Dodaj do ulubionych

niemowle, a wegetarianizm..

06.07.02, 22:31
Jestem wegetarianka,za 4 m-ce urodze dziecko. Chcialabym , aby ono tez bylo
wegetarianinem.Jak mam prawidlowo je odzywiac?
Czy w zwiazku z tym sposobem odzywiania moze istniec jakies zagrozenie dla
jego zdrowia?
Prosze o rade?!
Obserwuj wątek
    • Gość: Paula Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 22:58
      Ja przed ciążą nie jadłam mięsa 7 lat, ale jadłam ryby , jajka....W ciąży nie
      zmieniłam diety, pół roku po urodzeniu córki też nie zmieniałam, wiekopomna
      chwila nadeszła , kiedy okazało się,że moje dziecko ma skazę białkową ( ciągłe
      kolki- okropność , wysypki) . Cały czas karmiłam małą piersią (tylko), więc
      kiedy musiałam zrezygnować z nabiału, nie zostało mi nic( soja też odpadała).
      Nie pytaj się mnie , jak mi smakuje mięso, jakoś żyjęsmile))). Jem tylko wędliny
      Nie wiem , czy moja dieta mogła spowodować alergię małej. Ale biorąc pod uwagę
      ilości dostarczanego jej nabiału, to myślę, że chyba tak. Takiego zdania jest
      też moja lekarka.Ale 100% pewności nie mam.
      A Tobie i Maleństwu życzę zdrówka i spokojnych nocy smile)
      • Gość: mamusia Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.proxy.aol.com 07.07.02, 21:36
        z innej manki ale do ciebie - jesli juz miecho to nie wedliny. te osatnie w
        najlepszym wypadku sa tylko peklowane, a przecietnie jeszcze dosmaczane,
        podbarwiane etc.
        • Gość: Paula Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 22:37
          Gość portalu: mamusia napisał(a):

          > z innej manki ale do ciebie - jesli juz miecho to nie wedliny. te osatnie w
          > najlepszym wypadku sa tylko peklowane, a przecietnie jeszcze dosmaczane,
          > podbarwiane etc.

          Wiem, wiem ....... Ale jak już musiałam, to jakoś najmniej mnie odrzucało właśnie
          od wędlin, chyba dlatego,że nie pachną tak intesywnie jak np.gotowane mięso. Poza
          tym ja kompletnie nie umiem przyrządzać potraw mięsnych (kotlety itd) Nie umiem,
          nie chcę i nie będęsmile))))
          Co ja gadam , mój maluszek podrośnie i się zacznie......
    • cyntia1 Re: niemowle, a wegetarianizm.. 07.07.02, 01:34
      Moja opinia pewnie Ci się nie spodoba.

      Ja jem od ok 11 lat wszystko co nie miało oczu ( tzn jajka i nabiał też )

      Mam 5 i 2,5 roczne dzieci, ale one jedzą wszystko na co mają ochotę ( kotlety i
      ryby też im robię )

      Ja po prostu "wystraszyłam się" tej konieczności dokładnego bilansowania diety
      dziecka wegetarańskiego.

      Przyjełam założenie, że jak potem będą chciały zrezygnować z mięsa - same to
      zrobią.

      A co do odpowiedniej diety wegetariańskiej, to nawet w takich pismach jak
      Dziecko, Moje Dziecko itp widziałam na ten temat bardzo rozsądne artykuły.

      Pzdrsmile
    • Gość: mamusia Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.proxy.aol.com 07.07.02, 21:41
      my mieso jadamy po prostu bardzo malo, bo wiecej nam nie smakuje - ale pediatra
      kazal mi malej dawac wiecej (stosunkowo) niz jadam ja sama. podobno nie jest
      latwo zbilansowac diety dla maluszka bez miesa. bo to najlepsze zrodlo bialka
      (w sensie latwosci przyswajania bodajze) za to najmniej alergenne. no i zelazo -
      szpinak odpada bo czegos ma za duzo a zelazo jakos zwiazane. niewiele tej mojej
      wiedzy, ale dla mnie to nie byl problem jako, ze mieso jadam.
      • Gość: dodo Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.sympatico.ca 07.07.02, 23:11
        eh ci pediatrzy... smile mam takiego w domu wiec moge sobie czasem
        pomarudzic wink
        pokolenia hindusow z gujaratu zyja jedzac wylacznie rosliny (bardzo
        niewiele nabialu, bez jajek, i zdecydowanie bez czosnku i cebuli!) i maja
        sie swietnie zarowno fizycznie jak i intelektualnie.
        jak slucham tych opinii roznych lekarzy, ktorzy w wiekszosci
        o dietetyce maja takie pojecia jak ja o fizyce kwantowej czyli "mniej niz
        zero", to az trace radosc zycia. zapytajcie jakiegokolwiek lekarza ile
        mial zajec obowiazkowych z zywienia (lekarza ksztalconego
        w jakimkolwiek kraju!) - to jest smiech na sali - najczesciej jest to ilosc
        godzin mniejsza niz ilosc palcow u obu rak. zalosne.
        najlepiej poczytac samemu albo ewentualnie znalezc lekarza, ktory
        sam jest wegetarianinem, weganem albo przynajmniej interesuje sie
        dietetyka jako prywatnym hobby - wtedy mozna liczyc na jakas
        rozsadna opinie. wszystkie inne - funta klakow nie warte... z calym
        szacunkiem dla wszystkich kolegow po fachu mojego ukochanego smile
        • Gość: kalkos Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: *.rz.uni-potsdam.de 08.07.02, 09:50
          dokladnie Dodo, zgadzam sie zupelnie. Lekarze czesto sami uprzedzeni, zasypuja
          nas pogrozkami w swoim slangu i tylko stres nam robia. Jasne, ze trzeba uwazac
          z dieta ale ja wychodze z zalozenia, ze nalezy starac sie jak najbardziej
          urozmaicac propozycje i dziecko instynktownie samo wybierze to, czego mu akurat
          potrzeba. Moja corka (2,5) nie je miesa i chowa sie znakomicie. Jest najwyzsza
          w swojej grupie w przedszkolu, nieco chudsza ale to akurat jest normalne (zeber
          jej nie widac). Trzeba uwazac na sygnaly plynace z organizmu dziecka, np. stan
          wlosow i paznokci, samopoczucie, i troche czytac ksiazek, np. Wegetarianskie
          niemowle, Wegetarianskie dziecko, autorka Scharo Itema czy jakos podobnie.
          pozdr
    • Gość: Kaśka Re: niemowle, a wegetarianizm.. IP: 195.116.167.* 09.07.02, 22:59
      klarnet_5 napisał(a):

      > Jestem wegetarianka,za 4 m-ce urodze dziecko. Chcialabym , aby ono tez bylo
      > wegetarianinem.Jak mam prawidlowo je odzywiac?
      > Czy w zwiazku z tym sposobem odzywiania moze istniec jakies zagrozenie dla
      > jego zdrowia?
      > Prosze o rade?!


      Witam serdecznie,
      również jestem wegetarianką i tak jak Ty, miałam obawy i lęki związane z
      żywieniem dziecka. Na szczęście to już minęło. Moje dziecko ma teraz 11 miesięcy
      i rozwija się dobrze i rzadko choruje.
      Na początku najlepiej jest karmić dziecko piersią i mam nadzieję, że to Ci uda
      się uda. Oby Twoje dziecko nie miało alergii to wszystko będzie wspaniale.
      Teraz kiedy mój syn ma 11 miesięcy codziennie je coś zdrowego. Daję mu tofu z
      bananem, robię mu płatki przenne na mleku z owocami, kaszę manną, twarożek.Daję
      mu zółtą fasolkę z ziemniakiem, zielony groszek itd. Teraz kiedy jest lato, jest
      tyle świeżego jedzenia, że Kuba codziennie je coś fajnego.
      Polecam do poczytania www.seva.obywatel.pl tam jest kilka fajnych rzeczy do
      poczytania o dzieciach.
      Powiem jeszcze, że mam dużo znajomych, których dzieci są wegetarianinami i mają
      się bardzo dobrze.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, ze w czymś pomogłam.
      • elela Re: niemowle, a wegetarianizm.. 04.09.02, 14:48
        a ja uwaam,ze dziecko powinno jesc wszystko, na samej "trawie" trudno jest sie
        dobrze rozwijac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka