bobik2019
21.10.19, 13:51
Witam,
mam problem z synem i jego nastawienem do nauki, gier, pieniedzy, kolegow itd.
Ogolnie nie uczy sie najgorzej, ale kompletnie olewa nauke. Zdarza sie przyniesc do domu 1 lub2 bo nie mial ochoty sie nauczyc do klasowki. Chociaz wiedzial o niej od 2-3 tygodni. Nie powiedzial o niej ani slowa w domu, wolal pograc w pilke, na telefonie, spotkac sie z kolegami. Ma 12 lat.
Dodatkowym problemem jest telefon i gry. Ma komorke i kilka gier na niej. Jedna czy dwie sa onlie. "Spotyka" sie w niej z kolegami, graja, maja jakies tam potyczki miedzy soba. Oczywiscie, jak w wiekszosc gier mozna dokupic jakies dodatki, diamenty, artefakty, czy cos tam. No i tu syn kompletnie pojechal. Pierwsze zakuy zrobil za moim pozwoleniem. Dosc dlugi nie mogl przejsc na wyzszy poziom. Dalem mu 20 PLN na jakies diamenty. Potam okazalo sie, ze poprosil tez babcie o jakies dodatki. Babcia nieswiadomie podpiela mu pod konto google swoja karte kredytowa. Wiec sciagal babci regzlarnie jakies drobne kwoty. 5-10 PLN.
Nagle zniknelo 100 PLN i sprawa sie rypla. Byla rozmowa, gra zostala skasowana. I od tego czasu nie bylo problemu. Tzn nie zauwazyl nikt problemu. Syn zainstalowa sobie te gre na tablecie, ktory w zasadzie jest wogole nie uzywany przez nas. Takze jego znikniecie nikt nie odnotowal.
Zblizaja sie za 4 tygodnie urodziny syna. Poprosil nas o 2 prezenty. Hulajnoge i kontroler do Playsation. Poza tym, ta hulajnoga miala byc czesciowo zasponsorowana przez dzieci, ktore zaprosi na urodziny. Obiecalismy mu urodziny w sali trampolin. Jakies 800 PLN - wiec nie jest to mala kwota.
W zasadzie bylo juz wszytsko ustalone. Nagle 2 dni temu znalazlem pod jego lozkiem rachunek za karte z kodem do google play stor. na 200 PLN!!!! Cos mnie tknelo. Zastanawialm sie skad ma te pieniadze. Sprawdzilem skarbonke. Kiedys razem podliczylismy pieniadze i mial tam okolo 1200 PLN. Od 3 lat wrzicalismy pieniadze od babc, dziadkow, cioc itd... Nagle okazalo sie, ze zostalo tam... 400 PLN. Postawiony pod plotem, przyznal, ze wydal pieniadze na kody do tej gry. Sprawdzilismy na tablecie. Faktyzcnie. Wydal prawie 800 PLN na jakies dodatki na gre. Rozumiem, ze pieniadze sa jego. Ale jednak to co zrobil przeszlo nasze pojecie.
Zostal oczywiscie ukarany. Poniewaz zrobil sobie juz sam prezent, odpadaja urodziny, zapraszanie kolegow i hulajnoga. Dodatkowo stracil takze telefon. Tablet dalem bratu. Od tygodnia syn ma maly telefon z przyciskami. Zaden smartfon. Wstyd mu strasznie przed kolegami, ze juz go nie ma online, ze jego profil zostal skasowany. Byl wielki placz o te hulejnoge i sale trampolin, bo juz zdazyl powoedziec kolegom... Czyli ogolnie wielki wstyd i rozpacz. Nie moge powiedziec, zeby byl uzalezniony od telefonu, bo gra moze godzine dziennie. Maksymalnie 2 jak pada deszcz i nikogo nie ma na zewnatrz. Syn lub byc bardzi "lepszy" we wszytskim, w sporcie, w grach itd. W grypy kolegow mial najsilniejsza figurke. Co mnie nie dziwi skoro wydal 800 PLn. Sny wogole nie potrafi obchodzic sie z pieniedzmi. Dostaje kieszonkowe - okol 15 PLN na tydzien. Potrafi w poniedzialem wydac wszytsko. A we wtroek juz jeczec, ze glodny w szkole byl, bo zapomnial obiad zjesc i nie mial pieniedzy na bulke.
Co byscie zrobili w takim przypadku? Bo mnie sie koncza pomysly. Boje sie ze zacznie krasc.
Syn nie trzyma sie zadnych regul, nawet takich, ktore ustalilismy wspolnie. Nie ma jakichs strasznych granic. NIe jestesmy biedni , nie ma sie czego wstydziec. Ale od zawsze chce byc lepszy. Nie wazne w czym.