Dodaj do ulubionych

Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesnia)

03.03.14, 13:27
Córka idzie od września do 1 klasy. W sierpniu kończy 7 lat.
Ze względu na to, ze 7-latków jest zdecydowanie więcej niż 6-latków, może się zdarzyć tak, ze jakaś niewielka część 7-latków 'wyląduje' w klasie 6-latków. Czy moje obawy przed tym, ze córka trafi do klasy 6-latków są słuszne? Słyszałam, że dzieci są dzielone miesiącami wg. wieku, jako że jest z końca sierpnia, ma szanse na taką 'promocję'. Pani Dyrektor z przedszkola oznajmiła, tylko, że o tym decyduje Dyrektor Szkoły. Mieszkamy w niewielkiej miejscowości, obawiam się tego, ze zostanie rozdzielona z wieloletnimi koleżankami z przedszkola i zerówki, oraz tego, że poziom u 6-latków będzie niższy.
Córka jest dość dojrzała, pilna, czyta, pisze, interesuje się światem. Nie posłałam jej wcześniej (jako 6-latek), bo widziałam u niej braki w koncentracji, szybkie zniechęcenie wykonywanymi zadaniami, i jak działały na nią niepowodzenia, moim zdaniem dobrze wyszło, bo ten rok to kolosalna zmiana w jej zachowaniu.
Wtedy rozważałam posłać, nie posłać, teraz się boję że w końcu zostanie w tyle..
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • b_y Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 13:35
      cytruska1 napisała:

      > , oraz tego, że poziom u 6-latków będzie niższy.
      > Co sądzicie?
      >


      nie moze być poziom niższy, bo każdy niezaleznie czy 6 czy 7 latek do zerowki chodzili

      może być jedynie dziecko mniej zdolne/bardziej zdolne.. mniej ambitne/bardziej ambitne, ale to już niezależne od wieku

      moja poszła jako 6 latka do szkoły.. pierwsza klasa samych 6 latków.. w druga klasa w innej szkole i tutaj 7 latki wymieszane z 6 latkami

      różnicy w "poziomie" nie widzę żadnej...
      • pasik Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 13:40
        Moja jest w klasie mieszanej....różnicy żadnej..no chyba ,że opisywać wybuchowość części chłopięcej.
        A dzieci nie były dzielone miesiącami..po prostu taka klasa wyszła. Więcej było 6-latków.
        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 14:04
          Dzieki za sugestie, nie pomyślałam o tym, a może to zadziała, tak zrobie smile
        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 14:10
          pasik napisała:

          > Moja jest w klasie mieszanej....różnicy żadnej..no chyba ,że opisywać wybuchowo
          > ść części chłopięcej.

          A przypomniałaś mi właśnie, że na zebraniu rodzicó w sprawie rocznika 2007/2008
          Pani Dyrektor bardzo narzekała na 6-latków, że są nieobliczalini wink w sumie nie pierwszy raz, na każdym zebraniu o nich wspomina wink
          Jeden drugiemu długopis wkładał do ucha, jeden niespodziewanie pupę pokazał w czasie zajęć na dywanie w kółeczku, ciągle przepychanki i muszą dzieci po kątach rozstawiać. Ponoć taki "wybuchowy" rocznik. A grupa mojej córy jest dość ułożona, wolałabym ją mieć wśród tych spokojniejszych, bo ona ma skłonności do 'rozrabiania'. Dla jej dobra lepiej żeby została wśród swoich big_grin
          • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 15:36
            Mój brat poszedł do szkoły jako siedmiolatek , co mu nie przeszkodziło wychowawczynie prawie do zawału doprowadzić gdy wbił sobie cyrkiel w palec . W czwartej klasie kilkoro chłopców miało karę za to, że na wf koledze gacie zdjęli ,inny kolega miał palpitacje serca po tym jak schlał się niemiłosiernie na balu ósmych klas.


            Tak więc głupie i nieodpowiedzialne zachowanie to nie jest domena sześciolatków, tak potrafią zachowywać się dzieciaki niezależnie od wieku czy płci.

            Co do twojej córki, skoro ma problemy z koncentracją i niedojrzałością to chyba lepiej, że będzie z dziećmi młodszymi, od których swoją dojrzałością mniej odstaje.
            • lucyjkama Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 16:14
              > Tak więc głupie i nieodpowiedzialne zachowanie to nie jest domena sześciolatków
              > , tak potrafią zachowywać się dzieciaki niezależnie od wieku czy płci.

              Zgadzam się.
              W klasie syna głupawka zaczęła się od 4 klasy- a to ściąganie spodni, a to sikanie do butelki i latanie z tym moczem za kolegami itd itd
              Jednak szkoła ogłupia tongue_out
            • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 20:50
              Pisalam, ze nie poslalam jej rok temu bo miała problemy z koncentracja, teraz już ich nie ma, ale za to może dla odmiany trafic do całej klasy o rok młodszej od niej.
              • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 21:35
                Pamiętaj, że ci sześciolatkowie pozytywnie przeszli test gotowości szkolnej którego twoja córka rok temu nie zaliczyła, tak więc oni prawdopodobnie również problemów z koncentracją nie mają. Gdyby mieli jakieś problemy z koncentracją, rozwojem emocjonalno-społecznym czy intelektualnym zostaliby odroczeni.
                Biorąc pod uwagę, że wiele przedszkoli wprowadziło taki sam program dla zerówek pięcio i sześciolatków tak więc dzieci niezależnie od wieku powinny rozpocząć naukę w klasie pierwszej ze zbliżoną wiedzą i umiejętnościami.
                • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 21:59
                  > Pamiętaj, że ci sześciolatkowie pozytywnie przeszli test gotowości szkolnej któ
                  > rego twoja córka rok temu nie zaliczyła, tak więc oni prawdopodobnie również pr
                  > oblemów z koncentracją nie mają. Gdyby mieli jakieś problemy z koncentracją, ro
                  > zwojem emocjonalno-społecznym czy intelektualnym zostaliby odroczeni.

                  W przedszkolu mojej córki jest kilkoro 6 latków, którzy nie mają badanej gotowości szkolnej a do I klasy idą. Co więcej nauczycielka sugerowała rodzicom, żeby zapisali dzieci do poradni i zrobili im takie testy, bo jej zdaniem dzieci te mogą mieć problemy w szkole. Rodzice uznali, że nie jet to konieczne. Także nie wszystkie 6 latki przechodzą testy gotowości szkolnej. Nie są one obowiązkowe i nie wszyscy rodzice się na nie decydują.
                  • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:14
                    W przedszkolu mojej córki jest kilkoro 6 latków, którzy nie mają badanej gotowości szkolnej a do I klasy idą.

                    Nie ma takiej opcji, badanie wykonywane jest przez nauczyciela przedszkolnego. Każde dziecko w wieku pięciu i sześciu lat uczęszczające do przedszkola przechodzi dwa razy w roku badanie gotowości, wyniki przekazywane i omawiane są przez nauczyciela. Na wiosnę każdy rodzic otrzymuje opinie, w której punkt po punkcie określona jest gotowość dziecka w każdej sferze.

                    Poradnia wykonuje dokładnie taki sam test jaki ma obowiązek wykonać nauczyciel przedszkolny, z tym że to poradnia w przypadku zaburzeń decyduje o konieczności odroczenia i terapii.

                    • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:27
                      Diagnozy były robione, jednak nie wiem, czy do końca można im ufac. Nauczyciel sugeruje rodzicowi, nad czym należy pracować, w czym są braki, jednak nie zmienia to faktu, że to dziecko do szkoły pójdzie. A w małej miejscowości, jak to w małej miejscowości, tu się przymknie oko, tam się coś przeciśnie, a rodzice też różni, nie chce im się latać po poradniach, wolą już to dziecko posłąć do tej szkoły, żeby nie wyszło, że gorsze.
                      • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:53
                        "Diagnozy były robione, jednak nie wiem, czy do końca można im ufac. Nauczyciel sugeruje rodzicowi, nad czym należy pracować, w czym są braki, jednak nie zmienia to faktu, że to dziecko do szkoły pójdzie."

                        Czyli diagnozie swojej córki ufałaś i wierzyłaś w jej wiarygodność, ale diagnoza innych dzieci zwłaszcza tych młodszych jest oszustwem i zapewne na wszystkie ich niedociągnięcia przymyka się oko.

                        " A w małej miejscowości, jak to w
                        > małej miejscowości, tu się przymknie oko, tam się coś przeciśnie, a rodzice też
                        > różni, nie chce im się latać po poradniach, wolą już to dziecko posłąć do tej
                        > szkoły, żeby nie wyszło, że gorsze.

                        No patrz,a ty i reszta rodziców z grupy twojej córki jednak nie uznałaś że mimo braku gotowości szkolnej wasze dzieci są gorsze.

                        Pochodzę z małej miejscowości i o ile w dużych miastach ludzie są otwarci na zmianę o tyle w małych miejscowościach przez myśl im nie przechodzi aby dobrowolnie puścić sześciolatka do szkoły. Tak więc wybacz ale wątpię aby osoby z małej miejscowości nie wykorzystały faktu braku gotowości szkolnej do odroczenia.

                        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:19
                          makurokurosek napisała:

                          > Czyli diagnozie swojej córki ufałaś i wierzyłaś w jej wiarygodność, ale diagnoz
                          > a innych dzieci zwłaszcza tych młodszych jest oszustwem i zapewne na wszystkie
                          > ich niedociągnięcia przymyka się oko.

                          Hola! Nigdzie nie napisałam ze ufałam diagnozie postawionej mojej córce! Wg diagnozy jako 6-latka była gotowa pójść do szkoły, ale tak jak niżej koleżanka pisała, nauczyciel nie mówił ile czasu trwała diagnoza. A wiem, że dzieci miały robioną na raty, bo po pierwsze z wszystkimi naraz się nie da, a po drugie nie zawsze dzieci miały chęć wink Sami nauczyciele przyznawali, że zaniedbują inne obowiązki na rzecz wykonywania diagnozy,bo się przeciągałą w czasie. Znam swoje dziecko, widziałam jaka jest w domu, że się szybko zniechęcała, że trudno jej się było skupić dłuższy czas. Tego mi nie musiał nauczyciel diagnozy mówić. Było więcej kwestii natury psychologicznej, które zaważyły o takim a nie innym obrocie sprawy.

                          > No patrz,a ty i reszta rodziców z grupy twojej córki jednak nie uznałaś że mimo
                          > braku gotowości szkolnej wasze dzieci są gorsze.

                          A może uznałam, że jest gorsza, dlatego została rok dłużej w zerówce?
                          Masz kłopot jakiś z wyciąganiem poprawnych wniosków, lub nie czytasz ze zrozumieniem.

                          >
                          > Pochodzę z małej miejscowości i o ile w dużych miastach ludzie są otwarci na zm
                          > ianę o tyle w małych miejscowościach przez myśl im nie przechodzi aby dobrowoln
                          > ie puścić sześciolatka do szkoły. Tak więc wybacz ale wątpię aby osoby z małej
                          > miejscowości nie wykorzystały faktu braku gotowości szkolnej do odroczenia.

                          Mimo wszystko, w mojej miejscowości nie słyszałam by ktoś odraczał 6-latka.
                    • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:40
                      Ty piszesz o teście wykonanym przez nauczycielki przedszkola. Moja córka też miała taki test robiony, ale nie da nim określić np. tempa pracy, jak długo dziecko potrafi się skoncentrować na zadaniu, jak emocjonalnie sobie radzi. Takie kwestie mogą zauważyć rodzice albo nauczycielka, która może jedynie ZAPROPONOWAĆ rodzicom by udali się do poradni i przeprowadzili diagnozę gotowości szkolnej, bo jej zdaniem dziecko może nie poradzić sobie w szkole. A to czy rodzice skorzystają z tej sugestii i odwiedzą poradnie to już inna sprawa. Nie jest obowiązkowe przeprowadzenie diagnozy szkolnej, ani tym bardziej odraczanie dziecka i tak jak pisałam, część rodziców w przedszkolu mojej córki z tego nie korzysta tylko wysyła dzieci do szkoły. A jak sobie poradzą? No cóż... Cytując słowa jednej z mam "niech pani się martwi jak go ujarzmić"
                      • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:00
                        "Ty piszesz o teście wykonanym przez nauczycielki przedszkola. Moja córka też miała taki test robiony, ale nie da nim określić np. tempa pracy, jak długo dziecko potrafi się skoncentrować na zadaniu, jak emocjonalnie sobie radzi. "

                        W opinii jaką rodzice otrzymują na wiosnę masz dokładnie punkt po punkcie wyszczególnione wszystkie aspekty gotowości szkolnej i wierz mi co do rozwoju emocjonalno- społecznego ten test jest wiarygodniejszy niż test wykonany w poradni. W przedszkolu nauczyciel widzi całościowe zachowanie dziecka, w PPP psycholog dziecko widzi tylko przez kilka godzin.
                        Córka miała wykonywane badanie zarówno w PPP jak i w przedszkolu, obydwa określają dokładnie te same sfery i otrzymujesz opinię w takiej samej formie.

                        " A jak sobie poradzą? No cóż... Cytując słowa jednej
                        > z mam "niech pani się martwi jak go ujarzmić"

                        Jeżeli dziecko jest rozbrykane to raczej za rok aniołkiem się nie stanie.
                        • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:27
                          W opinii jaką rodzice otrzymują na wiosnę masz dokładnie punkt po punkcie wyszczególnione wszystkie aspekty gotowości szkolnej i wierz mi co do rozwoju emocjonalno- społecznego ten test jest wiarygodniejszy niż test wykonany w poradni.

                          No dobrze, ale co z tego testu wynika? Nic... Bo rodzicom nikt nie zabroni wysłać dziecko niegotowe do szkoły, w wieku 6 lat. A potem takie dziecko, którego nie interesuje siedzenie w ławce, czytanie, pisanie szuka sobie innych zajęć i rozwala lekcje.


                          > Jeżeli dziecko jest rozbrykane to raczej za rok aniołkiem się nie stanie.

                          Rok w życiu dziecka to bardzo dużo. Mówię to na przykładzie mojej córki, która rok temu była "rozbrykana" i za główne zajęcie dnia uznawała skakanie z łóżka na podłogę, na jednej nodze, na dwóch nogach i w milionach innych kombinacji, a teraz woli porysować, poczytać, posiedzieć przy różnego rodzaju łamigłówkach dla dzieci.
                          • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:47
                            "No dobrze, ale co z tego testu wynika? Nic... Bo rodzicom nikt nie zabroni wysłać dziecko niegotowe do szkoły, w wieku 6 lat. A potem takie dziecko, którego nie interesuje siedzenie w ławce, czytanie, pisanie szuka sobie innych zajęć i rozwala lekcje."

                            Nie pamiętam aby kiedykolwiek odroczenie było przymusowe.

                            • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 00:08
                              No właśnie też o tym piszę. Odroczenie nie jest obowiązkowe, a część dzieci 6 letnich, które do szkoły nie są gotowe idą i będą w grupie z dziećmi 7 letnimi, które tą gotowość osiągnęły. Jeszcze nie tak dawno dziecko 6 letnie by pójść do szkoły rok wcześniej musiało być przebadane w PPP czy taką gotowość ma. Mały procent dzieci 6 letnich taką gotowość poiadał. Teraz nagle okazuje się, że mają ją wszystkie 6 latki. Tak wiem podstawa programowa jest dostosowana do 6 latków, ale tylko w teorii. Bo to, że dzieci uczą się liczyć w zakresie 10, czy to że poznają literki to nie jest problem dla przeciętnego 6 latka, ale to, że będzie musiał wykonywać to według sztywnego schematu siedząc 45 minut to już dla większości jest problem.
                              • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 00:27
                                > No właśnie też o tym piszę. Odroczenie nie jest obowiązkowe, a część dzieci 6 l
                                > etnich, które do szkoły nie są gotowe idą i będą w grupie z dziećmi 7 letnimi,
                                > które tą gotowość osiągnęły

                                Chcesz powiedzieć, że samo bycie siedmiolatkiem oznacza gotowość szkolną, to ciekawe czemu zawsze zdarzały się problematyczne siedmiolatki.

                                "Jeszcze nie tak dawno dziecko 6 letnie by pójść do
                                > szkoły rok wcześniej musiało być przebadane w PPP czy taką gotowość ma. Mały p
                                > rocent dzieci 6 letnich taką gotowość poiadał.

                                Nie uwzględniłaś tylko, że obecny program jest obniżony i odpowiada temu który w czasach przed reformą obowiązywał dzieci sześcioletnie uczące się w zerówkach.

                                "ale to, że będz
                                > ie musiał wykonywać to według sztywnego schematu siedząc 45 minut to już dla wi
                                > ększości jest problem.

                                Pamiętam jak wyglądała nauka 30 lat temu w zerówce, i zapewniam cię że nie miała ona nic wspólnego z dywanikiem, czy nauką przez zabawę.
                                • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 09:03
                                  > Chcesz powiedzieć, że samo bycie siedmiolatkiem oznacza gotowość szkolną, to ci
                                  > ekawe czemu zawsze zdarzały się problematyczne siedmiolatki.

                                  Nie wcale nie oznacza, że każde dziecko które ma 7 lat ma gotowość szkolną. Ale skoro nie ma jej w wieku 7 lat to tym bardziej nie będzie miał jej w wieku 6 lat.


                                  > Nie uwzględniłaś tylko, że obecny program jest obniżony i odpowiada temu który
                                  > w czasach przed reformą obowiązywał dzieci sześcioletnie uczące się w zerówkach

                                  Może nie doczytałaś ale uwzględniłam.

                                  > Pamiętam jak wyglądała nauka 30 lat temu w zerówce, i zapewniam cię że nie miał
                                  > a ona nic wspólnego z dywanikiem, czy nauką przez zabawę.

                                  Skoro jesteś taka postępowa i chcesz zmian to czemu każe nam cofać do tego co było 30 lat temu?
                                  • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 10:37
                                    > Nie wcale nie oznacza, że każde dziecko które ma 7 lat ma gotowość szkolną. Ale
                                    > skoro nie ma jej w wieku 7 lat to tym bardziej nie będzie miał jej w wieku 6 l
                                    > at.
                                    >


                                    I po to robione są testy gotowości, a to czy rodzic poinformowany o problemie podejmie kroki i będzie chodził z dzieckiem na terapię to już inna kwestia. Problem olewania problemów dziecka, ignorowania ich i zaprzeczania im nie jest nowością, i najbardziej widoczny jest w przypadku dzieci agresywnych ale jak do tej pory nie ma ustawy zmuszającej rodziców do podjęcia terapii.
                                    Jeżeli dziecko ma problem to niezależnie czy ma 6 lat czy 7 czy 10 bez terapii, bez dużej pracy rodziców i nauczycieli będzie takim samym wrzodem na tyłku.

                                    "> Skoro jesteś taka postępowa i chcesz zmian to czemu każe nam cofać do tego co b
                                    > yło 30 lat temu?

                                    Nikomu nie każe, uważam jedynie że reforma powinna być raz na zawsze zakończona nie ważne czy poprzez jej cofnięcie czy wprowadzenie sześciolatków do szkół. Chaos który towarzyszy okresowi przejściowemu jest szkodliwy dla wszystkich dzieci i jedynymi wygranymi są Elbanowscy którzy z tego chaosu ciągną zyski materialne. Zarówno dzieci niezależnie czy sześcio czy siedmioletnie, rodzice jak i nauczyciele są na straconej pozycji.
                                    • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:44
                                      > Jeżeli dziecko ma problem to niezależnie czy ma 6 lat czy 7 czy 10 bez terapii,
                                      > bez dużej pracy rodziców i nauczycieli będzie takim samym wrzodem na tyłku.
                                      >

                                      Nie wszystkie 6 latki, które mają teraz problem potrzebują terapii. Czasami wystarczy dać im po prostu czas, żeby mogły dojrzeć do szkoły. A rodzice w obawie, że ktoś może uznać ich dziecko za głupsze wolą wysłać je wcześniej nie patrząc jakie mogą być tego konsekwencje.
                                      • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 12:09
                                        > Nie wszystkie 6 latki, które mają teraz problem potrzebują terapii. Czasami wys
                                        > tarczy dać im po prostu czas, żeby mogły dojrzeć do szkoły

                                        Co rozumiesz pod sformułowaniem dojrzeć do szkoły, bo wszelkiego typu deficyty czy z koncentracją czy słuchem fonematycznym , czy manualne wymagają ćwiczeń i stymulacji. Głupia gra memory to nic innego jak ćwiczenie koncentracji, głupie szycie czy malowanie modeli, budowanie z klocków to ćwiczenie sprawności manualnej.
                                        Terapia nie oznacza od razu leżenia na kozetce
                                        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 13:42
                                          ale wszystko to wymaga czasu...
                                        • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 13:43
                                          Ale czy ja gdzieś napisałam, że mają leżeć na kozetce. Chodzi mi chociażby o dojrzałość emocjonalną. Ciągle piszesz, że podstawa programowa jest dostosowana do 6 latków. Ale w ogóle, nie bierzesz pod uwagę strony emocjonalnej czy społecznej, a ona jest NAJWAŻNIEJSZA w sukcesie edukacyjnym dziecka. Naprawdę uważasz, że rok różnicy między dziećmi nie ma znaczenia. Czytałam ostatnio badania Marii Grzywak- Kaczyńskiej, która twierdzi, że rozwój umysłowy samych 7 latków może wahać się od 4 do 9 lat, czyli istnieje ogromna rozpiętość w sprawności intelektualnej. A co gdy porównamy 6 i 7 latka? Prawdopodobnie różnica będzie jeszcze większa.
                                          • truscaveczka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:41
                                            No dobra, ale to publikacje z lat '60 - dzisiejsze dzieci są kompletnie inne, inaczej traktowane, z inną stymulacją otoczenia...
                                            • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:59
                                              tak z lat 60- tych ale co z tego. Przecież tu nie chodzi o różnice intelektualne między dziećmi z lat 60- tych, a dziećmi współczesnymi tylko o różnice między rówieśnikami. Bez względu na to w jakich latach żyją.
                                            • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 11:05
                                              truscaveczka napisała:

                                              > No dobra, ale to publikacje z lat '60 - dzisiejsze dzieci są kompletnie inne, i
                                              > naczej traktowane, z inną stymulacją otoczenia...
                                              I w czym ta kompletna inność dzieci się przejawia? Na pewno nie w dojrzałości społecznej.
    • beatulek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 13:39
      Słyszałam,
      > że dzieci są dzielone miesiącami wg. wieku, jako że jest z końca sierpnia, ma s
      > zanse na taką 'promocję'. Pani Dyrektor z przedszkola oznajmiła, tylko, że o ty
      > m decyduje Dyrektor Szkoły. Mieszkamy w niewielkiej miejscowości, obawiam się t
      > ego, ze zostanie rozdzielona z wieloletnimi koleżankami z przedszkola i zerówki

      Uważam, ze najlepiej pójść do sekretariatu i poprosić by córka się w takiej klasie nie znalazła. I to teraz pójść - jeszcze przed podziałem dzieci na klasy przez szkołę. Ja chciałam, żeby córka trafiła do konkretnej wychowawczyni oraz żeby w pewnie dni jej klasa nie kończyła zbyt późno bo córka chodzi do PSM - poszłam przed podziałem na klasy i przed układaniem planu do dyrekcji i poprosiłam o to. Dyrekcja nie miała powodów by robić mi pod górkę - zareagowali po ludzku. smile


      że poziom u 6-latków będzie niższy.
      > Córka jest dość dojrzała, pilna, czyta, pisze, interesuje się światem.

      Najprawdopodobniej będą korzystać z tych samych podręczników. W klasach 1-3 nie powinno być jakiś wielkich różnic programowych - wystarczy jeśli opanuje podręcznik - będziesz to widziała patrząc jak odrabia lekcje. Nie spodziewaj się, że w klasie 7-latków dzieci będą tak zdolne, że nauczyciel będzie z nimi pracował więcej i dawał im trudniejsze zadania.
    • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 13:49
      Oczywiście że tempo pracy może być inne w klasie 6 i 7latków. Co nie znaczy że będzie. Zależy od dzieci i od nauczyciela. 6 i 7latki mają różny czas koncentracji. Pisze tu o 'standardzie' a nie o pojedynczych przypadkach.
      Niestety niewiele osób zastanawia się nad tym w momencie nie posłania do szkoły 6latka. A potem płacz ...
    • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 14:43
      Niestety od tego roku nie można wybrać sobie klasy czy pani, tak jak ktoś sugerował. Wchodzą przepisy, które mówią, że dzieci muszą być przydzielane do klas według miesiąca urodzenia. Ja jestem bardzo sceptycznie nastawiona do reformy jaką funduje nam rząd, bo moim zdaniem ucierpią na tym trzy roczniki (2007, 2008, 2009). Mam córkę z 2008 r i ciągle zastanawiam się czy posłać ja jako 6 latkę do szkoły czy poczekać jeszcze rok. Właśnie jednym z argumentów, by posłać ją teraz jest fakt, że za rok może trafić do grupy dzieci młodszych, co według mnie będzie powodować zaniżenie poziomu nauczania. Rozmawiałam ze znajomą nauczycielką, która ma w swojej klasie 6 i 7 latki. Z tego co mówi, niestety często dzieci 6 letnie rozwalają jej zajęcia.
      • beatulek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 14:52
        Ja nie twierdzę, że nie masz racji. Ale nie jest to regułą. Moja córka też zaczynała edukację w klasie samych 6-latków. Niestety część dzieci zmieniała szkołę, część się przeprowadziła do ich klasy nikt nie dochodzi. I tak na koniec kl 3 zostało ich w klasie 14. Siłą rzeczy rozbito jedną (nie ich) klasę i połączono dzieci. Okazuje się, ze do tej pory dzieci będące w czołówce klasy to te, które poszły jako 6-latki.
      • lucyjkama Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 16:18
        > Niestety od tego roku nie można wybrać sobie klasy czy pani, tak jak ktoś suger
        > ował.

        Teoretycznie tak ale jak rodzic napisze pismo do dyrekcji, że prosi aby jego dziecko było w klasie z dzieckiem XY to takie prośby zawsze były brane pod uwagę.
      • slonko1335 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 18:14
        Niestety od tego roku nie można wybrać sobie klasy czy pani, tak jak ktoś suger
        > ował. Wchodzą przepisy, które mówią, że dzieci muszą być przydzielane do klas w
        > edług miesiąca urodzenia.
        Można na prośbę rodzica, gdy takowej nie ma klasy są tworzone od najmłodszych dzieci do najstarszych.
        • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:03
          > Można na prośbę rodzica, gdy takowej nie ma klasy są tworzone od najmłodszych d
          > zieci do najstarszych.

          Pierwszy raz o tym słyszę. Są na to jakieś przepisy? Bo nie do końca w to wierzę.
          • slonko1335 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:25
            Nie ma i oczywiście będzie zależało od dobrej woli dyrekcji często ale i MEN twierdził ,że na wniosek rodzica będzie to możliwe bez problemu:
            serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/745629,klasy-dla-szesciolatkow-nie-moga-byc-liczne-i-mieszane.html
    • irima2 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 15:57
      > Wtedy rozważałam posłać, nie posłać, teraz się boję że w końcu zostanie w tyle.

      No ale do jakiej klasy by nie trafiła to i tak zostanie w tyle bo mając 7 lat będzie realizowała materiał dla 6-latków.
      Klasa jest wtórna, mój syn chodzi do klasy mieszanej, ale różnicy między dziećmi nie widać. Byłam ostatnio na występach i klasa młodsza (same 6-latki) była bardziej zdyscyplinowana i przedstawiła trudniejszy program niż klasa mieszana (większość 7-latków) tak więc tu nie ma reguły.
      • 3fanta Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 17:26
        Koleżanka ma córkę w pierwszej klasie.Poszła jako siedmiolatka.W klasie same siedmiolatki i jeden sześciolatek.w szkole u nich dyrekcja i nauczyciele na zebraniach zniechęcali raczej rodziców sześciolatków aby ci posyłali dzieci do szkoły.Szkoła niedostosowana.Dzieci normalnie w ławkach siedzą i się uczą.Nauczycielka choć bardzo sympatyczna to jednak z tych starej daty.uczy już wiele lat i bardzo przeciwna reformie.podobno ten sześciolatek jest niedojrzały,mocno odstaje od klasy,nic nie umie i rozwala zajęcia.No fakt nie tylko on ale skumał się z najgorszymi łobuziakami klasowymi i chyba jako najmłodszy chce im tym rozrabianiem zaimponować.Nauczycielka mowi,że on powinien zostać w przedszkolu bo w dodatku z końca roku jest ale ponoć mamusia się uparła posłac do szkoły bo za przedszkole nie musi już tyle płacić a dziecko obiad w szkole zje i świetlica czynna do 17 tak jak przedszkole czyli po powrocie z pracy zdązy go odebrać
      • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 18:11
        irima2 napisała:

        > Byłam ostatnio na występach i klasa młodsza (same 6-latki) była ba
        > rdziej zdyscyplinowana i przedstawiła trudniejszy program niż klasa mieszana (w
        > iększość 7-latków) tak więc tu nie ma reguły.
        Ale ostatnio jako 6-latki to szły te których rodzice chcieli, żeby szły; można domniemywać , że były to 6-latki lepiej przystosowane do szkoły. Te, które zdecydowanie się nie nadawały, raczej nie były wypychane do tej szkoły. W roku przyszłym pójdzie pół rocznika 6-latków jak leci, bez względu na to czy się nadają czy nie; i bez względu na to czy nauczycielom się to podoba czy nie.
        • lucyjkama Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 19:27
          >W roku przyszłym pójdzie pół rocznika 6-latków jak leci, bez względu na to czy się nadają
          > czy nie; i bez względu na to czy nauczycielom się to podoba czy nie.

          E tam... w grupie córki na 7 dzieci z pierwszej połowy roku 2008 - 6 ma już odroczenia a 1 jest w trakcie załatwiania odroczenia.
          Dziś rozmawiałam z panią z PPP do badania pod kątem odroczenia czeka przeszło 100 dzieci z miasta (na nieco ponad 200 dzieci z rocznika 2008, czyli niemal wszystkie które objęte są obowiązkiem) . Jak tak dalej pójdzie to nie będzie nawet jednej klasy 6 latków na dwie szkoły podstawowe. A ja chcę posłać moją październikową i wolałabym żeby była z samymi 6-latkami w klasie. Ale cyrk.
          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 20:59
            Cała ta reforma to jest jakieś nieporozumienie uncertain
            Wyobraźcie sobie, ze wg. planu Pani Minister dzieci będą obserwowane od września do grudnia i jeśli w grudniu się okaże, że któreś dziecko nie nadaje się do szkoły to zostanie cofnięte do przedszkola. Jakaż to będzie trauma dla takiego 6-latka, że jest gorszy, że nie podołał, że się nie nadawał, a koledzy tak. I skąd wezmą miejsce dla takich dzieci w przedszkolu? Przecież przedszkola też przepełnione.
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 21:47
              Pani Minister dzieci będą obserwowane od wrześni
              > a do grudnia i jeśli w grudniu się okaże, że któreś dziecko nie nadaje się do s
              > zkoły to zostanie cofnięte do przedszkola.

              Wybacz ale za to nie odpowiada pani minister tylko nauczyciel przedszkolny który nie zauważył problemów czy to z koncentracją czy ze słuchem fonematycznym, czy totalną niemoc matematyczną. Tylko dziecko z naprawdę poważnymi zaburzeniami nie jest w stanie poradzić sobie z materiałem klasy pierwsze. W pierwszym półroczu dzieci dodają i odejmują na obiektach w zakresie 5, czyli matematyka to powtarzanie materiału z grupy 4,5 i 6 latków.
              Z polskiego pierwsze półrocze to poznanie nawet nie połowy liter alfabetu i ćwiczenie ręki ( szlaczki, literki).
              Tak więc możesz mi powiedzieć z którą z tych umiejętności nie poradzi sobie przeciętny sześciolatek?
              • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 21:54
                Zależy od podręcznika. Pierwsze półrocze to dodawanie i odejmowanie do 10 i cały alfabet smile
                Ale nadal do opanowania dla przeciętnego 6latka.
                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:01
                  W podręcznikach trudniejszych które dedykowane były dla dzieci zaznajomionych z czytaniem czyli siedmiolatków. W obecnej chwili gdy ma być tylko jeden podręcznik nie sądzę aby wybrano tą opcję tak więc bardziej obstawiam podręczniki z wolniejszym tempem pracy
                  • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:11
                    Wierzysz w ten mityczny podręcznik?
                    • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:16
                      Nie, ale ze względu na obowiązek rozpoczęcia nauki w szkole sześciolatków zdecydowanie mniej nauczycieli zdecyduje się na wybór podręczników trudniejszych.
                      • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:37
                        Pani Minister nie odpowiada? ale to jej projekt i jej fachowcow? nie obciazalabym rónież ta odpowiedzialności nauczycieli i wychowawcow przedszkoli. Jeśli rodzic zdecyduje się poslac dziecko wcześniej, to rodzic chyba jednak ponosi cala odpoweidzialnosc, bo najlepiej zna swe dziecko, tak bynajmniej będzie w przypadku 6-latkow z drugiej polowy roku. Jeśli chodzi o tych 6-latkow, którzy 'maja' obowiązek pojsc do szkoły, czyli tych z pierwszego półrocza, to jak widać nawet tutaj na forum, odroczenie to nie taka prosta sprawa.

                        A i jeszcze o czym zostaliśmy poinformowani, w każdej klasie I zatrudniona będzie pomoc nauczyciela, czyli co? nauczyciel prowadzi lekcje a ta druga osoba w tym czasie...?
                        • iwoniaw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:45
                          Heloł, to nie rodzice sześciolatków zapisując dzieci do I klasy posyłają ich wcześniej, tylko rodzice siedmiolatków decydują się swe dzieci opóźnić - od dobrych kilku lat, od kiedy obowiązuje nowa podstawa programowa. No to niech wezmą na klatę, że ich dzieci będą szły trybem dopasowanym do dzieci, które poszły do szkoły o czasie.
                          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:08
                            Dość kontrowersyjna teoria!
                            I tak nie mam wyboru, wiec wezmę to na klatę, że rok temu moja córka była niegotowa by pójść do szkoły i wypiję to piwko, którego sobie ' nagotowałam'.
                            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:19
                              Pozwoliłaś dziecku dorosnąć i ok. Tylko skoro rok temu odbiegała od grupy rówieśników to nie oznacza, że teraz od tej samej grupy rówieśników nie odbiega. Test gotowości oznacza, że jest gotowa zarówno pod względem emocjonalnym, społecznym i intelektualnym na rozpoczęcie nauki. Czyli nie jest na poziomie siedmiolatków które już są w klasie pierwszej, tylko jest na poziomie sześciolatków które tą klasę rozpoczną
                              Gdybyś teraz miała możliwość obserwacji córki i jej rówieśnika chodzącego do klasy pierwszej zobaczyłabyś jak bardzo te dzieci się różnią, bo szkoła i obowiązki sprawia że dzieci dojrzewają. Niby są takie same, bawią sie w te same zabawy ale są doroślejsze.
                              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:26
                                Tylko, że jej rówieśnicy w klasie pierwszej nie są jej rówieśnikami, bo mieli rok więcej na liczniku idąc do szkoły. Teraz chodzi do grupy ze swojego rocznika- czyli w zerówce są same 6-latki, a ma szanse 'awansować' do rocznika niżej.
                                Nie wiem czy my się rozumiemy wink
                                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:44
                                  Tylko ten rocznik niżej przerabia w klasie pierwszej dokładnie ten sam materiał i ma stawiane takie same wymagania. Tak więc nie ma znaczenia do której klasy trafi bo będzie przerabiał dokładnie ten sam materiał.
                        • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:08
                          nie obciazalab
                          > ym rónież ta odpowiedzialności nauczycieli i wychowawcow przedszkoli.

                          Wybacz ale to nauczyciel przedszkolny wie jak z dzieckiem pracować i to on nie rodzic przechodzi odpowiednie szkolenia. Wielu rodziców nie ma pojęcia co to jest słuch fonematyczny i jak należy go ćwiczyć . Tak więc jeżeli dziecko ma niewykształcony słuch fonematyczny to nie jest to wina rodzica tylko nauczyciela przedszkolnego który jest zwyczajnie osobą niekompetentną, olewającą swoje obowiązki.


                          "Jeśli rod
                          > zic zdecyduje się poslac dziecko wcześniej, to rodzic chyba jednak ponosi cala
                          > odpoweidzialnosc, bo najlepiej zna swe dziecko, tak bynajmniej będzie w przypa
                          > dku 6-latkow z drugiej polowy roku.

                          Tylko, że to nie rodzic wie o tym jakie są pierwsze symptomy zaburzeń, co może być sygnałem dysleksji, dyskalkulii, autyzmu.
                          To tak jakbyś powiedziała, że za diagnozę zdrowotną swojego dziecka odpowiada rodzic, a nie lekarz, wszak to rodzic zna swoje dziecko najlepiej. I jeżeli u dziecka nie został wykryty nowotwór to jest to wina rodzica bo powinien doskonale znać wszelkie objawy i wiedzieć co sie z dzieckiem dzieje.
                          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:23
                            O w dzisiejszych czasach, to rodzic musi znać się na wszystkim!
                            i na medycynie też! chyba że ufasz bezgranicznie lekarzom??
                            bo ja nie..
                            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:49
                              Nie jestem tak wybitną jednostką jak ty, tak więc zdrowie dziecka powierzam lekarzowi.
                              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:32
                                Pozostaje mi, życzyć ci dobrych lekarzy..
                                Ja niestety nie miałam tego szczęścia,a gdyby nie mój upór, bylibyśmy dziś w innym punkcie.
                                Zresztą nie jestem odosobnionym przypadkiem, wystarczy rozejrzeć się dookoła, lub włączyć tv, aby się przekonać jak często lekarze się mylą. Nie wszyscy, lecz jeden raz można nie mieć tego szczęścia i ja ci tego nie życzę!
                                • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 14:16
                                  cytruska1 napisała:

                                  > Zresztą nie jestem odosobnionym przypadkiem, wystarczy rozejrzeć się dookoła, l
                                  > ub włączyć tv, aby się przekonać jak często lekarze się mylą.
                                  Sęk w tym, że w telewizorni masz przede wszystkim o tych lekarzach, którzy się pomylili. A na jednego takiego lekarza przypada tysiąc czy więcej przypadków gdy lekarz się nie pomylił.
                                  • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 14:59
                                    W naszym przypadku pomyliło się dwóch lekarzy, a trzeci zasugerował. Zaczęłam drążyć temat, udałam się nareszcie do właściwego specjalisty.
                                    Wiem, mój przypadek może być odosobniony, ale wystarczy poczytać różne fora, choćby tu na gazecie, aby się przekonać, że to jednak nie jest takie incydentalne.
                                    • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:05
                                      Ale tak czy siak musiałaś oprzeć się na zdaniu jakiegoś lekarza i udać się do lekarza specjalisty. Jednego lekarza zastąpiłaś drugim, a nie bawiłaś się w samodzielne leczenie.
                                      • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:12
                                        Szczerze! Oparłam się na tym czego dowiedziałam się z internetu.
                                        Mój niepokój i przekonanie, że coś jest nie tak, zmuszało mnie do szukania wiadomości, które to niestety potwierdzały moje przypuszczenia. W efekcie końcowym zrobił to też kolejny specjalista, jednak nigdy nie zaufam mu na 100% a raczej nadal będę sprawdzała, czy leczenie przebiega właściwie i czy leki które przepisze są konieczne.
                                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 14:22
                                  Większe prawdopodobieństwo, że ja się walne w diagnozie niż lekarz który skończył studia medyczne i ma kilkuletnie doświadczenie w zawodzie
                            • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 14:17
                              cytruska1 napisała:

                              > O w dzisiejszych czasach, to rodzic musi znać się na wszystkim!
                              > i na medycynie też! chyba że ufasz bezgranicznie lekarzom??
                              > bo ja nie..
                              A jesteś w stanie sama np. ocenić to co wychodzi na rentgenie? Czy w przypadkach wątpliwych idziesz po prostu do innego lekarza?
                              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:07
                                Oczywiście, że idę do następnego lekarza, a jak trzeba to i do kolejnego, ale w międzyczasie szukam informacji na swój sposób. Wolę wiedzieć co robią ze mną, z mężem lub dziećmi, a nie każdy lekarz jest tak wylewny by wyjaśnić wszystko dokładnie, nie każdy też powie że są różne możliwości postępowania. Zazwyczaj ustala swój program leczenia, który wcale nie musi być jedyny i najlepszy. Wolę 2x sprawdzić, niż nafaszerować kogoś lekami.

                                Zresztą dziewczyny, czepiacie się, a założę się, że kiedy was by coś niepokoiło na pewno szukałybyście pomocy na różne sposoby . Każda matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka i każda robi to po swojemu.
                                • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:10
                                  cytruska1 napisała:


                                  > Zresztą dziewczyny, czepiacie się, a założę się, że kiedy was by coś niepokoiło
                                  > na pewno szukałybyście pomocy na różne sposoby . Każda matka chce jak najlepie
                                  > j dla swojego dziecka i każda robi to po swojemu.
                                  >

                                  Taaa ostatnio było głośno o rodzicach którzy do jakiegoś czarodzieja dziecko prowadzali bo wiedzieli lepiej kto i co mu pomoże ...
                                  • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:13
                                    Bez przesady..
                                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:15
                                  > Zresztą dziewczyny, czepiacie się, a założę się, że kiedy was by coś niepokoiło
                                  > na pewno szukałybyście pomocy na różne sposoby . Każda matka chce jak najlepie
                                  > j dla swojego dziecka i każda robi to po swojemu.

                                  Tak ale mimo wszystko rodzic jako ten nie obyty w temacie zauważa duże nieprawidłowości. Każda duża nieprawidłowość poprzedzona jest mniejszymi i to nauczyciel powinien na podstawie tych małych nieprawidłowości zasugerować rodzicowi kontakt ze specjalistą, jeżeli tego nie zrobił to żaden z niego nauczyciel.
                                  Wybacz ale wszystkie dysfunkcje i zaburzenia dają objawy znacznie wcześniej, tak więc nie ma możliwości aby przeciętne dziecko nie poradziło sobie z materiałem klasy pierwszej. Z materiałem klasy pierwszej może natomiast nie poradzić sobie dziecko z zaburzeniami, ale tu winny jest nauczyciel przedszkolny który zwyczajnie albo olewa swoja prace albo jest tumanem złapanym z łapanki.
                        • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 10:13
                          cytruska1 napisała:


                          > A i jeszcze o czym zostaliśmy poinformowani, w każdej klasie I zatrudniona będz
                          > ie pomoc nauczyciela, czyli co? nauczyciel prowadzi lekcje a ta druga osoba w t
                          > ym czasie...?

                          Zamiast się cieszyć - masz z tym problem??? Dodatkowa pani na początku prowadzi do toalety. Pomaga żeby odpowiednie książki były otwarte. Pomaga w niektórych pracach plastycznych. Jak do ogarnięcia jest 25 dzieci to każda pomoc jest wysoce wskazana.
                          W moim mieście na taki luksus nie wszystkie szkoły mogą sobie pozwolić. W dodatku musi być co najmniej 10 6latków żeby taki etat był opłacany.
                          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:33
                            Ciesze się, tylko nie wierze, że znajdą na taki etat fundusze..
                            • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:43
                              W szkole moich dzieci są takie etaty - ale jak pisałam - musi być co najmniej dziesięcioro 6latków w klasie.
                        • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 14:48
                          cytruska1 napisała:
                          > A i jeszcze o czym zostaliśmy poinformowani, w każdej klasie I zatrudniona będz
                          > ie pomoc nauczyciela, czyli co? nauczyciel prowadzi lekcje a ta druga osoba w t
                          > ym czasie...?
                          Rozrabiać będzie ? wink
                          Wydaje mi się, że robisz sobie problemy. Być może twoje dziecko będzie jedno z najstarszych w klasie - dla ciebie tragedia gorsza niż gdyby było najmłodsze. Będzie jakaś pomoc nauczycielska (choćby do temperowanie kredek wink) - jeszcze gorsza tragedia.
    • ismenamalena Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:12
      U nas do tej pory do 1 klasy szły całe grupy przedszkolne, 2 z zerówki szkolnej, 1 z jednego przedszkola, 3 z drugiego i tylko z przedszkola prywatnego dzieci były dołączane do różnych klas. W tym roku dzieci zostaną pomieszane i klasy będą utworzone z dzieci równych ze względu na miesiąc urodzenia. Nie będzie przechodzenia do szkoły całych grup przedszkolnych. Podręczniki każda wychowawczyni wybiera sobie sama.
    • zofijkamyjka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:12
      cytruska1 napisała:

      > Wtedy rozważałam posłać, nie posłać, teraz się boję że w końcu zostanie w tyle.

      Jak w tyle? jeżeli juz to do przodu będzie, grozi jej nuda.
      • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:40
        to mniej więcej miałam na myśli, ze poziom edukacji klasy 6-latkow będzie wolniejszy, co za tym idzie stanie w miejscu, a nie będzie się rozwijać.
        Wyobrażałam sobie zawsze, że jednak edukacja postępuje zgodnie z postępem ogólnym uczniów. Jeżeli szybko się uczą, szybciej przerabiają program, bądź robią rzeczy dodatkowe?
        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 22:42
          cytruska1 napisała:

          > to mniej więcej miałam na myśli, ze poziom edukacji klasy 6-latkow będzie wolni
          > ejszy, co za tym idzie stanie w miejscu, a nie będzie się rozwijać.

          Przepraszam piszę jakoś niejasno wink
          Miałam na myśli, że Córka stanie w miejscu, a nie będzie się rozwijać.
          • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:02
            ja cie rozumiem. Taki dylemat jak ty ma też większość rodziców dzieci z 2008 r. Posłać z rok starszymi, czy z rok młodszymi. Co będzie lepsze dla dziecka, jego rozwoju intelektualnego, społecznego, emocjonalnego? Myślę, że na to pytanie odpowiedź znajdziemy dopiero za jaki czas. Obyśmy podjęli dobre decyzje, bo to my będziemy za nie odpowiedzialne, a nie premier czy kolejna minister, który wpakował nas w to bagno.
        • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:13
          > to mniej więcej miałam na myśli, ze poziom edukacji klasy 6-latkow będzie wolni
          > ejszy, co za tym idzie stanie w miejscu, a nie będzie się rozwijać.

          Program jest dostosowany do potrzeb sześciolatków, o czym rok temu doskonale wiedziałaś., tak więc decydując się na pozostawienie dziecka w zerówce doskonale wiedziałaś, że będzie szedł tempem dzieci rok młodszych.

          "> Wyobrażałam sobie zawsze, że jednak edukacja postępuje zgodnie z postępem ogóln
          > ym uczniów

          I postępuje, to ty a nie system zatrzymałaś dziecko.

          " Jeżeli szybko się uczą, szybciej przerabiają program, bądź robią rz
          > eczy dodatkowe?

          Zdecydowałaś, że dziecko będzie uczyło sie z dziećmi rok młodszymi i będzie szło ich tokiem nauki to teraz nie ma co narzekać tylko należy przyjąć konsekwencje swojej decyzji. Dla pocieszenia w trzeciej klasie twoje dziecko nie będzie odczuwało, żadnej różnicy. Ot poziom się wyrówna.
          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:31
            Coś mieszasz kobieto!
            Ja nie poslalam jej jako 6-latka z 7-latkami. Robiac ten krok zakladalam, ze pojdzie z całym swym rocznikiem 2007 planowo do szkoły, wg starej ustawy. Jednak w międzyczasie się okazało, ze może stać się tak, że na skutek ciągłych zmian w tej super przygotowanej reformie trafi do klasy rok młodszych dzieci z roku 2008. To jest dokładnie taka sytuacja jak pisze kolezanka powyżej. Niestety nie przewiduje jeszcze przyszłości i nie wiedziałam ze sprawy tak się potoczą..
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:55
              Robiac ten krok zakladalam, ze po
              > jdzie z całym swym rocznikiem 2007 planowo do szkoły, wg starej ustawy

              O tym, że w roku 2014/2015 rozpocznie naukę zarówno rocznik 2007 jak i 2008 wiadomo było od dawna, tak więc podejmując decyzję byłaś świadoma że dziecko pójdzie do klasy pierwszej z dwoma rocznikami.
              Tak wiec twoje dziecko idzie ze swoim rocznikiem i będzie przerabiało materiał przeznaczony dla rocznika niżej.

              "Jednak
              > w międzyczasie się okazało, ze może stać się tak, że na skutek ciągłych zmian w
              > tej super przygotowanej reformie trafi do klasy rok młodszych dzieci z roku 20
              > 08.

              To było wiadomo 2 lata temu, kiedy wprowadzenie reformy zostało odroczone. Jedyna zmiana jaka zaszła to taka, że zamiast całego rocznika 2008 idzie tylko jego część.

              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:35
                ale wtedy nie było wiadomo, że dzieci będą 'segregowane' wg. m-cy.
                • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 11:44
                  cytruska1 napisała:

                  > ale wtedy nie było wiadomo, że dzieci będą 'segregowane' wg. m-cy.
                  >
                  Ale przecież to jest właśnie na wniosek rodziców! Żeby nie było w jednej klasie dzieci z dwuletnią różnicą wieku.
                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 12:58
                  Po pierwsze jest to zrobione na wniosek rodziców aby różnice wiekowe miedzy dziećmi w jednej klasie były jak najmniejsze, a po drugie jakie to ma dla ciebie znaczenie. Wnioskuję, że twoje dziecko jest z końca roku, tak więc chyba lepiej dla niego że będzie z dziećmi w podobnym wieku niż dziećmi starszymi, to że tych dzieci nie zna nie znaczy że ich nie polubi.
                  • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 13:44
                    Pisalam już, jest z końca sierpnia.
                    • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 13:55
                      Czyli jeden pies czy będzie z dziećmi od siebie o 8 miesięcy starszymi czy z dziećmi do 11 miesięcy młodszymi.
            • zofijkamyjka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 21:05
              cytruska1 napisała:

              > Coś mieszasz kobieto!
              > Ja nie poslalam jej jako 6-latka z 7-latkami. Robiac ten krok zakladalam, ze po
              > jdzie z całym swym rocznikiem 2007 planowo do szkoły, wg starej ustawy. Jednak
              > w międzyczasie się okazało, ze może stać się tak, że na skutek ciągłych zmian w
              > tej super przygotowanej reformie trafi do klasy rok młodszych dzieci z roku 20
              > 08. To jest dokładnie taka sytuacja jak pisze kolezanka powyżej. Niestety nie p
              > rzewiduje jeszcze przyszłości i nie wiedziałam ze sprawy tak się potoczą..
              Co Ty opowiadasz? sześciolatki juz dobrych 5 lat trafiaja do klas pierwszych. Tak wiec rodzice decydujac się zatrzymywać dzieci sześcioletenie w zerówkach wiedzą że z duzym prawdopodobieństwem spotkają sie w I klasie z szesciolatkami.
              Sama sie na to zdecydowałaś, teraz nie narzekaj.
              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:23
                Tak, było tak od 5 lat, ale jak do tej pory były to pojedyncze przypadki, może inaczej wyglądało to w dużych miastach, o tym nie mogę się wypowiedzieć ( u mnie - małe miasteczko, bliżej mu do wsi niż miasta, w tych 5 latach do szkoły poszła ogólna liczba 6-latków, że na jednej ręce policzysz). Nawet jak szły do szkoły to, jak sądze były to dzieci dobrze rozwinięte pod wzg. emocjonalnym, społecznym i intelektualnym, o czym w tym wątku często mowa, nie odbiegały więc one od starszych kolegów. Moja sytuacja wydaje mi się zgoła odmienna, bo moje przygotowane w tej chwili już dziecko do szkoły może trafić do klasy słabszej, aczkolwiek przyznaję że wcale nie musi tak być. Wybór który miałam to posłać ją do szkoły z tymi niedojrzałościami jakie widziałam, lub poczekać. Zrobiłam to co uważałam za słuszne.

                Ja nie robię tragedii z tej sytuacji, po prostu zapytałam o wasze zdanie i usłyszałam wiele argumentów, które mnie uspokoiły, a o których po prostu nie pomyślałam.
                • iwoniaw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:12
                  Skoro więc do szkoły w twoim mieście 6-latki nie szły prawie w ogóle, to na jakiej podstawie się obawiasz, że twoja córka trafi do klasy z dziećmi młodszymi? No i niby dlaczego te młodsze mają być automatycznie "słabsze" (cokolwiek to znaczy w kontekście I klasy)?
                  Poziomu klasy w szkole rejonowej (czyli nie prowadzącej żadnej selekcji przy naborze ani pod kątem dzieci z deficytami ani geniuszy) nie przewidzisz, a już na pewno nie na podstawie daty urodzenia innych uczniów. Klasa najprawdopodobniej będzie przeciętna (tzn. kilkoro wybijających się, kilkoro goniących klasę, większość spokojnie dająca radę na 4/5 przy umiarkowanym wkładzie pracy), choć w niektórych środowiskach może być zarówno nieprzeciętnie dobra, jak i beznadziejna (i to także w wersji z zaniżającymi poziom 7-latkami ze stycznia 2007).
          • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 03.03.14, 23:38
            > I postępuje, to ty a nie system zatrzymałaś dziecko.

            Chyba żartujesz. Póki co to ten cały system, który tak zachwalasz, na swoich plecach odczują trzy roczniki i wierz mi nie jet to wina rodziców, tylko osób które ten chory system tworzą.
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 00:00
              Owszem jest to wina rodziców i akcji ratujmy maluchy. Konsekwencje tej debilnej akcji ponoszą nie trzy roczniki ale co najmniej pięć.
              Najpierw przestraszone mamusie zatrzymują sześciolatki w przedszkolu bo to takie małe niedojrzałe dzidziusie, a później wielkie oburzenie, że szkoła wstrzymuje rozwój ich dzieci że sześciolatki zaniżają poziom, że dziecię musi iść do klasy z rocznikiem niżej.
              Całkowity brak myślenia.
              • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 00:25
                a może to nie wina rodziców i akcji ratujemy maluchy tylko rządu. Skoro Donald i spółka uważali, że ta reforma to taki dobry pomysł to dlaczego z niej się wycofali. Wiedzieli, że zaczęli ją robić od d..py strony. W innych krajach jakoś podobne reformy potrafili wprowadzić bez takiego bałaganu. A teraz rząd próbują udobruchać rodziców jakimś badziewnym darmowym podręcznikiem.
                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 00:29
                  Oczywiście, ze winę ponosi również rządu bo jak widać po tej reformie jest zbyt słaby by przeprowadzić jakąkolwiek reformę.
                • maeve_binchy mado.piag 04.03.14, 12:08
                  szkoda, ze nie ma guzika "lubie to", bo bym kliknela przy twoim poscie
    • srubokretka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 15:53
      Dziwnie ta reforma zostala w Polsce przeprowadzona. Za duzo do wyboru, to powoduje jeszcze wieksze niezadowolenie.

      W Stanach dzieci szkole zaczynaja od 4 rz. 5 lat, to niby zerowka, ale w szkole, wiec po dzieciach widac duze zmiany. 6lat 1 klasa I nikt nie ma dylematow, nikt nie narzeka, ze za wczenie. Jak dzieci maja problem, to klasa dostaje dodatkowa asystentke, ktora pomaga dzieciom z problemami. Wieksze szkoly tworza specjalne klasy dla dzieci niedostosowanych, gdzie bywa naet 3 nauczycielki (np asystentka, psychology, logopeda).
      Unika sie wtedy np dysryminacji wiekowej.


      cytruska1
      > Córka jest dość dojrzała, pilna, czyta, pisze, interesuje się światem. Nie posł
      > ałam jej wcześniej (jako 6-latek), bo widziałam u niej braki w koncentracji

      Dojrzalaby niezaleznie, czy zostalaby w domu, czy bylaby teraz w 1 klasie. Mz zrobilas blad i bardzo boisz sie konsekwencji. Bedac w domu potrzebowala na to kilka miesiecy, w szkole trwaloby to jeszcze krocej.

      > ego, ze zostanie rozdzielona z wieloletnimi koleżankami z przedszkola i zerówki
      > , oraz tego, że poziom u 6-latków będzie niższy.

      jezeli dyrekcja jest dobra, to podzieli po rowno, zeby poziom byl wyrownany. Nie uciekniesz przed niedojrzalymi 6latkami teraz. Chyba ze przerobisz z nia 1 klase juz do konca i postarasz sie zeby dostala sie do 2 klasy.

      > Córka jest dość dojrzała, pilna, czyta, pisze, interesuje się światem.

      Skoro juz rok temu wiedzialas , ze posylasz ja z 6 latkami do 1 klasy, to po co ja uczysz czytac i pisac?
      • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 16:08
        > Skoro juz rok temu wiedzialas , ze posylasz ja z 6 latkami do 1 klasy, to po co
        > ja uczysz czytac i pisac?

        Zapewne po to by błyszczała, wiele emam ma problem z zaakceptowaniem własnego dziecka, tego że nie jest geniuszem stąd zapewne ten nieustający wyścig. Na tle równolatków dziecko wygląda przeciętnie ale na tle dzieci młodszych nie uczonych o ile lepiej wypada i jak miło będzie co chwile podkreślać jak to moje genialne dziecko marnuje sie w szkole, jak to poziom zaniżony, jak to sześciolatki niszczą szansę rozwoju wybitnego dziecka.
        • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 16:33
          > Zapewne po to by błyszczała, wiele emam ma problem z zaakceptowaniem własnego d
          > ziecka, tego że nie jest geniuszem stąd zapewne ten nieustający wyścig. Na tle
          > równolatków dziecko wygląda przeciętnie ale na tle dzieci młodszych nie uczonyc
          > h o ile lepiej wypada i jak miło będzie co chwile podkreślać jak to moje genial
          > ne dziecko marnuje sie w szkole, jak to poziom zaniżony, jak to sześciolatki ni
          > szczą szansę rozwoju wybitnego dziecka.

          Widać wiele jest tych emam, które to nie potrafią zaakceptować własnego dziecka, bo według statystyk tylko 17 % posłało swoje dzieci jako 6 latki do I klasy. 83 % rodziców musi chyba pójść na terapie by nauczyć się akceptować swoje dziecko takim jakim jest smile
          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:49
            mado.piag napisała:

            > Widać wiele jest tych emam, które to nie potrafią zaakceptować własnego dziecka
            > , bo według statystyk tylko 17 % posłało swoje dzieci jako 6 latki do I klasy.
            > 83 % rodziców musi chyba pójść na terapie by nauczyć się akceptować swoje dziec
            > ko takim jakim jest smile

            A może to przez akceptację dziecka takim jakim jest, niektórzy rodzice nie posłali go do szkoły? Czy można tak uogólniać?
            Może właśnie niedojrzałą 6-latkę (nie będę rozwijać tematu, bo musiałabym opisać wszystkie cechy swojego dziecka) miałam na siłę wysłać do szkoły, a potem w razie niepowodzeń połknąć tę 'żabę' ? Nie wiem czy zrobiłam dobrze, czy źle i nigdy się nie dowiem, ale na tamtą chwilę wybrałam 'mniejsze zło'. A czy wysyłając ją wtedy na siłę nie stałąbym się tą fatalną ematką, która dla chęci pokazania swego super-genialnego dziecka wysłała je wcześniej do szkoły mimo, że się nie nadawało?

            Uważam, że wszelkie uogólnianie jest krzywdzące, weźcie to pod uwagę w swych przemyśleniach.
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:54
              Tak twoja niedojrzała sześciolatka stała się bardzo dojrzałą siedmiolatką. Wybacz ale jeżeli dziecko ma jakiś deficyt, to nagle nie przeskakuje z ostatniego miejsca na pierwsze miejsce na podium.
              Tak więc prawdopodobnie to ty miałaś zbyt wygórowane wymagania co do dojrzałości sześciolatka.
              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:04
                Być może, w każdym razie nawet z tymi wygórowanymi wymaganiami nie widziałam jej w klasie 1, gdzie z całą pewnością ewentualne niepowodzenia nawarstwiałyby problemy z samooceną i potęgowałyby poczucie 'że się nie nadaję, że inne dzieci potrafią a ja nie itd.'.
                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:18
                  > Być może, w każdym razie nawet z tymi wygórowanymi wymaganiami nie widziałam je
                  > j w klasie 1

                  Ok i miałaś prawo pozostawić ja w zerówce, natomiast wypadałoby być konsekwentną. Skoro powiedziałaś A i zdecydowałaś, ze dziecko na rozpoczęcie nauki w szkole w wieku sześciu lat jest niegotowe , to teraz czas powiedzieć B i przyjąć do wiadomości fakt, że będzie uczyła się materiału przeznaczonego dla dzieci sześcioletnich i w tempie dostosowanym do młodszych dzieci, jak również tego że może trafić do klasy z dziećmi młodszymi. Grymaszenie i podkreślanie jak to sześciolatki zaniżą jej poziom jest w tym przypadku śmieszne, bo o tym zdecydowałaś ty i owszem możesz mieć pretensje o to ale tylko do siebie, a nie do szkoły czy systemu.
                  • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:54
                    Przyjęłam do wiadomości i nie upieram się, że nie masz racji, bo taka jest prawda.
                    Zakładając ten post miałam nadzieję, że odezwą się rodzice w podobnej sytuacji, wspólnie podyskutujemy czy jest się o co martwić, lub osoby które użyją właściwych argumentów i tak się stało. Dziękuję.
        • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:37
          makurokurosek twoja wszechwiedza na temat wszystkich emam jest powalająca.
          Zaczynają mnie Twoje kąśliwe uwagi irytować. Jak do tej pory powstrzymywałam się od złośliwości, ale już powoli brakuje mi cierpliwości. Ty nie możesz pohamować swych ciętych i niestety niesłusznych uwag?
          Mój post uciekł na koniec wątku więc napisze to jeszcze raz tutaj.

          Nigdy nie uczyłam córki czytać. Usiadła pewnego dnia przy obiedzie i zaczęła czytać, co pisze na kartonie z soku. Litery wcześniej znała, skoro pytała: "co to za litera?", miałam ją ignorować? ewentualnie odpowiadać 'kochanie nauczysz się później?".
          Z pisaniem było analogicznie, sama zaczynała, a jak miała z czyś problem to przychodziła do mnie. To chyba normalne?
          Daleka jestem od tego, by wymagać od dziecka więcej niż w danej chwili jest w stanie zrobić.
          • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:05
            > Nigdy nie uczyłam córki czytać. Usiadła pewnego dnia przy obiedzie i zaczęła cz
            > ytać, co pisze na kartonie z soku. Litery wcześniej znała, skoro pytała: "co to
            > za litera?", miałam ją ignorować?

            Tak więc jakby nie było nie nauczyła sie sama czytać, ty ją nauczyłaś literek - łączenia dźwięku ze znakiem graficznym, natomiast nauczycielki przedszkolne nauczyły ją dzielenia i syntezy wyrazu z głosek.
            Einstein sam doszedł do teorii względności, nikt wcześniej jej nie wymyślił, nikt o niej nie wiedział tak wiec zrobił to SAM , twoja córka czytania nie wymyśliła, wykonała pracę do której została przygotowana przez ciebie i nauczycielki tak wiec czytać sie sama nie nauczyła, można jedynie powiedzieć że jej słuch fonematyczny był dojrzały do syntezy wyrazów z głosek.
            Co oznacza, że twoje córka w wieku sześciu lat była dojrzała do nauki czytania.
            • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:01
              Nie rozbijam każdej jednej sprawy na czynnik proste.
              Czy ty myśląc "idę zmyć naczynia" mówisz: "pójdę, odkręcę wodę, naleję płynu do zlewu i używając zielonej gąbeczki, ruchem okrężnym umyję talerze.." big_grin
              Pisząc 'że nauczyła się sama czytać', miałam na myśli składanie literek w wyraz.
              Czy jeszcze są harmonijnie rozwijające się dzieci, które w wieku 4,5,6,7 lat nie interesują się literami? Nawet moja 3-latka pyta, na jaką literę ma imię. Litery atakują nas z każdej strony, więc raczej to nie dziwne, że dzieci chcą je poznać.
              • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:20
                Moje dzieci (oboje) same z siebie nie pytały o litery. I poszły do szkoły jako 6latki big_grin
              • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:23
                Moją córkę nie interesowały litery i nie zadawała pytań oglądając książeczkę , czy słuchając jak czytam jaka to litera. Interesowało ją co jest na obrazku, albo czytana treść ale nie litery. W obecnej chwili ma półtoraroczniak i również bardziej go interesuje krówka niż czarny druk. Tak więc nie każde dziecko zadaje co to za litera. Młoda litery poznała w szkole, w wieku sześciu lat.
      • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 16:15
        > W Stanach dzieci szkole zaczynaja od 4 rz. 5 lat, to niby zerowka, ale w szkole
        > , wiec po dzieciach widac duze zmiany. 6lat 1 klasa I nikt nie ma dylematow, ni
        > kt nie narzeka, ze za wczenie. Jak dzieci maja problem, to klasa dostaje dodatk
        > owa asystentke, ktora pomaga dzieciom z problemami. Wieksze szkoly tworza specj
        > alne klasy dla dzieci niedostosowanych, gdzie bywa naet 3 nauczycielki (np asys
        > tentka, psychology, logopeda).
        > Unika sie wtedy np dysryminacji wiekowej.

        Gdyby polska szkoła wyglądała tak jak ta w USA, którą opisujesz ani sekundy nie zastanawiałabym się tylko posłałabym swoje dziecko, nawet 4 letnie.
        • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 16:30
          > Gdyby polska szkoła wyglądała tak jak ta w USA, którą opisujesz ani sekundy nie
          > zastanawiałabym się tylko posłałabym swoje dziecko, nawet 4 letnie.

          Może ty. Mnie jakoś te strzelanki w szkołach nie pociągają, wolę brak dywaników ale pewność że dziecko w szkole jest bezpieczne.
          • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 16:39
            ale na te strzelanki szkoła ani rząd nie mają wpływu, a na warunki które opisuje srubokretka już tak.
            • an.16 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 20:37
              Trzeba było dać do szkoły 6 latkę, aby realizowała program dostosowany do jej wieku, a nie teraz zastanawiać się nie wiadomo nad czym. Moja 6 letnia córka poszła do klasy 7 latków (chciałam, żeby była w sportowej). Równoległa klas 6 latków realizuje program z tego samego podręcznika. Są nieznacznie w tyle. Inaczej się nie da, te zeszyty są tak skonstruowane, że trzeba je przerabiać w odpowiednim rytmie (były mikołajki, Boże Narodzenie). Przecież nie będą tego przerabiać w nowym roku! Z pewnością nie tylko twoja córka miała problemy z koncentracją, a siedzenia w ławce przez 45 min nikt już nie wymaga. No ale stało się i musisz połknąć tą żabęwink Pocieszę cię, że nie jest prawdą, że w pierwszym półroczu liczą do 5. Od razu liczą do 10 i robią o wiele więcej niż proste dodawanie i odejmowanie. Szukają niewiadomej, układają działania. Literki też już się mają ku końcowi i czytają coraz więcej.
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 21:22
              > ale na te strzelanki szkoła ani rząd nie mają wpływu,

              Owszem mają. W Polsce o strzelankach w szkołach jakoś nie słychać, ale na pewno trudny dostęp do broni nie ma na to wpływu.
              Tak więc wybierając między wyposażeniem, a bezpieczeństwem wybieram to drugie. Nic mi z dywaniku, jeżeli moje dziecko może zginąć w szkole w trakcie strzelaniny.
              Inna kwestia to wielkość szkół, większość przeciwników reformy obawia się wysłania malutkich dzieci do szkolnych molochów, poczytaj sobie może o wielkości szkół amerykańskich. Nasze molochy to przy szkołach w USA to szkółki parafialne.
              • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 22:31
                > Tak więc wybierając między wyposażeniem, a bezpieczeństwem wybieram to drugie.
                > Nic mi z dywaniku, jeżeli moje dziecko może zginąć w szkole w trakcie strzelani
                > ny.

                ale póki co, nikt ci nie każe wybierać między wyposażeniem, a bezpieczeństwem. Pisałam, że gdyby miałam do czynienia ze szkołą, którą opisuje srubokretka np. 3 nauczycielki (asystentka, psycholog, logopeda) to bardzo chętnie posłałabym swoje dziecko do takiej szkoły. Nigdzie nie było napisane, że godząc się na to musiałabym przyjąć wszystko co jest EAMERYKAŃSKIE, czyli strzelanki itp.
                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 00:32
                  Wybacz ale nie ma idealnego systemu. Tak więc gloryfikując szkołę amerykańską gloryfikujesz ją z całym jej dobrodziejstwem w tym również strzelaniny. Tak więc dla idei trzech nauczycieli W KLASACH Z UCZNIAMI NIEDOSTOSOWANYMI , bez mrugnięcia okiem posłałabyś swoje czteroletnie dziecko do amerykańskiej szkoły nie zważając na jej wielkość i bezpieczeństwo.
                  Cóż w Polsce również tworzy się klasy dla uczniów może nie niedostosowanych ale wymagających wsparcia, są to klasy integracyjne i posiadają co prawda nie trzech ale dwóch nauczycieli. Polskie szkoły są zdecydowanie mniejsze i zdecydowanie bezpieczniejsze ale mimo to nie zdecydowałabyś się do nich wysłać sześciolatka.

                  Nie jestem w stanie pojąć twojej logiki gdzie niezbyt bezpieczne i duże szkoły są dla ciebie lepsze od szkół mniejszych i bezpieczniejszych. Zapewne to chodzi o ten zastrzyk adrenaliny jakie dziecko otrzymuje w przypadku np strzelanki w szkole
                  • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 00:46
                    tiaa ty oczywiście wyczytałaś z mojej wypowiedzi, że wolę szkoły niezbyt bezpieczne i duże od szkół mniejszych i bezpieczniejszych. Dlatego właśnie ten rok dłuższej edukacji jest zdecydowanie potrzebny, co by niektórzy nauczyli się czytać ze zrozumieniem smile
                    • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:42
                      Cudze chwalicie swego nie znacie. System edukacji każdego kraju można przedstawić w samych superlatywach skrzętnie ukrywając jego wady, a prawda jest taka, że nie ma systemu idealnego.
                      I wybacz ale to ty napisałaś, że bez mrugnięcia okiem posłałabyś czterolatka do szkoły w USA. Zapewne palnęłaś to bez zastanowienia.
                      • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:32
                        Napisałam cytuje "Gdyby polska szkoła wyglądała tak jak ta w USA, którą opisujesz ani sekundy nie zastanawiałabym się tylko posłałabym swoje dziecko, nawet 4 letnie". Nigdzie nie napisałam, że posłałabym dziecko DO szkoły w USA. Rozumiesz różnice?
                        • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:06
                          "Gdyby polska szkoła wyglądała tak jak ta w USA"

                          Co oznacza :
                          - gdyby polska szkoła miała budynki takie jak szkoły w USA
                          - wygląd klas taki jak w szkołach USA
                          - liczebność klas i szkoły taką jak szkoła w USA
                          - segregację pod względem intelektualnym taką jak szkoła w USA
                          - rozwiązania dotyczące pomocy uczniom problemowym ( w tym wypadku segregacja) taką jak szkoły w USA
                          - przemoc taka jak w szkołach w USA.

                          Wybacz ale wygląd jest całościowy, a nie częściowy albo podoba mi sie Wojtek albo podobają mi sie tylko jego włosy, natomiast same włosy Wojtka to nie jest Wojtek.
                          • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:46
                            Skoro już przytaczasz moje słowa to przytaczaj je w całości "Gdyby polska szkoła wyglądała tak jak ta w USA którą opisujesz" "KTÓRĄ OPISUJESZ" to jest słowo klucz. Odniosłam się do konkretnego opisu szkoły jaki przedstawiła srubokretka. Gdyby napisała, że szkoła w USA jest fajne ma 3 nauczycieli, są rozwiązania dotyczące pomocy uczniom problemowym, ALE na przerwach uczniowie strzelają do siebie, a szkoły są przepełnione, to by zmieniło postać rzeczy i nie napisałabym wtedy, że bez mrugnięcia okiem posłałbym do takiej szkoły dziecko. Ale to NIE BYŁO NAPISANE. Dodałaś sobie sama i teraz próbujesz wmówić mi, że jedno musi wiązać się z drugim. Naprawdę uważasz, że gdyby do polskich szkół wprowadzono dodatkowych specjalistów, czy byłyby rozwiązania dotyczące pomocy uczniom problemowym, to jednoznacznie wiązałoby się to z wprowadzeniem strzelanek w szkołach. Bo ja nie widzę powiązania
                            • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:59
                              Ale przecież w polskich szkołach też są dodatkowe osoby w klasach. W klasach 6latków w 1 klasie jest pomoc niezależnie czy dzieci z problemami czy nie. A w klasach integracyjnych jest nauczyciel wspierający dla dzieci dysfunkcyjnych.
                              • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 11:03
                                no chyba nie we wszystkich. Miałam praktyki w czasie studiów w różnych szkołach (w tym także szkołach specjalnych) i takich nauczycieli nie widziałam.
                              • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 11:11
                                bbkk napisała:

                                > Ale przecież w polskich szkołach też są dodatkowe osoby w klasach. W klasach 6l
                                > atków w 1 klasie jest pomoc niezależnie czy dzieci z problemami czy nie.
                                W klasach 6-latków to ma być chyba dopiero od przyszłego roku?
                                • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 13:00
                                  NIe, w szkole moich dzieci tak jest od momentu wprowadzenia reformy. Jesli klasa jest mieszana to musi być co najmniej dziesiątka 6latków.
                                  • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 13:19
                                    Ale szkoła twoich dzieci to 1 szkoła w Polsce, prawda? Więc możesz oczywiście pisać "w szkole moich dzieci", "w szkołach w mojej giminie", ale jeśli piszszesz "w szkołach w Polsce" to bądź łaskawa pisać o czymś, co rzeczywiście występuje albo przynajmniej powinno występować np wskutek odgórnych zarządzeń MEN.
                                    • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 13:27
                                      Ale tak nie jest tylko w szkole moich dzieci.
                                      Jestem z Warszawy. Co roku (kwiecień/maj) Biuro Edukacji wydaje dyspozycje dyrektorom placówek jak planować etaty na kolejny rok szkolny. I tam jest właśnie mowa o tym etacie dla pomocy w klasach 6latków, co więcej, dotyczy to również oddziałów przedszkolnych w szkole.
                                      • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 14:07
                                        bbkk napisała:

                                        > Ale tak nie jest tylko w szkole moich dzieci.
                                        > Jestem z Warszawy. Co roku (kwiecień/maj) Biuro Edukacji wydaje dyspozycje dyre
                                        > ktorom placówek jak planować etaty na kolejny rok szkolny. I tam jest właśnie m
                                        > owa o tym etacie dla pomocy w klasach 6latków, co więcej, dotyczy to również od
                                        > działów przedszkolnych w szkole.
                                        Moje dziecię w oddziale przedszkolnym w szkole w zeszłym roku żadnej dodatkowej pani nie miało. Też w Wwie. W obecnej szkole nie kojarzę żadnej dodatkowej nauczycielki w klasie I 6-latków i nikt się na żadnym spotkaniu w szkole czymś takim nie chwalił (a byliśmy w kilku szkołach i w każdej zachęcano do wysyłania 6-latków)
                                        • bbkk Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 15:07
                                          To znaczy że dyrektor nie widział takiej potrzeby. Na Bielanach dyrektorzy widzą taką potrzebę.
                                          • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 15:40
                                            bbkk napisała:

                                            > To znaczy że dyrektor nie widział takiej potrzeby. Na Bielanach dyrektorzy widz
                                            > ą taką potrzebę.
                                            Najwyraźniej na Ochocie i Mokotowie co najmniej kilku dyrektorów nie widziało takiej potrzeby - albo miało potrzeby pilniejsze.
                            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 12:11
                              W Stanach dzieci szkole zaczynaja od 4 rz. 5 lat, to niby zerowka, ale w szkole, wiec po dzieciach widac duze zmiany. 6lat 1 klasa I nikt nie ma dylematow, nikt nie narzeka, ze za wczenie. Jak dzieci maja problem, to klasa dostaje dodatkowa asystentke, ktora pomaga dzieciom z problemami. Wieksze szkoly tworza specjalne klasy dla dzieci niedostosowanych, gdzie bywa naet 3 nauczycielki (np asystentka, psychology, logopeda).
                              Unika sie wtedy np dysryminacji wiekowej.

                              Srubokretka nie opisała, żadnej konkretnej szkoły, opisała system działający w stanach, podała wiek rozpoczęcia nauki w szkole, oraz sposób radzenia sobie z dziećmi z problemami. Czyli w przypadku pojawienia się większej ilości dzieci z problemami w nauce jak i zachowaniu takie dzieci trafiają do klasy przeznaczonej DLA DZIECI NIEDOSTOSOWANYCH, do takiej klasy przydzielone są trzy nauczycielki. Na całą klasę z problemami z nauką i agresją to i tak mało.


                              ' Gdyby napisała, że szkoła w USA jest fajne ma 3 nauczycieli, są
                              > rozwiązania dotyczące pomocy uczniom problemowym, ALE na przerwach uczniowie s
                              > trzelają do siebie, a szkoły są przepełnione, to by zmieniło postać rzeczy i ni
                              > e napisałabym wtedy, że bez mrugnięcia okiem posłałbym do takiej szkoły dziecko

                              O tym, że stany mają problem z agresją w szkołach wiadomo od dawna, o strzelaninach w szkołach co jakiś czas trąbią w telewizji, co kilka lat powstają filmy oparte na faktach poruszający problem dyskryminacji, agresji, niski poziom nauczania w szkolnictwie amerykańskim, a ty twierdzisz że skoro srubokretka tego nie napisała to takie sytuacje nie istnieją .

                              "Naprawdę uważasz, że gdyby do polskich szkół
                              > wprowadzono dodatkowych specjalistów, czy byłyby rozwiązania dotyczące pomocy u
                              > czniom problemowym, to jednoznacznie wiązałoby się to z wprowadzeniem strzelane
                              > k w szkołach. Bo ja nie widzę powiązania

                              To co napisała śrubokredka to nie jest pomoc uczniom z problemami, to jest rozwiązanie które budzi niezwykłe kontrowersje w środowisku amerykańskim, problem ten poruszany jest w wielu firmach. To co amerykańska szkoła proponuje uczniom z problemami to nic innego jak ich dyskryminacja i wyrzucenie poza nawias społeczeństwa, wybacz ale wrzucenie uczniów z problemami do jednej klasy i obniżenie im do całkowitego minimum wymagania to nie jest żadna pomoc i zdecydowanie nijak ma się do minimalizacji ich deficytów.
                              • mado.piag Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 15:34
                                widać nie zrozumiemy się bo ty interpretujesz moje słowa tak jak ci wygodniej. Rozumiem, że twoich zdaniem, gdybyśmy mieli przejmować amerykański wzorzec szkolnictwa to łącznie z jego wszystkimi wadami, bo inaczej nie można? W Polsce istnieją amerykańskie szkoły i z tego co mi wiadomo poziom jest wysoki, rozwijana jest kreatywności, krytyczne myślenie, nikt nikogo nie zabija. Czyli da się wyszczególnić zalety tego systemu bez jednoczesnego przyjmowania jego wad. Jedynie cena za czesne jest taka, że mogą pozwolić sobie osoby typu Kaczyńska, czy Przybylska. Dla przeciętnego Polaka cena ta jest nie do przeskoczenia.
                                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 22:07
                                  W Polsce ist
                                  > nieją amerykańskie szkoły i z tego co mi wiadomo poziom jest wysoki, rozwijana
                                  > jest kreatywności, krytyczne myślenie, nikt nikogo nie zabija.

                                  Szkoły prywatne niezależnie czy uczące w systemie amerykańskim czy polskim mają dobre wyniki co ma się nijak do systemu nauki, ot szkoły te pozbawione są problemu jednostek aspołecznych czy dzieci z deficytami.
                              • srubokretka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 18:16
                                > To co napisała śrubokredka to nie jest pomoc uczniom z problemami, to jest rozw
                                > iązanie które budzi niezwykłe kontrowersje w środowisku amerykańskim, problem t
                                > en poruszany jest w wielu firmach. To co amerykańska szkoła proponuje uczniom z
                                > problemami to nic innego jak ich dyskryminacja i wyrzucenie poza nawias społec
                                > zeństwa, wybacz ale wrzucenie uczniów z problemami do jednej klasy i obniżenie

                                Masz lepszy pomysl?
                                Sama widzisz po tym forum , czy innych mamusiowych, jakie zdanie o swoich dzieciach maja rodzice. Jakie sa waleczne. Jak nie dadza sobie" wmowic", ze ich dziecie ma problem. Problemy to zazywyczaj maja, bo maja genialne dzieci. A jezeli juz zgodza sie na jakies syndromy, to tylko dlatego , ze wiaza sie z tym benefit dla ich dzieci, a psycholog przy okazji sprzedaje im gadke o IQ 140.
                                Przeczytaj uwaznie co nawet autorka tu pisze. Ona nawet na normalne o kilka mies mlodsze dzieci w klasie jej corki sie nie chce zgodzic. I moge sie zalozyc, ze swoj cel osiagnie.

                                Jeszcze sie taki nie narodzil, co to by wszystkim dogodzil. A w stanach, przy tak zroznicowanym spoleczenstwie? jest to poprostu niemozliwe.

                                Co do broni? Jest to tylko I wylacznie wina rodzicow. Gnoja z Sendy Hook matka nauczyla strzelac. Matka nauczyla braku szacunku do ludzi. Nikt inny, a napewno nie szkola.
                                W szkole am. od nauki szacunku I tolerancji az rzygac juz sie chce, ale co z tego , jak w rodzinie uczy sie poronionych wartosci?

                                W mojej podstawowce nie bylo klas zintegrowanych , a rozrzut poziomu wiedzy uczniow byl ogromy. Ja dziecko ucze , jak ma sie uczyc w kazdych warunkach. Obecnie jest taki dostep pomocy naukowych dla dzieci, ze jak w szkole beda sie spotykac z dziecmi trudnymi , przez ktorych poziom sie obnizy, to ona bedzie wiedziala , jak sobie ten poziom podniesc. Juz teraz sama potrafi pojsc do nauczycielki I ja poprosic o dodatkowe zadania. Na sprawdzianach, jak sie nudzi, to nie przeszkadza innym , tylko na koncu kartki dopisuje sobie swoje zadania testowe. Jej nie bedzie przeszkadzala mlodsza kolezanka, ktora 2x dluzej test bedzie rozwiazywala. Mi tez nie. A jak by mi cos przeszkadzalo, to poprostu jest tyle rozwiazan... od korepetycji po zmiane szkoly. Nikt na sile dziecka nie trzyma, prawda?
                                cytruska1, a jak ty byllas w podstawowce, to dzieciaki z grudnia nie ciagnely w dol tych ze stycznia? Co rodzice wtedy robili?
                                • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 22:40
                                  Wydaje mi się, że system polski daje większe możliwości dzieciom aspołecznym i dysfunkcyjnym , nie zamyka i nie ogranicza im drogi szkolenia się, tracą jednak na tym często dzieci uzdolnione . Obydwa systemy nie są dobre dla dzieci uzdolnionych, amerykański wymaga zbyt schematycznego myślenia, a polski zwyczajnie nie ma czasu na zajęcie się dziećmi zdolnymi.

                                  Natomiast coraz częściej czytając forum czy rozmawiając z niektórymi osobami mam ochotę na system amerykański , na oddzielenie tych aspołecznych jednostek oraz dzieci mamusiek które wszędzie wyszukują problemy a to w tym, że x zaniża poziom, a to w tym że dziecko nie może zjeść kanapki na lekcji, że nie ma dywaniku w klasie.

                                  "> Co do broni? Jest to tylko I wylacznie wina rodzicow.

                                  Wydaje mi się, że zarówno rodziców jak i zbyt łatwego dostępu do broni.

                                  Podejrzewam, że gdyby w Polsce wprowadzono system amerykański to mado.piag jako pierwsza by okupowała sejm.
                  • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:11
                    makurokurosek napisała:

                    > Wybacz ale nie ma idealnego systemu. Tak więc gloryfikując szkołę amerykańską g
                    > loryfikujesz ją z całym jej dobrodziejstwem w tym również strzelaniny.
                    Akurat strzelaniny w szkołach amerykańskich mają związek nie tyle z dostępnymi dodatkowymi nauczycielami w szkole a raczej z masową dostępnością broni poza szkołą, co z systemem szkolnictwa wiąże się hm, dość luźno.
                    • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:44
                      > Akurat strzelaniny w szkołach amerykańskich mają związek nie tyle z dostępnymi
                      > dodatkowymi nauczycielami w szkole a raczej z masową dostępnością broni poza s
                      > zkołą, co z systemem szkolnictwa wiąże się hm, dość luźno.

                      Nie zasugerowałam jakiegokolwiek związku strzelanin z dodatkowymi nauczycielami, w kolejnej wypowiedzi zasugerowałam to co ty czyli łatwy dostęp do broni.
                      • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 11:09
                        makurokurosek napisała:

                        > Nie zasugerowałam jakiegokolwiek związku strzelanin z dodatkowymi nauczycielami
                        > , w kolejnej wypowiedzi zasugerowałam to co ty czyli łatwy dostęp do broni.
                        Ale sugerowałaś, że jest to zintegrowany element amerykańskiego systemu edukacji. A łatwa dostępność broni ma związek z amerykańskim systemem edukacji tyle, że i jedno, i drugie w USA.
              • jakw Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:18
                makurokurosek napisała:

                > > ale na te strzelanki szkoła ani rząd nie mają wpływu,
                >
                > Owszem mają. W Polsce o strzelankach w szkołach jakoś nie słychać, ale na pewno
                > trudny dostęp do broni nie ma na to wpływu.
                Oczywiście, że ma. U nas matka rąbniętego syna nie trzyma kilku karabinów automatycznych w podręcznym sejfie domowym, co by dorosły synek mógł najpierw odstrzelić mamusię, a potem pojechać do szkoły i strzelać jak leci. Nie może też żaden rąbnięty człowiek sobie pójść i kupić broni w lombardzie.

                > Tak więc wybierając między wyposażeniem, a bezpieczeństwem wybieram to drugie.
                > Nic mi z dywaniku, jeżeli moje dziecko może zginąć w szkole w trakcie strzelani
                > ny.
                > Inna kwestia to wielkość szkół, większość przeciwników reformy obawia się wysła
                > nia malutkich dzieci do szkolnych molochów, poczytaj sobie może o wielkości szk
                > ół amerykańskich. Nasze molochy to przy szkołach w USA to szkółki parafialne.
      • zofijkamyjka Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 04.03.14, 21:11
        srubokretka napisał:

        > Dziwnie ta reforma zostala w Polsce przeprowadzona. Za duzo do wyboru, to powod
        > uje jeszcze wieksze niezadowolenie.

        Przecież u nas to rodzice chcą sami decydować! Nie zapomną tych krzyków rozpalonych mamusiek w sejmie smile
      • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:28
        Nie uczyłam jej czytać. Usiadła pewnego dnia przy obiedzie i zaczęła czytać to, co pisało na kartonie z soku. Sama pytała jak się coś pisze. Zanim zaczęła czytać pytała o literki, po prostu szło to swoim biegiem. Nie miałam i nie mam parcia na to, by robiła coś szybciej niż trzeba.
        • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:52
          > Nie uczyłam jej czytać. Usiadła pewnego dnia przy obiedzie i zaczęła czytać to,
          > co pisało na kartonie z soku.

          Boże masz geniusza, który SAM bez twojej pomocy dochodzi do wiedzy. Nowe pierwiastki i syntezy leków też SAMA juz odkryła.

          Wybacz ale dziecko samo nie wie, że literka M to m, tak więc twoje dziecko samo czytać sie nie nauczyło. Gdyby samo się nauczyło to owszem konsekwentnie nazywałoby daną literę tak samo ale nie koniecznie byłoby to np M, bo znak graficzny liter jest znakiem umownym
          • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 08:59
            Miło mi słyszeć takie komplementy.
            Jeżeli dziecko pyta, co to za litera, dostaje odpowiedź. Na tej zasadzie poznała alfabet. W przedszkolu ćwiczyli głoskowanie i sylabizowanie, do tego wysłuchiwanie liter w wyrazie. Mieli również kontakt wzrokowy z literami, oraz całymi sylabami. Nie widzę w tym nic dziwnego, żę w pewnym momencie zaczęła składać litery w sylaby, a następnie w wyrazy.
            Oczywiście, że nie zaczęła nagle czytać jak dorosły, ale z czasem nabrała wprawy.
            A na dodatek wyobraź sobie, że nigdy z nią nie ćwiczyłam!
            Rzeczywiście geniusz? mnie się wydawało, że naturalny proces..
            • makurokurosek Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 09:08
              ". Nie widzę w tym nic dziwnego, żę w pewnym momencie zaczęła składać litery w sylaby, a następnie w wyrazy. "

              Też nie widzę w tym problemu, ba ten fakt świadczy o gotowości dziecka do nauki czytania ( w tym przypadku sześcioletniego, bo tyle lat miała twoja córka gdy czytać sie nauczyła, czyli twoje dziecko wbrew twoim opinią gotowe do nauki w szkole było)


              "> A na dodatek wyobraź sobie, że nigdy z nią nie ćwiczyłam!

              Ale ćwiczyła to w przedszkolu, tak wiec sama teorii czytania nie wymyśliła
              • cytruska1 Re: Kilkoro 7-latków w klasie 6-latków (od wrzesn 05.03.14, 10:03
                ale już zdążyłaś mnie zwymyślać, za nadgorliwość i chęć wypromowania dziecka na geniusza.
                Następnym razem zapytaj, upewnij się, a potem, atakuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka