Mój młodszy syn ma takie właśnie uszka. Pamiętam, gdy starszy leżał na
chirurgii i chirurg zapytał, czy nie zastanawialiśmy się nad operacją u
młodszego. Wówczas miałam dość wrażeń, teraz jednak nie daje mi to spać.
Koledzy zwracają na te uszka uwagę. Przyjrzałam się w lustrze i ...faktycznie
odstają a w dodatku jedno jest po prostu całkowicie odstające, drugie zaś
może być. Sądzę zatem, że zabieg objąłby tylko jedno ucho (a może tak się nie
da...).
Syn jest na tyle duży, że wie iż nie wolno zdejmować opaski uciskowej. Coraz
częściej widzę, że jest to dla niego kłopot (złośliwe docinki).
Doradźcie mi, co z tym zrobić. Czy uda mi się załatwić to przez kasę chorych,
czy od razu maszerować do prywatnego gabinetu.
Będę wdzięczna

Cru.