Dodaj do ulubionych

krzeslo do szkoly...problem..

29.06.14, 23:18

mam taki problem... mlody idzie do szkoly. babcia z dziadkiem wüadli na pomysl i sprezentowali mu krzeslo. niby fajnie... takie nowoczesne...
zanim wogole ze mna cokolwiek uzgodnili, pokazali je mlodemu, ktory zakochal sie w nim.
problem... mlody ma w pokoju stol, na ktorym pracuje, rysuje. niestety to krzeslo sie kreci. zeby mlody oparl nogi na podlodze trzeba je maksymalnie obnizyc...czyli nie dosiega do blatu. czyli trezba nowy stol kupic... ale i tak sie zastanawiam czy takie krecoce sie krzeslo to dobry pomysl. dzieciak zamias odrabiac lekcje bedzie sie krecil. z jakiegos powodu w szkolach sa normalne krzesla, a nie nowoczene....

jakie krzesla maja wasze dzieciaki? jezeli takie krecace sie..to czy dziecko jest w stanie na nim spokojnie usiedziec? mowie o pierwszej klasie....
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 29.06.14, 23:35
      masz dobre przeczucie, kręcone krzesła nie sprawdzają się - dziecko się kręci, siedzi krzywo, rozprasza się też.

      Trudna sprawa, jesli nie chcesz dziadków urazić....

      Jeśli możesz i jest miejsce w pokoju, to kup po prostu drugie, bardziej dostosowane krzesło, a to niech zostanie do zabawy?
    • morekac Re: krzeslo do szkoly...problem.. 29.06.14, 23:53
      Pokręci się i przestanie. Moje takie miały od zawsze (tzn. odkąd poszły do szkoły), jedyny problem to to, że jest niedopasowane. Albo raczej stół jest za wysoki, skoro dziecko siedząc przy stole nie sięga nogami podłogi (a jak sięga podłogi, to nie sięga blatu) - chyba musisz jednak uciąć nogi (stołu), bo zdaje się, że problem z dyndającymi nogami dziecka wystąpi również przy klasycznym krześle.
      W szkołach mają klasyczne krzesełka, bo prawdopodobnie są one tańsze, trwalsze, łatwiejsze w naprawie czy w sprzątaniu i bezpieczniejsze (brak możliwości wyścigów wink )
      • agni71 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 29.06.14, 23:57
        chyba musisz jednak uciąć nogi (stołu), bo zdaje si
        > ę, że problem z dyndającymi nogami dziecka wystąpi również przy klasycznym krze
        > śle.''

        można kupić nieklasyczne wink

        Ja jestem zwolenniczką krzeseł typu Tripp Trapp (są tańsze wersje innych producentów) - sprawdzają się doskonale przy stole jadalnym i przy biurku.
        • morekac Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 00:12
          Pomysłowe, chociaż osobiście nie przepadam za długim siedzeniem na takich twardych zydelkach (te oparcia nie wzbudzają mojego entuzjazmu).
          Moim zdaniem sama 'kręcalność' krzesła jako taka nie dyskwalifikuje krzesła jako krzesła dla ucznia. U mnie się sprawdziły.
          • agni71 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 09:32
            oparcie w niczym nie przeszkadza, bo przy odrabianiu lekcji sylwetka jest pochylona do przodu, a nie oparta.

            Ja miałam krzesło kręcone i dość szybko doszłam do wniosku, że to nie to. Teraz córka ma zwykłe krzesło, ale mamy biurko z regulowaną wysokością. Z kolei przy drugim biurku bez regulacji świetnie sprawdza się właśnie wspomnianego typu krzesło. Mamy też te krzesła przy stole jadalnym i dzieciaki nie narzekają na dyskomfort. Ja szczerze polecam, bo przerobiłam i to, i to.
    • kwiat_w_kratke Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 00:45
      Wszystkie nasze dzieci, czyli cała trójka mają kręcące się krzesła - tzn. takie, jak do biur. Zapewniam Cię, że bez problemów odrabiają lekcje i absolutnie krzesło nie jest powodem rozpraszania.
      Najmłodsza córka nie dosięga nogami do podłogi - ma więc pod nogami podest z Ikei. Polecam.

      z jakiegos powodu w szkolach sa normalne krzesla, a
      > nie nowoczene....

      Tak, jest zasadniczy powód. Normalne są o wieeeele tańsze.
      A jaki jest powód, że w ogóle wymyślono krzesła obrotowe, które - mimo że znacznie droższe od zwykłych, drewnianych i nieobrotowych - można spotkać w wielu biurach czy urzędach? Chyba powodem nie była chęć rozproszenia redaktora czy urzędnika, prawda?
      • camel_3d Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 09:01
        smile) z tego co gdzies czytalem wymyslono je dla malych biur gdzie ludzie nie miali za duo miesca zeby odchodzac od stolu odsunac je zbyt daleko do tylu. Sam kiedys w takowym biurze pracowalem, odleglosc do innego pracownika za plecami wynosila jakies 50 cm smile Mrowisko doslownie.

        Na razie mlody ma pod nogami zwykly stolek drewniany, zeby wogole mugl siedziec przy stole. poczekam i zobacze jak sie bedzie w praniu sprawdzalo. Moze jezeli teraz juz sie wybawi i wyszaleje to mu sie znudzi. Jezeli nie to kupie klasyczne krzeslo.

        dzieki!!!
        • agni71 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 09:37
          camel_3d napisał:

          > smile) z tego co gdzies czytalem wymyslono je dla malych biur gdzie ludzie nie m
          > iali za duo miesca zeby odchodzac od stolu odsunac je zbyt daleko do tylu.

          dokładnie, krzesła te wymyslono do biur, żeby pracownik bez wstawanie mógł sięgnąć np. do półki za plecami. Większość tych krzeseł ma wysokość niedostosowaną do wzrostu dziecka (a tu mowa o pierwszaku). Dzieci krzywią kręgosłupy na tych krzesłach, a jak jeszcze nogi wiszą w powietrzu, zamiast się opierać o podłoże, totym bardziej jest to niekorzystne dla zdrowia, i po prostu niewygodne. Wersję z podestem z ikei przerabiałam, u nas sie nie sprawdziło.
          Uwierzcie mi, miałam takie krzesło i bardzo chciałam, zeby było ok, bo po co mi pieniądze wyrzucone w błoto? Ale serio odetchnęłam, jak się go pozbyłam....
        • olga727 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 22:12
          camel_3d napisał:

          > Na razie mlody ma pod nogami zwykly stolek drewniany, zeby wogole mugl siedziec
          > przy stole. poczekam i zobacze jak sie bedzie w praniu sprawdzalo. Moze jezeli
          > teraz juz sie wybawi i wyszaleje to mu sie znudzi.
          Żebyś wiedział,że z czasem się znudzi to kręcenie na krześle.
          Jezeli nie to kupie klasycz
          > ne krzeslo.
          Nie kupuj,bo dziadkom będzie przykro. wink
          >
          > dzieki!!!
    • budzik11 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 09:43
      Obydwoje mają krzesła kręcone, z regulowaną wysokością. Żaden problem, nie kręcą się zamiast odrabiać lekcje (takie kręcenie to może atrakcja na pierwszą godzinę posiadania takiego krzesła).
      • 3-mamuska Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 09:51
        Maja krzesła kręcące sie i tylko chwile była zabawa , czyli do września mu sie znudzi.

        Ale wiesz co ty naprawdę masz problemy masakrasmile

        Stół masz za wysoki soro dziecko nie sięga nogami do podłogi, mozesz kupic mu stołeczek/stopień pod stopy wtedy nie trzeba obcinać nóg od stołu lub kupować niwego.
        Tak nam poradziła z terapi syna bo nie chciał siedzieć z nami przy stole i jesc posiłków. I pomogło. Po prostu potrzebował stabilnego siedzenia.
    • monikaa13 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 10:06
      Po wieli wypowiedziach tu na forach gazety doszłam do wniosku, że krzesło kręcone jest bardzo złe i kupiłam Danchair. Jestem bardzo zadowolona, szczególnie że kupiłam je za 100 zł. Niestety cena nowego była dla mnie za wysoka. Ale na szczęście mam i córce też bardzo pasuje. Polecam.
    • silje78 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 11:16
      ikeowskie (klemens chyba), obrotowe. ma regulację wysokości, oparcia (głębokość oraz wysokość). jak narazie córka przy nie rysuje. niewiele brakuje do podłogi więc ma podnóżek pod biurkiem. krzesło stoi na dywanie z krótkim włosiem więc nie odjeżdża jak młoda się pochyli do przodu.
      krzesło dopasowane jest na tyle, że sięgając oparcia, siedzisko kończy się pod kolanami. mówi, że wygodne, nie zauważyłam żeby się na nim krzywiła. celowo zrezygnowaliśmy z podłokietników żeby mogła się na nim wsunąć pod biurko.
    • daga_j Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 11:18
      Rozumiem Twój problem, my specjalnie kupiliśmy córce do pierwszej klasy krzesełko nieco bezpieczniejsze, tj. kręcące się ale nie na kółkach, z Ikei. Wielkość akuratna pierwszoklasistę, ale przyznam, że miało dziecko biurko normalne, nie stół, choć wysokość chyba podobna. Nie sięgała do podłogi, ale ponieważ nie było kółek to się krzesło nie przesuwało. Wówczas uważałam podobnie, że kręcenie się i kółka to niebezpieczne połączenie szczególnie jak dziecko nie dosięga do podłogi. Teraz córka urosła i ma nowe krzesełko, również obrotowe i na kółkach ale nie wygłupia się na nim, a jest wygodne profilowane siedzisko.
    • anetchen2306 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 11:30
      "ale i tak sie zastanawiam czy takie krecoce sie krzeslo to dobry pomysl. dzieciak zamias odrabiac lekcje bedzie sie krecil. z jakiegos powodu w szkolach sa normalne krzesla, a nie nowoczene.... "
      Krecace sie krezeslo to bardzo dobry pomysl: dziecko tracac zbedna Energie (bedac w ruchu) koncentruje sie lepiej na zadaniu. W szkolach sa "normalne" krzesla, bo zakup 20-30 "nowoczesnych" przerasta mozliwosci wiekszosci szkol.
      ALE: w szkolach dla dzieci z roznymi zaburzeniami takowe krzesla sa.
      U "mnie" w szkole sa: sa bujane, krecace sie, sa olbrzymie pilki-worki, na ktorych dzieciaki siedza, sa maty, gdzie dzieciaki moga pisac lub czytac lezac na nich, sa nawet w sali do moto-pedagogiki specjalne boby-cary, gdzie dzieciaki odrabiaja zadania z matmy zasuwajac nimi pomiedzy torem przeszkod big_grin
      A w kazdej klasie sa specjalne poduszki (tzw. poddupniki), dmuchane, z nopami, ergo, na ktorych siedza sobie dzieciaki szczegolnie "aktywne", coby czesc ich energii tylna czescia ciala uchodzila wink. Pelno takich w kazdej klasie (bo sa tansze niz krzeselka, a mozna sie na nich bujac):
      www.google.de/search?q=hauck+stuhl&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=Sy2xU7HwBqaO4gT1uIGICg&sqi=2&ved=0CAYQ_AUoAQ&biw=1242&bih=564#q=balancekissen&tbm=isch
      Moja Mloda tez po feriach pojdzie do pierwszej klasy: ma krzeselko jeszcze z czasu niemowlectwa, z Hauck:
      images.hauck.de/fileadmin/images/produkte/mail/01-662793.main.Alpha_Caramel.jpg
      I nie zmienimy go na razie na zadne inne. Pasuje jej, bo moze sobie poduche jakas polozyc, moze sobie nogami pomajtac, moze sobie siedzisko znizac i podwyzac, jak jej pasuje.
    • joxanna1 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 12:07
      Moje doświadczenie mówi, że nie ma to żadnego znaczenia.

      Kupiliśmy super wygodne, wymarzone krzesło, też obrotowe, a dziecko lekcje odrabia a to na kanapie, a to leżąc na podłodze, a to klęcząc przy plecaku (bo jest tak mało, że szkoda podnosić się z podłogi...). Krzesło służyło do zabawy, a teraz głównie do wieszania na nim różnych rzeczy. Trzy lata żyjemy już z tym krzesłem. Jedyny problem gdy dziecko na nim staje, żeby coś położyć na szafie, trochę mnie to stresuje.
    • aleksandra1977 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 12:18
      wg mnie to nie jest kwestia typu krzesla, ale niewlasciwego dopasowania wysokosci stolu i krzesla do wzrostu dziecka.
      A co zlego jest w kreceniu sie na krzesle? Dorosli siedzac w biurze tez sie niejednokrotnie kreca i nie traktuja tego jak rozpraszanie sie. Znam takich, ktorym wrecz takie chwilowe "szalenstwo" pomaga w skupieniu sie, oderwaniu sie od nuzacego zajecia, przyslowiowemu zlapaniu oddechu wink Poza tym sa krzesla obrotowe, z blokada krecenia.
      Rozwazam zakup np. ktoregos z tych:
      meblemoll.pl/pl/p/Maximo-fresh/109
      www.babyvip.pl/pl/p/Paidi-Krzeslo-Pablo-niebieskie/6182
      www.babyvip.pl/pl/p/Paidi-Krzeslo-Scout-niebiesko-czerwone-/7806
      Z dosc szeroka regulacja wysokosci siedziska i oparcia, chyba, wygodniejsze niz np. wysokie drewniane Dan Chair, chociazby dlatego, ze jest od niego glebsze i daje mozliwosc odchylenia sie w tyl.
      • iwek33 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 12:45
        A czy ktoś z odwiedzających forum i czytających wątki o krzesełkach posiada, lub widział "na żywo" krzesło z podnóżkiem "Werek" ?
        www.centrumkrzesel.pl/krzeselo-werek-steel-foot-base/3579/p
        Prosiłabym o opinie, jeśli ktoś widział...
      • zgagusia Re: krzeslo do szkoly...problem.. 10.07.14, 09:31
        Bardzo, bardzo polecam system moll - i krzesła i biurka. Po prostu genialne sa smile Użytkujemy od kilku lat; najpierw kupiliśmy dla młodszego syna, starszy miał juz coś innego ale po roku wymienilismy mu tez na moll, tak byliśmy zachwyceni. Bardzo praktyczne i pomysłowe rozwiązania, bardzo wygodne i funkcjonalne. Uchylna cześć blatu biurka (regulacja stopnia nachylenia banalna), regulowana wysokość blatu i krzesła - od bardzo niskiej (przy tym siedzisko krzesła przy najniższym ustawieniu bardzo pomysłowo sie skraca żeby nie było za głębokie dla malucha) do takiej ze nawet wysokiemu nastolatkowi jest wygodnie - wiem co pisze smile Duży to wydatek ale inwestycja na cały okres edukacji dziecka. A wykonanie BARDZO solidne, żeby je zniszczyć to by chyba trzeba z siekierą wyruszyć wink Blat w ogóle nie wgniata sie ani nie farbuje pomimo ze dzieciak pisał bezpośrednio po nim dlugopisami, flamastrami, czym sie dało wink Śladu nie ma, wystarczy wymyć gąbką. No ja jestem fanka molla, każdemu polecam smile
    • tijgertje Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 16:45
      Poogladalam kiedys troche takich krzesel i doszlam do wniosku, ze mlodego na nich nie posadze. Ma w pokoju stol po prababci o dosc nietypowej wysokosci (babcia miala niskie krzesla i obciela nogi od stolu, zeby do krzesel pasowal). Od 10 lat mlody siedzi na Tripp Trapp i jestem tym krzeslem zachwycona. Nieraz z mezem sami z niego korzystamy, bo jest wystarczajaco szerokie i niesamowicie wygodne jak na takie pare desek wink
      Jesli dziecko nie dostaje stopami do podlogi, to krzywi kregoslup. Musisz wymienic albo krzeslo, albo stol na biurko z regulacja wysokosci, albo wykombinowac jakis odpowiedniej wysokosci podnozek (ewentualnie zamontowac drazek miedzy nogami stolu).
    • scarlett74 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 30.06.14, 20:54
      Mój też ma od pierwszej klasy kręcone,I w I klasie to była totalna porażka, zamiast odrabiania lekcji jazdy po pokoju,lub kręciołki. Potem było lepiej ,ale dla takiego żywego sreberka nie polecam.
    • mama-ola Re: krzeslo do szkoly...problem.. 02.07.14, 15:20
      Mój syn ma biurko i krzesło obrotowe, ale zawsze go namawiam, by lekcje robił w kuchni albo w salonie przy dużym stole. Bo wtedy jest bliżej mnie, mogę mieć nad tym pieczę. Tak więc biurko jest, bo jest, bo tak się urządza pokoju uczniów i już. Ale u mojego syna całe zawalone jest klockami lego. Krzesło też okazało się niepotrzebne i kłopotliwe. Ciągle muszę pilnować, któreś z moich dzieci nie stawało na nim. Sama też nie mogę go użyć do zawieszania firanek wink, więc na tę okoliczność muszę przynosić krzesło z kuchni. Tak więc ja żałuję zakupu tego krzesła, było drogie, zajmuje dużo miejsca, nie przydaje się zbytnio.
    • tusia-mama-jasia Re: krzeslo do szkoly...problem.. 08.07.14, 19:44
      Słuszne spostrzeżenie, że obrotowe krzesło dla dziecka się nie sprawdza.
      Mój syn w ramach przymiarek do krzeseł przed rozpoczęciem I klasy sam powiedział, że to kręcenie do zabawy jest fajne, ale rysować czy pisać porządnie byłoby trudniej. Że rozprasza, że nie całkiem wygodnie. Zwróć uwagę np. na regulację głębokości siedziska - w pozycji siedzącej przy zgiętych pod kątem prostym kolanach powinieneś móc włożyć pięść między brzeg siedziska a dół podkolanowy dziecka, oczywiście przy poprawnie podpartych plecach i opartych na podłodze stopach. Ja nie spotkałam w sklepach obrotowego krzesła, które zapewniałoby niespełna 6-letniemu wówczas dziecku tę poprawną postawę. Regulacja głębokości jest bardzo niewielka, siedzisko właściwie zawsze uciska nogi pod kolanem, co nie jest korzystne, nogi dyndają, jeśli dziecko ma dosięgnąć do klasycznego stołu/biurka, a podnóżka nie ma gdzie wstawić, bo rozgałęzione nogi krzesła na to nie pozwalają.
      Znalazłam 2 lata temu ideał - Stokke Tripp Trapp, łamałam się bardzo z uwagi na cenę, ale po 2 latach stwierdzam, że warto było. Syn krzesło uwielbia, a ja śmiem twierdzić, że to najwygodniejszy mebel w domu. Regulacja płynna, dopasujesz do konkretnej postaci co do centymetra - i siedzisko, i podnóżek, i wysokość.
    • szamanta Re: krzeslo do szkoly...problem.. 08.07.14, 21:59
      a moja zaczynając kadencje szkolną nie siedziała na krzesełku , tylko na piłce tzw korekcyjnej
      To samo u niej w klasie ,nie było krzesełek, tylko dmuchane gumowe te właśnie piłki korekcyjne do siedzenia ( w mniejszych rozmiarach)
      O dziwo dzieci zachwycone i to samo moja chciała mieć przy biurko, wiec tak było-pomysl przyniosła ze szkoły .Na krzesełku nie było odrabiania lekcji tylko na tej piłce
    • an.16 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 10.07.14, 11:20
      Nie doradzę, bo moje (starsze) dziecko nie odrabiało lekcji przy biurku ani nawet w swoim pokoju do końca 6 klasy. Nie miało więc znaczenia jakie krzesło przy biurku stało. Odrabiał najczęściaj na kanapie, w młodszych klasach przy stole w salonie. Książki wymieniał w samochodzie (klasy 1-3) albo w przedpokoju (klasy 4 do teraz - gimnazjum). Najczęściej w ogóle nie dociera z odrabianiem lekcji do swojego pokojusad Córka (1 klasa) odrabiała lekcje blisko nas - w salonie, siedząc na drewnianym krześle. Nogi, o ile nie siedziała na nich, prawdopodobnie dyndały.
      • szamanta Re: krzeslo do szkoly...problem.. 10.07.14, 13:44
        an.16 napisała:

        > Nie doradzę, bo moje (starsze) dziecko nie odrabiało lekcji przy biurku ani naw
        > et w swoim pokoju do końca 6 klasy. Nie miało więc znaczenia jakie krzesło przy
        > biurku stało. Odrabiał najczęściaj na kanapie, w młodszych klasach przy stole
        > w salonie. Książki wymieniał w samochodzie (klasy 1-3) albo w przedpokoju (klas
        > y 4 do teraz - gimnazjum). Najczęściej w ogóle nie dociera z odrabianiem lekcji
        > do swojego pokojusad Córka (1 klasa) odrabiała lekcje blisko nas - w salonie, s
        > iedząc na drewnianym krześle. Nogi, o ile nie siedziała na nich, prawdopodobnie
        > dyndały.

        A przeszkadza ci to jakos zbytnio? moje od maja kiedy robi się ciepło uczą się i odrabiają lekcje na podwórku własnym, czy to na kocu , czy gdzie ta wlasny zadek ulokują
        Oceny wcale nie gorsze i przykładność tez nie zeszła nigdy niżej.
        W pogodne dni korzystając z świeżego powietrza ile się da , w tym lekcje, nauka, nawet obiady i kolacje tez nie koniecznie w domu w kuchni jedzą
        Dopóki jakoś widocznych szkodliwych efektów nie widzę do tego czasu nie wtrącam się
    • atilka Re: krzeslo do szkoly...problem.. 01.08.17, 11:42
      Też miałam ten dylemat smile Poszukaj krzesło z blokada obrotu. Ja kupiłam córce krzesło z kolekcji Go-up i jestem zadowolona. Krzesło obraca się tylko pod małym kątem, co pozwala na swobodne siadanie i zsiadanie z krzesła, ale nie pozwala na kręcenie się w kółko. Według mnie to ważne, bo córka skupia się na lekcjach a nie na zabawie.
      • camel_3d Re: krzeslo do szkoly...problem.. 02.08.17, 07:25
        dzieki..to bylo ponad 3 lata temu smile))
        Od trzech lat ma krzeslo ikea...

        https://img.drewno.pl/i/7747_1.jpg
      • terencja07 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 14.08.17, 14:01
        Czy to krzesło GOUP używa Pani córka do normalnego biurka czy biurka również ergonomicznego?

        Zależy mi na dobrym krześle przede wszystkim. Te wszystkie krzesła bez porządnej regulacji czy też Ikeowskie do mnie nie przemawiają.
        Może któraś z mam ma dla swojej pociechy krzesło ergonomiczne firmy Mayer i mogłaby coś więcej o nim napisać?
    • mara_nocna123 Re: krzeslo do szkoly...problem.. 12.03.19, 19:04
      Z jakiegoś powodu w krajach, gdzie większy nacisk kładzie się na indywidualny rozwój ucznia, a nie masową produkcję piątkowiczów w młodszych klasach coraz częściej spotyka się krzesła z kółkami, na gumowych nogach lub z pedałami. Wbrew pozorom wiele dzieci lepiej skupia się robiąc coś, a lepiej się kręcić, niż rysować po podręcznikach wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka