Dodaj do ulubionych

rodzice do opieki na wycieczkach?

20.11.10, 22:23
W szkole mojego dziecka jest dziwna (jak dla mnie) sytuacja z opieką na wyjściach do muzeów, teatru czy parku. Chodzi o to, że przed każdym wyjściem robiona jest lista, na którą mają się wpisać ci rodzice (zazwyczaj 2 osoby), którzy oprócz wychowawczyni będą towarzyszyli dzieciom w wyjściu na wycieczkę. Jeden raz nikt się nie zapisał i wycieczkę odwołano! Dziwne to, bo przecież rodzic, żeby pełnić opiekę nad grupą musi nie pracować tego dnia, albo przynajmniej mieć nieunormowany czas pracy, bo wycieczka taka może trwać ze trzy godziny, a z dojazdem w obie strony nawet cztery. W szkołach waszych dzieci też tak jest?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 20.11.10, 23:18
      Oczywiście, że nie, Pani jeździ sama z 25 dzieciakami smile autobusem. Czasem metrem.
      Bywa, jasna rzecz, ze sie jakies zgubi, ale co tam, dość szybko sie odnajduja (jest obowiązek posiadania adresu i telefonu do rodzica ze sobą).
      Moje jest bystre, samo dzwoni, pamięta telefon na pamiec big_grin Oczywiście, troche mi rozbija dzień, jak musze z pracy wyskakiwać je szukac, jak się w metrze zagubi, ale co tam, damy radę big_grin
      • joanna7901 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 00:46
        Podziwiam Ciebie za odwage i wychowawczynie.Nie ma prawa jechac na wycieczke sama z grupa 25 osobowa.Przepis mowi wyraznie ze 1 opiekun na 15 dzieci.Nie daj Boze zeby cos sie stalo-odrzu ma "kratki"zalatwione.w tym wypadku powinno byc zawsze 2 opiekunow.Az zal sie robi ze sa rodzice ktorzy tego nie wymagaja i jeszcze sie ciesza ze dziecko potrafi zadzwonic-jak najbardziej powinno znac adres i telefon do rodzicow ale to opiekun powinnien sprawowac opieke.Nigdy bym nie wyslala z tak nie odpowiedzialnym nauczycielem wlasnego dziecka
        • kkokos Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 09:31
          joanna7901 napisała:
          > Az zal sie robi ze sa rodzice ktorzy tego nie wymagaja i jeszc
          > ze sie ciesza ze dziecko potrafi zadzwonic-

          trudne słowo: ironia.
          jeszcze trudniejsze: sarkazm.
        • witch-0 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 27.11.10, 21:10
          rodzice wcale nie powinni jeżdzic z dziecmi na wycieczki bo nie odpowiadja za nie prawnie jak by sie cos stało to wychowawca odpowiada dlaczego był sam do takiej dużej grupy tylko drugi nauczyciel ma prawo zajowac się z wychowawcą dziatkami. jedynie dla toważystwa może taka mamusia czy tatus pojechac
          • scher Gadasz głupoty 27.11.10, 22:21
            witch-0 napisała:

            > rodzice wcale nie powinni jeżdzic z dziecmi na wycieczki bo nie odpowiadja za nie prawnie

            Rodzic jest normalnym opiekunem i ma normalną odpowiedzialność.
            • marcin.slawski Re: Gadasz głupoty 28.11.10, 17:24
              Dokładnie tak, a często jest tak, że jest o wiele bardziej kompetentnym opiekunem.
      • jakw Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 16:36
        kanna napisała:
        > Oczywiście, troche
        > mi rozbija dzień, jak musze z pracy wyskakiwać je szukac, jak się w metrze zagu
        > bi, ale co tam, damy radę big_grin
        To ja lepsza jestem wink W początkach kariery gimnazjalnej starszej kilka razy zdalnie naprowadzałam ją na właściwą drogę do domu - jak wsiadła w niewłaściwy autobus ("tylko pamiętaj - jeśli będziesz przejeżdżać przez Wisłę to na pewno jedziesz w złym kierunku") albo "zgubiła się" przechodząc przez Centralny.
    • tijgertje Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 20.11.10, 23:39
      W szkole mlodego (Holandia) "zatrudnianie" rodzicow na wszelakie zajecia poza terenem szkoly to norma, wiesza sie na drzwiach klasy liste z data i czasem wyjscia, potem robi liste ktore dzieci z kim jada, jeden rodziic dostaje max. 3-4 dzieci pod opieke. Nie wyobrazam sobie wyjscia z chocby kilkunastu dzieciakow tylko z jednym opiekunem. Ok, niby szkola powinna sie tym zajac, ale wowczas musi albo szukac zastepstw do innych klas, albo kogos do opieki wynajac (kto nawet nie zna dzieciakow) i poproszenie rodzicow jest zarowno tansze, jak i wygodniejsze, no i pewniejesze, bo zazwyczaj przynajmniej czesc klasy znaja dosc dobrze (chyba, ze dziecko w izolatce trzymaja). Wez tez pod uwage fakt, ze moze nie wszyscy rodzice pracuja, a sa o tacy, ktorzy chetnie wybiora sie gdzies z klasa chocby po to,z eby zobaczyc, jak sie syn czy corka miewa w towarzystwie rowiesnikow.
    • kkokos Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 09:39
      > W szkołach waszych dzieci też tak jest?

      oczywiście ze tak.
      a nawet sporo matek traktowało to jako miłą okazję do zobaczenia swojego dziecka w środowisku jego klasy, czego wszak na co dzień nie się nie widzi.

      oczywiście dostaniesz mnóstwo odpowiedzi oburzonych wymaganiami szkoły - forumowa matka jest ponad takie plebejskie przyjemności jak wyżej, ona oddaje dziecko do szkoły i nic jej nie obchodzi, a już na pewno nikt jej nie będzie dyktował, na co będzie wykorzystywać swoje wolne dni. mnie się jednak zdarzyło i pójść z klasą mojego syna ze dwa razy na basen i raz pojechać do pułtuska - tam jest w planie wycieczki przejażdżka (przepływka?) łodziami (szerokie, bezpieczne), przy której był wymóg większej liczby dorosłych do opieki. nigdy nie uważałam tego za czas stracony - właśnie widziałam, jak mój syn zachowuje się w towarzystwie klasowym, jak zachowują się inne dzieci, czyli na ile mój syn odstaje/nie odstaje in plus czy in minus, miałam też okazję pogadać z innymi matkami. no ale forumowa matka rzadko gada z innymi matkami z klasy, to poniżej jej godności.
    • scher Nie piszesz, ile dzieci mają lat n/t 21.11.10, 10:31
      • tijgertje Re: Nie piszesz, ile dzieci mają lat n/t 21.11.10, 10:56
        Ani tego jak liczna jest klasa. zreszta co innego, gdy cos sie wydarzy na terenie szkoly, zawsze jest ktos, kto sie zajmie poszkodowanym dzieckiem, co innego na wycieczce. Przypuscmy, ze jedno dziecko niefortunnie upadnie i skreci czy zlamie reke czy noge. I niechby nauczyciel mial tylko 5 dzieci pod opieka, niewazne czy 6- czy 14-latkkow. Zadnych nie moze zostawic bez opieki, a do lekarza opiekun z dzieckiem musi jechac, co wtedy? Przepisy o ilosci dzieci pod opieka jednego doroslego nie sa bezpodstawne i przy niektorych atrakcjach moga sie roznic. Szkola mlodego w ubieglym roku wyjezdzala do duzego parku rozrywki. Zwykle na 1 opiekuna biora 5 dzieci, tu park zastrzegl, ze na kazdego opiekuna moze przypadac max 3 (troje!) dzieci w wieku do 10 lat, 5 starszych i grupy nie moga chodzic indywidualnie, 2 opiekunow musi byc razem, rozdzielaja sie np gdy czesc grupy chce jechac kolejka, inna nie, wiwczas kazdy z opiekunow zostaje czy jedzie z inna czescia grupy. Moj mlody pojechal z indywidualna opieka taty, jest autystyczny, w tego typu miejscach sie nagle wylacza i uprawia ucieczki i ktos musi za nim biegac, liczac na to,z e dogoni urwisa, bo dziecko na nic wowczas nie reaguje, 2 dodatkowych dzieci przerzuconych przez ramie raczej by to uniemozliwilowink
    • dorek3 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 12:17
      Wydaje mi się że jest obowiązek aby na 10 dzieci przypadał jeden opiekun. U nas takie prośby są sporadyczne i tylko w sytuacjach awaryjnych - jak ostatnio kiedy na dzień przed wyjściem do teatru rozchorowała się jedna z pań. I dobrze bo wyjść jest dużo więc chyba byśmy nie wyrobili. Dzieci w klasie (I) jest 17 i wychowawczyni jest wspierana przez panią ze świetlicy. Szkoła społeczna w Warszawie.
      • najma78 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 12:41
        Oczywiscie, ze rodzice sa proszeni na takie wyjazdy, nie kazdy pracuje, czasem nie ma wystarczajacej ilosci pracownikow. Nie ma obowiazku, ale zazwyczaj znajduja sie 2-3 osoby chetne. Rodzice tez pracuja wolontaryjnie w szkole, wybieraja dni,zajecia i okreslaja godziny - fajna sprawa. Im wiecej osob do opieki tym lepiej dla dzieci.
      • scher Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 15:31
        dorek3 napisała:

        > Wydaje mi się że jest obowiązek aby na 10 dzieci przypadał jeden opiekun.

        Może przypadać jeden na więcej dzieci.
    • aniask_mama Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 12:35
      To wypada mi się cieszyć, że dziecko chodzi do "normalnej" acz społecznej szkoły. Nie ma ŻADNEGO obowiązku uczestniczenia w wyjściach czy wycieczkach, a opiekunów jest ZAWSZE wystarczajaca ilość. Co nie zmienia faktu, że tak mniej wiecej raz w roku ja jadę z uczniami na wycieczkę jako rodzic i opiekun - ale CHCĘ a nie muszęsmile)
    • marcin.slawski Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 16:45
      Tak naprawdę, to jeśli wycieczka jest w obrębie miasta, w której znajduje się szkoła, nauczycielka może ją poprowadzić sama z 30 dzieci (poza obrębem miasta = jeden opiekun na 15 dzieci). To, że tego nie robi ( a pozwalają jej na to przepisy), znaczy, że jest rozsądna. Chyba nie chciałabyś, aby Twoje dziecko poszło do muzeum z jedną nauczycielką.
      Wycieczki nie są obowiązkowe i jeśli, żaden z rodziców nie mógł w niej pomóc, decyzja o jej odwołaniu była rozsądna.
      Niestety ze zgrozą obserwuję, że zarówno niektórzy nauczyciele, jak i dyrektorzy szkół zupełnie nie orientują się w kwestii wymaganych opiekunów i często "powinno" mylone jest z "musi".
      Tak naprawdę powinno kierować się zdrowym rozsądkiem. Wyjście na basen wymaga zwiększonej liczby opiekunów, podobnie jak w przypadku klas, w których są dzieci z ADHD, autyzmem, zespołem Aspergera, itp. I kto wówczas podeprze się przepisami ?
      Dogadajcie się rodzice podczas zebrania w szkole, bo szkoda, aby z tytułu braku opiekunów, maluchy pozbawione były wycieczek. Nawet dla dnia urlopu (biorąc pod uwagę liczbę rodziców, to raz na dwa lata byłaby Twoja kolej).
      Oprócz prowadzenia firmy prowadzę stowarzyszenie na rzecz dzieci na terenie gminy wiejskiej. Przez kilka lat regularnie co tydzień wyjeżdżaliśmy na basen. Nigdy nie było problemu, aby pojechała dwójka, trójka rodziców. Zupełnie dobrowolnie.
    • jakw Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 16:45
      W podstawówce starszej też tak było. Było kilka mam w miarę dyspozycyjnych czy pracujących na popołudnia; ja wiedząc wcześniej o wycieczce i czasem mając nadgodziny do odbioru mogłam sobie wcześniej zaplanować dzień "wolny".
      Na jednym z takich wyjść do teatru w równoległej klasie 1 chłopiec poczuł się kiepsko - czymś się chyba podtruł i wymiotował. Gdyby z dziećmi była tylko 1 osoba dorosła - zajęcie się i nim, i resztą klasy byłoby po prostu nierealne. Więc niezależnie od wielkości i klasy i wieku uczniów (przynajmniej tych podstawówkowych) nauczyciel + przynajmniej 1 osoba dorosła to jest minimum rozsądku.
    • mama303 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 21.11.10, 20:36
      Zastanawia tez fakt, czy rodzice mają jakiekolwiek uprawnienia do sprawowania opieki nad grupą dzieci?
      • marcin.slawski Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 22.11.10, 01:02
        Oczywiście mają. Dokładnie takie same jak nauczyciel.
        Za wszystko odpowiada kierownik wycieczki, którego wyznacza dyrektor szkoły.
        Najczęściej jest to właśnie nauczyciel, lecz nieprawdą jest, że tylko on. Jeśli to nie nauczyciel, musi mieć ukończony kurs kierownika wycieczek. Kto zostanie kierownikiem wycieczki, należy do decyzji dyrektora.
        Często bywa jednak, że kadra szkoły twierdzi, że takowym kierownikiem może być tylko i wyłącznie pracownik szkoły, co jest bzdurą.
    • joanna7901 Re: rodzice do opieki na wycieczkach? 28.11.10, 23:24
      mocna.herbata napisał:

      > W szkole mojego dziecka jest dziwna (jak dla mnie) sytuacja z opieką na wyjścia
      > ch do muzeów, teatru czy parku. Chodzi o to, że przed każdym wyjściem robiona j
      > est lista, na którą mają się wpisać ci rodzice (zazwyczaj 2 osoby), którzy opró
      > cz wychowawczyni będą towarzyszyli dzieciom w wyjściu na wycieczkę. Jeden raz n
      > ikt się nie zapisał i wycieczkę odwołano! Dziwne to, bo przecież rodzic, żeby p
      > ełnić opiekę nad grupą musi nie pracować tego dnia, albo przynajmniej mieć nieu
      > normowany czas pracy, bo wycieczka taka może trwać ze trzy godziny, a z dojazde
      > m w obie strony nawet cztery. W szkołach waszych dzieci też tak jest?


      U corki nie sa robione listy ale mile widziani sa rodzice do opieki.Nie ma z tym zadnego problemu zeby ktos sie zglosil.w piatek ten mialy dzieci wycieczke do muzeum i poszlo 3 rodzicow < w tym bylam tez ja >i wychowawczynui.Najblizsza wycieczka jest zaplanowana na 6 grudnia i z tego co sie orientuje to idzie 2 rodzicow i dziadek.Zawsze jest ktos kto pojdzie i wychowawczyni nawet sie nie prosi bo sami rodzice proponuja.Dodam ze corka chodzi do 2 klasy szkoly podstawowej i klasa liczy 21 dzieci .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka