annes67
04.09.13, 10:45
Syn chodzi do klasy 3 . Przez lata pani ma swoich ulubionych uczniów, oficjalnie wzorowych. ( tu głównym atutem jest wzorowe zachowanie)
Mojego syna to drażni, przyznam mnie tez szlag trafia jak słyszę co tam sie dzieje.
ciagle tylko Bartus, Kariolcia i Renatka( imiona zostały zmienione dla dobra sprawy),
Nawet o wakacjach mogly wypowiadać sie pupilki, ( wczoraj) i rozumie się samo przez sie ze tylko oni moga byc przewodnicacymi klasy.
Moj syn głąbem nie jest ,nawet ma zasługi w nauce lepsze niż tamci ale mimo to czuje sie tak jakos...bo oprócz pupilków reszta jest w cieniu i sa stawiani za wzór. ( "to są wzorowi uczniowie , to jest wasz wzór do naśladowania")
Co byście zrobili? Rozmowa z Pania, z synem? Czy z psychologiem szkolnym?