maloletnia86 01.04.02, 13:12 Wiem, że to może nie to forum, ale zastanawiam się jak można wychować rodziców. Może ktoś mi podpowie???(mile widziane wypowiedzi rodziców ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ana Re: Wychowanie Rodziców IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.02, 21:35 Rodziców wychowują ich rodzice i jak można czesto zauwazyc powielają zachowania swoich rodziców - taki mieli wzorzec. I bardzo wątpie czy w momenicie gdy już sami są rodzicami mozna by jeszcze ich wychować. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Wychowanie Rodziców 02.04.02, 21:56 wychowywanie, to niezbyt odpowiednie slowo. Nie wydaje mi sie, aby to bylo mozliwe. Rodzice moga sie jednak zmienic, swoj sposob odnoszenia sie do dzieci, przewartosciowac co jest dla nich wazne. Nie zawsze ambicja rodzicow sa piatkowe swiadectwa, najwyzsze stanowisko w pracy, wysprzatany do polysku pokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wychowanie Rodziców IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.02, 05:04 Napisz w czym ci zawinili, czy tez raczej o co sie czepiaja? Napisz szczerze, czasami dzieci maja duzy problem i nie maja sie do kogo zwrocic o pomoc. Byc moze ze potrzebujesz pomocy, raczej napewno skoro tu piszesz. Ja i wszyscy tu piszacy traktujemy bardzo powaznie listy dzieci . Pozdrawiam cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
maloletnia86 Re: Wychowanie Rodziców 04.04.02, 16:32 Chyba mój wątek jest już nieaktualny. Wczoraj jak wróciłam do domu dowiedziałam się, że mój ojciec przeszukując mój pokój znalazł mój pamiętnik, oczywiście go przeczytał...Cały wczorajszy wieczór i dzisiejszy ranek byłam wyzywana od: (cytat)"kurew, puszczalskich, szmat" itp. Na moje pytanie czemu przeszukiwał mi pokój dostałam odpowiedź: "Zamknij mordę! mam prawo robić wszystko co mi się podoba" Teraz chce zabić mnie i mojego chłopaka... Niestety zwątpiłam już w to, że nawiążę jakikolwiek kontakt z moimi rodzicami. (sorry za "rzucanie mięsem", ale niestety to wczoraj usłyszałam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Wychowanie Rodziców IP: *.turboline.skynet.be 04.04.02, 16:52 maloletnia86 napisał(a): > Chyba mój wątek jest już nieaktualny. Wczoraj jak wróciłam do domu dowiedziałam > > się, że mój ojciec przeszukując mój pokój znalazł mój pamiętnik, oczywiście go > przeczytał...Cały wczorajszy wieczór i dzisiejszy ranek byłam wyzywana od: > (cytat)"kurew, puszczalskich, szmat" itp. Na moje pytanie czemu przeszukiwał mi > > pokój dostałam odpowiedź: "Zamknij mordę! mam prawo robić wszystko co mi się > podoba" Teraz chce zabić mnie i mojego chłopaka... > Niestety zwątpiłam już w to, że nawiążę jakikolwiek kontakt z moimi rodzicami. > (sorry za "rzucanie mięsem", ale niestety to wczoraj usłyszałam) Jesli "86" to Twoj rok urodzenia, to troche go rozumiem... Teraz juz sprawy zaszly daleko. Byc moze za daleko. Uwazasz sie za dorosla (choc dorosla nie jestes), to dalej graj w te karty. Twoj ojciec nie chce Cie zabic. Gdyby chcial, dawno by to zrobil. Wiem, sam mam corke i czasem mowie, ze jej leb ukrece. Chcesz nawiazac "kontakt z rodzicami" na swoich warunkach, prawda? To rodzice i ich zdanie juz sie nie licza? Skoro tak, to po co kontakt? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Wychowanie Rodziców IP: 209.226.65.* 04.04.02, 17:58 masz 16 lat wiec powinnas juz troche znac swoich rodzicow. wiedziec jak reaguja na pewne wiadomosci i unikac ewentualnych punktow spornych. jezeli wiesz, ze twoj ojciec latwo wpada w pasje i ma problem z tym, ze mozesz byc zakochana a jeszcze na dodatek nie szanuje twojej prywatnosci, to wyciagnij z takiej wiedzy wnioski. pogodz sie z nim teraz ladnie ale niech ci do glowy nie przyjdzie pisanie kolejnego pamietnika lub co gorsza przetrzymywanie go w domu, bo bedziesz miala za jakis czas taki sam pasztet. byl kiedys taki trener pilkarski, gorski sie nazywal i mowil, ze "tak sie gra, jak przeciwnik pozwala". jezeli twojemu ojcu nie zalezy na rozsadnych kontaktach z toba, to musisz byc na tyle madra, rozsadna i spostrzegawcza by nie prowokowac niepotrzebnych spiec. jest to zaklamanie? oczywiscie, ze tak ale najwyrazniej twoj ojciec woli nie wiedziec jaka jestes i co myslisz. tak bywa. nie pierwszy taki ojciec i nie ostatni. od ciebie zalezy, co z taka wiedza o swoim ojcu zrobisz. jego nie zmienisz ale mozesz wiedze o nim wykorzystac tak, by zylo ci sie z nim w miare przyjemnie i wygodnie. czy ja jako matka tak bym chciala? pewnie, ze nie ale ja wole wiedziec jak najwiecej o moich dzieciach, nigdy ich nie wyzywam ani nie groze im czyms, czego nie zamierzam uczynic. jesli jednak mowie, ze cos zrobie, to to robie i one to wiedza. na tym polega odpowiedzialnosc za swoje slowa i czyny, ktorych tez w zamian oczekuje od moich dzieci. rozne sie ma uklady w domu. jestes od rodzicow zalezna i musisz sobie ulozyc zycie z rodzicami takimi, jakich masz. wykorzystaj swoja inteligencje do tego, by nie robiac ani sobie, ani im krzywdy zyc zgodnie i pogodnie. twoi rodzice nie musza wszystkiego o tobie wiedziec - na zaufanie nastolatka trzeba zapracowac. jezeli ty swoim rodzicom nie ufasz, to jest to ich problem ale rowniez jezeli oni tobie nie ufaja to jest to twoj problem. zrob wiec wszystko, co mozliwe aby nie mieli powodu ci nie ufac nawet jezeli mialoby sie to odbywac zgodnie z zasada "czego oczy nie widza, tego sercu nie zal". okres dorastania jest najtrudniejszym i najdramatyczniejszym okresem w zyciu czlowieka. bolesne jest wtedy nie tylko zmaganie sie z samym soba ale glownie zmaganie ze swiatem, tracenie zludzen i nauka dostosowywania do istniejacych uwarunkowan. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Wychowanie Rodziców IP: *.turboline.skynet.be 04.04.02, 18:12 dodo, to bardzo szczytne, co piszesz, ale, wybacz, bez sensu. Czy 16-latek zdolny jest do sensownych decyzji? Rzadko, a juz na pewno nie wtedy gdy ma umysl oslepiony pierwsza miloscia. Hej, ja tez bylem 16-latkiem i jak sobie przypomne jakie glupoty wtedy myslalem i pisalem w pamietniku, to jeszcze mi sie uszy czerwienia. Totez rodzice powinni ograniczyc zakres wolnosci 16-latka, zwlaszcza jesli ocieramy sie o sprawy seksualne, ktore niosa czasami dlugotrwale skutki. Nasza 16-latka za wczesnie zaczela, ale oni wszyscy teraz za wczesnie zaczynaja. Takie tarcia na styku rodzice-dzieci sa nieuchronne, wiedzac skad sie biora latwiej je znosic, ale znosic trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Wychowanie Rodziców IP: 209.226.65.* 04.04.02, 18:30 nawet jesli bez sensu to jakos dziala hugo - prawie 24, antonina - 18 i stefan prawie 16 wychowywani bez "trzymania za pysk" i czytania przeze mnie (lub ich ojca) ich pamietnikow, listow, e-mails jakos tam podbudowywuja moja teoryjke nie twierdze, ze mam monopol na racje ale mam nieustajce zaufanie dla wartosci takich jak zdrowy rozsadek, poczucie humoru, cierpliwosc, wyrozumialosc, rownowaga psychiczna i kultura osobista. a i troche dyplomacji w zyciu rodzinnym tez jeszcze nikomu nie zaszkodzilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wychowanie Rodziców IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.04.02, 19:27 Bardzo ci wspolczuje drogie dziecko, ze ojciec tak brutalnie wtargnal w twoje tajemnice. Cokolwiek, ktokolwiek by powiedzial nikt nie ma prawa czytac twoich pamietnikow. To twoja i wylacznie twoja sfera prywatnosci i intymnosci. Ktos kto to narusza popelnia nie tylko blad ale i grzech, jesli moge uzyc tego okreslenia. Nazywanie cie w tak wulgarny sposob to nastepny potezny grzech. Jak ojciec moze tak nazywac wlasna corke.? Obled. To jest jedna sprawa. Druga to nie mozesz raczej na to liczyc ze w przyszlosci ojciec znowu nie naruszy twojej prywatnosci. Niestedy raz zachwiane zaufanie nie jest latwo odbudowac, no i oczywiscie on musialby najpierw tego chciec. Po trzecie droga Maloletnia badz ostrozna w sprawach milosnych, bo 16 lat to naprawde nie jest dobry wiek aby zaprzatac sobie glowe macierzynstwem, albo sprawami z tym zwiazanymi. Ciesz sie mlodoscia i wolnoscia, ciesz sie tym ze mozesz sie uczyc. Obawy twego ojca o twoja przyszlosc sa uzasadnione i wynikaja z tego, ze cie kocha i martwi sie o ciebie. Mysle, ze i ty nie chcialabys aby twoje dziecko startowalo w zycie ze zbyt duzym bagazem doroslych doswiadczen. Postaraj sie troche wczuc w jego role. Jego intencje sa dobre, ale forma w jakiej to wyraza jest nie do zaakceptowania. Musisz jakos przetrwac ten okres a pozniej staraj sie nawiazac dobry kontakt z rodzicami, odbudujcie wzajemne zaufanie ,twoje do ojca i jego do ciebie. Pokaz mu ze moze ci wierzyc, bo przeciez tak naprawde to zaden rodzic nie moze upilnowac swojego dziecka i nie o to przeciez chodzi. Pozdrawiam cie goraco. Ewa ( mama 16 latka) Odpowiedz Link Zgłoś