psagata 02.12.04, 09:45 Od jakiego wieku można zaryzykować zostawianie dzieci samych w domu? Może ktoś ma jakieś doświadczenie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klaryma Re: Dzieci same w domu? 02.12.04, 10:39 W zeszłym roku zostawiałam moja córkę, pierwszoklasistkę w domu na ok. pół godziny, gdy szłam do pobliskiego sklemu po zakupy. W tym roku zostawała już parę razy sama na ok. 2 godziny, gdy musiałam załatwić jakieś sprawy, a jej sie np. nie chciało isc ze mną. Zawsze ma wówczas właczony telewizor (film na video) albo komputer, żeby z nudów nie robiła głupot, no i oczywiście telefon pod ręką. Córka sama namawia mnie żeby ją zostawiać, gdyby nie chciała, to na pewno ja bym jej do tego nie nakłaniała.A tak w ogóle, to chyba zależy indywidualnie od dziecka, jego dojrzałości, samodzielności. W zeszłym roku koleżanka z klasy mojej córki (pierwsza klasa!) sama przychodziła i wychodziła po lekcjach, a szkoła jest dość daleko położona. W tym roku widzę, ze jej młodszy brat zaczął pierwszą klasę i mama juz odprowadza dwójke. Widocznie córce mogła zaufać i puścić ją samą, a synek jeszcze do tego nie dojrzał. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dzieci same w domu? 02.12.04, 10:53 Bałaby sie cokolwiek radzić. Ja zostawiam na godzinę 6-latka, gdy był chory, a ja musiałam odebrać jego siostrę z przedszkola. 11 i 8 latak zaostawli na pół godziny sami z niemowleciem. Na dłużej zostawały dzieci same w wieku 9 lat, ale wydaje mi się, że to zalezy od dziecka - czy jest odwazne, samodzielne, odpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
halina25 Re: Dzieci same w domu? 02.12.04, 22:42 To zależy od dziecka. Jedno w wieku sześciu lat jest odpowiedzialne i spokjone, a inne strach zostawiać samo, nawet gdy ma dziesięć lat. Mój najstarszy syn zachorował na ospę, gdy miał 6 lat. Musiałam go zostawiać samego, najpierw aby iść na zakupy, a jak przekonałam się że nie robi głupot chodziłam też z młodszymi dziećmi na spacery. Teraz zdarza się, że zostaje sam z czwórką młodszego rodzeństwa, oczywiście nie na długo, ale nigdy szkód nie zrobili, ani cielesnych sobie nawzajem, ani materialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wipsania Re: Dzieci same w domu? 03.12.04, 00:23 Moja córka jest nieco starsza - prawie 13 lat. Bywało podobnie, jak w kilku postach - najpierw pół godziny, godzinka, dwie.... Zawsze może zadzwonić do mnie na komórkę (mamo? Kiedy będziesz? - Mówiłam, że jeszcze trochę. - Ale mamo? Kiedy będziesz itp) Dwa miesiące temu musieliśmy oboje z mężem wybyć z domu na pół dnia i całą noc. Tzn na początku nie widzieliśmy, że tak się potoczy - mamy formę komputerową- usługową i kiedy ważny system padł, pojechaliśmy go ratować. Wieczorem uświadomiłam córkę, że być może wrócę rano i czy poprosić babcię, żeby przyjechała. Po krótkim namyśle mała odpowiedziała, że sobie poradzi i nie potrzebuje żadnej babci. Wróciłam o 6 rano i córeczka spała w naszym łóżku przy zapalonym świetle. Moja krew! Miałam to samo. Ale ona ma psa, którego ja nie miałam. Taki pies może wiele zdziałać, jeśli chodzi o odczynienie uroków. Przy okazji chciałam zapytać którąś z mam starszych dziewczyn o pisemko Witch. Ja już go nie trawię. Moja córka stałą się strachliwa, wierzy w jakieś moce nadprzyrodzone i chociaż kiedyś rysowała i malowała całkiem fajnie (jak na dziecko, oczywiście), to teraz wszystkie twarze mają te kanciate oczy i trójkątne twarzyczki z Witch. A mnie szlag trafia Sorry za zajście z tematu Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Dzieci same w domu? 03.12.04, 12:47 psagata napisała: > Od jakiego wieku można zaryzykować zostawianie dzieci samych w domu? Może > ktoś ma jakieś doświadczenie? Moim skromnym zdaniem to nie zależy od wieku, ale od dziecka. Moje zostawało dość wcześnie(7lat), ale obie strony były do tego pozytywnie nastawione, tj ja miałam zaufanie-bo znam syna, a on był przeszczęśliwy-bo lubi otrzymywać odpowiedzialne zadania. Nigdy dotąd problemu nie było, zostawiam na kilka godzin, i wtedy mówimy że obowiązuje wariant "Kevin sam w domu"- co umównie oznacza:nie otwiera nikomu i pod żadnym pozorem nie daje znaku życia, czy to poczta, czy koledzy, a do telefonu mówi ze mama jest w łazience i nie moze podejść (kiedyś w ten sposób w łazience "spedziłam" 6 h, i mama kolegi obraziła sie troche bo myślała ze jej celowo unikam), aczkolwiek zawsze jest pod telefonem działającym w obie strony, a ja jestem w zasiegu do 1/2 h gdyby niedaj Boze trzeba bylo wracac awaryjnie(ODPUKAC !!!). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Dzieci same w domu? 04.12.04, 20:06 Moja 6 letnia corka zostala ostatnio prawie pierwszy raz sama na pol godziny w domu, wlaczylam jej film na wideo. Prawie, bo gdy miala 4 lata zdecydowala sama, ze nie chce isc ze mna i psem na spacer wieczorem. Powiedzialam, zeby stala przy oknie i na mnie patrzyla, ale nie chciala, miala inne zajecia. To byl jej wybor. Dodam, ze nie nalezy szczegolnie samodzielnych i zrownowazonych. Odpowiedz Link Zgłoś
sharmilla Re: Dzieci same w domu? 24.11.05, 13:39 Czsem zostawiam sześciolatka na ok 10 minut samego bu musze wyjśc z psem. nie odważyłabym się go zostawic na dłużej chociaz umie zadzwonić do babci. po prostu sie boje (chociaż mieszkam na terenie zamkniętnym w spokojnej dzielnicy). ale nigdy nie zostawiłambym go kiedy jest ciemno, jak tata (etatowy wyprowadzacz psawyjeżdza to po prostu razem wychodzimy wieczorem. Zawsze się boję ,że zatrzaśnie misię zamek w drzwiach albo nagle siądzie elektryczność (co sie w Polsce niestety często zdarza)i wtedy mały będzie bezradny. pozdrwaim sharmi Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakatarzyna Re: Dzieci same w domu? 04.12.04, 23:31 Syna zostawiałam jako 5-latka na pół godziny, gdy szłam po córkę do przedszkola. On w tym czasie oglądał bajki. Teraz 7-mio i 8-miolatków zostawiam na godzinę, może trochę dłużej, idę np. na zebranie do szkoły. Oni potrafią zadzwonić do mnie na komórkę, i dzwonią często. Także babcia jest wtedy pod telefonem. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Dzieci same w domu? 06.12.04, 12:30 Moja 8-letnia core zostawiam w domu na krotko, raz tylko musialam wyjsc na ca 1 godzine, to zostala w domu przy wlaczonej bajce i z telefonem pod reka oraz zamknieta na klucz (nie wiem co gorsze: czy zamykac tak by nie otworzyla czy nie). Ona lubi takie sytuacje bo moze wtedy ogladac tyle bajek na dvd ile chce) Jest baardzo ostrozna i wie, ze nie wolno jej otwierac obcym, mamy miedzy soba haslo w razie watpliwosci. Jak dotad byla konsekwentna w dzialaniu. Nawet nie reaguje na dzwonki jak wie, ze to nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Dzieci same w domu? 06.12.04, 13:03 Ja zamykam, ale syn wie jak się moze otworzyc od środka, w razie jakiegoś nieszczęścia. Nie dzwonie do drzwi, aby nie stresowac poprostu otwieram sobie kluczem. Początkowo też zostawiałam z DVD, telewizorem czy komputerem, teraz już nie bo zostawianie potrafi być na 5-6 godzin. Zostawiam raczej z przykazaniem "tylko nie właczaj TV..." (ale pewnie i tak włacza, ja zresztą też tak robiłam, nawet zapraszałam koleżanki na niedozwolone filmy, puszczane dla "drugiej zmiany"...) Odpowiedz Link Zgłoś
tais Re: Dzieci same w domu? 10.01.05, 19:33 Tak dla przestrogi: jak moj syn mial 7 lat, zostawilam go samego na 2 godziny. Zawsze nalezal do bardzo ostroznych i rozwaznych dzieci, oczywiscie mielismy tysiac razy omawiane, ze nikomu nie otwiera, nigdy go tez nie ciagnelo do zadnych eksperymentow (naprzyklad z woda czy ogniem). Ale stala sie rzecz nastepujaca: w domu mamy na futrynie zamocowany drazek, na ktorym lubil czasem powisiec i pohustac sie na rekach. Tego feralnego dnia postanowil sprobowac skok tylem, a poniewaz sie zabardzo rozhustal, to skoczyl daleko i zlamal sobie reke( Byl sam z tym bolem i jak przyszlam, lezal na podlodze i darl sie, nawet nie wiem, ile tak lezal. Bylam w szoku , szpital, miesiac w gipsie, i od tamtej pory dopiero chyba w wieku 10 lat zostawilam go samego na krotko. Sa sytuacje, kiedy nie mozemy czegos przewidziec. Nawet teraz, jak ma 13 lat, jak wychodze, omawiamy wszystko dokladnie Mam nadzieje, ze moj post uratuje komus reke) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Dzieci same w domu? 11.01.05, 10:20 Tak dla przestrogi: jak miałam 10 lat to złamałam ręke bedąc w domu pod opieką babci. babcia poprosiła mnie o zamknięcie lufcika, a ja wlazłam na pralkę, a potem z niej zeszłam tylko nie na tę stronę co stał taboret... Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: Dzieci same w domu? 11.01.05, 12:36 Pierwszy raz córka została sama w domu niedawno (miała 3 lata i 11 miesięcy)na 15 minut, ja poszłam do pobliskiego sklepu spożywczego, oglądała w tym czasie bajki na video. Drzwi zamknęłam na klucz a nie ona mogła ich otworzyć od środka. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_741 Tak dla przestrogi 19.12.05, 12:47 Znam przypadek (niedaleka rodzina) kiedy kilkuletni chlopak chustal sie w towarzystwie babci i mamy i tak udalo mu sie tak spasc (zeskoczyc?) z chustwaki, ze zlamal obie rece ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Tak dla przestrogi 09.01.06, 16:40 To chyba bardziej chodzi o to, że jak jest w domu np. babcia, to babcia wezwie pogotowie. A jak dziecko złamie rękę i jest w domu samo to trochę gorzej. A kiedy zostawiać - to chyba jednak dużo od dziecka zależy. Mój mąż w wieku lat nastu spędzając czas sam w domu robił eksperymenty pirotechniczne. Moja starsza w wieku lat 7-miu czytała książkę lub oglądała telewizję. Uważam jednak, że dziecko powinno mieć możliwość otworzenia drzwi od środka - tak na wszelki wypadek (gdyby coś wpadło mu do głowy i bawiło się zapałkami (((....) - ale ja to może jestem przewrażliwiona po opowieściach mego małżonka. Odpowiedz Link Zgłoś
szymanka Re: Dzieci same w domu? 11.01.05, 10:12 Zostawiam 9-latka najdłużej na 3 godziny (bardzo rzadko) najczęściej na godzinę, półtorej. Od początku tłumaczyłam, że nie wolno mu otwierać nikomu drzwi. Taa... wszystko rozumiał. Aż raz postanowiłam sprawdzić. Niestety, otworzył bez zastanowienia. Po kolejnych tłumaczeniach już nie otwiera. Po prostu nie reaguje na domofon, dzwonek, pukanie. Zamykam drzwi na klucz ale tak, by syn mógł otworzyć drzwi od wewnątrz choć mogłbym je zamknąć "na amen". Doszłam do wniosku, że w razie jakiegoś wypadku dziecko musi mieć mozliwość wydostania się z mieszkania. Poznałam syna z sąsiadką którą najlepiej znam (od niedawna mieszkamy w tym miejscu). Jak do tej pory nic złego sie nie stało. Odpukać Zwykle na czas mojej nieobecności staram się wymysleć synowi jakieś zajęcie. W ostateczności włączam komputer Wszystko zależy od dziecka. Mój syn chciał zostawać sam w domu, głupich pomysłów nie miewa ale nigdy nie wiadomo... staram się Odpowiedz Link Zgłoś
semali Re: Dzieci same w domu? 11.01.05, 22:46 To zależy od dziecka i od tego jak długo będzie samo. Ja swoją obecnie sześciolatkę zostawiałam od 5 lat, ale nie na długo, myślę max pół godziny, zostawiam jej tez nr mojej komórki, w razie czego. Czasami kiedy mam "nóż na gardle" zostawiam 6 latkę z dwulatką, ale to na krótko, z przykazaniem, ze mają nie ruszać się z kanapy i oglądać bajki. Ja zostawałam sama na kilka godzin od 6 lat, pamiętam że miałam zawsze przygotowane przez mamę kanapki i picie w termosie Gdy miałam 10 lat zostawałam z moim bratem - niemowlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak291 Re: Dzieci same w domu? 12.01.05, 14:43 Ja moją 6 letnią córkę też zostawiam np. na 20-30 minut gdy ide do pobliskiego sklepu, zawsze poprzedzamy to rozmową co można a czego nie można, gdy wracam jest bardzo dumna z siebie ale to naprawde bardzo odważna i samodzielna dziewczynka. A tak przy okazji ostatnio mnie pyta czy bedzie mogła sama chodzic do sklepu i do szkoły - ja chodziłam sama do pierwszej klasy z tego co pamietam a wy co o tym sądzicie? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Dzieci same w domu? 09.01.06, 16:45 Moja II-klasistka sama do szkoły jeszcze nie chodzi. Główny powód: ruchliwa ulica po drodze. Ale światła już robią, więc może? Niektóre dzieciaki już w każdym razie w I klasie chodziły same. Bo na plac zabaw, do koleżanki czy do kiosku po jakieś swoje pisemko to pod koniec I klasy sama latała - oczywiście nie po ciemku. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka73 Re: Dzieci same w domu? 17.01.05, 22:40 Moja znajoma zostawiała chorego 5-latka na 5-6 godzin dziennie, bo dyrekcja zagroziła jej zwolnieniem przy kolejnym L-4... Odpowiedz Link Zgłoś
wiadereczko Re: Dzieci same w domu? 12.07.05, 19:29 Mnie mama zostawiała samą na 4-5 godzin kiedy miałam jakieś 5 lat. Wcale nie dlatego, że była złą matką - bo matką jest wspaniałą, ale dlatego że zostawienie mnie w przedszkolu lub u niani kończyło się wieeeelkim płaczem z mojej strony. Pamiętam, że mama "odwiedzała" mnie kilka razy w ciągu swojej nieobecności. W razie kłopotów miałam dzwonić do pracy, a czas spędzałam na zabawie. Myślę że to w jakim wieku zostawiamy dzieciaka samego w domu w dużym stopniu zależy od dziecka - jeśli wytłumaczymy mu co można a czego absolutnie nie wolno robić, a dziecko to zrozumie i jest dosyć samodzielne to nie widzę przeciwskazań. Taka jest moja opinia ale rozumiem jeśli ktoś się z nią nie zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maga67 Re: Dzieci same w domu? 18.08.05, 09:54 To zależy od dziecka. Nic na siłę. Pierwszy raz zostawały jak miały ok.3-4 lat na ok.30 minut. Z TV ,"wysiusiane.", napojone i miały tylko bajkę oglądac.Taraz zostaly na ok.4 godziny (6 i 7 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
magdas2005 Re: Dzieci same w domu? 17.11.05, 20:02 zdarzało mi się zostawiać dzieci same,kiedy starsza córa była w pierwszej klasie (7 lat)-na 2-3 godziny.Dziewczynki wydają się być rozsądne(mam na myśli swoje).Natomiast mój brat kiedy był mały i pozostawiony sam sobie,postanowił zrobić obiad.Kiedy wróciliśmy do domu,ziemniaczki się już gotowały.Jak widać,pozostawianie dzieci bez opieki wiąże się z ryzykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaskolka.dymowka Re: Dzieci same w domu? 17.11.05, 21:13 Z tego, co widzę, to moje dziewczyny jakieś niedopilnowane... Na piętnaście - dwadzieścia minut zostawiałam starszą, kiedy miała cztery lata, a w zerówce samodzielnie zostawała na godzinę lub dłużej, a także na krótko z młodszą o trzy lata siostrą. Od pierwszej klasy obie wracają same do domu i czekają na mnie około trzech godzin w domu lub na podwórku. Ale obie zawsze były naprawdę odpowiedzialne i samodzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Dzieci same w domu? 23.11.05, 01:16 Czsem zostawiam 4latka samego na ok 30min ,gdy idę odprowadzić starszego do szkoły.Ale tylko za jego zgodą,wysiusiane przed telewizorem,drzwi zamknięte.Gdy muszę wyjśc na ok 2-3 godz zostawiam 4i8latka w domu przed komputerem,picie i przegryzki uszykowane,telefon w pogotowiu.Drzwi zamknięte,na dzwonki mają nie otwierać ale klucze zostawiam starszemu w razie czego(np pożar) Nie jest mi łatwo ,bo ja jako dziecko nienawidziłam zostawać sama ale moje dzieci nie widzą sobie krzywdy Odpowiedz Link Zgłoś
jklm Re: Dzieci same w domu? 23.11.05, 02:05 Masz bardzo samodzielne dzieci. Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaz-w Re: Dzieci same w domu? 05.12.05, 10:43 Ja syna zostawiałam już od 5 lat na chwilę, ale któregoś dnia strasznie się przestraszył - po prostu zajęty zabawą nie zauważył/zarejestrował mojego wyjścia. Potem nie chciał sam zostawać.Cuda czynią zakupy w supermarkecie - tak nienawidził zakupów, że zaczął sam zostawać w domu ())), a w drugiej klasie przestał chodzić na świetlicę.Teraz-w 3-ciej klasie nie ma najmniejszego problemu. azw Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Dzieci same w domu? 05.12.05, 11:31 Ja sama wracalam z przedszkola(!) z kluczem na szyi, w wieku 5-6 lat, taka bylam odpowiedzialna. Wracalam sama na swoje wlasne zyczenie, wywieralam silna presje na mame, zeby pozwolila, trzeba bylo takie pozwolenie przeforsowac w przedszkolu (rzecz nie do pomyslenia, zeby dziecko wychodzilo samo, a nie bylo odbierane przez rodzica). Moje najstarsze dziecko ma ponad 7 lat i nie mam odwagi zostawic go samego na dluzej, niz kilka-kilkanascie minut, bo ma talent do nieprzemyslanych dzikich pomyslow, bez zastanowienia nad ewentualnymi tragiczymi konsekwencjami. A jesli zostaje sam (gdy doslownie musze na sekunde wyjsc z mieszkania), wlaczam mu jakis film, zeby czas mojej nieobecnosci spedzil w miare statycznie(=bezpiecznie). Ergo: wszystko zalezy od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
magdmaz Re: Dzieci same w domu? 21.12.05, 11:33 Zostawiam notorycznie - konieczność życiowa. Codziennie między 5.45 a 7.15 - 7.30 (ale wtedy zwykle śpią, ewentualnie syn czteroletni wstaje, ale przyzwyczaił się. Najwyżej uprzedzam wieczorem - jak się obudzisz, mamy nie będzie). Poza tym dwójki równocześnie nie zostawiam - wolę syna ciągać ze sobą. Raz się chyba zdarzyło, ale miały wtedy zakaz wstawania od telewizora, trwało to pół godziny). Samego syna też nigdy - nieodpowiedzialny jeszcze. Natomiast córka zostaje do woli - zdarza się, że wracam, a ona już śpi. Jak jest przeziębiona, zostaje w domu na 6 godzin. Co nie oznacza, że wyobraźnia mi nie pracuje ijednak czasem strach ogarnia. Córkę zamykam tak, zeby się mogła otworzyć, natomiast rano, gdy śpią - "na głucho". Odpowiedz Link Zgłoś
mammilaria Re: Dzieci same w domu? 27.12.05, 12:23 Syn 8-lat zostaje sam w domu na 8-9 godzin, np. teraz gdy ma wolne w szkole. Pierwszy raz zaczal zostawac sam jakies pol roku temu i bardzo mu sie to podoba. Czuje sie wtedy dorosly. Robie mu kanapki, zupe zostawiam w termosie, podobnie jak cieple picie. Chociaz jak byl glodny to dorobil sobie jedzenie samodzielnie, dzwoniac do mnie, ze sie skaleczyl i gdzie sa plastry? Ma zakazane otwierac drzwi komukolwiek, nawet jakby byla policja to najpierw ma dzwonic do mnie po instrukcje. Odbierac telefony to jak najbardziej. Ja dzwonie co 2-3 godziny i sprawdzam co slychac. Czasami syn dzwoni do mnie z komunikatem co zrobil ciekawego, lub gdy nie moze czegos znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
gazunia Re: Dzieci same w domu? 27.12.05, 17:54 Tydzień przed świętami przeszliśmy chrzest bojowy. Moja siedmiolatka zakatarzona po pachy przez cały tydzień zostawała sama (no z psem). Pracuję w szkole więc dzwoniłam co 45 minut, ale odpukac wszystko było ok. Nie ma co ukrywać, że ten pies (45 kg) dodawał otuchy. Wie, że absolutnie nikomu nie może otwierać drzwi. Za wszystkie czasy naoglądała się bajek i nagrała na komputerze więc generalnie podobało jej się. Ale nie ukrywam mieliśmy stracha. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiowa Re: Dzieci same w domu? 08.01.06, 20:59 Wiecie co dziewczyny, jestem przerażona jak przeczytałam wszystkie listy. Oczywiscie mój 8 latek nie chce sam zostawac w domu , bo sie boi i nie-czasem w lato na 20 min. jak ide do sklepu.Tu czytałam o dziewczynce 13 lat, ktora z trudnoscia tez zostaje. -, to znaczy , ze kiedy/ Sama tez siebie pytam. / Mój jest strasznie narwany i ma głupie pomysły. Natomiast syn mojej znajomej 13 lat, chodzi juz na randki.Czy to oznacza, ze jestesmy skazane na siedzienie z dziecmi , co najmniej do 15 lat?. Ja w tym wieku sama juz latalam na dyskoteki?. Co jest przyczyna nieporadnosci tych naszych dzieci. Przyznam się, ze jestem juz zwyczajnie zmeczona siedzeniem w domu przez 8 lat. Ale przeciez Go nie zostawię na dłuzej , bo Go kocham , jak Wy swoje. i co tu robić, zeby przetrwać te jeszcze pewnie 5 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: Dzieci same w domu? 09.01.06, 06:21 No mnie zdziwliły dzieci jaskólki_dymowki, że same nie tylko warcają, siedzą w domu, ale i zostają na zewnątrz! Ja mam naprwadę bardzo odpowiedzialne dziewczyny, mają prawie 9 i prawie 6 lat i jeszcze nigdy nie były same przed blokiem i nigdy nie wracały do pustego domu! To szok! W domu je czasem zostawiam na około godzinę, gdy idę na zakupy. Nigdy nic głupiego nie zrobiły. Bawią się i tyle. A i tak boje się je zosatwić na dłużej, a już na podwórku zwłaszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
jaskolka.dymowka Re: Dzieci same w domu? 10.01.06, 13:58 No, taka ze mnie wyrodna matka A tak poważnie, to zmniejszanie się liczby dzieci i koncentracja na nich skutkuje coraz większą nadopiekuńczością - czy w naszym dzieciństwie ktoś odprowadzał ośmio- dziewięciolatki do szkoły, albo miał problem z zostawieniem na krótki czas w domu dziecka w wieku szkolnym, że o przedszkolakach nie wspomnę? Odpowiedz Link Zgłoś
magda270519761 Re: Dzieci same w domu? 09.01.06, 13:35 Zależy na jaki czas , my starszą córka odkąd skończyła 9 lat zostawiamy w domu nawet na pare godz. , a wcześniej to chyba od 6 czy 7lat np. na godz., wszystko zależy od dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: to zależy od ciebie i dziecka 14.01.06, 18:24 moja zostawała sama wdomu już w wieku 6 lat-tak na godzinę, dwie.W zeszłym roku miała szkarlatynęi siedziała sama w domu po kilka dobrych godzin dziennie, miałam z nią stały kontakt na gg. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: coś wam powiem :) 25.02.06, 18:36 Kiedy byłam we wczesnej ciąży z moimi bliźniakami, pracowałam w kawiarni. Razem z koleżanką uradziłyśmy, że będzie ona musiała zostawić synka (lat 7) na 2 godziny w domu, kiedy ona idzie do pracy, a zanim babcia wróci od lekarza. No i Kubuś został na te 2 godziny sam. Koleżanka powiedziała, że gdyby tylko coś chciał, ma dzwonić do recepcji kawiarenki. (Kawiarenka w hotelu.) No i koleżanka poszła roznosić śniadania, a ja dyżurowałam przy telefonie. W ciągu 25 minut Kuba zadzwonił 5 razy, żeby poinformować mnie, że.: *zbił szklankę, ale właściwie to szczotka zbiła, bo jak wchodził na drabinę po ciasteczka to zrzucił tym dużym nożem do chleba... *rozlał olej na podłogę, ale powycierał, jak się potem okazało - bluzką mamy *firanka się naderwała przy balkonie... (z karniszem ) *otworzył okno, bo mucha latała, i Mruczek (ich kot) gdzieś poszedł... ) Koleżanka była przeszczęśliwa A moje dzieci są jeszcze malutkie - Julka ponad 2 latka, bliźniaki 1,5 roku... Zostawiłam je tylko raz, na 5 minut - musiałam otworzyć furtkę listonoszowi, bo się zamek zaciął. Bałabym się zostawić ich nawet kiedy będą starsi, bo skoro jako niemowlaki potrafią rozbić sobie wargę łyżką albo zainstalować kluczyki od samochodu w kieszeni na kasety video, to strach pomyśleć co będzie za kilka lat... ) Odpowiedz Link Zgłoś
manderla Re: coś wam powiem :) 27.02.06, 08:56 Pozostawianie dzieci małoletnich bez opieki jest karane i wszyscy o tym wiemy. Niestety zycie przynosi nam tak czasami rózne sytuacje i wtedy postępujemy niezgodnie z prawem, nieodpoweidzialnie i czasami wbrew sobie i swoim poglądom. Ja swoje dziecko zostawiłam pierwszy raz ( i potem juz to było dosc częste) gdy miało .....pół roku. Wiem , ze sie posypie zaraz na mnie grad uwag itp. Ale tak musiałam. Było to na krótko, jakies 20-30 min, aczkolwiek wiadomo, ze w tak nawet krotkim czasie moze dziecku cos sie stac, nawet jesli spi. Teraz dzieciak ma 9 lat i dzien w dzien praktycznie sie zdarza, ze zostaje w domu sam od 2 do 5 godzin. Czasami nawet sam musi sie położyc spac, bo wracam bardzo późno. Oczywiscie , wszystko jest "pod telefonem", jestesmy caly czas w kontakcie,ma naszykowane jedzenie, picie i pozostawione szczegołowe instrukcje (czasami nawet sobie usmazy jajko, albo parówki, albo tosty) choc wiadomo pełnej kontroli i pewnosci "co on tam moze wymyslec" nigdy sie nie ma. Za całe swoje zycie nigdy nie wywinął zadnego numeru, nigdy nic sie nie stalo (no, może poza jednym przypadkiem, gdy sie bardzo nudził i rzucał przez okno winogronami, byłkami, pomidorami i co tam mu pod reke wpadlo - jak podchodziłam pod blok i zauwazyłam w jakim stanie jest chodznik, - od razu wiedzialam ,że to mój wabik narozrabiał!) Na końcu chciałabym powiedziec, ze to ,jak wczesnie mozemy zostawic dziecko same, zalezy w duzej mierze od samego dziecka: czy jest spokojne, rozwazne, nie czepia sie z płaczem przysłowiowej spodnicy mamy jak ona musi wyjsc i tp. Ale jasna rzecz, nigdy nic nie wiadomo na 100%. pozdrawiam m Odpowiedz Link Zgłoś