Dodaj do ulubionych

Spazmujący 10-latek

03.07.17, 10:06
Witajcie drogie mamysmile Mój 10-letni syn kiedy coś jest nie po jego myśli zaczyna spazmować czym doprowadza mnie do szewskiej pasji. Najczęściej jest to w sytuacji gdy do mnie dzwoni i mi sklamzi do ucha. Bardzo trudno jest go uspokoić . Najczęściej wtedy tłumaczę łagodnie i staram się syna "udobruchać" ale niewiele to skutkuje i następnie reaguję nerwowo. Potem, kiedy już rozmawiamy "face to face" o incydencie telefonicznym po nim to "spływa" i nie widzi problemu, że tak się zachował. Nie wiem już czy dawać karę, wrzeszczeć...
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Spazmujący 10-latek 03.07.17, 10:16
      Moja córka lat 9 i pół zachowuje się podobnie, zwykle, gdy ma coś zrobić, najpierw jest krzyk, że to niesprawiedliwe i przechodzi w jęk i płaczliwy ton, jaka to ona jest biedna, pokrzywdzona, cały świat przeciwko niej.
      Najlepiej działa otrzeźwienie, konkret, krótkie 'stop' albo wyjście z pokoju i zostawienie jej samej, bo dłuższe przebywanie razem podnosi poziom mojej frustracji. A gdy okrzepnie, zachowuje się całkiem normalnie, jakby nic się nie działo, płaczów nie było.
      Początki dojrzewania chyba.
    • stillgrey Re: Spazmujący 10-latek 05.07.17, 13:13
      "Nie wiem już czy dawać karę, wrzeszczeć... "

      A nie możesz się po prostu rozłączać kiedy się tak zachowuje? Uprzedzając go rzecz jasna wcześniej, że tak będziesz od tej pory reagować na jego telefoniczne spazmy.

      • molik28 Re: Spazmujący 10-latek 05.07.17, 16:02
        Dokładnie. Porozmawiaj z nim poważnie i powiedz co czujesz podczas takiej rozmowy, jak to na ciebie wplywa. Poinformuj, że nie chcesz się tak denerwować i że będziesz zmuszona rozłączć takie rozmowy.
    • camel_3d a wez sie rozlacz... 05.07.17, 22:02
      i tyle. i jak zadziwni jeszcze raz to powiedz, ze albo ma rozmawiac normalnym tonem, ale znow sie rozlaczysz.
    • jola_ep Re: Spazmujący 10-latek 05.07.17, 23:56
      Moja córka tak dzwoniła jak miała jakieś 10 lat. Ale wiadomo, że dziewczynom się wybacza ...
      Chciała się wyżalić, ja podstawiałam rękaw wirtualny do wypłakania i tyle. Nie uspokajałam, nie tłumaczyłam, nie przejmowałam się za bardzo.

      Powiedz krótko, jak przesadzi, ale z drugiej strony zrozum, że pewnie tego wyżalania się potrzebuje. Łatwiej mu będzie, gdy zachowasz spokój, więc jeśli już, to zadbaj o to. On spazmuje, ty reagujesz nerwowo. Różnica pewnie taka, że dla Ciebie powód jego spazmów jest niezrozumiały, ale za to akceptowalny jest powód Twojej szewskiej pasji - dla niego odwrotnie.
      • camel_3d Re: Spazmujący 10-latek 06.07.17, 12:05
        a nei mogla przyjsc do ciebie?
        • jola_ep Re: Spazmujący 10-latek 08.07.17, 07:52
          Zanim by do mnie dotarła, już by jej przeszło wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka