Dodaj do ulubionych

Czepiam się?

04.06.14, 19:46
Koniec roku się zbliża, ale lista nagrodzonych uczniów za dobre wyniki w nauce jest już znana. I tak wśród 10 najlepszych uczniów, są same dziewczynki. Ani jedynego chłopaka. Pani argumentuje, że dziewczynki są lepszymi uczniami, bo ładniej piszą, wyraźniej czyatają, są bardziej zdyscyplinowane, ich place plastyczne są bardziej staranne i przemyślane. Na argument, że to może podciąć chłopcom skrzydła, pani wzrusza ramionami i mówi, że przecież niektórzy z nich będą uhonorowani za zasługi w sporcie (szkoła sportowa). Tylko że trenerzy honorują równo dziewczynki i chłopców w soich kategoriach wiekowych.
Aha, mam syna i córkę. Nie, mój syn nie byłby wyróżniony i tak, ale wydaje mi się dziwne, taka hegemonia kobiet.
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Czepiam się? 04.06.14, 19:53
      A która to klasa?
      • stacie_o Re: Czepiam się? 04.06.14, 19:54
        pierwsza, przepraszam nie dopisałam.
        • slonko1335 Re: Czepiam się? 04.06.14, 21:17
          Nie pojmuję jak w pierwszej klasie można nagradzać za dobre wyniki w nauce część dzieci...u Was rodzice na to się zgadzają?
          • aleksandra1977 Re: Czepiam się? 04.06.14, 21:25
            slonko1335 napisała:

            > Nie pojmuję jak w pierwszej klasie można nagradzać za dobre wyniki w nauce częś
            > ć dzieci...

            mozna. Sama pamietam ze swojej pierwszej klasy, gdy dostalam imienny list pochwalny za bardzo dobre wyniki w nauce i wzorowe zachowanie, podpisany przez dyrekcje i wychowawczynie. Do tego znaczek "wzorowa uczennica" i ksiazka z dedykacja i gratulacjami. Oficjalnie wreczano takie nagrody uczniom konczacym I klase (i rowniez II i III, bo zazwyczaj mielismy zakonczenie roku o tej samej porze) na apelu i nigdy nie byla to cala klasa.

            I to bylo wyroznienie. Nie bylo mowy o tym, zeby ktos to zakwestionowal. Ale to byly inne czasy...
            • slonko1335 Re: Czepiam się? 05.06.14, 10:21
              No właśnie, inne czasy. Teraz przecież nie ma ocen na świadectwie nawet....
    • aleksandra1977 Re: Czepiam się? 04.06.14, 20:09
      tez bym sie czepiala. Jakos trudno mi uwierzyc w to, ze w calej klasie nie ma choc jednego chlopca, ktory ma dobre wyniki w nauce.
      • learning-to-fly Re: Czepiam się? 04.06.14, 20:16
        Klucz tkwi w tym, że to pierwsza klasa, czyli oceny za szlaczki, ładne zeszyty (czyt. podkreślone tematy, im bardziej wymyślnym wzorkiem i kolorkiem tym lepiej) i tego typu rzeczy niewiele mające z nauką wspólnego. Krzywdzące to jest, ale niestety popularne.
        Na pocieszenie, manualnie "uzdolniona inaczej' dziewczynka ma na początku szkoły wesoło jak w ruskim czołgu wink "bo dziewczynce nie wypada"
        • koza_w_rajtuzach Re: Czepiam się? 05.06.14, 07:20
          > Klucz tkwi w tym, że to pierwsza klasa, czyli oceny za szlaczki, ładne zeszyty

          Hmmm.. W pierwszej klasie mojej córki oceny za to były tylko w 1-ym półroczu, przez co moja córka uczyła się gorzej niż obecnie, bo dostawała za to 4-ki wink.
          Ale ile za to było ocen? Może z 5. Reszta ocen to czytanie, sprawdziany, wiedza, umiejętności itd. Od dawna pani nie oceniała pisma, rysowania szlaczków, a na pewno w drugim półroczu nie miało to miejsca, choć oczywiście jak coś, to zwraca dzieciom uwagę, aby bardziej się do tego przykładały.
        • ziutka23 Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:32
          Brednie gadasz. W pierwszej klasie takie szlaczki i rysuneczki to może do listopada. Potem już regularna nauka (zerknij do pierwszego lepszego podręcznika np. o przyrodzie).
    • jagodasoft2 Re: Czepiam się? 04.06.14, 21:13
      Mnie zastanawia co innego. Jeśli takich rzeczy "czepiasz się" juz w pierwszej klasie to co będzie dalej. Do głowy by mi nie przyszło rozkładanie na czynniki pierwsze kto, dlaczego i w jakiej ilości dostał wyróżnienie i to w dodatku w PIERWSZEJ klasie. I uprzedzając mam córkę w drugiej i owszem wyróżnienie dostanie i to mnie cieszy, ale nie roztrząsam czy razem z nią wyróznionych zostanie 4 chłopców, czy 4 dziewczynki i dlaczego akurat oni.
      • grzalka Re: Czepiam się? 04.06.14, 21:30
        Nie czepiasz się, w pierwszej klasie z zasady się nie daje takich wyróżnień, bo są bez sensu. Wszystkie dzieci powinny dostać jakąś nagrodę typu książka na koniec, ewentualnie można docenić jakieś wybitne osiągnięcia typu konkurs poza szkolny na przykład na apelu. U żadnego z mojej trójki dzieci nie było takich szopek z wyróżnianiem kogokolwiek w pierwszej klasie.
      • tusia-mama-jasia Re: Czepiam się? 05.06.14, 10:25
        > Mnie zastanawia co innego. Jeśli takich rzeczy "czepiasz się" juz w pierwszej k
        > lasie to co będzie dalej.

        A mnie się wydaje, że autorce wątku nie o to chodziło, żeby się "uczepić" - sama napisała, że jej syna nie dotyczy temat bezpośrednio, chodzi raczej w moim odczuciu o pewną filozofię nauczycielki i mocno niepokojące uogólnianie, które zawsze jest krzywdzące i źle rokuje na kolejne lata nauki.
        Jeśli rzeczywiście tak się złożyło, że w tej konkretnej klasie dziewczynki radzą sobie lepiej, bo trafiła się mocna grupa dziewcząt i słabsi chłopcy - ok, bywa. Ale po pierwsze to może się bardzo zmienić już w II klasie, a po drugie takie hasło, taki ogólnik "dziewczynki są lepszymi uczniami itd" naprawdę może zniechęcić do wysiłku nawet chłopaków z potencjałem.
    • camel_3d no skoro sa lepsze... 04.06.14, 21:29
      to zostana wyroznione.. i tyle
      • verdana Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 22:08
        Jeżeli dziewczynki są lepsze wszędzie, a tak jest - w szkole moich dzieci na zakończenie 6 klasy na 3040 dziewczynek z paskiem było 2 chłopców, a psycholog mówi mi, ze to norma, to nie znaczy, ze chłopcy uczą sie gorzej - tylko, ze program jest nastawiony na dziewczynki. Panie są nastawione na dokładność, czyściutkie zeszyty i równe szlaczki, a chłopcy w tym wieku są manualnie gorsi od dziewczynek. I fizjologii nie przeskoczą.
        • stillgrey Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 22:52
          Nie zgodze sie. W klasie mojego syna to wlasnie 3 chlopcow bylo wyroznionych na koniec pierwszego semestru na apelu.
          Nie wiem jak to bedzie teraz na zakonczenie roku, bo wychowawczyni nic o tym nie mowila, byc moze jakies dziewczynki tez wyroznia, a moze po prostu cala klasa dostanie ksiazki. Tak czy inaczej u nas to wlasnie chlopaki ladniej pisza, lepiej czytaja i licza, sa aktywniejsi na lekcjach i po prostu obiektywnie bardziej zdolni... za to uwagi odnosnie gadania i rozrabiania na przerwach przynosza rowno co pare dni wink
        • marcin.slawski Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 22:53
          Cytatpsycholog mówi mi, ze to norma, to nie znaczy, ze chłopcy uczą sie gorzej - tylko, ze program jest nastawiony na dziewczynki

          Co to za norma, która z góry zakłada, że chłopcy są dosłownie gorsi ? Jakaś bzdura !
          To do nauczyciela należy ocena. Jeśli w jego kryteriach ważniejsze są szlaczki od rozumowania dziecka, to nie problem systemu edukacji, a kompetencji nauczyciela.
          Cytatchłopcy w tym wieku są manualnie gorsi od dziew
          > czynek. I fizjologii nie przeskoczą

          Jeśli nauczyciel tego nie uwzględnia, to jego poważny błąd. Rozumując tym tokiem nauczyciele WF powinni mieć takie same wymagania względem obu płci. Jak to wyjdzie w starszym wieku w kryteriach biegów, rzutów i skoków, chyba nie trzeba pisać.
          Reasumując. Zwłaszcza nauczyciel nauczania początkowego powinien mieć wyczucie oceny wedle rozwojowych możliwości każdego dziecka. Karanie za szlaczki ( a takie rozwarstwienie ocen można uznać za karanie ) może mieć poważne następstwa w późniejszym rozwoju dziecka. I nie można pozostać obojętnym na takie "belferskie zapędy".
          Jako dziecko kreśliłem koszmarne szlaczki. Według oceny wychowawcy byłem jednym z najlepszych uczniów w klasie. Do dziś zachowałem na pamiątkę mój dzienniczek z pierwszej klasy smile
          • learning-to-fly Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 23:09
            Wf nawet przy uwzględnieniu różnicy płci jeśli do oceny stosuje się suche tabelki jest niesprawiedliwy. Obiektywnie większość zajęć na wf premiuje osoby wysokie (na skoki, biegi czy rzuty wszelakie wzrost ma wpływ). Także podział oceniania wg kryterium płci też się nie sprawdza. Zwłaszcza, że dziewczynka nie musi być manualnie uzdolniona.
            • marcin.slawski Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 23:18
              Wiem o tym doskonale, gdyż w młodszym wieku byłem najniższy w klasie. Pamiętam jednak, że zawsze były kryteria chłopcy/dziewczynki.
              Na szczęście niektórzy nauczyciele WF nie wystawiali ocen końcowych wyłącznie na podstawie suchych tabel.
              • learning-to-fly Re: no skoro sa lepsze... 04.06.14, 23:27
                Ja nie dość, że byłam zawsze najniższa, to przez całą podstawówkę nauczycielka powtarzała, że piłka nożna jest niedobrą dyscypliną dla dziewczynki, więc mój największy sportowy atut poszedł w diabły na rzecz rzutu oszczepem, który przy prawidłowej postawie od tyłu wbijał mi się w ziemę big_grin
            • asia_i_p Re: no skoro sa lepsze... 05.06.14, 12:00
              U nas (w liceum, w którym uczę) oceny z wf wystawiane są bazując, między innymi, na porównaniu wyników sprawdzianów na początku i na końcu semestru. Czy ktoś poprawił wyniki, czy nie, niezależnie od wyniku startowego.

              Zakładając, że nauczyciele mają dość oleju w głowie, żeby zrobić wyjątek dla dzieciaków bardzo sprawnych, z wynikami niepoprawialnie dobrymi, to jest moim zdaniem dobry system.
          • verdana Re: no skoro sa lepsze... 05.06.14, 16:38
            Normą jest, ze szkoły nagradzają dziewczynki...
            • myelegans Re: no skoro sa lepsze... 05.06.14, 18:39
              bo sa najczesciej niekonfliktowe i konformistyczne, nie zadaja niewlasciwych pytan, uwazaja pania za autorytet, wspolpracuja i sa bardziej posluszne.
    • myelegans Re: Czepiam się? 04.06.14, 22:42
      Z tym, ze tutaj to nagradza sie rozwoj mozgu, zupelnie niezalezny od wysilku dziecka, niz prace jaka dziecko wlozylo w ciagu roku, bo w normalnej granicy rozwojowej, rozwoj motoryki malej, czytania, pisania to przedzial do 3 klasy. To co dziecko robi na pograniczu w 1 klasie moze byc w czolowce w klasie 3.
      I jak widze sa kategorie wzrorowego zachowania, czyli siedz i rob jak pani kaze i nie odzywaj sie niepytany i badz posluszny.
      Dlaczego nikt nie ocenia np. zachowania w grupie, postaw spolecznych dobrego obywatela w klasie, wrazliwosci, szacunku, albo po prostu wlozonego wysilku.
      Jak zwykle rowna sie pod sznurek, nie osobowosciowo. Tak wiec, uczen ktory jest spokojny i posluszny z natury bedzie nagrodzony, za to, ze taki jest, a taki, ktory musial sporo wysilku wlozyc w to, zeby wysiedziec spokojnie w lawce, albo zaczac pisac prosto, albo czytac systematycznie i zrobic skok, nie zostanie uznany i jego wysilek doceniony.
      Pisze chaotycznie, ale wszelkie nagrody za nauke i zachowanie sa nieporozumieniem, bo dzieci po prostu nie sa na tym samym etapie rozwoju i nie jest to od nich zalezne, a od fizjologii rozwoju osobniczego i juz na tym etapie zaczyna sie przekaz, ze uczymy sie dla nagrod i ocen.
      Przypomnialas mi dlaczego nie lubilam szkoly (bylam paskowa uczennica przez cala kariere i szczerze tego nienawidzilam)
      • agni71 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:52
        myelegans napisała:

        abstrahując od głównego tematu wątku, chciałam napisać, że takie rzeczy:

        > Dlaczego nikt nie ocenia np. zachowania w grupie, postaw spolecznych dobrego ob
        > ywatela w klasie, wrazliwosci, szacunku, albo po prostu wlozonego wysilku.
        > Jak zwykle rowna sie pod sznurek, nie osobowosciowo.

        zależą od podejścia nauczyciela i całej szkoły.

        Np. u nas jest wybierany co kwartał "uczeń z klasą" - nie tylko grzeczny i nie sprawiający problemów nauczycielom, ale właśnie koleżeński, dobrze funkcjonujący w grupie (wyboru w poszczególnych kwartałach dokonują uczniowie, na koniec roku wybierana jest spośród nich jedna osoba przez nauczycieli). Oceniane sa tez postępy i nagradzany jest uczeń, który zrobił największe postępy w nauce w stosunku do I semestru. Zazwyczaj ta nagroda dotyczy właśnie uczniów nieco słabszych (logiczne, piątkowo-szóstkowy na co miałby sie jeszcze poprawić?)
        Powyższe dotyczy klas IV-VI.

        albo czytac systematycznie i zrobic skok, nie zostanie uz
        > nany i jego wysilek doceniony.

        To z kolei było zawsze nagradzane w klasach I-III, największe postępy w ciągu roku ogólnie, największy postęp w czytaniu itp.

        > Pisze chaotycznie, ale wszelkie nagrody za nauke i zachowanie sa nieporozumieni
        > em, bo dzieci po prostu nie sa na tym samym etapie rozwoju i nie jest to od nic
        > h zalezne,

        możliwe, ale zdarza się, że nagradzane są nie wrodzone umiejętności, ale właśnie wysiłek dziecka i jego osobisty postęp.

    • myelegans Re: Czepiam się? 04.06.14, 22:50
      Generalnie plec zenska guruje akademicko nad meska od podstawowki az do konca studiow, lepsze wyniki w nauce i sporcie (tak, w sporcie tez). Tylko pozniej jakos sie tak dzieje, ze na gorkach wszystkich zarzadow, instytucji i panstwowych i prywatnych i polityce zasiadaja.... panowie. To ONI wiecej zarabiaja od kobiet, chociaz w szkole gorzej sie uczyli. Ot zagwozdka.

      Mam nadzieje, ze ten trend bedzie sie zmienial ....
      • learning-to-fly Re: Czepiam się? 04.06.14, 23:22
        Częściowo dzieje się pewnie tak dlatego, że wymagania w szkole i górkach dużych firm obowiązują inne kryteria.
        Szkoła premiuje styl pokornego cielaka, w podstawówce siedzi cicho i ma piękny zeszyt, w starszych klasach nie dyskutuje z nauczycielem, że być może X nie był takim wielkim poetą, zdarza się nawet w szkołach średnich, że zachowanie ma wpływ na ocenę z przedmiotu. W życiu to się sprawdza bardziej na stanowisku sekretarki szefa niż szefa.
        • learning-to-fly Re: Czepiam się? 04.06.14, 23:22
          Trochę średnio składne pierwsze zdanie wyszło wink
      • jotde3 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:40
        myelegans napisała:

        > Generalnie plec zenska guruje akademicko nad meska od podstawowki az do konca s
        > tudiow,

        wymagania "akademickie" są odtwórcze.

        >lepsze wyniki w nauce i sporcie (tak, w sporcie tez).

        ????że co ? szybciej kobity biegają na setke ?więcej podnoszą w trujboju ? wygrywają walki z męzczyznami ? chyba jesteś niespełna rozumu.

        Tylko pozniej jak
        > os sie tak dzieje, ze na gorkach wszystkich zarzadow, instytucji i panstwowych
        > i prywatnych i polityce zasiadaja.... panowie. To ONI wiecej zarabiaja od kobie
        > t, chociaz w szkole gorzej sie uczyli. Ot zagwozdka.
        >
        > Mam nadzieje, ze ten trend bedzie sie zmienial ....

        już była taka "partia kobiet " i znikła . jak widać kobiety żeby coś zyskać muszą jołczeć facetom a samodzielnie to ( przeważnie) mogą jedynie naleśnika usmażyć wink
        zresztą ,otwieraj firme i zatrudniaj kobiety, nikt ci nie broni .
        • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 18:35
          ????że co ? szybciej kobity biegają na setke ?więcej podnoszą w trujboju ? wygr
          > ywają walki z męzczyznami ? chyba jesteś niespełna rozumu.

          o rany, przeciez nie porownuje z wynikami mezczyzn. Puknij sie w glowe. W Stanach wiecej dziewczyn/uczennic czynnie i wyczynowo uprawia sport przez CALA szkole podstawowa, srednia, studia np. pilke nozna niz chlopakow. Ich druzyny sa bardziej competitive, maja wysoko postawiona poprzeczke, jest bardzo ostra rywalizacja. Trudniej dostac sie do dobrej druzyny zenskiej niz do meskiej.
          Obserwuje to w naszej druzynie plywackiej. Jest tam o wiele wiecej dobrych zawodniczek, niz zawodnikow. Rywalizuja w jednoplciowych druzynach, chociaz do okresu dojrzewania dziewczyny sa jeszcze szybsze od chlopakow. Wiecej z nich kontynuuje sport przez szkole srednia i uczelnie, chlopaki odpuszczaja i wylatuja. Ja tu widze roznice w podejsciu do ciezkiej treningowej pracy, determinacji. Chlopcy sie wykruszaja duuuuzo szybciej niz dziewczyny. Dziewczyny czesciej zalapuja sie na sportowe stypendia i konkurecja jest ostrzejsza.
          • jotde3 Re: Czepiam się? 06.06.14, 08:43
            myelegans pisałaś :
            >Generalnie plec zenska guruje akademicko nad meska od podstawowki az do konca studiow, >lepsze wyniki w nauce i sporcie (tak, w sporcie tez).

            a teraz :
            > o rany, przeciez nie porownuje z wynikami mezczyzn. Puknij sie w glowe.

            skup sie kobieto
      • agni71 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:54
        Tylko pozniej jak
        > os sie tak dzieje, ze na gorkach wszystkich zarzadow, instytucji i panstwowych
        > i prywatnych i polityce zasiadaja.... panowie.

        To tez się zmienia. Ja nie pracuję (choć w ostatniej pracy szefową była kobieta), ale mężowi zdarza się zmieniać pracę i w 3/4 przypadków rekrutowały go kobiety. Być może nie zasiadają one na najwyższych stołkach, ale wyższe stanowiska managerskie sa w jakims tam stopniu opanowane przez kobiety.
        • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 18:37
          No to sie przyjrzyj ile jest kobiet-prezesow albo w boards of directors, firm korpo, rozmaitych bankow, politykow, poslow, senatorow, naczelnych gazet. Jaki jest ten stosunek? Bardzo marny. Nie podejrzewam, ze tak szybko sie zmieni, chociaz bardzo bym sobie tego zyczylo.
    • koza_w_rajtuzach Re: Czepiam się? 05.06.14, 07:06
      Jeśli dziewczynki z klasy uczą się lepiej, to dlaczego wydaje Ci się to dziwne?
      Nie widzę powodów, aby chłopcy mieli być inaczej oceniani..
      Moja córka jest w 1-klasie i tutaj jest czwórka bardzo zdolnych chłopców, którzy takie wyróżnienie na pewno otrzymają. Dwie najsłabsze uczennice to dziewczynki. W ogóle to w klasie chyba jednak jest mniej zdolnych dziewczynek niż chłopców, co wydaje mi się dziwne, bo w mojej podstawówce to właśnie dziewczynki przodowały.
      A są u Was oceny na podstawie których pani postanowiła właśnie część dzieci wyróżnić?
      • stacie_o Re: Czepiam się? 05.06.14, 07:51
        Nie ma ocen cząstkowych tylko opisowe, więc ciężko stwierdzić. Za kartkówki i sprawdziany wsytawiane są sówka (ok), książka (popracuj jeszcze), książka i zeszyt (trzeba poświęcić sporo pracy).Trochę mnie dziwi, że pani wyróżniła prawie wszystkie dziewczynki (oprócz jednej 6 letniej) a pominęła wszystkich chłopców. W klasie np jest chłopak uzdolniony matematycznie, liczy jak Banach, bierze udział w konkursach itp, niestty bazgrze jak kura pazurem a motyle czy drzewa rysuje od linijki. I nie ma go na liście wryróżnionych.
        • koza_w_rajtuzach Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:40
          No to rzeczywiście nie za bardzo jest to o czym piszesz.
          U nas sprawa przedstawia się w ten sposób, że dzieciaki dostają normalne oceny, więc tutaj jest lepszy punkt odniesienia. Jak jest oceniane ładne pismo (a raczej nie jest, tylko na początku roku było), to wpływa to na ocenę z polskiego, a i tak najważniejsze są oceny ze sprawdzianów, gdzie dzieci dostają punkty i na podstawie ilości punktów dostają ocenę, ale punkty nie są odejmowane za pismo, bo liczą się poprawne odpowiedzi.
          Może dlatego w klasie mojej córki chłopcy jednak troszkę lepiej się uczą, z dziewczynek to chyba tylko moja córka i jeszcze jedna dziewczynka.
          Dziwi mnie, że chłopiec uzdolniony matematycznie nie został doceniony. Sam fakt, że bierze udział w konkursach nie powinien pozostać bez echa. Mój brat też był geniuszem matematycznym, chociaż z innych przedmiotów w szkole w początkowych klasach uczył się mocno przeciętnie i zawsze dostawał wyróżnienia oraz nagrody, właśnie z powodu osiągnięć matematycznych, reprezentowania szkoły na konkursach, gdzie osiągał zawsze dobre miejsca.
          • mama_kotula Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:04
            Cytat
            Dziwi mnie, że chłopiec uzdolniony matematycznie nie został doceniony. Sam fakt, że bierze udział w konkursach nie powinien pozostać bez echa.


            Zupełnie normalne w niektórych szkołach. Jesli jeszcze do tego zachowuje się nie tak, jak trzeba, to zapomnij o wyróżnieniu. Bo ma być grzeczny. To, że bije na łeb wszystkich z matematyki, nie ma znaczenia.
            • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:21
              Tak, mielismy takiego co prawda w LO, geniusz matematyczny, doprowadzil szkole po raz pierwszy to ogolnopolskiej olimpiady, ktora wygral, mial otwarte wrota na KAZDA uczelnie, ale wyroznienia nie dostal, bo .... "za bardzo dyskutowal z nauczycielami" czyt. smial podwazac jedyna i sluszna wizje interpretacje 'Stepow Akermanskich" czy innej "Silaczki" zapodana przez psorke od polskiego, ktora nota bene walila ortografy i byl ... krnabrny wink. nie, nie przeklinal, nie byl wulgarny, tylko mial taki attitude, ktory niespecjalnie sie nauczycielom podobal.
    • jagabaga92 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:27
      A u nas chłopcy górą!!smile W I klasie wyróżnionych było 5 chłopców i 4 dziewczynki, II-ej 4 chłopców i 3 dziewczynki. Niebawem koniec klasy III-ej i na fali tego wątku ciekawa jestem tegorocznych proporcjiwink.
    • jotde3 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:32
      u syna była znaczna nadreprezentacja dziewczyn w wyróznieniach , szybszy rozwój i wymagania szkolne nie nastawione w tym wieku nie na rozumowanie a na ładne pisanie (w uproszczeniu) .
    • salma75 Re: Czepiam się? 05.06.14, 08:58
      Jakaś wyjątkowa sytuacja.
      Zarówna w gimnazjum syna jak i w podstawówce córki prym w nauce wiodą chłopcy.
      Oczywiście w grupie osób wyróżnionych są i dziewczyny, ale najlepszymi uczniami, z najwyższą średnią są w obu przypadkach chłopcy. I to nie jeden, ale u córki trzech uczniów, a w klasie syna czterech.
      • salma75 Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:04
        Doczytałam wątek - I klasa to inna sprawa. Moim zdaniem w ogóle nie powinno się dzieci wyróżniać. U nas w każdym razie w klasach I-III wszyscy zawsze dostawali jednakowe książki.

        I odpuść. To dopiero I klasa, nie ma się co żołądkować.
    • janka345 Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:13
      Jeśli dla pani liczy się sumienność, pilność, staranność, zachowanie na lekcji, to rzeczywiście w tym wieku to dziewczynki wiodą prym; nie wszystkie oczywiście, ale większość statystycznie. Niewielu chłopców w pierwszej klasie posiada te cechy. No i nauczyciele w większości oceniają przez pryzmat całej grupy i jak dziecko ,,wygląda'' na tle klasy, rzadko zdarzają się nauczyciele, którzy oceniają każde dziecko w sp[osób zindywidualizowany.
    • mama-ola Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:15
      U nas takie rzeczy nie przeszły. Wszystkie dzieci zostały równo pochwalone i obdarowane.
    • daga_j Re: Czepiam się? 05.06.14, 09:38
      Dopisałaś potem, że to pierwsza klasa, rozumiem, że podstawówki.
      U nas było tak, że na zebraniu z rodzicami ustaliliśmy, że z pieniędzy składkowych zakupimy każdemu dziecku książkę na zakończenie roku szkolnego i było tak przez 3 pierwsze klasy, gdyż wtedy na świadectwie jest ocena opisowa, nie ma więc obiektywnej granicy wyróżniającej jedno dziecko ponad inne. CO innego jak masz oceny - średnia i jest to łatwa kategoryzacja, co prawda nie wiem czy szkołą wówczas tym lepszym uczniom (wzorowym) funduje książki czy też musi to być z pieniędzy klasy (ale wtedy rodzice słabszych uczniów niejako sponsorowaliby te lepsze, to niesprawiedliwe). Wydaje mi się, że szkoła honoruje świadectwa z czerwonym paskiem z własnych środków dając prezent - i jest to motywujące dla tych uczniów, pochwalam to.
      Ale w klasach I-III nie można nikogo wyróżniać - zdanie pani, że ta czy tamta "lepiej i staranniej" rysuje łatwo obalić zapytując od jakiej granicy staranności dziecko jest już wyróżnione, a do jakiej nie? Ile wyjść za linię musi być w pracach by dziecko było zaliczone do grupy lepszych, gdzie ma pani na piśmie te szczegółowe wytyczne (które odpowiadałyby średniej ocen)? Pani nie ma takich wytycznych bo one nie istnieją, to wyróżnianie odbywa się tylko w jej głowie, jest niesprawiedliwe i nie powinno mieć miejsca. Ale na zebraniu o tym nie mówiliście? Nie pytaliście jakie będzie zakończenie klasy? Bo teraz chyba już nie zdążycie zrobić składki i kupić każdemu książeczkę?
    • biala_ladecka Re: Czepiam się? 05.06.14, 10:07
      W naszej klasie, książki na zakończenie dostają wszystkie dzieciaki. Wyróżnienia są dla kilku uczniów, którzy odnieśli jakieś sukcesy w szkolnych konkursach, a dzieje się w tej kwestii sporo i to w różnych dziedzinach, więc okazji do wykazania się było mnóstwo. Wśród wyróżnionych są zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Wydaje mi się, że takie podejście w stosunku do pierwszaków jest ok.
    • tusia-mama-jasia Re: Czepiam się? 05.06.14, 10:21
      Nie, nie czepiasz się.
      Samo stwierdzenie, że dziewczynki są lepszymi uczniami, to jakaś piramidalna bzdura, jak zresztą wszystkie stereotypy. Ocenianie dzieci przez jedynie słuszny pryzmat staranności szlaczków też brzmi jak kpina.

      A jeśli chodzi o umiejętności czytania, pisania, liczenia itp. to również żadnej hegemonii dziewcząt tu nie widać- u mojego syna w klasie /obecnie II/ jest np. troje dzieci wyjątkowo dużo czytających i pięknie recytujących /konkursy recytatorskie, czytelnicze, międzyszkolne itp./ - oprócz mojego syna jest to jeden chłopiec i jedna dziewczynka. Laury konkursowe zdobywają w tej dziedzinie owi dwaj chłopcy, dziewczynka czyta i recytuje ślicznie, ale bardzo cichutko i to na występach/konkursach idzie na jej niekorzyść, a chłopcy mówią ze sceniczną swadą i są doceniani.
      W matmie zdecydowanie przoduje kilku chłopców.
      W dziedzinie przyrody mój Jasiek i dziewczynka.
      W plastyce 2 dziewczynki są rzeczywiście utalentowane, zdobywają laury na konkursach wysokiego szczebla, ale w szkole np. dzieci takie jak mój synek /świetne, twórcze, niebanalne pomysły i całkowicie samodzielna, ale nieporadna realizacja - brak zdolności manualnych odziedziczony po mamusi tongue_out/ są doceniane i wyróżniane właśnie za pomysłowość.
      W sporcie 1 dziewczynka lepsza od wszystkich chłopców razem wziętych, demon ruchu, siły i szybkości po prostu, nie widziałam jeszcze takiej iskierki smile

      W samorządzie klasowym parytety wink 50/50, w zachowaniu również - tych wyróżniających się na plus jest pół na pół /mam tu na myśli współżycie w grupie szeroko pojęte, pozytywną aktywność/, najbardziej problematyczny jest rzeczywiście chłopiec, ale w zeszłym roku była także dziewczynka /wyprowadziła się i zmieniła szkołę/.

      Generalnie grupka nadająca ton klasie /bardzo mocnej, w opinii nauczycieli jest to obecnie najlepsza klasa w szkole, w której świetnie się pracuje/ składa się w większości z chłopców - mądrych, oczytanych, wygadanych, z poczuciem humoru /tak, pani to też traktuje jak zaletę/, ze skrystalizowanymi pasjami, zainteresowaniami, wszędzie ich pełno - w tym pozytywnym znaczeniu, rwą się do nowych doświadczeń, książek, konkursów, tańców-łamańców na szkolnych imprezach /tak!/ i szalonych zabaw również, a co, od czegoś ma się te 8 lat tongue_out Takich wyrazistych dziewczynek w klasie jest nieco mniej, ale też są oczywiście i też są doceniane.
      A przede wszystkim jest świetna współpraca grupy i pełna klasowa solidarność, może właśnie dzięki temu, że pani jest mądra i nie kategoryzowała dzieci przenigdy. Nie było ogólników w rodzaju "dziewczynki są mądrzejsze", "chłopcy nieznośni", "6-latki niesamodzielne", brakuje jeszcze tylko tego, że blondynki się pisać nie nauczą...
    • pam_71 Re: Czepiam się? 05.06.14, 10:37
      W naszej SP nie było tego typu wyróżnień w nauczaniu zintegrowanych. Były wyróżnienia za konkursy wręczane przez dyrekcję na apelu. Na forum klasy rozdanie świadectw (z oceną opisową) i upominków dla wszystkich dzieci.
      Za dobre wyniki w nauce dopiero od 4kl. (dla paskowiczów).
    • an.16 Re: Czepiam się? 05.06.14, 11:36
      Wcale się nie czepiasz. To wychowawczyni postepuje źle. To niedopuszczalne, żeby na etapie nauczania zintegrowanego w ten sposób różnicować dzieci. A swoja drogą zapytam się jak to bedzie wyglądać u nas (mam dziecko w I klasie). Bo jeżeli tak jak to opisujesz, to zdecydowanie wyrażę mój sprzeciw. Moja córka jest jednym kilkorga 6 latków w klasie 7 latków i radzi sobe świetnie. Nauczyła sie czytać pisać i liczyć, a nawet budować wzory do zadań z treścią. Zrobiła ogromny postep, ale być może niektóre, starsze o rok dzieci przyszły juz do szkoły z takimi umiejętnościemi i tylko je "szlifowały" w I klasie. Jaki byłby sens nagradzenia w takiej sytuacji? A to że jakoby program jest "pod dziewczynki" i promuje pilność, sumienność i równe szlaczki to szkodliwy stereotyp. Dziewczynki wcale nie sa "posłuszniejsze", stają się takie gdyż tego sie od nich oczekuje. Mam tego najlepszy przykład w dom: syn bardziej spokojny, skupiony, a córka istny wulkan energii, nieposłuszna indywidualistka, nie uznaje autorytetów.
      • landora Re: Czepiam się? 05.06.14, 13:04
        Czyli zdolnych, pracowitych dzieci nie można nagrodzić, bo leniom będzie przykro?? Dlaczego niby?
        • verdana Re: Czepiam się? 05.06.14, 16:42
          Bo w pracowitość nie jest oceniana. Oceniane są osiągnięcia. I tak mój leniwy syn, biegle czytający w wieku lat 4,5 byłby lepiej oceniony od pracowitego dziecka, które z trudem nauczyło się czytać sylabami.
          • iwoniaw Re: Czepiam się? 05.06.14, 17:30
            O przepraszam, u nas jest - tzn. właśnie w klasach I-III, bo potem to wiadomo, średnia do paska i te klimaty. Ale na początku właśnie postępy nauczyciele oceniają na równi z wybitnymi (na tle klasy) zdolnościami i dlatego wyróżnienie np. za czytanie może dostać osoba, która na dzień dobry czytała płynnie i ze zrozumieniem, jak i ta, która na początku nie znała ani jednej litery, a po tych paru miesiącach czyta sama proste teksty i dogania przeciętniaków, którzy jak przeciętni byli, tak przeciętni pozostali.
            I uważam, że takie docenianie specjalnym wyróżnieniem jest właściwe (podobnie jak w starszych klasach dawanie świadectw z wyróżnieniem dla tych, co mają wysoką średnią) i pokazuje, że ktoś widzi efekty pracy ucznia. I szczerze mnie rozczula hasło, że innym "jest przykro" - no doprawdy, jakby się nieco ogarnęli i pokonywali _własne_ ograniczenia, to by im nie musiało być przykro, tylko mogliby być z siebie dumni. Może jeszcze to wyróżnieni powinni mieć wyrzuty sumienia, że zostali pochwaleni publicznie, a wszak nie robili nic innego jak tylko wypełniali obowiązek szkolny?
            • stacie_o Re: Czepiam się? 05.06.14, 19:30
              Nie o to chodzi żeby równać w dół bo przykro. Mnie dziwi proporcja bo w klasie jest równo dziewcząt i chłopców i serio dziwne ze żaden chłopak nie jest równie dobry jak dziewczynka. Przypominam pani wyroznila 10 z 11 dziewczynek
              • iwoniaw Re: Czepiam się? 05.06.14, 19:48
                Wiesz co, mnie by to dziwiło/oburzało, gdybym wiedziała, że jacyś chłopcy w klasie są rzeczywiście wyróżniający się w czymś i pani tendencyjnie tego nie dostrzega. Natomiast prawdopodobieństwo, że trafiła się klasa ze słabszymi chłopcami jest spore (na początku słabszymi, nie jest powiedziane, że się w następnych klasach nie "wybiją", dzieci się w różnym tempie przyzwyczajają do szkoły i na różnych etapach "rozbłyskują", to cecha osobnicza) i nie mając konkretnych zarzutów naprawdę nic bym w tej kwestii nie mówiła.
                • stacie_o Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:34
                  Ależ są, przykład matematyka wydawał mi się najwłaściwszy. Pani odrzuciła też chłopca wyróżniającego się w angielskim (bo ma ojca anglika, więc to nie zasługa tego chłopaka że ładnie spika) i chłopaka uzdolnionego muzycznie (zasługa szkoły muzycznej).
                  • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:39
                    Stacie, powiedz skad Ty to wiesz? NIe pytam zlosliwie, tylko z czystej, biologicznej ciekawosci. Skad wiesz kto bedzie nagrodzony za co, a kto powinien a zostal odrzucony za cos np. ten chlopak uzdolniony matematycznie, czy ten majacy ojca Anglika. Do konca roku zostalo jeszcze pare tygodni i juz jest wiadomo kto zostanie wyrozniony i dlaczego i kto powininien a nie bedzie i tez wiadomo dlaczego?

                    Slowo daje my nie mamy pojecia kto ma jakie oceny, dziecko tez nie wie, nigdy nie wiedzial. Wie, kto sie jak zachowuje, bo maja tablice w klasie i kolorami ida codziennie w gore, albo w dol i maja przed oczami, z innych przedmiotow, nie maja najmniejszego pojecia.
                    • stacie_o Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:48
                      A już tłumaczę. Jestem w trójce klasowej z łapanki, nie dobrowolnie. I z klasowych pieniędzy mieliśmy kupić dyplomy i spersonalizowane prezenty (książki) na koniec roku, co by dziecka ładne wspomnienia miały. Niestety, podczas zebrania pomysł upadł, bo pani powiedziała, że to niesprawiedliwe. Stanęło na tym, że wyróżnione zostanie 10 dzieci. Przewodnicząca otrzymała listę, kto ma być nagrodzony i bach, same dziewczyny, a ja będę kupować pamiętniki monster high wink To mała szkoła, wszyscy się znają i przy okazji odbierania, zaprowadzania zaczęło się liczenie kto ma więcej sówek, czemu nie Jaś, a Małgosia, a moje gra na flecie, ale za to moja tak narysowała patrona.... cała klasa tym żyje, rodzice sami się nakręcają, rozmawiają między sobą, chcąc nie chcąc się słyszy. Mówię mi wsio rawno, czy kupię pamiętniki monster high czy lego transformers, ale jakiś niesmak pozostaje, raz że miało być fajnie dla wszystkich dzieci, a dwa jest niefajnie dla dzieci, rodziców, pani.
                      • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 23:48
                        Trzymaj mnie bo padne. Pani jest glupia i nie powinna byc nauczycielka tej grupy wiekowej. Najlepszy sposob, zeby pizerwszaki na starcie sie zniechecily do szkoly.
                        I nikt sie pani nie postawil, nie przeglosowal, nie zaprotestowal?
                        • grzalka Re: Czepiam się? 06.06.14, 06:28
                          Pani jest głupia. A wy też jacyś średnio rozgarnieci- jak mogliście się na to zgodzić?
                      • iwoniaw Padłam :-D 06.06.14, 08:09
                        Cytatprzy okazji odbierania, zaprowadzania zaczęło się
                        > liczenie kto ma więcej sówek, czemu nie Jaś, a Małgosia, a moje gra na flecie,
                        > ale za to moja tak narysowała patrona.... cała klasa tym żyje, rodzice sami si
                        > ę nakręcają, rozmawiają między sobą, chcąc nie chcąc się słyszy.


                        I niech teraz ktoś jeszcze na serio napisze, że to postępowanie pani jest przyczyną, iż jakieś dziecko będzie miało poczucie krzywdy/przykrości/zostanie zdemotywowane big_grin
                • stacie_o Re: Czepiam się? 05.06.14, 20:42
                  Poza tym my jako rodzice chcieliśmy każdemu wręczyć dyplom za coś, bo każde dziecko można za coś pochwalić i książkę, pani storpedowała pomysł, że niesprawiedliwe.
                  • slonko1335 Re: Czepiam się? 06.06.14, 09:07
                    Ale to Wasze dzieci i możecie po prostu sie złożyć i kupić dyplom czy książkę dla wszystkich dzieci tak żeby każde zostało nagrodzone za rok pracy jaka ona by nie była-nie wierzę, że są dzieci które nie robiły kompletnie nic i niczego się nie nauczyły.
                    • stacie_o Re: Czepiam się? 06.06.14, 10:40
                      chyba tak zrobimy.
              • mama303 Re: Czepiam się? 10.06.14, 22:03
                no najgorej to ma ta jedna dziewczynka nienagrodzona, a nie chłopcy. Stereotyp pracowitych, sumiennych i starannych dziewczynek jest najbardziej szkodliwy dla dziewczynek mniej starannych.Nie dla chłopców.
                • iwoniaw Re: Czepiam się? 11.06.14, 09:27
                  Też tak uważam.
    • iwoniaw A może są zdolniejsze faktycznie? 05.06.14, 12:00
      W szkole moich dzieci owszem, są wyróżnienia w młodszych klasach (na apelu) dla dzieci, które się wybijają w różnych dziedzinach, kategorii jest dość sporo, więc i pół klasy się może "załapać", ale żeby wszyscy, to nie. I uważam to za dobre i wychowawcze oraz motywujące. Z tym, że z moich obserwacji wynika, że doceniany jest nie tylko efekt bezwzględny, ale i _postęp_, no i jakoś nie widzę dysproporcji w liczbie wyróżnionych chłopców czy dziewczynek (tzn. nie liczyłam nigdy w latach poprzednich, czy przypadkiem nie jest to dwóch chłopców więcej czy pięć dziewczynek mniej w skali iluś tam klas, ale na pewno nie są to takie przypadki o których ktoś wyżej pisze, że 1 chłopiec na 30 dziewczynek).
      I w ogóle to jakiś mit chyba z tymi "dostosowaniem szkoły do dziewczynek", bo o ile faktycznie są dziewczynki zdolne i wyróżniające się na różnych polach, to takich chłopców też nie brakuje (łącznie z takimi, którzy mają lepsze szlaczki, o czytaniu nie wspominając, od dowolnej dziewczynki) i nikt ich nie dyskryminuje, wprost przeciwnie, zdarzają się nauczycielki, które u dziewczynek "grzeczność i ładne rysunki" uważają za normę, a u chłopców traktują to samo jak objawienie, więc u nich chłopcy mają wręcz łatwiej.
      W kangurkach i innych świetlikach też chłopcy wcale nie są słabsi od dziewczynek i w ogóle w miarę ogarnięty chłopak ma moim zdaniem dużo łatwiej niż w miarę ogarnięta dziewczynka, bo to, na co u niego przymyka się oczy, dla niej najczęściej jest obowiązkiem.
    • landora Re: Czepiam się? 05.06.14, 13:03
      Po prostu tak się złożyło, że 20 najlepszych uczniów to same dziewczynki. Co pani miała zrobić, zdegradować którąś dziewczynkę i wepchnąć na jej miejsce chłopca, żeby chłopcom "nie podcinać skrzydeł"? To dopiero byłoby niesprawiedliwe! Niech się chłopcy bardziej starają, to będą w pierwszej dziesiątce!
    • bazylea1 Re: Czepiam się? 05.06.14, 13:29
      ależ to jasne że nauczycielki preferują dziewczynki, które są grzeczniejsze. mój syn - jeden z najlepszych uczniów - nie dostał wyróżnienia w 2 kl. z powodu uwag co do zachowania. pewnie teraz w 3 tez tak będzie. mam tylko nadzieję że od 4kl oceny będą bardziej obiektywne.
      • an.16 Re: Czepiam się? 05.06.14, 14:57
        Czyli zdolnych, pracowitych dzieci nie można nagrodzić, bo leniom będzie przykro?? Dlaczego niby?

        Czyli nic nie zrozumiałaś ani z mojego wpisu ani z pozostałych. W szkole nie nagradza się dzieci za "zdolności" i "pracowitość". Nagradza się za wyniki, a tych nie mierzy się w żaden obiektywny sposób w klasach I -III, w których nie ma oceniania. Nagradza się zatem za równe szlaczki, niepogięte rogi w zeszytach czy karność w budynku szkoły oraz częste wizyty i "zaangażowanie" mamy w szkole. Jeżeli nie ma oceniania, to nie powinno być wyróżnień.
    • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 18:54
      Szkola amerykanska od razu mowie. Nie ma ZADNEGO wyrozniania publicznego. Szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojecia jak na tle klasy wypada moj syn, chyba dobrze, ale dowiaduje sie o tym od... ujego klasowych kolegow na wycieczce szkolnej smile . Testowani sa bez przerwy z tego co zeznaje, ale my nie widzimy tych wynikow, bo sluza one nauczycielom do oceny tego jak ucza i jakie sa ogolne postepy KAZDZEGO ucznia indywidualnie, zeby odpowiednio z nim pracowac w klasie i ocenic, czy sa jakies deficycy typu dys--, zadnych konkursow na tym etapie, to zaczyna sie dopiero w gimnazjum.
      Raporty z postepami dostajemy, my rodzice co 3 miesiace punktowe, w roznych kategoriach, od oceny samodzielnego myslenia, rozwiazywania problemu, zastosowania nowej wiedzy, myslenia abstrakcyjnego, pracy w grupie, podazania za instrukcjami itd. w sumie 2 bite strony A4.
      CO roku od 3 klasy wszyscy robia coroczne testy na koniec roku, wyniki sa dopiero na jesien, dostajemy tylko ilosc pkt, i tez zeby bardziej ocenic szkole i nauczycieli w stosunku do reszty swiata.
      Klasy co roku sa mieszane.

      Uwazam to za zdrowy system, bez pietnowania, wyrabiania pozycji, i stygmatyzmu, z szansa na poprawe bez wytykania palcami. Grupka dobrych uczniow nadajacych ton klasie wyjatkowo by mi nie pasowala, bo eliminuje i w cien kladzie i demobilizuje wszystkich tych, ktorzy do grupki nie wejda. Bardzo klanowo to brzmi.
    • myelegans Re: Czepiam się? 05.06.14, 18:58
      To tak w kwestii, ze dziewczyny jednak sa akademicko lepsze od chlopakow, maja lepsze wyniki w nauce

      www.newstribune.com/news/2013/apr/21/girls-are-thrashing-boys-academic-achievement-how-/
      www.huffingtonpost.com/2011/05/18/education-gender-gap-boys_n_863845.html
      popcenter.uchicago.edu/links/FortinOreopoulosPhipps_081412.pdf
      sorry za ang jezyczne strony, ale nie znalazlam polskich statystyk. i to i to rozwiniety kraj, wiec trendy powinny byc podobne
    • rycerzowa Re: Czepiam się? 06.06.14, 19:36
      Dziewczyny drogie, wyłażą z was kompleksy.
      Jak macie być "prezesami spółek, dyrektorami, posłami", skoro, waszym zdaniem, jeśli ktoś wyróżnia dziewczyny, to na pewno tylko za szlaczki albo posłuszeństwo?

      O ile wiem, w pierwszej klasie ocenia się umiejętność czytania, pisania , liczenia - i za to dzieci dostaną nagrody.

      Statystyka mówi wyraźnie - o ile średnia statystyczna inteligencji mężczyzn i kobiet nie różni się, inny jest rozkład cechy badanej.

      Większość kobiet (więc i dziewczynek) jest "na poziomie", reprezentuje dobry standard, podczas gdy wśród mężczyzn występuje bardzo duży procent osobników poniżej wszelkiego poziomu, a kilku noblistów zgarnia pulę inteligencji kosztem masy swoich kolegów.

      To dlatego wszędzie na wyższych uczelniach przeważają kobiety.
      Ale - na tych kierunkach studiów, gdzie przyjmuje się mało kandydatów a jest ostra selekcja - przeważają mężczyźni.

      Przykład - szkoły muzyczne.
      Pomimo, że na egzaminach wstępnych do muzycznych podstawówek na chłopców patrzy się łaskawszym okiem, jest ich zdecydowanie mniej wśród przyjętych. Bo w swej masie są zwyczajnie słabsi, dużo mniej muzykalni.
      Ale gdy jakiś maluch się od razu wyróżnia, to przynajmniej w połowie przypadków jest to chłopiec.
      Na konserwatorium jest już co najmniej równowaga płci, a najwyższe laury zdobywają najczęściej mężczyźni (Zimmermann, Blechacz, Nizioł).
      Czyli talent muzyczny przypada nielicznym mężczyznom, reszta facetów ma drewniane ucho.
      Natomiast bardzo jest bardzo dużo kobiet uzdolnionych muzycznie, i one przeważają wśród umiejących grać, a także wśród bywalców filharmonii.

      To jest ogólne prawo, i nie grają tu roli stwierdzenia "a ja, a mój syn, a moja córka".

      Czyli wśród wyróżnionych pierwszoklasistów w sposób naturalny przewagę będą mieć dziewczynki, bo w swej masie są po prostu lepsze.
      I wcale nie o szlaczki ani o grzeczność chodzi. Naprawdę są lepsze pod względem intelektualnym.

      Zatem, jeśli nie uwierzymy w siebie (i w nasze córki) nie będziemy "prezesami spółek, posłami, dyrektorami'. Do tego nie potrzeba noblowskiej inteligencji.
      • stacie_o Re: Czepiam się? 06.06.14, 22:05
        Ale ja to wiem. Że dziewczynki trzymają poziom, ale jak natrafimy na geniusza czy idiotę, to większe prawdopodobieństwo że będzie to facet. Ale, ale chłopców też można za coś wyróżnić, prawda?
        • rycerzowa Re: Czepiam się? 07.06.14, 01:09
          stacie_o napisała:

          > Ale ja to wiem. Że dziewczynki trzymają poziom, ale jak natrafimy na geniusza c
          > zy idiotę, to większe prawdopodobieństwo że będzie to facet. Ale, ale chłopców
          > też można za coś wyróżnić, prawda?

          Postulujesz jakąś akcję afirmatywną?wink Jeszcze większą?wink wink
        • jotde3 Re: Czepiam się? 07.06.14, 11:54
          stacie_o napisała:

          > Ale ja to wiem. Że dziewczynki trzymają poziom, ale jak natrafimy na geniusza c
          > zy idiotę, to większe prawdopodobieństwo że będzie to facet. Ale, ale chłopców
          > też można za coś wyróżnić, prawda?

          do chłopców słabiej trafia to że szóstka to jakieś ajwaj wink bardziej sa podatni na oddziaływanie grupy rówieśnieczej niż Pani czy rodzica i dlatego nie łapią automatycznie oczekiwań rodzica tylko rodzic (najlepiej ojciec ) musi z synem to robić na czym mu zależy , tak jak kiedyś brał na polowanie i wojne tak teraz do nauki .
          gdzieś natknołem sie już na ten rozkład IQ ale chyba znacznie przesadzacie , niby faktycznie są tam kilkupunktowe (czyli niewielkie ) różnice ale inne badanie z kolei temu przeczyło . potencjalne IQ jest takie samo u obu płci , to jedynie chromosom x czy y detrminuje jak rozwinie sie ten potencjał i rozwija sie głownie za sprawą hormonów inaczej u obu płci . zdolności językowe maja wieksze kobiety , pytanie dlaczego znani pisarze to mezczyżni ? ano dlatego że zdolności językowe to narzędzie do komunikacji swoich idei, scenariuszy , fabuł , a na to trzeba mieć pomysł a to już lepiej wychodzi mężczyzną .
          • agni71 Re: Czepiam się? 07.06.14, 12:39
            pytanie dlaczego znani pisarze to mezczyżni ?

            ja tam znam wiele świetnych pisarek, które są równiez znane smile

            ano dlatego że zdolnoś
            > ci językowe to narzędzie do komunikacji swoich idei, scenariuszy , fabuł , a na
            > to trzeba mieć pomysł a to już lepiej wychodzi mężczyzną .

            mężczyzną, powiadasz?
          • myelegans Re: Czepiam się? 11.06.14, 21:40
            jod, IQ ma czesto slabe przelozenie na oceny szkolne, ktore jak wiesz nie sa zalezne od umiejetnosci syntezy wiedzy, kreatywnosci, tworczego myslenia, czy szczegolnych talentow, a sa wykladnia umiejetnosci wyrzygiwania wiedzy nabytej mierzonej standardowymi testami, wiec wystarczy posiasc dobra umiejetnosc techniczna rozwiazywania testow i jest duza szansa na graduacje na gorze rocznika.

            Cytat zdolności językowe maja wieksze kobiety , pytanie dlaczego znani pisarze to mezczyżni ? na prawde nie ma znanych pisarek? bzdury juz teraz wacpan zapodajesz. 200-300-500 lat temu nie bylo z prostej przyczyny, ze kobiety byly mniej wyksztalcone i nikt nie wydalby niczego pochodzenia kobiecego, bo nie przystawalo do norm spolecznych. Popatrz sobie teraz na liste zdobywcow nagrody Pullitzera za ostatnie 50 lat. 40% to kobiety.
            • jotde3 Re: Czepiam się? 12.06.14, 08:38
              myelegans napisała:

              > jod, IQ ma czesto slabe przelozenie na oceny szkolne, ktore jak wiesz nie sa za
              > lezne od umiejetnosci syntezy wiedzy, kreatywnosci, tworczego myslenia, czy szc
              > zegolnych talentow, a sa wykladnia umiejetnosci wyrzygiwania wiedzy nabytej mie
              > rzonej standardowymi testami, wiec wystarczy posiasc dobra umiejetnosc technicz
              > na rozwiazywania testow i jest duza szansa na graduacje na gorze rocznika.

              iq ma często duże przełożenie na oceny ale nie zawsze , szczególnie gdy pani wymaga ładnego pisania itd. w dalszych klasach jest już lepiej, szczególnie z matmy czy fizyki.nie oznacza to jednak że zawsze tak jest .

              > Cytat zdolności językowe maja wieksze kobiety , pytanie dlaczego znani pisarz
              > e to mezczyżni ?
              na prawde nie ma znanych pisarek? bzdury juz teraz wa
              > cpan zapodajesz.

              ty już sie popisałaś tymi wynikami w sporcie kobiet co ci zacytowałem wykazując sprzeczności twoich wypowiedzi więc może nieco pokory kobieto smile


              > e to mezczyżni ? [/quote] na prawde nie ma znanych pisarek?

              ależ są , konopnicka npsmile

              > dy Pullitzera za ostatnie 50 lat. 40% to kobiety.

              nawet jeśli tak jest ( jakiś link gdzie jest podział na płeć ?) to mi chodziło o dzieła typu "ulises" itd . oczywiście ocena tu jest subiektywna . jakie dzieła literackie stworzyły kobiety ?ile ich jest w porównaniu do dzieł merzczyzn? i ok. weżmy 2 połowe 20 wieku .
              ja znalazłem takie zestawionko, co prawda cały 20 wiek . chyba sami faceci ?
              pl.wikipedia.org/wiki/Kanon_na_koniec_wieku
    • rycerzowa Re: Czepiam się? 07.06.14, 12:55
      jotde3 napisał:


      > gdzieś natknołem sie już na ten rozkład IQ ale chyba znacznie przesadzacie , ni
      > by faktycznie są tam kilkupunktowe (czyli niewielkie ) różnice ale inne badani
      > e z kolei temu przeczyło . potencjalne IQ jest takie samo u obu płci

      Toż właśnie o tym piszę - średnia inteligencja jest mniej więcej jednakowa dla obu płci.
      Są różnice w poszczególnych rodzajach zdolności, np. oni - techniczne, one - językowe, ale bilans wychodzi na zero.

      Inny jest rozkład cechy badanej, czyli ta cecha (inteligencja) inaczej rozkłada się (dzieli) na poszczególnych osobników.

      Obrazowo mówiąc, kobiety podzieliły się pulą inteligencji mniej więcej sprawiedliwie, dlatego dla wszystkich z grubsza starczyło.wink
      Tymczasem niewielka liczba agresywnych facetów zabrało gros inteligencji przynależnej populacji, dlatego statystyczny noblista jest mężczyzną, a statystyczny mężczyzna jest niezbyt lotny. Mimo to, a może właśnie dlatego, może być posłem, albo prezesem korporacji. wink wink
      • jotde3 Re: Czepiam się? 07.06.14, 13:19
        rycerzowa troche mnie zle zrozumiałaś bo ja pisząc "potencjalna" nie miałem na myśli tej wykazywanej przez testy bo je różnie mozna ułożyć . miałem na mysli to co niosą kobiety i mężczyżni w genach , że jest równo.
        tylko potem głownie testosteron miesza w tym i niektóre ( ale nie wszystkie ) badania wykazują większą zmienność u meżczyzn . mi sie to wydaje prawdopodobne , testosteron może powodować dyslekcje ale i wieksze zdolności matematyczne czy większe parcie na faktyczny sukces a nie ten "akademicki "
        • asis09 Re: Czepiam się? 07.06.14, 15:55
          Niech teraz zdobywają pierwsze miejsca.
          W pracy bedzie odwrotnie ;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka