Dodaj do ulubionych

Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak

IP: *.big / 192.168.5.* 06.05.02, 13:22
Dzień Dobry!!!
Mam niespełna 2 miesięcznego synka i problem tego typu
że jest on bardzo niespokojny ja go odbieram że wręcz
pobudzony dlatego że
-gdy go karmię strasznie się szarpie przy piersi trochę
się napije wypluwa pierś a potem się złosci że nie ma i
tak potrafi z 10razy zrobić przy jednym karmieniu
-w łóżeczku spokojnie leży chyba ok 10 min.więcej nie
wytrzyma tylko płacz
-bardzo trudno zasypia ja go usypiam i żeby go nie
nosić to wożę w wózku czasami nawet ze 40 min.
Byłam u neurologa wszystko ok podawałam mu czopki na
niepokój u dzieci VIBURKOL podobno super na niego to
nie działa! oraz LUMINALUM tak samo bez skutku .
Chcę dodać że kawy nie piję zeby ewentualnie kofeina go
pobudzała a jak ma kolki to też inaczej płacze także
cały cza chyba nie może go cos boleć!?
Poza neurologiem wizyty u trzech pediatrów zalecenia te
same tj.w/w czopki .Proszę o pomoc może ktośprzeżywał
to samo bo ja już jestem bezsilna a może ktos poleci
dobrego specjalistę z okolic Śląska.Pozdrawiam
-
Obserwuj wątek
    • Gość: mamusia Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 14:02
      zaznaczam na wstepie - nie jestem fachowcem i opisuje jeden jedyny znany mi
      podobny przypadek. ten niemowlak mial nietolerancje na mleko matki - wiec byl
      ciagle glodny i rozdrazniony, jak z rozpaczy jednak cycka wzial to jednak nie
      mogl przelknac i sie zloscil. pediatra to stwierdzil (ale np mala nie
      przybierala na wadze, widzial ja w akcji - czyli chce jesc a nie moze)i kazal
      przejsc na butelke - jak reka odjal. powtarzam - to jest jedyny odobny
      przypadek jaki znam.
      • Gość: Majka Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemo IP: *.big / 192.168.5.* 06.05.02, 15:47
        Dziękuję za odpowiedź i muszę powiedzieć że z tym
        piciem piersi u niego to jest tak że zalezy to od dnia
        raz stroi fohy a rza ładnie pije nie wiem czy w tamtym
        przypadku ten dzidziuś cały cza nie chciał pic?
        jak dotychczas przybierał na wadze zrestą jutro ide do
        lekarz i sprawdzimy czy nie przybrał czasami za mało
        • Gość: mamusia Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemo IP: *.proxy.aol.com 07.05.02, 22:11
          tamta mala za kazdym razem sie szarpala . no bo z glodu chciala pic ale jej
          nie "smakowalo". no i za malo przybierala na wadze, tudziez byla oslabiona -
          glodne silne niemowle podobno nie zasnie, a ta jak cycek nie smakowal to
          zapadala w gleboki sen.
    • marina2 Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak 06.05.02, 16:33
      Gość portalu: Majka napisał(a):

      > Dzień Dobry!!!
      > Mam niespełna 2 miesięcznego synka i problem tego typu
      > że jest on bardzo niespokojny ja go odbieram że wręcz
      > pobudzony dlatego że
      > -gdy go karmię strasznie się szarpie przy piersi trochę
      > się napije wypluwa pierś a potem się złosci że nie ma i
      > tak potrafi z 10razy zrobić przy jednym karmieniu

      Moja corka tez sie tak zachowywala.Podobno to nagromadzone gazy przy pierwszym
      lyku wywoluja bol brzucha.Czasem szarpala piers jak szczeniak kapcia.Skutkowal
      pionizacja i poklepywanie po plecach.

      > -w łóżeczku spokojnie leży chyba ok 10 min.więcej nie
      > wytrzyma tylko płacz

      To samo prawie nie uzywalam lozeczka.Za to wozek rozklekotany.Uspokajalo bujanie
      w wozku.Bylam tak wyczerpana jej placzem,ze zasypialam jak tylko milkla na
      kwadrans
      > -bardzo trudno zasypia ja go usypiam i żeby go nie
      > nosić to wożę w wózku czasami nawet ze 40 min.

      W desperacji wzielismy ja do wspolnego lozka i wyszla z niego jako dwulatek,ale w
      koncu sie wyspalam.
      > Byłam u neurologa wszystko ok podawałam mu czopki na
      > niepokój u dzieci VIBURKOL podobno super na niego to
      > nie działa! oraz LUMINALUM tak samo bez skutku .
      czopkow nie podawalam .Lekarka twierdzila uparcie ,ze to nie ma sensu bo corka to
      typowy gagatek-co po latach widze jak na dloni

      > Chcę dodać że kawy nie piję zeby ewentualnie kofeina go
      > pobudzała a jak ma kolki to też inaczej płacze także
      > cały cza chyba nie może go cos boleć!?
      > Poza neurologiem wizyty u trzech pediatrów zalecenia te
      > same tj.w/w czopki .Proszę o pomoc może ktośprzeżywał
      > to samo bo ja już jestem bezsilna a może ktos poleci
      > dobrego specjalistę z okolic Śląska.Pozdrawiam
      > -Nie wiem czy jest jakas racjonalna przyczyna placzu Twojego malucha.Moja corka
      fizycznie byla zdrowa.Uwielbiala mruczenie silnika ,dzwiek pily tarczowej z
      daleka,odkurzacz,wirowanie pralki,wszelkie formy kolysania.Jak ja zalowalam ,ze
      nie kupilam kolyski...Pozniej nie byla do dostania.Jesli wykluczysz medyczne
      dolegliwosci to powiedz sobie ,ze w koncu z tego wyrosnie.Niedojrzalosc ukladu
      nerwowego -podobno.Moja corka byla i jest typowym cycolem.Trzymaj sie.M

      • Gość: Ania Re: niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: 138.26.136.* 09.05.02, 18:11
        Serdecznie witam wszystkie Mamy.
        Z Waszych opowiesci wnioskuje, ze nie tylko ja mam/mialam taki problem. Moje
        dziecko wogole nie spalo, szczegolnie noca, ciagle byla glodna, co dwie godziny
        pila mleko. Czesto jej sie ulewalo. Sprawdzalam, mleka mialam wystarczajaca
        ilosc, poza tym dziecko systematycznie przybieralo na wadze. Urodzila sie z
        mala niedowaga, moze dlatego miala taki apetyt. Jak juz spala wydawala bardzo
        dziwne dzwieki, jakby sie dusila. Przezylam istny koszmar i nikt nie chcial mi
        wierzyc, mowiono ze to normalka. Ale mnie sie wydawalo, ze moja corka jest
        wyjatkowo placzliwa, wrzeszczaca, niespokojna. Bylam fizycznie i psychicznie
        wykonczona i wcale ulga nie przyszla po 3 miesiacach. Dzis ma dwa latka i dwa
        miesiace. Jest nadal niespokojnym dzieckiem, czasem nie moge uwierzyc ze moim.
        Kocham ja nad zycie, ma wszystko czego dusza zapragnie. Mimo to czasem nie
        wyrabiam jej non-stop wrzaskow, bekow o byle co. Podobno ja rozpiescialm, byc
        moze to prawda. Do dzis spi ze mna w lozku, beze mnie w ogole nie zasnie i
        dodatkowo ciagnie mnie za ucho (chyba zamiast smoka). Jest tadkiem-niejadkiem,
        bardzo drobna, mniejsza od rowiesnikow, ale zdrowa, rozwija sie swoim tempem.
        Pocieszaja mnie listy innych mam, wiem ze nie jestem w tej walce osamotniona.
        Chyba nie zmieni sie, choc mam taka cicha nadzieje.
        zycze powodzenia, Ania
    • Gość: Ewka Re: NAKARM GO !!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.02, 20:03
      A czy ty jestes pewna ze twoje dziecko jest najedzone? Dzieci moga byc tak
      pobudzone jak sa glodne, wowczas i sen im rowniez nie wychodzi. Daj sobie
      spokoj z tymi wszystkimi czopkami, nie truj dzieciaka tylko daj mu sie najesc.
      Sprobuj dac mu flaszke, moze on po prostu gloduje, a ty go nie rozumiesz.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Doki Re: NAKARM GO !!!!!!!! IP: 5.3D* / 62.235.192.* 06.05.02, 20:29
        No wlasnie, nikt jeszcze nie zadal podstawowego
        pytania, wiec ja to zrobie: czy dziecko prawidlowo
        przybiera na wadze? Czy trzyma sie centyla?
    • Gość: kasia Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 15:59
      Moja córka też nie chciała leżeć sama w łóżeczku i ciągle
      płakała.Przekształciła się w pogodne niemowlę w wieku 3 m-cy.Przedtem cały czas
      ktoś musiał przy niej być.Teraz bawi się sama dłuższy czas.Też byłam
      załamana.Zamiast truć dziecko,kup sobie tabletki na cierpliwość i wytrwaj do
      trzech m-cy.
    • Gość: ada Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: 213.134.132.* 08.05.02, 09:30
      Moja coreczka (około 3-4 miesiaca) tez byla bardzo marudna, czesto plakala,
      zasypiala na jakies 20 -30 minut i budzila sie z placzem. Lekarze nic nie
      pomogli, ktos mi poradzil, zebym sprwdzila, czy czasem nie jest glodna i
      rzeczywicsie. Sciagnelam sama pokarm i bylo go tyklo ok. 40 ml, dalm jej
      sztuczne butelko i wypila ponad 260 ml. Od tego momentu musialysmy przejsc a
      butle, bo mojego pokarmu nie starczalo, choc robilam wszystko, zeby zwiakszyc
      produkcje (ziolka mlekopedne, czeste odciaganie pokarmu). Nie jest oczywiscie
      jasne , ze i twoje dziecko z tego powodu jest takie rozdraznione.
      • Gość: halina Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.02, 17:49
        Moja 7,5 -tygodniowa tez sie tak zachowuje, jestem pewna, ze to z powodu
        wolnego "kapania" mleka. Bylam juz u najlepszego specjalisty od karmienia
        piersia i musze dostawiac taki cieniutenki szlauch do sutka w trakcie
        karmienia z moim sciagnietym, albo sztucznym mlekiem. Dziecko pobudza i
        opruznia piers jednoczesnie majac staly doplyw z rurki. Nie wiem czy w Polsce
        mozna kupic takie rureczki, ale to pomaga. Jednoczesnie je z dwoch zrodel i
        wreszcie sie najada.
        Jak szarpie sutek to sie nalapie powietrza i wtedy bol brzuszka, powoduje
        rozdraznienie i pogarsza sprawe, wiec trzeba ja "odbekiwac".
        Jestem pewna, ze u Twojego synka jest ten sam problem, tym bardziej, ze jak
        widzisz zadne czopki nie dzialaja. A uczulenie na mleko matki zdarza sie
        bardzo rzadko, nawet jesli by bylo to reakcja bylaby dopiero po jakims czasie
        (w trakcie trawienia), a nie w trakcie karmienia. To jest raczej na pewno za
        wolny doplyw pokarmu. Sprawdz sposob z butelka. Powodzenia.
        • Gość: mamusia Re: Bardzo pilne -niepokój i rozdraznienie u niemowlak IP: *.proxy.aol.com 09.05.02, 19:32
          pewnie problem faktycznie polega na "glodzie". moja znajom wlasnie (3 tyg.)
          powila drugie i ma podobny klopot - mala miala spora zoltaczke i byla
          oslabiona - wiec ani sie nie mogla najesc, ani pobudzic dostatecznie produkcji
          a glod dodatkowo zwiekszal jej oslabienie - bledne kolo. dziala tymi
          rureczkami - tak zeby dziecko dostawalo jednak pokarm z piersi, dodatkowo
          sztuczny, jak mala juz w zasadzie jest najedzona to daje jej rowniez samego
          sutka - zeby mala mogla "poinformowac" organizm matki z jakimi bakteriami sie
          zetknele i w ten sposob spowodowac produkcje adekwatnych antycial. spyrtne co ?

          za to z nietolernacja na mleko matki to jest tak, ze noworodki maja niesamowity
          instynkt samozachowawczy i reaguja natychmiast - mala wspominanej duzo wyzej
          znajomej juz po porodzie nie chciala piersi i darla sie przy kazdej probie - a
          nie (jak by w zasadzie bylo logicznie)jakis czas po jedzeniu.
          • Gość: Ewka Re: LENISTWO NIEMOWLAKOW IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.02, 21:43
            Moj syn tez odrzucil szybko karmienie piersia, ale raczej nie z powodu
            instynktu samozachowawczego czy tez uczulenia. Byl to raczej objaw lenistwa, z
            butelki latwiej lecialo.
            • Gość: mamusia Re: LENISTWO NIEMOWLAKOW IP: *.proxy.aol.com 10.05.02, 15:56
              to pewne, ze jak sie pare razy da z butelki to sie dzieciak rozpieszcza -
              przyjemna konsekwencja tej reguly jest fakt, ze jak sie chce od piersi malca
              odstawic (no, tak kolo 1 roku) to on na to chetnie przystaje, bo z butelki jest
              latwiej.
              • Gość: mamma2 Re: LENISTWO NIEMOWLAKOW IP: *.chello.pl 10.05.02, 17:47
                Mam skłonność do upatrywania przyczyn problemów w psyche, więc i tu dorzucę 3
                grosze.
                Napisz jak TY się czujesz. Maluchy mają niezwykłą skłonność do "łapania"
                nastrojów swoich rodzicielek. Moja córcia na każdy mój stres reagowała płaczem,
                nie dała się położyć. Im bardziej się denerwowałam, tym bardziej ona
                rozpaczała. Byłam tym często ogromnie zmęczona, ale starając się być super-mamą
                nie pozwalałam sobie na luz. Zamiast wspomóc się babcią czy mężem i iść na
                spacer czy do kina, trwałam jak żołnierz na posterunku coraz bardziej zła.
                Może Tobie też pomogłaby chwila relaksu ,tym bardziej ,że ta sytuacja jak widać
                bardzo Cię męczy...
                Pozdrawiam i życzę morza cierpliwości.
                • Gość: Ania Re: Udzielanie IP: 138.26.136.* 10.05.02, 18:21
                  Mysle, ze w tym co napisalas jest wiele prawdy. Ja tez nie chcialam pomocy z
                  niczyjej strony. Choc wykonczona psychicznie i fizycznie sama uparcie
                  opiekowalam sie dzieckiem. Im bardziej bylam rozdrazniona, zdenerwowana tym
                  maluch bardziej niespokojny, placzliwy. Niewatpliwie widzialam zwiazek pomiedzy
                  zachowaniem moim a mojej corki. Ale temu nie zapobiegalam. Mysle, ze jest tak
                  do dzis, choc corka ma 2 latka. Moze warto sie zrelaksowac, dac szanse pomoc
                  sobie w opiece nad malenstwem. Moze to przyniesie upragniona ulge?
                  Ania
                  • Gość: mamma2 Re: Do Ani IP: *.chello.pl 10.05.02, 19:19
                    Jestem przekonana, że warto się relaksować. Ja przez pierwsze parę miesięcy
                    prawie nie wychodziłam z domu oprócz spacerów i zakupów. Skończyło się tym, że
                    nie mogłam patrzeć na swoje dziecko, potrafiłam na nie krzyczeć albo trząść
                    wózkiem z całej siły. Do tej pory nie mogę sobie tego darować. Z drugiej strony
                    wiem, że wcale nie przestałam kochać mojej córeńki, tylko sama doprowadziłam
                    się do skrajnego zmęczenia. Powoli uczyłam się odpoczywać, wychodzić z domu bez
                    poczucia winy. Nie było to łatwe, bo gdzieś ciągle kołacze mi się w głowie, że
                    matka powinna być cały czas z dzieckiem. Ale gdy wypoczęta wracam do moich
                    misiów to wiem,że było warto dać sobie ten czas.
                    Aniu, jeśli piszesz o "upragnionej uldze" to myślę, że czas najwyższy pomyśleć
                    o odpoczynku. Każdemu człowiekowi się należy, matkom przede wszystkim.
                    pzdr
                    • Gość: Ania Re: Do Mamma2 IP: 138.26.136.* 14.05.02, 00:28
                      Bardzo dziekuje za mily list. Widze wiele wspolnego w tym co opisujesz u
                      siebie. Jednakze nie moge sie zdobyc na ten krok, chociazby
                      chwilowe "porzucenie dziecka". Ciagle w glowie siedzi mysl, ze nie moge sobie
                      pozwolic na luz. Kto jak nie matka zajmie sie wlasnym dzieckiem. U mnie jest
                      tak. Nie mamy zadnej rodziny, zadnych blizszych znajomych, jedynie
                      koledzy/zanki z pracy. Przyjechala do nas moja mama, aby mi pomoc. Oboje z
                      mezem pracujemy. Dzieckiem w ciagu dnia opiekuje sie mama, dodatkowo pomaga mi
                      w gospod. domowym, tj. gotowanie, sprzatanie, pranie. Az nadto. Nie moge zrobic
                      jej tego i powiedziec, ze chce sobie odpoczac, ide na pogaduchy, albo do
                      knajpki. Nie mam sumienia, bo wiem ze kobieta i tak jest aniolem. Maz? Moj maz
                      totalnie pochloniety jest praca, nie ma czasu myslec o domu i sprawach z nim
                      zwiazanych. Niesety meza nie zmienie, mamy nie zamecze. Wiec nic innego nie
                      pozostaje mi, jak trwac i doczekac momentu, kiedy moja corka podrosnie i lepiej
                      sie dogadamy. Niesety nie ma chyba na mnie rady. Ale dziekuje za bardzo cieple,
                      mile slowa. Pozdrawiam, Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka