      Widzisz,roznica poziomow miedzy nami jest tak duza,ze ty nie zalapujesz wiekszosci co sie wokol ciebie dzieje i po to wlasnie sa wizy dla Polakow w USA.
                                      • fogito Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 21:18
                                        maksimum napisał:

                                        > Widzisz,roznica poziomow miedzy nami jest tak duza,ze ty nie zalapujesz wiekszo
                                        > sci co sie wokol ciebie dzieje i po to wlasnie sa wizy dla Polakow w USA.

                                        to jakim cudem ty tę wizę dostałeś surprised
                                        • maksimum Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 22:24
                                          fogito napisała:

                                          > to jakim cudem ty tę wizę dostałeś surprised

                                          Poznali sie na mnie.
                                          Przystojny chlopak po dobrej uczelni-takich nam trzeba.
                                          • fogito Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 26.10.10, 08:50
                                            maksimum napisał:

                                            >> Poznali sie na mnie.
                                            > Przystojny chlopak po dobrej uczelni-takich nam trzeba.

                                            czyli jednak skończenie dobrej uczelni nie gwarantuje nabycia odpowiedniego poziomu inteligencji tongue_out
                                            • maksimum Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 26.10.10, 17:06
                                              fogito napisała:

                                              > czyli jednak skończenie dobrej uczelni nie gwarantuje nabycia odpowiedniego poz
                                              > iomu inteligencji tongue_out

                                              Inteligencja jest wrodzona jak szybkosc i sila,a do skonczenia dobrej uczelni wystarczy przecietna inteligencja przy duzej pracowitosci.
                                • wieczna-gosia Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 12:50
                                  > Sam chyba wiesz,ze juz teraz nawet w Polsce wszyscy najlepsi uczniowie znaja na
                                  > tyle angielski,ze nia maja problemu z napisaniem SAT
                                  a rok temu twardo mi tlumaczyles ze moje dziecko nie ma szans dobrze zdac SAT gdyz nie ma cudow smile
                                  • maksimum Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 25.10.10, 17:47
                                    wieczna-gosia napisała:

                                    > > Sam chyba wiesz,ze juz teraz nawet w Polsce wszyscy najlepsi uczniowie zn
                                    > aja na tyle angielski,ze nia maja problemu z napisaniem SAT
                                    > a rok temu twardo mi tlumaczyles ze moje dziecko nie ma szans dobrze zdac SAT g
                                    > dyz nie ma cudow smile

                                    Co innego jest napisac,a co innego dobrze zdac.
                                    Dobrze zdac to wg mnie uzyskac ponad 700 pkt z kazdej czesci czyli ponad 2.100 pkt totalnie,a napisac mozna na 1.600-1.900 i tez dostac sie na wiekszosc uczelni w USA.
                                    • wieczna-gosia Re: Gdyby SAT bylo uniwersalne. 26.10.10, 09:32
                                      ach napisac to znaczy pomachac dlugopisem po kartce papieru stawiajac litery- to spoko, mamy ten sam alfabet smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka