Dodaj do ulubionych

dodatkowy angielski

23.06.15, 18:37
Od której klasy najlepiej posłać dziecko na dodatkowy angielski? Od pierwszej czy lepiej później, gdy już oswoi się ze szkołą? Jakie są Wasze doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: dodatkowy angielski 23.06.15, 21:05
      Najwcześniej od 4 sp.
      • sonrisa06 Re: dodatkowy angielski 23.06.15, 21:45
        Moja córka ma dodatkowy angielski dopiero w tym roku. Kończy obecnie 2 klasę sp. W 1 klasie nie było takiej potrzeby. W tym roku angielski w szkole "zszedł na psy", więc w sumie dobrze się stało, że córka ma także lekcje w domu. Przychodzi do nas pani raz w tygodniu na godzinę zegarową i jest to zupełnie wystarczające na ten moment. W 3 kl. nie przewiduję zmian.
    • saszanasza Re: dodatkowy angielski 23.06.15, 21:58
      Moja córka chodzi od 1 klasy s.p. tj. od ukończenia 6,5 roku. O ile początkowo miała problemy "adaptacyjne" tak aktualnie radzi sobie bardzo dobrze. Bardzo dużo się nauczyła, choć swoją drogą uważam że nauczycielka przesadza z wymaganiem od dzieci, by te same sobie czytały polecenia po angielskuuncertain Osobiście za ta nauczycielką nie przepadam, ale córka ją lubi i lubi chodzić na angielski. Ja widzę efekty. Natomiast moim zdaniem to kwestia osobnicza. Syn chodził na angielski od 7 r.ż. Przez 3 lata nauki nie widziałam żadnych efektów. Oświeciło go ok. 2 lat temu. Aktualnie z angielskiego ma 5, test 6 klasisty napisał na 100%
    • camel_3d Re: dodatkowy angielski 23.06.15, 23:59
      mlody chodzi dodatkowo na polski. Mieszkamy w Niemczech i po normalnej szkole, raz w tygodniu idzei jeszcze na 3 godziny lekcyjne polskiego. Od 1 klasy...

      Od drugiej bedzie do domu przychodzil nauczyciel angielskiego.
    • jotde3 Re: dodatkowy angielski 24.06.15, 11:04
      Jak poslesz wczesniej to jego angielskiego to nie pogorszy. Ja mam w czwwrtej , posilkujemy sie jedynie programami komp i aplika dulingo. Skoro w szkole piatka to uwazamy ze wystarcza .
      Z czasem sie zobaczy ale watpie by nauczyciel na zywo byl jakos istotnie lepszy od jego wersji elektronicznej u starszych dzieci ktore maja ustawione priorytety , sprawa jednak pozostaje otwarta.
      • aniask_mama Re: dodatkowy angielski 24.06.15, 12:00
        Mój syn miał dodatkowy angielski od 1 klasy SP - przychodziła pani 2x w tyg, nauka głownie przez gry i zabawy, z bardzo dobrym efektem.
        • ania-pat1 Re: dodatkowy angielski 24.06.15, 12:20
          Moja 8 latka córka chodzi na angielski od 4 roku życia. Teraz kontynuuje, mimo tego że w szkole ma 6 godzin tygodniowo (czyli w sumie ma ich 8/tydz.). Efekt? Na wakacjach już w zeszłym roku obcokrajowcy pytali ją (nas) jak długo mieszka poza Polską - więc moja odpowiedź - im wcześniej tym lepiej. Ale : nie dla piątki, czy zdanego testu 3/6 - klasisty. Córka cieszy się, że na wyjazdach nie musi poszukiwać "polskich" koleżanek, a ja też zaczynam przy niej odczuwać braki (ostatnio nazwy drzew.... przyswoiłam olchę i buk...).
    • e_r_i_n Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 07:55
      Moje dziecko ma dodatkowy język od drugiego semestru tego roku szkolnego - czyli pierwszej klasy gimnazjum.
      Wcześniej nie widziałam sensu.
    • saszanasza Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 10:00
      Jeszcze dodam...
      Moja córka ostatnio miała test z dodatkowego angielskiego (dosyć duży zakres). Napisała na 100%. Córka angielskiego zaczęła uczyć się od tego roku szkolnego.
      Obok leżały wyniki testu dziewczynki z drugiej klasy. Pomimo tego, ze ta dziewczynka angielski ma co najmniej o rok dłużej niż moja córka (wcześniej także chodziła na dodatkowy) to test napisała zdecydowanie gorzej (dostała tróję). Tak więc rok róźnicy w nauce jęsyka wcale nie stanowi jakiejś bariery nie do przeskoczenia. Jeźeli zapiszesz dźiecko od drugiej klasy, będzie miało szanse opanować ten język w stopniu tak samo dobrym jak dzieci które uczęszczały na angielski od klasy pierwszej.
      • ania-pat1 Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 11:34
        Właśnie o tym pisałam - chodzi o motywację do posyłania. O nieuczenie się dla testów i ocen... Testy w ogóle są nieporozumieniem. Pytanie - jak obie dziewczynki odnalazłyby się w sytuacji - obcy kraj i nikogo mówiącego w ich języku dookoła. Tu oprócz cech osobowościowych - dojdzie właśnie "obycie" z językiem. Widzę po sobie - dalej potrafię rozwiązać pisemne testy na poziomie CAE w ok.90% (po 15 latach od zdanego egzaminu) - ale ze swobodną rozmową bywa różnie... Corka już teraz "papla" po angielsku na zmianę z polskim, co gorsza tłumaczy teksty piosenek od ręki - ostatnio miałam problem z wytłumaczeniem komu hmm... pewna część ciała smakuje cocacolą i po co kogoś rozgrzewać komu jest gorąco (i tu nastąpił opis rozgrzewania zwerbalizowany w języku ojczystym).... Co stanowi pewien "efekt uboczny". Powtarzam - dla testu, egzaminu - wystarczy wystukać podręcznik, pytanie czy o egamin chodzi, czy jednak o coś innego...
        • saszanasza Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 11:57
          ania-pat1 napisała:

          > Właśnie o tym pisałam - chodzi o motywację do posyłania. O nieuczenie się dla t
          > estów i ocen... Testy w ogóle są nieporozumieniem. Pytanie - jak obie dziewczyn
          > ki odnalazłyby się w sytuacji - obcy kraj i nikogo mówiącego w ich języku dooko
          > ła.

          hmmm...na tak wczesnym etapie testy odzwierciedlają wiedzę, ponieważ w głównej mierze dotyczą słownictwa. nie sądzę, by tamta dziewczynka porozumiewała się lepiej niż córka tylko dlatego, że dłużej uczy się angielskiego.

          Oczywistym jest, że im więcej godzin angielskiego tym lepsze rezultaty, ale nie zgodzę sie ze stwierdzeniem, że dziecko które uczęszcza na angielski od 5 roku życia w systemie 4xtyg. będzie lepiej przygotowane niż dziecko które uczęszcza na ten angielski od 7 toku życia.
          • an.16 Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 12:30
            Nie ma sensu wcześniej niż 4-5 klasa. Wtedy dziecko (o ile chce) uczy się świadomie i używa języka do komunikacji. Nie wierzę w "paplającą" po ang. 8 latkę mieszkającą w Polsce i mającą oboje rodziców Polaków. A z jakimi to dziećmi ona tak paple po ang.? W Australii? Anglii, Stanach? Bo przecież nie we Włoszech, Grecji czy Hiszpanii, tamtejsze dzieci angielskiego ani w ząb. Co nie przeszkadza mojej 8 latce świetnie się z nimi dogadywać, choć sama nie zna angielskiego. A raczej zna, ale na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej.
            • ania-pat1 Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 13:20
              Zapraszam do kontaktów smile. Owszem np. w Grecji z dziećmi Skandynawów, czy Brytyjczyków - bezproblemowo. I to nie tak, że nie uczy się świadomie - pytanie co widzi w domu - jeśli widzi, że rodzice korzystają z języka to jest to naturalne. Widzie np., że publikacje piszę po angielsku - że wiadomości ze świata trzeba oglądnąć po angielsku, bo inaczej nie wiadomo, co dzieje się na świecie. Nie róbmy z dzieci głupszych niż są....
              W 6 klasie dzieci z naszej szkoły zdają FCE - Ci co wtedy startują są w tyle.
              Dwa - córka lubi angielski i chętnie rozmawia w domu - widzi też rozmawiającego męża (tak się składa, że mąż pracuje w międzynarodowym zespole i z obowiązku musi z pracownikami rozmawiać po angielsku) - dla mojej córki rówieśnik niezbyt kumaty z angielskiego jest jak ktoś, kto np. nie potrafi rzucać piłką (choć i to nie jest najlepszy przykład, bo ona akurat niezbyt sprawna w grach zespołowych). Nie ma sensu przerzucanie moje- tak, a twoje - inaczej. Piszę, że widzę efekty i już. Ale uwarunkowania są jakie są - córka otoczona jest ludźmi którzy z angielskiego korzystają - jest też przyzwyczajona do myśli, że być może pojedzie ze mną do Australii właśnie - i tam zrobi rok/dwa lata szkoły - i jest to jej marzenie. Więc nie można generalizować
              • saszanasza Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 14:53
                ania, ale autorkę wątku interesuje, w jakim wieku jest sens posyłać dziecko na naukę angielskiego. ja twierdzę, że komunikowanie się w tym języku przez dzieci wczesnoszkolne jest możliwe, jeżeli dzieci te mają język angielski często a nie przez długi okres czasu. ty twierdzisz, że to dlatego, ze teoje dziecko uczęszcza na angielski od 4 roku życia. ty natomiast starasz się przekonać nas, źe im wcześniej posyłasz dziecko na angielski, tym lepiej. ja się z tym twierdzeniem nie zgadzam.
                mogę się założyć, że gdyby z twoją córką w tym wymiarze godzin zaczęło uczęszczać dziecko nie znające dotąd języka angielskiego, po roku nauki byłoby w stanie porozumiewać się dokładnie tak jak twoja córka. edukacja wczesnoszkolna nie bazuje na gramatyce jako takiej. zwrotów i słów nauczy się każde dziecko, jeżeli ma wystarczająco godzin na ćwiczenia, a zwłaszcza jeśli tych godzin jest siedem w tygodniu.
          • olga727 Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 15:00
            Oczywistym jest, że im więcej godzin angielskiego tym lepsze rezultaty, ale nie
            > zgodzę sie ze stwierdzeniem, że dziecko które uczęszcza na angielski od 5 roku
            > życia w systemie 4xtyg. będzie lepiej przygotowane niż dziecko które uczęszcza
            > na ten angielski od 7 toku życia.

            Pozostaje jeszcze jedna kwestia (chyba najważniejsza) : zdolności językowe. Jeśli dziecko nie będzie miało zdolności (nie motywacji,a zdolności) to choćby miało codziennie język obcy to opanuje go w znikomym stopniu.
            • an.16 Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 15:56
              Owszem np. w Grecji z dziećmi Skandynawów, czy Brytyjczyków - bezproblemowo. I to nie tak, że nie uczy się świadomie - pytanie co widzi w domu - jeśli widzi, że rodzice korzystają z języka to jest to naturalne.

              Głupstwa piszesz, bo 8 letnie skandynawskie dzieci nie znają angielskiego, a brytyjskie pewno nawet by nie rozpoznały, ze twoja córka posługuje się angielskim. Mój syn (2 gimnazjum) FCE ma już zdany, pomimo tego , ze ang. zaczął uczyć się dodatkowo chyba w 5 klasie. Mój mąż jest cudzoziemcem i w domu codziennie dzieci słyszą obcy język. Może dlatego, ze znam biegle 2 języki, a mąż 3 wiem jak przebiega nauka języka i nabywanie w nim biegłości. Na pewno nie poprzez "faszerowanie" dziecka dodatkowymi lekcjami od początku przedszkola. Niestety w taki model wierzą polscy rodzice, którzy sami nigdy nie nabyli biegłości w posługiwaniu się j. obcym (vide: twoja wcześniejsza wypowiedź)
    • Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 21:10
      Dziecko w każdym wieku może chodzić na zajęcia z angielskiego, byle były prowadzone odpowiednio do wieku i w odpowiedniej formie. Dla młodszych dzieciaków powinien to być angielski w zabawie, dla starszych - oby coś ciekawego, a nie kucie słówek. Jest sporo szkół i sporo metod. Z drugiej strony - dziecko nie musi mieć dodatkowych zajęć, chyba że chce, interesuje się językiem. Nie warto upychać dodatkowych lekcji w plan dnia, który jest już wypełniony po brzegi nauką.
      A w każdej chwili angielski można rozwijać świetną metodą, do której nie potrzeba dodatkowych zajęć. Pisałam o niej tu: www.juniorowo.pl/dedomo-sposob-na-jezyki/
    • frestre Re: dodatkowy angielski 25.06.15, 22:48
      aparat mowy rozwija się do około 7 r.ż. i wówczas uczymy się "specyfiki wymowy"
      uważam, że każdy język inny niż ojczysty -naukę powinno się zaczynać się ASAP wink
      wymowę , akcent dzieci chłoną jak gąbka nawet poprzez zabawę....
      syn chodził w p-lu przez rok do grupy gdzie nauczyciel dodatkowy mówił-bawił się-prowadził zajęcia 5 h dziennie
      w I klasie ten sam nauczyciel prowadził zajęcia w szkole 2 x w tyg
      już teraz syn ( koniec I klasy) komunikuje się z obcokrajowcami tzn rozumie i odpowiada na pytania pojedynczymi wyrazami...o to mi chodziło...
      jestem ZA nauką jak najszybciej
      • camel_3d ale jaki akcent? 26.06.15, 09:12
        bo wiesz...mozna meic akcent usa, angielki, autstralijski...itd... a nawet i w uk sa rozne akcenty smile

        mysle, ze nie skupialbym sie na akcencie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka