Gość: Luty
IP: *.dialup.mindspring.com
05.05.04, 20:02
Chcialbym wszystkim tutejszym forumowiczom zadac pare pytan.
Oto one:Czy mam prawo nie lubic zachowan Komandosa?
Czy mam prawo nie lubic byc nazywanym "pojebem o mikkim praciu"?
Czy mam prawo nie chciec, aby moje rozmowy, komentowane byly przez
Komandosa wulgaryzmami od ktorch wlos mi sie jezy na glowie?
No wszystkie te pytania mam jedna odpowiedz: mam takie prawo!!!!!!
Naszla mnie dzisiaj prosta i zbawienna mysl; jedyne co moge w tej sprawie
zrobic, to.... NIE CZYTAC komandosa.Dziekuje za uwage.