myelegans
20.01.14, 19:48
9-latek zupelnie zafiksowal sie na perkusje. Ze szprzetu ma paleczki i reszte robi sam z pudel kartonowych, plastikowych wiader, pokrywek do garnkow itp. Oglada lekcje instuktazowe na YT, rysuje, czyta, wie jakie sa rodzaje, potrafi nazwac czesci, slucha, oglada i...... bebni , caly czas bebni po wszystkim, nawet w samochodzie i caly czas ma jakis beat, z paleczkami sie nie rozstaje, a jak ich nie ma to rece i nogi same ida w ruch.
Zaczynamy sie powoli lamac do kupienia prawdziwej perkusji, idziemy dzisiaj na spotkanie z nauczycielem.
Pytanie, czy to tylko krotkotrwala fascynacja czy zostanie, czy to czego nauczylby sie na fali kilkumiesiecznej fascynacji przniesie sie kiedys na co innego, czy pojdzie na zmarnowanie.
Macie jakies doswiadczenia w tej materii, swoje czy cudze?