Dodaj do ulubionych

zgrzytanie zębami

16.01.13, 12:46
Moja dziewięciolatka od jakiegoś czasu w nocy strasznie zgrzyta zębami... Mąż sprawdzał, ponoć ma we śnie mocno zaciśniętą szczękę - o co tu może chodzić? Stres? Nie może przed snem rozluźnić mięśni?
Obserwuj wątek
    • ninkasz Re: zgrzytanie zębami 16.01.13, 13:05
      To może być spowodowane stresem. Idź z córką do dentysty bo zniszczy zęby. No warto też zastanowić się nad powodami zgrzytania.
    • nochalopagus82 Re: zgrzytanie zębami 16.01.13, 13:41
      Słyszałam kiedyś taką opinię, że jak dziecko zgrzyta zębami, to może mieć np. robaki.

      Ale uprzedzam, że to było zasłyszane gdzieś kiedyś przypadkiem i wcale bym się nie zdziwiła gdyby to jakaś bzdura była wink
      • iwek33 Re: zgrzytanie zębami 16.01.13, 21:03
        Nie, to nie jest bzdura. Córka mojej koleżanki miała glistę ludzką, bolał ją brzuch i bardzo zgrzytała zębami w nocy. Nawet lekarka pytała o ten objaw. Badania potwierdziły pasożyta. Po przeleczeniu zgrzytanie minęło. Proponuję zrobić badania na pasożyty.
    • iwek33 Re: zgrzytanie zębami 16.01.13, 21:08
      Ze stronki medycznej:

      "Bruksizm czyli nienormalne zgrzytanie zębami, ściskanie zębów i tarcie między nimi często towarzyszy inwazji pasożytów. Objawy te najczęściej obserwuje się u śpiących dzieci. Bruksizm może być odzewem systemu nerwowego na bodziec obcego pochodzenia."
      • nochalopagus82 Re: zgrzytanie zębami 16.01.13, 22:04
        O proszę!

        Czyli jednak coś w tym jest.

        Zbadać nie zawadzi - a nuż. A jeśli chodzi o badania na pasożyty, to tak mi się przypomniała pewna ciekawostka, którą sprzedała mi nasza pani doktor, że próbki najlepiej badać w gabinetach weterynaryjnych. Tłumaczyła to tym, że ponoć mają lepsze odczynniki i bardzo często spotykała się w swojej praktyce z tym, że laboratorium w przychodni wykluczało pasożyty, a to weterynaryjne wykrywało.

        Sama tego nie sprawdzałam, ale później jeszcze kilka razy spotkałam się z taką opinią.
    • b-b1 Re: zgrzytanie zębami 17.01.13, 09:31
      Robale! Zbadaj koopę w dobrym laboratorium.
      • jan440 Re: zgrzytanie zębami 18.01.13, 20:15
        Też obstawiam robale, sprawdź inne objawy bo wyniki z labu często nie wychodzą.
        • aagata4 z tymi robakami nie jest tak łatwo 18.01.13, 23:28
          Rok temu robiłam badania dzieciom 6 razy w różnych laboratoriach ... nic nie wyszło. dzieci chorowały równo co 3 tygodnie. rozdrażnione, chrząkające, kaszlące ( ale osłuchowo w porządku) i zgrzytające zębami. Uprosiłam doktor o leki odrobaczające - bo nie chciała dać recepty skoro nie wychodziło nic w badaniach. W końcu udało mi się zdobyć receptę na wszelki wypadek dla całej rodziny. Przez weekend piątek - niedziele, leczyliśmy się wszyscy, codziennie prałam i prasowałam pościel, wyprałam koce i przeprasowałam wszystko co leżało w szafie - to mogła byc nadgorliwość z mojej strony ale tak mi doradzono na forach i tego posłuchałąm, bo miałam dosyć chorób dzieci.

          Po przeleczeniu dzieci przedszkolanka się mnie zapytała, czy daję dzieciom lecytynę albo coś podobnego, bo w jeden dzień nadrobiły wszystkie zaległości w książeczce spowodowane nieobecnością w czasie chorób. Były wyjątkowo błyskotliwe. Zauważyłam, że przez kilka kolejnych dni stały się spokojniejsze i bardziej radosne. Przestały prawie marudzić bez powodu.

          Z tymi badaniami na robaki nie jest tak prosto. Dwa lata temu miałam sytuację, że w badaniach wyszła glizda a lekarz powiedział, że badanie źle zrobione bo stwierdził, że po takim przeleczeniu nie może być jajek glizdy. Jednak pomimo tego myślę, że warto zrobić badania, bo a nuż coś wyjdzie i będzie można to wyleczyć - czasem sie udaje od razu a czasem leczenie trwa kilka lat, zależy jakie to robaki są.

          W każdym razie życzę Ci abyś pozbyła się tego świństwa, jeżeli faktycznie je córka ma.
          • jagnaborynowa Re: z tymi robakami nie jest tak łatwo 19.01.13, 10:37
            Macie rację, warto się przebadać, choćby dla świętego spokoju. Wczoraj oddałam kupę na badanie. Prywatnie, bo zanim najpierw się dostanę do lekarza, dostanę skierowanie (o ile bym dostała, bo moja lekarka sceptycznie podchodzi do różnych skierowań - wyrwałam z niej niemal siłą skierowanie do logopedy)... Później, jak nic nie wyjdzie, powtórzę ze dwa razy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka