Dodaj do ulubionych

a u nas schody sie zaczely..

14.04.15, 09:36
DZiecko pierwsza "uwage" przynioslo.

Zwracaj uwage na staranoosc...

Pisze, jak kura pazurem, to jedno. No bywa.
Robi bledy..ok, uczy sie, a niemiecka jezyk, trudna jezyk. smile)) przynajmniej w pisowni smile
Ale strasznei niechlujnie prowadzi zeszyt... Pokreslone, powycierane. Cos tam korektorem rozmazane.

Wracamy do tego, ze codziennie bedzie kontrola zeszytow...

Wiedzialem, ze jak pojdzie na te swietlice to kuzwa beda chocki klocki...
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 09:37
      przynajmniej z matematyki jest dobrze smile

      ostatnio byl ze znajomymi na rynku.. i tak patrzy na roze i liczy...

      10 roz kosztuje 12.5

      a to jedna kosztuje 1€ 25 centow!

      smile)
    • memphis90 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 10:19
      Rany, odpuść temu dzieciakowi uncertain Kontrolować lekcje można - czy odrobione, czy dziecko o czymś nie zapomniało, ale nie pod kątem estetyki. Co z tego, że pokreślone? Szlaczki, kwiatuszki i podkreślniki naprawdę nie są najważniejsze w procesie edukacji.
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 16:32
        ale ty zrozumialas o czym pisalem?
    • budzik11 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 11:47
      camel_3d napisał:

      > DZiecko pierwsza "uwage" przynioslo.
      > Zwracaj uwage na staranoosc...
      > Ale strasznei niechlujnie prowadzi zeszyt... Pokreslone, powycierane. Cos tam k
      > orektorem rozmazane.

      To straszne. Jak teraz będziecie żyć?? Schody? To są kłody rzucane pod młode nogi...
      uncertain
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:07
        nie, to jest znak, ze nalezy sprawdzac codziennie prace domowe.
        • olga727 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:19
          A "Wystawy najładniej prowadzonych zeszytów" znasz/znacie ? smile Może takie coś,go zmotywuje do dbania o zeszyt od pierwszej do ostatniej kartki ?
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:46
            nie..nawet o tym nie slyszqlem.
            • olga727 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:48
              U nas to jest na porządku dziennym w klasach 1-3 i wtedy dzieciaki starają się dbać o zeszyty.
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:51
                w sumie pomysl calkiem nieglupi. jakas tam motywacja pewnie jest. U nas tego nie ma.
    • srubokretka Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 12:52
      mam pomysl. Przepisz caly jego zeszyt i pokaz ,jak to ma poprawnie wygladac. O!!
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 16:29
        przepisal 2 ostatnie strony.
        • srubokretka Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 16:38
          O nie. Tu chodzi o to, zebys to ty przepisal zaszyt. Powinienes dac dobry przyklad dziecku, a nie tylko robic za zandarma. wink
          W zeszlym roku tez biadolilam, ze mi szkola dziecko psuje ( moje subiektywne zdanie). Niestety tak to jest , jak sie ma dziecko z duzym potecjalem w sredniej jakosci klasie. Niestety ( stety... Zalezy od rodzica i charakteru dziecka) tutejsza szkola od dziecka niczego nie wymaga. Wszystko sugeruja, ale przy okazji powtarzaja jak refren " but you don't have to". W ten sposob eliminuja slabe jednostki. Wiec jezeli nie znajdziesz sposobu , zeby synowi zalezalo, to nikt go mobilizowac cale zycie nie bedzie. Albo go tego nauczysz, albo bedziesz sie meczyc do konca zywota. Niestety metody , ktore stosujesz sa skazane na niepowodzenie.
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 23:43
            po zastanowieniu sie stwierdzam, ze byc moze masz racje....

            ale jakosc zesztytu mnie przerazila.

            na razie stara sie pisac czysto i schludnie.. zobaczymy jak dlugo..smile)
    • lee_a Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 12:57
      camel, ty to się jednak czepiasz. Jego zeszyt, jego uwagi. Dostanie buta az czy dwa to się nauczy, albo i nie - niektórzy bazgrzą całe życie i żyją, całkiem nieźle się zresztą mają.
    • maeve_binchy Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 15:13
      Camel oszalales. Mam syna w tym samym wieku, motorycznie kiepski. Pisze brzydko, niestarannie itp. Na szczescie ma pania, ktora nie tylko nie stawia ocen, ale takze bzdurnych komentarzy. Czy wyglad pisma ma znaczenie? Dzieki temu, ze ja sie nie czepiam, pani sie nie czepia, moje dziecko z checia samo sobie cos pisze, jakies opowiadania, historyjki. Nic to, ze brzydko i z bywa z bledami.
      Dodam jeszcze, ze wymagam tylko tyle, zeby odrobil prace dom, ktora ma zadawana. Nie cwicze pisania, nie cwicze czytania. Mlody od miesiaca czyta kilkudziesieciostronicowe ksiazki. Sam z siebie, bo jak dukal, to nikt go nie zniechecal i nie ocenial.
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 16:35
        nie chodzi o bledy i brzydkie pismo.

        chodzi o to, ze niechlujnie prowadzi zeszty. jest pomazany, powycierane litery i porozmazywane bo mokry tusz gumka wycieral, apotem ta sama gumka inne litery...

        nikt nie mowi o literacz i bledach.
        • berdebul Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 23:08
          Kup mu długopis ścieralny i przestań histeryzować nad krzywym przecinkiem, Wasze zycie stanie się wtedy lepsze.
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 22:25
            w szkole pisza piorem...nie dlugopisem.
            • berdebul Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 22:50
              I pisze niebieskim tuszem? To kup zmazywacz.
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:32
                no niby mial...i jakos strasznie to rozmazywalo.
    • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 15:38
      oooooo mooooooj booooooooszszszsze
      to staszne..... naprawdę tragedia....
      zmarnowane życie itd.
      a tak serio - chyba każdy musi kiedys dostać uwagę, dwóję i in ne????
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 16:32
        przecie napisalem, ze nie chodi mi o bledy i ksztalt liter.

        nauczycielka napisala, ze prowadzi niechlujnie zeszyt. porozmazywane litery, pokreslone...
        • 3-mamuska Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:00

          Wiedzialem, ze jak pojdzie na te swietlice to kuzwa beda chocki klocki


          No ,bo dziecko wyrwało sie spod kontroli tatusia i juz same nie umie byc odpowiedzialne za siebie i swoje otoczenie.

          Rób tak dalej to gdy bedzie miał 30-bedzie wciąż mieszkał z toba i bedziesz mowil. Dopóki mnie słuchał to wszystko robił dobrze.
          Jestes "matka" kwoka, nie pisze tego złośliwie.

          Jesli pani zwróciła uwagę ty powinieneś odpuścić , nich młody przepisuje czy co ram pani nauczycielka zaleci.
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:05
            no..tylko pani juz 2 czy 3 raz zwrocila uwage...

            przedtem byly tylko znaki zapytania przy tych "pomazancach"...

            Teraz dostal uwage..i wogole sie nei przejal.

            No a ja sie przejalem... i niestety wczoraj byla burza w domu. DZis okazalo sie, ze jednak mozna ladnie pisac i jezeli popelni sie blad to mozna RAZ skreslic, a nie mazac po zeszycie brudna gumka, tym bardziej, ze tuszu i tak sie nie wytrze.


            • olga727 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:25
              Jak się młody nie zmieni,to zastosuj karę z tego kanonu : joemonster.org/art/9005 wink
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:45
                no...moze klatka wiszaca na caly dzien...
                • olga727 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 17:50
                  big_grin
            • budzik11 Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 08:31
              camel_3d napisał:

              > Teraz dostal uwage..i wogole sie nei przejal.
              >
              > No a ja sie przejalem... i niestety wczoraj byla burza w domu.

              Ło jeżu... biedny dzieciak sad
              Burza z powodu uwagi o rozmazanych plamach w zeszycie... Jak dostanie pałę czy pójdzie na wagary, to chyba mu nogi połamiesz?
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 11:05

                > Burza z powodu uwagi o rozmazanych plamach w zeszycie... Jak dostanie pałę czy
                > pójdzie na wagary, to chyba mu nogi połamiesz?

                dokladnie.
                zeszyt swiadczy o uczniu. Ma byc czysty i zadbany. Pogniecione strny i porozmazywane linijki sa niechlujstwem i tego nei toleruje..sorry.
                • olga727 Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 11:11
                  Spytaj młodego,czy :Jemu podoba się jego zeszyt ? Czy inne dzieci też mają takie pomazane zeszyty ? Charakter pisma jest trudno zmienić,ale na niedbalstwem trzeba pracować. W rozmowie z nauczycielką córki (starszej) -ona nadmieniła,że takie niedbalstwo może świadczyć o Dysgrafii. Powiem,że byłam zaskoczona i to niemało takim stwierdzeniem. Córka ma porządek w zeszytach,ale za to ma brzydkie pismo).
                  • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:34
                    pismo moze nie jest jakies rewelacyjne, ale jest ok. jak sie postara. wink

                    bledy robi, ale nie jakos okropnie duzo... na 4 zdania 4...moze 3.

                • budzik11 Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:29
                  camel_3d napisał:

                  > zeszyt swiadczy o uczniu. Ma byc czysty i zadbany.

                  A wiesz, przypomina mi się moja biologiczka z liceum. Generalnie beznadziejna nauczycielka, niczego nas nie nauczyła, raczej "popaprana baba", miała właśnie świra na punkcie schludności zeszytu. Zeszyt musiał być formatu A4, z określonej szerokości wyrysowanymi marginesami, których broń Boże nie wolno było przekroczyć. Musieliśmy mieć, poza niebieskim długopisem do pisania, cienkopisy w 3 kolorach do rysowania schematów układów zwierząt czy roślin: czarny, zielony, czerwony. "Lekcja" napisana odpowiednią ilość kratek z prawej i lewej strony, idealnie na środku, odliczoną ilość kratek niżej, po lewej - "Temat" itd. Zeszyt był priorytetem. Jak się profesorce nie spodobał, potrafiła wyrzucić do kosza i kazać przepisywać wszystko od początku. Generalnie założenie było mniej więcej takie "niewiele musisz umieć, ale zeszyt ma być idealny, bo zeszyt świadczy o uczniu".
                  uncertain

                  > tego nei toleruje..sorry.

                  Tu tu nas nie przepraszaj, dzieciaka przeproś za tę "burzę"...
                  • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:19
                    Zgadzam sie budzki. generalnie tak to jest jak ktoś ma niewiele do powiedzenia to często nadrabia brak treści formą czyli zeszycikiem. też miałam takie nauczycielki, które miały swoje wymagania co do koloru długopisu oraz sposobu podkreślenia smile
                    • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 23:41
                      a podobno zeszyt swiadczy o uczniu.
                      • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 18.04.15, 00:25
                        ty tak twierdzisz...
                        ja np. mam świra na punkcie tzw. "mind maps" którymi próbuje zarazić moich uczniów i studentów - z różnym skutkiem. ale swoją ideą fix staram sie zarażać a nie egzekwować jej za pomocą dobrych czy złych ocen za zeszycik
                        • srubokretka Re: a u nas schody sie zaczely.. 18.04.15, 05:14
                          Juz sobie wyobrazam camela, jak patrzy na mind maps w wykonaniu swojego syna. Osiwialby do reszty w jedna minute hahahaaa
                          Nie strasz go , bo on ma bujna wyobraznie smile
        • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 22:15
          normalnie dramat... bo taki niechlujny zeszyt - to zmarnowane życie po prostu.... jak to może zaważyć na jego przyszłości, karierze .....
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 11:06
            a moze zawazyc..dokladnie.

            czasem dostaje CV o pracy od roznych ludzi. Myslisz, ze nnapisane z bledami lub byle jak wyslane wogoel biore pod uwage? Starannosci trzeba sie uczyc od poczatku.

            • mama_kotula Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 22:58
              Cytat
              Myslisz, ze nnapisane z bledami lub byle jak wyslane wogoel


              Co to jest wogoel?
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:48
                big_grin
                >
              • q_fla Re: a u nas schody sie zaczely.. 19.04.15, 08:36
                > Co to jest wogoel?

                To jest polsko - niemiecka wersja słowa "ptak".
                • mama_kotula Re: a u nas schody sie zaczely.. 19.04.15, 14:44
                  q_fla napisała:

                  > > Co to jest wogoel?
                  >
                  > To jest polsko - niemiecka wersja słowa "ptak".

                  Nie nie, to by było Voegel. To musi być coś innego, jakieś tajemne słowo związane ze starannością i perfekcyjnością, myślę.
            • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:17
              myślę że najlepszym sposobem żeby nauczyć "chlujstwa" smile jest świecenie rodzicielskim przykładem - jak ktoś tu zauważył Twoje wypowiedzi na forum to rażący przykład ignorowania zasad ortografii (każdy z nas robi błędy ale Ty robisz je w ilościach hurtowych) literówek i ogólnego balaganu myslowego. Może syn ma to po Tobie wink
              a druga złota myśl brzmi - pogadanki dydaktyczne nic nie dają - przepisanie i owszem pod warunkiem ze syn akurat sam dostrzeże sens tych działań. Moze nalezy mu pozwolić złapać gorszą ocenę, przekonać się (lub nie) na własnej skórze jaki jest zwiążek przyczynowo-skutkowy miedzy brzydkim prowadzeniem zeszytu a pozycją w szkolnym rankingu
              a propos CV - masz rację - ale mam też przykąłd z innej strony. Mam kontak z danym uczniem który w ogóle nie prowadził zeszyciku i w polskiej szkole zbieral uwagi. Nie wiem czy pisze "chlujne" CV ale prawda jest taka ze chyba nie musi bo firmy same się do niego zgłaszają.
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:55
                >chlujne" CV ale prawda jest taka ze chyba nie musi bo
                > firmy same się do niego zgłaszają.

                Zalezy co robi.

                Einstein tez byl genialny...

                Ale to sa jednostki. Wiekszosc neistety o prace musi walczyc, w pracy rowniez musi sie wykazac. Jezeli nawet nie sa genialni to musza sie starac.




                • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 13:08
                  no to zacznij od siebie i postaraj się powalczyć ze swoimi błędami na forum
                  • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:23
                    ja juz mam pracesmile
                    • 3-mamuska Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 19:33
                      camel_3d napisał:

                      > ja juz mam pracesmile

                      No i co tego dowodzi? Ze nigdy pracy z jeniec nie bedziesz ze mozesz miec w dupie nas czytelników którzy musz sie domyślać co camel miał na mysli?

                      Chcesz perfekcji zacznij od siebie.
                      A awanturami i krzykami nic nie zdziałasz, rób jak chcesz twoje dziecko, tylko jak widzisz twoje metody nie działają. Wiec zamiast upierać sie przy twoim zdaniu powinieneś pozwolić dziecku nauczyc sie odpowiedzialności .
                      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 20:57
                        ok..a jak wedlug ciebie wyglada nauka odpowiedzialnosc dzeici w wieku 6 lat?
                        chodzi mi o szkole..

                        ok..moge mu pwoeudziec, ze co..ze nie zda? u nas sie nie da. Wszyscy zdaja do 3 klasy. Od 4 mozna siedziec.

                        Ze zle stopnie? Nie ma stopnie.. a z do 4 klasy.

                        Nauczycielka juz mu wpisywala 3 razy uwagi za brzydkie prowadzenie zeszytu. 2 Razy rozmawialismy, jak to brzydko, ale i tak ma to gdzies...o ile nie ma to jakichs konkretnych konsekwensji.
                    • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 23:05
                      no więc o czym rozmawiamy - o nauce odpowiedzialności, właściwego wykonywania swoich obowiązków? rozumiem że jest limit czasowy odpowedzialności i staranności - do chwili znalezienia pracy?
                      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 23.04.15, 08:39
                        o tym, ze odpowiedzialnosci i starannosc trzeba sie nauczyc.

                        tak samo jak dzieci uczy sie sporzatania pokoju, a nie czaka az dorosna i same wpadna na pomysl, ze sprzatniety pokoj jest ladny.


                        > no więc o czym rozmawiamy - o nauce odpowiedzialności, właściwego wykonywania s
                        > woich obowiązków? rozumiem że jest limit czasowy odpowedzialności i staranności
                        > - do chwili znalezienia pracy?
    • aleksandra1357 Re: a u nas schody sie zaczely.. 14.04.15, 23:19
      Biedne dziecko sad
      • an.16 Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 10:03
        No dajcie facetowi spokój. Same kwoczycie nad własnymi dzieciakami, pilnujecie, nadzorujecie, pomagacie, a on ma sie nie przejmowac, uwagi sa dla dziecka itp. bzdety. Uwagi sa jak najbardziej dla rodziców i widocznie niechlujstwo małego jest ponadprzeciętne. Trzeba na to zwrócic uwage i wymagać poprawę. Nie chodzi wcale o kolorki, ozdobniki, podkreślenia czy niestaranne pismo. Camel, ale z matematyki masza asa. nie wiem czy moja 2 klasistka tak szybko by podzieliła. Tyle, ze jak mawia mój mąż matematyk, matematyka w klasach 1-3 to liczenie, a nie matematyka. Ale tak czy owak chapeau bas. I to na pewno jest istotniejsze od prowadzenia zeszytu. Nawet sie dziwie, że w w dojczlandzie zwracaja na to uwagę. No ale ponoć szkolnictwo właśnie w Niemczech, Polsce i Francji jest najbardziej skostniałe, wręcz zacofane w metodach i wymaganisch. Ja pamietam z później podstawówki, że największy głąb w klasie miał najpiękniejsze zeszyty.
        • 3-mamuska Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 20:16
          Wcale nikt nie naskoczyl.

          Camel wymaga od dziecka zeby było perfekcyjne.
          Nawet sobie obrazka namalować nie moze jak mu sie podoba bo musi poprawić.
          Dziecko robi wszystko dobrze gdy ojciec stoi nad głowa. Nie robi tego gdy jest sam (bez ojca) dla siebie samego.

          Do tego camel sam nie jest prefekcyjna widząc jego wpisy na forum, zjada literki itp.
          Jesli wymaga perfekcjonizmu od syna niech wymaga iod siebie.

          Do tego dziecko powinno niec swoją przestrzeń życiowa. Powinno miec możliwość decydowana , i zależy od wieku na ile.

          Z postów tatusi wynika ze dziecko zyje robi to co tatuś mowi,.
          Nie wolno mu np. Zrezygnować z grania na pianinie, na rzecz np. Piłki basenu bo musi to robić.
          Dziecko na byc marionetka w rękach ojca.
          Ciekawe jak długo uda sie ojcu utrzymać posłuszeństwo, jak widać zaczyna mu sie odbija czkawka jego naciski i 100% pilnowania.

          Jesli nauczycielka zwróciła dziecku uwagę, i np. Zadała przepisanie 3 ostatnich lekcji, to ojciec powinen przypomnieć. Ale pozwolić zeby dziecko wzięło odpowiedzialność za zadanie domowe.


          Moja corka ma lat 11 i od 3/4 lat przynosi tylko do podpisu, ze dziecko zrobiło samo.
          Wczesniej pytałam, czy zrobiła. Ale nie sprawdzałam.
        • an.16 Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 09:05
          Ja tam widzę, że w tym parciu na bycie najlepszym (poprzez dziecko) Camel jest po prostu bardzo ...kobiecy. I to was drażni mamuśki. Ojcowie zwykle odpuszczaja, nie przejmują się rankingami, ocenami, a już na pewno starannością. Camel wymyka sie schematom, za bardzo "zatracił się" w opiece nad dzieckiem.
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 11:09
            e tam..camel po prostu wymaga od dzeicka.. Moze czasme za duzo..ale nei przesadzajmy.. Jak czytam, ze dzieci tu w przedszkolach na zajecia dodatkowe chodza, malowanie, rytmiki, muzyke, angielski, sport.. to moje mialo totalny luz smile


            swoja droga to ja jakos nei wierze, ze wszytskie mamy tu.. po prostu daja dzeiciom wolna reke w tym co robia. Pewnie jeszcze jak dzeicko powie, ze nie bedzie chodzic do szkol..to tez sie z tym wyborem zgodzawink
            • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:34
              nie chodzi o dawanie wolnej ręki - moja córka też dostała kilka uwag typu "wiem, ze umiesz pisać staranniej" itp. zazwyczaj dotyczyły fragmentów pisanych na lekcji - przepisywanych z tablicy td. Córka twierdzi ze mieli mało czasu (pewnie to kwestia wzgledna - dla niej za malo). Jak dla mnie sposób w jaki to napisała jest ok, błędow praktycznie brak. nawet jeśli coś musia zetrzeć albo kształt liter nie jest idealny wiem ze to wymaga czasu. Ja widzę ogromny postep jaki miał miejsce od początku roku do dziś, mimo, ze od początkucórka zbierała dobre oceny i była chwalona jednak dla mnie widoczna jest zmiana pod każdym wzgledem z tym czego przez ten czas się nauczyła. Nie będę jej katować przepisywaniem w zeszyciku, wiem że sama to z czasem udoskonali. Skupiam się na rzeczach ważniejszych na rozbudzaniu pasji, na zajeciach ruchowych, na angielskim...
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:30
                no jakby o samo pismo chodzilo to bym sie specjalnie nie przejmowal. Sam mam takie, ze niewiele osob potrafi odczytacsmile Jest proste i rowne, ale sklada sie z samych kresek smile

                Za to uwaga, zeby dbac o czystosc zeszytu jest, dosc ponizajaca wedlug mnie. Jak napisalem po tygdniu cwiczen, okazalo sie, ze mozna pisac ciut lepiej, bledy sie zdarzaja, ale mozna skreslic blad jedna kreska lub wytrzec nie rozmazujac polowy zdania wink Mozna zamalowywac w ksiazce "okienka" w miare nie wyjezdzajac za krawedzie..i jeszcz ekilka innych rzeczy. Po prostu wystarczy troche "motywacji" w postaci - ojciec bedzie niezadowolonysmile)). Kiedys bedzie sam musial przejac odpowiedzialnosc. A powiem ci, z wlasnego doswiadczenia, ze kiedy osiagniesz jakis tam pulap i nagle zaczynasz olewac, nauczyciela i reszta sie dziwi, ze sie opuscilas w nauce i wogole, to zaczynasz sie samemu motywowac, zeby sie wskrobac na ten pulap ponownie. Przynajmniej ja.smile
                klasa 4-5 srenia 4.8
                klasa 6smile 3.2
                klasa 7 - 4.9

                smile


          • srubokretka Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 16:49
            A ja dostalam zj bke w podobnym watku w zeszlym roku, bo jestem za bardzo meska???
            • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:32
              smile))))

              i tak zle i tak niedobrze.
    • kj-78 Re: a u nas schody sie zaczely.. 15.04.15, 22:11
      Przyganial kociol... Twoje posty sa jednymi z najbardziej niechlujnych na forum. Tyle literowek w kazdym, ze moznaby Cie posadzic o brak szacunku do interlokutorow. Wiec moze jednak po tatusiu? wink

      Moze skoro tak Ci zalezy na starannym pismie dziecka, sprobuj takze poprawic nieco u siebie? Mysle, ze wielu uczestnikow tego forum ucieszyloby sie z takiej milej odmiany (ja Twoje posty czytam 2 razy dluzej niz inne...)
    • mama_kotula Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 09:13
      Jako, że jesteśmy na polskim forum, to piszemy po polsku. A zatem:

      Cytat
      DZiecko pierwsza "uwage" przynioslo.
      Zwracaj uwage na staranoosc...
      Pisze, jak kura pazurem, to jedno. No bywa.
      Robi bledy..ok, uczy sie, a niemiecka jezyk, trudna jezyk. smile)) przynajmniej w pisowni smile
      Ale strasznei niechlujnie prowadzi zeszyt... Pokreslone, powycierane. Cos tam korektorem rozmazane.
      Wracamy do tego, ze codziennie bedzie kontrola zeszytow...
      Wiedzialem, ze jak pojdzie na te swietlice to kuzwa beda chocki klocki...


      To pewnie genetyczna skłonność, genów nie przeskoczysz, tatuś tongue_out.
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:37
        zddanie nie zaczyna sie tez od "A".
        • mama_kotula Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:43
          camel_3d napisał:

          > zddanie nie zaczyna sie tez od "A".

          Ooooch, ale mi dokopałeś. Szkoda tylko że to nieprawda wink.

          A tak serio, Camel, spuść trochę pary - WIĘKSZOŚĆ dzieci ma fazę kreślenia i obrzydliwie wyglądających zeszytów, możesz uczyć skreślać ślicznie i od linijki, i jedną kreską, a w szkole okaże sie, że szybciej jednak jest zamazać. Serio, nie ma co z tym walczyć, jak najbardziej możesz starać się o staranność prac domowych, w szkole jest trochę inne tempo pracy.

          Akcje z przepisywaniem zeszytów/stron praktykowała moja ukochana mamusia. Potrafiła wydrzeć mi kilka kartek z zeszytu i kazać przepisywać. Och, jakże jej wtedy nienawidziłam. I co? I nic. Nie pomogło. Przepisywałam, potem ponownie kreśliłam, mazałam, zaklejałam ohydną "gęsią skórką" itp., a moja mamusia nadal wyrywała i kazała przepisywać. I tak przez 8 lat.
          W szkole średniej i na studiach miałam najładniejsze zeszyty i notatki. Nikt mi ich nie sprawdzał, sama chciałam takie.

          Z porad praktycznych - jesli wolno u was, kup dziecku długopis wymazywalny Frixion, może pomóc.
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:49
            ja sie ciesze, ze dziecko skresla juz jedna liniasmile a nie zamazuje. To juz mnie satysfakcjonuje.

            Dlugopisu nie moge kupic, bo w szkole pisza albo piorem, albo olowkiem. Przerzucil sie na razie na olowek wink

            • srubokretka Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 18:24
              przeciez to co wkleiles zostalo napisane dlugopisem, nie piorem.

              > Dlugopisu nie moge kupic, bo w szkole pisza albo piorem, albo olowkiem

              bzdurne to wyjatkowo
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 20:57
                nie.. to bylo pisane piorem
    • nowamama2 Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 10:26
      ja widze camel ,ze największy problem to masz TY SAM. Nie pomyslałeś o psychiatrze dla siebie ? seerio pisze... Wszystko rozkladasz na czynniki pierwsze, smuszasz dziecko do grania na pianinie, juz nie wspomne o tym rysunku który kazałeś rysowac mu jeszcze raz bo sie za mało postarał. Sądze, ze pomoc psychologiczna by się tobie i twojej rodzinie naprawdę przydała. Nie piszę tego ze złośliwosci.
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 12:38
        noo..zmuszam tez do chodzenia do szkoly.... koszmar.
        • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:24
          wiesz co mnie najbardziej drażni w Twoich wypowiedziach - brak logiki i spójnej wizji
          raz jesteś ojcem geniusza który wszystko robi najlepiej, raz jesteś luzakiem ktory w ogóle nie przejmuje się d*** typu szkoła tylko ma to w nosie, a raz histeryzujesz jak nastolatka bo Twój siedmioletni? syn ma pokreślony zeszycik i pani mu zwróciła uwagę buuuuuuu chlip chlip. zdecyduj się chłopie
          • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:34
            ja nie jestem ojcme geniusza, ktory wszytsko robi najlepiej.
            nigdzie tak nei pisze.

            Jestem ojcem dziecka, od ktorego wymagam kilku rzeczy, np nauki gry na instrumnencie, umiejetnosci zachowania sie w rozynch sytuacjach i starannosci w tym co robi.
            Nie musi byc idealne, ale mam byc pewien ze dal z siebie wszytsko.

            zasme czytam tu posty mam, ktore pisza,m ze maja madre dzeicko, stopnie sa ok, ale kompletnie olewa nauke.. PORADY: skoro sa stopnie ok, to juz dobrze. olej.

            To nie jest porada. Chcialabys zeby pracownik odwalla byle jak prace, byle niezbedne minimum zrobic? A potem sie dziw, ze z podwzek i uznania nici...

            Wymagam od dziecka starannosci i przykladania sie do tego co robi.

            A w przeciwinstwie do wielu dzeici tu, nie ma 1000 dodatkowych zajec... i nigdy nie mial.
            Ma duzo swobody, ale ma tez kilka obowiazkow i mysle, ze 30 minut dzeinnie niktomu nie zaszkodzilo.
            • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:42
              odpowiem Ci z innej perspektywy - ja zostałam wychowana w taki sposób by skrupulatnie wywiązywać się z obowiązków, angażować w wykonywanie ich ze starnnością i sumiennością. I niestety nie mogę się tej cechy pozbyć. Problem jest taki ze mam na głowie 100 rożnych zadań - wszystkie o tym samym najwyzszym proprytecie i jeszcze czuje sie odpowiedzialna by wziąć na glowę dodatkowe _ bo np. szef czy zleceniodawca uzyje słowa wytrycha "wiem ze na Panią zawsze mogę liczyć". I we wszystkich rzeczach chce dać z siebie wszystko... ale w przypadku mojego dziecka chciałabym by nauczycła sie odrózniać rzeczy naprawdę ważne od mniej ważnych... i te mniej ważne odpuszczać
            • annubis74 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:52
              zasme czytam tu posty mam, ktore pisza,m ze maja madre dzeicko, stopnie sa ok, ale kompletnie olewa nauke.. PORADY: skoro sa stopnie ok, to juz dobrze. olej.

              nie miej złudzeń - za chwilę Ciebie to tez czeka jak synek ostentacyjnie wysmieje propozycję przepisywania czegokolwiek lub odmówi brzdąkania na pianinie. dlatego dobrze jest by w czasie kiedy dziecko posada więcej entuzjazmu zarazi je czymś co będzie robiło z przyjemnością
              • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 13:07
                Alez ja sobie z tego zdaje swietnie sprawe, ale do tego czasu jakos go przycisne. Choc widze, ze po kilku dniach cwiczen w domu, mlody stara sie miec czysty zeszyt. Bledy sie zdarzaja..ok. Ale juz nie jest pomazany i pokreslony. Blad po prostu raz przekresla i koniec. Wyglada to zupelnie inaczej. Zreszta wczoraj sam przyznal, ze ma teraz czysty zeszyt i bardziej mu sie taki podoba.

                Teraz cwiczymy codziennie 10-15 minut pisanie. Dyktuje mu 4-5 zdan. Potem sprawdzamy bledy i kazde slowo przepisuje po 2 linijki. Sa tego moze ze 3 slowa. Wiec na penwo si enie przepracuje.

                U nas prace domowe zajmuja dzeicku max 30 minut. Problem tylko z ty, ze w swietlicy po prostu dzieciaki chca odrobic byl jak i byle szybko. Chca sie bawic. Maja okolo 20 minut na prace domowe. Te ktore zrobia szybciej moga wyjsc, wiec po prostu odrabiaja byle jak. Dlatego niestety kontrola w domu jest koneiczna. Plus poprawki. Tylko mlodemu wydawalo sie, ze jak odwali byle jak prace domowe to juz sprawa zalatwiona. Wracamy do starego schematu. Prace domowe sa sprawdzane kazdego dnia po przyjsciu ze szkoly.

                Pewnie za kilka lat guzik bede mial do powiedzenia smile.

    • ichi51e Re: a u nas schody sie zaczely.. 16.04.15, 17:40
      Polski tez trudny uncertain
      hocki-klocki «rzeczy niepoważne, błahe, pozbawione sensu»
    • jotde3 Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 12:39
      Czy ty camel miales schludne zeszyciki ? Najwyrazniej tak . moje byly ponocjak sc
      • camel_3d Re: a u nas schody sie zaczely.. 17.04.15, 17:31
        wiesz, nei pamietam...

        i bardzo zaluje, ze wraz ze zrobeiniem matury, WSZYTSKIE zeszyty wyrzucilem. Zarowno te ze sredniej, jak i te z podstawowki. Szkoda.

        Jestem przekonany, ze byly bardziej zadbane. smile

    • camel_3d Fota 17.04.15, 17:44
      Zrobilem fote zeszytu przed "burza" i tydzien po "burzy" smile) Wydaje mi sie, ze widac roznice.

      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/32/00/19/0175da3fde.jpg
      • srubokretka Re: Fota 17.04.15, 18:19
        Czemu obciales koment nauczycielki? Narzekala, to po co wkleila "usmiech" ?
        Po co ja wspomniales. Przeciez widac, ze to ty masz parcie.
        • 3-mamuska Re: Fota 17.04.15, 19:40
          Bo ciekawe do kiedy dziecku bedziesz robił burze?
          I do jakiego wieku dziecko ci ta burze odda.

          W wychowaniu dziecka ważne jest aby miec z nim kontakt i szacunek bez potrzeby robienia burzy.

          Ale pogadamy jak syn bedzie miał 16 a nie 6 lat.
          I bedzie lepszym "przeciwnikiem" dla ciebie.
          • camel_3d Re: Fota 17.04.15, 20:49
            mam nadzieje, ze do tego wieku nauczy sie odpowiedzialnosci za to co robi.

            a kontakt mam z nim swietny...na razie.

            tez nei mam gwarancji, jaki bedzie twoj kontakt z twoimi dziecmi.
        • camel_3d Re: Fota 17.04.15, 20:48
          srubokretka napisał:

          > Czemu obciales koment nauczycielki? Narzekala, to po co wkleila "usmiech" ?

          bo zrobil tylko 2 bledy.
      • olga727 Re: Fota 17.04.15, 21:04
        No nie dramatyzuj:nie jest najgorzej z tym zeszytem.( Jeśli to ten "po burzy") Widziałam już gorsze,ale widziałam też ładniejsze i to u chłopaka. wink
        • camel_3d Re: Fota 17.04.15, 23:39
          ten po lewej przed, ten po prawej po...burzy
      • mama2na6 Re: Fota 18.04.15, 08:09
        Zgadzam się burza najwyraźniej pomogła bo różnica jest.
        • fogito Re: Fota 18.04.15, 09:33
          Wyglada na to, ze dzieci w Niemczech tez nie pisza kursywa, tylko drukuja. Chyba jest to jakas zanikajaca umiejetnosc.
          • anetchen2306 Re: Fota 22.04.15, 11:33
            Tak, masz racje: w Niemczech odchodzi sie od pisma pisanego.
            Powod? Dzieciaki morduja sie przez pierwsze 3-4 lata z literami pisanymi (w dodatku kazdy land ma u nas "swoje"! pismo pisane: inaczej pisza dzieci w Bawarii, inny jest ksztalt i laczenie Liter w Saksonii wink po to, by po podstwowce (trwa 4 lata, przewaznie) porzucic to pismo na rzecz swojego, idywidualnego charakteru pisma, ktore jest najczesciej mieszanka drukowania i laczenia kursywy. Liczy sie ogolna poprawnosc jezykowa, umiejetnosc pisemnego wypowiadania sie. Pismo ma byc przede wszystkim CZYTELNE. Jezeli dziecku latwiej jest (czytelniej dla niego, dla otoczenia takze) uzywac pisma drukowanego uproszczonego, to moze go uzywac. W naszym landzie (Nadrenia-Palatynat) zmieniono nawet na tej podstawie programy nauczania, podreczniki itd.
            Wszystkie dzieciaki w Niemczech zaczynaja od pisma drukowanego. Litery wprowadzane sa dopiero w pierwszej klasie, zerowki niet. Na opanowanie calego alfabetu program nauczania przewiduje srednio ... 1,5 roku big_grin Czyli: w pierwszej klasie dziecko ma POZNAWAC litery, UCZYC sie ich zapisu graficznego (drukowanie uproszczone). Kladzie sie nacisk na CO (czego sie ucza) a nie na to JAK (ktos cos opanowal, bo nie ma ocen). Przynajmniej tak to w wiekszosci landow wyglada ...
            • fogito Re: Fota 22.04.15, 14:44
              To sie z tej kursywy zamierajaca umiejetnosc robi uncertain podobnie jest w szkolach brytyjskich i amerykanskich. Moj syn w brytyjskiej jako jeden z niewielu pisze kursywa i wlasciwie nauczyl sie blyskawicznie. Nie sadzilam, ze to taki problem. Nie lubie jak ludzie pisac 'recznie' nie umieja, bo drukowanie dziwnie wyglada. Moj maz tak mi listy milosne pisal swego czasu uncertain no nie moglam tak do konca sie wczuc w tresc patrzac na to, bo mi sie wydawalo, ze przedszkolak do mnie pisze. Ech
      • ola33333 Re: Fota 21.04.15, 19:35
        jak na pierwszoklasiste to on ma pewna reke. Po "burzy" literki sa rowniutkie.
        Ale dlaczego on pisze na przemian saß i aß z ss ??
        • ola33333 Re: Fota 21.04.15, 19:37
          mam na mysli: er saß, er sass ??
          • camel_3d Re: Fota 21.04.15, 21:14
            bo oficjalnie jeszcze ß nie poznali i pisza ss. wiec to byla proba czy umie ß napisac.wink
            • ola33333 Re: Fota 22.04.15, 19:32
              to pani nauczycielka taka madra, ze kaze dziecku specjalnie niepoprawnie pisac? I to jeszcze cale rządki, zeby sie dziecku zle utrwalilo?
              Juz mnie chyba nic nie zdziwi w tych Niemczech..
              • ola33333 Re: Fota 22.04.15, 19:38

                aha i widze po pismie, ze twoj syn sie uczy pisma pisanego SAS (Schulausgangsschrift) i to bardzo dobrze, bo ono jest jeszcze najlepsze. Moja corka tez je ma i fajnie, szybko laczy literki, a pismo jest czytelne. Za to w naszym landzie duzo dzieci uczy sie VA (Vereinfachte Ausgangsschrift) - to jest juz totalna porazka. No katastrofa po prostu.
              • camel_3d Re: Fota 22.04.15, 22:33

                > Juz mnie chyba nic nie zdziwi w tych Niemczech..

                Zgodnie z ostatnia reforma pisownie dozwolone jest pisanie ss.
                • ola33333 Re: Fota 22.04.15, 23:20
                  > Zgodnie z ostatnia reforma pisownie dozwolone jest pisanie ss.

                  Nie prawda, po dlugim akcentowanym a pisze sie ß, wg najnowszej reformy niemieckiej. www.duden.de/rechtschreibung/sasz

                  Dlatego pisze sie poprawnie np. Straße, a nie Strasse (bo a sie dlugo wymawia).
                  Za to np. Kasse (bo a sie krotko wymawia)
                  Gruß (bo dlugie u)
                  Kuss (bo krotkie u)
                  itd...
                  • camel_3d Re: Fota 23.04.15, 08:38
                    to chyba juz wogole pomotane jest...

                    www.schriftdeutsch.de/ortr-ssz.htm
    • mamma_2012 Re: a u nas schody sie zaczely.. 18.04.15, 10:07
      Z tym, ze sposob prowadzenia zeszytu i jakość pisma to nieistotne duperelki, to troche przesadzacie.
      Po pierwsze, juz pomijając, ze pismo zaczyna sie w mózgu i jesli jego jakość znacząco odbiega od średniej, to trzeba szukac przyczyny, to aby pisanie miało sens, pismo musi sie dać rozczytac.
      Sposob prowadzenia zeszytów tez nie jest zupełnie niewazny. Maluchy musza nauczyć sie prowadzić "ładny" zeszyt, po to, aby pozniej nauczyć sie samodzielnie prowadzić sensowne notatki, bo to bardzo ułatwia zycie. Np. na studiach nie trzeba szukac "porządnej koleżanki" i sepic o notatki, bo własne sa bezużyteczne (pisze to ja, ktora zawsze robiłam stosowne postanowienia poprawy w czasie sesji)
      Wiadomo, ze zeszyty to nie sens szkoły i nauki, ale w młodszych klasach, dość istotny element i warto pomoc dziecku, jesli mozna.

      Mysle, ze pisanie ołówkiem, to jest dobre rozwiazanie, bo szybciej i bardziej estetycznie mozna poprawić błąd.
      I jesli na świetlicy robi prace na odczepnego, a sa one niewielkie, to dlaczego nie umowisz sie, zeby robił je w domu?
    • nowamama2 Re: a u nas schody sie zaczely.. 18.04.15, 11:17
      kiedy zamierzasz iść do psychiatry ? Ty masz seirio problemy...
    • anetchen2306 Re: Camel ... 22.04.15, 11:41
      ... pstryknac ci porownawcze foty tego, jak pisal moj syn w poczatkowych klasach niemieckiej Grundschule a jak prowadzi zeszyty teraz (9 klasa Gymnasium)???? Mam tez kilka "pamiatkowych", bodajze z 5 klasy.
      I ciekawe, jakie wnioski bys z nich wyciagnal big_grin
      Bo w poczatkowych latach pismo mial wzorowe, doslownie "Vorzeigeheft", jak nauczyciele okreslali jego zeszyt.
      Teraz pisze po "doktorowemu".

      No, jaki wniosek wycianiesz???

      • ola33333 Re: Camel ... 22.04.15, 20:01
        anettchen, a jakiego pisma uczyl sie twoj syn w szkole podstawowej? Czy to nie bylo VA?
        • ola33333 Re: Camel ... 22.04.15, 20:06

          tu taka ciekawostka, jesli chodzi o VA:
          www.bllv.de/fileadmin/Dateien/Land-PDF/Initiativen/Handschrift/Schulze_Bruening_Lupe_auf_die_VA.pdf
          • camel_3d Re: Camel ... 22.04.15, 22:40
            u nas jest takie

            https://www.dietschweiler.de/SUETTER/schrift.gif
            • ola33333 Re: Camel ... 22.04.15, 23:06
              skoro macie LA, to czemu twoj syn pisze male t z SAS ??

              • camel_3d Re: Camel ... 23.04.15, 08:41
                dopieo od miesiaca wprowadzaja i na razie dzieci nie maja 100% obowiazku. maja probowac i stopniowo wprowadzac kaligrafie. Do konca roku maja czas.
        • anetchen2306 Re: Camel ... 23.04.15, 11:19
          Przez cala pierwsza klase bylo to pismo drukowane uproszczone.
          I tylko ono obowiazywalo. Nim pisali dyktanda. Pismo VA weszlo gdzies pod koniec roku szkolnego pierwszej klasy. W drugiej tez jeszcze pisali pismem mieszanym, tzn. drukowali i czasem uzyali VA (bo w pierwszej nie poznali jeszcze wszystkich Liter pisanych i laczen pomiedzy nimi). Od trzeciej klasy uzywali juz tylko VA. Po czwartej klasie kazdy pisal tak, jak chcial. wink
      • camel_3d Re: Camel ... 22.04.15, 22:38

        > No, jaki wniosek wycianiesz???

        ze przebrnal bez problemu podstawowkesmile))

        Ja tez mialem pismo ladne..a teraz pisze samymi kreskami... zobacz w zalaczniku smile))

        https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/71/03/19/019629b98a.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka