Dodaj do ulubionych

CO na sniadania?

14.01.15, 08:51
NO wlasnie..bo u mnei zrobil sie problem...

mlody nie chce nic innego niz:

musli
chleb z czekolada
chleb z dzemem

Kilka dni temu wogole polecial na maksa. Zrobilem mu jajecznice na sniadanie.. Stwordzol ze nei lub i nie ebdzie jadl. Poszedl do szkoly bez sniadania. Na drugie Dlaem mu bulke z salami i owoce. Wieczorem okazalo sie, ze nie zjadl nic, bo wysepil od kolezanki cukierki, jakie tofiki..
Na obiadnic nie zjadl bo miwl, ze nei dobre, ale kupil sebo w szkolnym sklepiku 2 rogaliki z czekolada. O tym dowiedzialem sie wieczorem. A na kolecja babcia dala mu ryz na mleku z cukrem i cynamonem...

Od rana do wieczora cuker!!!

Teraz ucialem to bardzo. koniec ze slodkimi sniadanimai... I zrobil sie problem.. bo mlody nie lubi NIC...

ani parowek, ani sera, ani szczypiorku, ani zodkiewek, ani pomidorow... Chloeb z czymkolwiek to cos niejadalnego. Kompletnie nie mam pomylu na te sniadania...

Z obiadami tez roznie bywa bo mu szkolne jedzenie nei smakuje. Robia kompletnie bez cukru. Bio. Dopiero po obiedzie, w drodze do domu jeczy ze glodny jest...ale na mysl o zjedzenieu kanapki, ktorej nie zjadl broni sie jak moze. DOmaga sie muffina lub rogalika..

Wprowadzilem zasade, ze niezjedzona kanapka oznacza ze glodny nie jets..ale w sumie penwie niedlugo wpadnie na pomysl ze mozna ja wyrzucic... hmmm...

Czyli znow jakos trzeba zaczac rozszerzac diete smile))

Bo codziennie sushi, kalmarow i malzy to nie bede mu robil.. Oizzy i saphetti nie lubi, pierogow tez nie... wiec kurde..zaczyna zyc powietrzem wink
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 09:02
      Mój od przerwy świątecznej nie jada śniadań rano w domu bo uznałam, że szkoda nerwów naszych i jego(zjedzenie połowy grahamki trwało wieki w ogólnym jęczeniu i marudzeniu)...do szkoły dostaje bułkę z wędliną na ogół, lub chrupki ryżowe, raz w tygodniu rogala maślanego, owoce, kabanosy, pistacje, paprykę, marchewkę. Jak nie zje obiadu w szkole to śniadaniówka z reguły pusta, jak obiad akurat mu podpasuje to wraca połowa. Pieniędzy do szkoły nie dostaje-wydałby wszystko w automacie. W domu je obiad drugi raz, potem kolację.
      • kanga_roo Re: CO na sniadania? 14.01.15, 09:18
        mam ten sam problem. do tej pory dawałam starszakowi luz, i było podobnie, jak u słonka (tylko bez szkolnych obiadów). ale wczoraj się przyznał, że śniadanie jedli (cała klasa je wspólnie) o pierwszej po południu. zaczynali lekcje o 11:00, i nikt nie pomyślał, że dzieciak siedzący od siódmej w świetlicy będzie głodny. dziś kazałam zjeść śniadanie w domu (6:45 - kto ma ochotę na jedzenie o tej porze?!), i były to słodkie płatki śniadaniowe z mlekiem. w szkole na pewno zje wafelka, może nadgryzie kanapki. może zje naleśniki (zapakowałam dwa, bo dziś ma zajęcia do 17:30). prawdopodobnie wypije mleko. owoców w szkole nie ruszy, choć w domu owszem.
        fatalne to odżywianie, i nie mam pomysłu, jak to zmienić.
        obiady w szkole nieciekawe, nie chce ich jeść.
        • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:09
          no wlasnie...

          u nas to sie z tym zrobil problem.

          bo mldy praktycznei NICZEGO nie lubi..

          zadne wedliny
          zadne jajka
          zadne warzywa

          Najgorzej z tym, ze sporo dzeici faktycznei przynosi ciastka, ciasta, wafle..itd.. i on od nich sepi..


          mowie o czyms na snaidanie.. z obiadami w domu nie ma problemow.
          • 3-mamuska Re: CO na sniadania? 15.01.15, 10:04
            No widzisz , moje dzieci jedzą wszystko od jajecznicy po owsiankę, wedline ,sery, kanapki z warzywami ser biały .
            Ale podejmują sami decyzje co chca zjeść, były dni tygodnie ze jadły chleb z nutella.
            Ale ja szanuje wybory moich dzieci a orzez to uczą sie wybierać właściwie .
            A i poprawiaj pisownię taki prefekcyjny a napisać porządnie nie moze eh...
        • e_r_i_n Re: CO na sniadania? 17.01.15, 17:07
          kanga_roo napisała:

          > (6:45 - kto ma ochotę na jedzenie o tej porze?!)

          Każdy, kto nie objada się przed snem. Jak kolacja jest o odpowiedniej porze (pewnie dziecko idzie spać najpóźniej o 21, więc 19-19:30 maks), to o 6:45 nie ma opcji, żeby nie było głodne.
          To samo dotyczy dorosłych - też uważałam, że do 10 nie ma opcji na jedzenie. Póki nie zaczęłam normalnie (czytaj - regularnie i nie za późno) jeść.
          • silje78 Re: CO na sniadania? 19.01.15, 19:11
            nie każdego tyczy się ta reguła. ja kolacji nie jem na ogół wcale, jeśli już to ok 18-19 jak córka je. rano nie odczuwam głodu. jem na ogół dopiero ok 8 w pracy (wstaję przed 6). jedyne czego muszę pilnować to tego by rano zjeść małego herbatnika czy łyżkę miodu (mam problem z niskim poziomem cukru rano (40-50max). śniadanie jem bo muszę, później jak zacznę coś robić w pracy lub w domu to zapominam.
            córka podobnie. kolację je najpóźniej o 19, wstaje kilka minut po 6. jedyne co przyjmie to kilka łyków wody/mleka/kakaa plus tabletki. w wolny dzień ciężko wcisnąć w nią cokolwiek przed 9.
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:06
        o wedlinei moge zapomniec..zadne pasztety, szynki itde..
        jedynie salami..ale ile mozna..zreszta sam juz nie za bardzo chce salami jesc.
        kabanosy tez odpadaja..

        acha.."a bo inni to maja slodkie jedzenie"..


        u nas nei ma automatu. Raz w ytgodniu jest "sklepik"... czyli strasze jklasy sprzedaja cos tam.. zeby sobie na wycieczke klasow do londynu zarobicsmile
        • slonko1335 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:10
          Mój akurat tylko z jedną szynką drobiową-i to dostaje. Jak Twój je salami to dawałabym to salami żeby coś zjadł. Jak mu się znudzi to znajdzie jakiś zamiennik pewnie. Moja akurat czasami chce coś co podpatrzy lub spróbuje u koleżanek, był czas gdy codziennie chciała bułkę z serem, potem z kiełbasą a teraz na topie pasztet francuski z kurcząt a młodziak na okrągło ta szynka....
          • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:18
            slonko1335 napisała:

            > Mój akurat tylko z jedną szynką drobiową-i to dostaje. Jak Twój je salami

            juz mu przechodzi to salami tez...no wlasnie.
            pasztety wogole odpadaja..choc jak byl glodny na wakacjach w Pl, to mu dalem kanapke z drobiowym i zjadl ze smakiem smile))

            Musze pomyslec..ide zaraz do sklepu i kupie jakies roznosc i bedziemy testowac.

            A moze na snadanie zostawi mu ten chleb z czekolada.. gorzka...bo nutelli to by nawet nie ruszyl..
        • olga727 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 10:40
          camel_3d napisał:

          > o wedlinei moge zapomniec..zadne pasztety, szynki itde..
          > jedynie salami..ale ile mozna..zreszta sam juz nie za bardzo chce salami jesc.
          > kabanosy tez odpadaja..
          To CZYM go żywiłeś dotychczas,że NICZEGO nie lubi ?
    • agni71 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 09:11
      Jak lubi na słodko, to może płatki owsiane na mleku z dodatkiem owoców świeżych lub suszonych, kasza manna z sokiem malinowym (takim gęstym) lub jakims musem czy domowym dżemem. Zwykłe płatki na mleku (kukurydziane czy jakies słodkie). Do szkoły może suszone owoce? Jogurt? Orzechy? No i trochę przetrzymać nie zaszkodzi.
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:11
        > Jak lubi na słodko, to może płatki owsiane na mleku z dodatkiem owoców świeżych
        > lub suszonych,

        odpada. zadne owoce plywajace w mleko..

        normalnei na talerzu tak..ale nie w platkach.

        Zreszta platkow owsianyhc tez nei moze, bo sraczke ma smile)) Wiec najwyzej koroflekjsy kukurydzianesmile

        >kasza manna z sokiem malinowym (takim gęstym) lub jakims musem - odpada, nie lubi soku malinowego - za slodki..
        • olga727 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 10:52
          camel_3d napisał:

          > > Jak lubi na słodko, to może płatki owsiane na mleku z dodatkiem owoców św
          > ieżych
          > > lub suszonych,
          >
          > odpada. zadne owoce plywajace w mleko..
          Zwykłe kukurydziane,(BEZ Żadnych dodatków słodkich) plus mleko i to wszystko,co by dostał na śniadanie. "Nie chcesz jeść ? Twoja sprawa,ale o słodyczach zapomnij synek wink"
          > normalnei na talerzu tak..ale nie w platkach.
          >
          > Zreszta platkow owsianyhc tez nei moze, bo sraczke(biegunkę/rozwolnienie) ma smile)) Wiec najwyzej korof
          > lekjsy kukurydzianesmile
          >
          > >kasza manna z sokiem malinowym (takim gęstym) lub jakims musem - odpada,
          > nie lubi soku malinowego - za slodki..
          >
          Pod względem jedzenia,to ten twój syn jest rozpuszczony,jak za przeproszeniem: DZIADOWSKI BICZ ( ciśnie mi się jeszcze inne określenie,ale już nie napiszę uncertain )a dużo w TYM jest Waszej Dorosłych winy.
          • kanga_roo Re: CO na sniadania? 15.01.15, 14:09
            ja bym odróżniła dziecko rozpuszczone od dziecka które po prostu niewiele rzeczy lubi. mój zje wszystkie przygotowane przeze mnie posiłki. z nami, przy stole. nie pilnowany, czyli np w szkole, zje tylko to, co ewidentnie lubi. innego jedzenia nie tknie, będzie głodny cały dzień albo puści kieszonkowe na słodycze.
            jak widzisz egzekwowanie spożywania posiłków w szkole w takim wypadku?

            aha - i ja rozumiem problem, bo sama, choć jem wszystko, to po pierwsze mam fazy na konkretne potrawy (faza na musli z jogurtem naturalnym trwała parę lat, jadłam to kiedy się tylko dało, teraz jest faza na paluszki i warzywa z sosem czosnkowym na bazie jogurtu), a po drugie, w pewnych sytuacjach (rano, albo w pracy) niektórych pokarmów nie tknę i już. a w dzieciństwie nie znosiłam kanapek.
            • olga727 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 15:24
              kanga_roo napisała:

              > ja bym odróżniła dziecko rozpuszczone od dziecka które po prostu niewiele rzecz
              > y lubi.
              Napisałam wyraźnie:" Pod względem jedzenia,to ten twój syn jest rozpuszczony," Tak więc,nie wiem,czy pod innym względem też jest taki.
              > aha - i ja rozumiem problem, bo sama, choć jem wszystko, to po pierwsze mam faz
              > y na konkretne potrawy
              Ja też rozumiem,że ktoś może czegoś nie lubić,ale z tego co camel napisał,to chłopak,praktycznie wszystkiego nie lubi,a to chyba jest różnica,między czegoś,a prawie wszystko ? uncertain
              • kanga_roo Re: CO na sniadania? 15.01.15, 15:31
                przecież ja właśnie o jedzeniu pisałam. mam wrażenie, że jest po prostu grupa dzieci, która je bardziej wybiórczo niż inne, i tyle. i śmieszy mnie ciosanie kołków na głowie rodzicowi takiego dziecka - bo ja mam jedno takie, a drugie wszystkożerne. i co mogę poradzić.
                • olga727 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 15:54
                  kanga_roo napisała:

                  > przecież ja właśnie o jedzeniu pisałam. mam wrażenie, że jest po prostu grupa d
                  > zieci, która je bardziej wybiórczo niż inne, i tyle. i śmieszy mnie ciosanie ko
                  > łków na głowie rodzicowi takiego dziecka - bo ja mam jedno takie, a drugie wszy
                  > stkożerne. i co mogę poradzić.
                  Ja pisałam o Tym Konkretnym dziecku,a NIE ogólnie o wszystkich razem. Czytałaś,co on najbardziej lubi ? To uważasz,że nie jest ON rozpuszczony przez DOROSŁYCH ?
                  • kanga_roo Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:20
                    a czytałaś cały wątek? to dziecko teraz ma fazę, że nie lubi większości produktów. jestem w stanie to zrozumieć. Ty wolisz sobie poużywać na rodzicach.
                    ciekawe, czy Tobie samej jest doskonale obojętne, co jesz, czy raczej szykujesz sobie to, na co masz ochotę.
                    • olga727 Re: CO na sniadania? 16.01.15, 13:10
                      kanga_roo napisała:

                      > a czytałaś cały wątek? to dziecko teraz ma fazę, że nie lubi większości
                      > produktów. jestem w stanie to zrozumieć. Ty wolisz sobie poużywać na rodzicach
                      > .
                      Dla twojej wiadomości,czytałam cały wątek.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 17.01.15, 16:56
                        Moje dziecko też ma fazy, że "nic nie lubi" i co? Mam mu kopyścią wpychać, czy sobie w łeb strzelić, bo dziecko akurat ma czas "nic nie lubienia?" (mimo, że w normalnych fazach je o wiele więcej produktów)
                        • olga727 Re: CO na sniadania? 17.01.15, 16:58
                          zuleyka.z.talgaru napisała:

                          Mam mu kopyścią wpychać,
                          Czy CO masz robić ? podejrzewam,że użyłaś regionalizmu. wink
    • tol8 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 09:20
      Napiszę Ci jak jest u nas.
      Rano kakao plus zamiennie:
      -tosty z szynką, serem, pomidorem i oregano
      -parówki 93-97% mięsa z szynki

      Śniadanie, obiad i kolacja sa u nas zawsze na ciepło.

      Do szkoły:
      starszy- jogurt, pomidorki koktajlowe, soczek 100%, woda, bułka słodka lub rogal suchy, nic innego nie zje
      młodszy- soczek, woda, jogurt, pomidorki, banan, kabanosy, ze dwie kanapki itd- całkowity brak wybrzydzania i niejedzenia
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:14
        > Rano kakao plus zamiennie: - odpada. Kakao nie lubi. Mleko jest.

        > -tosty z szynką, serem, pomidorem i oregano - odpada..szynki nie je, pimidory..ok.. Oregano odpada.

        > -parówki 93-97% mięsa z szynki - odpada. Tzn zje..pod "przymusem"..

        > Do szkoły:
        > starszy- jogurt, pomidorki koktajlowe, soczek 100%, woda, bułka słodka lub roga
        > l suchy, nic innego nie zje

        Jogurty dostaje-.ale to znow..wszytsko slodki... Acha..jogurty bez owocow musza byc, bo nie lubi jak cos tam sie paleta w srodku- Zaczne mu dawac naturalny i owoce z boku. O..to moze byc ok. smile

        soko nie pije..wode pije. A..no chyba ze to slodkie swinstwo CapriSonne..ale tego nie mamy w domu.


        Kutwa..problem sie faktyzcnie w szkole zrobil. Bo w przedszkolu opiekunka zwracala uwage na to, zeby dzieci nie przynosily zadnych slodkosci. Nawet rogaliki byly "tabu" o ile byly 2-3 dzien z rzedu smile
        • mikams75 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 13:50
          moja z jogurtami tez sie rozpuscila poza domem, kiedys jadala naturalne i bylo dobrze.
          Teraz slodze jej jogurt naturalny dodatkiem jogurtu slodzonego. Tez nie lubi farfocli - chyba ze czekoladowe w straciatelli wink Ale to tej jest jakis pomysl - jogurt naturalny u drobinkami dobrej czekolady.
          Poza tym bez farfocli owocowych zazwyczaj jest quark. I jogurt waniliowy.
        • e_r_i_n Re: CO na sniadania? 17.01.15, 17:12
          Chcesz ograniczyć cukier? Rób mu koktajle (jogurt naturalny + owoce, np. truskawki / jagody / maliny i banany) - cukru do tego nie trzeba, bo banan załatwia sprawę, owoce się nie pałętają, a wiesz, co w środku siedzi.
          Albo jogurt typu greckiego + trochę miodu + płatki migdałów.
          Albo serek wiejski + miód + słonecznik.
          Jak już musi słodkie, to niech przynajmniej będzie to zdrowsze od upiornych płatków do mleka.
          A jakieś omlety np.? Naleśniki? Placuszki z jabłkami?
          • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 17.01.15, 17:58
            Albo niech sam zrobi granolę - będzie eko, miód - zdrowy. I bez syfu.
    • mama-ola Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:04
      Mój młodszy syn ma u nas ksywkę koliber. Też żywi się wyłącznie cukrem. Oczywiście martwi mnie to tak jak Ciebie.
      Oprócz rzeczy słodkich gustuje tylko i wyłącznie w chlebie smażonym w jajku. Macza się kromkę w jajku i podsmaża na maśle na patelni. Właściwie skład takiego posiłku jest taki sam jak przy jajecznicy. Nie wiem, co dzieci w tym widzą, ale przepadają za tym zarówno moje, jak i dzieci znajomych.
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:16
        mama-ola napisała:

        > Mój młodszy syn ma u nas ksywkę koliber. Też żywi się wyłącznie cukrem. Oczywiś
        > cie martwi mnie to tak jak Ciebie.

        smile Hehehe smile dobre


        > Oprócz rzeczy słodkich gustuje tylko i wyłącznie w chlebie smażonym w jajku.

        Mlody tego nie znosi.


        U mnie tylko sushi, ryby, kalmary , mielone, schabowe, ogorki w smietanie itd, rolady z cielciny.. to zdjadliwe...


        Jak mowie..najwiekszy problem to sniadania i jedzenie do szkoly...
        • slonko1335 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:18
          Możesz mu schabowego na zimno dawać lub na chlebie, zresztą podobnie z mielonym skoro lubi.
          • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 10:19
            probowalem... nie dziala..musi byc cieple...

            przyniosl ze trzy razy do domu.

            Niezla faza go dopadla..



            Acha... uwielbia jeszcze kebaby.. tylko bez warzyw. Samo mieso.
            • mama-ola Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:51
              A więc lubi ryby i mięso.
              Paluszki krabowe jako przekąska są chyba ok? Tanie, łatwe do dostania - możesz mu chyba dawać?
              Ogórek owinięty w plaster szynki i przebity wykałaczką.
              • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 21:35
                z paluszkami sprawdze. smile

                szynki nie ruszy
    • camel_3d A moze... 14.01.15, 10:23
      zostawic mu te slodkie sniadania do szkoly.. a poza szkola..cos kombinowac?

      a do szkoly jogutry, owoce, rogaliki maslane.. ale zdrowe to te rogaliki nie sa.. Moze pelnoziarniste przetestuje
      • kanga_roo Re: A moze... 14.01.15, 10:41
        mój przez jeden rok szkolny jadł chleb/bułki z miodem. tylko. uznałam, że miód jest zdrowy, i specjalnie nie narzekałam. ale się mu znudziło (no bo komu by się nie znudziło po roku).
        teraz 100% zjadalności ma tylko nutella. ale nie dam mu nutelli częściej niż raz na tydzień.
        ja go w sumie rozumiem, też nie cierpiałam kanapek. ale, naprawdę, je strasznie mało i niestety strasznie słodko.
        • kanga_roo Re: A moze... 14.01.15, 10:43
          a z kolei jego siostra, w wieku przedszkolnym, potrafi wracając do domu pożerać kanapkę z samym masłem. w przedszkolu trzy posiłki, żeby nie było niedomówień.
          • camel_3d Re: A moze... 14.01.15, 10:46
            w przedszkolu bylo zupelnie inaczej. zjadla wszytsko. Poza szynka.

            ale dzis do szkoly poprosil o marchewke..wiec moze to tez jakis kierunke.
        • camel_3d Re: A moze... 14.01.15, 10:45
          miodu tez nie lubi...


          kuzwa..neizly cyrk..
          • kanga_roo Re: A moze... 14.01.15, 10:56
            masło orzechowe?
            • camel_3d Re: A moze... 14.01.15, 12:05
              toz to sam tluszcz i cuker...
              • majenkir Re: A moze... 14.01.15, 15:24
                Akurat cukru to ma bardzo malo wink, tluszczy nasyconych tez (bodajze 20% tluszczu ogolem), a tluszcz jako taki jest przeciez zdrowy I potrzebny,
                Poza tym ma duzo bialka, magnezu, zelazo, rozne witaminy I mineraly (duzo potasu).

                Oczywiscie sloik sloikowi nierowny, najlepiej wybierac te "organiczne".
              • zuleyka.z.talgaru Re: A moze... 17.01.15, 16:58
                Sam zrób - orzechy arachidowe (niesolone) miksujesz na gładką masę i masło orzechowe idealne. Ja tak robię masło orzechowe od lat.
                • zuleyka.z.talgaru Re: A moze... 17.01.15, 16:59
                  A w ogóle - wejdź sobie na jadłonomię - tam co prawda wegańskie jedzenie, ale jest dużo przepisów na fajne pasty , ciacha itp. - zdrowe smile
                  • camel_3d Re: A moze... 17.01.15, 23:08
                    dzieki! fajna strona
      • tititu Re: A moze... 16.01.15, 19:09
        Mleko z kornflejksami w domu.
        Do szkoły muffiny pełnoziarniste z pestkami słonecznika, dyni lub czym innym co on akceptuje i jogurt. Jak naturalny nie przejdzie, to jakiś mniej słodzony.
        A wieczorem jak lubi sushi czy inne ryby to ryba i jakieś warzywo.
        Przeżyje.
    • zazou1980 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 11:23
      Corka tez lubi tylko na slodko. Sniadania to zazwyczaj
      platki kukurydziane+mleko+miod,
      bula+maslo+miod/dzem/nutella (dzem glownie truskawkowy, ale bez truskawek-wypluwa),
      kaszka czekoladowa/smietankowa (taka gotowa na zimno),
      banan

      Kolacja prawie to samo. Podobno w szkole zjada wiekszosc obiadu, niestety bez warzyw.
      W domu dodatkowo codziennie dostaje jablko/mandarynki/pomelo (w sensie jakis owoc, ale je tylko kilka rodzajow), z nami je jeszcze normalny obiad wieczorem, tak z pol porcji.

      Ja slodkiego jedzenia nie demonizuje, sama czesto i gesto zywie sie glownie na slodko i zyje juz sporo lat, a i wyniki mam ksiazkowe. Tylko mycia zebow zawsze przestrzegamy...
    • mikams75 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 11:28
      mozesz sie nasmiewac, ale moje dziecko jada kaszki niemowlece - kupuje bezcukrowe, samo przemielone zboze - owsiane, orkiszowe i inne. Wiele dzieci jada müsli czy owsianke, wiec prawie na jedno wychodzi. O dziwo nie nudzi sie jej od lat!

      Do szkoly nie przynosza slodyczy i kupic tez nie ma gdzie, ale tez nielatwo nakarmic ja, bo malo co lubi.
      Kanapek nie lubi, wiec zazwyczaj pakuje do pudelka z przegrodkami to co by bylo na kanapce - np. kawalek chleba, kawalek sera/kabanosa, kawalek marchewki. Marchewka to jedyne warzywo co jeszcze jakos przelknie.
      Z rzeczy nadajacych sie do zapakowania do szkoly to np. käsewähe - moja lubi, daje pare malych kwadracikow. Na sniadanie w domu tez by pasowalo. Jak zrobisz wielka blache to mozesz pomrozic porcje i rano lekko podgrzac.
      Na wynos fajne sa tez slimaczki z ciasta francuskiego ze szpinakiem i feta i tez sie nadaja do mrozenia.
      Ja wlasnie zazwyczaj tak robie jak corka lubi cos co jest pracochlonne - robie wiecej, mroze male porcje i niech je w kolko to samo jak tak lubi.

      A i nalesniki - spokojnie da sie zrobic jednego nalesnika z jednego jajka. Wowczas zjada cale jajko nie wiedzac o tym wink Zazwyczaj zjada z syropem z agawy albo bez niczego. Jak twoj lubi dzem to wowczas ma cale jajko z dzemem - nieco wieksza wartosc niz na samym chlebie.

      A co do gotowych platkow sniadaniowych z tona cukru - po przejrzeniu ilus opakowan znalazlam ryzowe z najmniejsza zawartoscia cukru a nadal smaczne.
      A jesli chodzi o rogaliki itp. to wartosc takich zapychaczy mozna zwiekszyc robiac samemu - z dobrej maki, z wieksza iloscia jajek, mniej cukru lub ze stevia jak przejdzie. I tutaj tez zamrazalnik sie przydaje smile
      Oczywiscie, ze nie namawiam na codzienne pieczenie rogalikow z rana.
      Ja wyciagam z zamrazalnika, pakuje w pudelko i zanim w szkole to zje to jest rozmrozone.
      • bogusia1231 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:03
        käsewähe - poproszę przepis
        • mikams75 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:10
          moze byc po niemiecku? wygooglowane, ale robie mniej wiecej tak samo. Ciasto na spod czasem kupuje gotowe:
          www.swissmilk.ch/de/rezepte/HWL_TEIG1996_07/kaese-waehe.html
          Dodaje wiecej jajek (4) i zamiast kwasnego mleka plus mleka daje smietanke mniej tlusta, jogurt, czasem serek wiejski jak mam resztke w lodowce. W zasadzie to nie ma wielkiego znaczenia, bo to zawsze wyjdzie.
          I nie pieprze, corka lubi lagodne, choc dla mnie to wychodzi za mdle.
          • bogusia1231 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 13:41
            Dziękuję, Tłumacz google dał mi wyobrażenie, wiem o co chodzi z ciastem, a przepis na farsz jest w miarę dobrze przetłumaczony.
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:07
        dzieki!

        poszukam tych ryzowych musli.

        rogalikow to sam nie zrobie..w tym temacie to ja noga jestem smile))
    • be.el Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:00
      Nie daję nic słodkiego do szkoły - na pewno ze względu na zęby. Poza tym, gdy synowie nie mają nic słodkiego, wówczas zjadają ładnie kanapki. Mój brat był chowany przez rodziców baaaardzo słodko - i w wieku 12 lat zachorował na cukrzycę. Oczywiście wysłuchuję, że " inne dzieci mają" - chleb z nutellą i codziennie batoniki (nie wierze w to do końca - to pewnie próba szantażu). Pewnie, że się od czasu do czasu łamię - ale nie za częstosmile Choć młodszy Mikołaj ostatnio przyznał, że jego kolega z ławki prawie na kolanach go błagał o zamianę kanapek - Mikołaj dał mu swoje z jajkiem, a dostał na słodko z nutellą. Zauważyłam, że jak coś smakuje synom, nie mogę przegiąć z częstotliwością, bo co za dużo to nie zdrowo. Jeśli owoce - to jabłka pokrojona na cząstki. Od czasu do czasu dzieci przynoszą jakieś warzywa ze szkoły, którymi próbuje się ich tam zdrowo karmić, ale wygląd jest ich taki, że sama bym tego nie tknęła. Sieczka marchewkowa itp. Podoba mi się pomysł opowiedziany mi przez moją siostrę, której córka chodzi do podstawówki w Niemczech. Codziennie inny rodzic w klasie przygotowuje Gemuseplatte - czyli talerz z warzywami. Pokrojone w piórka marchew, seler, pietruchę, paprykę, w cząstki pomidory, w plasterki ogórki. Ładnie podane - dostępne przez cały dzień - dla tych, którzy chcą się poczęstować. Koszt niewielki - bo średnio raz na miesiąc trzeba przygotować. Problem słodyczy w niemieckim przedszkolu? Nie ma (przynajmniej znam jeden przykładsmile drożdżówek, pączków. Jeśli dziecko przyniesie coś słodkiego, musi się podzielić. Klara zaniosła tylko raz tik-taki. Zostały jej pojedyncze sztuki. Nawet dzielili jakiegoś batonika na całą grupęsmile Nie było problemu ze słodkim z domusmile
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 12:11
        mysle, ze bede mu dawal slodkawe sniadnaie...tzn musli..lub chleb z dzemem lub ta nasza gorzka czekolada.

        a do szkoly cuchy chleb plus obok w pudelku rozne warzywa, ogorek, marchew, papryka. Plus ew jogurt naturalny. I jakies owoce.

        Zawsze dostawal tez maly kawalek czekolady, ktora bardzo lubil. Taka z 60% kakao..ale od pewnego czasu przynosil niezjedzona, za to w pudelku byly papierki po castach od kolegi.

        • olga727 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 17:26
          camel_3d napisał:

          > mysle, ze bede mu dawal slodkawe sniadnaie...tzn musli..lub chleb z dzemem lub
          > ta nasza gorzka czekolada.
          >
          forum.gazeta.pl/forum/w,43618,155404748,155404748,Co_na_sniadanie_przed_szkola_.html
          • mysz1978 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 21:15
            rano kanapka (zwykle w wedlina), do szkoły kanapka (zwykle z wedlina, serem, salata), w piatki (nie jadamy miesa) z jakims serkiem typu Almette. Oprocz tego do szkoły owoc, jogurt i kilka herbatnikow. W szkolnym automacie nie kupuje nic, bo sam wie, ze to się nie oplaca, zresztą woli swoje pieniądze wydawac na cos innego. Bo zasada była taka ze do skzoly raz w tygodniu mogl zabrać pieniądze żeby cos kupi, ale to były pieniądze z jego skarbonki; tak wiec szaleństwo na punkcie automatu szybko minelo tongue_out

            Platki (takie niezdrowe - kulki itp.) w soboty i niedziele.
      • majenkir Re: 14.01.15, 14:50
        be.el napisała:
        > Mój brat był chowany przez rodziców baaaardzo słodko - i w wieku 12 lat zachorował na cukrzycę


        I na 99.99% jest to cukrzyca typu 1 I Ty jako siostra powinnas wiedziec, ze choroba ta nie ma nic wspolnego z dieta
    • annubis74 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 13:34
      kiedyś czytałam że często na śniadanie jemy to samo - bo po pierwsze w znanym zestawie nasz mózg znajduje poczucie bezpieczeństwa a po drugie zanim się intelektualnie rozkręcimy nie chce nam się wymyślać niczego nowego. zamiast upierac sie przy zmianach rano zadbaj o urozmaicenie diety w ciągu dnia - bo kiepsko to wygląda. nie dawaj kasy na kupowanie przekąsek w sklepiku a babcię poproś by zrobiła sałatkę
      u nas najczestszy zestaw najlepiej wchałaniany z rana - jogurt lub serek (naturalny z owocami lekko slodzony miodem) albo mleko z płatkami i owocami suszonymi. czasem w weekend - kanapka, jajecznica, parówka
    • srubokretka Re: CO na sniadania? 14.01.15, 16:21
      a wiec stad te problem z synem. Jest najzwyczajniej w swiecie narkomanem uzaleznionym od cukru.
      Przy takim uzaleznieniu dziala sie tak samo, jak w przypadku innych uzaleznien. Jest ono trudniejsze do opanowania, bo w zyle nie musisz sobie codziennie dawac i strzykawek nie widzisz w lodowce, w kazdym spozywczaku, w szkole..... , a jesc musisz.
      Jak to zrozumiesz to pololowa sukcesu. Jak nie bedziesz twardy, to syn z tego nie wyjdzie. A nastepnym tematem twojego watku beda zeby itd.
      Nie ma nic gorszego od prostych cukrow na sniadanie.
    • olga727 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 16:41
      camel_3d napisał:
      . wiec kurde..zaczyna zyc powietrzem wink

      Albo miłością wink Może się zakochał ?
    • aka10 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 16:56
      camel_3d napisał:

      > NO wlasnie..bo u mnei zrobil sie problem...
      >
      > mlody nie chce nic innego niz:
      >
      > musli
      > chleb z czekolada
      > chleb z dzemem
      Camel, kiedy i od kogo on sie tego nauczyl jesc? KTO mu ten chleb z czekolada czy dzemem dawal?
      Musli, takie zwykle, z owsem i jakimis owocami sa ok, byle nie wszelkie oblepione cukrem (no, ale tego sie chyba musli nie nazywa).
      • mikams75 Re: CO na sniadania? 14.01.15, 21:19
        wystarczy wczytac siedokladnie w sklad, typowe müsli gotowe ma bardzo duzo cukru.
        • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 21:33
          na naszym napisane jest 17%....

      • camel_3d Re: CO na sniadania? 14.01.15, 21:32
        czekolade wporowadzila babcia..nutelle.
        dzem..no ja..ale byl tylko w weekend.

        musli bie jes jakies wybitnie slodkie...platki..ale ma kilka kawalkow czekolady.

        jak pisze ..problem zrobil sie w szkole...w przedzskolu dzieci nie przynosily slodkich rzeczy do szkoly. teraz maja wszelkiego rodzaju ciastka, batony, czekolady itd.... wiec warzywka sa juz malo ciekawe.
        • awesome810 poluzuj troche 14.01.15, 22:41
          postronki Camel... w którą stronę się twoje dziecko nie obróci - odstaje od rówieśników.
          U mojego synka w klasie jest dziewczynka, która (teoretycznie i oficjalnie) słodycze dostaje tylko w "słodki dzień". Panna ma 3 "narzeczonych" wink którzy regularnie (czytaj: codziennie) dostarczają jej batoniki, poza tym rzuca się na wszelkiego rodzaju słodycze "jak głupia" (opinia mojego dziecka).
          Naprawdę śniadanie na słodko raz, dwa razy w tygodniu nie zapoczątkuje galopującej próchnicy, no chyba że te wszystkie niemieckie dzieci mają zepsute zęby... Nacieszy się i się znudzi, nie twórz zakazanego owocu.
          • annka78 Re: poluzuj troche 15.01.15, 09:23
            Wczoraj oglądałyśmy z moimi dziewczynkami ten filmik:

            www.facebook.com/video.php?v=759473874122597
            co jedzą na śniadanie ludzie z różnych części świata smile Młodsza (niejadek, najchętniej żywiłaby się cukrem - czyli podobnie jak Twój synek Camel) stwierdziła, że najbardziej podoba jej się śniadanie brazylijskie, i takie jej obiecałam przygotować. Potem spróbujemy jeszcze innych śniadań smile Myślę że takie urozmaicenie może odrobinę poprawić apetyt. Cudów się nie spodziewam jednak, też uważam, że trzeba podtykać różne rzeczy, ale nie obsesyjnie przejmować się tymi śniadaniami. No i często dzieci nie potrzebują jakiejś dużej ilości jedzenia, wystarczy, że zjedzą troszkę. Unikać przyzwyczajenia do cukru.
          • camel_3d Re: poluzuj troche 16.01.15, 10:24
            ustatlilismy tak.

            sniadanie..moze byc musli. Zrezsta i tak nei jet tego oblepionego cukrem tylko platki owsiane czy jakies tam, z dodatkiem malych kawalkow czekolady.

            Do szkoly dostaje normalne kanapki (bulke z serem, rzodkiewka, ogorkiem... miesa tam nei przemyce smile ) i owoce.

            Po szkole moze sobie kupic cos w drodze do domu.. np rogalika..z czekolada. Lub w domu moze jesc cos slodkiego, jezeli nic nie kupi pd drodze.

            kolacja nie jest na slodko. Wczoraj zjadl lyzka caly sloik kawioru i bulke z maslem do tego.

    • jotde3 Re: CO na sniadania? 15.01.15, 09:54
      Nawet nie probowal bym nakazac zjedzenia w domu kanapek wroconych ze szkoly bo jak sam zauwazyls moga zostac wyrzucone , jesli codziennie by kupowal w sklepiku slodycze to zabronil bym noszenoa pieniedzy do szkoly ale na to noe ma szans bo jak dostanie w piatek 5 zl do reki to zaraz tego nie ma. smile ranonic nie chce zjesc ppoza mandaryka czy pomaranczem , kanapki albo zje albo nie - wtedy ja je zjem , jak nie zje kanapek to obiad juz zjada ale jak by nie chcial to nie ma problemu chyba ze jest trening to moie zeby lepiej zjadl bo potem bedzie stekal ale jak dalej nie chce to te kanapki z niezjedzonego sniadania w szkole biore na trening i potem tojuz prosic sie nie trzeba smile ufam ze organizm sam sobie reguluje ale przed cukrem bronoe jak ty i w zwiazku z tym ladujemy maslo gdzie sie da do kanapek oi ziemniakow bo energie musi skads brac.
    • gazeta_mi_placi Re: CO na sniadania? 16.01.15, 09:53
      Nie rozumiem jak można dawać dziecku na śniadanie chleb z czekoladową pastą, ja wiem, że to ładnie wygląda na reklamie (zwłaszcza, że do reklam wybierają ładne, szczupłe dzieci ze zdrowymi zębami), ale trochę pomyślunku tępawym rodzicom by się przydało. Ja nie mam dzieci, ale nawet ja nie dałabym dziecku takiego świństwa i to na śniadanie.
      Ile ma już nadwagi? Wpasowuje się już w niemieckie otyłe społeczeństwo?
      • camel_3d Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:02
        chcesz powiedziec, ze ty nigdy nie jest slodyczy?

        acha..tak zebys wiedziala. Od kromki chleba z gorzka czekolada si enie tyje. Tyje sie z braku ruchu i nadmiartu kalorii, tluszczu, weglowodanow.

        Dziecko ma tyle nadwagi, ze ciezko na niego spodnie kupic, wszytsko sie zsuwa.. smile))

        • camel_3d aha... 16.01.15, 10:03
          niestety masz kiepskie dane. Statystcznie najszybciej w Europie tyja dzeici w Polsce obecnie. Plus..Polska ma najwiecej dzieci z nadwaga w wieku 12-15 lat. (oczywiscie %).
          • gazeta_mi_placi Re: aha... 16.01.15, 10:22
            Najszybciej nie oznacza, że najwięcej jest otyłych, tylko tyle, że wskaźniki posuwają się do przodu co nie oznacza, że dosięgną statystyk otyłości w państwach gdzie obecnie najwięcej jest otyłych dzieci np. Niemczech czy Włoszech.
            Dzieci w wieku 12-15 lat to nastolatki, a ja piszę o dzieciach -dzieciach.
            • camel_3d Re: aha... 16.01.15, 10:29
              Nie...tu sie mylisz. W Niemczech spada ilosc otylych, bo zwiekszyla sie swiadomosc jak wplywa jedzenie. Bardzo duzy nacisk kladzie sie w przedszkolach na wyzywienie bez cukru. i bez tlustego miesa. Kiedy przjdzeisz przez szkole do ktorej chodzi mlody zobaczycz na 400 dzieciakow ..moze 5-6 otylych.


              > Dzieci w wieku 12-15 lat to nastolatki, a ja piszę o dzieciach -dzieciach.

              no procentowo to wlasnie na´wiecej otych dzieci jest wlasnie w PL. plus w Pl jest najwksza ilosc dzieci z prochnica w Europie.. (EU).

              www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/zdrowie-dziecka/otylosc-u-dzieci-tragiczne-statystyki-ile-jest-w-polsce-dzieci-z-nadwaga-i-otyloscia_40927.html
              • gazeta_mi_placi Re: aha... 16.01.15, 10:41
                Dziwne bo ja widziałam statystyki gdzie najwięcej otyłych dzieci (w ogóle dzieci - a nie dzieci w zakresie 3 lat czyli 12-15 lat gdzie już prędzej się mówi o nastolatkach) jest we Włoszech:

                www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/wloskie-dzieci-najbardziej-otyle-w-europie,73098.html
                • camel_3d Re: aha... 16.01.15, 10:49
                  No tak.. ale ztego co widze, dane so rozne. CZasme Wlochy sa przed, czasem za PL..

                  https://bi.gazeta.pl/im/b9/e2/d1/z13755065Q.jpg
                  • gazeta_mi_placi Re: aha... 16.01.15, 10:52
                    Z całym szacunkiem, ale dziecko 13-letnie, a tym bardziej 15-letnie to nastolatek a nie typowe "dziecko", masz statystyki dla dzieci powiedzmy takie do 10 lat? Pozdrawiam.
                    • camel_3d Re: aha... 16.01.15, 11:03
                      no wlasnei jakos specjalnei nie bardzo moge znalesc statystyk ..

                      znalazlem cos takiego.:

                      www.edupress.pl/warto-przeczytac/art,328,nadwaga-i-otylosci-u-dzieci.html

                      ale tu nie ma porownania do innch krajow
                      • gazeta_mi_placi Re: aha... 16.01.15, 11:12
                        Ano ja też, znalazłam tylko jeszcze gdzieś, że Grecy, Portugalczycy, Irlandia i jeszcze jeden kraj jest przed Polską, a z kolei tam nie ma Włoch, które powinny być na pierwszym miejscu.
                        • camel_3d Re: aha... 16.01.15, 11:22
                          W innych tabelkach Wlosi byli z przodu..czasem w tyle..ale Polska i okoliczne kraje mneij wiecej w tych samych przedzialach..

                          Niemcy spadaja w dol, bo zmienia sie tez bardzo podejscie do zdrowia. Na topie jest jedzeie bez miesa, chude lub np sushi. Kuchnia azjatycka. Natomiast najwiecej otylych dzieci jest w rodzinach o najnizszych dochodach lub na zasilku socjalnym. Te rodziny kupuja duzo kalorycznego jedzenia i slodyczy.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: aha... 17.01.15, 17:03
                          U mojego syna w grupie na 25 dzieciaków conajmniej 7 jest upasione....niezła statystyka....
        • gazeta_mi_placi Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:23
          Ja jestem dorosła i mogę sobie na więcej pozwolić (np. alkohol, kawa) niż dziecko bez skutków ubocznych takich jak u dziecka.
          • camel_3d Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:30
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Ja jestem dorosła i mogę sobie na więcej pozwolić (np. alkohol, kawa) niż dziec
            > ko bez skutków ubocznych takich jak u dziecka.


            acha..czyli ty mozesz sobie powolic na slodycze, a dzeici nie?

            no taak.....
            • gazeta_mi_placi Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:44
              Tak bo mniej mi szkodzą niż dzieciom, tak samo w przypadku alkoholu, dorosłemu (w rozsądnej ilości) nie szkodzi, a nawet ma prozdrowotne działanie, dzieciom szkodzi.
              U dziecka wykształcają się komórki tłuszczowe (w dzieciństwie), które zostają na całe życie. Itp.
              Poza tym u dziecka najłatwiej wykształcić nawyk, dziecko szybko się uczy, słodkie jest fajne więc....
              • camel_3d Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:56
                No niestety to nie do konca tak jest


                a. Dorosli tyja szybciej, glownei dlatego, ze mneij sie ruszaja.

                b. Ilosc komorek tlusczowych w organizmie ustala sie do 2.5-3 roku zycia. Pozniej juz nie. Co najwyzej zwiesza sie ich objetosc. Dlatego pulchniutkie maluszki kolo 3 roku maja najwieksze szanse na otylos w przszlym zyciu.

                cukiwr nie jesz AZ tak szkodliwy, jezeli sie nie przasadza. Mowimy o cukrze rafinowanym, bo cukier jest i w owocach (fruktoza) i w pieczywie jako weglowodany...

                Czekolada sama w sobie nie jest zla. O ile nei jest to milkasmile ktora sklada sie z 57% cukru, 28% tluszczu smile i chyba 5% kakao smile


                • gazeta_mi_placi Re: CO na sniadania? 16.01.15, 11:11
                  W sytuacji gdy tyle dzieci w krajach tzw. cywilizowanych jest otyłych warto dmuchać nawet na zimne. Tu kanapka z Nutellą na śniadanie, w szkole dziecko poczęstuje kolega batonem, potem Mcdonald, frytki, pizza. Dzieci nie robią się otyłe od jednego razu tylko właśnie od takich małych, niby niewinnych cegiełek.
                  Mój Hansik jest przecież jeszcze szczupły, więc nie zaszkodzi jak tu sobie skubnie, tam sobie skubnie.
                  A przypominam, że u większości dzieci (jak i dorosłych) nie od razu była nadwaga rzędu 20 kg, tylko najpierw:

                  -zwykłe szczupłe, może nawet chude dziecko
                  - dalej szczupłe, ale trochę przybyło, jednak dalej mieści się na odpowiedniej skali
                  - szczupłe, ale już na pograniczu
                  - nadwaga mała, tak z 1 kg więcej
                  - 2 kg więcej, nie dramat, w końcu w szkole jest dziecko co waży 80 kg
                  - 5 kg
                  -.....
                  • camel_3d Re: CO na sniadania? 16.01.15, 11:19
                    No dlatego ja nie daje mu nutelli.. Kupuje gorzka czekolade, ktorej syn kolegi nawet ruszyc nie chcialsmile)

                    SLodycze w domu byly w ilosciach znikomych. Czasem sobie cos bral, ale glownie misie gumowe.. Raz na tydzien. Gorzej u babci, bo ta wystawiala waze z czekoladkami.. na szczescie nei udalo sie jej go przekonac do jajek niespodzianek i kinderczekolady. No ale mimo wszystko. Dlatego mial szlaban na wizyty u babci .. max 2 razy w tygodniu.

                    Ale faktyzcnie poroblem to si ezrobil w szkole. Kiedy nagle zamias zjedzonych owocow czy kanapek, w pudelku byly jeszcze opakowania po ciastkach od kolei...I tak przez 2 tygdonie. Plus w drodze do domu chcial cos slodkiego..i na kolacje tez... najlepiej nalesniki z dzemem lub
                    placki ziemniaczane z cukrem..

                    Na szczescie najpojow slodkich nei pije bo sa gazowanesmile Ok..na razie..
                    Choc na urodzinach kolegi byla Cola..specjalnie odgazowana bo tamten tez nie lubi gazowanej..kutwa..no..

                    > A przypominam, że u większości dzieci (jak i dorosłych) nie od razu była nadwag
                    > a rzędu 20 kg, tylko najpierw:

                    tak, tylko jak ci napisalem, ilosc komorek tlusczowych ustala sie u dzeicko tak pomiedzy 2-3 rokiem zycia. Malu pulchniutkie dzieci sa "cacy"... Potem duzo chudnie, bo biegaja, ale ilsc komorek tluszczowyhc zostaje. kiedys to wraca.
      • kanga_roo Re: CO na sniadania? 16.01.15, 10:23
        o dzięki za przypomnienie - zrobiłam sobie do pracy dziś kanapkę z nutellą, zaraz zjem smile
    • hema14 Re: CO na sniadania? 16.01.15, 11:48
      Ja pozwalam moim dzieciom jeść słodkie, ale nie wyłącznie. Jeśli lepiej dziecko wchodzi rano kanapka z dżemem niż jajecznica to ok, ale w szkole powinien zatem mieć coś konkretnego (i zjeść!), kanapka z wędliną, albo serem a do tego kabanos (moje dzieci lubią kabanosy albo paluszki serowe, łatwo to się je w szkole). Może mieć jogurt pitny, owoc. Ja daję dzieciom do szkoły również coś słodkiego drobnego, np cukierka, parę żelków lub muffinkę, ale to poza kanapką. Jak nie zjedzą w szkole to obowiązek zjedzenia w domu. Obiady jako tako jedzą, te moje domowe.
      Na kolację czasem jedzą płatki z mlekiem (to też słodkie), ale raczej patrzę na bilans całego dnia, jeśli rano jedli parówkę czy jajecznicę to wieczorem mogą być płatki i na odwrót.
      Od czasu do czasu kupuję też pasztet podlaski w puszce - nie czytaj składu bo nie kupisz wink - ale smaczne to robią, naprawdę! Moja córka i ja lubimy kanapki z tym pasztetem, a według mnie skoro to nie słodkie to jakoś tam rozwija smak na inne rzeczy, więc czasem, raz na 2 mies. kupuję puszkę.
      • gazeta_mi_placi Re: CO na sniadania? 16.01.15, 12:38
        Codziennie dajesz dziecku słodycze???? surprised
        • hema14 Re: CO na sniadania? 16.01.15, 17:27
          Ja wiem, że to na forum niepopularne, ale dzieci mogą poczęstować się czymś słodkim codziennie. Tak jak i ja podjadam, bo lubię. Nikt u nas nie ma nadwagi, a dentystka bardzo chwali zęby moich dzieci.
        • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 17.01.15, 17:06
          Moje dziecko też może zjeść codziennie coś słodkiego - nie szkodzi mu. Tylko ja sama piekę i przyrządzam.
          • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 17.01.15, 17:07
            Hit ostatniego tygodnia - kisiel aroniowy. Do soku z aronii (który robiłam po zbiorze aronii) dolewasz trochę mąki ziemniaczanej i kisiel gotowy - witaminy są, zdrowe jest.
            • olga727 Re: CO na sniadania? 17.01.15, 18:31
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Hit ostatniego tygodnia - kisiel aroniowy. Do soku z aronii (który robiłam po z
              > biorze aronii) dolewasz trochę mąki ziemniaczanej i kisiel gotowy - witaminy są
              > , zdrowe jest.
              A czym złamałaś specyficzny smak aronii:jabłkami,innymi owocami,czy jeszcze inna opcja ?
              • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 18.01.15, 10:27
                Jabłkami. Sokowałam najpierw aronię, a potem jabłko i na koniec mieszałam w proporcji takiej, żeby smakowało smile - tak na oko. Ale miałam 40kg aronii i chyba z 15kg jabłek.
                • hema14 Re: CO na sniadania? 19.01.15, 08:47
                  Ja też lubię piec, więc często te słodkości mamy domowej roboty ale raczej faktycznie na słodko jak ciasto. Kisiel to taka przekąska raczej, niż sam deser w sobie smile A taki z soku to robiłam córce jak miała 8 miesięcy wzwyż, bardzo lubiła.
                  Ale jakbym zobaczyła 50kg owoców do przerobienia to bym uciekła z kuchni, wierz mi wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 18.01.15, 10:28
                Aa, mój teść sokuje aronię z pigwą - też daje radę, ale jest bardziej cierpkie i dzieci niekoniecznie chcą pić.
                • olga727 Re: CO na sniadania? 18.01.15, 13:55
                  Dzięki. smile Ja słyszałam jeszcze o zmieszaniu aronii z malinami(ale osobiście tego nie robiłam). Ja też kiedyś zrobiłam właśnie z jabłkami,ale znacznie mniejszą ilość,niż ty.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 18.01.15, 14:59
                    No ja dużo robię. W tym roku miałam 30 słoików soku ze starej odmiany wiśni, 80 z aronii, 65 z czarmej porzeczki, około 20 z malin i 15 z owocu czaarnego bzu (ale to do herbaty na przeziębienie) - schodzi mi wszystko przez okres jesienno-zimowo-przednówkowo (słoiki 0,5l). Fakt, że dzielę się z rodzicami.
                    • olga727 Re: CO na sniadania? 18.01.15, 15:32
                      A jak robisz ten Czarny bez ? A tak swoją drogą,to chyba jakiś spory sad masz ?! wink
                      • zuleyka.z.talgaru Re: CO na sniadania? 18.01.15, 17:32
                        Czarny bez tak samo jak inne (w sokowniku, a z resztek z sokownika robię taką paćkę z wódeczką i jak choroba łapie to daję dorosłym członkom familii) - ale trzeba się naszukać na polanach w lesie- żeby nie było zasyfione od spalin. Aronię, czarną porzeczkę i wiśnię kupuję bezpośrednio od sadowników z babcinej wsi. Maliny mam swoje. Chciałabym mieć tak wielki ogród, żeby mieć wszystkie warzywa i owoce swoje - ale to raczej marzenie nie do zrealizowania.
                      • anulkapuszek82 Re: CO na sniadania? 28.01.15, 13:08
                        Moje dzieci jadły tylko parówki, ale jakoś nie wierzę nawet tym opisanym 83% mięsa z szynki. jak dla mnie to wszystko MOM. Teraz kupujemy kiełbaski kabanosowe w zaufanej Wędzarni - coś pomiędzy parówką a kabanosem, ale od razu widać, że to mięso, a nie skóra i tłuszcz. ale dostać taki produkt to rzadkość. My mamy szczęście, bo mieszkamy w Wesołej przy wędzarni. a jak w domu dwóch małych sportowców, to same płatki nie wystarczą smile
    • camel_3d ustalilismy 19.01.15, 08:54
      z mldym strategiesmile

      a. sniadanie. co drugi dzien musli i co drugi cos innego. Nie moze byc tylko szynki, jajecznicy ani pasztow. Moga byc eksperymenty..
      b. kolacja. Roznie i przeroznie. Nie moze byc tyko jajecznicy, pasztetow i szynki smile
      c. Slodycze. Do szkoly ze slodyczy bierze najwyzej jogurt. Plus owoce i kanapke lub rogalika maslanego.lub croissant bez czekolady.

      Zobaczymy jak dlugo..
      • gazeta_mi_placi Re: ustalilismy 19.01.15, 19:54
        I słusznie piwo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka