zjawa1
30.07.15, 23:46
Nie sądziłam, że kiedyś będę miała taki problem, a już w tym wieku jest to dla mnie skrajnym zaskoczeniem! Przyznaję szczerze, zaskoczyły mnie to nagle.... Jestem świadoma, że nastoletnie dziecko może mieć różne fanaberie, ale 7-latek?... Dotychczas, mój syn jadł prawie wszystko, uwielbiał cielęcinkę, wątróbkę, ryby itp... Nagle, od jakiś 3 miesięcy unika mięsa, jedyne co ,,toleruje" to ryby. W końcu zadałam mu pytanie, dlaczego nie je mięsa, wtedy odpowiedział mi, że nie ,,będzie jadł niczego, co wcześniej zabili ludzie, nie będzie jadł ani, ,,sierściuchów", ani ,,pierzastych" stworków". I trzyma się tego bezwzględnie od paru miesięcy. Nie wiem, martwi mnie to, bo w naszej rodzinie nie ma wzorców wege, ale posiłki jego ograniczają się tylko do warzyw( za wyjątkiem buraków) i owoców plus nabaiał.
Teoretycznie i tak niby wyjątkowo zdrowo odrzywia się, jak na dziecko w wieku lat 7-miu, mimo tego uważam, że wiele wartości odżywczych jest lepiej przyswajalnych w formie mięsnej niż roślinnej! Nie wiem, co mam robić? Uszanować jego obecne ,,klimaty" czy zaingerować? Boję, się że brak naszej reakcji spotęguje, jego zachowania?