Dodaj do ulubionych

Ile uczą się I klasisci?

25.02.13, 22:46
Zainspirował mnie wątek o nauce w IV klasie. Sama mam I klasistę, ktory spędza czas w szkole od 8 do 15.30. Z reguły na swietlicy odrabia prace pisemne (zależy to od tego, ktora pani jest na swietlicy). Każdego dnia ma zadaną czytankę, sporo czasu zajmuje nam nauka j angielskiego (ok 15 slówek na dwa tygodnie, po czym jest sprawdzian). Trzy popołudnia młody ma zajęte przez zajęcia dodatkowe. I tak dziś wrocilismy o 16, jakis obiad na szybko, młody zdążył nauczyc się tyle o ile 2 zdan z czytanki. O 17 wyjechalismy na dżudo, wrocilismy o 19.30.Od 20 czytanie, trochę powtorzylismy słowka i o 22 młody w lózku. Własciwie w weeked nadrabiam jakies dodatkowe rzeczy (typu cwiczenia liter b i p, ktore mlody myli). Już się boję, co będzie wiosną, nie mowiąc już o dalszej edukacji. Szczerze mowiąc to wydawało mi się, ze dopiero w gimnazjum trzeba siedziec nad ksiązkami. Moja siostrzenica w gimnazjum uczy się całe dnie, dosłownie (ammbitna, bardzo srednio zdolna). Dla mnie to szok.
Obserwuj wątek
    • bbkk Re: Ile uczą się I klasisci? 25.02.13, 22:59
      Mój pracę domową odrabia w ciągu 5-10min. Z angielskiego nie ma nic do domu.
    • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 25.02.13, 23:04
      młoda w II klasie, ale poszła jako 6 latek.
      "uczy" się dziennie ok 30 minut- część na świetlicy.
      czyta juz biegle, ma obowiązek czytać ok 15 minut dziennie (ona znacznie dłużej, i z przyjemnością, oczywiście cicho, albo lektury szkolen, albo swojego wyboru)- nie wiem, czy wliczać to do "nauki"- dla mnie czytanie to oczywistośc, dla niej przyjemność).
      staram się, jeżeli nie mają zadania pisemnego, żeby codziennie pisała- akurat to jej pieta achillesowa- nie chodzi o czynnośc pisania, ale o będy. zajmuje jej to kilkanaście minut dziennie- chyba, że pisze pamietnik, to sobie pisze dłużej wink
      ogólnie- luzik. starm się trochę przykręcić srubę, zeby mi się całkowicie nie rozpuściła uncertain
      zostaje duzo czasu na dodatkowe zajęcia jej wyboru.
      i tyle
    • tusia-mama-jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 01:21
      "Uczenia się" nie ma wcale. Słówka z angielskiego czy włoskiego powtarzamy mimochodem, na spacerach, w zabawach, w drodze na zajęcia - Młody to lubi. Podobnie z pamięciowym dodawaniem/odejmowaniem - radzi sobie z tym bardzo dobrze, więc zabawa w "łańcuszek" działań nie jest dla niego zabawą właśnie. Czyta płynnie, więc to zaliczamy do przyjemności.
      "Pracą" jest pisanie - zajmuje dużo czasu, Młody prowadzi zeszyty bardzo starannie /nauczycielka twierdzi, że to jedne z najładniejszych zeszytów w klasie/, zależy mu na poprawności i estetyce tego co robi, ale w związku z tym robi to bardzo powoli, nie zawsze potrafi wybrać, co jest priorytetem /np. rysunek do zadania matematycznego pt. 3 jabłuszka + 6 jabłuszek nie musi polegać na artystycznym kolorowaniu jabłuszek, listków i ogonków wink/ - nad tą organizacją czasu musimy popracować i pracujemy. I tylko z powodu tempa pisania odrabianie zadania trwa czasami długo - jeśli jest coś do napisania w 2 zeszytach, 2 książkach z ćwiczeniami i 2 dodatkowych zeszytach ćwiczeń "Piszę" i "Liczę" plus jakaś wyklejanka z religii czy ćwiczenia w książce z angielskiego - to robi się tego zajęcia na dłuugo. Też ma 3 popołudnia w tygodniu zagospodarowane zajęciami dodatkowymi, a jeszcze lubi np. startować w konkursach plastycznych. W świetlicy nie robi nic, bo po pierwsze chce skorzystać z obecności kolegów i zwyczajnie się pobawić, odpocząć po lekcjach, co rozumiem, a po drugie - co też rozumiem - mówi, że nie może się skupić, bo - cytuję syna - "harmider to król świetlicy" big_grin
      • ewa_mama_jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 08:39
        Identycznie jak u mojego smile Co prawda rok starszy no i bazgrze, ale reszta sie zgadza smile Teraz wychowawczyni przystopowała trochę z ilością pracy domowej, ale od początku roku trudno mi było temat ogarnąć: 3 ćwiczenia, 2 zeszyty do kaligrafii (polski i mat), 2 zeszyty do pisania, jeszcze jakieś kserówki. Wszystko trzeba było przejrzeć, w każdej książce i zeszycie po 1 - 2 ćwiczenia, robiło się sporo. Siedział nad lekcjami ze 2 godziny. A na świetlicy też nie potrafi robić lekcji, za głośno i za ciekawie smile W zasadzie główny problem z pracą domową jest taki, żeby się wziął smile Jak już się weźmie, to jest chwila - do pół godziny. Uczyć się jeszcze nie musi, wszystko ogarnia z lekcji. I faktycznie ogarnia, bo sprawdziany pisze na 5.
        • tusia-mama-jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 23:44
          > Identycznie jak u mojego smile

          może Jaśki tak mają wink
      • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 08:59
        tusia,Wy macie ten włoski w szkole,czy dodatkowo po lekcjach ?
        • tusia-mama-jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 23:45
          > tusia,Wy macie ten włoski w szkole,czy dodatkowo po lekcjach ?

          w szkole, ale dla chętnych, w godzinach świetlicowych. Młody miał włoski w pkolu, w dodatku ukochana chrzestna jest italianistką i zaraziła dziecko fascynacją Włochami, więc bardzo chciał chodzić smile no i chodzi.
          • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 06:51
            tusia-mama-jasia napisała:

            > > tusia,Wy macie ten włoski w szkole,czy dodatkowo po lekcjach ?
            >
            > w szkole, ale dla chętnych, w godzinach świetlicowych. Młody miał włoski w pkol
            > u, w dodatku ukochana chrzestna jest italianistką i zaraziła dziecko fascynacją
            > Włochami, więc bardzo chciał chodzić smile no i chodzi.
            >
            Dzięki za odpowiedź.Szczerze mu zazdroszczę,tego włoskiego,bo sama bym się go pouczyła( z lekcjami na bieżąco-piękny język smile )
    • czarnykapturek Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 09:20
      No nam niestety wciaz ciezko... mala od 8 do 16.00 w szkole, we czwartki dostaje kserowki do zrobiena na caly tydzien (2 jezyki i matematyka, czesto nauki przyrodnicze), jak nie zdazy zrobic cwiczen w szkole, musi je zrobic w domu. Jak jej sie chce, to robi wszystko ladnie i szybko, jak nie to i 3 godziny potrafi siedziec nad lekcjami.Masakra jak dla mnie, uwazam ze to za duzo jak na ten wiek, ale moze sie nie znam...a program TRZEBA REALIZOWC
    • mamaivcia Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 09:36
      Mój też pierwszak.
      Dziecko oprócz normalnej podstawy programowej chodzi 3 razy w tygodniu na zajęcia dodatkowe z angielskiego, matematyczno-przyrodnicze i informatykę. Do tego logopedia w szkole i dodatkowo raz w tygodniu prywatnie zajęcia 45 min.
      Są jeszcze zajęcia sobotnie z projektów unijnych ale ja mu już kazałam sobie to darować.
      Pierwsze dwa miesiące to była masakra, stopniowo ustępująca wink
      Musiał załapać, że trzeba pracować na lekcjach od pierwszych minut, żeby zdążyć ogarnąć te wszystkie ćwiczenia, kaligrafię i zeszyty wink Wtedy do domu zostają tylko kserówki.
      Pani trochę szalała na początku z ilością prac domowych. Sporo pisania i tona kolorowanek - wszystko do zrobienia na następny dzień na ocenę.
      Na szczęście dziecko jakoś się wyrobiło i teraz zdąża wszystko to co na lekcji zrobić. Do domu zostaje tylko to, co jest pracą domową. Jakieś 10 min. pisania, 10 min. matma, 10 min. czytanie. Słówka z angielskiego pamięta z lekcji ale zaczęło się pisanie, więc dodatkowo ćwiczymy pisownię w domu. 10 min. logopedia. No i trochę dodatkowych zajęć typu ćwiczenie gramatyki i pisowni to już sama sobie tak wymyśliłam. Robimy też próbne sprawdziany w domu, bo syn tak chce. No to wymyślam zadnia wszelakie, ściągam z netu - musi być zawsze na dwie kartki spięte ;P bo pani takie robi hahahaha.
      Tak czytam i patrzę, że jednak trochę tego się uzbierało. A teraz przez dwa dni robiliśmy jeszcze projekt na angielski - też trochę siedzenia, szperania i pracy było.
    • makurokurosek Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 11:35
      To zależy od szkoły, dzieciaki mojego rodzeństwa przeznaczają na naukę maks 20 minut, u córki 2 klasa jest to zazwyczaj od 1,5h do 4 h. Ostatnio samo odrabianie matematyki zajmuje jej 2h ale co sie dziwić kiedy nauczycielka w przeciągu tygodnia wprowadziła całą tabliczkę mnożenia, tak więc zadania domowe obejmują zarówno mnożenie jak i dzielenie, dwuminutowe sprawdziany wykluczają mnożenie poprzez dodawanie. No ale fakt u nas na zaliczenie wymagane jest 80 %, maksymalnie 2 błędy w dyktandzie, i jak widać pamięciowe opanowanie tabliczki mnożenia. Zdecydowanie nie obawiam się tempa pracy ani szoku w klasie 4 , obawiam się natomiast o stan psychiczny zarówno mój jak i córki. Ale z tego co widzę w Poznaniu wiele szkół ma pierdzielca na puncie poziomu , szkoda że za tym nie idzie ich własny wkład.
    • kontaminacja Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 11:43
      Syn jest w I klasie. Bardzo rzadko ma coś do odrobienia, ponieważ nauczycielka twierdzi, że jest dobre tempo pracy na lekcji i nie ma potrzeby zadawać pracy domowej. Młody czyta już od dawna płynnie, więc co wieczór kilka stron musi mi zaprezentować smile. Z angielskiego jest czasami jedno ćwiczenie, zazwyczaj związane z kolorowaniem... Córka w I klasie miała zdecydowanie więcej zadawane, dużo było kaligrafii, plus obowiązkowe półgodzinne czytanie codziennie.
    • yula Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 12:19
      Angielskiego nasza pani z zasady do domu nie zadaje, no czasami jakieś zadanko. Resztę córka już w 2-giej klasie, jeśli robi na bieżąco to maks. 20 min. Raz była chora, siedziała w domu to resztę książki przeznaczonej na 2 tyg przerobiła w domu w dwa dni, gieniuszem nie jest. A naprzód mam zamiar przerabiać z nią matmę w przyszłym roku, działania pisemne, bo uważam że w 4-tej klasie na to zdecydowanie mało czasu. Bo "reformatorzy" od siedmiu boleści "odchudzili" do granic absurdu pierwsze 3 klasy i zapomnieli cokolwiek zrobić z resztą klas. Mam porównanie podręczników przed i po reformie, zmiany kosmetyczne poza dodaniem nowych tematów które przed reformą były w klasie 3-ciej.
      • anyx27 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 16:46
        Moja drugoklasistka poświęca na prace domowe/naukę średnio 10-15min co drugi dzień. W sumie chyba najwięcej zajmuje nauka religii (komunia).
        • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 16:58
          anyx27 napisała:

          > Moja drugoklasistka poświęca na prace domowe/naukę średnio 10-15min co drugi dz
          > ień. W sumie chyba najwięcej zajmuje nauka religii (komunia).

          A co takiego trudnego jest z tej religii do nauczenia na komunię ?
          • pasik Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 17:59
            zapewne modlitwy, sakramenty do nauczenia - nie każde dziecko ma świetną pamięć, niektórzy podchodzą do zdawania po kilka razy.. nie piszcie że każdy powinien już znać modlitwy z domu bo to w niewielu przypadkach ma miejsce.

            Moja poświęca ok 10-30 min..zależy co zadane, ale to raczej zabawa.
            Najgorzej z pisaniem, szlaczki wykańczajątongue_out
            • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 18:25
              pasik napisała:

              > zapewne modlitwy, sakramenty do nauczenia - nie każde dziecko ma świetną pamię
              > ć, niektórzy podchodzą do zdawania po kilka razy.. nie piszcie że każdy powinie
              > n już znać modlitwy z domu bo to w niewielu przypadkach ma miejsc

              Ale właśnie,z domu powinni znać te modlitwy i z regularnego uczestnictwa w Mszy św.
              • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 18:35
                ale co cie to obchodzi? czy to było tematem? co wnosi twoj komentarz? NIC!
                nie masz nic do dodania w temacie, tzn ilości nauki dziecka w I klasie? to nie komentuj.
                • carmita80 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 19:37
                  Syn w I kl (5.5) uczy sie glownie w szkole a przebywa w niej 6h dziennie. W domu korzysta z 3 stron edukacyjnych zaaprobowanych przez szkole ok. 30 minut dziennie, a czasem krocej, nie jest nic narzucone. Obowiazkowo 15 minut czytania i to robi codziennie. Raz w tygodniu zadanie domowe na zrobienie ktorego jest caly tydzien ale mlodemi zajmuje od 10-30 minut. Nic wielkiego. Umie czytac, pisac (nie ma czegos takiego jak kaligrafia) zna dodawanie i odejmowanie (sporo w pamieci) zakres zalezy od poziomu dziecka jego mozliwosci wiec nie ma ograniczen, mlody radzi sobie w zakresie do 20 a moze i dalej. Krotkie zadania z trescia glownie z pieniedzmi. Zna sie na zegarze (pelne godziny, polowy i cwiartki), oprocz tego maluja, rysuja itd, spiewaja, maja tance, gimnastyke, gry zespolowe, zawody. Spedzaja codziennie 45h na zewnatrz, 30 minut obiad. Generalnie w domu nie ma pracy obowiazkowej oprocz czytania a dzieci sporo umieja.smile corka jest w 5 kl (10l) nie uczy sie w domu. Nie maja tez w szkole podstawowej zadnych jezykow obcych.
                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 06:46
                  bramanka napisała:

                  > ale co cie to obchodzi? czy to było tematem? co wnosi twoj komentarz? NIC!
                  > nie masz nic do dodania w temacie, tzn ilości nauki dziecka w I klasie? to nie
                  > komentuj.

                  Popatrz najpierw na swoje posty,a potem się czepiaj. sad
                • aihnoa Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 20:20
                  bramanka - parafrazując - "komentować każdy może". Na szczęście.
              • budzik11 Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 08:29
                olga727 napisał(a):


                > Ale właśnie,z domu powinni znać te modlitwy i z regularnego uczestnictwa
                > w Mszy św.

                Taaa.. no, z pewnością. W każdej polskiej rodzinie, w każdym polskim domu po obiedzie powtarza się np. siedem grzechów głównych czy inne akty wiary, nadziei, miłości czy tym podobne... Oczywiście w trakcie mszy również one występują i dziecko (nawet jeśli regularnie uczęszcza) ma szansę się ich nauczyć...
                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 14:04
                  budzik11 napisała:

                  > olga727 napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Ale właśnie,z domu powinni znać te modlitwy i z regularnego uczest
                  > nictwa
                  > > w Mszy św.
                  >
                  > Taaa.. no, z pewnością. W każdej polskiej rodzinie, w każdym polskim domu po ob
                  > iedzie powtarza się np. siedem grzechów głównych czy inne akty wiary, nadziei,
                  > miłości czy tym podobne... Oczywiście w trakcie mszy również one występują i dz
                  > iecko (nawet jeśli regularnie uczęszcza) ma szansę się ich nauczyć...

                  Polecam dla tych,co mają trudności z opanowaniem katechizmu: dobrestopnie.pl"Katechizm śpiewająco"
          • anyx27 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 13:11
            olga727 napisał(a):
            > A co takiego trudnego jest z tej religii do nauczenia na komunię ?

            A ja napisałam, ze trudne? Napisałam, ze najwięcej czasu, bo z innych przedmiotów nie uczy się praktycznie wcale.
            A religię zalicza raz w miesiącu, więc dzień przed zaliczeniem poświęca na naukę danej partii materiału ok. 30min.
            • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 15:22
              anyx27 napisała:

              > olga727 napisał(a):
              > > A co takiego trudnego jest z tej religii do nauczenia na komunię ?
              >
              > A ja napisałam, ze trudne? Napisałam, ze najwięcej czasu, bo z innych przedmiot
              > ów nie uczy się praktycznie wcale.
              > A religię zalicza raz w miesiącu, więc dzień przed zaliczeniem poświęca na nauk
              > ę danej partii materiału ok. 30min.

              Czy ja napisałam,że to tylko dla ciebie link ? wink Przeczytaj sobie,co napisałam.
              • anyx27 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 19:20
                olga727 napisał(a): > Czy ja napisałam,że to tylko dla ciebie link ? wink Przeczytaj sobie,co napisałam
                > .

                Ale jaki link? odpowiedziałam na twoje pytanie, co trudnego jest w nauce do komunii.
                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 20:09
                  anyx27 napisała:


                  > Ale jaki link? odpowiedziałam na twoje pytanie, co trudnego jest w nauce do kom
                  > unii.
                  www.dobrestopnie.pl -ten link.wink ("katechizm śpiewająco")Co trudnego w nauce ? dla dzieci,które mają kłopoty z nauką katechizmu w ogóle.
                  • anyx27 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 23:16
                    Chyba masz lekkie problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam, ze najwięcej czasu zajmuje nam teraz religia, ty spytałaś, co w niej trudnego. Odpowiedziałam, ze nic, a zajmuje najwięcej czasu, bo młoda z innych przedmiotów nie uczy się praktycznie wcale, a na religię na zaliczenie musi te max 30 min. raz w miesiącu, bo nie zna przykazań, modlitw itp.
                  • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 04.03.13, 08:31
                    olga727 napisał(a):

                    > anyx27 napisała:
                    >
                    >
                    > > Ale jaki link? odpowiedziałam na twoje pytanie, co trudnego jest w nauce
                    > do kom
                    > > unii.
                    > www.dobrestopnie.pl -ten link.wink ("katechizm śpiewająco")C
                    > o trudnego w nauce ? dla dzieci,które mają kłopoty z nauką katechizmu w ogóle.

                    Pytałaś o link ? napisałam Ci(i nie tylko tobie wink ) Jeśli chodzi o trudność z nauką katechizmu,to wierz mi,że są dzieci które mają problemy z nauką modlitw na tzw egzamin u księdza.Moja córka na początku II klasy dostała od katechetki kartkę na cały rok z listą modlitw do zaliczenia(całość zdała już w styczniu na 5 i 6 smile
    • 77kunda Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 19:47
      zadania jak nie zdąży w szkole to zajmują góra 15 min, codziennie pisze ze słuchu dwa zdania. Najwięcej czasu poświęca na naukę słówek na angielski ale to raz na miesiąc na sprawdzian
      • alfa36 Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 22:17
        77kunda napisał(a):

        Najwięcej czasu poświęca na naukę słówek na angielski ale to raz
        > na miesiąc na sprawdzian
        Ile tych słowek na miesiąc? Z przerażeniem zauważyłam, ze na kolejny, piąty, sprawdzian młody ma zadane 44 słowka (nie dopytałam jeszcze, kiedy sprawdzian, myslę, ze za dwa/trzy tygodnie). Jestem za nauką jezykow obcych jak najbardziej, ale takie zadawanie w pierwszej klasie to, przynajmniej w przypadku mojego dziecka, raczej nauka dla mnie. Mój syn nie jest w stanie nauczyć się samodzielnie słowek.
        • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 26.02.13, 23:23
          zrób mu flashcards- duzo programów w necie (fiszki) na kompa lub tablet/telefon, albo reczne fiszki- ale nie są tak ciekawe dla dzieci smile
        • 77kunda Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 14:55
          nie więcej niż 10..np w grudni mieli do nauki 6 kolorów i potem 6 nazw członkow rodziny
    • melancho_lia Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 07:57
      Mój jest w szkole od 8 do ok. 16. Jak pamięta to pracę domową zrobi w świetlicy. Jak nie, to robi w domu.
      Nad książkami spędza około 15- 30 minut dziennie. Nie zawsze mają coś zadane, więc zwykle 1-2 razy w tyg. mają "wolne" popołudnie.
    • sandra1301 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 08:05
      Moja córka najczęściej odrabia lekcje na świetlicy, czego nie zdąży - to w domu. Nie przymuszam, aby robiła na świetlicy. Nawet lepiej jak w domu, bo wtedy się nie spieszy i prace są staranniejsze. Pani zadaje sporo do domu, często po 4-5 zadań z matematyki ( w ćwiczeniach lub z kserówek w zeszycie), tak samo z polskiego. Na szczęście nie trzeba robić w domu prac plastycznych. Ja dodatkowo dokręcam śrubę z kaligrafią, kupiłam dodatkowe zeszyty do kaligrafii (spójne z podręcznikiem). W sumie odrabianie lekcji zajmuje nie więcej niż godzinę dziennie. Zajęcia dodatkowe mamy tylko we środy i w weekend, więc bez przesady, na zabawę i np. komputer też jest czas. Czytanie książek mamy zawsze między 20-21, wtedy jest czas na wyciszenie się przed snem. Córka wstaje o 6.30.
      • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 09:31
        Ja dodatkowo dokręcam śrubę z kaligrafią,
        ale z ciekawości- dlaczego? po co?
        wiem, że niektorzy nauczyciele maja świra na punkcie idiotycznej kaligrafii, uczonej juz hyba tylko z japonii (dla chetnych), i na białorusi- i oczywiscie w polsce. w innych krajach nikt sie nie martwi laczeniem liter, kształtem etc- ma byc bezblednie, czytelnie! i w miare szybko. zeszyty do "pisania" moje siostrzenicy lat 5- tak, tak- umie juz pisac, jak wszystkie dzieci w przedszkolu poza polska sie uczy tej trudnej umiejetnosci- przyprawiłyby o zawał każdego nauczyciela edukacji poczatkowej- oczywiscie nie ma tam nawet waskich linijek.
        nie uwazasz, ze to strata czasu? nie lepiej, zeby dziecko wtedy zrobilo cos kreatywnego (rysunek), lub rozwijajacego (zadanie logiczne)?
        dlaczego? po co?
        • marika012 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 09:40
          Zgadzam się całkowicie. Szkoda czasu na kaligrafię. W 4 klasie już każdy pisze jak chce i nauczyciele się nie czepiają. Byle by było czytelnie i bez błędów. A nawet jak nie czytelnie to już w naszych czasach to nie problem. Uczy się delikwenta pisać na kompie i po kłopocie. Nawet maturę można tak zdawać.
        • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 11:01
          Zgadzam się, że kaligrafia obecnie jest coraz mniej przydatn. Jednak obawiałabym się całkowitej rezygnacji - moje dziecko, bezkaligraficzne totalnie, do tej pory musi użyć jakiegoś skrawka mózgu, aby poprawnie stosować wielkie litery (dobra, reguły w polskim i angielskim są ciut inne, ale to moim zdaniem nie tłumaczy). Więc jednak wypracowanie pewnego stopnia automatyzmu pisma wydaje mi się korzystne.
          • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 11:10
            automatyzm tak- ale niekoniecznie z kaligrafią! pisac sobie może- jak najbardziej. ja moją młoda codziennie zachecam- utrwala sie pisownia i biegłośc. ale pamietasz to dociaganie do linijki? pamietasz jak wyglada otwarte p? a litea H? a czy okragle litery musza byc zamkniete? wg mnie powinnismy przystac na uczenie liter na wpół drukowanych- a jako ktoś chce sie uzyc kursywy/laliografii powinien to robic na zajeciach dodatkowych w szkole uncertain inaczej strata czasu- a tego czasu sie w polskiej szkole traci strasznie duzo- na odpytywanie, czytanie głosno po kolei, kaligrafie i inne bzdety. nie dość, że dzieci zmeczone, to jeszcze osiagniecia obiktywnie sa jakie sa.
            • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 14:37
              bramanka napisała:

              > automatyzm tak- ale niekoniecznie z kaligrafią! pisac sobie może- jak najbardzi
              > ej. ja moją młoda codziennie zachecam- utrwala sie pisownia i biegłośc. ale pam
              > ietasz to dociaganie do linijki? pamietasz jak wyglada otwarte p? a lite
              > a H? a czy okragle litery musza byc zamkniete? wg mnie powinnismy przyst
              > ac na uczenie liter na wpół drukowanych- a jako ktoś chce sie uzyc kursywy/lali
              > ografii powinien to robic na zajeciach dodatkowych w szkole uncertain inaczej strata c
              > zasu- a tego czasu sie w polskiej szkole traci strasznie duzo- na odpytywanie,
              > czytanie głosno po kolei, kaligrafie i inne bzdety. nie dość, że dzieci zmeczon
              > e, to jeszcze osiagniecia obiktywnie sa jakie sa.

              Wiesz co,sama się naucz poprawnie pisać,a potem się "wymądrzaj. Pogadaj sobie nt kaligrafii z np. profesorem Jerzym Bralczykiem ,ciekawe co ci na te twoje pseudo mądrości odpowie ?! wink
              • angazetka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 15:33
                Co ma Bralczyk do kaligrafii?
                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 15:37
                  angazetka napisała:

                  > Co ma Bralczyk do kaligrafii?
                  Co ? Czy ma sens uczenie dzieci poprawnego łączenia liter winka może w ogóle nie uczmy dzieci ładnego pisma,bo i po co ?! przecież są edytory tekstów.wink
                  • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 18:30
                    pomijam twoje zaczepki- przemysl ich forme, bo mi sie juz znudziła. jest to jak wystawianie jezyka i pierdy dojrzewajacej, obrazonej gimnazjalistyki.
                    i nie- nie ma potrzeby uczenia pieknego pisma, czy laczenia liter. pomine litosciwie profesora bralczyka- toc to miedzynarodowa slawa w dziedzinie kaligrafii, nie? big_grin
                    nie ma żadnego naukowego czy praktycznego uzasadniania ładnego pisania (??? co to w ogóle jest), łaczenie liter to tylko polska i obóż postsowiecki- oj, moje studentki z ukrainy tak pieknie piszą- tylko w tym tresci nie ma.
                    wystarczy, żeby dzieci pisały poprawnie i czytelnie. a ci, ktorzy chca cwiczyc kaligrafie (albo recytacje, ladne czytanie) powinni miec zapewniona mozliwość nauki tego w szkole. jak dla mnie- jest wiele duzo wazniejszych rzeczy do nauczenia sie w szkole- vide kluczowe kompetencje- jakos naukowcy nie wstawili ta kaligrafii?
                    i owszem- bezwzrokowego pisania na kompie nalezy uczyc rownolegle- BTW nie wiem, czy wiesz, ze rozwoja mozg jak fortepian :p
                    • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 19:04
                      Trafił swój na swojego:inwektywy w każdej ilości-to twoja specjalność wink Polemizować z tobą nie będę,bo to jakby wodę sitem nabierać- jedno i drugie bez sensu. tongue_out
                      • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 19:09
                        prosze- podaj przykłady inwektyw do siebie- tylko na priva, bo nie chce zosmiecac ciekawego watku. nie, nie trafił swoj na swego- uwierz mi. z sensem proszę big_grin
                        • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 19:14
                          bramanka napisała:

                          > prosze- podaj przykłady inwektyw do siebie- tylko na priva, bo nie chce zosmiec
                          > ac ciekawego watku. nie, nie trafił swoj na swego- uwierz mi. z sensem proszę :
                          > D
                          Nie chce mi się teraz szukać,bo za długo by to trwało. tongue_out
                    • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 19:56
                      > to w ogóle jest), łaczenie liter to tylko polska
                      Łączenie liter ułatwia szybkie notowanie. I zgoda, to jest kwestia kulturowo-finansowa. Jak np. szkoła zapewnia wszystkim laptopy i na nich się notuje, to pisanie ołówkiem przestaje być istotne. Albo z drugiej strony, jakby wszystkich uczyć stenografii - tez insza inszość.
                      Niemniej obecne matki uczniów w Polsce muszą liczyć się z tym, że dzieci będa sporo pisać ręcznie w trakcie lekcji, a jak nie zanotują wykładu to na tym stracą. Stąd nauka trików ułatwiających szybkie notowanie ma sens.
                      • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 20:17
                        bez łaczenia liter da sie tez szybko pisac- tzn laczy się, ale inaczej niz uczy sie w poslkiej szkole- kazdy wyrabia sobie swoj sposob.
                        mialam kolezanke, ktora robila perfekcyjne notatki na wykladach piszac drukowanymi duzymi literami- kwestia wprawy.
                        godziny spedzone na kaligrafii w klasach I-III nic tu nei zmienią- tylko czasu szkoda.
                        • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 13:58
                          bramanka napisała:

                          > bez łaczenia liter da sie tez szybko pisac- tzn laczy się, ale inaczej niz uczy
                          > sie w poslkiej szkole- kazdy wyrabia sobie swoj sposob.
                          > mialam kolezanke, ktora robila perfekcyjne notatki na wykladach piszac drukowan
                          > ymi duzymi literami- kwestia wprawy.
                          > godziny spedzone na kaligrafii w klasach I-III nic tu nei zmienią- tylko czasu
                          > szkoda.

                          Do tego jest nauczanie początkowe,aby dzieci nauczyły się pisać wyrażnie-ćwicząc kaligrafię ;P później,muszą tylko pisać wyraźniej .U mnie w klasie,też była dziewczyna,która pisała drukowanymi literami ale to trwało znacznie dłużej niż normalnie.sad
                          • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 21:29
                            nie, nie masz racji, dzieci maja ćwiczyc PISANIE odreczne, nie kaligrafie.

                            to jest KALIGRAFIA
                            Kaligrafia – sztuka starannego i estetycznego pisania, a często również zdobionego artystycznie. Nauka kaligrafii miała kształtować charakter, cierpliwość, była podstawowym przedmiotem w szkołach. Do ok. 1960 była w Polsce przedmiotem nauczania początkowego, mającym na celu doskonalenie pisma odręcznego.
                            I nie, nie uwazam za stosowne marnować czas mojego dziecka w ten sposób- sam fakt, ze nie jest nauczane jako przedmiot obowiązkowy w szkołach juz od dośc dawna swiadczy o tym, że dawno juz zrozumiano, ze jest bezuzyteczna. albo-jest użyteczna dla niektorych (???!!). w szkole w us w ktorej chile byłam, byly zajecia z kaligrafii obok haftowania- oba uzyteczne jako hobby, ale nie jako obowiazek.
                            wystarczy cwiczyc pisanie, czyli czytelnie i tyle. literki zeby byly szybkie i czytelne nie musza byc dociagniete do linijki, o nie musi byc idealnie okragle.

                            • mr_cellophane Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 21:58
                              bramanka napisała:

                              > nie, nie masz racji, dzieci maja ćwiczyc PISANIE odreczne, nie kaligrafi
                              > e.

                              A to bardzo ciekawe, gdyż twoja racja jest inna niż ta którą stanowi to podstawa programowa
                              CytatROZPORZĄDZENIE
                              MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ1)
                              z dnia 23 grudnia 2008 r.
                              w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół

                              Treści nauczania - klasa I szkoły podstawowej
                              (...)
                              c) pisze proste, krótkie zdania: przepisuje, pisze z pamięci; dba o estetykę i poprawność graficzną pisma (przestrzega zasad kaligrafii),
                              (...)

                              • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 22:06
                                kaligrafia nie jest nauczana jako osobny przedmiot- a przed 1960 byla. w wielu szkołach do dziś swoja waznością prześciga matematykę czy inne bzdety........ ach- ci wyedukowani nauczyciele......
                                moja racja to moja racja- i dotyczy moich dzieci. kazdy robi jak chce- jestem swiadoma tego, ze prawdopodobnie moje dziecko nie bedzie miało w swiadectwie podkreslone, że perfekcyjnie łaczy litery- i wstyd by mi było, gdyby miało sad jak napisałam- moje dzieci maja lepsze rzeczy do roboty. jak komus to naturalnie przychodzi- prosze bardzo. ale nie jest warte godzin cwiczeń. i nie- nie musze przestrzegac podstawy programowej w 100% big_grin
                                • mr_cellophane Re: Ile uczą się I klasisci? 01.03.13, 06:22
                                  bramanka napisała:

                                  > moja racja to moja racja- i dotyczy moich dzieci. kazdy robi jak chce

                                  Nie rozumiem więc dlaczego, na innych wątkach edukacyjnych tak często zarzucasz innym że tej racji nie mają choć te racje nie dotyczą twoich dzieci lecz i innych?
                                  • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 01.03.13, 12:53
                                    mr_cellophane napisał:

                                    > bramanka napisała:
                                    >
                                    > > moja racja to moja racja- i dotyczy moich dzieci. kazdy robi jak chce
                                    >
                                    > Nie rozumiem więc dlaczego, na innych wątkach edukacyjnych tak często zarzucasz
                                    > innym że tej racji nie mają choć te racje nie dotyczą twoich dzieci lecz i inn
                                    > ych?

                                    Bo bramanka jest bardzo wybiórcza wink i nader "nieomylna" w swych osądach. tongue_out
                                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 01.03.13, 14:31
                                  bramanka napisała:

                                  > kaligrafia nie jest nauczana jako osobny przedmiot- a przed 1960 byla. w wielu
                                  > szkołach do dziś swoja waznością prześciga matematykę czy inne bzdety........ a
                                  > ch- ci wyedukowani nauczyciele......
                                  > moja racja to moja racja- i dotyczy moich dzieci. kazdy robi jak chce- jestem s
                                  > wiadoma tego, ze prawdopodobnie moje dziecko nie bedzie miało w swiadectwie pod
                                  > kreslone, że perfekcyjnie łaczy litery- i wstyd by mi było, gdyby miało sad jak
                                  > napisałam- moje dzieci maja lepsze rzeczy do roboty. jak komus to naturalnie pr
                                  > zychodzi- prosze bardzo. ale nie jest warte godzin cwiczeń. i nie- nie musze pr
                                  > zestrzegac podstawy programowej w 100% big_grin

                                  Jak zwykle się łudzisz tongue_out
                                  • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 08:45
                                    Nie łudzi się.
                                    Krój pisma kompletnie przestaje być istotny w starszych klasach - o ile, oczywiście jest czytelny. Więc dziecko może dostać szóstkę czy jedynkę z estetyki pisma w pierwszej czy trzeciej klasie, ale w piątej już raczej nie, a w gimnazjum i dalej w ogóle nie ma to znaczenia.
                                    • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 09:13
                                      tu bys sie zdziwila- mi to wisi, ale mlody doskonale pisze- dostaje oceny: tresc celujacy, pismo dobry- łacznie bardzo dobry. i uwaga: postaraj sie zwiekszyc estetyke pisma big_grin
                                      mi to wisi- nauczycłam, co ważne. młody już finalista konkusru kuratoryjnego- wiec ocena i tak bedzie celujaca, nie czuje sie zdemotywowany- wiec nie walcze. wsciekam sie, jak nie moge czegos przeczytac- i tyle.
                                      dodam, ze wypracowania/opowiadania- ogolnie prace pisemne- maja byc oddawane napisane odrecznie.
                                      mlody na brudno pisze na kompie, a na czysto przepisuje recznie......
                                      paranoja.
                                  • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 09:07
                                    znaczy gdzie dokładnei sie ludze? o co ci chodzi? po co znów ten jezyk w tym poscie? czy to jest jedyny emotikon jaki znasz?
                                    że co? że mi obojetne, co jest podkreślone?
                                    ja już że tak powiem przeprowadziłam rozmowy uświadamiające w szkole big_grin z nauczycielem mojego dziecka, z dyrekcja i pedagogiem- i ustalilismy konsensu w w tej sprawie. dla moejgo dziecka i wszystkich dzieci po drodze. interpretacja jak napisalam. wlsciwie, mloda w I roku nauki, mimo, ze te literki pozostawialy wiele do zyczenia- miala podkreslone najwyzsze osiagniecie- znalazam ksiażke zmetodami oceny, i oceniajac krok po kroku, dajac punkty za kazdy aspekt- wyszly niższe rejestry oceny najwyższej big_grin trzeba zabijac stare przyzwyczajenia i nasze, i nauczycieli. dziecko zostało w pełni docenione i zmotywowane.
                                    teraz, w II klasie, mimo braku ćwiczeń w wakacje, w I klasie tylko troche- mloda stawia literki perfekcyjne- bez zadnych cwiczen. po prostu dorosla- ilośc cwiczen u dziecka niezaburzonego nie ma znaczenia.
                                    ale wlasciwie nie wiem o co ci chodzi.......
                                    chyba żeby znów sie doczepic.........
                              • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 08:42
                                Z całym szacunkiem, bramanka ma absolutną rację.
                                Jak chcesz sobie uzmysłowić, jak wyglądała lekcja/egzamin z kaligrafii to polecam przyjemne powieści - 'Klaudyna' czy nawet swojska 'Godzina pąsowej róży'. O ile pamiętam, to kiedy tytułowa Klaudyna zdawała egazmin quasi maturalny, to całe przedpołudnie przeznaczone było na egzamin z kaligrafii i polegał on na wypisaniu sentencji cienką, średnią i grubą bastardą, cienkim, średnim i grubym rondem, i jeszcze jakimś trzecim krojem pisma.
                                Niegdyś było to niezbędne, bo ręcznie prowadzono księgi handlowe, pisano zamówienia, opinie, listy, spisy, karty potraw i tak dalej, i tak dalej.
                                Dziś wspomina się o 'kaligrafii' ale jest to pic na wodę, chodzi o poprawne gragficznie (a nie piękne i ozdobne) pismo, i faktycznie im dalej od trzeciego świata bez elektryczności, tym mniej będzie ono realnie używane przez dziecko.
                                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 14:50
                                  olena.s napisała:

                                  > Z całym szacunkiem, bramanka ma absolutną rację.
                                  > Jak chcesz sobie uzmysłowić, jak wyglądała lekcja/egzamin z kaligrafii to polec
                                  > am przyjemne powieści - 'Klaudyna' czy nawet swojska 'Godzina pąsowej róży'. O
                                  > ile pamiętam, to kiedy tytułowa Klaudyna zdawała egazmin quasi maturalny, to ca
                                  > łe przedpołudnie przeznaczone było na egzamin z kaligrafii i polegał on na wypi
                                  > saniu sentencji cienką, średnią i grubą bastardą, cienkim, średnim i grubym ron
                                  > dem, i jeszcze jakimś trzecim krojem pisma.
                                  > Niegdyś było to niezbędne, bo ręcznie prowadzono księgi handlowe, pisano zamówi
                                  > enia, opinie, listy, spisy, karty potraw i tak dalej, i tak dalej.
                                  > Dziś wspomina się o 'kaligrafii' ale jest to pic na wodę, chodzi o poprawne gra
                                  > gficznie (a nie piękne i ozdobne) pismo, i faktycznie im dalej od trzeciego świ
                                  > ata bez elektryczności, tym mniej będzie ono realnie używane przez dziecko.

                                  Tylko gorzej będzie gdy zabraknie prądu i przestaną działać komputery wink ? Dzieci nie będą umiały czytelnie pisać,bo nie było tego w szkole tongue_out
                                  • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 15:05
                                    słuchaj, ja ci serio proponuje, zebys sie nauczycla innych emotikonów niz tych z jezyczkiem- nadaje to twoim wypowiedziom naprawde infantylny charakter.
                                    wspanialy ten argument z pradem sad sa bardziej prawdopodobne scenariusze, do ktorych szkola ni eprzygotowuje.
                                    jak zabraknie pradu, to bedzie za ciemno, żeby pisac.
                                    nikt nie twierdzi, ze nie trzeba sie uczyc pisac czytelnie- jak najbardziej tak, ale czytelnie to słowo- klucz tutaj- niekoniecznie trzeba zaprzegac dzieci 6-7-8 letnie do godzin cwiczen kaligrafii- wg znaczenia encyklopedycznego. wystarczy, że po prostu beda pisac, dobrze zeby cos bardziej rozwijajacego niz cale linijka otwartego p, to po prostu ta umiejetnośc sie wyrobi.
                                  • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 15:21
                                    Jeżeli upadnie cywilizacja, to na opiekuna wszystkich małych zwierzątek, zamiast kaligrafiwać dzieci powinny uczyć się okopywania ziemniaków, ścinania drzew i celnego strzelania.
                                    • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 15:27
                                      olena.s napisała:

                                      > Jeżeli upadnie cywilizacja, to na opiekuna wszystkich małych zwierzątek, zamias
                                      > t kaligrafiwać dzieci powinny uczyć się okopywania ziemniaków, ścinania drzew i
                                      > celnego strzelania.

                                      Ja pisałam o długoterminowym braku prądu,a nie upadku cywilizacji wink a to chyba różnica ?! big_grin
                                      • olena.s Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 15:31
                                        Długoterminowy brak prądu oznacza upadek cywilizacji jaką znamy. Oznacza koniec wody w wodociągach, brak chleba w sklepach, porzucone auta, niemożność przemieszczania się inaczej niż na własnych nogach, zniknięcie pieniądza z banków i tak dalej.
                  • angazetka Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 10:09
                    Bralczyk raczej zajmuje się poprawnością językową, a nie kaligraficzną tongue_out
        • ewa_mama_jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 11:44
          Pewnie się nie zrozumiałyście. Kaligrafia - w rozumieniu matek I klasistow to po prostu nauka / ćwiczenie pisania, zeby dojść do biegłości. Ja młodego też ćwicze z kaligrafią (tzn. pisaniem liter i zdań zeby były czytelne i w miarę szybko pisane). Syn ma obnizoną grafomotorykę (dolne granice normy). Ma z poradni zaleconą terapię reki, w poradni czeka na rozpoczecie terapii, w szkole będzie miał raz w tyg. A kółko się zamyka - jeśli nie ćwiczy, pisze z trudnością, wolno i nieczytelnie więc tego nie lubi. A nie lubi, więc tego nie robi.
          • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 12:02
            znaczy sie nie tyle z kalirafia, co pisaniem smile
            oki, rozumiem, jak nie cwiczysz okrągłych o i dociągania do linikji big_grin
            • ewa_mama_jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 15:18
              Ja nie, mnie wystarczy żeby było czytelne i na tyle szybkie, zeby zdążył przepisać czy napisac to co wychowawczyni wymaga w klasie. Ale ona tak smile Pisze elaboraty w zeszytach i ksiązkach młodego nt. niedociągania, odwrotnego pisania a,o itp. smile Podpisuję że się zapoznałam i tyle smile
    • jusytka Nie ma jednoznacznej odpowiedzi! 27.02.13, 08:58
      To zależy od zdolności dziecka i wymagań szkoły, a tu są spore różnice!
    • alin9 Re: Ile uczą się I klasisci? 27.02.13, 18:35
      Moja siedmiolatka ma malutko zadawane.W początkowych klasach dobry nauczyciel to skarb(skutecznie pracuje z dziećmi na lekcji)Stąd mała ilość zadania domowego.W domu to utrwalanie/zabawa.Wszystko rozumie z lekcji.Do czwartej klasy mam spokój z zamartwianiemsmile
    • mr_cellophane Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 08:10
      alfa36 napisała:

      >Każdego dnia ma zadaną czytankę, s
      > poro czasu zajmuje nam nauka j angielskiego (ok 15 slówek na dwa tygodnie, po c
      > zym jest sprawdzian).

      Tak z ciekawości muszę zapytać.
      Jak wygląda taka nauka słówek z angielskiego i ich sprawdzian, biorąc pod uwagę że na edukacji wczesnoszkolnej nie wprowadzono jeszcze wszystkich liter.
      Nie bardzo nadążam nad bieżącym programem z angielskiego klasy (syna ma indywidualny program z tego języka) ale ćwiczenia z angielskiego wprowadzają elementy pisania dopiero od drugiego półrocza.
      Czy nauczyciel odpytuje ze "spellingu", czy każe uczniom zapisywać słowa? Jeśli tak to jak to idzie w parze z liternictwem na edukacji wczesnoszkolnej?
      • maghdalena33 Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 09:15
        U mojego dziecka w klasie pani na klasówce rozdaje kartki z obrazkami. Potem mówi słowo po angielsku a dziecko ma zakreślić odpowiedni obrazek.
        W chwili obecnej zaczynają uczyć się pisać po angielsku więc pewnie za chwilę będą pisemnie odpowiadać smile
        • mr_cellophane Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 09:55
          maghdalena33 napisała:
          > U mojego dziecka w klasie pani na klasówce rozdaje kartki z obrazkami. Potem mó
          > wi słowo po angielsku a dziecko ma zakreślić odpowiedni obrazek.

          To ma akurat ręce i nogi.
          Jednak jak twoje dziecko uczy się do tego sprawdzianu?
          Czy do podręcznika ma płytę z nagraniami, czy polega na wymowie swoich rodziców gdy uczy się do sprawdzianu w domu? "sheep - ship", "ball - bowl" ?
          • ewa_mama_jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 09:58
            Może się nie uczy? Na tym etapie edukacji spokojnie wielu dzieciom wystarczy wiedza wyniesiona z lekcji (np. mojemu).
            • maghdalena33 Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 10:34
              Część słówek moje dziecko znało z przedszkola. Nie wiem jak uczy ich nauczycielka ale uczy ich dobrze gdyż przerabiając nową lekcję dziecko wychodzi z zajęć już nauczone nowych słówek z prawidłową wymową. Do klasówki powtarzam z córką same słówka bez uruchamiania płyty CD.
            • mr_cellophane Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 10:47
              ewa_mama_jasia napisała:

              > Może się nie uczy? Na tym etapie edukacji spokojnie wielu dzieciom wystarczy wi
              > edza wyniesiona z lekcji (np. mojemu).

              Dziecku maghdalena33 wystracza ale alfa36 pisze że dużo spędza na nauce słówek w domu z dzieckiem.
              Więc pytam się jak taka nauka wygląda w domu gdy dziecko jeszcze pisać nie potrafi (przynajmniej wg programu).
              • makurokurosek Re: Ile uczą się I klasisci? 28.02.13, 11:25
                u nas młoda kiepsko przyswaja słówka i jak dla niej ćwiczenia na lekcji to zdecydowanie za mało. Do przyswojenia słów wykorzystujemy rożnego typu programy i ćwiczenia zawarte w necie, do nauki pisowni do niej najlepiej przemawia program Eteacher4. Dodatkowo uczę ją podstaw fonetyki ( ale takich naprawdę podstaw podstaw ). Efekt taki, że jakoś ten angielski zalicza w granicach 70-90 %
    • klaviatoorka Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 08:28
      mój odrabia lekcje ok 1,5 godz, chyba że jest jeszcze cos ekstra- praca plast do dokończenia lub zadanie dla "chętnych". w każdej książce i zeszycie coś do zrobienia, cwiczenia czytania, słówka. Koleżanka ma dzieci w II i III kl, daleko szkołę od domu, siedzą nad lekcjami całe popołudnia. Ale to pewnie zależy od nauczycieli, jak lekcje nieciekawe, to głównie piszą w ksiązkach, jak pani sie stara, rozmawia z dziecmi, bawi, odpytuje (mój ma już kilkanaście ocen w tym sem), robi sprawdziany, to duzo zadań dostaja do domu. W trzeciej klasie to zaprocentuje, wtedy przeskok w podr jest ogromny
      • mama303 Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 08:43
        klaviatoorka napisała:

        > W trzeciej klasie to zaproc
        > entuje, wtedy przeskok w podr jest ogromny
        To zależy, w podreczniku mojej córki program wyraźnie zwonił w III klasie smile
        • an.16 Re: Ile uczą się I klasisci? 02.03.13, 22:49
          Podczas lektury tego wątku zrozumiałam dlaczego niektórzy rodzice bronią się rękami i nogami przed posłaniem 6 latka do szkoły. Z wpisów wynika, że wraz z pójściem do szkoły rozpoczyna się jakaś katorżnicza praca i to zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. Całe wieczory nad lekcjami? Tyle, że to nieprawda. Piszą chyba odosobnione wymęczone jednostki. Moje dziecko w klasach 1-3 wracało najczęściej bez żadnej pracy domowej (odrobiona w świetlicy), a jeżeli już coś robiło to nie dłużej niż kwadrans. Teraz jest w 6 klasie i lekcje nie zabierają mu dużo więcej czasu, max. pół godziny. Średnia 4,5. A ja bez żadnych obaw zapisuję 6 latkę do 1 klasy.
          • anyx27 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 13:15
            an.16 napisała:

            > Podczas lektury tego wątku zrozumiałam dlaczego niektórzy rodzice bronią się rę
            > kami i nogami przed posłaniem 6 latka do szkoły. Z wpisów wynika, że wraz z pój
            > ściem do szkoły rozpoczyna się jakaś katorżnicza praca i to zarówno dla dziecka
            > jak i dla rodzica. Całe wieczory nad lekcjami? Tyle, że to nieprawda. Piszą ch
            > yba odosobnione wymęczone jednostki. Moje dziecko w klasach 1-3 wracało najczęś
            > ciej bez żadnej pracy domowej (odrobiona w świetlicy), a jeżeli już coś robiło
            > to nie dłużej niż kwadrans.

            Podpisuję się rękami i nogami wink
            • bramanka Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 13:25
              ale to jest prawda.
              koniec sierpnia, imprezka kobieca, wiekszość ma dzieci w weiku szkolnym zbliżone do pojego.
              hasło "słuchajcie, zaraz zaczyna sie znów ten kierat i odrabianie zadań."
              osobiście oniemialam. ale wiekszosć sie zgodziła- bo oni ucza sie z dziecmi! i ja wiem, ze nie jest to sprawa nauczycieli, tylko DZIECI i ich NIESAMODZIELNOSCI! wymuszonej przez rodziców- bo przecież ty sama nie umiesz DOBRE zrobic, coreczko.
              ja szkołe juz dawno skończyłam. interesuje sie rozwojem moich dzieci, robimy razem wiele rzeczy- ale nie siedze nad nimi, nie robi za. efekty chyba są- oboje absolutnei przoduja w swoich rocznikach, i to nie dzieci kaligrafii big_grin
              ot, wlasnie jestem na etapie czytania "wypracowania" mojej 7 latki- "dzień jak codzień".
              napisala na google drive, udostepnila mamusi, i powiedziala- "tylko nic nie zmieniaj...." przeczytalam, paluszki mnie świeżbią- ale nie, nie zrobie jej tego big_grin długo pracowałam na jej samodzielnść, dojrzałośc i jestem z niej dumna.
              ja nawet rozumiem- dla wielu powrót do odarbianai zadan i sleczenia nad ksiazkami to może byc trauma- i najlepej ja odwlec razem z wiekiem szkolnym uncertain
              • tusia-mama-jasia Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 16:54
                Oj co prawda, to prawda! Ja też wybałuszyłam oczy ze zdumienia, kiedy usłyszałam, że rodzice robią z dziećmi lub, co gorsza, za dzieci prace domowe... Do głowy by mi nie przyszło siedzieć z dzieckiem przy biurku i śledzić literka po literce co robi! A już wyręczanie dziecka w zadaniu domowym jest zwykłym oszustwem, nie mówiąc o tym, że nie daje dziecku szansy na to, żeby zadanie domowe spełniło swoją rolę - utrwalania wiadomości/umiejętności.
                Oczywiście, że na razie przeglądamy razem po powrocie ze szkoły książki i zeszyty, żeby coś nie umknęło, żeby ustalić ile jest zadania, oczywiście że w razie jakichkolwiek wątpliwości jestem do dyspozycji, żeby wytłumaczyć polecenie/przepytać ze słówek/sprawdzić działania, ale dziecko robi samo od a do z, przecież to jego lekcje, nie moje! Pakuje się również samo, lubi jak potem razem sprawdzamy czy niczego nie brakuje. Na razie I półrocze szkoły mamy za sobą, z czasem będę się wycofywać jeszcze bardziej, żeby dzieć sam pamiętał o szkolnych zobowiązaniach i sam dbał o nie. Samodzielność, samodzielność... na wagę złota.
              • aihnoa Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 21:13
                bramanka napisała:
                "paluszki mnie świeżbią"
                "dzień jak codzień".

                Powinno być: świerzbią i co dzień. Normalnie nie wytykam błędów, ale wiem, że Ty o ortografię bardzo dbasz - szczególnie zwracając innym uwagę.
                • olga727 Re: Ile uczą się I klasisci? 04.03.13, 08:34
                  aihnoa napisała:

                  > bramanka napisała:
                  > "paluszki mnie świeżbią"
                  > "dzień jak codzień".
                  >
                  > Powinno być: świerzbią i co dzień. Normalnie nie wytykam błędów, ale wiem, że T
                  > y o ortografię bardzo dbasz - szczególnie zwracając innym uwagę.
                  >
                  Jej nie zależy na poprawnym pisaniu wink
          • mama303 Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 13:28
            To że u Ciebie dziecko nie ma prac domowych nie znaczy że tak jest wszędzie. Moja córka w klasach I-III miała wiecej prac domowych niz teraz w IV klasie /chciaż teraz tez miewa nie mało/.
            Taka sie trafiła nauczycielka, prowadziła bardzo ciekawe lekcje ale za to ćwiczenia dzieciaki musiały w dużej czesci robic w domu. Cos za coś.
      • przeciwcialo Re: Ile uczą się I klasisci? 03.03.13, 19:23
        O mamo, 1,5 godziny to nawet mój czwartoklasista nie odrabia zadań.
        W klasach 1-3 to było max 30 min.
        Młodszy klasa II zadania załatwia tez w ok. 30 min.
        • kanga_roo Re: Ile uczą się I klasisci? 04.03.13, 13:15
          czwartoklasista może nie odrabiać 1,5 h, a pierwszak tak, choćby z tego powodu, że czwartoklasista ma kilka lat treningu za sobą. pierwszak ma prawo być rozkojarzony, szczególnie, według mnie, pierwszak, który spędził pół dnia w szkole i jeszcze w domu musi zajmować się zadaniami domowymi. kto oprócz etatu robi jeszcze zlecenia ten wie, jak chętnie siada się do pracy wieczorem tongue_out

          ponadto część zadań domowych w klasie pierwszej jest, sorry, debilna od początku do końca. zadania z religii to w 90% POKOLORUJ. format a4, oczywiście na ocenę. moje dziecko pyta, po kiego on ma kolorować, przecież kolorował przez całe przedszkole, teraz chce się uczyć. i, dodam, nie narzeka, kiedy musi się czegoś nauczyć na pamięć. do tego ćwiczenia pisania, wykonywane nader niechętnie przez dziecko, i już mija pół godziny. do tego karty pracy, na ogół poziom rozszerzony, kolejne 10 minut. nie zajmujemy się czytaniem, dziecię czyta sobie w wolnej chwili i wystarcza, nie uczymy się na pamięć (poza jednym "kto ty jesteś", de facto znanym od przedszkola i modlitwami z religii, słówka ang opanowuje w szkole). więc teraz weźcie dziecko, które nie czyta biegle, nie ma tak rozwiniętej sprawności grafomotorycznej, ani tak dobrej pamięci jak mój syn, i zobaczycie, ile to może zająć czasu...

          btw, nie wiem, jak inni rodzice, ale ja otwarcie mówię do pani, że uważam, że zadań domowych powinno być jak najmniej smile albo wprost pytam, czy mogę usprawiedliwić nieodrobienie, bo dziecko miewa różnie zaplanowane popołudnia.
          i jeszcze - moje dziecko prosi, bym przy nim była, kiedy odrabia lekcje. myślę, że nie lubi siedzieć sam przy robocie. to co, mam go olać w imię samodzielności?
          • bbkk Re: Ile uczą się I klasisci? 04.03.13, 13:40
            Jak dobrze że moje dziecko ma myślących nauczycieli, którzy większość pracy robią w szkole smile
    • klaviatoorka a to Polska właśnie... 04.03.13, 14:06
      NO NIE, co za genialne mamy tu piszą, emamy genialnych dzieci : "To nie może byc prawda, wszystkie dzieci 7letnie piszą wypracowania w 5 minut na google drive, a w ogóle to w żadnej szkole sie nie zadaje zadań domowych"...
      Co wy wiecie o świecie szerokim, gdzie matki pracują od świtu do nocy, albo cmią papierochy przed telenowelami, nigdy nie korzystając z komputera, dlaczego mierzycie wszystkich swoją marą?
      Myślicie, że wszystkie dzieci pracuja w równym tempie, nie mają deficytów, są dobrze odżywione,wyspane, ogrzane, umyte, cieszą sie zainteresowaniem i pomocą rodziców od najmłodszych lat??? A wszystkie nauczycielki wyrabiają się z pracą na lekcji, nie tracąc czasu na indywidualizacje nauczania w 30 osobowej klasie, klasowe problemy wychowawcze, apele robocze, fluoryzacje, itp wydarzenia? Zdążą się z całą klasą pobawic, porozmawiac z uczniami, jakieś oceny wystawic i jeszcze temat w cwiczeniach opracowac?
      A świetlice - miód malina, dzieciaki po sześciu godzinach (lekcje+ zajecia dodatkowe-wyrównawcze, korekcyjne, terapeutyczne, logopedyczne, rozwijające) tylko marzą o tym, aby w świetlicy rzucic sie na książki i poodrabiac wszystkie zadania.
      Acha no i jeszcze wszyscy mają szkołe 10 minut drogi od domu, mo,żna zaraz po powrocie zjeśc gotowy obiadek i odrobic lekcje...
      Rozejrzyjcie się, paniusie - nie jest tak różowo, jak Wam sie wydaje

      W przeciętnej klasie jest ok 25 dzieci, z tego kilkoro z opiniami o deficytach (koniecznośc indywidualizacji nauczania), kilkoro z rodzin patologicznych, kilkoro rozrabiających na przerwach lub przeszkadzających podczas lekcji. Jest kilkoro dzieci szybko i dobrze pracujących- ci nawet zad. domowe odrobią na przerwach. I reszta- przeciętniacy, którzy czasem zadania nie dokończą, czasem chca zrobic zad. dodatkowe, muszą w domu nauczyc sie wiersza, piosenki, słówek z jęz. obcego, modlitwy na religię. Dokończyc w domu zadania z lekcji, których nie zdążyli w klasie, bo Jaś kopał Jasię i pani rozmawiała z całą klasą, że nie można kopac kolegów.
      Są czytanki do pocwiczenia w domu (naprawde nie kazdy sześciolatek w przedszkolu wykazuje chęc do nauki liter), są prace plastyczne, kserówki z obliczeniami, wyrazy z nowymi literami do powiczenia pisania. I jesli w dodatku dziecko jest ruchliwei łatwo rozpraszające się, to naprawde zadania dom odrabia po 1,5 godz! Zwłaszcza, jak juz niektóre mamy pisały- że nie ma jeszcze wprawy w rozplanowywaniu zadań. Mój też potrafi ze szczegółami 40 min rysowac obrazek w w cwicz z religii, a potem reszta zadań go przerasta. I nigdzie nie napisałam, że nalezy siedziec przy dziecku- raczej od czasu do czasu zajrzec i skontrolowac, co robi, wyjaśnic polecenie.



      Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
      • bbkk Re: a to Polska właśnie... 04.03.13, 14:19
        To może naucz dziecko odrabiania zadań według ważności?
        Najpierw polski/matematyka na jutro (co zajmie mu 10min) a potem rysunek z religii na za tydzień.
        • mama303 Re: a to Polska właśnie... 04.03.13, 19:49
          mojemu dziecku odrabianie polskiego zajmowało w klasach poczatkowych najwiecej czasu, kolorowanie to był pikuś.
          • kanga_roo Re: a to Polska właśnie... 04.03.13, 22:31

            mama303 napisała:

            mojemu dziecku odrabianie polskiego zajmowało w klasach poczatkowych najwiecej czasu, kolorowanie to był pikuś.

            a mojemu na odwrót. polski, matematyka to chwila (jeśli się skoncentruje), kolorowanie jednak wymaga czasu. no ale nawet kolorować można na różnych poziomach, że tak się wyrażę, mówię to ja, która kolorowałam i na studiach, i nie były to dziecinne obrazki smile

            dlatego tak mnie wkurzają nieustanne kolorowanki z religii - bo są od czapki kompletnie. gdyby kolorować kazała plastyczka, albo gdy kolorowali godło, albo gdy kolorowanie jest częścią zadania, np z matematyki - nie mam nic przeciwko. ale te zadania domowe z religii są tylko po to, żeby zająć dziecku czas, i nic kompletnie nie wnoszą.

            religia to wogóle osobny temat, którego moze nie będę tu poruszać, bo widzę, że w kwestii nauczania w/w nic sie od czasów mojej edukacji nie zmieniło sad
            • olga727 Re: a to Polska właśnie... 05.03.13, 08:20
              kanga_roo napisała
              > religia to wogóle osobny temat, którego moze nie będę tu poruszać, bo widzę, ż
              > e w kwestii nauczania w/w nic sie od czasów mojej edukacji nie zmieniło sad

              Zmieniło się w nauczaniu religii,od moich szkolnych czasów:Książek przybyło,katechizujący się zmienił,oraz miejsce katechezy(z salki,na klasę szkolną) wink
              • ewa_mama_jasia Re: a to Polska właśnie... 05.03.13, 09:26
                No i zamiast 1 lekcji religii są 2. Co do kolorowania - traktuję to jako kolejną okazję zeby młody poćwiczył rękę i tyle. Bardzo prosty mają ten podręcznik (W imię ojca...), spodziewałam sie czegoś więcej.
                • maghdalena33 Re: a to Polska właśnie... 05.03.13, 10:55
                  Kurcze, moje dziecko z religii od września nic nie odrabiało, może łazi na religię z nieodrobionymi lekcjami.
                  Pozostałe lekcje w domu mojemu dziecku zajmują ok 30 minut.
                  • ewa_mama_jasia Re: a to Polska właśnie... 05.03.13, 11:56
                    Moje też w zasadzie w domu nic nie odrabia z religii. No, chyba że nie dokończy pracy na lekcji, co zdarza się mniej więcej ze dwa razy w półroczu. Wtedy musi dokończyć w domu. O, teraz dostał listę 13 pozycji do nauczenia sie i zaliczenia do końca roku. W zasadzie poza czterema (akty), mógłby to zaliczyć od razu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka