Gość: artur_72
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
08.05.02, 23:23
Stalo sie cos strasznego, i prawde mowiac nie wiem, kogo sie poradzic, wstydze
sie tego juz od tygodnia. mialo to miejsce w dlugi weekend, gdy wraz z zona i
corka pojechalismy na weekend na Mazury. wszystko bylo ok, gdyby nie jeden
epizod - straszny epizod. mieszkalismy w pensjonacie, w pokoju z lazienka;
ostatni raz bylismy na wczasach z Izunia, gdy miala 2 latka, a teraz ma juz 5.
i w pierwszy dzien po przyjezdzie bylem zmeczony po podrozy, w koncu z Łodzi to
kawalek drogi. spalem jeszcze o 10 rano. zona i Iza wstaly wczesniej, zona
brala prysznic, a mala sie nudzila; musze jeszcze wspomniec, ze mamy duzy dom,
i Iza ma swoj pokoj i nigdy nie spedza z nami nocy ani porankow.
nie wiem, co jej przyszlo do glowy, ale zeszla ze swojego lozka i weszla do
mnie pod koldre. gdy sie obudzilem, poczulem tylko z ktos dotyka mojego penisa.
to bylo okropne - widziec usmiechnieta twarzyczke Izy, i pyatanie "co to tatus
w majtkach ma"? normalnie wlozyla mi reke w bokserki! najgorsze, ze dostalem
wtedy wzwod. do konca wyjazdu juz siebie i ją pilnowalem, budzilem sie w nocy i
wczesnie rano; teraz ciagle sie boje, ze ona wroci do tego. czesto patrzy sie w
okolice mojego proncia, raz nawet probowala dotknac, oczywisci mialem wtedy
spodnie, ale przeciez to straszne! nie mowilem zony, najbardziej boje sie, ze
posadzi mnie o molestowanie Izy. co mam teraz zrobic?