Dodaj do ulubionych

zapominalski/roztargniony 9 latek

22.11.13, 15:15
nie wyrabiam juz z moim 9-cio latkiem. Nie ma dnia, aby czegos nie zapomnial/zgubił/zapodział. Odkąd zaczął kariere szkolną nie zlicze ile par obuwia zgubił, gubi worki z wyposażeniem na wf, gubi książki/piórniki, bluzy. On nie wie, przeciez pakowałem tą książkę, a teraz jej nie ma (ksiazka okazala sie byc w tornistrze kolezanki), miałem piórnik mamo, no nie wiem co sie stalo - piornik po kilku dniach znaleziony na swietlicy. Ale sa rzeczy, najczesciej ubrania, ktore gina bezpowrotnie. Wlasnie opłakuję piękną bluzę dresowa Adidasa, ktora dostal na urodziny. Ja juz mu drogich rzeczy nie kupują, bo nie ma sensu, ale czasem cos dostanie i oczywiscie nie mial jej dłuzej niz 2 tyg. Dopiero kilka m-cy szkoły, a on zgubil 3 zestawy na wf. Najgorsze buty, bo kupic na niego to trzeba miec szczescie (ma wysokie podbicie), wiec jak juz mi sie uda, to tez nie patrze na cene. Coz z tego, kiedy po m-cu trzeba znowu szukac.
Nie wiem co moze zadzialac? czy mialyscie tak, a potem dziecie z tego wyroslo? i kieeeedyyy?
Obserwuj wątek
    • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 22.11.13, 15:54
      troompka napisała:

      > nie wyrabiam juz z moim 9-cio latkiem. Nie ma dnia, aby czegos nie zapomnial/zg
      > ubił/zapodział. Odkąd zaczął kariere szkolną nie zlicze ile par obuwia zgubił,
      > gubi worki z wyposażeniem na wf, gubi książki/piórniki, bluzy. On nie wie, prz
      > eciez pakowałem tą książkę, a teraz jej nie ma (ksiazka okazala sie byc w torni
      > strze kolezanki), miałem piórnik mamo, no nie wiem co sie stalo - piornik po ki
      > lku dniach znaleziony na swietlicy. Ale sa rzeczy, najczesciej ubrania, ktore g
      > ina bezpowrotnie. Wlasnie opłakuję piękną bluzę dresowa Adidasa, ktora dostal n
      > a urodziny. Ja juz mu drogich rzeczy nie kupują, bo nie ma sensu, ale czasem co
      > s dostanie i oczywiscie nie mial jej dłuzej niz 2 tyg. Dopiero kilka m-cy szkoł
      > y, a on zgubil 3 zestawy na wf. Najgorsze buty, bo kupic na niego to trzeba mie
      > c szczescie (ma wysokie podbicie), wiec jak juz mi sie uda, to tez nie patrze n
      > a cene. Coz z tego, kiedy po m-cu trzeba znowu szukac.
      > Nie wiem co moze zadzialac? czy mialyscie tak, a potem dziecie z tego wyroslo?
      > i kieeeedyyy?

      Idź z nim do Poradni PP na testy o nadpobudliwość,albo z nim po prostu rozmawiaj i za takie numery,nic mu nie kupuj.Może niech nauczy się szanować tego co ma. wink
      • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 22.11.13, 16:53
        Nie nauczy się "szanować tego, co ma", bo to jest w tym wieku norma rozwojowa. Można systematycznie karać za to, ze 9-latek jest 9-latkiem z równym powodzeniem, co karać czterolatka, ze nie umie zawiązać butów. Poszukają sobie - to jest kolejny wątek na ten sam temat - dziewięciolatki tak mają i to nie jest zła wola. Z tego się wyrasta.
        Na razie nie należy kupować niczego szczególnie drogiego.
        • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 22.11.13, 19:48
          verdana napisała:

          > Nie nauczy się "szanować tego, co ma", bo to jest w tym wieku norma rozwojowa.
          > Można systematycznie karać za to, ze 9-latek jest 9-latkiem z równym powodzenie
          > m, co karać czterolatka, ze nie umie zawiązać butów. Poszukają sobie - to jest
          > kolejny wątek na ten sam temat - dziewięciolatki tak mają i to nie jest zła wol
          > a. Z tego się wyrasta.

          Nie opowiadaj bajek,że w tym wieku to "norma rozwojowa" i z tego wyrastają. Nie porównuj czterolatka z 9-o latkiem,bo to jest niedorzeczne. Moja dziiewięciolatka i inne znane mi dzieci w tym wieku są zorganizowane i nie gubią nagminnie swoich rzeczy. Dziewięciolatki tak NIE MAJĄ ! chyba,że mają na takie zachowanie pozwolone w domu. Dziecko w tym wieku spokojnie,może ponosić konsekwencje swojej niefrasobliwości - trudno,ale inaczej nie nauczy się go odpowiedzialności,za swoje rzeczy. sad
          • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 00:38
            Moja (trochę młodsza) nagminnie "gubi" w szkole rzeczy, które do szkoły zanosi - w tym ksiązki. I zwykle orientuje się w tym, że zaistniała zguba w momencie gdy rzecz potrzebna. I wtedy sobie przypomina, że "otworzyłam tornister, wyjęłam piórnik i chyba został w świetlicy".
          • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 09:44
            olga727 napisała:

            > Nie opowiadaj bajek,że w tym wieku to "norma rozwojowa"
            Tez uważam, że to nie jest norma rozwojowa. Mam dziesięciolatkę i obserwuje jej koleżanki. Nie maja az takich problemów. Ogarniaja wszystko, jakies tam wpadki oczywiscie są ale to co opisuje autorka wątku to jakis poważaniejszy problem.
            • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 10:27
              Znajoma dziewczynka, gdy była jeszcze 10-latką, w ciągu tygodnia wakacji rozsiewała swoje rzeczy na jakieś nieskończonej przestrzeni - tylko latałam i zbierałam. Od drugiego dnia, w ramach eksperymentu, odkładałam te znalezione rzeczy w jakiś worek, czekając, aż się zorientuje, że czegoś nie ma. Nawet to, że ma pustą walizkę, nie dało jej do myślenia. wink
              Wyrosła z niej całkiem porządna i zorganizowana kobieta.
        • giokonda.it Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 22.11.13, 21:57
          Mój 6 latek od września pierwszoklasista jak dotąd zgubił jedynie 2 gumki do ścierania. Dziwne jest to co piszesz Verdano.
          • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 22.11.13, 22:02
            Nie jest dziwne. Poszukajcie sobie wątków o 9-latkach. Nie o pierwszoklasistach. Nie mówię, ze wszystkie dziewięciolatki są roztargnione i gubią rzeczy, ale jest to jednak dosyć powszechna przypadłość dziecka, które mniej-więcej w tym wieku przestaje być tak pilnowane, nadzorowane, ma coraz więcej rzeczy do zapamiętania.
            Trzeba pomóc dziecku ogarnąć się. A nie karać za to, że ma 9 lat.
            • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 14:49
              verdana napisała:
              > . Nie mówię, ze wszystkie dziewięciolatki są roztargnione i gubią rzeczy, ale j
              > est to jednak dosyć powszechna przypadłość dziecka,

              Sama sobie przeczysz,bo raz piszesz tak,a następnym razem próbujesz odwrócić "kota ogonem". sad

              > Trzeba pomóc dziecku ogarnąć się. A nie karać za to, że ma 9 lat.
              Dziecko nie będzie ukarane za swoje 9 lat,ale za coś zupełnie innego - za swoją niefrasobliwość. To chyba jest znacząca różnica,nie uważasz ?
              • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 14:57
                Nie rozumiesz różnicy pomiędzy "Wszystkie dzieci przechodzą bunt dwulatka", a "bunt dwulatka jest normą rozwojowa"?
                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 15:04
                  verdana napisała:

                  > Nie rozumiesz różnicy pomiędzy "Wszystkie dzieci przechodzą bunt dwulatka", a "
                  > bunt dwulatka jest normą rozwojowa"?

                  A jednak odwracasz"kota ogonem". wink
                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 15:43
                    Trudno, przez pewien rodzaj niezrozumienia się nie przebiję... Jednak nie rozumiesz różnicy.
                    Normą dla dorosłych ludzi jest umiejętność rozróżnienia pomiędzy czymś co jest "typowe", a czymś co jest "powszechne". Jednak nie wszyscy mieszczą sie w normie, niestety.
                    • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 16:57

                      To właśnie TY próbujesz wcisnąć bajeczkę,że hurtowe gubienie swoich rzeczy,jest norma dla tego wieku,a karanie 9-o latka za To,to jak karanie czterolatka za nieumiejętność wiązania butów.
                      Ty chyba dawno,nie widziałaś dobrze zorganizowanego dziewięciolatka,który ogarnia swoje rzeczy i niczego nie gubi. Na prawdę wink są takie dzieci. Oczywiście,że każdy może coś tam zgubić,ale to zdarza się sporadycznie.Jednak takie hurtowe gubienie/niepilnowanie swoich rzeczy to Niefrasobliwość w najczystszej postaci.Jeśli teraz już,autorka nie wdroży środków zaradczych,to są mikroskopijne szanse,że z tego wyrośnie. sad
                      • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 16:59
                        olga727 napisała:

                        >
                        > To właśnie TY próbujesz wcisnąć bajeczkę,że hurtowe gubienie swoich rzeczy,jest
                        > norma dla tego wieku,a karanie 9-o latka za To,to jak karanie czterolatka za n
                        > ieumiejętność wiązania butów.
                        > Ty chyba dawno,nie widziałaś dobrze zorganizowanego dziewięciolatka,który ogarn
                        > ia swoje rzeczy i niczego nie gubi. Na prawdę wink są takie dzieci. Oczywi
                        > ście,że każdy może coś tam zgubić,ale to zdarza się sporadycznie.Jednak takie h
                        > urtowe gubienie/niepilnowanie swoich rzeczy to Niefrasobliwość w najczystsze
                        > j postaci
                        .Jeśli teraz już,autorka nie wdroży środków zaradczych,to s
                        > ą mikroskopijne szanse,że z tego wyrośnie. sad
                        Jej syn oczywiście. wink
                        • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 17:29
                          Również nie zgadzam się z Verdaną.
                          W mojej pracy spotykam sporą grupę tych samych dzieci co pół roku. Niektóre znam już 5 lat. Jak gubiły w wieku 6 lat, tak i gubią w wieku 11 lat (na szczęście mniej wink ). W kwestii gubienia rzeczy, to podejrzewam, że głównym jej powodem jest małe poczucie straty i niestety lenistwo dziecka.
                          Taka sytuacja: Pod koniec kolonii w pokoju zostają buty. Dobrej marki, skórzane, drogie. Nikt z dzieci nie przyznaje się do nich. Dzwonię więc po kolei do rodziców. W końcu jedna z mam mówi, że to jej dziecka. Dziecko jest złe ! Buty za ponad 200 zł musiał pakować do pełnej walizki uncertain
                          Z bluzami, ręcznikami, czepkami i czapkami to sytuacja nagminna.
                          Są również szczególne dzieci, które w każdym wieku gubią niemal wszystko. Po każdym posiłku zostaje część garderoby, po plażowaniu plecak i klapki, po basenie okulary i czepek.
                          Verdana pisze, że nie można za to karać. Można karać żartobliwie, a działa. Zapomniałeś kolejny raz czapki ze stołówki - piosenka, zostawiłeś plecak na plaży - wierszyk. Na wesoło i na luzie i skutki są... "Kurde... Czapka, bo znów będę śpiewał..." mówi dziecko ze śmiechem wbiegające z powrotem do stołówki po czapkę smile

                          troompka: Pisałaś po kolonii, co dziecię zgubiło ? Po każdym turnusie zostaje worek rzeczy "niczyich".
                          • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 18:49
                            Pod koniec kolonii masz pełno rzeczy "niczyich" - to skąd one się biorą? Z tego, zę dzieci niczego nie gubią i nie jest to normalne zachowanie dla wielu dzieci w tym wieku?
                            Naprawdę uważasz, ze dzieci powinny mieć duże poczucie straty, jak coś zgubią?
                            Tak, część dzieci gubi wszystko, co nie oznacza, ze mając lat 15 nadal będą gubiły. Oznacza to własnie dokładnie to , co piszę - ze gubienie jest nieodłączną cechą dzieciństwa, choć nie dotyczy wszystkich dzieci - ale wielu z nich.

                            • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:03
                              CytatNaprawdę uważasz, ze dzieci powinny mieć duże poczucie straty, jak coś zgubią?
                              Nie duże, ale jednak poczucie straty. Inaczej buty za 200 zł niewarte są poświęcenia 2 minut na ich dopakowanie.
                              • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:11
                                Dziecko na koloniach nie powinno po prostu mieć butów za 200 zł. Poza tym jestem zdania, ze dziecko nie powinno mieć zielonego pojęcia, ile kosztują butysmile
                                A niechęć do dopakowania jakichkolwiek butów - czy to za 20 czy za 200 zł, to zupełnie inny problem, niz gubienie rzeczy. To różnica pomiędzy działaniem nieświadomym, a świadomym.
                                • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:20
                                  Wytłumacz to rodzicowi, który waha się pomiędzy kupnem butów za 30 a za 200 zł. Zwłaszcza, gdy dziecko ma nietypową stopę, wadę postawy, płaskostopie, itp.
                                  Pewnie, że dziecko nie musi wiedzieć ile buty kosztują (skąd taki wniosek ?), ale dobrze, gdy ma świadomość, że rodzicom zależy, aby ich nie zgubił.
                                  Dziwnym trafem drogie gadżety: telefony, PSP, itp. dzieci nie gubią na koloniach. Dlaczego ? Bo mają dla nich wartość, pomimo, że nie wiedzą ile kosztują.
                                  Zgubi PSP - tragedia życiowa. Zgubi buty - co tam, mama kupi nowe wink
                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:34
                                    marcin.slawski napisał:

                                    > Pewnie, że dziecko nie musi wiedzieć ile buty kosztują (skąd taki wniosek ?),
                                    Dla większości 9-latków kwestia czy buty kosztują 20 czy 200 złotych to raczej abstrakcja.
                                    > Dziwnym trafem drogie gadżety: telefony, PSP, itp. dzieci nie gubią na koloniac
                                    > h. Dlaczego ?
                                    Może dlatego, że rodzic sam zastanowi się 3 razy zanim pozwoli notorycznemu "gubicielowi" zapakować na kolonie taki droższy gadżet. Więc może te gadżety na kolonie biorą dzieci, które mniej gubią?
                                    • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:45
                                      CytatWięc może te gadżety na kolonie biorą dzieci, które mniej gubią?
                                      No właśnie nie, stąd moje retoryczne pytanie smile
                                      • giokonda.it Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:53
                                        Uważam,że dziecko musi przynajmniej raz odczuć stratę czegoś, ale do tego potrzebny jest rodzic, który cóż ... czasem np. zapomni dopilnować wink Cholernie trudne zadanie.
                                        • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:01
                                          Zgadzam się. To cholernie trudne zadanie.
                                          Pamiętam swoje początki jako wychowawca/organizator...
                                          Dziecko na zielonej szkole zgubiło swoje całodzienne kieszonkowe (było to pierwszego z pięciu dni). Szkoła prywatna, dzieci z bogatych rodzin. Pozostałe dzieci natychmiast złożyły się, aby wyrównać stratę "poszkodowanemu" (wówczas sam byłem gotów płaczącemu maluchowi wyrównać stratę). Wzruszające i godna naśladowania postawa dzieci, jednak wychowawczyni zgłosiła stanowcze veto (Jej słowa: musi odczuć stratę). Pochwaliła pozostałe dzieci za chęci, jednak tego dnia dziecko, które zgubiło pieniądze obeszło się bez lodów, słodyczy, pamiątek.
                                          Przez pozostałe dni, owe dziecko nie zgubiło niczego wink
                                          • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:06
                                            A pozostałe dzieci dowiedziały się,z e nie warto nikomu pomagać, zę ktoś, kto poniósł stratę ma mieć nauczkę.
                                            Osobliwa metoda wychowawcza.
                                            • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:21
                                              CytatA pozostałe dzieci dowiedziały się,z e nie warto nikomu pomagać, zę ktoś, kto poniósł stratę ma mieć nauczkę.
                                              Dowiedziały się od swojej Pani (bardzo pozytywnie utkwiła mi w pamięci jako wzorowy pedagog), dlaczego "Jaś" nie może dostać pieniędzy (a Dzieci zostały nagrodzone). Dzieci zrozumiały bez problemu.
                                              Nie osobliwa, a bardzo skuteczna metoda wychowawcza ,którą sprawdzam do dziś smile
                                              • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:54
                                                Bardzo skuteczna, aby przekonać dzieci, że warto karać raczej, niż pomagać. I że jak ktoś jest sam sobie winny, to na pomoc nie zasługuje.
                                                Aby wychować jedno dziecko w pozostałych wpaja się myśl, ze najważniejsze jest to, aby człowiek roztargniony poniósł konsekwencje - doskonale sprawdzi sie w szkole i pracy, gdy nie pożyczą długopisu koledze - a niech dostanie uwagę i nie poprawią w pracy błędu najlepszego kolegi, który o czymś zapomniał - niech go szef zruga, dobrze mu tak.
                                                Naprawdę nie widzisz w zniechęcaniu dzieci do pomocy komuś w potrzebie w imię "kary", którą ma ponieść niczego nagannego wychowawczo?
                                                • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:13
                                                  A gdzie Ty znalazłaś tu karę ? To konsekwencja, nie kara. Zostawiłem pieniądze na ławce - nie mam ich. Dziecko nie odczuło to jako karę, a jako gorzką konsekwencję niefrasobliwości. Czy jak dziecko bawić się będzie ogniem i się oparzy, to kara ? Czy jak młotkiem uderzy się w palec, to kara ?
                                                  Czy Twoim zdaniem właściwsze byłoby: Zostawiłeś na ławce 5 zł, to masz tu "nowe" ?
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:20
                                                    Dla dzieci ukaranie kolegi jest oczywiste. Kolega mógł mieć pieniądze na wydatki, ale nie dostanie ich, bo zgubił. Czy nazwiesz to konsekwencją czy karą - to kwestia semantyczna, dla dzieci to kara i tyle. Konsekwencją byłaby wtedy, gdyby dzieci nie chciały sie zrzucić. To trochę tak, jakby dziecko bawiło się ogniem, a przyglądający sie ludzie na to mu pozwolili - niech się poparzy, poniesie konsekwencje. Tylko w tym wypadku to już nie są proste konsekwencje, ale i zamysł ukarania nieostrożnego dziecka.
                                                    Dla mnie w tym wypadku najwłaściwsze byłoby pochwalenie dzieci za to, ze są współczujące i hojne, danie pieniędzy dziecku ze stosowną nauką moralną "Widzisz, jakich masz fajnych kolegów, dzięki nim masz pieniądze na drobne wydatki, pomogli ci. Kiedyś ty też będziesz mógł komuś pomóc, wtedy "zwrócisz" komu innemu ten dług".
                                                    A tak wychowawczo jest to porażka. Dzieciaki już wiedzą, że pomagać komuś w tarapatach raczej nie należy. Najważniejsze jest, aby każdy poniósł konsekwencje, nawet jak można mu pomóc.
                                                  • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:39
                                                    CytatDla dzieci ukaranie kolegi jest oczywiste
                                                    Typowo "belfrowskie" skrzywienie. Wiesz lepiej co czują dzieci od samych dzieci sad
                                                    Na szczęście dzieci wykazały się większą elastycznością. Wychowawczyni wytłumaczyła im tą kwestię, zostały nagrodzone. Pewien jestem, bo widziałem to naocznie. Również bez trudu zrozumiało to dziecko, które zgubiło pieniądze (które wraz z innymi dziećmi również dostało słodycz od wychowawczyni).

                                                    CytatA tak wychowawczo jest to porażka. Dzieciaki już wiedzą, że pomagać komuś w tarapatach raczej nie należy.
                                                    Dzieci nauczyły się rozróżniać kiedy pomagają, a kiedy to pomocą prawdziwą nie jest. Podobnie wiedzą, że nie dajemy pieniędzy pijanym, którzy potrzebują je na zakup alkoholu.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:50
                                                    A przepraszam bardzo - jak Ty coś zgubisz i ktoś mówi, ze sie z Tobą nie podzieli, bo masz ponieść konsekwencje - to aby nie czujesz się ukarany?
                                                    Dzieci nie miały zostać "nagrodzone" za dobre serduszka, tylko miały same wiedzieć, zę pomaga się ludziom, bez nagrody. To, co opisujesz, to dla mnie jakieś kompletne nieporozumienie.
                                                    Twoje argumenty stają sie coraz bardziej absurdalne - porównujesz danie kasy dziecku, które je zgubiło, do dawanie pieniędzy alkoholikowi. Innymi słowy, gubienie rzeczy urasta do rangi występku.
                                                    OK. Jak zatem ocenisz sytuację, gdy te same dzieci nie pożyczą długopisu koledze, bo kolega długopis zgubił, więc konsekwentnie nie powinien pisać klasówki? I rozumiem, że jak kolega w pracy zacznie biadać "cholera, zapomniałem śniadania" to podzielenie się swoim będzie jak upijanie alkoholika? A jeśli jednak nie - to powiedz mi, na czym polega różnica?
                                                    Tak, wiem - powiesz , że pieniądze sa niekonieczne. OK. W takim razie mamy Jasia i Kasię. Jedzą ciasteczka. Jasiowi mówi się "nie biegaj" - Jaś biega i upuszcza ciasteczko. Kasia odłamuje mu połowę swojego. Zgodnie z Twoim rozumieniem wychowania należało by pochwalić Kasię za dobre serduszko i powiedzieć, aby z apetytem zjadła całe ciastko na oczach braciszka - bowiem musi on ponieść konsekwencje.
                                                    Chyba kompletnie nie rozumiesz, co naprawdę jest w wychowaniu sprawa zasadniczą.
                                                  • titti_pecci_scialoja Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 18:50
                                                    > OK. Jak zatem ocenisz sytuację, gdy te same dzieci nie pożyczą długopisu koledz
                                                    > e, bo kolega długopis zgubił, więc konsekwentnie nie powinien pisać klasówki? I
                                                    > rozumiem, że jak kolega w pracy zacznie biadać "cholera, zapomniałem śniadania
                                                    > " to podzielenie się swoim będzie jak upijanie alkoholika? A jeśli jednak nie -
                                                    > to powiedz mi, na czym polega różnica?

                                                    Całe życie uczymy się niuansów. Nie ma jednej i gotowej recepty na życie i na wychowanie. Umiejętni nauczyciele, pedagodzy, rodzice podejmują trud uczenia tych różnic. Ja również uważam,że jest to bardziej wychowawcze i więcej warte niż uczenie,że zawsze należy pomagać i zawsze się dzielić.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 20:20
                                                    Osobiście wolałabym, żeby nauczyciele nie uczyli moich dzieci takich zachowań. Ani też tego, że zawsze należy się dzielić. Tu pewnie też część się rzuciła z kasą, część nie - a kobieta wyskoczyła z tym zakazem jak filip z konopi. Co jej do tego, jak ktoś spożytkuje swoje własne kieszonkowe? Chce wydać na kumpla czy na jakieś bezużyteczne, acz niezakazane bzdety - wolno mu. To są jego pieniądze.
                                                  • fogito Re: Marcin Sławski - polecam... 24.11.13, 17:08
                                                    Książkę Alfiego Kohn'a " Wychowanie bez kar i nagród". Może po lekturze zrozumiesz, że pierwszy odruch dzieci niesienia pomocy koledze był prawidłowy a zachowanie nauczyciela niedopuszczalne i wręcz oburzające. "Pedagog" zdusił w zarodku naturalną empatię dzieci w stosunku do kolegi i na dodatek zrobił z niej coś nagannego. Porażka wychowawcza na całej linii.
                                                  • marcin.slawski Re: Marcin Sławski - polecam... 24.11.13, 17:14
                                                    Niestety sporo jest bzdurnych pozycji literatury, jak i stereotypów. Belfer oczywiście zdecydowanie lepiej zna uczucia dziecka od samego dziecka, nawet, gdy nie uczestniczył w sytuacji.
                                                    Porażka belferska na całej linii i tak właśnie pamiętam Belfrów ze szkoły. Prawdziwi nauczyciele mieli inne nawyki i tych wspominam niezwykle miło.
                                                  • fogito Re: Marcin Sławski - polecam... 24.11.13, 17:24
                                                    marcin.slawski napisał:

                                                    > Niestety sporo jest bzdurnych pozycji literatury, jak i stereotypów.

                                                    Przeczytaj a potem oceń. Ja nie stosuję kar, nagród ani konsekwencji i jest to naturalny sposób wychowania oparty o rodzicielstwo bezwarunkowe. Ksiązkę kupiłam dlatego, że wiem jak powszechne jest karanie dzieci za byle co w imię nie wiadomo czego. Pracujesz z dziećmi więc przeczytaj, abyś wiedział, że można inaczej.

                                                    Belfer ocz
                                                    > ywiście zdecydowanie lepiej zna uczucia dziecka od samego dziecka, nawet, gdy n
                                                    > ie uczestniczył w sytuacji.

                                                    Jeśli nauczyciel/opiekunr zna uczucia dziecka to go nie upokarza i nie karze za zgubienie pieniędzy tylko wyciąga pomocną rękę. W tym wypadku to dzieci pomocną rękę wyciągnęły, bo nie są jeszcze skażone "wychowaniem polegającym na karaniu za wszelką cenę". Ów nauczyciel postąpił obrzydliwie i tak głupio, że aż przykro. Pochwalenie jego postawy jest żenujące. I dziwi mnie tylko, że ludzie, którzy dzieci nienawidzą pracują z dziećmi, a przeciez mogą znaleźć sobie inne zajęcie.

                                                    > Porażka belferska na całej linii i tak właśnie pamiętam Belfrów ze szkoły. Praw
                                                    > dziwi nauczyciele mieli inne nawyki i tych wspominam niezwykle miło.

                                                    Moja mama była prawdziwym nauczycielem i jak jechała z licealistami to pomagała każdemu, kto coś zgubił, zapomniał albo porzygał się, bo wypił nielegalne piwko. Wspierała, pożyczała i czekała na lekarza. Nie oceniała i nie upokarzała.

                                                    Nie powinieneś pracowac z dziećmi jeśli nie masz dla nich szacunku.
                                                  • skubiczka Re: Marcin Sławski - polecam... 24.11.13, 18:46
                                                    marcinslawski
                                                    Nie przekonasz, jak piszesz, belfra. On ma monopol na rację i wie lepiej niż dziecko i jego rodzic. Szkoda prądu.
                                                  • verdana Re: Marcin Sławski - polecam... 24.11.13, 18:49
                                                    Problem z tym, ze ja nawet belfrem nie jestem.
                                                    I jak rozumiem belfer to ten, co uczy dzieci dzielenia się. A niebelfer - pilnuje, aby ktoś, kto jest roztargniony nie otrzymał nigdy pomocy.
                                                    Zatem popieram belfrów.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:32
                                                    Ja to chyba źle wychowana zostałam. W piątek pożyczyłam 20 złotych koledze, który zapomniał z domu porfela. Karygodne to. Następnym razem kolega będzie chodził głodny do wieczora.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:36
                                                    No i ludzie są wogóle jakoś źle wychowani - nie tylko w Polsce. Gdy moje starsze dziewczę, jadąc na wymianę do Niemiec, nie wzięło dość istotnych części garderoby (skutek wpadnięcia na to, że najfajniej jechałoby się w bluzce z dna walizki), to mama koleżanki wzięła ją po prostu do sklepu.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:41
                                                    Karygodne. Karygodne. Pewnie jeszcze nie zażądała zwrotu pieniędzy? I w ten sposób zdemoralizowała dziecko. Trzeba było jej napisać, że w takiej sytuacji dziecko ma siedzieć w domu, gdy kluczowe części garderoby w praniu.
                                                  • fogito Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:44
                                                    jakw napisała:

                                                    > No i ludzie są wogóle jakoś źle wychowani - nie tylko w Polsce. Gdy moje starsz
                                                    > e dziewczę, jadąc na wymianę do Niemiec, nie wzięło dość istotnych części garde
                                                    > roby (skutek wpadnięcia na to, że najfajniej jechałoby się w bluzce z dna waliz
                                                    > ki), to mama koleżanki wzięła ją po prostu do sklepu.

                                                    To już żenujące. Niech by latała nago to może by się nauczyła.
                                                    A tak na serio. Skoro są jeszcze tacy ludzie to jest nadzieja.
                                                    Mnie kiedyś kobieta kupiła bilet w metrze w Paryżu, bo zapomniałam funtów wymienić i było już późno a ja własnie przypłynęłam promem i nie kumałam nic po francusku. I pieniędzy brytyjskich za to nie chciała. Pomogła dorosłej studentce zamiast dać jej nauczkę.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:50
                                                    No i widzisz, jakie są skutki? Jako dorosła demoralizujesz dziecismile
                                                  • fogito Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:56
                                                    verdana napisała:

                                                    > No i widzisz, jakie są skutki? Jako dorosła demoralizujesz dziecismile

                                                    Tak, wiem. Nie dociągam do czołówki wspaniałych polskich wychowawców, którzy mają jedyny cel w życiu - zgnoić dzieciaka, albo gnojka jak niektórzy mawiają.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:59
                                                    Zdecydowanie nie nadajesz się na wychowawcę - w dodatku zapewne Twoje dziecko nie szanuje ciężkiej pracy matki i jak coś zgubi, to nie musi zwracać za to, za zapłaciłaś swoją krwawicą. Ja się wręcz obawiam, że Ty swoje dziecko lubisz i czasem pożałujesz go jak coś zgubi - zamiast przykładnie ukarać.
                                                  • fogito Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:35
                                                    verdana napisała:

                                                    > Zdecydowanie nie nadajesz się na wychowawcę

                                                    Na pewno nie.

                                                    - w dodatku zapewne Twoje dziecko n
                                                    > ie szanuje ciężkiej pracy matki i jak coś zgubi, to nie musi zwracać za to, za
                                                    > zapłaciłaś swoją krwawicą.

                                                    No fakt. Nie musi. Rozpieszczam go do bólu. Źle to wróży na przyszłość... On na szczęście empatyczny i jak kolega w klubie zapomni zabrać z domu części ubrania trenigowego - spodni etc. to zawsze pożycza jeśli ma dwie pary (wszyscy mają jednakowy strój w kilku egzemplarzach)

                                                    Ja się wręcz obawiam, że Ty swoje dziecko lubisz i c
                                                    > zasem pożałujesz go jak coś zgubi - zamiast przykładnie ukarać.

                                                    wink No raz mi się zdarzyło wydrzeć mordę porządnie jak po raz kolejny zostawił ubrania w klubie. I to była jedyna kara. Jak już ochłonęłam, to go przeprosiłam i pożałowałąm, że ma taką okropną matkę (wiem błąd) i wysłałam maila do rodziców w celach poszukiwawczych. Rzeczy się znalazły oczywiście. Potem już olałam problem zagubień, bo nie wynikały one ze złośliwości dziecka tylko z wiecznego bałaganu i pośpiechu w klubie i w szkole. Jednakże gorszy problem mam z mężem, który mimo 50tki na karku ciągle coś gubi - a to paszport, a to klucze a to dokumenty. I jak tu nauczyć gada, żeby był bardziej ogarnięty.
                                                  • fogito Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:41
                                                    jakw napisała:

                                                    > Ja to chyba źle wychowana zostałam. W piątek pożyczyłam 20 złotych koledze, któ
                                                    > ry zapomniał z domu porfela. Karygodne to. Następnym razem kolega będzie chodzi
                                                    > ł głodny do wieczora.

                                                    No własnie. A trzeba było mu dac nauczkę na przyszłość. W naszej kulturze dzieci się nie szanuje i wymaga się od nich więcej niż od dorosłych uncertain
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 15:21
                                                    karą było wtrącenie się opiekunki grupy. Cudowna interwencja pedagogiczna, doprawdy.
                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:09
                                    Ciekawe, bo dajesz przykład dziecka, które zgubiło pieniądze - a wiec dzieci gubią także to, na czym im zależy.
                                    I ja się nie dziwię, ze zgubienie PSP, albo ulubionego misia to znacznie większa tragedia, niz zgubienie butów. Stara jestem, a zareagowałabym tak samo.
                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 09:05
                                    Uważam, że najlepszy jest minimalizm, zwłaszcza przy pakowaniu bagażu. Nie ma to jak jedna para butów - nigdy się ich nie zapomni... wink
                                    I tak, na wyjazd kolonijny dałabym dziecku obuwie tańsze niż droższe.
                                • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:29
                                  dziwieciolatki naprawde już wiedza co ile kosztuje smile
                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 21:34
                                    Tak, jeśli rodzice bez przerwy im to powtarzają.
                                    • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 21:45
                                      Wartość nie musi oznaczać pieniędzy.
                                      Buty, które zgubiłeś mama szukała sporo czasu i kosztowało ją to dużo pracy.
                                      Inaczej dziecko gubi poczucie wartości. Nie tylko materialnej.
                                      • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 10:16
                                        Mamę kosztowały, nie dziecko. Dla dziecka w tym wieku buty to buty, chyba że od początku wychowujemy dzieciątka nader materialistycznie i buty decydują o statusie... i tak źle, i tak niedobrze.
                                        • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:03
                                          MATERIALISTYCZNIE...
                                          Dlaczego każdemu dorosłemu tylko to słowo przychodzi do głowy z połączeniem "wartości" ?
                                          Mamę buty kosztowały pracę (choćby długie poszukiwania). Jeśli dziecko nie odczuwa to jako wartość, to jest zupełnie źle.
                                          • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:07
                                            Zatem uważasz za normalne, ze 9-latka musi mieć koniecznie MARKOWE buty? Bo przecież w innych nie da się biegać, skakać i do niczego się nie nadają...
                                            • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:16
                                              Nie czytałaś dokładnie postów... Skąd takie wnioski ??? Gdzie znalazłaś taki tok rozumowania ?
                                              Po pierwsze to dziewięciolatek, po drugie mama ma problem z kupnem butów dla niego ze względu na nietypową stopę. Kosztuje ją to więcej pracy i wysiłku. Ile kosztują buty i czy są markowe, nie ma zupełnie znaczenia.
                                              • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:26
                                                Ale córka Olgi, która optuje za tym, aby dziecko ponosiło finansowe koszty zgubionych butów, komunijne pieniądze wydała właśnie na markowe buty sportowe. Być może postawa patrzenia na wszystko pod kątem kasy rodzi właśnie takie podejście, dla mnie trochę dziwne.
                                                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:24
                                                  morekac napisała:

                                                  > Ale córka Olgi, która optuje za tym, aby dziecko ponosiło finansowe koszty zgub
                                                  > ionych butów, komunijne pieniądze wydała właśnie na markowe buty sportowe. Być
                                                  > może postawa patrzenia na wszystko pod kątem kasy rodzi właśnie takie podejście
                                                  > , dla mnie trochę dziwne.
                                                  >
                                                  Tylko,że moja córka nie gubi swoich rzeczy. Te buty kosztowały 100 zł.,a nie 200zł. i córka nas pytała o zgodę na kupno tychże butów ? Ty nie masz jak się do mnie przyczepić,to posądzasz mnie o materialistyczne podejście do życia ! sad To już możesz sobie darować,takie posądzanie,bo to jest zwyczajnie żałosne. sad
                                            • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:59
                                              morekac napisała:

                                              > Zatem uważasz za normalne, ze 9-latka musi mieć koniecznie MARKOWE buty?

                                              Nie musi ale często chce.
                                          • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 13:55
                                            Czyli argument z cyklu "mamusią sie dla ciebie, dziecię, poświęca".
                                          • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:06
                                            marcin.slawski napisał:
                                            > Mamę buty kosztowały pracę (choćby długie poszukiwania). Jeśli dziecko n
                                            > ie odczuwa to jako wartość, to jest zupełnie źle.
                                            Dziecko też pewnie spędziło ten sam czas na kupowaniu butów. Chyba że mama buty kupiła zaocznie i zaocznie zapakowała do walizki/plecaka. Ale w takiej sytuacji nie byłoby niczym dziwnym, że dziecko nie przyznaje się do butów.
                                    • giokonda.it Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 21:51
                                      verdana napisała:

                                      > Tak, jeśli rodzice bez przerwy im to powtarzają.

                                      Tak oczywiście, przecież dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają. Ubrania się biorą ... z szafy.
                                    • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:09
                                      verdana napisała:

                                      > Tak, jeśli rodzice bez przerwy im to powtarzają.

                                      Skoro dostaje kieszonkowe,to wg. ciebie:nie orientuje się w wartości pieniądza ? wink Dość,naciągana ta twoja teoria. sad
                                      • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:41
                                        olga727 napisała:

                                        > verdana napisała:
                                        >
                                        > > Tak, jeśli rodzice bez przerwy im to powtarzają.
                                        >
                                        > Skoro dostaje kieszonkowe,to wg. ciebie:nie orientuje się w wartości pieniąd
                                        > za ? wink
                                        Dość,naciągana ta twoja teoria. sad
                                        Dzieci świetnie orientują się w wartości tego, co kupują za swoje kieszonkowe. Twoje dzieci kupują sobie buty za swoje kieszonkowe?
                                        • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 12:16
                                          jakw napisała:

                                          > Dzieci świetnie orientują się w wartości tego, co kupują za swoje kieszonkowe.
                                          > Twoje dzieci kupują sobie buty za swoje kieszonkowe?
                                          >
                                          Moje dzieci nie dostają,aż tak dużego kieszonkowego,by kupić sobie samodzielnie buty. Natomiast starsza córka,za część pieniędzy "komunijnych" kupiła sobie:firmowe buty sportowe. wink
                                          • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 12:32
                                            Ech, nie ma to jak materialistyczne podejście do życia... Aż takie miała parcie na szpan?
                                            Aż tak jej zależało na firmowych butach, że wywaliła na nie kasę?
                                            Osobiście uważam, że to, co 9-latek powinien wiedzieć o butach, to nie cena, tylko czy mu w nich wygodnie...
                                            • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:05
                                              morekac napisała:

                                              > Ech, nie ma to jak materialistyczne podejście do życia... Aż takie miała parci
                                              > e na szpan?
                                              > Aż tak jej zależało na firmowych butach, że wywaliła na nie kasę?

                                              Tak,zależało,bo miała takie(z tej firmy) rok wcześniej(były wygodne) i dlatego je kupiła.Dla twojej wiadomości:nie używa ich,do lansowania się. wink Gdyby cię to interesowało,to kosztowały 100zł. wink Na większy wydatek(np.200zł.),bym nie pozwoliła.
                                              • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:17
                                                olga727 napisała:

                                                > morekac napisała:
                                                >
                                                > > Ech, nie ma to jak materialistyczne podejście do życia... Aż takie miała
                                                > parci
                                                > > e na szpan?
                                                > > Aż tak jej zależało na firmowych butach, że wywaliła na nie kasę?
                                                >
                                                > Tak,zależało,bo miała takie(z tej firmy) rok wcześniej(były wygodne) i dlatego
                                                > je kupiła.Dla twojej wiadomości:nie używa ich,do lansowania się. wink Gdy
                                                > by cię to interesowało,to kosztowały 100zł. wink Na większy wydatek(np.200zł.),b
                                                > ym nie pozwoliła.
                                                Ps. Gdyby nie dostała tych pieniędzy,to ja bym jej nie kupiła tych butów(nawet za to 100 zł.), bo nie było mnie na te buty zwyczajnie stać. sad Kupiłabym niefirmowe w znacznie niższej cenie. wink
                                                • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:09
                                                  olga727 napisała:
                                                  > Ps. Gdyby nie dostała tych pieniędzy,to ja bym jej nie kupiła tych butów(nawet
                                                  > za to 100 zł.), bo nie było mnie na te buty zwyczajnie stać. sad Kupiłabym
                                                  > niefirmowe
                                                  w znacznie niższej cenie. wink
                                                  To jednak by dowodziło, że bardziej zależało młodej na firmie napisanej na tych butach niż na czymkolwiek innym. Bo te inne to byś jej spokojnie kupiła.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:13
                                                    jakw napisała:
                                                    > To jednak by dowodziło, że bardziej zależało młodej na firmie napisanej na tych
                                                    > butach niż na czymkolwiek innym. Bo te inne to byś jej spokojnie kupiła.
                                                    >
                                                    Bo na te inne byłoby mnie stać.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:31
                                                    Rozumiem, że albo młoda miała 2 I-sze komunie albo rok wcześniej było cię stać na takie same buty?
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:48
                                                    jakw napisała:

                                                    > Rozumiem, że albo młoda miała 2 I-sze komunie albo rok wcześniej było cię stać
                                                    > na takie same buty?

                                                    Rok wcześniej,dostała buty tej firmy,od babci. wink
                                              • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 15:26
                                                Wiesz, mnie się wydaje, że twoje dziecko po prostu nie miało butów...
                                                Markowe za 100 zł? Chyba tak samo markowe jak zegarki ministra i torebki posłanki...
                                                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:06
                                                  morekac napisała:

                                                  > Wiesz, mnie się wydaje, że twoje dziecko po prostu nie miało butów...
                                                  > Markowe za 100 zł? Chyba tak samo markowe jak zegarki ministra i torebki posłan
                                                  > ki...

                                                  Otóż wyobraź sobie,że miała buty. Tak przy okazji istnieją w naszym kraju sklepy,gdzie można kupić taniej,niż za 200zł. buty dla dziecka. wink
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:09
                                                    Markowe?
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:14
                                                    verdana napisała:

                                                    > Markowe?

                                                    A w Deichmanie sprzedają niemarkowe buty ? wink
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:15
                                                    Niemal wyłącznie...
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 17:21
                                                    Napiszę tak: jeśli były to buty, które i tak byś jej zapewne kupiła (bo kupowałaś je poprzednio), to po prostu zachowałaś się nie w porządku wobec dziecka, bo za 'pieniądze prezentowe' kupiła sobie rzecz podstawową. Jeśli była to zachcianka dziecka, na którą nie byłoby was stać - to i tak uważam, że lepiej byłoby, gdyby dziecko dołożyło się do butów ponad kwotę przeznaczoną na ich zakup przez ciebie. Jeśli zaś te buty były jej twoim zdaniem niepotrzebne i zupełnie zbędne, to po prostu nie zgodziłabym się na zakup, bo to służy chyba jedynie do lansu. Rozsądnego wydawania pieniędzy też nie uczy.
                                                    Pozwalanie na to, aby dziecko finansowało swoje podstawowe potrzeby przy jednoczesnym potrącaniu jej za szkody przez nią wyrządzone, jest po prostu nieuczciwe wobec dziecka, moim zdaniem.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:20
                                                    morekac napisała:

                                                    > Napiszę tak: jeśli były to buty, które i tak byś jej zapewne kupiła (bo kupował
                                                    > aś je poprzednio), to po prostu zachowałaś się nie w porządku wobec dziecka, bo
                                                    > za 'pieniądze prezentowe' kupiła sobie rzecz podstawową. Jeśli była to zachcia
                                                    > nka dziecka, na którą nie byłoby was stać - to i tak uważam, że lepiej byłoby,
                                                    > gdyby dziecko dołożyło się do butów ponad kwotę przeznaczoną na ich zakup prze
                                                    > z ciebie. Jeśli zaś te buty były jej twoim zdaniem niepotrzebne i zupełnie zbęd
                                                    > ne, to po prostu nie zgodziłabym się na zakup, bo to służy chyba jedynie do lan
                                                    > su. Rozsądnego wydawania pieniędzy też nie uczy.
                                                    > Pozwalanie na to, aby dziecko finansowało swoje podstawowe potrzeby przy jedno
                                                    > czesnym potrącaniu jej za szkody przez nią wyrządzone, jest po prostu nieuczciw
                                                    > e wobec dziecka, moim zdaniem.

                                                    Nie podziękuję ci za ten "wykład",bo zwyczajnie o niego nie prosiłam.. sad Ocenę zostaw dla siebie.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:25
                                                    Nie ma to jak brak argumentówsmile
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:31
                                                    verdana napisała:

                                                    > Nie ma to jak brak argumentówsmile

                                                    Nie ma to jak włażenie komuś z buciorami w życie. sad verdana zajmij się swoim życiem,a od mojego się odczep.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:31
                                                    Hehe, za późno, nie trzeba było rzucać świetlanych przykładów z życiorysu twojego biednego dziecka, któremu niniejszym nieco współczuję matki aż nazbyt dobrze znającej wartość pieniądza.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:34
                                                    morekac napisała:

                                                    > Hehe, za późno, nie trzeba było rzucać świetlanych przykładów z życiorysu twoje
                                                    > go biednego dziecka, któremu niniejszym nieco współczuję matki aż nazbyt dobrze
                                                    > znającej wartość pieniądza.

                                                    Czy ja gdzieś prosiłam cię o jakiekolwiek "wskazówki" dotyczące wychowania moich dzieci ? Nigdzie,to zajmij się swoim życiem,a nie moim dzieckiem. sad
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:39
                                                    Ok, pod warunkiem,.że Ty też nie będziesz nam dawać wskazówek, opisując nic nie gubiące dziecko jako wzorzec własnych kompetencji rodzicielskich. Swoją drogą, nie dziwię się, zę nic nie gubi - jeśli matka zafiksowana jest na karaniu i z lubością wymyśla kary dla roztargnionego dziecka, dziecko musi całą uwagę skupić na tym, aby być doskonałe, niczego nie zepsuć, niczego nie zgubić. Że pojadę znanym tekstem - współczuję Twemu dziecku. Szkoda, ze tym razem naprawdę.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:44
                                                    verdana napisała:

                                                    > Ok, pod warunkiem,.że Ty też nie będziesz nam dawać wskazówek, opisując nic nie
                                                    > gubiące dziecko jako wzorzec własnych kompetencji rodzicielskich. Swoją drogą,
                                                    > nie dziwię się, zę nic nie gubi - jeśli matka zafiksowana jest na karaniu i z
                                                    > lubością wymyśla kary dla roztargnionego dziecka, dziecko musi całą uwagę skup
                                                    > ić na tym, aby być doskonałe, niczego nie zepsuć, niczego nie zgubić. Że pojadę
                                                    > znanym tekstem - współczuję Twemu dziecku. Szkoda, ze tym razem naprawdę.

                                                    Masz jeszcze coś do mnie ? Kolejna "psycholożka" od siedmiu boleści.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:53
                                                    Zmieniłam zawód! Już nie belfer?
                                                    Ciekawe, czy tak samo dyskutujesz z dzieckiem, gdy brak Ci argumentów.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:37
                                                    verdana napisała:

                                                    > Zmieniłam zawód! Już nie belfer?
                                                    > Ciekawe, czy tak samo dyskutujesz z dzieckiem, gdy brak Ci argumentów.
                                                    Najwyraźniej jesteś belfrem psychologii wink
                                                  • skubiczka Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:44
                                                    olga727
                                                    Zauważyłam na tym forum, że niektóre osoby wiedzą i czują lepiej niż rodzice, dzieci, z monopolem na "ja mam zawsze rację".
                                                    Szkoda się irytować wpisami frustratów.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:52
                                                    Ciekawe, zupełnie nowiutki nick. Jak to fajnie poprzeć samego siebie, skoro nikt inny nie chcesmile
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:07
                                                    Nie zapomnij dziecku wystawić rachunku na 18-tkę...
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 19:35
                                                    olga727 napisała:
                                                    >
                                                    > Nie podziękuję ci za ten "wykład",bo zwyczajnie o niego nie prosiłam..
                                                    > sad
                                                    Skoro piszesz na tym forum to znaczy, że prosiłaś wink
                                                    >Ocenę zostaw dla siebie.
                                                    Ech, typowy "argument" przy skończeniu się argumentów własnych.
                                    • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:56
                                      verdana napisała:

                                      > Tak, jeśli rodzice bez przerwy im to powtarzają.

                                      Bzdura, dzieci w tym wieku juz same sie interesuja otaczajaca rzeczywistoscią, juz mają własna kasę, porównuja ceny, podejmują własne decyzje finansowe /oczywiscie w ramach swoich mozliwosci/
                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:05
                                    mama303 napisała:

                                    > dziwieciolatki naprawde już wiedza co ile kosztuje smile
                                    Abstrakcją dla 9-latka nie jest to, ile kosztują lody , żelki czy jakiś inny badziew. Ile kosztują buty - raczej jest. Przecież to nie on musi wyciągnąć tą kasę z porfela.
                                    • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:13
                                      Poza tym 9-latek nie wie, czy buty za 200 zł są drogie czy tanie...
                                      • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:15
                                        verdana napisała:

                                        > Poza tym 9-latek nie wie, czy buty za 200 zł są drogie czy tanie...

                                        big_grin big_grin big_grin Dobre !
                                        • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:40
                                          olga727 napisała:

                                          > verdana napisała:
                                          >
                                          > > Poza tym 9-latek nie wie, czy buty za 200 zł są drogie czy tanie...
                                          >
                                          > big_grin big_grin big_grin Dobre !
                                          Rozumiem, że twoje dzieci w tym wieką miały/mają/będą miały regularnie do czynienia z Zygmuntem Starym wink
                                          • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 12:51
                                            Rozumiem, ze Ty wychowujesz swoje dzieci tak, aby doskonale wiedziały co jest drogie, co tanie i oceniały wszystko na podstawie ceny. Można. Ostatecznie pieniądze są w życiu najważniejsze i tego należy uczyć już dziewięciolatki.
                                            • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:10
                                              verdana napisała:

                                              > Rozumiem, ze Ty wychowujesz swoje dzieci tak, aby doskonale wiedziały co jest d
                                              > rogie, co tanie i oceniały wszystko na podstawie ceny. Można. Ostatecznie pieni
                                              > ądze są w życiu najważniejsze i tego należy uczyć już dziewięciolatki.

                                              Może nie najważniejsze,ale mają swoje konkretne znaczenie. Nie mając pieniędzy,to nawet lekarstw w aptece nie kupisz dla chorego. W aptece "na zeszyt" nie dają sad Wystarczający argument ?
                                              • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:23
                                                Nie. Dlatego,z ę tak uczone dziecko będzie największą wagę przywiązywało do pieniędzy - nie tylko tych na lek w aptece, ale także tych , którymi można szpanować. I będzie nieszczęśliwe bez nich - nie jak mu nie starszy na lekarstwo, ale jak będzie miał ich mniej od kolegów.
                                                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:35
                                                  verdana napisała:

                                                  > Nie. Dlatego,z ę tak uczone dziecko będzie największą wagę przywiązywało do pie
                                                  > niędzy - nie tylko tych na lek w aptece, ale także tych , którymi można szpanow
                                                  > ać. I będzie nieszczęśliwe bez nich - nie jak mu nie starszy na lekarstwo, ale
                                                  > jak będzie miał ich mniej od kolegów.

                                                  To zależy od wychowania i to rodzice dają przykład traktowania pieniędzy. W klasie córki(3 SP) jest dziewczynka,która się lansuje wszystkim:od bielizny z M.H. po "najdroższe buty z Lasockiego" wink Wbrew temu,o co mnie posądzasz moja córka się nie lansuje,bo nie czuje takiej potrzeby. wink Gdy zalała pianino,to też ze swoich pieniędzy komunijnych pokrywała częściowo(znacząco) koszty naprawy instrumentu.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 14:53
                                                    Jeszcze się nie lansuje - ale ma na razie 9 lat. Jak będzie miała 30, wtedy zobaczysz, czy udało Ci się wpoić jej jednocześnie przekonanie, ze pieniądze sa bardzo ważne, wartość rzeczy jest bardzo wazne, ale posiadanie ważne nie jest.
                                                    Na razie wie, ze każde przewinienie można spłacić pieniędzmi i że w rodzinie obowiązuje system płacenia za wszystko, co się niechcący zniszczy. Bo to jest dla rodziców najważniejsze - aby dziecko zapłaciło za szkody.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 15:04
                                                    verdana napisała:

                                                    > Jeszcze się nie lansuje - ale ma na razie 9 lat. Jak będzie miała 30, wtedy zob
                                                    > aczysz, czy udało Ci się wpoić jej jednocześnie przekonanie, ze pieniądze sa ba
                                                    > rdzo ważne, wartość rzeczy jest bardzo wazne, ale posiadanie ważne nie jest.

                                                    O tym,będę myśleć dużo później. wink

                                                    > Na razie wie, ze każde przewinienie można spłacić pieniędzmi i że w rodzinie ob
                                                    > owiązuje system płacenia za wszystko, co się niechcący zniszczy. Bo to jest dla
                                                    > rodziców najważniejsze - aby dziecko zapłaciło za szkody.

                                                    To była jej wina i trzeba było ściągać specjalnie serwisanta. Tez,byłam w Ten właśnie sposób wychowywana i nie mam chorego stosunku do pieniędzy. Nie musisz obawiać się o to,że moja córka wyrośnie na jakąś "pustą lalę",która lansuje się na każdym kroku.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 15:47
                                                    Alez ja nie sądzę, ze Twoja córka będzie się lansować. Przeciwnie - bo na lans trzeba wydać pieniądze, a pieniądze są zbyt wazne, aby je wydawać. Sądzę tylko, ze pieniądze będą dla niej w życiu najważniejsze. I że będzie sądziła, ze zapłacenia ze coś niweluje szkodę - zawsze.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:12
                                                    verdana napisała:

                                                    > Alez ja nie sądzę, ze Twoja córka będzie się lansować. Przeciwnie - bo na lans
                                                    > trzeba wydać pieniądze, a pieniądze są zbyt wazne, aby je wydawać. Sądzę tylko,
                                                    > ze pieniądze będą dla niej w życiu najważniejsze. I że będzie sądziła, ze zapł
                                                    > acenia ze coś niweluje szkodę - zawsze.

                                                    Nie zawsze,ale w wielu przypadkach. Lansować-można się byle czym(nawet zwykłą szczoteczką do zębów) wink Ona się nie lansuje,bo nie ma takiej potrzeby.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 16:17
                                                    W większości przypadków szkody nie da sie wyrównać pieniędzmi. Chyba, ze pieniądze są tak ważne, ze zniwelują w oczach pokrzywdzonego każdą szkodę.
                                                    Nie mówimy o lansowaniu się, tylko o tym, że uczysz dziecko, zę pieniądze są w życiu najważniejsze.
                                                  • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:25
                                                    verdana napisała:

                                                    > W większości przypadków szkody nie da sie wyrównać pieniędzmi. Chyba, ze pienią
                                                    > dze są tak ważne, ze zniwelują w oczach pokrzywdzonego każdą szkodę.
                                                    > Nie mówimy o lansowaniu się, tylko o tym, że uczysz dziecko, zę pieniądze są w
                                                    > życiu najważniejsze.

                                                    Pieniądze są ważne,ale nie najważniejsze w życiu.Ale są niezbędne,by móc żyć normalnie.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:34
                                                    Miedzy uczeniem dziecka, ze pieniądze są potrzebne, a uczeniem, ze nawet w domu trzeba płacić wszystko płacić jest spora różnica.
                                                • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 17:07
                                                  Akurat leki nie nadają się do szpanowania, chyba że człowiek musi przelicytować sąsiadkę, kto jest bardziej chory...
                                              • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 17:08
                                                To jeśli ma się dziecko gubiące wszystko jak leci i niewielkie rezerwy finansowe, to tym bardziej należy minimalizować koszty, a nie - najpierw kupować dziecku droższe rzeczy, potem zaś oczekiwać, że pokryje straty, bo zrobiło to, co zwykle robią dzieci - było nieuważne. Bycie dorosłym oznacza również zaplanowanie kwoty na nieprzewidziane wydatki w aptece, a nie tylko na kieszonkowe dla dziecka.
                                              • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:43
                                                olga727 napisała:
                                                >
                                                > Może nie najważniejsze,ale mają swoje konkretne znaczenie. Nie mając pieniędzy,
                                                > to nawet lekarstw w aptece nie kupisz dla chorego. W aptece "na zeszyt" nie
                                                > dają
                                                sad Wystarczający argument ?
                                                Kiepski argument. 9-latkowi i tak nikt lekarstwa w aptece nie sprzeda.
                                            • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 21:05
                                              verdana napisała:

                                              > Rozumiem, ze Ty wychowujesz swoje dzieci tak, aby doskonale wiedziały co jest d
                                              > rogie, co tanie

                                              Do tego zpecjalnego wychowania nie trzeba. dzieci 9 letnie maja już całkiem skomplikowane działania matematyczne w szkole. trudno, żeby nie wiedziały co jest tanie a co drogie i np. ile tygodniówek potrzeba na wymarzone buty smile
                                              • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 21:34
                                                mama303 napisała:
                                                > i np. ile tygodniówek potrzeba na wymarzone buty smile
                                                Ja jednak nie uznawałabym za normalną sytuacji, gdy 9-letni dzieciak musi marzyć o butach. A jeszcze bardziej za nienormalną uważałabym sytuację gdy rodzic kupuje dzieciakowi buty za 200 zł z kieszonkowego dzieciaka.
                                                • kajka271 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 25.11.13, 13:15
                                                  Nie jestem w stanie przeczytać całego wątku, ale napiszę o moim prawie 9latku. na początku roku dzień w dzień wracał bez worka z basenem (ma codziennie basen), co drugi worek znaleźliśmy ale co z tego, i tak kilka worków zginęło. W końcu powiedziałam, ze jeśli wróci bez worka to nie dostanie kieszonkowego w tym tygodniu. nie chodziło o wartość worka ale o te 3zł.tygodniowo... cos na czym mu zależało, bo dopiero co wywalczył, że w ogóle dostaje kieszonkowe. I co? I od tego dnia ani razu nie zostawił worka w szkole!
                                                  Chodziło tylko o to by zmusić go do myślenia o worku. Wyuczyć nawyku.
                                                  Nadal czasem coś gubi, ale raczej pojedyncze gumki, temperówki czy nozyczki... to jestem w stanie znieść. Ale kupować w tygodniu 3 kompletów basenowych nie byłam w stanie.
                                                  • kajka271 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 25.11.13, 13:17
                                                    A, dodam jeszcze, że ma ostatnio takie buty, które wybrał sobie sam, ulubione. Na wf, po szkole itp. i wyjątkowo o nich pamięta. Ostatnio ja trzymałam worek, wsadziłam fo do tyłu w samochodzie, G. wysiada w garażu z auta, wyciąga plecak, worka nie ma... az łzy miał w oczach... na szczęście worek był z tyłu. Ma coś na czym mu zalezy, to jednak potrafi zadbać smile
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 25.11.13, 21:32
                                                    Może rzeczywiście dzieciak powinien mieć jakąś checklistę do sprawdzenia przed wyjściem ze szkoły - typu: bluza/buty/wf itp. Do rozliczania w okresie tygodniowym, tak aby tydzień, w którym nie zapomni tych dupereli , mógł się skończyć sukcesem. Gdybyś go obciążała jednak wartością zawartości worka, po 1. zgubie mógłby stać się niewypłacalny do końca roku, a wtedy motywacja o pamiętaniu robi się żadna...
                                                • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 25.11.13, 20:43
                                                  jakw napisała:

                                                  > Ja jednak nie uznawałabym za normalną sytuacji, gdy 9-letni dzieciak musi marzy
                                                  > ć o butach.
                                                  Nie na każdą rzecz która sobie dziecko wymarzy stac rodziców niestety.
                                                  >A jeszcze bardziej za nienormalną uważałabym sytuację gdy rodzic ku
                                                  > puje dzieciakowi buty za 200 zł z kieszonkowego dzieciaka.
                                                  Moje dziecko musiałoby oddać kieszonkowe za 10 miesięcy smile....ale przeliczyc sobie chyba może i porównać prawda? i np. odłożyc część
                                                  • aprila01 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 15:10
                                                    Dziecko trzeba uczyć oszczędności. Z jednej strony warto dawać mu regularne kieszonkowe, a z drugiej trzeba dzieciaka zachęcać by nie wydawał wszystkiego jak leci. Niech się uczy oszczędzania, zbiera na wymarzony rower - wtedy będzie go szanował. Założyłem ostatnio synowi Juniora, takie specjalne konto dla dzieci w PKOBP z oprocentowaniem 4,5% rocznie. Chłopak założył sobie w serwisie specjalną skarbonkę pod tytułem rower i swoje oszczędności oraz wszystko, co dostaje od rodziny w prezencie, wpłaca właśnie tam. Ma też świadomość, że jeśli na koniec roku szkolnego świadectwo będzie z kolorowym paskiem, to może i tata coś dołoży.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 15:59
                                                    To ma być reklama banku? Trzeba uważać, bo wysyłają 10-latkom oferty kredytowe i jeszcze młodzież hipotekę obciąży...
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 17:05
                                                    Wysłali już młodemu ofertę kredytową ?
                                        • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 21:00
                                          olga727 napisała:

                                          > big_grin big_grin big_grin Dobre !

                                          No bardzo dobre, na matematyce pewnie tez nie wiedza czy droższe sa buty za 200 czy 60 zł wink
                                          • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 25.11.13, 21:39
                                            Pojęcie "coś jest drogie" nie jest jednoznacznie zdefiniowane. Tak naprawdę zależy od tego, kto te buty kupuje. Dla jednego 200 złotych to będzie taniocha, a dla innego 60 złotych to drożyzna.
                                            • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 06:50
                                              jakw napisała:

                                              > Pojęcie "coś jest drogie" nie jest jednoznacznie zdefiniowane. Tak naprawdę zal
                                              > eży od tego, kto te buty kupuje. Dla jednego 200 złotych to będzie taniocha, a
                                              > dla innego 60 złotych to drożyzna.

                                              Ale czy buty za 200 zł sa droższe od tych za 60 zł to juz chyba 9 latek umie rozpoznać..... wink
                                              • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 17:53
                                                Tak, na pierwszy rzut oka 9-latek powinien rozpoznawać cenę butów.
                                                • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 19:23
                                                  verdana napisała:

                                                  > Tak, na pierwszy rzut oka 9-latek powinien rozpoznawać cenę butów.

                                                  Większość nie ma z tym problemów.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 21:20
                                                    Bo jest tego starannie uczona przez rodziców, zafiksowanych na cenie butów, którzy pozwalają, aby dziecko spędzało czas w Internecie na poszukiwaniu tego, ile co kosztuje.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 22:01
                                                    verdana napisała:

                                                    > Bo jest tego starannie uczona przez rodziców, zafiksowanych na cenie butów, któ
                                                    > rzy pozwalają, aby dziecko spędzało czas w Internecie na poszukiwaniu tego, ile
                                                    > co kosztuje.

                                                    A no pewnie a Twoje dzieciatka w tym wieku to pewnie pluszaczki niańczyły i nie były świadome że buty i ubrania maja ceny.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 22:38
                                                    No cóż, mój 9 latek nie miał pojęcia ile kosztują buty. Pewnie kwota 10 jak i 1000 zł byłaby dla niego równie prawdopodobna. Znał się na cenach w ramach swojego budżetu.

                                                    I na pewno nie szukał po internecie ciuchów i ich cen.

                                                    p.s. Ekstremalnie rzadko gubił też swoje rzeczy, ale ja i tak nigdy nie dawałam mu rzeczy, których musiałby "pilnować" ze względu na ich cenę. Szkoda dzieciaka, który zamiast zaangażować się w zabawę miałby myśleć cały czas o jakimś gadżecie.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 11:29
                                                    > I na pewno nie szukał po internecie ciuchów i ich cen.

                                                    Bo wtedy jeszcze internetu nie było...
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 11:48
                                                    No to tym bardziej na pewno big_grin

                                                    A jak sobie przypominam sobie jego klasę, to w tym wieku tylko jeden chłopiec był zainteresowany "cenami" i 'markami" , ale ...też nie ciuchów, tylko elektronicznych gadżetów.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 20:38
                                                    joa66 napisała:

                                                    > No cóż, mój 9 latek nie miał pojęcia ile kosztują buty. Pewnie kwota 10 jak i 1
                                                    > 000 zł byłaby dla niego równie prawdopodobna. Znał się na cenach w ramach swoje
                                                    > go budżetu.

                                                    Może i są takie dzieci ale ja mam inne obserwacje. Dzieci w tym wieku juz bardzo kumate w kwestii otaczającego świata. I wybacz, ale nie wierze żeby 9 latek nie odróżniał 10 zł od 1000zł smile
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 20:51
                                                    odróżniał kwoty, tyle, że nie miał pojęcia o cenach butów.

                                                    I tak jak pisałam - większośc jego kolegów tak miałasmile
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 20:59
                                                    joa66 napisała:

                                                    > odróżniał kwoty, tyle, że nie miał pojęcia o cenach butów.

                                                    czyli gdyby miał dwie pary butów to wiedziałby które sa droższe. Pewnie widziałby równiez które mu sie bardziej podobają. To powinny juz umiec okreslic i 5 6 latki smile Jak sie ich o nic nie pyta to i sie nie wypowiadają tylko zdaja na mamę, to jasne ale też nie róbmy z dzieci jakichś niemot bez żadnych preferencji czy własnego gustu.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:07
                                                    A co podobanie się ma do ceny???

                                                    czyli gdyby miał dwie pary butów to wiedziałby które sa droższe.

                                                    ??? a niby skąd? chyba, że mówimy o klapkach i butach zimowych.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:15
                                                    joa66 napisała:

                                                    > A co podobanie się ma do ceny???

                                                    Chyba ceny nie sa ukryte... czyli dziecko umie sobie wykoncypować czy buty, które mu sie bardziej podobaja są droższe, czy też tego nie potrafi i nie kuma bo za małe? A może o cenach sie z dzieciatkami nie rozmawia?.....

                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:20
                                                    a co jak mu się podobają tańsze?

                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:31
                                                    joa66 napisała:

                                                    > a co jak mu się podobają tańsze?
                                                    Dla sponsora chyba lepiej.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:22
                                                    A może o cenach sie z dzieciatkami nie rozmawia?.....

                                                    O cenach się rozmawia ( z dorosłymi też) kiedy jest taka potrzeba, a nie dla samej przyjemności dyskutowania o cenach. Przynajmniej tak mi się wydaje.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:27
                                                    I potem, o zgrozo, dziecko nie umie ocenić , czy kolega ma buty drogie czy tanie, a to przecież zasadnicze jest.
                                                    Nie, nie rozmawiałam z dziećmi o cenach. Nie uczyłam j, ze droższe buty należy bardziej szanować niż tanie. Chyba mi sie powiodło, skoro żadne z dzieci nigdy nie żądało kupienia jakiejś rzeczy i mają gdzieś, czy ubranie jest markowe, czy nie.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:42
                                                    verdana napisała:

                                                    > Chyba mi sie powiodło, skoro żadne z dzieci nigdy
                                                    > nie żądało kupienia jakiejś rzeczy i mają gdzieś, czy ubranie jest markowe, czy nie

                                                    jeżeli im kopletnie to lotto, co nosza na sobie, jak wygladają, jeżeli nie maja swoich gustów, stylów to Ci sie raczej nie powiodło.
                                                    Moja tez nie żąda bo właśnie rozumie że są rózne ceny i nie na wszystko co jej sie podoba mnie stać. Ale ma już dosc sprecyzowany gust.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:49
                                                    ale co ma gust do ceny?

                                                    W wieku 9 lat mój syn lubił spodnie z mnóstwem kieszeni i koszuli w stylu militarnym/moro itp. No logo. Dla niego były cenniejsze niż np dziesięc razy droższe wranglery.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:01
                                                    joa66 napisała:

                                                    > ale co ma gust do ceny?
                                                    sporo, cos co Ci sie podoba może np. duzo kosztować i stac Cie nie będzie.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:03
                                                    Ale mówimy o 9 latkach!

                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:14
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Ale mówimy o 9 latkach!
                                                    No i co z tego? Pewnie gusta im sie jeszcze pare razy pozmieniają ale juz chyba mogą mieć jakies preferencje.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:18
                                                    Właśnie. I mogą na koloniach bardziej pilnować bojówek za 30 zł niż wranglerów za 300 zł. W myśl pilnowania rzeczy cenniejszejwink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:31
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Właśnie. I mogą na koloniach bardziej pilnować bojówek za 30 zł niż wranglerów
                                                    > za 300 zł.
                                                    Oczywiście, że będa bardziej pinowac tego, co im sie bardziej podoba /czy w czym sie lepiej czują/. Cieszę się że jednak dopuszczasz do głosu rolę gustu u dzieci.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:35
                                                    "Jednak" ? wink
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 10:18
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Właśnie. I mogą na koloniach bardziej pilnować bojówek za 30 zł niż wranglerów
                                                    > za 300 zł. W myśl pilnowania rzeczy cenniejszejwink
                                                    W bojówkach będą cały czas chodzić. A wranglery zostaną wkopane w ciemny kąt i potem będzie zdziwienie "To ja miałem takie spodnie??" wink
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 10:16
                                                    mama303 napisała:

                                                    > verdana napisała:
                                                    >
                                                    > > Chyba mi sie powiodło, skoro żadne z dzieci nigdy
                                                    > > nie żądało kupienia jakiejś rzeczy i mają gdzieś, czy ubranie jest markow
                                                    > e, czy nie
                                                    >
                                                    > jeżeli im kopletnie to lotto, co nosza na sobie, jak wygladają, jeżeli nie maja
                                                    > swoich gustów, stylów to Ci sie raczej nie powiodło.
                                                    A to wygląd zależy jakoś od marki ubrania?
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:34
                                                    joa66 napisała:

                                                    > O cenach się rozmawia ( z dorosłymi też) kiedy jest taka potrzeba, a nie dla sa
                                                    > mej przyjemności dyskutowania o cenach.
                                                    To oczywiste. Jak sie planuje jakiś zakup /np. butów/to wtedy jest potrzeba smile
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:40
                                                    Niekoniecznie. Decyzja powstaje na etapie gdzie idziemy te buty kupować i wtedy kwestia ceny jest już w dużym stopniu załatwiona. Przecież nie zabieram dziecka do Prady po to, żeby mu mówić, że buty tam są za drogie.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:58
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Niekoniecznie. Decyzja powstaje na etapie gdzie idziemy te buty kupować i wtedy
                                                    > kwestia ceny jest już w dużym stopniu załatwiona. Przecież nie zabieram dzieck
                                                    > a do Prady po to, żeby mu mówić, że buty tam są za drogie.
                                                    ja też dziecka do prady nie zabieram, ale w obrębie jednego sklepu z obuwiem rozpietość cen bywa spora nie mówiąc juz o buszowaniu po necie.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:02
                                                    No właśnie - twoje dziewięcioletnie dziecko buszuje w necie szukając ciuchów?

                                                    Ok, ale nie mów, ze to powszechne i wskazane.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:09
                                                    joa66 napisała:

                                                    > No właśnie - twoje dziewięcioletnie dziecko buszuje w necie szukając ciuchów?

                                                    Owszem, tylko nie przeinacz tego zaraz, że ona tylko tym sie zajmuje od rana do nocy. Lubimy tez to robic razem, o zgrozo!!!!
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 16:48
                                                    Tak, to ważne, aby nastolatka potem wiedziała, ze kluczową rzeczą w życiu są dobre, drogie, markowe ciuchy, na wybieranie których należy poświęcić dużo czasu. Bo wygląd jest najważniejszy, a człowieka ocenia sie po tym, ile pieniędzy nosi na sobie.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:13
                                                    verdana napisała:

                                                    > Tak, to ważne, aby nastolatka potem wiedziała, ze kluczową rzeczą w życiu są do
                                                    > bre, drogie, markowe ciuchy, na wybieranie których należy poświęcić dużo czasu.
                                                    > Bo wygląd jest najważniejszy, a człowieka ocenia sie po tym, ile pieniędzy nos
                                                    > i na sobie.

                                                    Ważną! nie kluczową i nie chodzi o markowe ciuchy tylko o wyrobienie gustu i w ogóle pytanie dziecka i branie pod uwagę co mu sie podoba, w czym sie dobrze czuje.
                                                    Samoświadomość /a na nią składa sie także świadomosć dziecka jak wygląda/ daje pewnosc siebie.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:21
                                                    przypominam ci, że poddyskusja zaczęła się od tego, że twierdzisz, ze 9 latki powinny znać ceny swoich ubrań. I że często lubią "markowe"

                                                    Nie mów więc, że o styl Ci chodziło i prawo wyboru wink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:39
                                                    joa66 napisała:

                                                    > przypominam ci, że poddyskusja zaczęła się od tego, że twierdzisz, ze 9 latki p
                                                    > owinny znać ceny swoich ubrań. I że często lubią "markowe"

                                                    No i? potwierdzam dziewieciolatki sa na tyle kumate że łapia temat cen i że markowe ciuchy moga im sie podobać bo tak sie składa że często sa poprostu bardzo ładne. Co nie znaczy, że pissałam, że tylko markowe ciuchy nalezy nosić, że TYLKO markowe ciuchy są ładne i inne bzdury, które mi sie tu przypisuje.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:24
                                                    tylko o wyrobienie gustu i w ogóle pytanie dziecka i branie pod uwagę co mu sie podoba, w czym sie dobrze czuje.
                                                    Ale dlaczego uważasz, że wszystkich musi to żywotnie interesować? Są ludzie mający inne priorytety i wcale nie są przez to mniej szczęśliwi.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:28
                                                    Ja myślę, że swój gust ma każdy. Tylko nie każdy go kontempluje 24/7 tylko praktykuje mimochodem.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:30
                                                    Nie można kontemplować gustu mimochodem - uczysz sie go porównując w internecie cechy markowych ubrań i ucząc się, że im wyższa cena, tym ubranie bardziej gustowne.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:37
                                                    verdana napisała:

                                                    > Nie można kontemplować gustu mimochodem - uczysz sie go porównując w internecie
                                                    > cechy markowych ubrań i ucząc się, że im wyższa cena, tym ubranie bardziej gus
                                                    > towne.

                                                    Boszsz gdzie Ty to wyczytałaś? Kompletnie nie czaisz tego co ja piszę. Czy w internecie sa tylko markowe ciuchy do ogladania?.... i gdzie ja pisałam, że im wyższa cena tym strój gustowniejszy????????


                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:44
                                                    W Internecie jest do oglądania mnóstwo rzeczy, które powinny być dla 9-latki bardziej interesujące, niz porównywanie cen i fasonów ubrań. Dziecko, porównując ceny i uczac się, że jak sama piszesz, markowe zazwyczaj są ładne i gustowne, najprawdopodobniej szybko zrozumie związek marki i ceny z wartością ubrania. Ogląda bowiem nie tylko ubrania, ale jednocześnie ceny i metki - i chcesz czy nie, będzie bardziej ceniła ubrania drogie, bo nie da sie nie zauważyć ceny - innymi słowy wyrabia sobie gust na podstawie nie tylko wyglądu, ale i ceny. Niezależnie od Twoich zamiarów.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:57
                                                    verdana napisała:

                                                    > W Internecie jest do oglądania mnóstwo rzeczy, które powinny być dla 9-latki ba
                                                    rdziej interesujące, niz porównywanie cen i fasonów ubrań.

                                                    Owszem jest sporo ciekawych rzeczy, zakupy tez tam można sobie planować.

                                                    >Dziecko, porównując ceny i uczac się, że jak sama piszesz, markowe zazwyczaj są ładne i >gustowne, najprawdopodobniej szybko zrozumie związek marki i ceny z wartością ubrania.

                                                    Rozumiem, że Ty to juz zrozumiałaś tongue_out Bo ciągle to powtarzasz. Powiem Ci że w błedzie jesteś ale żeby to wiedzieć trzeba troche pobuszować po necie. Nie mowiąc juz o tym że nawet na markowe ciuchy bywaja rozmaite promocje i okazje. Ale co ty możesz na ten temat wiedzieć, przecież Ciebie to kompletnie nie interesuje wink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:33
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Ja myślę, że swój gust ma każdy.

                                                    O nie, z tym sie nie zgodzę jest sporo ludzi kompletnie szarych i bezbarwnych i właśnie niepewnych siebie w tej kwestii. Juz nie mówiąć o tym, jak czesto ludzie nie mają świadomosci siebie samego i jak czesto sami sie oszpecają, jak często mają zaburzenia typu anoreksja gdy mają całkiem wykoślawione wyobrażenie o sobie samym.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 11:38
                                                    mama303 napisała:

                                                    > joa66 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja myślę, że swój gust ma każdy.
                                                    >
                                                    > O nie, z tym sie nie zgodzę jest sporo ludzi kompletnie szarych i bezbarwnych i
                                                    > właśnie niepewnych siebie w tej kwestii. Juz nie mówiąć o tym, jak czesto ludz
                                                    > ie nie mają świadomosci siebie samego i jak czesto sami sie oszpecają, jak częs
                                                    > to mają zaburzenia typu anoreksja gdy mają całkiem wykoślawione wyobrażenie o s
                                                    > obie samym.
                                                    I myślisz, że anoreksja powstaje wskutek tego, że ktoś nie ma fioła na punkcie kupowania ubrań? Czy może dlatego, że kogoś nie stać na jakiś ciuch? Osobiście myślę, że warto budować , jak to nazywasz, samoświadomość, jednak w oderwaniu od ciucha na sobie wink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:27
                                                    morekac napisała:

                                                    > Ale dlaczego uważasz, że wszystkich musi to żywotnie interesować? Są ludzie maj
                                                    > ący inne priorytety i wcale nie są przez to mniej szczęśliwi.

                                                    Priorytety to i ja mam inne ale kazdy woli wygladac ładnie niz brzydko. Nie ma sie co zarzekać i dorabiac sobie ideologię smile
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 10:14
                                                    mama303 napisała:

                                                    > joa66 napisała:
                                                    >
                                                    > > A co podobanie się ma do ceny???
                                                    >
                                                    > Chyba ceny nie sa ukryte...
                                                    Jak rozumiem twoje dziecię po kupnie nowych butów wypisuje sobie cenę flamastrem na czubku buta wink
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 10:11
                                                    mama303 napisała:

                                                    > verdana napisała:
                                                    >
                                                    > > Tak, na pierwszy rzut oka 9-latek powinien rozpoznawać cenę butów.
                                                    >
                                                    > Większość nie ma z tym problemów.
                                                    Jeśli nie ma na nich napisanej ceny?
                                      • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 20:57
                                        verdana napisała:

                                        > Poza tym 9-latek nie wie, czy buty za 200 zł są drogie czy tanie...

                                        nastepna co robi z dzieci opóźnione umysłowo istoty.
                                    • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 20:54
                                      jakw napisała:

                                      > Ile kosztują buty - raczej jest. Przecież to nie on musi wyciągnąć tą ka
                                      > sę z porfela.
                                      Ty masz w jakim wieku dziecię? Bo moja dzisieciolatka to od daoc dawna i sama sobie wyszuka ciuch czy but na necie i jeszcze mi powie ile to kosztuje. Lepiej sie orientuje niz ja smilePomimo że nie ona wyciaga kasę ale lubi mieć argumenty w przekonywaniu mnie smile
                                      Poniewaz ma tez kosztowne hobby to też doskonale wie ile kosztuje wszystko co z tym związane pomimo że to nie ona wyciaga kasę.
                                      nie róbmy z dzieci niedojd jakichś umysłowych....
                                      • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 20:48
                                        Ja mam 16-latkę, którą wołami ciągnie się do sklepu, żeby łaskawie buty przymierzyła. I jakoś nigdy na punkcie butów czy czegokolwiek do ubrania nie wariowała. Więc spokojnie możesz przyjąć, że nawet nie każde dziewczę w wieku wczesnoszkolnym jest aż tak strasznie zainteresowane butami , o chłopcach już nie wspominając. Oni w tym wieku to raczej butami się nie interesują, więc nie oczekuj, że będzie ich obchodziła ich cena. A podwątek z butami za 200 zł dotyczy chłopca. Sądząc po reakcji na znalezienie - nawet nie kojarzył, że takie buty ma.
                                        • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 26.11.13, 21:51
                                          jakw napisała:

                                          > Ja mam 16-latkę, którą wołami ciągnie się do sklepu, żeby łaskawie buty przymie
                                          > rzyła.
                                          A od czego internet? Moja córka tez do sklepu nie lubi chodzic, ja zresztą też ale w cenach i w tendencjach modowych sie orientujemy doskonale.
                                          Juz napewno nie uwierzę że dzieci w byle czym chca chodzić i im to lotto bo mam córkę, obserwuje ja i jej koleżanki. Rozmowy o ciuchach juz są od dawna.

                                          • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 09:53
                                            Przez internet butów nie przymierzy. A kupowanie butów bez mierzenia w jej wypadku nie wchodzi w rachubę. I nie chodzi w byle czym - tyle że ciuchy jako takie interesują ją słabo i nie wariuje "o, muszę koniecznie mieć ten ciuch".
                                        • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 10:49
                                          Ta, kupowanie butów w internecie? Chyba musiałabym na głowę upaść. (tzn. kupiłam raz trekkingowe, ale przymierzyłam je rodzinnie - ten model i rozmiar)
                                          Mam dwie takie - trudno je wyciągnąć do sklepu, starsza - poza butami i spodniami robi zakupy w internecie (ale i tak muszę jej nad głową stanąć i pokwęczeć, żeby sobie coś tam łaskawie kliknęła.
                                          Więc wybacz - przypadki nieinteresowania się ciuchami nie są skrajnie rzadkie, nawet u nastolatek. Dzieci płci męskiej mogą mieć to zasadniczo w odwłoku.
                                          • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 20:44
                                            morekac napisała:

                                            > Ta, kupowanie butów w internecie? Chyba musiałabym na głowę upaść. (tzn. kupiła
                                            > m raz trekkingowe, ale przymierzyłam je rodzinnie - ten model i rozmiar)

                                            Nie, szuka się w internecie a kupuje w sklepie konkretny model.
                                            > Mam dwie takie - trudno je wyciągnąć do sklepu, starsza - poza butami i spodnia
                                            > mi robi zakupy w internecie (ale i tak muszę jej nad głową stanąć i pokwęczeć,
                                            > żeby sobie coś tam łaskawie kliknęła.
                                            I nie chcą nigdy fajnego ciucha czy buta? w jakim wieku są?

                                            > Więc wybacz - przypadki nieinteresowania się ciuchami nie są skrajnie rzadkie,
                                            > nawet u nastolatek.

                                            Bardzo rzadkie, z tego co obserwuję.
                                            • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:28
                                              Bo obserwujesz dziecko, które w wieku 9 lat jest uczone, ze ubrania i ich ceny są bardzo, bardzo ważne.
                                              • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:53
                                                verdana napisała:

                                                > Bo obserwujesz dziecko, które w wieku 9 lat jest uczone, ze ubrania i ich ceny
                                                > są bardzo, bardzo ważne.

                                                Owszem to jak sie wygląda i jak sie siebie samemu widzi, w czym sie dobrze czujemy, w czym dobrze wygladamy i czy mamy sami świadomość siebie i swoich poreferencji jest ważne. Ceny sa tego pochodną. Błędnie zakładasz, że to co sie komus podoba musi byc koniecznie drogie. Ale Ty nie możesz tego wiedziać bo pewnie ceny sie kompletnie nie obchodzą i kupujesz co Ci w ręce wpadnie nie przejmujac się czy dobrze czy źle w tym wygladasz wink

                                                • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 21:56
                                                  Ale Ty nie możesz tego wiedziać bo pewnie ce
                                                  > ny sie kompletnie nie obchodzą i kupujesz co Ci w ręce wpadnie nie przejmujac s
                                                  > ię czy dobrze czy źle w tym wygladasz wink


                                                  naprawde to zrozumiałaś z tego co napisała verdana czy po prostu chcesz obrazić?
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:05
                                                    joa66 napisała:

                                                    > naprawde to zrozumiałaś z tego co napisała verdana czy po prostu chcesz obrazić

                                                    poprostu uważam, że sie kreuje i nie jest szczera.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:10
                                                    Nie uważam, żeby napisała w tym wątku rzeczy nieprawdopodobne, skąd więc podejrzenie o brak szczerości?

                                                    Gust naprawdę nie równa się cena.

                                                    Można np lubić styl hipisowski i mieć kreację w tym stylu za 100 zł jak i za 2000 pln.
                                                    Człowiek z wiekiem tego się uczy i potrafi wybrac konkretny ciuch w ramach zasobności portfela.

                                                    Dziecko też ma jakiś gust i w ramach tego gustu można kupić rzeczy tańsze i droższe. Gorzej jezeli 9 latek analizuje podobne T- shirty pod kątem ceny i marki.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:28
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Nie uważam, żeby napisała w tym wątku rzeczy nieprawdopodobne

                                                    To nie uważaj.

                                                    > Gust naprawdę nie równa się cena.

                                                    A czy ja tak twierdzę?

                                                    > Człowiek z wiekiem tego się uczy i potrafi wybrac konkretny ciuch w ramach zaso
                                                    > bności portfela.

                                                    No właśnie uczymy sie od dziecka, o ile da sie nam szansę anie założy z góry : co taki dziewieciolatek może mieć do powiedzenia o tym co mu sie podoba...

                                                    >Gorzej jezeli 9 latek analizuje podobne T- shirty pod kątem ceny i marki.

                                                    Ale niech sobie poanalizuje, daj mu szansę, niech wyrobi sobie swoje zdanie np. na ten temat czy marka warta jest ceny.Boszsz dzieci nie są takie głupie jak nam sie czasem wydaje, ceny i pieniądze to nie jest jakiś nietykalny temat...Wiem że rodzice miewaja jakieś opory przed poruszaniem takich tematów z dziećmi, że pieniądze sie zarabia, że nie leca z nieba, że nie na wszystko nas stać, że czasem cena jest za wysoka w stosunku do rzeczywistej wartosci, ale nie rozumiem tych obaw.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:36
                                                    No właśnie uczymy sie od dziecka, o ile da sie nam szansę anie założy z góry : co taki dziewieciolatek może mieć do powiedzenia o tym co mu sie podoba...

                                                    Celowo manipulujesz? wink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:45
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Celowo manipulujesz? wink
                                                    Absolutnie nie staram się manipulować. Poprostu wielu dorosłych tak uważa, nie doceniajac dziecka i tego że ma cos do powiedzenia np. w temacie swojego stroju.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 27.11.13, 22:49
                                                    to chyba wątki ci się pomyliły.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 16:51
                                                    Nie, po prostu niektórzy nie rozumieją, ze można mieć gust, który nie działa tak, że co droższe, to ładniejsze.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:17
                                                    verdana napisała:

                                                    > Nie, po prostu niektórzy nie rozumieją, ze można mieć gust, który nie działa ta
                                                    > k, że co droższe, to ładniejsze.

                                                    Może i sa tacy. Ja do nich nie należę.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:31
                                                    I dlatego uczysz swoją dziewięciolatkę porównywania w Internecie cen ubrań, aby wiedziała dokładnie, ile kosztuje każda rzecz, jaka ma na sobie...
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:47
                                                    verdana napisała:

                                                    > I dlatego uczysz swoją dziewięciolatkę porównywania w Internecie cen ubrań, aby
                                                    > wiedziała dokładnie, ile kosztuje każda rzecz, jaka ma na sobie...

                                                    Verdana Ty sie napiłaś czegoś?
                                                    Moja córka sama sobie wyszuka np. buty które jej sie podobają i jeszcze sprawdzi sobie ich cenę. A cene sprawdzi po to, aby sie zorientować czy stac nas na to czy nie. To nie jest naprawde nic trudnego i tego uczyc specjalnie nie trzeba. Sa nawet firmy porównujace ceny w necie smile
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:56
                                                    I w ten sposób jesli ma trochę inteligencji, to szybko się nauczy,z ę lepiej mieć drogie buty, niz tanie. I ze te drogie są "fajniejsze", czytaj "ładniejsze". I ze na najfajniejsze buty Was nie stać, a szkoda, bo było by tak miło je mieć - tak jak je ma Kasia. A buty Magdy to taniutkie badziewie. I będzie doskonale wiedziała nie, czy koleżanka jest ubrana "ładnie", tylko ile kosztuje to, co ma na sobie.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 23:08
                                                    verdana napisała:

                                                    > I w ten sposób jesli ma trochę inteligencji, to szybko się nauczy,z ę lepiej mi
                                                    > eć drogie buty, niz tanie.
                                                    Poniewaz jest bardzo inteligentna i sprytna to właśnie uczy sie że tak i istocie nie jest
                                                    > I ze na najfajniejsze buty Was nie stać, a szkoda
                                                    A pewnie że szkoda, wszystkiego miec nie można. Laif. Nie zamierzam jej chronic przed takimi wnioskami.
                                                    >A buty Magdy to taniutkie badziewie.
                                                    O nie, moja córka ma specyficzny gust i wszystko co nie jest w jej stylu to badziew chociaz kosztować może i kokosy. Na cos co jej nie przypasi nie spojrzy i już.

                                                    >I będzie doskonal
                                                    > e wiedziała nie, czy koleżanka jest ubrana "ładnie", tylko ile kosztuje to, co
                                                    > ma na sobie.

                                                    Wiem jaki styl zwraca jej uwagę i która koleżanka jest wg niej ładnie ubrana.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 09:27
                                                    Ale moje też w workach pokutnych nie chodzą. wink
                                                    Niemniej nie mają parcia ani na szukanie rzeczy w internecie -pewne rzeczy muszą sobie zobaczyć w realu /dotknąć/przymierzyć. Muszą i wcale im się nie dziwię - też tak mam. Po prostu ubrania odbieramy innymi zmysłami niż wzrokiem jak twoja córka.
                                                    I też nigdy nie przepadałam za lataniem po sklepach i kupowaniem ciuchów. Męczy mnie to i nudzi.
                                                    I bez jakiegoś dorabiania ideologii po prostu zakupy ciuchów nie są ich priorytetem. Moim też nie.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 09:42
                                                    Zawsze się zastanawiałam, skąd bierze się wśród dzieci aż takie rozeznanie, kto w czym chodzi (i dlaczego ocenia się po stanie posiadanych ciuchów)
                                                    No to się właśnie dowiedziałam.
                                                    No, ale ja nie rozpoznaję czasem nawet własnych ciuchów, jak się okazało. smile
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 19:38
                                                    No właśnie uczymy sie od dziecka, o ile da sie nam szansę anie założy z góry : co taki dziewieciolatek może mieć do powiedzenia o tym co mu sie podoba...
                                                    A dlaczego zakładasz, że moje nie miały? I nie mają? I jak już muszą, to wybiorą konkretny ciuch, kierując się budżetem na to przeznaczonym.
                                                    Twoja metoda uczenia dziecka cen nie jest jedyną skuteczną metodą we wszechświecie.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:27
                                                    morekac napisała:

                                                    > A dlaczego zakładasz, że moje nie miały? I nie mają? I jak już muszą, to wybior
                                                    > ą konkretny ciuch, kierując się budżetem na to przeznaczonym.

                                                    Ja tego nie zakładam. Wręcz przeciwnie, to Ty, Verdana i kto tam jeszcze ...twierdziecie, że Waszym dzieciom kompletnie nie zalezy na ciuchach i na tym jak wygladają. Ja w te kreacje nie bardzo wierzę.
                                                    > Twoja metoda uczenia dziecka cen nie jest jedyną skuteczną metodą we wszechświe
                                                    > cie.
                                                    że co? uczenia cen? chyba kpisz...Raczej: nie unikam tematu cen bo jest to naturalny i życiowy temat jak każdy inny szczególnie gdy sie planuje zakupy
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:30
                                                    Cały czas mylisz podobanie się ciucha z jego ceną.
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 22:39
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Cały czas mylisz podobanie się ciucha z jego ceną.

                                                    Ja? ....
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 09:35
                                                    to Ty, Verdana i kto tam jeszcze ...twierdziecie, że Waszym dzieciom kompletnie nie zalezy na ciuchach i na tym jak wygladają. J
                                                    Nie, twierdzimy, że są ludzie, którym na tym nie zależy (albo nie jest to ich priorytetem), w związku z czym wypominanie im ceny /wartości bluzy nie będzie miała wpływu na znikanie tej bluzy (czy butów). Jeśli są takie dziewczyny, to obstawiałabym, że chłopców jest wręcz więcej. I im młodsze dziecko, tym ma z reguły mniejsze parcie na markę/cenę ciucha.
                                                    Usiłujemy cię przekonać, że nie jest to specjalnie rzadkie, nienormalne czy powoduje jakieś straszne skutki w życiu człowieka. Nie czyni go też nieszczęśliwym.
                                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 10:00
                                                    mama303 napisała:
                                                    >
                                                    > Ja tego nie zakładam. Wręcz przeciwnie, to Ty, Verdana i kto tam jeszcze ...twi
                                                    > erdziecie, że Waszym dzieciom kompletnie nie zalezy na ciuchach i na tym jak wy
                                                    > gladają.
                                                    To chyba twojej nie zależy skoro to co pokazane w internecie bierze za wygląd rzeczywisty wink
                                                • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 29.11.13, 09:55
                                                  mama303 napisała:

                                                  > Ale Ty nie możesz tego wiedziać bo pewnie ce
                                                  > ny sie kompletnie nie obchodzą i kupujesz co Ci w ręce wpadnie nie przejmujac s
                                                  > ię czy dobrze czy źle w tym wygladasz wink
                                                  Taa, a ty oceniasz przez internet czy będziesz dobrze w jakimś ciuchu wyglądać? wink
                                            • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 13:50
                                              Prawie 15. I prawie 18.
                                              Uważasz, że powinnam je do psychiatry zaciągnąć, bo są niezbyt zainteresowane zakupami ciuchów i nie odróżniają Prady od Gabbany? I naprawdę nie muszą mieć spodni z tą czy inną metką i są w stanie z tym żyć?
                                              • troompka Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 14:00
                                                wątek nieco zboczył...a ja chcialam tylko dodac, ze od momentu jego załozenia do dzis moj syn zgubił: kolejną bluzę, rękawiczki i najwazniejsze....klucze od domu (co nas niezle kosztowalo bo zamki do wymiany).
                                                • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 15:04
                                                  Troompka, zapisz dziecię na świetlicę (chyba mu przysługuje jeszcze?) i utnij mu samodzielność. Ewidentnie nie dorósł, w przyszłym tygodniu zgubi sam siebie...
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 16:50
                                                    Ja miałam w drzwiach trzy zamki, zamykałam na dwa - dzieci tak często gubiły klucze, że musiałam mieć zamek, do którego klucza nie miałysmile Kartę miejską syn zgubił 8 razy. I co najdziwniejsze, wszystkie z tego całkowicie wyrosły. Gdzieś ok 13-15 roku życia.
                                                  • troompka Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 19:25
                                                    przysługuje mu jeszcze....ale u nas swietlica to masakra. Pomijam brak sensownych zajęć, puszczają tylko dzieciom filmy, ale masakra dlatego, ze godziny "urzędowania" to- od 7:30 do 16:00. Nie dam rady go do 16 odebrac, a zawożenie na 7:30 tez nie wchodzi w grę, bo o tej godzicie zaczynam pracę. Mąż ma podobne godziny pracy, ale dojezdza jeszcze dłużej niz ja wiec kompletnie nie ma jak. W ub. roku mieliśmy panią do zaprowadzania i odbierania, ale pani zaniemogła i zrezygnowała. Nie jest tak prosto znalezc kogos tylko do odbioru dziecka. To miala byc przy okazji lekcja samodzielnosci.....ale kurcze, nie wychodzi sad.
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 19:54
                                                    Nie wychodzi, bo jest za mały. Bywają "pozbierane" dziewięciolatki" i bywają takie, które są jeszcze zbyt młode na samodzielność. Na szczęście to nie jest tak, ze dziewięciolatek, który gubi połowę swoich rzeczy wyrasta na niepozbieranego dorosłego, więc wyluzuj, kupuj tylko tanie rzeczy, klucze niech nosi jak kiedyś - na szyi (widocznie niegdyś dzieci też masowo te klucze gubiły), albo przywiązane smyczą do plecaka.
                                                    Moim dzieciom zdarzyło sie zapomnieć psa przed sklepem, pomylić tramwaj, do którego miały wsiąść, zapomnieć w szkole plecaka ze wszystkimi rzeczami. I wyrosły na wyjątkowo pozbieranych dorosłych.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 20:23
                                                    A moja kiedyś wsiadła do autobusu jadącego w drugą stronę - i zajechała na jakąś pętlę.
                                                    Zgubiła komórkę na boisku. Książki gubiły - często w domu, ale twierdziły, że w szkole. Często znikały im zeszyty - potem okazywało się, że pani wzięła do sprawdzenia... O zapisywaniu prac domowych nie będę wspominała - u starszej to były dwa lata ciężkiego treningu. Pomniejszych zgubionych rzeczy nie liczę - typu komplety geometryczne, które ginęły wręcz seryjnie.
                                                    BTW: Książki z biblioteki też gubiłam - płaciłam, odkupywałam - a przestałam gubić dopiero po sprawieniu sobie 'specjalnego koszyczka na książki' i sprawdzaniu potem z wydrukowaną listą... wygląda na to, że wypożyczam sama sobie wink
                                                    -------------------------------------------------------------
                                                    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 19:54
                                                    To współczuję, bo może on po prostu jest jeszcze ciut za młody (a właściwie - roztrzepany) na samodzielne wracanie. Prawdopodobnie za rok będzie bardziej ogarnięty.
                                                    Skoro z takim zapałem gubi bluzy - to stawiam na to, że za ciepło chodzi ubrany do szkoły. Po prostu zlikwidujcie mu jedną warstwę - właściwie nawet nie musicie tego robić, bo nader skuteczny jest w tym gubieniu bluz. Wystarczy, że nie będziecie kupować kolejnych - założę się, że jak zgubi ostatnią, to albo zacznie ich wreszcie skutecznie szukać, albo jednak będzie jej pilnował jak skarbu. Albo się bez niej obejdzie.
                                                    A co do kluczy - w plecaku wszyj mu karabinek (jeśli nie ma tam żadnej zapinki tego typu) i do tego należy przymocować dłuższą gumkę z kluczami. Ma po prostu nie wypinać kluczy z plecaka i tyle. Moje były starsze - i tak właśnie klucze nosiły, żeby bez przerwy ich nie szukać, a nie były aż tak roztrzepane.
                                                    No i patent Verdany z awaryjnym zamkiem też nie wygląda głupio.
                                                  • troompka Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 20:31
                                                    nie chodzi za ciepło ubrany. Ma tylko bluzke z dlugim rekawem, a ta bluza jest mu potrzeba w okresie przejsciowym, kiedy na zimowa kurtke jest za cieplo, wkłada ją pod jesienną. Dodatkowo w szkole jak maja informatykę i ang. to jest w sali na poddaszu, gdzie jest dosc chłodno.
                                                    Pytam-czy w takim razie jak szedł bez tej bluzy, to czy nie kapnął się ze mu zimno - no tak, kapnąłem się....ale juz pod samym domem. Nie pokojarzył faktów.
                                                    Wyjełam z szafy ostatnią bluzę jaka się ostała wink - był oburzony że ma w niej isc .....coz, trudno.
                                                    Klucze mial dopinane do smyczy w plecaku, coż z tego, jak odpiął i nie wie gdzie dał......

                                                    Pocieszacie mnie ze jest dla niego szansa, czekam zatem grzecznie i postaram sie nie sfiksowac smile
                                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 20:37
                                                    Innymi słowy nie było mu zimno. Gdyby mu było, to by sie zorientował znacznie wcześniej.
                                                    Nie fiksuj, to naprawdę mija. A jak sie przekonałam, nie warto sie denerwować i tracić sił na coś , co i tak kiedyś minie bez naszej interwencji, a chwilowo nasze interwencje nie pomagająsmile
                                                    Bluzy pewnie są w szkole i leża na wielkiej stercie zapomnianych rzeczy gdzieś w szatni - tę stertę znam aż nadto dobrze.
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:09
                                                    Chodzi za ciepło. Gdyby mu było zimno - nie zdejmowałby bluzy albo orientował się wcześniej, że jej nie ma. Zmarzłby po prostu.
                                                    W zeszłym roku zostawiłam sobie przed urlopem w pracy w kurtkę, zapomniałam, że w niej przyszłam- był wrzesień, ciepło i tak sobie wisiała. Wróciłam z urlopu, za cholerę nie mogłam znaleźć w domu kurtki (pocieszałam się, że pewnie zagubiła się w praniu, a może już wisi w szafie...) - aż w końcu, wraz z pierwszymi śniegami, koleżankę naszła refleksja - co to za cienizna wisi i wisi w tej szafie. Wyciągamy kurtkę, oglądamy komisyjnie i w tym momencie stwierdziłam, że mam trochę podobną... Po sekundzie olśniło mnie, że to chyba moja zaginiona kurtkasmile
                                                    Na szczęście rzeczy w wielu pracach nie mają takich skłonności do przemieszczania się, jak ciuchy w szkole.
                                                  • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:12
                                                    Cóż..jako osoba dorosła poszłam z koleżanką do weterynarza... zapomniałyśmy wziąc psa big_grin
                                                  • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:22
                                                    Trzeb było weterynarzowi koleżankę pokazać... wink
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:20
                                                    troompka napisała:

                                                    > To miala b
                                                    > yc przy okazji lekcja samodzielnosci.....ale kurcze, nie wychodzi sad.
                                                    Niektóre dzieci poźno to ogarniają. Ja też chyba bałabym sie takiemu roztrzepanemu, roztargnionemu dzieciakowi zostawiać zbyt dużo na głowie.
                                                • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:06
                                                  troompka napisała:

                                                  > wątek nieco zboczył...a ja chcialam tylko dodac, ze od momentu jego załozenia d
                                                  > o dzis moj syn zgubił: kolejną bluzę, rękawiczki i najwazniejsze....klucze od d
                                                  > omu (co nas niezle kosztowalo bo zamki do wymiany).

                                                  Nie wiem zastosuj jakies sankcje, wstrzymaj kieszonkowe czy dostęp do komputera. No jakoś musisz starać sie wymóc na nim, żeby myślał troche o swoich osobistych rzeczach. Klucze moja córka ma przypięte karabińczykiem do plecaka. Nie ma siły żeby zgubiła smile
                                              • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:03
                                                morekac napisała:

                                                > Prawie 15. I prawie 18.

                                                I rozumiem, że tej 18 latce Ty ciuchy wybierasz a jej kompletnie nie zależy co ma na sobie.

                                                > akupami ciuchów i nie odróżniają Prady od Gabbany? I naprawdę nie muszą mieć s
                                                > podni z tą czy inną metką i są w stanie z tym żyć?

                                                A czy ja w ogóle pisałam gdzieś o metkach lub firmowych ciuchach Prady czy Gabbany? Prosze tu nie przeinaczac tego co piszę. Ja pisze o tym, że dzieci tez mają swój gust i swoje preferencje ciuchowe a jak im kompletnie to zwisa to cos nie teges z nimi, szczególnie jak maja 18 lat.
                                                • joa66 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:11
                                                  Ja pisze o tym, że dzieci tez mają swój gust i swoje preferencje ciuchowe a jak im kompletnie to zwisa to cos nie teges z nimi, szczególnie jak maja 18 lat.

                                                  Przeczytaj swoje wypowiedzi od początku i upewnij się, że to jest faktycznie to co pisałaś smile
                                                  • mama303 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 28.11.13, 21:33
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Przeczytaj swoje wypowiedzi od początku i upewnij się, że to jest faktycznie to
                                                    > co pisałaś smile

                                                    Ja pamietam , co pisałam. Ty sobie poczytaj, jak masz potrzebę.
                                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 10:38
                                  verdana napisała:

                                  > Dziecko na koloniach nie powinno po prostu mieć butów za 200 zł. Poza tym jeste
                                  > m zdania, ze dziecko nie powinno mieć zielonego pojęcia, ile kosztują butysmile

                                  To uważasz,że rodzice powinni ukrywać przed dzieckiem cenę butów ? Rozumiem,że ta cena nie powinna być celem,dla dziecka do tzw. lansu,ale dzieci nie są głuche i słyszą ile rodzic płaci za buty dla niego. Dziewięciolatek,powinien się już orientować w wartości pieniądza i powinien już wiedzieć,że 200 zł.to nie jest mała suma za obuwie. Mogę się z tobą zgodzić,że tak drogich butów,dziecko,nie powinno zabierać na kolonie,bo dzieci są z różnych środowisk.
                                  • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 10:58
                                    Uważam, ze nie powinni z dzieckiem omawiać ceny butów. Dziecko ma mieć buty i pilnować ich niezależnie od ceny. Czy zgubi buty za 30 zł czy za 300 - wszystko jedno z punktu widzenia moralności i wychowania.
                                    Dziewięciolatek możne się orientować w wartości pieniądza, a nie w wartości rzeczy, w które jest ubierany. A jakie buty dostaje na kolonię decyduje mama i to ona częściowo ponosi winę, jesli na kolonii dziecku zginie coś drogiego - wiadomo, że tak może się stać.
                              • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:29
                                marcin.slawski napisał:

                                > CytatNaprawdę uważasz, ze dzieci powinny mieć duże poczucie straty, jak coś z
                                > gubią?

                                > Nie duże, ale jednak poczucie straty.
                                Ciekawe, czy dzieciak był w pełni świadomy, że takie buty ma na kolonii. Może mama pakowała walizkę przed wyjazdem, po przyjeździe dziecko wypakowało rzeczy, buty gdzieś tam postawiło i sobie tam stały przez całe kolonie.
                                > Inaczej buty za 200 zł niewarte są poświęcenia 2 minut na ich dopakowanie.
                                A gdyby były to klapki za 15 to niezapakowanie byłoby usprawiedliwione?
                                • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:14
                                  jakw napisała:

                                  > A gdyby były to klapki za 15 to niezapakowanie byłoby usprawiedliwione?
                                  >
                                  Ale brak,tych klapek,bolałby mniej finansowo. wink Jednakże ich niezapakowanie,byłoby również nieusprawiedliwione.
                                  • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:36
                                    olga727 napisała:
                                    > Ale brak,tych klapek,bolałby mniej finansowo
                                    Ale to finansowanie czy klapek czy butów za 200 boli głównie rodzica. Bo to rodzic musi wyposażyć dziecko buty, a Polska nie środek Afryki i przez cały rok nie da chodzić się w klapkach. Karać finansowo też ciężko - niektóre dzieci chodziłyby do matury bez kieszonkowego ;-/
                                    • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 12:25
                                      jakw napisała:

                                      > olga727 napisała:
                                      > > Ale brak,tych klapek,bolałby mniej finansowo
                                      > Ale to finansowanie czy klapek czy butów za 200 boli głównie rodzica. Bo to rod
                                      > zic musi wyposażyć dziecko buty, a Polska nie środek Afryki i przez cały rok ni
                                      > e da chodzić się w klapkach. Karać finansowo też ciężko - niektóre dzieci chod
                                      > ziłyby do matury bez kieszonkowego ;-/
                                      Ale klapki(za 15 zł.) są jednak znacznie tańsze od butów za 200 stówy i dziecko które regularnie gubi tak drogie buty powinno się dołożyć z własnego kieszonkowego,do zakupu nowych butów dla siebie. Może wtedy "odczuje" tę stratę,gdy np.zamiast kupić sobie coś ciekawego (w jego mniemaniu),musi oddać znaczną część,na nowe buty.
                                      • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 12:40
                                        Być może dziecko, które regularnie gubi buty , nie powinno mieć takich wcale drogich butów, zaś w szkole mieć jedne buty, też możliwie najtańsze. Wtedy ich nie zgubi - bo nie będzie miał możliwości wyjścia z szatni wf bez obuwia (w każdym razie powinien się szybko zorientować wink ). Na tej samej zasadzie trzeba mu zminimalizować ilość bambetli zabieranych do szkoły. A strój gimnastyczny - podpisać.
                                      • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 18:41
                                        Jeśli dziecko regularnie (powiedzmy, 2 x w roku) gubi buty za 200 złotych to jest to 400 złotych rocznie to w takim razie 7 złotych i 69 groszy ze swojej tygodniówki powinno przeznaczyć na buty. Ciekawe, ile tej tygodniówki miewają 9-latki, że ich na to stać. Btw skoro to 9-latek ma finansować buty to chyba powinien mieć wpływ na cenę kupowanych butów. Inaczej byłoby to na zasadzie: deweloper wybiera ci mieszkanie (najlepiej najdroższe) a ty tylko spłacasz kredyt.
                          • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:25
                            marcin.slawski napisał:

                            > Również nie zgadzam się z Verdaną.
                            > W mojej pracy spotykam sporą grupę tych samych dzieci co pół roku. Niektóre zna
                            > m już 5 lat. Jak gubiły w wieku 6 lat, tak i gubią w wieku 11 lat (na szczęście
                            > mniej wink ).
                            Co nie oznacza, że będą gubiły rzeczy mając lat 21.

                            > Taka sytuacja: Pod koniec kolonii w pokoju zostają buty. Dobrej marki, skórzane
                            > , drogie. Nikt z dzieci nie przyznaje się do nich. Dzwonię więc po kolei do rod
                            > ziców. W końcu jedna z mam mówi, że to jej dziecka. Dziecko jest złe ! Buty za
                            > ponad 200 zł musiał pakować do pełnej walizki uncertain
                            Może dziecko po prostu doszło do wniosku "albo buty albo pamiątki wakacji" i świadomie zrezygnowało z pakowania butów. A to, że buty były za 200 złotych to dla dzieciaka czysta abstrakcja. A wystarczyłoby może, żeby mama nie napychała walizki na maksa przed wyjazdem na kolonie.

                            > Z bluzami, ręcznikami, czepkami i czapkami to sytuacja nagminna.
                            Ciekawe jak ma się to do dzieci opisywanych przez olgę727. Z twoich opisów wynikałoby jednak, że dzieci zasadniczo gubią różne rzeczy. Tyle że jedne dzieci zgubią coś raz na jakiś czas a inne robią to ciągle.
                      • verdana Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 18:53
                        Ach, tak. Masz dziecko, które niczego nie gubi. Ergo - żadne dziecko nie ma prawa niczego zgubić, jeśli nie jest takie, jak Twoje - jest albo źle wychowane, albo odbiega od normy. Wiadomo, wszystkie dziewięciolatki są dobrze zorganizowane, skoro znam dobrze zorganizowanego dziewięciolatka.
                        Nie rozumiesz niestety prostego przesłania - to, że część dziewięciolatków jest zorganizowana, nie oznacza,że spora część dziewięciolatków nie jest. Tak trudno to zrozumieć?
                        Cóż, moi synowie wyrośli - od lat nie zgubili niczego,za to ja zgubiłam bardzo ważny pendrive. Zdarza się.
                      • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 19:16
                        olga727 napisała:
                        > Ty chyba dawno,nie widziałaś dobrze zorganizowanego dziewięciolatka,który ogarn
                        > ia swoje rzeczy i niczego nie gubi. Na prawdę wink są takie dzieci.
                        W tym momencie wciskasz kit. Nie znam żadnej osoby , która nigdy niczego nie zgubiła. I spokojnie możesz przyjąć , że każdy 10-latek w ciągu roku coś zgubi. Tyle, że jeden zgubi długopis lub zeszyt, a inny kurtkę , buty i plecak.
                        • olga727 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:24
                          jakw napisała:

                          > olga727 napisała:
                          > > Ty chyba dawno,nie widziałaś dobrze zorganizowanego dziewięciolatka,który
                          > ogarn
                          > > ia swoje rzeczy i niczego nie gubi. Na prawdę wink są takie dzieci.
                          > W tym momencie wciskasz kit. Nie znam żadnej osoby , która nigdy niczego nie zg
                          > ubiła. I spokojnie możesz przyjąć , że każdy 10-latek w ciągu roku coś zgubi. T
                          > yle, że jeden zgubi długopis lub zeszyt, a inny kurtkę , buty i plecak.

                          Już napisałam w tym wątku,że są dzieci które niczego nie zgubią,ale to są na prawdę wyjątki,bo zdarza się,że dziecko coś tam zgubi( długopis,gumkę do mazania,czy też chociażby tą symboliczną czapkę),ale to nie są ilości hurtowe,tylko okazje sporadyczne. Zapomnieć butów czy kurtki zimą to chyba raczej trudno ? wink bo jeśli nie jest odbierane przez rodzica to szybko zauważy.
    • plater-2 podpisuj! 22.11.13, 20:02
      Flamastrem niezmywalnym co tylko sie da IMIE NAZWISKO KLASA. Ksiazki mozna oblozyc w jakis nietypowy papier, wtedy mu kolezanka przez pomylke nie wpakuje do swojego plecaka. Albo nakleic duze naklejki i wielkimi literami napisac czyj to podrecznik.

      Ciuchy - sa rozne sposoby (imienniki, tasiemka z wypisanym nazwiskiem jakims specjalnym tuszem albo flamasterm, ktora trzeba niestety przyszyc).
      Naucz dziecko, ze jak sie cos w szkole zgubi, to ta rzecz na 99 % lezy w szufladzie w tej klasie, w ktorej byla zgubiona. Ciuchy i buty - na pewno panie w szatni ci wytlumacza, jak w danej szkole to funkcjonuje. Zazwyczaj jakis pojemnik w szatni, do ktorego pani wozna wrzuca bezpanskie czapki, trampki.... Jezeli w waszej szkole nie ma ustalonej procedury postepowania ze znalezionymi rzeczami, zwroc sie do Rady Rodzicow w tej sprawie - bo tak byc nie powinno.
      Przejdz sie do wuefistow i dowiedz, co oni robia z pogubionymi ciuchami. Moze maja osobny pojemnik ? Jesli nie - jw.

      Ustal, gdzie co sie w domu kladzie. Mozna w przedpokoju wywiesic jakies instrukcje, plan pakowania sie i rozpakowywnia pt. "co musze zrobic po przyjsciu do domu - 1. powiescic na wieszaku kurtke... itd." , ewentualnie zaznaczyc mu szuflady i wieszaki.

      Naucz dziecko, ze zawsze sie odklada rzeczy w to samo miejsce, gora w dwa miejsca. A jak naprawde nie ma czasu na zastanawianie sie, w ktorej to szufladzie powinno sie znalezc, bo sie bardzo spieszymy ?

      To trzeba ustalic w kazdym pomieszczeniu miejsce na "odkladanie szybkie" - w kuchni koszyczek na parapecie, w pokoju - na kredensie itd. Potem nie szukamy odlozonej w pospiechu rzeczy po calym mieszkaniu, tylko w kilku ustalonych miejscach.

      Ustal, co w jakiej kieszeni plecaka i kurtki bedzie mial wlozone. Najwazniejsze - klucze, pieniadze, dokumenty (bilet, legitymacja, kartka na obiad) reszta nie jest tak istotna.
      Jezeli bedzie klucze zawsze nosil w tej samej (zapietej ! kupuj ubrania z zapinajacymi sie dobrze kieszeniami !) bedzie latwiej kontrolowal, czy ich przypadkiem nie posial.

      Wiosna i jesien - przemundurowanie, nowe kurtki - trzeba ustalenia zrobic od nowa. Pierwszy i drugi raz zrobisz z dzieckiem, potem juz sie nauczy.
      • troompka Re: podpisuj! 22.11.13, 20:45
        tez mi sie wydaje, że to nie do konca norma rozwojowa. Wiekszsc kolegow mlodego jest bardziej zorganizowana i dlatego martwie sie ze on z tego nie wyrasta.
        Część z opisanych wyzej sposobow juz wdrozylismy, ale tak naprawde w domu mlody nic nie gubi. Mocno pilnuje jego porządku, gonie go do wieszania kurtek tam gdzie trzeba i układania ciuchów, ale w szkole mnie nie ma sad.
        Jak go odbieralam w ub. roku to przy odbiorze zauwazalam ze np. nie ma dresu, czy czapki i od razu brał sie za szukanie, a teraz chodzi do szkoły i wraca sam. Po kilku dniach sie orientuje ze nie ma tego czy tamtego i wtedy dopiero wychodzi.....
        Jest u nas kosz ze zgubionymi rzeczami, ale w ciagu roku niemal nic w nim nie ma, dopiero w ostatnim tyg. szkoly nagle jakims cudem odnajdują sie stare worki i bluzy.....najczęściej wtedy okazuje sie, ze młody juz z nich wyrósł wink.
        Ma zapowiedziane, że za zgubienie kolejnej rzeczy bedzie mial potrącane z kieszonkowego...wiadomo, kwota niewielka, ale moze go to zmobilizuje do pilnowania.
        Podpisywanie....heh, nie tak dawno zakladalam watek, jak to skrzetnie podpisywalam przed koloniami jego rzeczy, a mimo to i tak wrócił ze sporymi brakami. Normalnie rece opadają, chłopaczysko rośnie, a odpowiedzialnosc zadna sad
        W dodatko on bardzo łatwo przechodzi nad tym do porzadku dziennego...nie ma?, trudno....
        • olga727 Re: podpisuj! 22.11.13, 21:04
          Może nie przypominaj w domu,o wieszaniu kurtki,czapki - niech sam zacznie w końcu o to dbać.Pozwól mu odczuć w domu jego niefrasobliwość,bo na razie to ma wszystko w nosie.Mało tego,że potrącać odczuwalnie dla niego z kieszonkowego,ale też nie kupować mu nic nowego-choćby o to prosił( nie na stałe,ale przez jakiś czas) z tekstem: "Skoro nie dbasz o swoje rzeczy,to nic nowego nie dostaniesz;nie stać nas na takie postępowanie;trudno. sad Mam takiego sąsiada,jak twój syn,ma 8,5 lat)
        • jakw Re: podpisuj! 23.11.13, 00:30
          troompka napisała:
          > Część z opisanych wyzej sposobow juz wdrozylismy, ale tak naprawde w domu mlody
          > nic nie gubi. Mocno pilnuje jego porządku, gonie go do wieszania kurtek tam gd
          > zie trzeba i układania ciuchów, ale w szkole mnie nie ma sad.
          (...)
          > Normalnie rece opadają, chłopaczysko rośnie, a odpowiedzialnosc zadna sad
          > W dodatko on bardzo łatwo przechodzi nad tym do porzadku dziennego...nie ma?, t
          > rudno....
          Przestań pilnować w domu. Może sam wpadnie na to, że pilnowanie gdzie położył swoje rzeczy to jednak też jego sprawa, a nie tylko twoja.
          • myelegans Re: podpisuj! 24.11.13, 05:34
            Wytrzyma dwa dni, pozniej odpusci jak sie bedzie potykala o buty, ubrania, sprzet sportowy itd itp i cala rodzina bedzie miala pogubione.
            Uwierz mi, ostatnia osoba, ktorej bedzie to przeszkadzalo bedzie .... syn, on moze pokryc cala powierzchnie podlogi w swoim pokoju, ze nie bedzie gzie stop postawic i nie nadal nie bedzie mu to przeszkadzalo.

            Malymi krokami: niech przynajmniej odwiesza kurtke, odklada naczynia do zmywarki, wiesza stroj kapielowy itd. Niech pamieta regularnie o 2-3 rzeczach, z czasem dokladac.

        • mama303 Re: podpisuj! 23.11.13, 09:49
          troompka napisała:

          > Jak go odbieralam w ub. roku to przy odbiorze zauwazalam ze np. nie ma dresu, c
          > zy czapki i od razu brał sie za szukanie, a teraz chodzi do szkoły i wraca sam.

          Byc może za póżno "odpuściłaś" kontrolę. Dziecko nie jest jeszcze nauczone samo się kontrolować
    • morekac Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 02:15
      Ilości, które gubi, są rzeczywiście nieco ponadnormatywne, ale dzieci w tym wieku często nie panują nad rzeczami. Któraś z dziewczyn już radziła - podpisywać rzeczy, dawać różne naklejki odróżniające od rzeczy koleżanek i kolegów - głównie książek.
      Co do zestawów na wf i nieszczęsnych butów: jeśli ma 1 buty na wf, a drugie jako 'kapcie", kup mu jedne trampki ogólnego zastosowania. Wtedy buty może posiać co najwyżej w szatni.
      Po trzecie: ogranicz ilość bambetli, które ma do ogarnięcia , do plecaka/tornistra - strój na wf też ma się tam zmieścić (najlepiej w osobnej przegródce) - im mniej będzie miał rzeczy, tym będzie mu łatwiej... Co właśnie implikuje jedne buty i strój sportowy bez nadmiaru elementów (koszulka i spodenki, nic ponadto, żadnych dodatkowych bluz).
      Nie wiem jak u was, ale u dziewczyn w podstawówce w dniach zebrań były wystawione kosze ze znalezionymi rzeczami - dałoby się ubrać z pół klasy dzieciaków, kilka egzemplarzy nader kompletnie, jako że bywały tam kurtki i buty zimowe, a także plecaki... a ponadto: bluzy, czasem spodnie, zestawy wf-owe, koszulki w ilościach hurtowych,o pomniejszych częściach garderoby nie wspomnę. Były piórniki, książki... Było chyba wszystko, co dzieciaki noszą do szkoły.
    • majarzeszow Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 07:23
      Jak raz zgubi stroj na wf czy nawet buty, to bym podciagnela pod norme rozwojowa. Sama mam na stanie 9-latka i wiem, jak to wyglada. Konczy sie lekcja, pędzą na wf, potem nastepna i ledwo sie zdaza przebrac. Ciuchy lataja pod sufitem smile
      dlatego na wf ma kupione najtansze biale koszulki i ciemne spodnie i trampki z reala smile
      raz zgubil. napisalam mu - jeden jedyny raz - marszrute, ktora musi odbyc po szkole w celu znalezienia. I znalazl. komplety na wf ma 2.
      Ale jkaby zgubil bluze, ksiazke, lepsze buty itp. - to niestety musialby poniesc konsekwencje, powiedzialabym, ze mnie i taty nie stac na ciagle kupowanie. Albo poszlabym z nim do szmateksu i kupila paskudna koszulke "bo na lepsza juz nie mamy".
      Pomoc ogarnac owszem, ale wyreczac i nianczyc we wszystkim - to robienie mu krzywdy na przyszlosc.
      -
      MAJA i:
      https://dhbm.daisypath.com/t5Sop1.png https://lbym.lilypie.com/pp4Sp1.png
    • plater-2 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 08:04
      Jeszcze raz powtarzam:
      Sprawdz, jak to funkcjonuje w Twojej szkole przy okzji zebrania. bedzie wtedy w szkole mozliwosc spotkac sie z rodzicami z Rady Rodzicow. Moze nie pyskuj, tylko sama zaproponuj tworcze rozwiazanie i zaangazowanie sie.
      Nie rozumiem, dlaczego dopiero pod koniec roku wszystkie pogubione klamoty znoszone sa do tego pojemnik u pani woxnej. Panie sprzatajce powinny wszystkie podpisane, czy nie rzeczy, ktore znalazly w klasach, na korytarzch, u pani pielegniarki systematycznie wrzucac do tego kosza.
      I ten kosz musi byc wystwiony na glowny holl w dniu zebrania rodzicow.

      Znajac tendencje separtystyczne wuefistow - zaloze sie, ze maja oni jakis swoj system.
      Skoro syn ma 9 lat, ma w-f ze swoja pania, a widocznie tylko uzytkuja duza sale gimnstyczna. Albo ida na boisko, a korzystaja z jakiejs szatni dla dzieci starszych.
      Potem klasa idzie do swojej klasy i nie wraca na "terytorium wuefistow", a oni zazwyczaj zajmuja sie tylko tym, co ich dotyczy, nie chce im sie odnosic pogubionych przez mlodsze dzieci rzeczy do ich klas.
      Czyli - jesli jest tam jakis kosz, to syn musi sie nauczyc, ze w tym koszu najprawdopodobniej znajdzie swoje klamoty. Jesli takiego kosza nie ma - to zadaj, zeby byl !
    • sion2 Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 15:00
      To prawda że spora częśc dzieci w tym wieku pobija rekordy roztargnienia i zapominania. Na tyle dużą część dzieci że mozna mówic o pewnej normie rozwojowej. Jednak żadna norma rozwojowa nie zwalnia od wychowywania dziecka i ponoszenia przez niego - ograniczonych - konsekwencji.
      Nalezy działać na dwa fronty: zabezpieczając rodzicielską kieszen przed ciaglymi wydatkami oraz w kierunku uswiadamiania sobie przez dziecko konsekwencji swoich działan. Jesli wiedziałas że on tak duzo gubi a mimo tego dałas mu do szkoły firmową bluzę Adidasa to mozesz miec pretensje tylko do siebie, sorry.
      Mozna podpisywac ciuchy oraz rzeczy, napisać na języku buta inicjał imienia i nazwisko zawsze jest mozliwe. Zapytac woznych gdzie składaja zagubione rzeczy. Podpisac bluzy, piórnik.
      Jesli chodzi o drobiazgi typu gumki, linijki, ołówki - pozwolić dziecku ponosic konsekwencje nieustannego gubienia. Jesli codziennie bedzie żebrał w klasie o gumke i ołówek w koncu zacznie zwracac uwage co z nimi robi a na pewno traumy sie nie nabawi.
      NIe kupować drogich rzeczy, wrecz zaprowadzic pare razy delikwenta do ciucholandu. Za każda zgubiona nowa bluze - odkupiona używana, po kimś. Bez złości, bez gniewu, żeby nie odbierał tego jako kare (bo to NIE JEST kara) ale spokojnie "nie mam juz pieniedzy na kupno nowej, w sobote poszukamy czegos w ciucholandzie".
      Wprowadzic system nagród. Za buty niezgubione przez 2 mce - nagroda. Pochwał nie szczędź. Potraktować sprawe jako "każdy ma jakąś wadę a ty jestes roztargniony, popracujemy nad tym".
      NIe trzęś sie nad nim, nie uzuupełniaj wszystkiego co gubi. Niech bedzie mu troszke niewygodnie do konca tygodnia bez piornika, niech ponosi w torebce przybory, niby dlaczego masz kupowac trzeci piornik od poczatku roku szkolnego? Zapisuj wieksze wydatki czynione z okazji jego gubienia, niech podsumuje na koniec miesiaca ile mozna bylo za to kupić przyjemnosci, iśc do kina itd.
      Wazne aby to wszystko odbywalo sie w atmosferze spokoju, bez irytacji i gniewu. Wtedy naprawde nie zaszkodzisz dziecku.
      • troompka Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:35
        hmmmm-fajnie to wszystko brzmi....ale uwierz, ciężko mi zachowac spokój po kolejnej takiej akcji
        Młody ma zabronione noszenie drogich rzeczy do szkoły, ale jak pisałam, do szkoły chodzi sam. Ja juz wtedy jestem w pracy i nie widze w co sie ubiera.
        Najgorsze jest to, ze ja wiem na czym polega mechnizm jego dzialania. Mlody musi wszedzie byc, wszystko widziec/wiedziec, tam gdzie sie cos dzieje musi koniecznie byc on, musi slyszec co kto mowi, widziec co kto robi, nic nie moze sie zdarzyc bez niego. Nie wazne ze dres wisi na krzesle, ja musze szybko leciec bo na pewno cos mnie ominie, nie wazne ze piornik zostal na biurku, przeciez rozmawiam z Kasia, to jest wazniejsze, zostawie czapke u kolegi, przeciez musze szybko isc do domu....mnostwo mnostwo takich sytuacji.
        Ale.....komorke kupilam mu 3 lata temu, taka najtansza, bo przeciez zaraz ją zgubi.....ma do dzissmile
        Wiele tu napisaliscie fajnych rad, na pewno z czegos skorzystam i pozostaje mi miec nadzieje ze jednak z tego wyrosnie smile
        • marcin.slawski Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 23.11.13, 20:44
          CytatAle.....komorke kupilam mu 3 lata temu, taka najtansza, bo przeciez zaraz ją zgubi.....ma do dzis
          Jest nadzieja smile Teraz wejdzie w etap życia z ciuchami "prawidłowymi". Gdy zamiast nich (zgubionych) będzie miał z Biedronki, efekt murowany wink
        • jakw Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 11:08
          troompka napisała:

          > hmmmm-fajnie to wszystko brzmi....ale uwierz, ciężko mi zachowac spokój po kole
          > jnej takiej akcji
          > Młody ma zabronione noszenie drogich rzeczy do szkoły, ale jak pisałam, do szko
          > ły chodzi sam. Ja juz wtedy jestem w pracy i nie widze w co sie ubiera.
          > Najgorsze jest to, ze ja wiem na czym polega mechnizm jego dzialania. Mlody mus
          > i wszedzie byc, wszystko widziec/wiedziec, tam gdzie sie cos dzieje musi koniec
          > znie byc on, musi slyszec co kto mowi, widziec co kto robi, nic nie moze sie zd
          > arzyc bez niego. Nie wazne ze dres wisi na krzesle, ja musze szybko leciec bo n
          > a pewno cos mnie ominie, nie wazne ze piornik zostal na biurku, przeciez rozmaw
          > iam z Kasia, to jest wazniejsze, zostawie czapke u kolegi, przeciez musze szybk
          > o isc do domu....mnostwo mnostwo takich sytuacji.
          > Ale.....komorke kupilam mu 3 lata temu, taka najtansza, bo przeciez zaraz ją zg
          > ubi.....ma do dzissmile
          Bo komórkę pewnie trzyma nie w kieszeni bluzy wink
    • myelegans Re: zapominalski/roztargniony 9 latek 24.11.13, 05:27
      Mam takiego na stanie, moze nie w takim stopniu, ale blisko. Korygujemy, przypominamy, czasami poniesie bolesniejsze konsekwencje, bo np zgubi swoj DSI, ale w domu, wiec jest szansa, ze sie odnajdzie.

      Z moich obserwacji: polkolonie obozowe - juz po miesiacu w miejscu "zgubione/znalezione" sa stosy recznikow, sniadaniowek, klapek, ubran itd itp
      W szkole (w skrzydle dla mlodzysch klas) jest akcja wystawinia na widok publiczny zgubionych rzeczy, celem identyfikacji i zabrania wlasnych, te nieodebrane trafiaja do Armii Zbawienia.
      Na basenie przez szatniami jest wielka skrzynia na znalezione rzeczy, ktora pod koniec sezonu sie nie domyka, a to tylko plywacy, nie hokeisci.

      My tam przypominamy, ale specjanlych afer nie robimy. Przed zima kupuje 6 par najtanszych rekawiczek do szkoly takich samych. Pod koniec zimy zostaja dwie lewe.
      Na szczescie do szkoly wiele rzeczy nosic nie trzeba, ale i tak udalo sie juz zgubic jedyny zeszyt, no wiec sie kupilo nowy zeszyt. No frustrujace czasami, ale jak moge dziecko karac, jak ja sama gubie.

      Rada: uproscic zycie na maksa, zeby mial ,niej do gubienia. Zamiast bluzy niech zaklada cos z dlugim i kupic cieplejsza kurtke, nie dawac butow na przebieranie, te same buty sportowe moga sluzyc do chodzenia po szkole, na WF i na zewnatrz, itd itp, zadnych szalikow, czapka tez nie potrzebna jak jest kurtka z dobra, zapinana wysoko kapuza. Im mniej ma tym mniej zgubi.
      • plater-2 czas najlepszy lekarz 24.11.13, 08:17
        naszywka.pl/2013/06/05/naszywki-spinake-naszywka-imiennik-nazwisko-84x22-3/
        Moze jak zamowisz od razu 500 szt. to ci taniej policza.wink
        Albo kup porzadna biala tasiemke i flamaster do pisania po materiale, ktory sie nie spiera....

        Harcerze jdac n rajd albo na oboz musza podpisac wszystkie swoje: menazki, noze, buty, latarki, chlebaki, spiwory, plecaki, berety, notesiki, spiewniki.. . Kazdy zastep ma podpisana swoja skrzynie kwatermistrzowska i wszystkie wlozone tam mlotki, pily tez musza byc podpisane np. RYSIE.

        Rzeczy na kolonie trzeba podpisac, a na zebraniu organizacyjnym zdac pytanie - czy organizatorzy kolonii przewiduja jakas procedure w sprawie gubionych rzeczy. Jak nie maja pomyslu to podsun im stary, sprawdzony - na wieczornym apelu prezentuje sie zgubione rzeczy i wola wlasciciela. Dzieciom mowi sie, ze wszystkie znalezione nieswoje rzeczy zanosi sie na apel. Fajna zabawa robi sie wtedy, bo dzieci sobie podkradaja sobie ciuchy, zeby byly "jaja" i kolega musial wyjsc na srodek !!!!

        Moj syn potrafil w wieku 5 lat zalozyc spodnie zamkiem do tylu , podchodzil do mnie "zapnij mnie".Albo isc do szkoly z teczka siostry.

        Pracuje dzis w bardzo meskim zawodzie na bardzo odpowiedzialnym stanowisku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka