Dodaj do ulubionych

Zegarek i czas.

05.07.14, 21:44
Całkiem niedawno moja 6 letnia córka nauczyła się korzystać z zegarka analogowego.
Zegarek odziedziczony po starszym bracie, za duży i ciężki, spadający z ręki, ale tego typu:

www.zlotapraga.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=90&Itemid=98
W sumie powinnam się cieszyć, bo córka jest w stanie wskazać czas co do minuty, ale operując pojęciami po i za, czyli za 17 minut godzina dziewiąta, 26 minut po godzinie pierwszej.

Problem w tym, że szkolna nauka opiera się o zupełnie inne postrzeganie czasu. Dzieci uczą się że jest 46 minut po piątej (siedemnastej). Nie bardzo wiem, co w tej sytuacji zrobić, czy uczyć ją "poprawnego" postrzegania czasu, czy utrwalać to, czego dotychczas się nauczyła. W sumie potrafi powiedzieć która godzina i chyba to powinno być najważniejsze. Nie miałam wpływu na naukę, młoda nauczyła się sama...
Macie jakiś pomysł, co z tym fantem zrobić i czy kupić jej w związku z tym zegarek w stylu zalinkowanego, czy w tym stylu: allegro.pl/zegarek-timex-kids-t7b886-od-maxtime-i4368912737.html
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 21:51
      Problem w tym, że szkolna nauka opiera się o zupełnie inne postrzeganie czasu.
      > Dzieci uczą się że jest 46 minut po piątej (siedemnastej).
      rany..na serio tak uczą teraz dzieci? jakaś masakra-uczyłabym zdecydowanie normalnie znaczy- za 13 piąta a nie 47 minut po czwartej...
      • saszanasza Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 21:59
        Tak przynajmniej uczył się mój syn, przypuszczam że dlatego, że zazwyczaj pierwszymi zegarkami które odczytują dzieci są zegarki elektroniczne, a tam da się inaczej jak 5:46. 17:21.
        I w oparciu o ten typ czasu uczą na analogowych. Dla mnie to też bez sensusad
      • morekac Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 10:19
        -uczyłabym zdecydowanie norm
        > alnie znaczy- za 13 piąta a nie 47 minut po czwartej...
        Ucza tak, bo ogólnie przyjęty zapis 'dworcowy' wygląda '8:47'...
        A tak ogólnie nie przejmowałabym się tym aż tak bardzo. Nauczy się operować i ten, i w tamten sposób. Najważniejsze, żeby się potem nie spóźniała na pociąg/autobus czy inny pojazd...
      • mama303 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 12:10
        slonko1335 napisała:

        > rany..na serio tak uczą teraz dzieci? jakaś masakra-uczyłabym zdecydowanie norm
        > alnie znaczy- za 13 piąta a nie 47 minut po czwartej...

        no przeciez jedno i drugie okreslenie jest poprawne, dziecko musi sie nauczyc że i tak i tak mozna okreslic czas.
    • wuwujama Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 21:55
      Jak masz kase, to kup, nie zaszkodzismile Dziecku wytlumacz, ze roznie mozna okreslac czas. Na siedemnasta 37 mozna powiedziec, ze jest piata 37 albo za 23 osiemnasta albo za 23 szosta. Jesli w wieku 6 lat sie nauczyla jednej wersji, nie powinna miec problemu w szkole pojac drugiej wersji (bo zegar jest chyba dopiero w 2 klasie), a obie sa dobre. Jak bedzie rozumiala zasade mierzenia czasu, metoda nie bedzie miala dla mniej znaczenia, poradzi sobie tak i tak.
      • saszanasza Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:02
        ale zegarek zalinkowałambig_grin
        w każdym razie chodziło o ten: www.minuta.pl/p,zegarek-dzieciecy-timex-youth-t7b151,4275.html
    • srubokretka Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:03
      Skoro nauczyla sie sama jednej metody, to po co chcesz ty uczyc innej? Przyjdzie czas to sie sama nauczy z2 strony liczyc.
      Dziwne masz dylematy. Ja nie wnikalam jak mi corka czas okreslala. Wazne, zeby poprawne , a obie formy sa poprawne.
    • budzik11 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:18
      saszanasza napisała:

      > szkolna nauka opiera się o zupełnie inne postrzeganie czasu.
      > Dzieci uczą się że jest 46 minut po piątej (siedemnastej).

      U nas uczą się że np. 16:45 to jest szesnasta czterdzieści pięć LUB za piętnaście piąta. A córka potrafiła zrobić zbitkę i mówiła za piętnaście siedemnasta wink Oraz wprowadzono pojęcia "za kwadrans" i "kwadrans po", oczywiście też "pół do".

      > Macie jakiś pomysł, co z tym fantem zrobić i czy kupić jej w związku z tym zegarek

      A musisz jej w związku z tym w ogóle kupować zegarek? Sam zegarek fajny, ale ja się zastanawiam, czy faktycznie dziecko 6-letnie potrzebuje zegarka?
      • saszanasza Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:26
        > A musisz jej w związku z tym w ogóle kupować zegarek? Sam zegarek fajny, ale ja
        > się zastanawiam, czy faktycznie dziecko 6-letnie potrzebuje zegarka?

        Szczerze....zegarek bardzo nie fajny, córka nie lubi różu, ale to jedyny który uczy minut tak, jak córka opanowała. 6 latka nie musi mieć zegarka, ale skoro się nauczyła, warto, by się nim posługiwała, choćby w charakterze treningu. Poza tym w szkole taki zegarek może jej się jednak przydać, no i dziecko wypracowuje w sobie umiejętność postrzegania czasu.
        • srubokretka Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:47
          moja tez nie nosi rozu. KUpilam jej kiedys taki (terazniejsza cena jest chora. MOze juz go nie produkuja?) www.ebay.com/itm/NIB-LEGO-Time-Teacher-Blue-Watch-and-Construction-Clock-Set-9005008-Kids-/141202198688?pt=Building_Toys_US&hash=item20e04e90a0
        • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:55
          tutaj masz mniej rózowe:
          zegarownia.pl/zegarek-dla-dzieci-timex-kids-analogue-t74951
          zegarownia.pl/zegarek-dla-dzieci-timex-timex-kids-time-teacher-t75031
          taki zupełnie nie rózowy:
          www.walmart.com/ip/Timex-Kids-My-First-Outdoors-Watch-Black-Strap/21125749?action=product_interest&action_type=image&placement_id=irs_top&strategy=PWVUB&visitor_id=81772014612&category=0%3A3891%3A3906%3A1012759&client_guid=142e701d-1a06-422e-a0e2-67fec65df960&config_id=2&parent_item_id=10727985&guid=493569e9-77c7-4079-b662-8e1de90cc318&bucket_id=irsbucketdefault&findingMethod=p13n
          www.absolutewatches.com.au/KidsWatch_OrangeDaisyChain
          www.absolutewatches.com.au/kidswatch_thongs
          www.absolutewatches.com.au/KidsWatch_HuskyDogTeam

          jakiś czas temu szukałam zegarka dla starszej z minutami do nauki odczytywnaia czasu i było do wyboru pełno-fakt że wwtedy zamawiałam z Amazonu z darmową wysyłką...
          • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 23:03
            zgubiałm się już jakiego zegarka szukasz, z minutami do 30 po i od 30 do też są nieróżowe do znalezienia.
            • saszanasza Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 08:22
              slonko1335 napisała:

              > zgubiałm się już jakiego zegarka szukasz, z minutami do 30 po i od 30 do też są
              > nieróżowe do znalezienia.

              no właśnie szukam w opcji "po i za" i tych zegarków jest mały wybórsad
              • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 08:57
                zobacz lorus i cannibal na amazonie, są na pewno nie różowe, nie mogę sobie za diabła przypomnieć jakiej firmy ma moja córka(ona akurat ma różowy w kotki ) też był spory wybór rożnych kolorów ale nie wiem nawet jak ma te minuty tam zaznaczone.
        • silje78 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 19:10
          skoro potrafi powiedzieć, która jest godzina to po co jej zegarek "uczący" tego? kup jej zwykły analogowy dla dzieci. moja córka ma firmy Lorus:
          www.lorus.pl/lorus-r2313fx9-p-591.html
          kosztował niedużo, córka ma go już rok, nosi prawie codziennie (zmienia z innymi, ale ten jest ulubiony). poza rysami (nieuniknione) nic z nim się nie dzieje. ma podświetlenie i jest wodoszczelny więc nie musi go zdejmować wchodząc do wody.
      • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:31
        budzik11 napisała:
        się zastanawiam, czy faktycznie dziecko 6-letnie potrzebuje zegarka?

        W przedszkolu moja corka funkcjonowala na zasadzie "po sniadaniu, po obiedzie, po podwieczorku", ale odkad corka zaczela chodzic do szkoly, to zegarek bardzo sie przydawal.
        • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 23:05
          ale odkad corka zaczela chodzic do szkoly, to zegarek bardzo
          > sie przydawal.
          do czego konkretnie? moja potrafi odczytywać czas z zegarka ale póki co przydaje się to najbardziej mnie jak nie chce mi się wstać sprawdzić która godzinawink
          • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 23:44
            slonko1335 napisała:
            > do czego konkretnie?

            np. do tego, ile ma jeszcze czasu do odjazdu autobusu szkolnego konkretnej linii (a linii jest osiem, kazda jedzie w innym kierunku), albo, ile czasu zajmuje jej dojazd do domu, a w zwiazku z tym, kiedy ma zadzwonic do mnie, zebym na pewno zdazyla dojsc do przystanku, by ja odebrac z autobusu - autobus przyjezdza o roznej porze, w zaleznosci od tego, ile dzieci nim wraca. Zdaza sie, ze trasa ulega zmianie, gdy np. autobus nie musi jechac do jakiejs miejscowosci, bo nie ma kogo tam odwiezc. Tego nie da sie przewidziec dzien wczesniej, tylko w momencie odjazdu autobusu spod szkoly. Wowczas roznica w dojechaniu do naszego przystanku moze ulec zmianie nawet o 20 minut. Jesli autobus przyjedzie wczesniej i nikt nie bedzie czekal na przystanku na dziecko, to dziecko wroci do szkoly i bedzie czekalo az odbierze je rodzic.
            Z zegarkiem (i telefonem) moja corka czuje sie bezpieczniej.
            • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 23:47
              moja corka tez anty-rozowa wink
              ma taki:
              www.otozegarki.pl/zegarkitimex/t72881-zegarek-dla-dziecka-timex-z-kolekcji-kids-analogue-t72881,33,7609.html
            • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 00:03
              6latke puszczalas sama autobusem?
              • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 00:11
                srubokretka napisał:

                > 6latke puszczalas sama autobusem?
                tak. Autobusem szkolnym, w ktorym jest opiekun. Rowniez tym samym autobusem dojezdzaja dzieci do zerowki.
                • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 00:23
                  jezdzi autobusem szkolnym, wiec znajomosc nie jest koniecznoscia.
                  Nie znam ani jednego dziecka, ktore ceni czas. ( co jest bardzo zdrowym obiawem) Wszyscy moi koledzy z podworka mieli czas w zadzie. Musielismy sie uczyc poslugiwac zegarkiem w 1 kl, bo trzeba bylo samemu chodzic do szkoly. W czerwcu wszyscy zgodnie zapominali co to wogole za urzadzenie. Zegarki sluzyly wylacznie do szpanowania. Nie sciemniajcie wiec laski. Chcecie poprostu zeby wasze dzieci byly do przodu, wiec je tego uczycie, po co do tego ideologie dorabiac?
                  • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 01:00
                    moje dziecko, to nie wszyscy (nie ma czasu w zadzie). Teraz ma wakacje i z zegarka korzysta. Wychodzi na podworko i jak sie z nia umawiam, ze ma przyjsc np. za godzine, albo o konkretnej godzinie, to tak jest. Bez dorabiania ideologii.
                    • mama_kotula Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 09:05
                      Cytat
                      Wychodzi na podworko i jak sie z nia umawiam, ze ma przyjsc np. za godzine, albo o konkretnej godzinie, to tak jest.


                      To samo u nas, dzieci mają zegarki i ich używają zgodnie z przeznaczeniem, tak jak w przytoczonym cytacie. Syn dodatkowo używa stopera, świetnie się sprawdza przy wyścigach z kolegami, mówi, że wygodniej mu używać zegarka niż telefonu. Zresztą telefonu się zapomina i nie zawsze jest gdzie go włożyć, a zegarek jest zawsze na ręce.
                      • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 10:55
                        Kwestia jeszcze tego czy sześciolatki chodzą sobie gdzieś same na tyle daleko i poza oczy rodzica na godzinę (bo ja osobiście sobie tego nie wyobrażam)....co do telefonu zamiast zegarka zgadzam się, nie jest tak wygodny jak zegarek.
                  • saszanasza Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 08:59
                    > Zegarki sluzyly wylacznie d
                    > o szpanowania. Nie sciemniajcie wiec laski. Chcecie poprostu zeby wasze dzieci
                    > byly do przodu, wiec je tego uczycie, po co do tego ideologie dorabiac?

                    Moje dziecko obsługi zegarka nauczyło się samo, skoro to zrobiło musiało mieć jakiś powód lub po prostu chciało.
                    Nie zamierzam wyperswadować pomysłu dziecku, które chce się nauczyć obsługi zegarka, tylko dlatego, że zazwyczaj dzieci w jego wieku tego nie potrafią lub jest to umiejętność zbędna. Zbędna wydaje sie również umiejętność sznurowania butów, skoro są rzepy a niebawem będzie umiejętność pisania, bo mamy komputery. Teoretycznie dziecko/dorosły może przez całe życie korzystać z zegarka elektronicznego i ma do tego prawo. Jednak stwierdzenie, że dziecko nauczyło się obsługi zegarka wskazówkowego dla szpanu uważam za krzywdzące.
                    Nawet gdyby rodzic zdecydował się nauczyć dziecko korzystania z zegarka, to właściwie dlaczego nie....czy ta umiejętność szkodzi komuś, czy samemu dziecku?
                    • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 09:08
                      > Moje dziecko obsługi zegarka nauczyło się samo, skoro to zrobiło musiało mieć j
                      > akiś powód lub po prostu chciało.
                      dokładnie, korzysta się z chęci dziecka. Mój młodszy zegarek i czas ma głęboko gdzieś i nawte mi przez myśl nie przeszło kupowanie mu zegarka, starsza w tym wieku już z zegarka korzystała i była tym zainteresowana, nie widzę powodu dla którego powinnam jej zabronić, jej własny zegarek wtedy był najlepszym prezentem a dla mnie cóż wydatek jakiś kosmiczny nie był i zdecydowanie wolałam zegarek niż kolejną zabawkę.
                      • mama_kotula Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 09:10
                        Moja córka w wieku 6,5 roku kupiła sobie zegarek sama. Z kieszonkowego, odkładała przez 3 miesiące. Bo chciała mieć, po prostu.
                    • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 13:32
                      > Moje dziecko obsługi zegarka nauczyło się samo

                      A ty teraz na forum sprawdzasz, czy aby dobrze sie nauczyla i nie wiesz jaki zegarek kupic? To moze zamiast sie pytac na forum zapytaj sie corki, czy moglaby sie sama innego szkolnego sposobu nauczyc, a zegarek tez moze przeciez sama sobie wybrac, prawda?
                      • agni71 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 13:55
                        oj srubokrętka jak ty nie rozumiesz wink
                        -
                        • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 14:29

                          > oj srubokrętka jak ty nie rozumiesz wink

                          Sion tez nie rozumie, psze pani wink
                          • agni71 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 17:56
                            nie rozumiesz potrzeby pochwalenia się?

                            Żeby nie było, też się lubie czasem pochwalić jakims osiągnięciem dziecka smile
                            • salma75 Re: Zegarek i czas. 08.07.14, 09:41
                              W punkt!
                              smile
                              Niektórzy mają taką potrzebę dosyć regularnie wink.

                              I żeby nie było, coś w temacie - moja 11-latka odczytuje godziny na zegarku analogowym od dawien dawna i nie straciła tej umiejętności mimo, iż czas kontroluje zerkając na telefon komórkowy.
                  • mama_kotula Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 09:08
                    Cytat
                    Wszyscy moi koledzy z podworka mieli czas w zadzie. Musielismy sie uczyc poslugiwac zegarkiem w 1 kl, bo trzeba bylo samemu chodzic do szkoly. W czerwcu wszyscy zgodnie zapominali co to wogole za urzadzenie. Zegarki sluzyly wylacznie do szpanowania.


                    Być może dlatego, że wtedy istniał system otwierania okna, wychylania się i wrzasku na całe podwórko "Ankaaaa, na obiaaad!!". Po czym Anka z podwórka zad zwlekała i biegła do domu.
                    Problem w tym, że teraz dzieci nie ograniczają się do jednego podwórka, szczególnie te mieszkające w domach, a nie kamienicach czy blokach i wołanie jest mało skuteczne. Skuteczne zaś jest podanie dziecku godziny obiadu wink.
                    • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 14:38
                      > Problem w tym, że teraz dzieci nie ograniczają się do jednego podwórka, szczegó
                      > lnie te mieszkające w domach, a nie kamienicach czy blokach i wołanie jest mało
                      > skuteczne.

                      Ograniczanie sie? A co to takiego? wink

                      > Skuteczne zaś jest podanie dziecku godziny obiadu wink.

                      Ja to wtedy z przemedytacja nie przychodzilam. Swiat sie tak krecil, zeby dom byl zawsze nie po drodze wink Skuteczne byly kiszki grajace marsza, ale one zmuszaly do zdobycia jedzenia , a nie do powrotu na obiad do domu.
                      • mama_kotula Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 16:19
                        Cytat
                        Skuteczne byly kiszki grajace marsza, ale one zmuszaly do zdobycia jedzenia , a nie do powrotu na obiad do domu.


                        Znaczy - kradłaś, czy polowałaś?
                        • srubokretka Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 17:14
                          > kradlas

                          No cos ty, ja nie. Bylam bardzo uprzywilejowana, bylam jedyna dziewczyna w stadzie wink

                          Mieszkalismy w domach, gdzie kazdy mial ogrodki z dobrami, ktorymi sie dzielilismy. Jak jeden sasiad nie mial zodkiewki, czy malin na stanie, to sie dzielil hustawka, ktora mu tata uspawal. Wszyscy byli zadowoleni.
                          Na cale osiedle byl tylko jeden nieuzytek rolny, co to brzoskwiniami nie chcial sie dzielic, ale chlopaki i tak zawsze znalezli sopsob na niego. smile

            • slonko1335 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 08:51
              Tego nie da sie przewidziec dzien wczesniej, tylko w momen
              > cie odjazdu autobusu spod szkoly. Wowczas roznica w dojechaniu do naszego przys
              > tanku moze ulec zmianie nawet o 20 minut.
              dziwne jakieś, a co z dziećmi które na zegarku się nie znają albo nie maja telefonu? pierwsze słyszę, żeby autobus(zakładam że szkolny) i dziecko nie jest bez opiekuna nie miał jakichś stałych godzin, Jak moja jedzie gdzieś autokarem czy autobusem i jest jakaś zmiana to dzwoni i informuje mnie i pozostałych rodziców o tym opiekun-moja nie posiada nawet telefonu.
            • agni71 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 10:39
              jak ma telefon, to po co oddzielny zegarek? Myslałam, że dziecko bez telefonu?
            • budzik11 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 12:29
              aleksandra1977 napisała:

              w zwiazku z tym, kiedy ma zadzwonic do mnie, zebym na pew
              > no zdazyla dojsc do przystanku,

              skoro ma telefon, to ma w nim też zapewne zegarek.
              • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 20:22
                budzik11 napisała:
                > skoro ma telefon, to ma w nim też zapewne zegarek.

                ma, ale ma rowniez zegarek na rece i z niego korzysta.
      • zasadaa Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:32
        Sam zegarek fajny, ale ja
        > się zastanawiam, czy faktycznie dziecko 6-letnie potrzebuje zegarka?
        Może i nie potrzebuje ale taki zegarek może być niesamowitym "narzędziem" do nauki poprzez zabawę np. matematyki, zmienności czasu itp. Ostatnio kupiłam córce zegarek i:
        - liczyła jaki czas zajmie nam droga ze sklepu do domu
        - doszła do wniosku, że taki sam czas zajmie nam droga z domu do sklepu
        - przy założeniu, że będziemy jechać z tą samą prędkością
        - prędkość natomiast zależ nie tylko od nas ale też od innych kierowców
        - itp.
        Całą drogę moje dziecko, dochodziło samo do takich wniosków, a wszystko dzięki zegarkowi za 10 zł.
    • aleksandra1977 Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:22
      saszanasza napisała:
      Dzieci uczą się że jest 46 minut po piątej (siedemnastej).

      Gdzie tak ucza? Takiej wersji jeszcze nie slyszalam.

      Zarowno w przedszkolu, jak i w szkole uczono w taki sposob:
      po i za, czyli za 17 minut godzina dziewiąta, 26 minut
      > po godzinie pierwszej.
      • saszanasza Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:34
        Dzieciski uczą się mniej więcej tak:
        <a href="fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3668728,2,1,image.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/ACyHfBmYKRjewpDJ9X.jpg" alt="image" title="image" /></a>
        • saszanasza Re: Zegarek i czas. 05.07.14, 22:36
          Kurcze...coś mi dzisiaj nie po drodze z linkami:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/ACyHfBmYKRjewpDJ9X.jpg
          • agni71 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 10:44
            ja tam nie widzę na załączonym obrazku wersji "45 minut po siedemnastej".
            • saszanasza Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 10:57
              bo akurat takiej planszy nie znalazłam. mój syn uczył się godzin analogicznie do zegarka elektronicznego. Była napis: godzina 17:45 a na zegarze analogowym pokazana godzina 5:45
          • sion2 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 14:08
            Saszanasza a ty masz na mysli polską szkołę? bo coś mi się zdaje że zapomniałas poinformować że nie polską....
            W polskiej uczą "normalnie" wink
    • sion2 Re: Zegarek i czas. 06.07.14, 14:06
      Ale co ty piszesz o tym uczeniu... przerabiałam na świezo 2 klase i 3 w nauce zegara i zawsze dziecko sie uczyło każdej wersji: kwadransów po, kwadransów przed, określenien "wpół do.." lub "za 35 minut bedzie 16.00" , pełnych godzin, obliczania ile czasu zajeła czynnosc itd.
      Wiadomo jednak że tę umiejetnośc sie stopniuje. Najpierw dzieci ucza sie odczytywania pełnych godzin oraz minut dokładnie według "ile mineło" czyli moze byc i 16.47, potem ile brakuje, potem poł godziny, kwadranse i działania na zegarach.
      Nigdy nie widziałam zadania ktore by wymagało napisania przez dziecko "jest ósma trzydzieści dziewięć". Nie wiem skąd to wziełaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka