Dodaj do ulubionych

podejscie polskich nauczycieli

21.05.02, 17:29
do dzieci sprawiajacych klopoty - z roznych powodow, nie koniecznie zlosliwosci
- zupelne ignorowanie
- obrazanie dziecka w obecnosci wszystkich uczniow w klasie
- proponowanie rodzicom, aby przeniesc ucznia do nizszej klasy (bo mu sie
nudzi, lub tez musi czesto chodzic do lazienki)
- komentowanie : "a co mnie to obchodzi, to nie wchodzi w zakres moich
obowiazkow"

Kiedy to sie zmieni?!

obserwacje z polskiej szkoly w Kanadzie, jak i na podstawie korespondencji z
zaprzyjaznionymi rodzicami w Polsce
Obserwuj wątek
    • Gość: dodo Re: podejscie polskich nauczycieli IP: 209.226.65.* 21.05.02, 17:55
      nic tak nie poprawia sytuacji jak zagrozenie utraty pracy.
      gdy moje dzieci chodzily do polskiej szkoly w etobicoke, byl czas, gdy klas
      bylo duzo, dzieci pelno i nauczyciele nie zawsze uprzejmi, hmmm...
      ale gdy tylko wielu polakow zaczelo przenosic sie do mississauga, dzieci
      zaczelo ubywac, zaistnialo niebezpieczenstwo zamkniecia szkoly - jakze zmienil
      sie stosunek nauczycieli do uczniow i rodzicow! usmiech, uprzejmosc,
      zyczliwosc, wyrozumialosc, ciekawsze lekcje itd, itd.
      teraz juz tylko moj syn chodzi w soboty na polski (robi kredyt) i poniewaz jest
      w szkole, w ktorej uczone sa i inne jezyki, mlodzi gadaja ze soba na przerwach,
      porownuja stosunek nauczycieli, poziom prowadzenia lekcji itd. to tez nie moge
      sie za bardzo skarzyc.
      powiedzmy sobie szczerze - gdyby nie bylo rodzicow takich jak ty czy ja, ktorym
      zalezy by dzieci korzystaly z heritage language program, to ci nauczyciele nie
      mieli by zarobku - jesli tego nie rozumieja, to moze nalezy im to uswiadomic!
      to samo chyba w polsce - taki jest wybor szkol - nikt nie musi chodzic do
      kaprawej szkolki z beznadziejna pania, ktora krzyczy i dlubie w nosie - jak nie
      bedzie miala dzieci w klasie i straci prace, to moze to ja czegos nauczy.
      ja jestem zdecydowana zwolenniczka glosowania nogami.
      • roseanne Re: podejscie polskich nauczycieli 21.05.02, 18:53
        Kuba juz nie chodzi - nerwowosc spowodowana zla atmosfera za bardzo odbijala
        sie na codziennych zajeciach
        • Gość: dodo Re: podejscie polskich nauczycieli IP: 209.226.65.* 21.05.02, 20:04
          roseanne napisał(a):

          > Kuba juz nie chodzi - nerwowosc spowodowana zla atmosfera za bardzo odbijala
          > sie na codziennych zajeciach

          i pewnie powinnas o tym powiadomic swoj board of education z podaniem szczegolow
          i przykladow dlaczego. wiem, wiem, ze to mnostwo zachodu ale to jest chyba jedyne
          wyjscie zeby cos zmienic w mniejszej miejscowosci - uderzyc tam, gdzie boli.
          ja dawno temu zrobilam taka afere po dosc tendencyjnej interpretacji "murzynka
          bambo" w klasie, w ktorej uczyl sie moj najstarszy syn.
          pani nauczycielka przestala wtedy uczyc w naszej polskiej szkole i wcale nie mam
          wyrzutow sumienia choc zajelo mi to troche czasu i energii zeby do tego
          doprowadzic. hugo ma do dzisiaj list z board of edu. z przeprosinami, bo to
          w koncu jemu bylo przykro.
          i dodam jeszcze, ze ku mojemu zaskoczeniu, wiekszosc rodzicow dzwonila pozniej do
          mnie z poparciem i sami chcieli wyslac jeszcze jeden list ze skarga, co mnie
          wtedy bardzo podnioslo na duchu, bo sama wiesz jacy czasem potrafimy byc dla
          siebie niemili itd.
          czy naprawde nie mozna znalezc lepszego nauczyciela do szkoly twoich dzieci?
          • roseanne Re: podejscie polskich nauczycieli 21.05.02, 21:11
            Gość portalu: dodo napisał(a):

            > czy naprawde nie mozna znalezc lepszego nauczyciela do szkoly twoich dzieci?

            niestety, jedyna szkola w oklicy jest w St.Catharines i nie bardzo jest jak
            znalezc kogos innego. Narazie podstaw nauczylam go sama. Ma problem z pisaniem
            dwuznakow, ale mysle ,ze i to rozpracujemy.
            W koncu zdolny jest, bardzo.
            • Gość: dodo Re: podejscie polskich nauczycieli IP: 209.226.65.* 21.05.02, 21:25
              roseanne napisał(a):

              > Gość portalu: dodo napisał(a):
              >
              > > czy naprawde nie mozna znalezc lepszego nauczyciela do szkoly twoich dziec
              > i?
              >
              > niestety, jedyna szkola w oklicy jest w St.Catharines i nie bardzo jest jak
              > znalezc kogos innego. Narazie podstaw nauczylam go sama. Ma problem z pisaniem
              > dwuznakow, ale mysle ,ze i to rozpracujemy.
              > W koncu zdolny jest, bardzo.

              ja nie watpie smile ale zawsze fajnie byc w klasie, miec nowych kolegow itd. diabli
              mnie biora jak czytam o nauczycielu, ktory uwaza, ze to nie jego sprawa - wrrr!
              takie sa tez i moje wlasne wspomnienia z polskich szkol, myslalam, ze to sie
              zmienilo albo przynajmniej za granica jest inne ale widac "old habits die hard"!
              • roseanne nauczyciele 21.05.02, 21:39
                ale w szkole tutejszej, katolickiej jest wspaniale.
                Rozmawiam z nauczycielka srednio co tydzien.
                Bywa ,ze dzwoni Kuba ze szkolu, bo ma zly humor, bywa ,ze nauczycielka -bo cos
                sie stalo.
                Mam spotkania z gronem nauczycielskim, czeste. I wszyscy rozumieja ,ze jest jak
                jest.
                Ch...., dlaczego "nasze paniusie" nie moga?
    • _enola Re: podejscie polskich nauczycieli 21.05.02, 21:04
      Dziewczyny, czy ktoras z was mieszka w Mississauga? Mam tam znajoma wink Ale
      slyszalam, ze "miasteczko" ma pareset tysiecy, wiec, pewnie jej nie znacie,
      hehe.
      • Gość: dodo Re: podejscie polskich nauczycieli IP: 209.226.65.* 21.05.02, 21:06
        _enola napisał(a):

        > Dziewczyny, czy ktoras z was mieszka w Mississauga? Mam tam znajoma wink Ale
        > slyszalam, ze "miasteczko" ma pareset tysiecy, wiec, pewnie jej nie znacie,
        > hehe.

        cos kolo 600 tysiecy juz chyba, w tym sporo polakow... twoja znajoma ma pewnie
        duzo znajomych w swojej okolicysmile
        • aka10 Re: podejscie polskich nauczycieli 21.05.02, 22:09
          Ja tez tam mam kolezanke-Monike.
    • Gość: mamusia Re: podejscie polskich nauczycieli IP: *.proxy.aol.com 22.05.02, 14:58
      jesli cie to pocieszy - "olewanie" i "niechciejstwo" (bo w gruncie rzeczy o to
      chodzi, dzieci trudne wymagaja pracy)to nie jest problem polskich nauczycieli.
      mieszkam w niemczech, corka sasiadki w 3 klasie nie umiala czytac (legastenia)i
      nikt tego nie zauwazyl. mala siadala zawsze z tylu i zanim czytanie do niej
      doszlo, znala czytanke na pamiec (no bo to przewaznie sa bardzo inteligentne
      dzieciaki). sporo to mowi o metodach nauczania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka