04.07.15, 09:17
Syn niebawem ma urodziny. miały być w domu, kameralnie. Jednak wczoraj syn dostal zaproszenie na urodziny kolegi do lokalu i wypadaja one w dzień urodzin syna. Puscilabym go ale wiem ze bedzie mu przykro ze kolega ma tort i prezenty a on nie a tez ma urodziny. Nie znam sie za dobrze z rodzicami kolegi, tyle co widywalismy sie w przedszkolu. I nie wiem jak postapic.
Obserwuj wątek
    • aquella Re: urodziny 04.07.15, 09:29
      ale jak to, w domu nie dajecie dziecku prezentów i nie ma tortu?
      • canpol8 Re: urodziny 04.07.15, 09:39
        Pisalam ze w domu, kameralnie czyli z tortem i prezentami ale najbliższa rodzina, bez innych dzieci. Ale jak w domu zlozy mu sie zyczenia a potem pójdzie na urodziny kolegi to bedzie mu przykro bo tez by tak chciał. Tymbardziej ze koledzy i kolezanki te same beda dla nich.
        • sonrisa06 Re: urodziny 04.07.15, 10:56
          a ile ma lat?
    • zlosliwooka Re: urodziny 04.07.15, 11:34
      Moim zdaniem martwisz się na zapas. Jak dasz mu prezent przed wyjściem do kolegi, potem obejdziecie te urodziny w gronie rodzinnym (może jednak zdecydujesz się na mini-imprezę dla syna z kolegami, myślę, że głównie o to mu będzie przykro, że inni robią urodziny dla kolegów a nie on, a niekoniecznie zbieżność dat obu imprez), to nie wiem, czemu miałby być smutny.
      • canpol8 Re: urodziny 04.07.15, 11:47
        Syn ma 6 lat. Bywał już na takich imprezach i marzą mu się też takie urodziny, niestety moje finanse na to nie pozwalają. Miało być w domu ( i będzie) ale świadomość że kolega też ma, ma imprezę z tortem, prezentami itd sprawi że będzie mu przykro, że też by tak chciał być w centrum uwagi z okazji jego urodzin a będzie kto inny i to w ten sam dzień.
        • saszanasza Re: urodziny 04.07.15, 12:06
          No ale czy ty myślisz że twój syn w jakimś matrixie żyje? Myślisz że nie wie, gdzie inne dzieci mają urodziny? Jeśli miałoby mu być przykro, to było już dawno, przy okazji innych urodzin na które chociażby nie został zaproszony a o których wiedział. Nie wyobrażam sobie by mojemu dziecku miało być przykro z powodu otrzymania zaproszenia od kolegi/koleżanki i możliwości zabawy nawet, jeśli samo tych urodzin nie miało wyprawianych.

          A tak a propos. Czy uważasz że trzeba mieć kupę kasy żeby zaprosić do domu chociażby trójkę dzieci, kupić tort i słodkości? Jeżeli tak troszczysz się o samopoczucie syna, daruj sobie wyprawianie urodzin w domu dla dorosłych a zaproś rówieśników. Koszt podobny a w domu zabawa może być fajniejsza niż w sali zabaw.
          Wiem to bo moja 7 latka chodziła na takie urodziny, nigdy natomiast jej nie wyprawiałam urodzin na sali zabaw. Zawsze miała w domu i zawsze było fajniej....o dużo fajniej...bo jej koleżanki również zaczęły wyprawiać urodziny w domu - teraz "dom" jest modny.
          • canpol8 Re: urodziny 04.07.15, 13:32
            A i owszem, uwazam ze trzeba miec kupe kasy nawert na zaproszenie 2-3 dzieci (szczególnie ze to sa ci sami znajomi co zaproszeni) Zwlaszcza ze moj dochod miesieczny to 800 zl (i tak, pracuje), a za to musze zrobić oplaty, wyzywic i ubrać siebie i dziecko a tu dochodzą dodatkowe osoby. Wiec niestety - wole miec co jesc na co dzien nawet jesli marnie niz glodowac. Ale tez chce by dziecko mialo chociaż odrobine uśmiechu na co dzien mimo ze sie nam nie przelewa.

            I mi chodzi ze to by bylo w ten sam dzien co on ma. Wiec widzialby ze on tort, skromny prezent i zyczenia a kolega fajna impreza.
            • lucyjkama Re: urodziny 04.07.15, 13:44
              Robisz z igły widły. Synowi będzie przykro czy Tobie?
              Moje dziecko było w maju na urodzinach u koleżanki w domu. Zaproszone były tylko 2 dziewczynki. Bawiły się super, skubnęły parę chrupek, cukierków i tyle. Aaaa i tort był. Ale i tak będziesz miała tort, możesz dokupić słodkości za 20 zł i zaprosić dwóch kolegów.
            • saszanasza Re: urodziny 04.07.15, 14:51
              by dziecko mialo
              > chociaż odrobine uśmiechu na co dzien mimo ze sie nam nie przelewa

              No to puść go na te urodziny, będzie miało uśmiech. Poza tym, nie uchronisz dziecka przed "konsekwencjami" swojej sytuacji finansowej. Niemowienie dziecku wprost: słuchaj niestety nie jestem w stanie wyprawić ci urodzin bo zwyczajnie nie mam na to pieniędzy, jest omijaniem tematu. Dziecko musi psychicznie pogodzić się z tym, że nie wszystko w życiu można mieć.

              Mnie stać na wyprawienie urodzin na sali, ale uważam że to strata pieniędzy. Był taki rok, że córka też chciała na sali. Odpowiadałam, ze nie mam pieniędzy.
              W tym roku córka chce dom, taki jak ma jej koleżanka. Zapytała się, czy też moglibyśmy też kupić. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, ze nas nie stać. Ludzie są w różnej sytuacji finansowej, 6 latek już powinien to rozumieć. Nie wszystko można mieć. Moje dziecko to rozumie.
              Mam wrażenie, ze ty uciekasz od tematu i dramatyzujesz. Daj dziecku zrozumieć pewne zalerzności i się z nimi "zmierzyć". Teraz to są tylko urodziny, za chwilę, będą to telefony, komputery, modne ubrania.
              • saszanasza Re: urodziny 05.07.15, 07:38
                ej dziewczyny, no co z wami...zrobiłam tak okropnie wyglądającego ortografa i nikt mnie nie poprawił;-P
            • olga727 Re: urodziny 05.07.15, 06:07
              A syn chce iść do kolegi na urodziny ?
            • jagabaga92 Re: urodziny 06.07.15, 12:37
              dzieciakom na przyjęciu urodzinowym wystarcza szampan, prażynki i żelki. Nawet na tradycyjny tort się nie rzucają (większość wyrzuca się później do kosza) - spokojnie można by świeczki zatknąć na górce usypanej z prażynek i żelek. Najważniejsze są fajne zabawy - tutaj potrzeba trochę przygotowań ze strony osoby dorosłej, która poprowadzi je, ale finanse zerowe - ewentualnie na zakupienie kilku baloników.
            • annubis74 Re: urodziny 06.07.15, 12:42
              sama próbujesz go ukarać... rozumiem że masz trudno sytuację finansową ale ja wolałabym zaprosić dzieciaki na urodziny syna, bo rodzina jest w stanie zrozumieć Twoja cieżką sytuację materialną. Poza tym jakaś babcia lub mogłaby upiec tort (koszt - kilka jajek, mąka, owoce sezonowe) w ramach prezentu urodzinowego
            • angazetka Re: urodziny 06.07.15, 16:45
              No ale przy niskim dochodzie imprezę dla rodziny robisz, prawda?
          • lucyjkama Re: urodziny 04.07.15, 13:40
            Popieram. Moja córka miała 2 razy w domu, potem na sali zabaw i kolejne koniecznie chce w domu. Jak dostaje zaproszenia od koleżanek to też się krzywi że na sali. Zdecydowanie woli w domu.
    • srubokretka Re: urodziny 04.07.15, 14:41
      Jak nie pojdzie na impreze to dopiero wtedy bedzie mu przykro. Nie cudacz, poprostu daj mu w domu prezent, ucaluj i zycz mu dobrej zabawy razem z kolegami. W zyciu nie raz spotka sie z problemami, a ty jestes od tego, zeby go uczyc jak sobie z nimi radzic, a nie jak je spod nog usuwac. I najwazniejsze; nie tworz ich sama. Rozwiazuj jak juz beda.
    • mikams75 Re: urodziny 04.07.15, 15:33
      jak mu nie wmowisz nic, to mu nie bedzie przykro.
      Kolega zapewne mial urodziny innego dni a impreza zbiegla sie z urodzinami twojego dziecka.
      Ja bym na urodziny puscila, bo jakby nie poszedl choc zostal zaproszony to by mu bylo dopiero przykro.
      Przeciez on w domu z rodzina tez bedzie mial tort i prezenty, wiec nie pojmuje w czym problem. Godzinami tylko to wszystko dograj i dzieciak bedzie mial fajny dzien - wybawi sie z kolegami i w domu bedzie jego imprezka.

      Nie bardzo rozumiem czemu nie mozesz zaprosic do domu paru najblizszych kolegow i zrobic mini-urodziny. Ok, piszesz o ogranicznej kasie, ale to nie musi byc na sali zabaw ani z gora drogiego jedzenia. Dzieciom naprawde niewiele potrzeba, liczy sie zabawa i wspolny czas a nie to co na stole. Ostatnie urodziny corki byly wprawdzie duze (duzo gosci) bo wspolne ale koszty byly niskie mimo duzej gromady dzieci. Do jedzenia kielbaski z pajda chleba a na deser tort bedacy tak naprawde ozdobionym ciastem czekoladowym. Do picia po malym soczku i pozniej woda. I na wynos do domu slodycze z piniaty (po garsci cukierkow) plus maly gadzecik, ale w Polsce chyba jeszcze nie ma tej tradycji obdarowywania gosci.
      Corka tez bywala na urodzinach gdzie do jedzenia byla jedynie pizza z lidla i kawalek ciasta i wracala zachwycona. Albo spagetti - sam makaron posypany serem, dzieci tak lubia. Dzieci naprawde nie patrza i nie oceniaja jak dorosli. Koszt malych urodzin w domu jest naprawde niewielki.


      • mamma_2012 Re: urodziny 06.07.15, 16:54
        O albo niech w ramach urodzin sami upieka tort czy pizzę. Wozilam corke na przyjęcia właśnie zorganizowane w lokalu, gdzie to właśnie był temat przewodni (czyli impreza pod tytułem każdy piecze pizzę).
        Pózniej niech idą wybiegac ja na podwórku, jeśli masz ogródek to polej ich woda (popros o przeniesienie kapielowek i ręczników).


        • mikams75 Re: urodziny 09.07.15, 09:24
          szlauch ogrodowy i pare sikawek to hit - w zaleznosci gdzie sie mieszka, ale mozna tez wystawic wiadro wody pod blok (o ile jest na to miejsce) , poprosic gosci o przyniesienie kapielowek i zabawek typu pistoleciki na wode i dzieci beda zachwycone dlugo wspominac.

          Poza tym w necie mozna znalezc mnostwo pomyslow na zabawy dla dzieci nie wydajac grosza.
          • kajka271 Re: urodziny 09.07.15, 10:17
            I wojna na balony wodne, bosko! Marzenie moich dzieci, a oni styczniowi wink
            Córka zapytała ostatnio czy ona może sobie imprezę wakacyjną robić latem i naprawdę się zastanawiam czy nie zrobić jej imprez 'i pół' smile w lipcu. No może w czerwcu, żeby dzieci szkolne jeszcze były smile
    • annubis74 Re: urodziny 06.07.15, 12:25
      puść dziecko na urodziny do kolegi, a rodzinę moze zaproś innego dnia (jeśli jest taka możliwość) lub dopasuj tak by dziecko mogło być na urodzinach kolegi a później na swoich wlasnych - ogólnie impreza z dziećmi jest fajniejsza niż babciow-dziadkowo-ciociowy spęd. jeśli mozesz - jakiegoś innego dnia zaproś dzieciaki na urodziny domowe
      • kajka271 Re: urodziny 06.07.15, 12:55
        Domową imprezkę można kosztowo zamknąć dosłownie w 20zł, czipsy, żelki, tort z biszkopta, bitej śmietany i truskawek, soczki i gotowe. Zaproszenia zrobione własnoręcznie, koszt zerowy (blok i kredki ma chyba każdy).

        Do tego robiłam konkursy, a to nie kosztuje nic. Rzut piłką do celu, skakanie na jednej nodze, itp .. nagrody to np. po 1 baloniku, albo naklejce, koszty groszowe.
        Rozumiem, że 800zł to masakrycznie mało... może w prezencie od babci syn dostanie jakąś kasę i jeśli marzy o imprezce to zorganizuj mu ją w domu smile
        Ja bym syna puściła na te urodzinki. Albo zapytaj się go wprost czy chce iść, bo to akurat w dzień jego urodzin. Może imprezkę domową zrób dzień wcześniej czy dzień później jeśli to koliduje... dla moich dzieci urodzinki kolegów to taka atrakcja, że dużo więcej tego dnia nie są w stanie emocjonalnie znieść smile
      • bogusia1231 Re: urodziny 06.07.15, 12:55
        Po pierwsze zadaj dziecku identyczne pytanie ja na forum i zrób jak chce.
        Czy w domu przewidujesz jakiś prezent dla swojego dziecka - jeżeli tak to zapytają go czy woli ten prezent czy zaprosić kilku kolegów.
        Mało dzieci lubi torty więc może to być zwykłe ciasto.
        Ostatnio spotkałam się z tortem z naleśników (przełożonych dżemem) dzieci były zachwyconesmile
        Dużo napoi - woda z sokiem i kostkami lodu
        Chrupki, paluszki, zabawne kanapki.
        Desery w szklankach z różnokolorowych galaretek i śmietana typu śnieżka
        Dużo chęci i zaangażowania w zorganizowanie zabaw.
    • mama-ola Re: urodziny 06.07.15, 12:52
      Mój syn (6 lat) i dziecko sąsiadów (7 lat) mają urodziny dzień po dniu. W tym roku były wyprawiane w tę samą sobotę. Najpierw syn był do południa na imprezie sąsiada, a po obiedzie u nas w domu była impreza. W pewnym momencie, chyba wtedy gdy był tort i zaśpiewaliśmy sto lat, ten drugi chłopiec głośno przypomniał: ja też mam dzisiaj urodziny! Nie wiem dokładnie, co czuł, gdy to mówił - może troszkę mu brakowało uwagi?... Może chciał, by w tak szczególnym dniu, wszyscy wiedzieli, że on też? Ja wówczas podchwyciłam, że oczywiście, że jemu też życzymy wszystkiego najlepszego.

      W takim dniu chyba jest tak, że dziecko od rana czuje się inaczej. Jakoś odświętnie, szczególnie, specjalnie... I jeśli tego dnia przyjdzie mu świętować cudze urodziny, to może mu być z tym nieprzyjemnie. Że w centrum uwagi jest kolega, a mnie nikt nawet życzeń nie złoży. Oczywiście, im dziecko starsze, bardziej dojrzałe, to już da sobie z tym radę. Ale małe - no nie wiem. Każda matka zna swoje dziecko najlepiej. Może wystarczy przed wyjściem porozmawiać.
    • mamma_2012 Re: urodziny 06.07.15, 16:45
      Niezapomniane urodziny, zwłaszcza w środku lata, mozna wyprawic za grosze, nawet jeśli nie masz dużego domu. Konkursy, podchody, zabawy na świeżym powietrzu to jest to, co dzieciaki lubią równie bardzo, jak szaleństwa na sali.
      Trochę słodyczy, trochę soku i kreatywność, to gwarancja sukcesu w przypadku przedszkolaków.
    • kanna Re: urodziny 06.07.15, 18:13
      Oczywiście posłać smile

      I powiedzieć dziecku, ze to trochę jakby dla niego dodatkowy prezent, wow, imprezka w kulkach w same jego urodziny!

      I koniecznie zaproś jakieś dzieci do domu - u nas torty się nie sprawdzają, ostatnio była rolada lodowa z Lidla ze świeczkami - szał ciał i uprzęży smile
    • mati.pati Re: urodziny 07.07.15, 17:00
      Moje dziecko miało 6 urodziny w tym samym dniu co jego kolega z przedszkola (dołączyliśmy w tym roku do grupy). Ja wyprawiałam młodemu imprezkę na sali zabaw w sobotę. Koledze zaś robili w dniu urodzin, w czwartek. Moje dziecko odmówiło pójścia na tą czwartkową imprezkę, powiedziało że to jego dzień urodzin i on chce być wtedy w domu. Choć nie przewidywaliśmy na ten dzień specjalnych atrakcji, to dla dziecka było ważne by po swojemu świętować. Mama kolegi nieco się obraziła, powiedziała ze nie rozumie jak to dziecko nie chce przyjść na imprezkę.
      Na Twoim miejscu bym zapytała własnego dziecka czy chce iść, czy woli zostać w domu. Niech samo dokona wyboru.
    • nevada_r Re: urodziny 08.07.15, 13:19
      Zrób tak, jak chce dziecko. I jeżeli dziecko woli urodziny z kolegami, a nie z rodziną, to jednak powinnaś uszanować jego życzenie. Nie dziwię się, że dziecko woli zabawę z kolegami a nie nudną nasiadówkę z rodziną. Już ci parę osób napisało, że urządzane w domu urodziny nie muszą być bardzo drogie.
    • camel_3d no.. ja bym nie poslal... 08.07.15, 20:32
      bo to tez jego urodziny. wie con powinien byc "glowna" osoba. a tym czasem w dniu swoich urdzodzin bedzie swietowal urodziny kogos innego.

      Mysle, ez ja jedna bym pozostal przy kameralnych w domu tylko jednak zaprosil 2-3 dzieci.
      • srubokretka Re: no.. ja bym nie poslal... 08.07.15, 23:09
        chore, egocentryczne podejscie.

        >a tym czasem w dn
        > iu swoich urdzodzin bedzie swietowal urodziny kogos innego.

        Pieklo za zycia dla egoisty. Koszmar na jawie. Kto cie tak wychowal??

        Na studiach mielismy stadna impreze urodzinowa. Zebralismy ile sie dalo osob urodzonych w maju.... to byla najlepsza impra urodzinowa jaka mialam w zyciu. Koszt tych najlepszych urodzin = sie temu co juz bylo w lodowce. Kto wogole wtedy myslal o zarciu, piciu. Liczyli sie wylacznie ludzie i dobra zabawa.
        Dzizas swiat zwariowal. Zryta psycha, bo ktos robi impre w tym akurat dniu. Nic dziwnego, ze armia psychologow potrzebna.
        • olga727 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 08:17
          srubokretka napisał:
          Na studiach mielismy stadna impreze urodzinowa. Zebralismy ile sie dalo osob ur
          > odzonych w maju.... to byla najlepsza impra urodzinowa jaka mialam w zyc
          > iu. Koszt tych najlepszych urodzin = sie temu co juz bylo w lodowce. Kto wogole
          > wtedy myslal o zarciu, piciu. Liczyli sie wylacznie ludzie i dobra zabawa.
          > Dzizas swiat zwariowal. Zryta psycha, bo ktos robi impre w tym akurat dniu. Nic
          > dziwnego, ze armia psychologow potrzebna.

          Ty porównujesz imprezę studencką (urodzinową) do imprezki dla sześciolatka ? Chyba lekkie pomylenie,co ?! Jakbyś nie zauważyła,to między sześciolatkiem a studentem jest drobna różnica w potrzebach i w podejściu do życia.
          • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:00
            smile)))
        • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:00
          mysle, ze jest zasadnicza roznica miedzy wikem studenta i 6 latka....
      • annubis74 Re: no.. ja bym nie poslal... 08.07.15, 23:28
        po pierwsze - mam wrażenie ze w tym wieku zamiast drobiazgowych rozliczeń wg kalendarza liczy się choćby odrobinkę uroczysta oprawa tego dnia. moja córka ma urodziny w lipcu - ale imprezę dla kolegów i koleżanek zorganizowaliśmy pod koniec roku szkolnego - wiedząc z doświadczenia ze później dzieciaki się rozjadą na wakacje
        po drugie - co tak naprawdę jest istotą tego problemu - to że urodziny kolegi przypadają w tym samym dniu? to ze będą "lepszą zabawą" niż impreza w rodzinnym gronie? to że autorkę nie stać na zorganizowanie imprezy o jakiej marzy dla syna?
        jeśli tylko dziecko ma ochote iść na urodziny kolegi puściałaby bez wahania a imprezę z dorosłymi bym dopasowała - później lub w innym dniu
      • mamma_2012 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 08:20
        No to moja córka całe życie ma przechlapane, a siostrzenica jeszcze gorzej, bo w naszej rodzinie ludzie rodzą sie tego samego dnia (dokladnie lub w odstępie jednego dnia), więc imprezy siła rzeczy sie pokrywająbig_grin
        A ci urodzeni 24.12, 01.06 nigdy nie powinni być szczęśliwiwink
        • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:09
          mozna wyprawic spolnie..kwestia dogadania sie..lub nie ma obowiazku isc na urodziny do kogos skoro chce sie zaprosic np kolezanki..prawda?
          • mamma_2012 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:23
            No, ale nigdy na tym swoim rodzinnym party nie jesteś najważniejszy, jesteś jedna z dwóch czy trzech równie ważnych osob. Tylko u nas nigdy nie był to problem, dzieci nie płaczą, a imprezy sa podwójnie czy potrojnie huczne.
            To co proponujesz u nas byłoby raczej nie do pomyślenia, bo wszyscy cieszą sie na te spotkania i nie jest problemem odspiewanie 100 lat nawet 3 razy.
            • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 10:37
              mimo to jest to tez TWOJE party... a idac do kolegi jako gosc.. raczej nie jest to TWOJE... tylko JEGO. Taka mala roznica. na wspolne party mozna zaprosic 2-3 znajome kolezanki / kolegow... idac do kogos raczej nikogo nie zaprosimy.


              Ja bym jednak pomyslal o tym wczesniej. Skoro autorka planowal kameralne urozdiny mogla zaprosic 2-3 osoby..i np wystawic koc na plac zabaw.. itd. U nas to norma. W zasadzie co weekend ktos robi urodziny na placu zabaw..
      • mikams75 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:03
        camel, przesadzasz stanowczo. Czemu dzieciak ma nie isc sie pobawic z kolegami? Poswietowac urodziny kolegi i poswietowac swoje?
        Moja corka w tym roku swietowala urodziny z kolezanka - zrobilismy wspolna imprezke i dzieci byly zachwycone.

        Ok, tez jestem za zaproszeniem 2-3 dzieci ale niekoniecznie tego dnia, bo moze wlasnie ten organizujacy urodziny lub inni wspolni koledzy tez mieliby byc zaproszeni? Wowczas trzeba dograc terminy, dzieciom wyjasnic przesuniecia imprez w czasie i tyle.Ale zabronic dziecku pojsc na urodziny kolegi, bo to on ma byc "glowna" osoba?? Taka imprezka u kolegi to 2-3 godziny, wybawi sie a reszte dnia moze sobie byc "glownym".
        To od rodzicow zalezy jak sie dzieciom przedstawi "problem" - jako zabawny zbieg terminow czy faktycznie przykry problem.
        • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 09:12
          no WSPOLNE to co innego.

          Jak dla mnei to autorka zrobila blad ze nei zaprosila 2-3 kolego.. Imprezy ni e musza byc ani w knajpie, ani w domu..moga byc na placu zabaw, w parku.. itd... jest duzo mozliwosci. jest lato!
          • mikams75 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 11:07
            jak wyzej napisalam - zgadzam sie z tym, ze powinna zaprosic 2-3 kolegow, mozliwosci jest duzo.
            Ale problem sie robi jesli goscie sa wspolni i kolega robiacy te urodziny tez mialby byc zaproszony. I wowczas terminy trzeba dogadywac. I moze tak byc, ze kos wyprawia impreze w dniu urodzin innego dziecka. Trudno, to naprawde nie jest problem a dzieci moga sie swietnie bawic nie bedac tym glownym przez 2 godziny.
            W okolicy urodzin corki sporo dzieci tez ma urodziny i trzeba ustalac terminy, zeby nie robic jednego dnia, zeby nie bylo problemow dla gosci.
            • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 14:40
              czesc kolegow mlodego ma w wakacje i awsze staramy sie dogadac.. impreza jest czasem tydzien po urodzinach..czasem nawet 2..

              mysle, ze imreza nie musi byc w dniu urodzin.

              A z tymi zaproszeniami.. zawsze mozna wspolnie.. rodzice musza sie dogadac, al ejezeli autorka nie zaprosila innych dzieci..bo mialo byc kameralnie... to ciezko sie dziewic, ze przypadkiem tak wyszlo.. tamten dzieciak tez nie wiedzial, ze syn autoki ma s´tego dnia urodziny.
              • mikams75 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 17:44
                no wlasnie, nie dogadali sie i nie ma co karac dzieci niepuszczeniem na urodziny kolegi - zarowno ten co ma impreze i ten co ma urodziny ma prawo byc niezadowolony z nieprzyjscia.
                Ten co ma urodziny moze sobie pogwiazdorzyc caly dzien w domu a 2 godziny fajnie sie bawic u kolegi. Jedno nie wyklucza drugiego i naprawde nie ma co robic problemu.

                Co do wspolnych urodzin - to ma sens jesli obie rodziny maja podobna kase do wydania na urodziny. Autorkka musi zyc bardzo oszczednie i zorganizowac oszczedne urodziny - jesli druga strona ma inne wyobrazenie co do ilosci gosci, miejsca, jedzenia, to beda problemy. Jedyne wyjscie to zorganizowac cos dla 3 dzieci samemu za to co sie ma.
                • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 18:45
                  kasa na urodziny.. ciasto, cos do picia..koniec.. troche slodyczy i plac zabaw..

                  dzeiciom wiecej nie trzebasmile

                  ale fakt..niektorzy lubia si eposkazac big_grin
                  • mikams75 Re: no.. ja bym nie poslal... 09.07.15, 22:12
                    poczytaj na forum - nie raz sa watki z menu urodzinowym, ja zawsze jestem w szoku ile pozniej do kosza idzie.

                    Ale nie zjezdzajmy z tematu - poszlo o to czy chlopca puscic do kolegi w dniu urodzin czy nie.
                    • camel_3d Re: no.. ja bym nie poslal... 10.07.15, 00:54
                      po przemysleniu chyba bym puscil..i zastanowl sie jak zrobic naprzyszly rok, zeby dziekco jednak mialo kolegow na swoich urodzinach. Wczesniej mozna dac zaproszenia.. jezeli juz wiadomo kiedy ten drugi obchodzi urodziny to mozna tydzien pozniej.... lub tydzien wczesniej zorganizowac
    • asu1981waw Re: urodziny 08.07.15, 21:40
      Mój syn w swoje urodziny był na imprezie kolegi. Impreza syna była dzień wcześniej, a mamie kolegi pasowało zrobić ją akurat w ten dzień.
      Mój pięciolatek zrozumiał, że to impreza urodzinowa kolegi i nie robił żadnych problemów.
      Ja też bym zrobiła imprezę "dziecięcą" dla 2-3 kolegów. Koszt niewielki a syn będzie się pewnie czuł wyróżniony.
    • camel_3d a swoja droga to wymysliasz... 09.07.15, 09:04
      z tym "nie stac mnie"...

      nas i moich znajomych stac.. na wynajecie i sali, i sali zabaw i wogole...i nikt tego nie robi..

      wiekszosc urodzin jest po prostu w parku (jezeli sa latem) lub na placu zabaw. Rodzice wystaiaja picie, jakies ciasto, cos slodkiego..zaprasza sie znajomych i kolegow i juz. Urodziny jak znalazl.

      dzieci nie maja problemu z tym ze urodziny sa na sali czy w restauracji..
      wogole organizowanie np urodzin w restauracji to jakas pomylka....

      Jezeli masz w okolicy jakis plac zawab to zorganizuj na nim. Kocyk z ciastem, piciem i slodyczami moze sobie gdzies lezec.. a dzeiciaki beda sie siwtnie bawily na placu zabaw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka