saszanasza
05.07.14, 21:44
Całkiem niedawno moja 6 letnia córka nauczyła się korzystać z zegarka analogowego.
Zegarek odziedziczony po starszym bracie, za duży i ciężki, spadający z ręki, ale tego typu:
www.zlotapraga.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=90&Itemid=98
W sumie powinnam się cieszyć, bo córka jest w stanie wskazać czas co do minuty, ale operując pojęciami po i za, czyli za 17 minut godzina dziewiąta, 26 minut po godzinie pierwszej.
Problem w tym, że szkolna nauka opiera się o zupełnie inne postrzeganie czasu. Dzieci uczą się że jest 46 minut po piątej (siedemnastej). Nie bardzo wiem, co w tej sytuacji zrobić, czy uczyć ją "poprawnego" postrzegania czasu, czy utrwalać to, czego dotychczas się nauczyła. W sumie potrafi powiedzieć która godzina i chyba to powinno być najważniejsze. Nie miałam wpływu na naukę, młoda nauczyła się sama...
Macie jakiś pomysł, co z tym fantem zrobić i czy kupić jej w związku z tym zegarek w stylu zalinkowanego, czy w tym stylu: allegro.pl/zegarek-timex-kids-t7b886-od-maxtime-i4368912737.html