Dodaj do ulubionych

ortografia 6 latka

25.04.12, 07:53
moja młoda chodzi do szkoly od wrzesnia, teraz ma 6,5 roku.
w szkole wszystko prawidlowo i ogromne zadowolenie: mloda czyta, liczy, pisze. z pisaniem najgorzej, ale idzie. kulfony krzywe, ale bez problemu mozna rozpoznac- i tylko to mnie interesuje.
mala czesto sobie cos pisze, tak sama z siebie, ksztaltu i jakości literek nie komentuje, ale zgrozą mnie napawa jej ortografia uncertain jest to pelne bledów, czasami źle cos uslyszy, nagminnie w slowac brakuje litery "y" (szmon, błam).
oczywiscie jak jestem dopuszczona do książek, zeszytów, do jakiegoś zadania to proponuję jej poprawę- jak mi pokaze co robia na zajeciach czy jakie zadanie, bo ona taka zosia samosia?
ale co robić w spontanicznie przez nią pisanych tekstach? z jednej strony- fajnie, ze sama pisze, nie chce zniechecac. z drugiej- fosylizacja błedów, niezwracanie uwagi na ortografię - to mnie przeraza. czasem jej zwroce uwage- ale mloda to no ignoruje, albo sie wscieka........ nauczycielka twierdzi ze jes bardzo oki, że to jest poziom rozwojowy.
jak uwazacie postepowac?

Obserwuj wątek
    • mama_amelii Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 08:17
      Przecież ona ma dopiero 6,5 r i rok nauki za sobą.Czy Ty czasem nie przesadzasz?.Chcesz,żeby dziecko od razu pisało bezbłędnie??Zobacz ilu dorosłych sobie nie radzi z ortografiąbig_grin
      • bramanka Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 08:25
        nie, nie przesadzam. nie wymagam żeby pisała poprawnie- przeciez napisałam, że nie.
        nie wiem, jaką przyjąc strategię, żeby nie było fosylizacji błędów, a jednocześnie, żeby jej nie zniechęcić.
        • mama_amelii Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 08:35
          Moja córka na razie pisze ze słuchu(5,8 i chodzi do przedszkola,ale pisze i czyta sobie w domu).Jak napisze jakiś wyraz i brakuje literki to prosze ją,żęby przeczytała dokładnie co napisała.Wiadomo bez literki wychodzi coś innego i zazwyczaj śmiejemy się z tego,a później prosze ją o skupienie,powtórzenie wyrazu i pytam jakiej literki brakuje,co słyszy,a czego nie napisała.Wtedy szybko powtarza sobie wyraz i od razu wpisuje brakującą literkę(oczywiście dumna z tego,że sama do tego doszła).
    • makurokurosek Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 08:49
      Mam to samo literka y dla młodej tak jakby nie istniała, kolejny problem który u nas się pojawił to rozróżnianie "i" i "j".
    • bazylea1 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 09:32
      dużo czytania, to ortografia sama się 'opatrzy'. mój w tym samym wieku, w spontanicznych tekstach też poprawiam ortografię, zresztą syn się sam pyta jak się co pisze, postęp zrobił duży przez rok a zaczynał też od straszliwych byków pisząc ze słuchu. daj córce czas smile
    • morekac Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 09:58
      Ten poziom rozwojowy. Powinno jej stopniowo przechodzić - tak po prostu.
    • koza_w_rajtuzach Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 10:04
      ??? W pierwszej klasie ledwo pisałam... Z całą pewnością przez 3 pierwsze lata edukacji szkolnej robiłam ogromną ilość błędów ortograficznych, a przeszło mi to w 4-ej klasie szkoły podstawowej i problemów z ortografią nie miałam już żadnych wink. Dziecko ledwo nauczyło się pisać. Myślę, że za dużo od niej wymagasz. Poprawiaj cierpliwie te błędy, z czasem będzie lepiejsmile.
    • budzik11 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 10:52
      Moja również 6,5r., również w I klasie od września. Ja chwalę za próby pisania, bawię się przy tym setnie, ale też informuję po prostu córkę, że np. "zakaz" pisze się przez "z" na końcu. Nie wymagam, żeby to umiała i zapamiętała, nie każę jej poprawiać - po prostu informuję ją przy okazji, tak raczej niezobowiązująco. IMO jest to na tym etapie jak najbardziej normalne, przecież dzieci dopiero zaczynają uczyć się pisać, są mocno zdezorientowane, nie znają zasad i nie są oczytane (a wiadomo, że ortografii uczymy się w dużym stopniu czytając samodzielnie, przez "opatrzenie" prawidłowej pisowni). Moja wczoraj napisała bratu informację: "ZAKAS BAfAGANIEŃA W pokoju" (w takim dokładnie kształcie). Ubawiłam się, zachowam to sobie na pamiątkę smile
    • kocianna Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 11:05
      Ja - jeśli mi się chce - dopisuję prawidłową pisownię. A jeśli mi się nie chce, to zrzucam sprawę na szkołę. Nie wiem, czy w 1-3 robiłam tak koszmarne błędy, jak moja córka, ale w 5 klasie moje cudne wypracowanie było czytane jako wzrór w 12 klasach równoległych... a dostałam z niego dwóję za naście błędów ortograficznych. Czytałam wtedy jak szalona - nie opatrzyło się tongue_out
      Nie wiem, jakim cudem teraz błędy robię rzadko.
      • kanga_roo Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 12:10
        ja uwielbiam obserwować, jak moje dziecko radzi sobie z pisaniem, jak przetwarza w głowie słyszane dźwięki na litery - czasem niepoprawnie, ale zaskakująco prawidłowo smile.
        ma 6 lat, chodzi do zerówki, ale pisze z dużym zapałem. nie mówię mu, że napisał źle. informuję tylko, że dany wyraz piszemy tak i tak.
    • mama-ola Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 12:04
      > nagminnie w slowac brakuje litery "y" (szmon, błam).

      Jak pisze, to sobie odlicza w głowie, co już napisała. Jak napisze B, to odlicza: "by już mam, teraz ł", analogicznie: "szy już mam, teraz m". Stąd się bierze ten błąd.
      Mój syn też napisał kiedyś z głowy DWAN poproszony o napisanie słowa DYWAN. W głowie by mi nie postało martwić się. Jestem absolutnie przekonana, że w swoim czasie będzie pisał bezbłędnie.

      Daj swojemu dziecku spokój - niech sobie pisze ze słuchu, co chce i jak chce.
      (Powód do zmartwienia byś miała, gdyby źle przepisywała).
      • truscaveczka Re: ortografia 6 latka 27.04.12, 20:33
        mama-ola napisała:
        > (Powód do zmartwienia byś miała, gdyby źle przepisywała).
        Przepisywanie to jedna z najtrudniejszych umiejętności - trzeba przeczytać słowo, zapamiętać pisownię/kształt graficzny słowa, a następnie je odtworzyć.
        Błędy w przepisywaniu nie są groźne u młodszych dzieci.
    • olena.s Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 12:27
      Olać. lepiej jest zostawić błędy i uzyskać dziecko piszące z własnej, nieprzymuszonej woli, niż poprawić błędy i obrzydzić sześciolatce twórczość.
      • verdana Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 12:54
        Brak lityery "y" jest typowy dla dzieci, które uczono głoskowania. Najgłupsza metoda swiata.
        Póki nauczyciel nie stwierdsza problemu, nie rób nic.
        • bramanka Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 19:21
          mloda uczyla sie czytac sylabowo, w szkole zreszta tak samo.
    • sion2 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 14:43
      Zdecydowanie się czepiasz i za dużo oczekujesz. Mówie to jako osoba która reedukowala dzieci - choc jestem samozwancza reedukatorka-wolontariuszka - ale mam pewne doswiadczenie co pokolei i jak cwiczyc. Nie informuj dziecka że napisalo "źle" bo to zawiera komunikat oceniajacy i wiadomo że w tym wieku wiekszosc dziecko napisze źle. Jesli mała lubi samodzielnie pisac i chce to robic to wielki sukces i musisz utwierdzac ją w przekonaniu że jest świetna i chwalić (nie za bezłbedna pisownie ale np. "bardzo starannie napisałąs literkę B" "ale dziś równo piszesz te literki" "ojej taki długi wyraz sama napisałąs, co za wyzwanie!") - zawsze znajdzie sie powód żeby pochwalić.
      Im więcej mała bedzie sama pisala a potem czytała tym predzej nauczyc sie poprawnej pisowni. Ma na to spokojnie jeszcze 2 lata.
      • sion2 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 14:46
        Acha oczywiscie informuj ją że "w tym wyrazie brakuje jednej literki" albo "po sz powinno być y itd.

        Poza tym w nauce wychwytwania tego nieszczesnego "y" powinna pomoc nauka sylabizowania. Niech kazdy wyraz przed zapisaniem podzieli na sylaby głosno i jesli słyszy że "y" jest przypisane do jednej z sylab to znak że musi byc zapisane. Czyli niech jak najwiecej sylabizuje a mniej głoskuje.
        • bramanka Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 19:28
          młoda bezbłednie sylabizuje. niogdy nie głoskowała.
      • bramanka Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 19:27
        Zdecydowanie się czepiasz i za dużo oczekujesz.
        w ogole sie nie czepiam, w ogole niczego nie oczekuje. skad te pomysly????

        Nie informuj dziecka że napisalo " źle" bo to zawiera komunikat oceniajacy
        oczywiscie tego nie robie.

        nie za bezłbedna pisownie ale np. "bardzo starannie napisałąs literkę B" "ale dziś równo
        > piszesz te literki"

        NIGDY nie chwale za ładne napisanie. chwale za CZYTELNE I BEZBŁEDNE napisanie. ladnosc- co za cholerna polska choroba- co mnei to obchodzi????
        • sion2 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 19:46
          Jesli nie umiesz chwalić i motywować własnego dziecka to chyba cieżka je czeka droga w szkole. Im mniejsze dziecko tym więcej siły i zapału do nauki czerpie z pochwał. Pochwał które nie mogą byc z powietrza i nic nieznaczące na odwal sie "pieknie" "o jak ładnie". Musza zawierac informację za co chwalisz. Kazdy wysiłek dziecka służacy edukacji powinien byc dostrzegany przez rodzica, zwłaszcza gdy dziecko ma 6 lat. Oczywiscie nie bedziesz chwalila piątoklasisty za "ładne literki" czy "porządek w tornistrze" ale małe dziecko - TAK. Jesli chwalisz tylko efekt koncowy to nidgy nie pochwalisz dziecka za pisownie az do może 3 klasy bo przeciez zawsze bedzie cos krzywo/brzydko/z błedem/niestarannie napisane. NIe pochwalisz tez za nauczenie sie tabliczki mnożenia do 20 bo przecież do 100 jeszcze nie umie. Nie pochwalisz za cierpliwe 15 minut kolorowania rebusów bo przeciez 4 razy wyszła za linię. Powiem ci krótko - to bardzo złe nastawienie.
          Chwalenie dziecka nie jest żadną "polską normą" - skądżes wzieła taka genialną myśl? Wiesz jak sie ucza dzieci w szkole amerykanskiej pisac? Nie dosc że na początku pisza wyłącznie drukowane litery to jeszcze wszystko zapisuja fonetycznie, tak jak słysza. Widziałam takie wypracowania pod koniec kinder garden czyli pięciolatków i pod koniec 1 klasy czyli szesciolatków - pełne błedów, które w ogóle nie sa poprawiane na czerwono i które nie są powodem obniżania oceny. Wrecz przeciwnie im wiecej dziekco napisze tym lepiej, małe szkraby pisza wiersze, opowiadania, eseje, robią wywiady - i za kazdy dostaja dobre oceny które dodaja im skrzydeł, które powodują że malec chetnie siega po nastepna kartke do zapisania i nagle... czary mary pod koniec 2 klasy wiekszosc dzieci w zakresie podstawowym pisze bezbłednie.
          Jesli nie rozumiesz koniecznosci motywowania dziecka i doceniania jego wysiłków to marny jego los. Miałam dziewczynke do reedukowania ktora miala duze problemy wszkole. W 2 klasie w 5 zdaniach dyktanda robiła po 15 błedów ortograficznych i innych. I gdybym z pochwałą czekała aż zmniejszy liczbe błedów do np 3 to nigdy bym jej pochwalic nie mogła. Kiedy widzialam że sie stara, że ładnie pisze, że mysli, zastanawia się, że stosuje prawidłową interpunkcję czy zawsze zacznie zdanie duża litera - chwaliłam własnie za to. Błędy oczywiscie wskazywalam ale dziecko widziało że robi nie tylko błędy! Chciało sie starać, chciało byc coraz lepsze.
          • bramanka Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 23:01
            nie ponioslo cię znów trochę kobieto? trochę ci wyobraźnia za mocno pracuje, i czytanie ci nie idzie- coś sobie wymyśłiłas i kontynuujesz swoje wywody jak kursie dla niedorozwinietych rodziców.
            Jesli nie umiesz chwalić i motywować własnego dziecka to chyba cieżka je czeka
            > droga w szkole. Im mniejsze dziecko tym więcej siły i zapału do nauki czerpie z pochwał.

            oj tam, oj tam, chwale i chwale. tylko nie za to co ty proponujesz, BTW- to moje drugie dziecko w szkole, to pierwsze radzi sobie lepiej niz dobrze, wiec chyba sie sprawdzam?

            esli chwalisz tylko efekt koncowy to nidgy nie pochwalisz dziecka za pisownie az do może 3 klasy bo przeciez zawsze bedzie cos krzywo/brzydko/z błedem/niestarannie napisane.
            a gdzies to napisalam? bo ja nie chwale za piekne literki- tylko za wyrazne i madre wpisy. piekne nie musza byc. kazdy ma swoje zasadysmile
            btw- pisownia to nie "artystyczna" forma literek, tylko poprawność ortograficzna.

            Powiem ci krótko - to bardzo złe nastawienie.
            zgadzam sie z pania profesor od siedmiu bolesci- ale gdzie ja napisalam ze takie reprezentuje???? proszę o cytat, bo ja chyna snie............

            Chwalenie dziecka nie jest żadną "polską normą" - skądżes wzieła taka genialną myśl?
            prossszzze, nie zajmuj sie reedukacja- tylko uczeniem SIE czytac.
            napisałam, ze nacisk na "piekne literki", kursywę, poświecanie łaczeniom wiele czasu KOSZTEM INNYCH UMIEJETNOSCI jest polską chorobą. poniatno?

            iesz jak sie ucza dzieci w szkole amerykanskiej pisac?
            wiem, nawet z autopsji,. a ty co, na forum przeczytałaś?
            i żeby nie było- zgadzam się z ich systemem oceniania- dlatego tylko czasami zwracam w sposob pozytywny mlodej uwage, tak- zachecam do pisania. i wiesz- chyba osiagam sukces, bo ona pisze, i to chetnie.
            prosze kobieto, czytajk uwaznie,. szkoda twojego czasu na ten prymitywny kurs, ktory mi zaserwowałas.
        • jakw Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 23:20
          bramanka napisała:
          > chwale za CZYTELNE I BEZBŁEDNE napisanie.
          Tzn wogóle nie chwalisz, sądząc po narzekaniach na te błędy?
          • bramanka Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 08:17
            Jakw, czasem czytam twoje cyniczne pytania i mi się smiac chce. odpowiem na twoje pytanie, czemu nie, choc moglabys troche pomyslec zamiast jatrzyc

            Chwale, za to, że:
            1. pisze dużo i z własnej woli (pamiętnki, listy, maile)
            2. pisze mądrze

            takei są moje priorytety, i nic ich nie zmieni. to nie ten etap, zeby chwalic za "attempts" , bo to juz mamy daaawno za sobą, i na tym etapie po prostu nie działa.
            a chwale cały czas- jak wiadać mam 6,5 letnie dziecko strasznie zmotywowane, głownie przez rodziców, wiec jestem dość efektywna. drugie zresztą tez chwalane, jakby ci jakies inne jatrzace pytanie przysz ło do głowy

            • morekac Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 12:19
              Ale co to znaczy - pisze mądrze?
              Chwaliłabym, że dotyka się do pióra - im więcej będzie pisała, tym to pisanie powinno być lepsze (nawet jeśli nie będzie bardziej ortograficzne czy nadmiernie czytelne). Dziewczyna wyrobi sobie łatwość pisania, styl - to się przydaje. Nawet jeśli początkowo będzie pisała tzw. głupoty. Tylko postaraj się stłumić rechot przy czytaniu. wink
            • jakw Re: ortografia 6 latka 27.04.12, 20:39
              bramanka napisała:
              > Jakw, czasem czytam twoje cyniczne pytania i mi się smiac chce.
              To się pośmiej, śmiech to zdrowie.

              > Chwale, za to, że:
              > 1. pisze dużo i z własnej woli (pamiętnki, listy, maile)
              > 2. pisze mądrze

              Post wyżej pisałaś dokładnie tak: "NIGDY nie chwale za ładne napisanie. chwale za CZYTELNE I BEZBŁEDNE napisanie" . Doszłam więc do wniosku, że skoro chwalisz za bezbłędne pisanie i córka ciągle robi błędy to najprawdopodobniej nie masz okazji chwalić ją za czytelne i bezbłędne napisanie. Nazywa się to logiką wink
              Więc śmiałam zadać zadać pytanie czy chwalisz za coś innego - w szczególności za to, co ma związek z pisaniem.
    • asia_i_p Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 18:50
      Nie zwracaj uwagi.
      Nie zacytuję tu listów ani pamiętnika mojej córeczki (dokładnie w wieku twojej), bo to byłoby naruszenie prywatności wink, ale są tam takie perełki, że jak jej się zfosylizują, to chyba prezydentem zostanie.
      Nie wtrącam się, fajnie, że lubi pisać, jak ją w szkole nauczą jakiegoś wyrazu, to już pisze dobrze i liczę, że ortografia poprawi się też, jak dziecko zacznie więcej czytać.
      • annes67 Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 19:48
        a moje dziecko wlasnie w tym momencie czyta mi na głos ksiazkę -autor lesław furmaga " słownik......ortograficzny dl a klas 1-3"

        dostali to na koniec przedsszkola. on po prostu czyta te dowipne wierszyki, sa tam tez rysunki...polecam!!

        np.
        "D jest napięte jak łuk.."
        i inne rymowanki.
        naprawdę cudna rzecz i mój synek ja uwielbia!
    • myelegans Re: ortografia 6 latka 25.04.12, 22:44
      ale co robić w spontanicznie przez nią pisanych tekstach? z jednej strony- fajn
      > ie, ze sama pisze, nie chce zniechecac. z drugiej- fosylizacja błedów, niezwrac
      > anie uwagi na ortografię - to mnie przeraza

      nic nie robic, niech pisze jak chce, ale niech pisze, to jest wazniejsze niz pisanie poprawnie ortograficznie. Zwlaszcza jak dziecko jest perfekcjonista, to przestanie pisac z obawy przez krytyka i bledami.

      U mojego dziecka w szkole, jak w innych miejscowych szkolach, zerowkowicze (5lat) pisali od poczatku, tak jak umieli, mogly to byc kulfony, niewyrazne z bledami i tych bledow nikt nie poprawial. MOj I klasista sadzi okropne bledy czasami, ale z czasem jest wyrazna poprawa, bo wiecej czyta, bo widzi. Nauczycielka bledow gramatycznych, ani ortograficznych nie poprawia, chociaz dzieci pisza bardzo duzo. Moj pisze opowiadania, komiksy, prowadzi pamietnik, pisze "ksiazki" i tak ma byc.
      powoli zaczyna sie ich uczyc zasad, ze zdanie zaczyna sie z duzej litery. moj syn nadal sie podpisuje z malej litery i imie i nazwisko.

      Daj jej pisac, nei poprawiaj, skup sie na tresci, nie na bledach.
      • paliwodaj Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 03:52
        bramanka pozwol sobie powiedziec ze sie nie znasz i wchodzisz w droge nauczycielce.
        Dziecko ma pisac ze sluchu, tak jak uwaza, ma swoje zdolnosci doskonalic
        Metoda ta jest powszechnie uzywana w USA, cala "zerowke" ( 5 latki) dzieci pisaly niby farmazony, ledwo mozna bylo sie doczytac sensu. Ich opowiesci wisaly przed klasa, bo wszyscy byli dumni z tego . Pani nie szczedzila pochwal i naklejek.
        Pod koniec roku juz mozna bylo z tego ich pisania wyczytac konkrety.
        W pierwszej klasie jest juz calkiem dobrze.
        DZieci same koryguja swoje bledy, jezeli rodzice na czas ich nie wpedza w jakies depresje, o najmniejszej fosylizacji ( skad wytrzasnelas to paskudne wyrazenie?)
        mowy nie ma .
        Wspieraja sie czytaniem masy krotkich ksiazeczek, uczeniem sie co tydzien 20 calkiem trudnych slowek do sprawdzenia na testach. Ukladaja z nauczycielka zdania i pisza poprawnie , tym samym koryguja swoje niepoprawne pisanie, ktore nie uleglo FOSYLIZACJI
        Daj wiec dziecku swiety spokoj, nie zawsze beda te same metody nauczania, ktore byly powszechnie uzywane 20-25 lat temu
        • olena.s Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 07:25
          Zgadzam się, u mnie jest ten sam system.
          I też te straszne hieroglify wiszą na korytarzu, z tak pokręconą ortografią, że mózg się lasuje, włos jeży, a właścicielka tychże nie jest pewna, czy nie zwariowała.
          Ale z czasem, pomału, w przypadku mojego dziecka, ekhem, bardzo pomału, się to jakoś wygładza.
          Ja nie wiem, czy to inna filozofia uczenia, czy różnice między językami?
          W każdym razie słyszałam tu o polskim dziecku, po naszej rodzimej zerówce czy nawet pierwszej klasie, które nauczycielka musiała oduczać perfekcjonizmu przy pisaniu. Ku przerażeniu nauczycielki nie umiało ono odpuścić i miało zjazd, jak coś tam mu do standardu równości kreski nie dociągało.
        • bramanka rany boskie........proszę przyjąć do wiadomości! 26.04.12, 08:11
          skąd te wszyskie wnioski????? zaczynam sie zalamywać- czemu wam tak wyobraznia dziala??

          zapytałam tylko o WASZA STRATEGIE- moja jest taka że ja w zasadzie nie poprawiam, zreszta jak napisalam, nie jestem w zasadzie dopuszczona do zadan- co mnie bardzo cieszy. ale od czasu do czasu wydaje mi sie, że powinnam COŚ poprawic- jest to jeszcze uczucie niejasne, i pojawia sie u mnie raczej rzadko- jak mu sie poddałam, to mloda baaaardzo protestowała, wiec sie zaczelam zastanawiac wink

          bramanka pozwol sobie powiedziec ze sie nie znasz i wchodzisz w droge nauczycielce.


          ale ja sie znam, i nie wchodze w droge nauczycielce......... nie mam zielonego pojecia co mloda robi na zajeciach, obrabia zadania sama, i guzik mnie to interesuje.

          młoda chętnie pisze, zachecam ja do tego, chwalę, za to, ze :
          1. PISZE
          2. PISZE CZYTELNIE
          3. PISZE MADRZE

          Nie, nie chwale za to ze pisze LADNIE- bo nie jest to mój priorytet. i moja sprawa. nigdzie nie jest napisane, ze nalezy dziecko chwalic za wszystko, prawda?

          Ogólnie jestem bardzo efektywna w chwaleniu i motywowaniu, o czym swiadczy to, ze moje dzieci sa zmotywowane, czytaja i piszą w domu bez zmuszania, trucia, i robia to od skonczenia ok 6 roku zycia.

          FOSYLIZACJA BŁĘDU to termin linwistyczno-metodyczny- okropny czy nie, znaczy po prostu "nauczyć się źle"- w wypadku dzieci jak moje, czyli baaardzo szybko łapiących, niestety takie zjawisko ma miejsce, i jest niekorzystne. sama mam ten sam problem- jak sie źle nauczę, to trudno mi się przestawić uncertain

          książeczki młoda czyta, takie uczenie się pisania typu 20 słówek tygodniowo byłoby fajne, ale to nie moja działka, tylko nauczyciela.

          Daj wiec dziecku swiety spokoj, nie zawsze beda te same metody nauczania, ktore
          > byly powszechnie uzywane 20-25 lat temu

          rany boskie, jak wy sie musicie dobrze czuc jak takim swierdzeniem patetycznym rzucicie big_grin
          prosze, jako nastepna przyjmij do wiadomości to co powyzej napisalam. jestem nowoczesna, znam dobrze teorie (i praktyke, bo chodzilam do amerykanskiej szkoly wink ), i pytałam o to, jak wy do tego podchodzicie.
          dodam jeszcze, że starsznie mnie dziwia bledy mlodej, ich rodzaj- sa po prostu smieszne. oczywiscie, ona niew wie ze mamusia fotografuje jej prace wieczorem na pamiatke big_grin. moj syn robił zupelnie inne- od poczatku pisania nie mial problemów z ortografia, do dzis IV kl pozostał jej mistrzem, i to w dwoch jezykach, bo dzieci dwujezyczne.
          pozdrawiam i proszę mi nie farmazonic- bo mnie wkurza pisanie wykladzków dla niedorozwiniętych rodziców
          • olena.s Re: rany boskie........proszę przyjąć do wiadomoś 26.04.12, 08:58
            E, ja tam bardzo rozumiem te twoje niejasne uczucia że 'coś powinnaś poprawić'. Mam takie samiusieńkie doznania, w końcu i ty, i ja uczyłyśmy się w normalnych polskich szkołach. Tylko ja mam porównanie: ponieważ dziecko uczy się w szkole zagranicznej, postanowiłam wyluzować i nie robię z dzieckiem niczego, czego szkoła ode mnie nie wymaga: czyli np. nie sprawdzam matmy, bo oni maja taki system,że dzieci sprawdzają sobie wzajemnie, a w razie błędu poszukują jego źródeł, nie poprawiam błędów ortograficznych itd. Jednocześnie sama przelatuję polski program nauczania początkowego i uczę po polsku, bo inaczej nie umiem. I robimy ćwiczenia ortograficzne itd. I widzę, o ile szkoła ma lepsze efekty ode mnie, i o ile więcej entuzjazmu dziecko ma do działań szkolnych niż domowych.
    • joxanna Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 09:14
      Rozumiem cię. mam taką samą sytuację. Na razie cieszę się, że te litery można rozpoznać, ale czasem trudno mi przeczytać z powodu osobliwej ortografii. Ja zakładam, że jak już będzie dużo czytać, to po prostu wzrokowo zapamięta. A w ogóle to zostawiam to szkole. Czasem tylko na coś zwrócę uwagę - wczoraj próbowałam doczytać się o co chodzi w tekście: gżyp w krobki to móhomorsmile (mamy Ó w nazwisku i stąd duże przechylenie ortografii w tym kierunkusmile). Pochwaliłam i tylko poradziłam, żeby dopisała r do grzyba... ale to była pomyłka, bo dziecko jest precyzyjne i nie wystarczyło dopisać R, musiała starannie zamazać kropkę nad z....
      W każdym razie działam spontanicznie, bez żadnej konkretnej strategii.
      • morekac Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 10:08
        Polecam czytanie twórczości wczesnoszkolnej potomstwa na głos - będzie wiadomo, o co chodzi bez angażowania szyfrantów. wink
        • anyx27 Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 10:58
          Moja 7-latka z 1szej klasy, też pisze "ksionszki" wink Dokładnie tak smile Do tego notorycznie myli "r" z "l", "y" też jej ucieka. Cieszę się, że tworzy i czasem zwracam delikatnie uwagę na błąd, proszę, żeby sama przeczytała, co napisała. Ale nie mam "spinki" wink Ona przecież ma 7lat, nie 17 wink
      • myelegans Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 14:50
        >doczytać się o co chodzi w tekście: gżyp w krobki to móhomorsmile

        big_grin big_grin big_grin masz jeszcze jakies perelki tego typu, bo mi humor z rana poprawilas.

        Syn chodzi do szkoly amerykanskiej i ang. jest jego pierwszym jezykiem. Ang. jako zupelnie niefonetyczny i nielogiczny jezyk pozwala na duza kreatywnosc w pisowni. Ja takie perelki archiwizuje.
        O dziwo po polsku pisze z mniejszymi bledami ortograficznymi chociaz nieustannie wymienia "y" na "i" wiec jest "wisli" zamiast "wyszli", slabo slyszy roznice mieszy "si" i "sz"
        • olena.s Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 15:52
          Hi hi.
          Ja ci mogę zrobić przyjemność podwójną: moje dziecko piszące po polsku w wieku lat 7+ znajdziesz tu
          (największe wrażenie zrobiło na mnie słowo "pshygotowują".).
          A druga przyjmeność jest niejako odwrotna. Zgadywanka: zgadnij, jak brzmiał tekst, który chlopiec polski acz edukowany we wczesnych latach w szkole francuskiej, przeczytał następująco "siela' że' żażko"
          • anyx27 Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 17:37
            U nas wczoraj pojawiła się "baptsia" wink
          • morekac Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 19:20
            Cela je jajko?
            • olena.s Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 19:48
              Trafiony - zatopiony!
              Dali dzieciakowi Elementarz Falskiego, kazali czytać i tak się okazało, że z polskim będa niejakie kłopoty....
          • myelegans Re: ortografia 6 latka 27.04.12, 19:02
            > (największe wrażenie zrobiło na mnie słowo "pshygotowują".).
            u nasz bylo "charni" jako "czarny"
        • bramanka Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 22:52
          slabo slyszy roznice mieszy "si" i "sz"

          to typowe, moj mąż nie slyszy jej wcale, uaważa, że kasza i kasia brzmi tak samo.......
          • myelegans Re: ortografia 6 latka 27.04.12, 19:03
            bramanka napisała:

            > slabo slyszy roznice mieszy "si" i "sz"
            >
            > to typowe, moj mąż nie slyszy jej wcale, uaważa, że kasza i kasia brzmi tak sam
            > o.......
            Moj Jankeski maz ma tak samo, aczkolwiek dyktanda pisze prawie bezblednie, trenuja razem z synem, poki co ojciec ma lepsze wyniki wink
    • przeciez.wiem Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 09:50
      Na razie nie rób z tym nic, moje córki (6 i 8 lat) mają podobnie. Starszej powoli przechodzi. Podsuwaj książki, niech czytają jak najwięcej.
      • paliwodaj Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 15:39
        >bo mnie wkurza pisanie wykladzków dla niedorozwiniętych rodziców
        no i tu pokazalas swoja "klase" . Jakbys nie wiedziala co znaczy "niedorozwiniety" to zapytaj nauczycielkie swojego dziecka, czy nie przyjmne cie do swojej klsay, moze troche wiedzy i kultury zlapiesz przy okazji.
        Ciekawe ile "niedorozwinietych" twoja corka lapie przy swoich probach pisania
        Po co wogole zakladasz watki, interesuja cie opienie "niedorozwinietych " rodzicow?
        Jak mnie irytuja takie naburmuszone baby, co zakladaja watek, nie maja racji i jeszcze wykazuje maksymalne pieniactwo przy okzaji!!!!!!!!!!!!!

        • maksimum Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 19:51
          "jej zwroce uwage- ale mloda to no ignoruje, albo sie wscieka........ nauczycielka twierdzi ze jes bardzo oki, że to jest poziom rozwojowy."
          ----------
          Ty chcesz mloda wpedzic w depreche w jakiej sama jestes.
          Zapal se jakies ziolo na radosc a dzieciakowi daj spokoj.
          Ja widuje czasami w parku tych usmiechnietych od ucha do ucha jakby ktos im usmiech przykleil ale jak o cos spytasz to nic nie kumaja.
        • bramanka Re: ortografia 6 latka 26.04.12, 22:49
          dziecinko, odpuść sobie te kazania. nie klase chcialam pokazac- tylko zapytac o wasze strategie.
          wiem co znaczy niedorozwiniety- a uwaga byla do ciebie, zebys mi nie kadzila jak niedorozwinietej. do dziecka tak nie mowie, oni weseli i zmotywowani.

          ak mnie irytuja takie naburmuszone baby, co zakladaja watek, nie maja racji i
          > jeszcze wykazuje maksymalne pieniactwo przy okzaji!!!!!!!!!!!!!
          >

          no pacz pani, naburmuszona i z zaawansowanym pms, co mysli ze wszystkie rozumy pozjadala i sie rzuca jak epileptyk (tfu, bez żadnej obrazy......) to ja tu inna widze.

          zrozum- ja nie poprawiam, a jak juz to spotadycznie. znam teorie, ktore przedstawiacie, baaa, z dwóch stron, jako wykładowca i kiedyś uczen szkoly w us.
          młoda jest niesamowicie zmotywowana, i mam prawo przypuszczac, że w duzym stopniu zawdziecza to mnie, czyli nie jest tak źle.
          • branita Re: ortografia 6 latka 27.04.12, 14:47
            Może staraj się uczyć go ortografii poprzez zabawę, zawsze można przecież kupić mu fajną grę. Chociażby taką: www.e-inspiracje.pl/3,ORTOGRAFIA_H200425,idt,7922.html Ile radochy z tego, a i przy okazji dziecko nabywa podstawowych zasad ortografii.
            • iin-ess Re: ortografia 6 latka 28.04.12, 18:59
              Nikt się nie rodzi z umiejętnością poprawnej pisowni. Jak ma napisać poprawnie słowo, które być może pierwszy raz pisze w życiu?? Daj jej się nauczyć. Po to chodzi do szkoły.
    • an_ni Re: ortografia 6 latka 28.04.12, 23:58
      mam 6 latke ale w przedszkolu, gdzie nie ucza sie pisac ani czytac, od wrzesnia idzie do I kl
      nie wiem wiec jeszcze jak to bedzie z jej pisaniem na powaznie
      na razie pisze ze sluchu i ja poprawiam, oczywiscie nie na sile, i bez zadnego przymusu poprawiania, bo uznaje ze niepoprawianie nie uczy dbalosci i poprawnosci jezykowej i utrwala bledy, corka sama pyta jak sie pisze konkretny wyraz i widze ze to daje efekty - po ktoryms tam razie jest w stanie zapamietac jak napisac, a nie czyta jeszcze, wiec nie jest opatrzona, na razie sklada wyrazy litera po literze tylko, te latwiejsze juz czyta , pewnie z pamieci wzrokowej
      tak samo bylo z mowieniem, zawsze poprawialam jej bledy gramatyczne
      bo skad sie biora niepoprawnie mowiacy ludzie? z nawyku, z osluchania od najmlodszych lat
    • bramanka no nie mogę.... ;) szkok! 30.04.12, 08:40
      młoda wygrała klasowy konkurs ortograficzny!
      i przeszła do następnego etapu-szkolnego.......
      wnioski?
      - chyba postepuje właściwie (??)
      -chyba jednak jest zmotywowana- o konkursie nawet nie wiedzialam- sama sie do niego zglosiła
      -chyba nie jest talk źle...........
      • morekac Re: no nie mogę.... ;) szkok! 07.05.12, 16:59
        To dowód na to, że z jej ortografią jest zapewne wszystko ok. Z pewnością robi mniej błędów niż inne dzieci w jej klasie i nie musisz się martwić jej pisownią. Przejdzie jej, prawdopodobnie bez wzmożonej pracy ze słownikiem ortograficznym i specjalnych zabiegów dydaktycznych z twojej strony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka