maksimum
22.10.10, 21:47
Wiadomo,ze sa co najmniej dwie metody naboru,polska i amerykanska.
W Polsce sklada sie aplikacje oddzielnie do kilku (np 3) liceow i czeka na akceptacje,a jesli wszystkie 3 szkoly zaakceptuja,to wtedy jest zagwozdka tak dla szkol jak i dla ucznia.
W NYC wyglada to inaczej.
W gimnazjum kazdy dostaje aplikacje do liceum ,w ktorej wszyscy sa zachecani do wpisywania az 12 szkol.
Ja z corka nie poszlismy na maksimum i wpisalismy tylko 5.
Dziala to na zasadzie,ze jako pierwsza wpisuje sie ta najbardziej chciana itd.
Gdyby zadna z tych szkol jej nie przyjela,to idzie do rejonowej,ktora jest 5 ulic od nas.
Ta aplikacja jest do szkol bez egzaminow,ale przyjmujacych na podstawie stopni i corocznych egzaminow z angielskiego i matematyki.
Gdy ktos czuje sie na silach by isc do szkol dla najbardziej uzdolnionych to dostaje inna aplikacje,na ktorej tez moze wypisac do 8 szkol i jest podane miejsce i data gdzie trzeba sie stawic na egzamin.Egzamin jest JEDEN do wszystkich 8 szkol.
Pierwsza aplikacja do szkol bez egzaminow jest obowiazkowa,a ta druga do szkol z egzaminami tylko dla chetnych.
en.wikipedia.org/wiki/Specialized_High_Schools_Admissions_Test
W roczniku jest ok 90 tys uczniow i 29 tys idzie na te egzaminy do najlepszych szkol,a 6,106. uczniow zostaje przyjetych.
Najlepsza z tych szkol-Stuyvesant H.S. przyjmuje okolo 800 uczniow i za 2 dni corka idzie na egzamin.