michalina38
09.11.13, 10:09
wiatam serdecznie, bywam na forach sporadycznie ale wiem ze czasem można tu znaleźc madre porady wiec pytam
wszycy wiemy że 15-16 lat to nie jest czas łatwy i jakos trzeba to przeżyc. Mi za sprawa męża który jest raczej ojcem internetowym z burzliwą przeszłością młodzieńczą jest łatwiej, gdyz ten mocno hamuje moje złości na córke nastolatkę kiedy juz nie wyrabiam (cwaniaczek na odległośc może na chłodno podchodzi do tematu), niestety nie wszyscy tak mają. Córka ma koleżankę gdzie emocje chyba juz siegają zenitu. dziewczyna widac że ma charakter buntowniczy na maxa, dziwne stroje, kolczyki gdzie popadnie, ale przy tym bardzo fajna, madra dziewczyna, można z nia fajnie porozmawiac na rózne tematy, nie jest wulgarna ani jakoś zamknięta, normalna fajna dziewczyna. Niestety z tego co wiem ma w domu strasznie, rodzice są niesamowicie surowi, przykrecili śrubke bardzo i to nie teraz ale trwa to juz dłuższy czas. Dziewczyna ma dwie młodsze siostry w tym jedną 5 latke. Jest przez rodziców karana za wszystko, za pyskowanie, za mówienie nieodpowiednim tonem, za nie odzywanie się bo to oznaka lekceważenia, no masakra. Co córka próbuje sie z nia skontaktowac to okazuje się że tamta ma szlaban na wszystko, wyjścia, komputer, komórkę, ma przeprosic siostry bo jest starsza i mądrzejsza, zając się siostrami na które patrzec juz nie może, żeby je zrozumiec. Zal mi dziewczyny i nie ukrywam że rodziców tez. martwie się o dziewczynę i nie wiem jak im wszystkim pomóc i czy wogóle "pchac palec miedzi drzwi". Rodziców nie znam zupełnie, ale nie jest dla mnie problemem skontaktowac sie z nimi.
Co byście poradzili, jak sie zachowac.
Pozdrawiam