Dodaj do ulubionych

przeklinanie w podstawówce

28.01.14, 17:49
Co byście zrobiły z czymś takim.
W klasie 5 dołączył do klasy chłopiec (nie zdał).
Przeklina potwornie o czym wiedziałam, możliwe że ma jakieś deficyty ale nie znam szczegółów. Dziś syn mnie uświadomił jakie to są przekleństwa.
Wypier... stary geju, twoja stara to ku..., pierd.... śmierdzielu, hu.. jeb..y
Przypominam, dzieci 10-11 letnie!
Włos mi się zjeżył na głowie.

Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 17:57
      Uczyłam klasy 5 i jak dla mnie to norma. Oczywiście norma u niektórych uczniów, bo nie wszyscy przeklinają przecież. Są różne patologie w szkołach i jak ktoś napisze, że takie, rzeczy nie mają miejsca to jest to nieprawdą po prostu.
      Takie teksty w stosunku do innych uczniów, a nawet nauczycieli to nasza polska szkoła.
      • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:07
        O matko!!!!
        I co, nic z tym się nie robi???
        Ja pracuję w szkole ponadgimnazjalnej. U nas od razu za coś takiego byłby zespół wychowawczy i skreślenie z listy w zawieszeniu, po drugim razie wniosek na radę ped. o skreślenie.
        Praktycznie przez 8 lat 2 razy była taka sytuacja. Szkoła ogromna 1300 uczniów. Młodzież różna bo i LO i Technika i ZSZ.
        • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:14
          Sory ale nie wierzę ci. Może na Twoich lekcjach tak jest i Ty tak postępujesz ale wierz mi inni nauczyciele nie.

          I robi się coś, robi ale co to daje. Przecież to jest wyniesione z domu. Co szkoła może? Może wstawić uwagę, odesłać ucznia do pedagoga, dyrektora, zawiadomić rodziców, a dalej i tak to samo. Takich uczniów zna cała szkoła, i tak są pod opieką pedagoga, mają teczki... i co z tego.
          • iwoniaw Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:21
            Dlaczego jej nie wierzysz? W szkołach ponadgimnazjalnych jest to do wykonania przede wszystkim z tego prostego powodu, że nie są obowiązkowe, nie ma rejonu, który musi delikwenta trzymać u siebie i w zw. z tym motywacja do stosowania się do norm społecznych drastycznie wzrasta (a jeśli nie, to nikt nikogo pod pistoletem tam nie trzyma...).
          • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:26
            Ja niemal nie prowadzę lekcji, jestem pedagogiem.
            Uczniowie nie zawsze są wobec siebie kulturalni, słyszałam teksty typu :śmierdzielu, dupku, geju i nikt o to wielkiej afery nie robi. Jest rozmowa i tyle. Za tekst "twoja matka to k..." byłby od razu zespół wychowawczy.
            Jak uczeń raz pojechał do nauczyciela z tekstem"co się gapisz, hu..", następnego dnia był zespół i nauczyciel powiedział rodzicowi, że zgłasza sprawę na policję o znieważenie funkcjonariusza publicznego, chyba że chłopak opublikuje przeprosiny i wyniesie się ze szkoły. Matka z miejsca zabrała dokumenty.
            U nas jest dyscyplina. Szkoła ma wyniki, jest wysoko w rankingach perspektywy. Dyrekcja nie pozwoli sobie na takie zachowania uczniów.

            Jestem w szoku. Naprawdę, byłam kompletnie nieświadoma sytuacji w podstawówkach.
            • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:28
              Czy to szkoła państwowa?

              Ale tak czy siak to zależy od nauczyciela. Jeżeli tak sprawę postawił to skonczyło się jak widać, a ilu nauczycieli przecież nie powie, że takie zachowania mają miejsce na ich lekcjach - uwierz mi.
              • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 18:45
                Normalny, publiczny zespół szkół ponadgimnazjalnych.

                Masz rację, że mogą być sytuacje o których nie wiem, mimo że praktycznie w każdej klasie mam jakąś "wtykę" . He he, po prostu osobę, która pojawia się u mnie regularnie więc siłą rzeczy osłucham się, co się na jakiej lekcji dzieje. Tak dowiedziałam się o przyniesionej na lekcje prezerwatywie o której nauczyciel nie wspomniał bo się pewnie krępował.

                Czyli co z tym moim własnym dzieckiem ? Uznać za normę i nic nie robić?
                Raczej porozmawiam z wychowawczynią. Jednak po Twoich odpowiedziach tracę wiarę, że te bluzgi się skończą.
                • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 19:51
                  To jest 5 klasa - oczywiście powiadomić wychowawcę i zwrócić jego uwagę na problem ale moim on już wie, że takie coś istnieje w klasie i szkole. Dalej wszystko zależy od wychowawcy, pedagoga, dyrektora szkoła. Zależy od szkoły jak takie problemy są rozwiązywane. Pewnie skonczy się uwagą i powiadomieniem rodziców, a uczeń dalej będzie przeklinał i robił pewnie inne rzeczy, bo nie wierzę, że nagle przestanie.
          • jakw Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 21:49
            Uwierz, w szkole ponadgimnazjalnej sytuacja jest inna. Szkoła może skreślić ucznia. Rejonu nie ma. Na dokładkę, jeśli szkoła w miarę wysoko w rankingach to i patologii raczej nie jest dużo.
        • jakw Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 21:44
          lucyjkama napisała:

          > O matko!!!!
          > I co, nic z tym się nie robi???
          > Ja pracuję w szkole ponadgimnazjalnej.
          Ale jak wyobrażasz sobie skreślenie ucznia z obowiązkowej edukacji?
          • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 07:50
            Czy ja mówię, żeby skreślać 10-latków? Jestem zszokowana, że takie rzeczy się dzieją i praktycznie nie ma żadnych działań szkoły żeby temu zapobiec. Dziecko nie ma żadnych konsekwencji więc powtarza zachowania naganne.
            • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:46
              jakie konsekwencje twoim zdaniem przyniosą skutek w tym przypadku?
    • nitka111 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 19:24
      Mam szóstoklasistę w domu, od początku 4 klasy "przynosił" do domu takie i gorsze przekleństwa, przynosił tzn. przychodził i pytał co to znaczy. Na moje pytanie, skąd zna takie słownictwo odpowiadał X tak mówił do Y jak wracali do domu itp.
      Byłam w szkole u wychowawczyni, ale:
      1. Przeklinali poza szkołą, więc nic szkołę to nie musi obchodzić.
      2. Przeprowadzenie śledztwa, bo trudno to nazwać inaczej, dało wynik: "Słyszeliśmy od starszych klas i nie wiemy co to znaczy" - niestety nie bardzo wiedzieli po co w takim razie używają.
      3. A i jeszcze pogadanka/dyskusja o szacunku do drugiego człowieka na godz. wych.
      • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 19:52
        Czyli standard, a dzieci dalej swoje smile
    • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 20:48
      > Co byście zrobiły z czymś takim.

      uświadomilibyśmy sobie, ze ten chłopiec taki się nie urodził i ktoś go tego nauczył, zapewne dorosły - tatuś, mamusia lub miły pan sąsiad, albo kochająca babunia...
      dzieci łatwo chłoną to, czego inni ich uczą, dają im przykład.
      Słyszałam kiedyś miłą przez]mowę rodzinną:
      -mamunia - czego ty k...a tak tę mordę drzesz
      a dziecko w większy płacz
      -mamunia - jak ci p...lę to zamkniesz ryja...

      jak sądzisz, jak to dziecko się w przyszłości będzie wyrażać?

      Przy okazji - ja nie twierdzę, ze to dobrze, ale to niestety w pewnych środowiskach norma, tacy ludzie nawet nie dostrzegają przekleństw i jak im zarzucasz, ze przeklinają, to zaprzeczają i wręcz się dziwią, bo oni nie klną dla klęcia, ale to jest naturalny sposób ich mówienia, wyrażania ubogich myśli.

      Tu (w wątku) mamy dodatkowo wyraźną chęć obrazy rozmówcy (obraźliwe teksty o matce), no niestety, wiara w to, ze jakiś zespół wychowawczy pomoże w takim przypadku - świadczyć może o naiwności. To nie prestiżowe liceum, gdzie trafiają wybrani, których strachem można przymusić do poskromienia języka. Tylko rejonówka podstawowa, skąd za samo przeklinanie wyrzucić nie można, a obniżenie sprawowania prawdopodobnie po dziecku i jego rodzinie spłynie jak po psie.

      Co robić? Tym jeszcze nie spaczonym tłumaczyć, ze to nie jest eleganckie, że można rzucić brzydkim wyrazem w wyjątkowo emocjonalnej chwili ale używanie wyrazów na k i h zamiast przecinków nie jest właściwe. I liczyć na to, że ci z lepszych językowo rodzin nie pójdą śladem tych przeklinających. Bo w drugą stronę to raczej przykład nie pójdzie, niestety...
      • andaba Re: przeklinanie w podstawówce 28.01.14, 23:05
        Trudno cos z takim delikwentem zrobić, bo z uwag pewnie sobie nic nie robi. Dziecko, któremu zalezy na dobrej ocenie ze sprawowania raczej takich słów nie używa, a przynajmniej nie w towarzystwie nauczycieli.

        W szkołach ponadgimnazjalnych mozna sobie szaleć, bo to nie jest "program obowiazkowy".
      • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 08:01
        >To nie prestiżowe liceum, gdzie trafiają wyb
        > rani, których strachem można przymusić do poskromienia języka.

        Jak pisałam, pracuję w zespole szkół, gdzie w równych proporcjach są klasy licealne (tu trafiają faktycznie najlepsi, niemal wyłącznie z czerwonymi paskami po gimnazjum), klasy technikalne (tutaj już zwykli, przeciętni uczniowie), klasy zasadnicze zawodowe (czyli w dużej części dzieci zaniedbane rodzinnie, edukacyjnie i te z niskimi możliwościami intelektualnymi nawet z uu).
        Dyscyplina utrzymywana jest w całej szkole. Najwięcej problemów sprawiają klasy pierwsze, rozwydrzone po gimnazjum. Szybko uczą się, że tu panują inne zasady i nikt na siłę ich trzymać nie będzie.

        Wiem, że podstawówka to inna bajka. Nie da się dzieciaka praktycznie wyrzucić i w sumie dobrze. Niech nauczyciele walczą wink uczą, wychowują, naprawiają to co dom popsuł. Od tego są. Tylko nic z tego wychowywania nie będzie, jeśli z opisaną przeze mnie sytuacją nic się nie robi i przechodzi do porządku dziennego, że tak 5-klasiści niekiedy maja i już sad
        • kozauwoza Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:26
          rozejrzyj sie dookoła, obejrzyj parę filmów. Wszędzie są przekleństwa. Dzieci są częscią społeczeństwa.
          • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:44
            20 lat temu też byli częścią społeczeństwa. Mimo to ja jako dziecko nie słyszałam takich bluzgów w szkole. Dzieci owszem wyzywały się pod blokami ale nie legalnie w szkole!!! Na wulgaryzmy wobec nauczyciela nikt sobie nie pozwolił. Jak nauczyciel wpisał dziecku uwagę w domu był kocioł i delikwent chodził jak zegarek. Przynajmniej takie mam wspomnienia.
            • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:47
              > 20 lat temu też byli częścią społeczeństwa. Mimo to ja jako dziecko nie słyszał
              > am takich bluzgów w szkole.

              no to miałaś szczęście, bo ja 30 lat temu w szkole słyszałam, a nie sądzę, by była przerwa właśnie 10 lat potem smile
              • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:54
                Oczywiście, że bluzgi były, są i będą. Rodzic nie uchroni przed tym dziecka, będzie je słyszeć i tyle. Najważniejsze to wychowywać a nie "chować" i dużo rozmawiać.
            • kozauwoza Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 09:54
              lucyjkama napisała:

              > Mimo to ja jako dziecko nie słyszał
              > am takich bluzgów w szkole.

              Ale o co Ci chodzi? żeby tylko w szkole nie przeklinały? Pod blokiem juz można?
              • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 12:35
                Pod blokiem dzieciaki latały niemal bez kontroli. Jeśli dorośli nie słyszeli to i reagować nie mogli. Tymczasem ja się dowiaduję w wątku, że dzieciaki bluzgają w szkole do siebie nawzajem, do nauczycieli. Wszyscy to widzą, słyszą i nic nie robią. Dzieciaki nie ponoszą konsekwencji. To jest przerażające!
                • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 12:49
                  lucyjkama napisała:

                  > Pod blokiem dzieciaki latały niemal bez kontroli. Jeśli dorośli nie słyszeli to
                  > i reagować nie mogli. Tymczasem ja się dowiaduję w wątku, że dzieciaki bluzgaj
                  > ą w szkole do siebie nawzajem, do nauczycieli. Wszyscy to widzą, słyszą i nic n
                  > ie robią. Dzieciaki nie ponoszą konsekwencji. To jest przerażające!

                  Zawsze możesz stać na każdej przerwie codziennie pod każdą klasą albo i w klasie i pilnować żeby dzieciarnia nie przeklinała wink
                  • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:29
                    >Zawsze możesz stać na każdej przerwie codziennie pod każdą klasą albo i w klasi
                    > e i pilnować żeby dzieciarnia nie przeklinała wink

                    Nie ironizuj.
                    Są dyżury nauczycieli podczas przerw. Myślisz, że oni nie słyszą? Raczej nie chcą słyszeć. Bo gdyby usłyszeli, powinni zareagować. A po co słyszeć? Jeszcze by nauczyciel wiązankę dostał. Lepiej przejść obojętnie obok i mieć spokój
                • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 12:55
                  > ą w szkole do siebie nawzajem, do nauczycieli. Wszyscy to widzą, słyszą i nic n
                  > ie robią. Dzieciaki nie ponoszą konsekwencji.

                  powtórzę pytanie - co proponujesz, jakie konsekwencje twoim zdaniem przyniosą skutek?
                  Czy tak tylko narzekasz i pozostajesz w tym przerażeniu?
                  • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 12:59
                    Autorka wątku chyba z lekka oderwana od rzeczywistości.
                    • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:25
                      Od rzeczywistości podstawówkowej na pewno.
                      Naprawdę w głowie mi się nie mieści, że takie mogą być realia. W szkole w której pracuję są procedury na wszystko np. w przypadku śmierci samobójczej ucznia, broni na terenie szkoły, podejrzenia o zażycie środka zmieniającego nastrój. Każdy wie co ma robić, kto powiadamia pogotowie, policję, kto zabezpiecza zdrowie ucznia lub uczniów, kto informuje rodzica, kto odpowiada za kontakt z mediami.
                      Można, tylko trzeba chcieć!

                      Tymczasem rodzice w wątku piszą, że w szkołach nic się nie da zrobić. W podstawówce bluzgają w gimnazjach chlają, ćpają i gwałcą. I to norma. Ja się nie zgadzam na taką rzeczywistość!!!
                      Najsmutniejsze jest to, że rodzice nie widzą problemu. Dlatego nauczyciele mogą nic nie robić. Bardzo wygodne. I jest jak jest sad
                      • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:34
                        W klasie u syna był delikwent (1 klasa podstawówki), który bił połowę klasy, bluzgał, były skargi do wychowawcy, do dyrektorki. Matka z synem chodziła na rozmowy z dyrektorką i pedagogiem, do poradni absolutnie nie chciała iść a jak sama wiesz nie da się zmusić. Był wielokrotnie upominany przez nauczycieli, nawet rodziców dzieci. Ten chłopiec potrafił zrzucić kolegę ze schodów, podbić oko koleżance z klasy, itd. I co może zrobić rodzic poza tym co wymieniłam powyżej? Do drugiej klasy już nie chodzi z nimi bo matka poznała nowego partnera i przeprowadziła się gdzieś na wieś. I co Ty na to?
                        • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:38
                          Napisane było podanie o przeniesienie tego ucznia do innej klasy lub szkoły, podpisali się rodzice i co z tego? Dyrektorka nie mogła go wyrzucić ze szkoły ani przenieść do innej klasy. Szkoła rejonowa jest dla WSZYSTKICH i obowiązkiem takiej szkoły jest przyjąć i edukować.
                        • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:44
                          Powinna pójść ze szkoły notatka do sądu rodzinnego, że chłopiec sprawia ogromne problemy wychowawcze które nie ustępują mimo intensywnych oddziaływań szkoły a matka nie chce go diagnozować. Sąd musi zbadać każde zgłoszenie i może zmusić matkę do działań diagnostycznych lub leczniczych.
                      • kozauwoza Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 14:47
                        ale co mnie jako rodzica obchodzi, że jakies dziecko przeklina? Moje zostało tak nauczone, że nie przeklina. Co mnie ochodzi, że sąsiad przeklina? Ja nie przeklinam
                        • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 17:34
                          Czy Twoje nieprzeklinające dziecko przeszłoby obojętnie wobec faktu, że kolega mówi do niego "twoja stara to ku.." ????
                          Czy nie obchodziłoby to Ciebie ???
                          • kozauwoza Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 17:51
                            lucyjkama napisała:

                            > Czy Twoje nieprzeklinające dziecko przeszłoby obojętnie wobec faktu, że kolega
                            > mówi do niego "twoja stara to ku.." ????
                            > Czy nie obchodziłoby to Ciebie ???

                            Obeszło, ale bynajmniej nie dlatego że przeklina tylko że kogoś /w tym wypadku mnie/ obraża. Można komus zrobić przykrośc i bez przeklinania.
                  • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:17
                    Każda placówka powinna mieć wypracowane swoje własne skuteczne procedury.
                    Zadałam pytanie bo myślałam, że macie doświadczenie jak w szkołach waszych dzieci rozwiązywane są takie problemy. Okazuje się, że w żaden i w ogóle nie ma tematu bo rzecz jest normalna sad
                    • ewa_mama_jasia Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 13:33
                      Oj nie przesadzaj. Dla żadnego normalnego człowieka nie jest to rzecz normalna. Normalna jest dla patologii. Problem w tym, że patologię ze szkoły ciężko usunąć, a wbrew woli jest to praktycznie niemożliwe. Szkoła rejonowa (podstawówka, gimnazjum) ma obowiązek przyjąć każde dziecko z rejonu. Dziecko ma obowiązek chodzić do szkoły do ukonczenia gimnazjum badź 18 lat. Koniec kropka. I żadne procedury choćbyś się skichała nie pomoga. W Suwałkach było ponad 500 godzin pracy wychowawcy, psychologów, kogoś tam jeszcze z uczniami, którzy obrażali nauczycieli i co? I nic to nie dało.
                      W szkole która jest rejonową dla mojego syna w jednej klasie 5tej praktycznie nie można prowadzić lekcji, bo kilku uczniów całkowicie rozwala zajęcia. A dzieciaki szybko się uczą swoich praw i wiedzą, że szkoła wywalić ich nie może. A do gimnazjum i tak musza byc przyjęci.
                      • monikaa13 Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 17:40
                        Zgadzam się z mamą_jasia. Moim zdaniem też nie ma na to rady. W gimnazjum, w którym uczyłam byli uczniowie przeciwko którym toczyły się sprawy w sądzie. Jeden miał ich nawet 5, no ale do szkoły musiał chodzić. W końcu po którymś roku w klasie 1 skonczył te upragnione 18 lat i już się w szkole na nasze szczęście nie pojawił. Przyjdą inni smile Tak się uśmiecham ale oczywiście to jest tragedia, porażka całego systemu, nauczycieli, dyrektorów i tych co wprowadzili gimnazja ale nie tylko. Porażka całego świata, który pędzie do przodu, po karierę, po pieniądzę. Jak to mówią: takie czasy.
                      • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 09:45
                        >W Suwałkach było ponad 500 godzin prac
                        > y wychowawcy, psychologów, kogoś tam jeszcze z uczniami, którzy obrażali nauczy
                        > cieli i co? I nic to nie dało.

                        Ja z doświadczenia widzę, że procedury jeśli są żywe, wdrożone a nie tylko na papierze to działają.
                        Nie mogę się wypowiedzieć na temat jakości pracy specjalistów w Suwałkach bo mnie tam nie było. Bardzo możliwe, że wystarczyło by 10 godzin pracy i pojawiłyby się efekty gdyby nauczyciele się nie bali i byli konsekwentni.

                        Mam kilkaset metrów od domu gimnazjum. Opinie, że strach się bać. 3 lata temu dyrektorem został mój kolega. Osoba nietolerująca jakiejkolwiek przemocy i zachowań wskazujących na demoralizację w szkole. Po roku jego pracy m.im. zmuszania nauczycieli do reagowania, uniemożliwienia uczniom wychodzenia poza teren szkoły podczas przerw stał się cud. Nagle jest tam o 90% mniej zachowań niestosownych wśród uczniów. Można, naprawdę można.
                        Ale oczywiście łatwiej nie widzieć, nie słyszeć i nic nie robić.
                    • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 20:24
                      > Zadałam pytanie bo myślałam, że macie doświadczenie jak w szkołach waszych dzie
                      > ci rozwiązywane są takie problemy. Okazuje się, że w żaden i w ogóle nie ma tem
                      > atu bo rzecz jest normalna sad

                      a ja zadałam pytanie jakie masz pomysły na rozwiązanie problemu
                      i nie, to nie jest normalne, ale niestety problem jest trudny i ja nie wiem, jak go rozwiązać. Owszem, uczyłam swoje dzieci, by nie używały takiego słownictwa, nie obrazały innych i czynnie dawałam im dobry przykład. Ale nie wiem jak oduczyć tego inne, obce dzieci, których nie wychowuję, a z którymi stykam się na świecie. i przy okazji - pewna znajoma nauczycielka nie takich słów uzywa, ciekawe, gdzie się nauczyła...
                      • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 08:47
                        A ja ci napisałam: stworzenie procedur postępowania (wypracowane przez każdą szkołę)
                        Na pewno procedury powinny zawierać:
                        - szeroko pojętą profilaktykę (lekcje w ramach godzin do dyspozycji wychowawcy, prowadzone w sposób planowy, celowy, na temat szacunku, asertywności, zasad dobrego wychowania, obowiązków ucznia, dziecka itp
                        • ewa_mama_jasia Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 09:45
                          Na pewno procedury powinny zawierać:
                          > - szeroko pojętą profilaktykę (lekcje w ramach godzin do dyspozycji wychowawcy,
                          > prowadzone w sposób planowy, celowy, na temat szacunku, asertywności, zasad do
                          > brego wychowania, obowiązków ucznia, dziecka itp
                          • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 10:08
                            I dokładnie tak to wygląda w rzeczywistości. Mieliśmy delikwenta w klasie z którym nie mogliśmy NIC zrobić.
                            • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 10:16
                              Ten pierwszoklasista?
                              Szkoła nie wyczerpała w tamtym przypadku wszystkich możliwości. Nie poszła notatka do sądu.
                          • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 10:14
                            > A dziecko do którego taka pogadanka bedzie skierowana - zlekceważy temat - będz
                            > ie gadac, wstanie i wyjdzie z klasy i co mu zrobisz?

                            To nie do jednego dziecka ma być skierowane a do całej społeczności. W stosunku do dziecka, które przeszkadza na lekcji w sposób który uniemożliwia realizację tematu lekcji stosuje się stosowne procedury np. wyprowadzenie z sali i przekazanie pod opiekę woźnej, zaprowadzenie do pedagoga czy cokolwiek co jest przewidziane w takich wypadkach

                            > Jaka reakcja? Poza upomnieniem, wpisaniem uwagi, obniżeniem oceny z zachowania?
                            > Można coś jeszcze zrobić?

                            Reakcja to przede wszystkim, danie dziecku czytelnego znaku, że słyszałem (tego właśnie najczęściej brak) i to jest niestosowne.

                            > Tak, szkoła może rodzica zaprosić na rozmowę, rodzic może odmówić.
                            >
                            > > -ścisła współpraca szkoła-dom, nawet codzienne monitorowanie zachowania u
                            > cznia
                            > > i informowanie rodziców np. notatka w zeszycie do informacji
                            >
                            > Punkt jak wyżej. Rodzic może się nie interesować, nie reagować. Tylko zeszyt ko
                            > respondencji bedzie puchł.

                            Na bark współpracy z rodzicami też są procedury np. informowanie sądu o niewłaściwym sprawowaniu opieki rodzicielskiej.
                            Zeszytu do informacji nie stosuje się gdy rodzic nie jest zainteresowany współpracą to chyba logiczne wink

                            > A jeśli uczniowi nie zależy? I nie bedzie wykonywał tej funkcji?

                            Dziecku dla którego funkcja jest nieistotna, funkcji się nie przydziela - to oczywiste! Procedur nie stosuje się wszystkich po kolei do każdego ale dostosowuje się wachlarz działań do konkretnego przypadku.

                            > > -kierowanie ucznia na diagnozę
                            >
                            > Szkoła może skierowac, nie może wymagać
                            To prawda, że może tylko sugerować, jednak jesli dziecko jest ewidentnie zaburzone i diagnoza jest konieczna można się zwrócić do sądu o pomoc.

                            > Rodzice z klasy równoległej zaprotestują przeciwko przenosinom rozrabiaki, nagł
                            > osnią sprawę w kuratorium i mediach.
                            Rodzice nie mają nic do gadania.

                            Ewa Twój przykład pokazuje postawę bardzo niepokojącą. Nic się nie da zrobić więc nawet nie próbujmy.
                            Wierz mi, jeśli ludzie chcą, zbiorą się, przegadają sprawę to znajdą rozwiązanie nawet tych najtrudniejszych problemów.
                            • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:01
                              My rodzice zebraliśmy się na drugi dzień po tym jak chłopak (1 klasa podstawówka) zrzucił ze schodów kolegę i podbił oko koleżance, wystosowaliśmy pismo i zebraliśmy podpisy i nic to nie dało. Dyrektorka i pedagog były poruszone sytuacją matki i chroniły ją, nie było nawet mowy o sądzie, można sobie pomarzyć. Usłyszeliśmy, że to nieszczęśliwa kobieta i trzeba jej pomóc a nie dobijać i że matka z tym synem tak z miłością na siebie patrzą i że są sami, a laska to wykorzystywała i miała w głębokim poważaniu skargi, upomnienia, rozmowy, pogadanki, i miała gdzieś sugestie od dyrektorki, nauczycieli i pedagoga żeby pójść do poradni.
                              • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:02
                                Jeszcze dostawała ubrania od nich, itp.
                                • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:10
                                  Dyrektorka nam rodzicom mówiła, że najlepiej gdyby ona sama przeniosła syna do innej szkoły, ale matce nie było w głowie przenoszenie.
                            • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:52
                              > Wierz mi, jeśli ludzie chcą, zbiorą się, przegadają sprawę to znajdą rozwiązani
                              > e nawet tych najtrudniejszych problemów.

                              bardzo uprościłaś i zapomniałaś o jednym wyrazie w zdaniu, które powinno brzmieć:
                              - Wierz mi, jeśli ludzie chcą, zbiorą się, przegadają sprawę to czasem znajdą rozwiązanie nawet tych najtrudniejszych problemów.

                              więc dodam - nie zawsze niestety znajdą, ewentualnie te twoje ulubione procedury im to utrudnią, a wręcz uniemożliwią. Ale teoretycy często wierzą, ze te punkciki tak ładnie świat ułożą i potem gdy trafią do świata, gdzie nie ułożyły (jak ty do tej podstawówki) to zdziwienie, skamienienie, przerażenie i dramatyczne posty na forum...

                              A to takie proste, świat jest bardziej złożony i najbardziej zawiłe, bądź rozwinięte procedury nie są panaceum na wszystkie problemy tego świata, niezależnie od tego ilu ludzi się zbierze i będzie chciało problem rozwiązać
                              Pozdrawiam
                              • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:57
                                Ja nie piszę teoretycznie. Mówię co sprawdza się w mojej szkole, w gimnazjum które znam z racji tego, ze jest tuż obok mnie i dyrektorem jest tam mój kolega. Wcześniejsza pani dyrektor tez rozkładała ręce a nowa osoba chciała zmian i to zrobiła.

                                Wszystko jest do zrobienia. Nie czasem, tylko niemal zawsze.

                                To brak procedur uniemożliwia skuteczne działania. Bo wtedy nikt za nic nie jest odpowiedzialny i nikogo się z niczego nie rozlicza.
                                • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:01
                                  nie pogniewaj się, tylko z grzeczności nie roześmieję się, bądź nie ziewnę
                                  Ale żyj dalej w swoim świecie i wierz, ze to tylko brak procedur sprawia, że musisz skamienieć z przerażenia...
                                  i tylko nie wychodź za często z tego świata bo po co masz ciągle taka przerażona chodzić...
                                  • lucyjkama Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:48
                                    Nie wiesz o czym piszesz.
                                    To właśnie dzięki takiemu myśleniu jest jak jest.
                                    Żyj dalej w swoim świecie tongue_out
                                    • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:55
                                      wiem o czym piszę
                                      nie wierzę już w bajki, chociaż je bardzo lubię
                                      ale jestem zwyczajnie realistką (chociaż pełną optymizmu) i mam do czynienia z ludźmi z róznych środowisk, nie tylko tych fajnych, uładzonych...
                                      i sobie radzę, a ty raczej chyba nie...
                                      i tak, jestem optymistyczną realistką, więc wiem, ze nie wszyscy są idealni, i chociaż ci źli, niegrzeczni, wredni itp bardziej są dostrzegalni, to jednak cieszy mnie, że wielu takich nie jest. Więc nie żyję załamana tymi gorszymi, a cieszę się całą rzeszą miłych dzieci smile
                                      to jest ten właśnie mój świat. Właśnie ten wolę
                                • ewa_mama_jasia Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 15:32
                                  Jedno pytanie odnośnie przykładu gimnazjum. Czy jest ono rejonowe i w jakiej okolicy się mieści - to znaczy jakie dzieci do niego uczęszczają i jakie ma wyniki (średnie wyniki z egzaminu, EWD).
                                  Wiesz, teoretycznie to do kazdego można znaleźć podejście i każdego "naprawić". Ale teoria kuleje w zderzeniu z praktyką. Przynajmniej w wielu polskich szkołach.
                                  I nie zawsze są winni temu nauczyciele, tylko obowiązujący stan prawny. Nie jestem nauczycielką, pedagogiem etc, ale czy przypadkiem prawo nie zabrania wypuszczenia z lekcji ucznia i oddanie go pod nadzór woźnej, która nie jest personelem pedagogicznym?
                                  A jeśli nawet można oddac dziecko pod opiekę woźnej, to jak ma to wyglądac? Nauczyciel wychodzi z dzieckiem i szuka woźnej, zostawiając w tym momencie resztę klasy samą, czy w każdej klasie zainstalować telefon, żeby woźna po dziecko przyszła?
                                  Nie czepiam sie, pytam. Jak to funkcjonuje w szkołach, o których wiesz, że tam system działa.
                                  Mnie temat nie dotyczy, ale z wielu opowieści wiem, że przy braku współpracy dziecka i rodziców ze szkołą sprawa nie jest do ruszenia.
                        • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:45
                          > A ja ci napisałam: stworzenie procedur postępowania (wypracowane przez każdą sz
                          > kołę)

                          teoria, teoria i jeszcze raz teoria, a w dodatku biurokracja i dupokrytki dla osób odpowiedzialnych i bez żadnych pewności że zadziała, a wręcz z pewnością, ze w zdecydowanej większości przypadków nie zadziała...

                          owszem, osoby podporządkowujące się zaleceniom będą ok, tak jak do tej pory, a te mające zalecenia i resztę w czterech literach pozostaną takie same.
                          To co działa w szkołach nieobowiązkowych, z których można delikwenta wyrzucić (a ty podpierasz się ocenami z takiej właśnie szkoły) - nie przekłada się na takie gdzie dzieci są z obowiązkowej łapanki, a wyrzucić ich nie można...
    • ga-ti Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 10:22
      Myślę, że przeklinanie to nie jedyny problem tego dziecka.
      Możesz pogadać z wychowawcą, ale on na pewno jest świadomy problemu, tylko co, na każdej lekcji ma uwagi wpisywać? Dzieciak pewnie pod 'nadzorem' pedagoga jest, więc i pedagog wie.
      Najważniejsze to rozmawiać z własnym dzieckiem.

      Aha, ja bym jednak rozdzieliła 'zwykłe' przeklinanie i obrażanie innych, wyzywanie ich matek uncertain Tylko że tu znowu ściana, bo co możecie zrobić? Kolejna rozmowa z pedagogami? Wdawać się w potyczki słowne z dzieciakiem? Raczej nie ma stosunków koleżeńskich z Twoim synem i pewnie z innymi dziećmi też nie bardzo, więc na ich dobry wpływ też mało bym liczyła. Trochę patowa sytuacja jednak sad
    • szamanta Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 18:16
      lucyjkama napisała:

      > Co byście zrobiły z czymś takim.
      > W klasie 5 dołączył do klasy chłopiec (nie zdał).
      > Przeklina potwornie o czym wiedziałam, możliwe że ma jakieś deficyty ale nie zn
      > am szczegółów. Dziś syn mnie uświadomił jakie to są przekleństwa.
      > Wypier... stary geju, twoja stara to ku..., pierd.... śmierdzielu, hu.. jeb..y
      > Przypominam, dzieci 10-11 letnie!
      > Włos mi się zjeżył na głowie.

      No cóż, sadze że za takie teksty dostałby od córki trzepniecie w twarz za którymś razem jeśli takimi wulgaryzmami do mojej by chłopak startował. Takie mam przeczucie ,ze tak by się skończyło
      • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 20:27
        > No cóż, sadze że za takie teksty dostałby od córki trzepniecie w twarz za który
        > mś razem jeśli takimi wulgaryzmami do mojej by chłopak startował.

        to jednak na wszelki wypadek ucz córkę, by tak nie zrobiła, bo mam takie przeczucie, ze w takim przypadku ona poniosłaby konsekwencje i nikogo by nie obchodziło, ze ją sprowokowano, niestety... sad
        • szamanta Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 15:38
          nchyb napisała:

          > > No cóż, sadze że za takie teksty dostałby od córki trzepniecie w twarz za
          > który
          > > mś razem jeśli takimi wulgaryzmami do mojej by chłopak startował.

          >
          > to jednak na wszelki wypadek ucz córkę, by tak nie zrobiła, bo mam takie przecz
          > ucie, ze w takim przypadku ona poniosłaby konsekwencje i nikogo by nie obchodzi
          > ło, ze ją sprowokowano, niestety... sad
          Nie , nie będę niczego uczyla, ani przeprowadzała na ten temat rozmów z dziecmi. Nigdy do tego nie namawiałam, ani tez nie szczułam, nie podejmuje z dziećmi o tym rozmowy (pominę wbijanie do główki ,że prowodyrem nie mają prawa być, bo ze mną będą wtedy mieć do czynienia)ale osobiście na przylanie "koledze" zakazu nie daje w wyjątkowych ekstremalnych sytuacjach . Trudno , za wyjątkowe oszczerstwa wulgaryzmu ponosi się konsekwencje, również od ofiary niech oprawca ma to na uwadze
    • maderta Re: przeklinanie w podstawówce 29.01.14, 22:50
      Proponuje postac pod szkola, gdy klasy 4-6 koncza lekcje, a zobaczysz, ze dziewczyny wcale nie ustepuja chlopakom.
      • koza_w_rajtuzach Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 10:31
        Sama dużo na terenie szkoły przebywam, właściwie codziennie, bo odprowadzam, przyprowadzam córkę, często po lekcjach zostajemy na placu zabaw i moje spostrzeżenie jest takie, że dziewczynki w 4-6 klasie zachowują się normalnie, nie używają brzydkich słów, a przeklinanie jest domeną chłopców, choć oczywiście ci przeklinający stanowią mniejszość.
        • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 11:59
          > enie jest takie, że dziewczynki w 4-6 klasie zachowują się normalnie, nie używa
          > ją brzydkich słów, a przeklinanie jest domeną chłopców, choć oczywiście ci prze
          > klinający stanowią mniejszość

          mam podobne odczucia, ale dziewczynki dziczeją tak plus minus 6 klasa-gimnazjum. I wtedy potrafią być dużo gorsze.
          Ale ogólnie - to są jakieś pojedyncze przypadki, bo jako całokształt - nie zauważam, by te nasze dzieci i młodzież była gorsza niż za tzw. naszych czasów smile
          • maderta Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 22:49
            Wiele zalezy od srodowiska, w jakim wychowuja sie uczniowie danej szkoly. Osobiscie pracuje w sp, gdzie bardzo wiele dzieci pochodzi z trudnych srodowisk, klna nawet na lekcjach. Przyklad: uczennica klasy 1, nauczycielka zwraca jej uwage, ze niewlasciwie sie zachowuje, na co dzieciatko "I ch**** mi zrobisz". Akurat ta dziecina pochodzi z normalnego srodowiska, rodzicow znam.
    • koza_w_rajtuzach Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 10:25
      Współczuję, ale obawiam się, że to może być jednak norma, chyba, że dzieci w szkole mojej córki są wyjątkowo patologiczne (oczywiście nie wszystkie).
      Niemal codziennie, jak odprowadzam córkę do szkoły i przechodzę koło boiska, to słyszę jak chłopcy przeklinają, a dodam, że najwięcej tam kopią piłkę właśnie chłopcy z czwartej klasy.
      "ja pierd.. ty chu..., jak kopiesz tą piłkę" i takie tam. Na początku włos mi się jeżył na głowie, teraz już w sumie przywykłam.
      Nauczycielka stoi i pilnuje, ale jest na tyle daleko, że nie słyszy rozmów.
      Ale na szczęście jest też bardzo dużo kulturalnych i dobrze wychowanych dzieci.
      • fogito Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:01
        To chyba jakaś norma w polskich szkołach, bo jest ciche przyzwolenie nauczycieli i rodziców na przeklinanie dzieci. W szkole brytyjskiej za przeklinanie ląduje się u dyrektora na dywanie z rodzicami wezwanym tamże. Inny świat po prostu.
        • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:16
          nie, nie ma przyzwolenia nauczycieli i rodziców jako normy
          tylko część rodziców nie uważa tego za problem, a za normę, jest to malutka część, ale widoczna
          niestety PROCEDURY i prawo w PL sprawiają, że co z tego, zę dziecko i rodzic wyląduje u dyrektora, kiedy nie wpływa to na językową poprawę, bo i tu poczytaj sobie wyżej smile
          może w UK można wyrzucić dziecko z obowiązkowej szkoły rejonowej (są tam takie?) a w PL nie można...
        • koza_w_rajtuzach Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:18
          > W szkole brytyjskiej za przeklinanie ląduj
          > e się u dyrektora na dywanie z rodzicami wezwanym tamże

          Uważam, że to słuszne rozwiązanie, powinno się bardziej stanowczo działać w takich sytuacji.

          > jest ciche przyzwolenie nauczyciel
          > i i rodziców na przeklinanie dzieci

          Nie sądzę, żeby nauczyciele i rodzice na to przyzwalali. Bardziej chyba nie mają metod na radzenie sobie z tym
          • fogito Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:44
            koza_w_rajtuzach napisała:

            >
            > > jest ciche przyzwolenie nauczyciel
            > > i i rodziców na przeklinanie dzieci
            >
            > Nie sądzę, żeby nauczyciele i rodzice na to przyzwalali. Bardziej chyba nie maj
            > ą metod na radzenie sobie z tym

            Jeśli dorośli nie umieją sobie poradzić z chamstwem dzieci to kto ma sobie z tym poradzić uncertain
            • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:51
              i stąd właśnie problem, bo sobie czesto nie radzą.
              Ja sobie poradzę z moimi dziećmi ty ze swoimi, autorka wątku ze swoimi. Bo nam zależy. I naszym dzieciom na nas zależy. A jak rodzicom nie zależy, to żaden inny dorosły specjalnie nie pomoże...
          • nchyb Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 12:47
            > Nie sądzę, żeby nauczyciele i rodzice na to przyzwalali. Bardziej chyba nie maj
            > ą metod

            w przypadku np. rodzica, który poza wyrazami powszechnie uważanymi za obelżywe - używa na co dzień jeszcze tylko kilku innych wyrazów - chyba skrajną naiwnością byłoby wierzyć, że będzie on szukał jakiejś metody na zaradzenie problemu
            prędzej walnie, krzyknie coś w rodzaju - zachowuj się k...a i tyle. I żaden dywanik ani procedura tu nie pomoże... niestety sad
        • kozauwoza Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 17:53
          I myślisz że tacy rodzice, w domu których przekleństwa sa na porządku dziennym wezwani do dyrektora wezma sobie to do serca?
          • fogito Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 19:55
            kozauwoza napisała:

            > I myślisz że tacy rodzice, w domu których przekleństwa sa na porządku dziennym
            > wezwani do dyrektora wezma sobie to do serca?

            Może gdyby wiedzieli, że dzieciak może wylecieć ze szkoły, to by sobie do serca wzięli. W szkole syna za kilka wizyt u dyrektora można wylecieć. Ale to szkoła prywatna.
            • shisha.pl Re: przeklinanie w podstawówce 30.01.14, 20:52
              Że niby KTO by sobie do serca wziął??? Nie bądź naiwna. Takich rodziców nawet na zwykłym zebraniu nie spotkasz. Chłopak w klasie mojego syna (2klasa) wcześniej 1 klasę powtarzał i teraz drugą zapowiada się, że też ale na nim i na jego rodzicach nie robi to najmniejszego wrażenia.
              • fogito Re: przeklinanie w podstawówce 31.01.14, 10:40
                shisha.pl napisała:

                > Że niby KTO by sobie do serca wziął??? Nie bądź naiwna. Takich rodziców nawet n
                > a zwykłym zebraniu nie spotkasz. Chłopak w klasie mojego syna (2klasa) wcześnie
                > j 1 klasę powtarzał i teraz drugą zapowiada się, że też ale na nim i na jego ro
                > dzicach nie robi to najmniejszego wrażenia.

                Gdyby go wyrzucili ze szkoły to na pewno rodzice szybko by się znaleźli. Myślę, że gdyby takie dzieci przesuwane były do szkół pod specjalnym nadzorem to rodzice by się ocknęli. Takie szkoły funkcjonują w niektórych krajach. Ale wiem, zę w Polsce to się nie uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka