Dodaj do ulubionych

Problem zmiennych butów - liceum

09.02.15, 09:19
W liceum syna kurtki zostawia się w szatni z szatniarzem. Do tej pory syn chodził do szkoły w półbutach. Dziś spadł śnieg i zaczął się cyrk - nie chciał ubrać zimowych butów, bo twierdzi, że będzie mu w nich za gorąco (wierzę, bo w domu chadza bez skarpet), a w szatni nie ma miejsca na ich przebieranie (jest tłok) i zostawienie (niby można zostawić w reklamówce, ale sama słabo wyobrażam sobie zostawianie w ten sposób na wiele wilgotnych butów ze śniegiem/błotem w podeszwowych bieżnikach).
Macie jakiś pomysł na rozwiązanie problemu?
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 09:25
      a szkoła co proponuje?

      Dziwna szkoła, BTW, w której nie ma normalnej szatni
      • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 09:41
        Jeszcze nie wiem, będę dzwonić, ale chciałam się przygotować smile
        Co do braku szatni, to sama jestem w szoku, jak się okazało we wrześniu, że buty na wf muszą nosić w te i wewte. A liceum to jedno z lepszych naszym mieście, ale niestety wielkie i w starym budynku. Są dwie klasy gimnazjum i oni mają szafki.
        • mamma_2012 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 10:02
          Myśle, ze nawet, gdyby była inna szatnia, to jedynym rozwiązaniem jest wieszanie butów w worku lub w tym wieku raczej pewnie reklamowce (praktykowane przez tysiace dzieci w naszym kraju i to conajmniej od moich szkolnych czasow), bo szatnie w większości szkół składają sie tylko z rzędu wieszakow.
          Natomiast trzymanie młodzieżowych butów po wf w szafce, to trochę dziwny pomysł. Moja córka ma w szkole szafkę, ale butów w niej nie zostawia i chyba nie robi tego nikt inny.
          • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 10:09
            No to mamy zupełnie inne doświadczenia. W podstawówce były boksy dla każdej klasy, w których można było zostawić wszystko - buty zewnętrzne i zmienne. W gimnazjum były szafki i tam zostawiało się buty zewnętrzne oraz buty zmienne (w tym na wf) w ciągu tygodnia - miał 4 wf w tygodniu i po co miałby je nosić w te i wewte?
            • mamma_2012 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 10:28
              Kiedyś sporo kręciłam sie po rożnych szkołach i większość szatni wyglądała bardzo podobnie. Haczyk, na haczyku kurtka, worek z butami (w środku pewnie tez buty na wf). Może w młodszych klasach wiecej udogodnień, ale tez nie zawsze.
              Nie jest to może rozwiazanie idealne, ale chyba jakoś nieszczegolnie uciążliwe, bo o ile zapach szatni pamietam ze swojego dzieciństwa swietnie, to reszty nie wspominam jako klopotliwej, a właśnie z workowego rozwiązania korzystałam.
              • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 11:28
                Nie bardzo sobie wyobrażam włożenie mokrych butów ze śniegiem pod spodem (wytrzeć się wszystkiego nie da) do reklamówki na 8 godzin
                • jagodasoft2 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 11:49
                  A wyobrażasz sobie te same mokre, wilgotne i brudne buty na nogach dziecka przez 8 godzin ? Nie rozumiem twojego dylematu szkoda ci butów w siatce czy nóg dziecka, bo wynika że bardziej się martwisz co stanie sie z butami
                  • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 12:02
                    Chyba nie czytałaś od początku. Syn nie chce nosić wysokich butów, bo twierdzi,że nie ma gdzie ich przebrać i co z nimi zrobić. Siedzieć w szkole w nich tez nie chce, bo twierdzo, że mu za gorąco i chce iść do szkoły w niskich butach sportowych. Szukam rozwiązania. Jedyne, które na razie dostałam, to schowanie butów zimowych do reklamówki.
                    • jagodasoft2 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 12:43
                      Czytałam od początku. I wnioskuje ze tych półbutów syn również nie zmienia. Buty sa na tyle dobre aby chodzić w nich przez całe 8 godzin (mokre, brudne, wilgotne itd) ale juz nie nadają sie do włożenia do siatki
                    • nevada_r Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 12:51
                      O rany, to niechże idzie w tych niskich butach sportowych. To już licealista, więc już chyba powinien móc podejmować takie decyzje o sobie? A nie że się mamusia zmartwi, bo dzieciątku stopy zmarzną. uncertain

                      Rany, aż nie wiem, co napisać, masz już takiego starego konia a trzęsiesz się nad nim jak nad maluszkiem. Dajże mu dorosnąć.
                • mamma_2012 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 11:54
                  Czasem, kiedy idę z dzieckiem na basen schodzi nam sie nawet ze trzy godziny.
                  Na basenie jest obowizek wlozenia butów w taka zwykła jednorazowa siateczke. Kiedy wracamy sa w zupełnie dobrym stanie, nawet buty malucha, ktory maszeruje w poszukiwaniu śniegu czy chocby kałuży.
                  A co robią koledzy syna, jakie sa szkolne zwyczaje? Wcześniejsze roczniki pewnie doswiadczaly i śniegu i deszczu i jakieś rozwiązania obmyslily.
                  Ps. Moja córka byłaby przeszczesliwa, gdyby buty trzeba było zmieniać dopiero w styczniu. U nas ganiaja o zmianę, jak tylko zaczną sie pluchywink
                  Swoją droga nawet nie wiem, co oni robią w szkole z butami, aż sie z ciekawości zapytam.
                  O tym, ze wuefowych nie zostawia, wiem bo zdarza sie jej zapomnieć zabrać z domu i dzwoni czy ktos nie będzie tamtędy przejeżdżał, zeby podrzucic dla niej lub którejś koleżanki.
                  • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 12:13
                    W szkole syna nie ma obowiązku przebierania butów. Syn twierdzi, że nikt nie zmienia butów, ale fakt, ze dziś jest u nas dopiero pierwszy dzień ze śniegiem tej zimy.
                    • mamma_2012 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 12:27
                      Może ktos jest bardziej kreatywny i coś Ci podpowie. Ja w takiej sytuacji otrzepalabym buty, włożyła do siatki (jesli boisz sie, ze zawilgotnieja, to takiej bawełnianej) i byle do wiosny.
                      Myśle, ze licealiści doceniają liberalna obuwniczo dyrekcję. Wojny o zmianę butów to szkolna klasyka (u córki w podstawówce musieli chodzić w ochraniaczach jesli zapomnieli), teraz, w gimnazjum, jest postęp, bo ganianie zaczyna sie dopiero pozna jesienią.
                      U nas tez dzis pierwszy powazniejszy śnieg, a moja Agentka poleciała w tenisowkach. Jak ja na przystanku przymrozi, to może jutro założy normalne butywink
    • kocianna Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 13:12
      Buty w szatni na numerki zostawia się w worku/reklamówce, otrzepawszy przedtem dokładnie ze śniegu.
      Buty w boksie zostawia się analogicznie, ewentualnie - jeśli nie ma sprzeciwu szkoły - ustawia na podłodze w takim boksie.
      Tak miałam ja we wszystkich swoich szkołach, tak miała moja córka we wszystkich swoich szkołach. Pardon, w jednej ze szkół były takie niziutkie ławeczki z przegródkami, jak w przedszkolu, w przegródce można było postawić buty, ale nie było gwarancji, że nie znajdzie się ich osiem boksów dalej. Worek pewną gwarancję dawał.

      Swoją drogą, nie wyobrażam sobie niezmieniania obuwia - robię to zawsze, a nie pracuję w szkole. Nie tylko dlatego, że przyjemniej mi się pracuje w czystym otoczeniu, ale też po prostu mi wygodniej i zdrowiej.

      Myślę, że licealista spokojnie jest w stanie SAM rozwiązać ten problem i podjąć decyzję, czy, jak i gdzie zmieniać buty. Chyba, że... chyba że jest klasowym chłopcem do bicia i wie, że jeśli zostawi swoje buty w szatni, to już ich nie znajdzie.
      • ewa_2009 Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 13:23
        kocianna napisała:
        Chyba, że... chyba że jest klasowym c
        > hłopcem do bicia i wie, że jeśli zostawi swoje buty w szatni, to już ich nie zn
        > ajdzie.

        Nie znajdzie bo szatniarz mu je schowa?
    • canuck_eh Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 15:26
      Alez problem.Syn jest w LO czy w pierwszej klasie SP?
    • morekac Re: Problem zmiennych butów - liceum 09.02.15, 17:00
      Jesteś pewna, że masz dziecko w liceum, a nie w podstawówce? wink
      Nie mają szafek w szkole?
    • nowamama2 Re: Problem zmiennych butów - liceum 12.02.15, 19:39
      serio.... masz bardzo niezaradne dziecko.
      • jakw Re: Problem zmiennych butów - liceum 12.02.15, 21:00
        Myślę, że dziecko całkiem zaradnie wymiguje się od butów, które mama widziałaby na jego nogach wink
    • jakw Re: Problem zmiennych butów - liceum 12.02.15, 21:03
      Moja córka chyba buty zmienia choć warunki szatniowe całkiem podobne. Jesteś pewna, że twój syn rzeczywiście chciałby włożyć te buty?
      • nevada_r Re: Problem zmiennych butów - liceum 12.02.15, 21:17
        Ja myślę, że nie chce, bo mu po prostu ciepło w nogi. Albo nie przeszkadza mu, że mu przez godzinę marzną a w kałuże nie włazi. Ale mamusia MUSI zadbać o swojego kilkunastoletniego dzidziusia, bo jak tak może być, żeby stary chłop decydował, co na siebie włoży. tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka