Dodaj do ulubionych

Odstające uszy:(

04.05.05, 17:33
Mój młodszy syn ma takie właśnie uszka. Pamiętam, gdy starszy leżał na
chirurgii i chirurg zapytał, czy nie zastanawialiśmy się nad operacją u
młodszego. Wówczas miałam dość wrażeń, teraz jednak nie daje mi to spać.

Koledzy zwracają na te uszka uwagę. Przyjrzałam się w lustrze i ...faktycznie
odstają a w dodatku jedno jest po prostu całkowicie odstające, drugie zaś
może być. Sądzę zatem, że zabieg objąłby tylko jedno ucho (a może tak się nie
da...).
Syn jest na tyle duży, że wie iż nie wolno zdejmować opaski uciskowej. Coraz
częściej widzę, że jest to dla niego kłopot (złośliwe docinki).

Doradźcie mi, co z tym zrobić. Czy uda mi się załatwić to przez kasę chorych,
czy od razu maszerować do prywatnego gabinetu.

Będę wdzięcznasmile
Cru.
Obserwuj wątek
    • izunia6 Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 10:01
      No rozumiem, że do Komunii ma jeszcze daleko, bo co ta za wstyd - z odstającymi
      uszami - klisza pęknie. Ja nie rozumiem, ludzie mają na prawdę poważne problemy,
      prawdziwe kalectwa z którymi trzeba nauczyć się żyć, do których trzeba
      przyzwyczaić otoczenia, a ostatnio z uszu zrobił się problem życia albo śmierci.
      Nie można po prostu zapuścić trochę dłuższych włosów! Kto komu patrzy na uszy! A
      fundować dziecku narkozę, bolesną ranę pooperacyjną, jakieś durne opaski
      uciskowe (swoją drogą ciekawe jaką mają skuteczność) w imię jakiegoś ideału
      piękności. Proponuję ile razy zobaczysz te odstające uszy - pomyśl sobie:
      fajnie, że je wogóle ma, że słyszy, że jest zdrowy, że ma ręce i nogi...
      • wiera1 Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 10:30
        Mój synek ma super odstające uszy i jajowatą, dużą głowę wink zresztą tak jak
        jego tata ale dla mnie i męża nie ma to znaczenia a często sobie żarty robimy z
        ich walorów estetycznych - tak więc może nie rób z tego problemu ( a tym
        bardziej nie kieruj synka na operację - będzie większy to sam zdecyduje) tylko
        po prostu potraktuj to w ten sposób, że jest wyróżniony bo nie stopi się z
        tłumem - zresztą kanony piękna ciagle się zmieniają.
        Jeżeli syn mówi, że koledzy się z Niego śmieją to pomóż Mu przez to przejść i
        uodpornij Go a nie proponuj od razu rozwązań lekarskich.

        Oczywiście decyzja należy do Ciebie ale przedewszystkim do syna - bo to jego
        uszy smile
        • cruella Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 16:30
          Wiero1
          nie robię z tego problemu, nie siedzę i godzinami gadam o uszach. To syn dość
          często o tym mówi. Jest dzieckiem bardzo lubianym w klasie, jego koledzy nie
          zwracają na to uwagi. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto mu w ten sposób
          dogryzie. Dzieci są złośliwe, tak jak dorośli.
          Ja przez wiele lat miałam okropnie krzywy zgryz, dolną szczękę przesuniętą w
          lewą stronę. Mimo to mama uznała, że nie ma powodu by zakładać aparat. Dziś mam
          zęby równe i wreszcie mogę się uśmiechać. Mam jednak żal do mamy, że nie
          oszczędziła mi złośliwych docinków.

          I nie mów mi, że leczę swoje kompleksy. Nie szukam dziury w całym. Ogólnie
          jestem zła i tylesad((
          • agatka_s Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 17:50
            krzywy zgryz, czy płaskostopie, to jednak nie to samo co odstające uszy...

            pewnie gdyby były wskazania medyczne do korekcji tych uszu (bo np gorzej
            słyszy) to jasne że nie ma sie nad czym zastanawiac, ale dla poprawy wygladu to
            moim skromnym zdaniem nie ma sensu.

            tak samo jak jestem przeciwna przekuwaniu uszu, czy innym tego typu torturom.
            Ja w ten sposób dziecka bym nie ozdabiala. A poza tym wszelkie takie
            nieregularnosci sa bardzo ladne, kto powiedzial ze z tymi uszami juz
            przystajacymi bedzie lepiej, sa czasem takie przypadki ze wychodzi gorzej, bo
            traci sie te swoja inywidualnosc i urok. Ja bym popracowala aby dziecko
            uwierzylo ze z takim jednym uszkiem jest sliczne, nasze i kochane i nie
            robilabym z tego zadnego problemu.
            • ibulka Re: do agatka_s 29.08.05, 15:47
              agatka_s napisała:

              > krzywy zgryz, czy płaskostopie, to jednak nie to samo co odstające uszy...
              >
              > pewnie gdyby były wskazania medyczne do korekcji tych uszu (bo np gorzej
              > słyszy) to jasne że nie ma sie nad czym zastanawiac, ale dla poprawy wygladu
              to
              >
              > moim skromnym zdaniem nie ma sensu.
              >
              > tak samo jak jestem przeciwna przekuwaniu uszu, czy innym tego typu
              torturom.
              > Ja w ten sposób dziecka bym nie ozdabiala. A poza tym wszelkie takie
              > nieregularnosci sa bardzo ladne, kto powiedzial ze z tymi uszami juz
              > przystajacymi bedzie lepiej, sa czasem takie przypadki ze wychodzi gorzej, bo
              > traci sie te swoja inywidualnosc i urok. Ja bym popracowala aby dziecko
              > uwierzylo ze z takim jednym uszkiem jest sliczne, nasze i kochane i nie
              > robilabym z tego zadnego problemu.

              Agatko, i co z tego, że dla ciebie twoje dziecko z odstającymi uszami jest
              najpiękniejsze, najcudowniejsze itd, skoro dzieci w szkole się z niego nabijają
              i robią mu straszną przykrość?! Wiem jak to jest, matka zawsze powtarzała mi 'i
              co z tego, ładna jesteś, uszy w niczym nie przeszkadzają', skoro dzieci w
              szkole tak się ze mnie nabijały, że kiedyś wymiotowałam w toalecie, bo starsza
              koleżanka powiedziała mi, że mam obrzydliwe uszy i wyglądam jak Plastuś?!
          • lola211 Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 20:41
            Nie przejmuj sie tymi tekstami i sie nie tlumacz.Odstajace uszy ladne nie sa i
            jesli jest taka mozliwosc to lepiej je zoperowac.Moj kuzyn wpadl w straszne
            kompleksy majac takie duze i odstajace.Nikt nie widzial w nim po prostu
            chlopaka tylko tego A. "uszatka", te uszy ciagnely sie za nim cale
            lata.Zoperowal i ma spokoj i jest bardzo zadowolony, zaluje ze wczesniej
            rodzice sie za to nie zabrali.Jak komus wady nie przeszkadzaja, to niech sobie
            z nimi zyje, ja jestem zwolenniczka poprawiania natury w rozsadnych granicach,
            a do takiej nalezy korekcja uszu.
      • agatka_s Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 12:46
        100% zgody z izunią !!!!

        Po pierwsze uszy odstające to drobiazg (wiem bo sama mam !), po drugie (w tym
        celu zasiegnelam języka u mojego syna) nie dokucza sie z powodu tylko wygladu,
        zazwyczaj zaczyna sie dokuczac kolegom bo sa niefajni, a w takich przypadkach
        to juz kazdy pretekst dobry i uszy i nie uszy. Po trzecie trzeba nie miec
        serca aby dzieciakowi w imie jakiś doznan estetycznych, fundowac szpital. Tak
        czy owak to jest trauma (ja bylam raz jak rodzilam i boze bron wiecej...)

        Uszy odstajace- to temat zastepczy i jak dziecko jest nieszczesliwe, to te uszy
        jak juz bede przystajace wcale go szczesliwym nie uczynia. Moze lepiej ten
        czas i pioeniadze na uszy, wykorzystac lepiej na fajne wakjacje ? Ja bym
        wolala.
    • mania2424 Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 11:32
      Nie masz szans na pokrycie takiej operacji z kasy chorych. ja swojemu
      bratankowi zasponsorowałam w zeszłym roku operacje na odstające uszy i zabieg
      taki kosztował 2200 zł w Warszawie. Do tego trzeba doliczyć koszt pierwszej
      wizyty jakież 70 zł. Miał koszmarne uszy, wszyscy się z niego śmieli i wytykali
      go palcami. Teraz jest w porządku. Ma piękne przylegajace uszka i wyzbył się
      kompleksów.
      • cruella Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 16:24
        Musiały w takim razie zmienić się przepisy odnośnie refundacji. Chirurg sam
        zasugerował zabieg w szpitalu, nie w prywatnym gabinecie.

        Co do samego zabiegu i podjęcia decyzji, mocno się nad tym zastanawiam.
        Rozważam "za" i "przeciw". Trudno rozmawiać na ten temat z 8-latkiem, który
        zapytany odpowiada, że "tak, chce" nie wiedząc dokładnie czym to się będzie
        jadło.
        Może, gdyby te uszka odstawały w takim samym stopniu, nie zwracałabym uwagi. No
        cóż, na razie nie lecę do szpitala, jedynie głośno się zastanawiam.
    • aka10 Re: Odstające uszy:( 05.05.05, 19:10
      Wg. mnie to sprawa bardzo indywidualna.Zalezy,jak dziecko siebie z takimi
      uszami odbiera,jak bardzo zle sie z nimi czuje.Nie mozna uogolniac.Sa
      dzieci,ktorym odstajace uszy,krzywe zeby itp nie przeszkadzaja wcale,a sa i
      takie,ktorym to przeszkadza,szczegolnie,jak jeszcze wysmiewaja sie koledzy.
      Ogolnie rzecz biorac,nie cierpie skalpeli,ale w tym wypadku patrzylabym na
      samopoczucie psychiczne dziecka i to zadecydowaloby,co robic i czy robic.
      A,nota bene,akurat ta operacja,to jedna z prostszych,jak chodzi o chirurgie i
      bez zadnych ciezkich powiklan.Pozdrawiam.
    • sylvi_a Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 09:42
      Cruella, nie radziłabym Ci iść do chirurga,
      może rczej opaska na głowę?przynajmniej na wieczór, co myślisz?
      • cruella Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:00
        Na opaskę jest chyba za późno. Poza tym to jedno uszko jest
        trochę "rozciągnięte", sama opaska tu nic nie pomoże.

        Rozmawiałam wczoraj z mężem i chyba damy sobie spokój (na razie). Zaczęłam
        powoli tłumaczyć synowi, jak może wyglądać taki zabieg. Z jednej strony cieszy
        się, że koledzy przestaną się śmiać, z drugiej strony widzę, że się boi.

        Wiem, ile przykrości przez lata może sprawić takie "dogadywanie" dzieci. W moim
        przypadku niewiele pomogło tłumaczenie mamy "no i co z tego". Wprawdzie
        odstające uszy są bardziej popularne niż fatalny zgryz ale sama wiem, jak
        potrafiły mi dzieci dopiec.


        • agatka_s Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:10
          cruella napisała:

          > Na opaskę jest chyba za późno. Poza tym to jedno uszko jest
          > trochę "rozciągnięte", sama opaska tu nic nie pomoże.
          >
          >A może jakaś fryzurka, zaslaniajaca to uszko ? Dobry fryzjer powinien doradzic.
          • cruella Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:19
            Nie bardzo, teraz panuje moda "na rekruta" smile))

        • sylvi_a Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:13
          namawiam jednak na opaskę, stąd że moja siostra miaał ten sam problem- ładna
          dziewczyna a uszy szpeciły ją staaasznie , na poczatku kręciła nosem- zaczeła
          stosować w wieku 14 lat, ucho to tylko chrząstka, bądź co bądż nie tak twarda-
          z biegiem czasu i systematycznie....pomogło, choć musiała się przełamać by spać
          w opasce ale się opałciło, teraz mi dziekuje, ze ja ta nękałam

          dzieciaki potrafią być okrutne

          • cruella Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:21
            Tą opaskę same wymyśliłyście, czy byłyście wcześniej u lekarza? To taka zwykła
            opaska do podtrzymania włosów (dla dziewczynek)czy jakaś uciskowa?
            No i jak długo i ile w ciągu dnia Twoja siostra ją nosiła? Sądzę, że na opaskę
            dałby się "na próbę" namówić.

            Dziękujęsmile
            • sylvi_a Re: Odstające uszy:( 06.05.05, 11:36
              same, taka zwykła,bawełniana, z tym ze doapsowna, ale nie uciskowa - bo mu
              bedzie niewygodnie i tak na początku będzie ją pewnie ściągał po godzinie.... a
              uciskowa gniotła by bardziej.

              nie ma sprawy! 3mam kciuki żebyy sie udało!
    • wwww_wwww Re: Odstające uszy:( 18.08.05, 11:39
      Opaskatak, operacjauszunie, bo to dużokosztuje i zawsze może się nie udaćb (ok.
      25% procent operacji plastycznychnie udaje się)!
    • ibulka Re: Odstające uszy:( 29.08.05, 15:42
      Witam!
      Czternastolatka z mojej rodziny też ma taki problem. Ładna dziewczyna, a uszy
      odtsają. Włosów w kitkę nie wiąże, wf - gdzie włosy trzeba związać - to dla
      niej koszmar. Też są docinki, więcej ich było w podstawówce, ale ona i tak wie,
      że ci, którzy jej nie lubią, pastwią się właśnie nad tymi uszami. Sama też mam
      takie 'plastusie' i wiem, jak to boli.
      Taka operacja nie jest trudna, potem trzeba nosić opaskę, ale z efektów jest
      się naprawdę zadowolonym - widziałam kiedyś program o takiej operacji w TV.
      Myślę, że można spróbować. Kiedy człowiek podoba się samemu sobie i jest
      zadowoilony ze swojego wyglądu - będzie podobać się też innym, stanie się
      bardziej przebojowy itd.
      Pozdrawiam i jestem za tym, żeby operację przeprowadzić, po głębszym
      przeanalizowaniu problemu wink
      • cruella Re: Odstające uszy:( 29.08.05, 18:14
        Nie wyszedł pomysł z opaską, syn zdejmował po kilku minutach. Pochwalił się
        koledze w szkole i śmiali się z niego.

        Ale trzeba przyznać, że problem nieco ucichł, wraca, gdy syn trafi na jakiegoś
        "dowcipnisia", który cudzym kosztem chce się dowartościowaćsad(
        • verdana Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 17:04
          A ja zupełnie pewnych argumentów nie rozumiem. Gdyby rodzicom nie podobały się
          uszy chłopca, to o innego. Ale jesli dziecko źle się czuje ze swoim wyglądem (i
          ma do tego pewne podstawy), zmiana wygladu wymaga naprawde drobnego zabiegi
          chirurgicznego, to dlaczego tego nie zrobić? Prostowanie zgryzu dla dziecka też
          nie jest przyjemne, a jakoś nie słyszę argumentów, żeby zostawić krzywe zęby,
          inni maja poważniejsze problemy zdrowotne. I niech wygląda jak wiewiórka.
          A już argument, że dzieci nie śmieją się z odstających uszu sympatycznych
          kolegów, tylko dziecko samo musiało sobie na to zasłużyć - jest po prostu
          niepoważny. Czasem wystarczy jedna uwaga, aby cała klasa zaczęła się z jakiejś
          cechy dziecka nabijać - i nie nalezy zwalać winy na dziecko.
          Podobnie nie przekonuje mnie argument, o tym, że dziecko będzie "cierpiało" po
          zabiegu. Trzeba o tym uprzedzić. Dziecko to osoba myśląca - może woleć, aby parę
          dni pobolało, a uszy były OK, niż resztę życia nosić niemodne fryzury i
          zastanawiać się nad nieszczęsnymi uszami. Najważniejsze jest, że dziecku to
          przeszkadza.
          Można oczywiście nic nie robić, uznając, że przykrości i nie taki piekny wygląd
          to bardzo wychowawcze. Tylko po co?
          • ibulka Re: do Verdana 30.08.05, 17:19
            Verdano, zgadzam się z Tobią w 100%
          • cruella Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 18:41
            Oj, Ty mnie chyba nie lubisz.


            "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, bowiem
            zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
            • ibulka Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 19:08
              Kto? Ja?
              Jeśli ja, to dlaczego?
              • verdana Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 19:29
                Czy Ja? Bo jak ja to nie rozumiem- przecież własnie zgadzam się z Tobą, że
                problem istnieje i operacja jest dobrym rozwiązaniem!
                • cruella Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 20:07
                  O k...rczę blade, dałam plamę.
                  Przepraszam Verdenko, dlatego jakoś się zdziwiłamsmile)) Pisząc zastanawiałam się,
                  co takiego się stało. Szanuję Twoje zdanie, lubię czytać Twoje wypowiedzi, coś
                  ja dziś mam pod górkę z rozumieniem treścismile)
              • cruella Re: Odstające uszy:( 30.08.05, 20:06
                Oj, od razu Tysmile)) Chciałabyś smile))
    • uasiczka Re: Odstające uszy:( 02.09.05, 11:15
      ja bym sobie dała spokój - tym bardziej, że jak piszesz - jest ogólnie lubiany.
      ja - co prawda duża już jestem - ale też mam jedno ucho bardzo odstające i nikt
      mi z tego powodu nie dokuczał - w przeciwieństwi do koleżanki z odstającymi
      uszami ogólnie nie lubianej.

      tzn mam na myśli, że jeśli jedna - dwie osoby mu dokuczają to trzeba to olać,
      nauczyć małego ingorowania takich dupków
      jeżeli dokucza mu cała klasa - może jednak warto
    • triss_merigold6 Re: Odstające uszy:( 04.09.05, 18:53
      Zoperowałabym. Jeśli dziecku przeszkadza a jest to w sumie drobiazg do szybkiej
      korekty to tłumaczenie "mamusia i tatuś cię kochają a śmieją się złe dzieci"
      zwyczajnie nie działa.
      Wygląd JEST ważny, kompleksy potrafią zatruć życie i IMO - jeśli dziecko chce
      korekty - nie ma sensu czekać aż dorośnie, pogodzi się ze swoim wyglądem.
      Gdyby miał bliznę na pół twarzy czy zły zgryz to byś się nie zastanawiała,
      prawda? A w sumie z takimi defektami też można żyć...
    • evee1 Re: Odstające uszy:( 05.09.05, 08:03
      Moj corcia ma straszliwie krzywe przednie zeby. Tego po prostu nie da sie
      nie zauwazyc, no chyba, ze w ogole nie bedzie sie odzywac ani usmiechac. A
      jakby sie z niej dzieci nabijaly, to pewnie na tym by sie skonczylo.
      Jak narazie chodzi z krzywymi, ale gdyby miala z tego powodu problemy w szkole
      (cale szczescie nie ma), to nie wahalabym sie, zeby zainstalowac jej aparat,
      mimo, ze jak narazie planujemy to zrobic dopiero za jakies trzy czy cztery lata
      (jak wymieni wszystkie mleczne zeby na stale).
      Docinki rowiesnikow czy nawet zle samopoczucie z powodu jakiejs widocznej wady
      moga wplywac bardzo deprymujaca na mlodych ludzi. Co z tego, ze mamusia kocha,
      skoro rowiesnicy wytykaja palcami!
      A zreszta nie szukajac dalej, po co 80% calkowicie normalnie wygladajacych
      kobiet sie odchudza?
    • izabela_741 Re: Odstające uszy:( 13.09.05, 10:08
      Ja bym zoperowala. Chlopczykowi uszy przeszkadzaja, dzieci sie smieja, opaski
      nosic nie bedzie. I co ma sie z meczyc z dowcipnisiami przez cale zycie?
      Mama mojej najlepszej kolezanki uwazala, ze zadne korekty nie sa jej potrzebne.
      No i kolezanka az do liceum (i w nim tez) meczyla sie ze swoim przezwiskiem. A
      jak tylko zarobila pierwsze pieniadze to poszla na operacje. I jej brat tez, bo
      tez mial problemy z rowiesnikami.
      Synek nie boi sie operacji wiec na co czekac?
      • cruella Re: Odstające uszy:( 13.09.05, 12:20
        właśnie problem w tym, że się boisad(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka