Dodaj do ulubionych

Pyskata 7-latka

01.06.05, 13:39
mam problem z moją najstarszą córką. Każdą moją decyzję głośno komentuje.
Sprawa najczęściej dotyczy powrotu do domu z podwórka lub odpowiedniego
ubioru. Karolina najchetniej wracałaby do domu w nocy i niezależnie od pogody
chce chodzić w bluzce z krótkim rekawem. Kiedy każę jej założyć sweter,
krzyczy że nie będzie nosiła żadnego głupiego swetra, że jest lato, gorąco,a
ta matka każe jej zakładać sweter. Nie wiem jak mam reagować, staram się
puszczać jej uwagi mimo uszu i konsekwentnie stawiam na swoim, ale przyznam
że czasem nerwy puszczają i awantura gotowa.
poradźcie co mam zrobić, bo coraz mi bliżej do tego żeby lać w tą
niewyparzoną gębę.
Obserwuj wątek
    • byhanya Re: Pyskata 7-latka 01.06.05, 13:46
      ze swetrem bym jej odpuscila. zmarznie to przyjdzie. raz sie przeziebi to sie
      nauczy - troche to trudne ale naprawde pomaga.
      na odzywki - powiedzialabym tak:
      kochanie jastes na tyle duza, ze powinnas wiedziec ze ze wszystkimi trzeba
      rozmawiac grzecznie. jezeli podworko tak cie psuje i niegrzecznie sie do mnie
      odzywasz moze na podworko nie powinnas chodzic. nie zycze sobe takiego
      traktowania mnie. jak zacznie trzaskac drzwiami to do pokoju na 10 od czasu jak
      bedzie tam spokoj, ale uprzedzilabym ja ze tak zrobie.

      najwazniejsze nie dyskutowac i byc konsekwentna.
      • asia9931 Re: Pyskata 7-latka 01.06.05, 15:15
        Mój 11-latek też jest pyskolem od urodzenia, na moje jedno słowo ma pięć
        gotowych odpowiedzi. Próbowałam różnych metod, aby to zwalczyć i bez rezultatu.
        PO prostu ten typ tak ma. Moja mama mówi że też taka byłam, więc chociaż wiem
        po kim to ma. Mam nadzieje że kiedyś to minie.
    • roseanne Re: Pyskata 7-latka 01.06.05, 15:17
      po angielsku to sie nazywa "you are grounded"
      czyli masz kare polegajaca na zakazie opuszczania domu, poza szkola i zajeciami
      dodatkowymi
      zadnego zapraszania kolezanek

      w zaleznosci od rodzaju przewininia ustala sie czas trwania takiej "terapii"

      sprawe swetra odpuszczam informujac rownoczesnie, ze jak sie pochoruje to jej
      wina, skoro taka duza i madra

      rozmowa na temat roznicy w odnoszeniu sie do kolezanek i do doroslych teaz sie
      odbywa co jakis czas, takie lagodne sprowadzenie na ziemie


      bicie, zwlaszcza po twarzy jest straszliwym upokorzeniem dla dziecka, ktore
      potrafi taki fakt pamietac mocno w doroslosc
      • aglesnik Re: Pyskata 7-latka 02.06.05, 09:09
        u mnie podobnie, ciagłe komentarze i miny, wszystko jest nie tak, ona zawsze
        wie lepiej. dziś kończy 8lat, a ja czasem jestem u kresu, co dalej??
        ostatnio w restauracji, przy mojej mamie która ciągle mnie opieprza, że jestem
        dla niej za surowa, dała super popis w stylu, nie bede tu siedzieć, nie bedę
        jeśc i tu jest syf. wreszcie mama musiała mi przyznać rację!!
        sama nie wiem co robic, chyba zaciskać zęby i starać się nie zwariować i
        rozmawiać, czego życzę!! pzodrawiam!!ag.
    • dz1dka Re: Pyskata 7-latka 02.06.05, 10:59
      Witaj w klubie!!!!!!!!
      • cruella Polecam 02.06.05, 12:51
        dwie pozycje:

        "Jak mówić dziecku NIE"
        "Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić"

        Przeczytajcie i stosujcie!! Ja byłam zaskoczona (to chyba mało powiedzianesmile
        jaki efekt dało zastosowanie się do ich rad. Konsekwentnie i nie wdawajcie się
        w dyskusję!!!!
    • brydzia1972 Re: Pyskata 7-latka 02.06.05, 14:06
      Moja 7-latka tez jest pyskata i uparta jak osioł. Kary w stylu :nie ma wyjścia
      na podwórko czy tez zapraszania koleżanek nie wchodza w rachubę , bo to
      domatorka , która uwielbia spędzac czas sama w domu , ewentualnie z nami
      rodzicami . Czas spędzony z dzieciakami w przedszkolu (8 godzin dziennie) w
      zuoełności jej wystarcza .Myślę jednak ,że niewdawanie się w dyskusję pokaże
      jej ,że takie zachowanie jest normalne i ja się w dyskusje wdaję , tylko ,że
      staram się kontrolować co mówię i jakim tonem .Pomaga.
      • jagawi Re: Pyskata 7-latka 03.06.05, 10:14
        brydzia1972 napisała:

        > Moja 7-latka tez jest pyskata i uparta jak osioł.

        coz, moja tez. Ale w sumie nie mam z tym problemu, z jednej strony slucham uwaznie tego co mowi :
        za goraca jej w swetrze? Ok, niech zdejmie. Z drugiej strony nie wdaje sie w dyskusje : dlaczego ma isc
        spac, dlaczego posprzatac, dlaczego... i moja 7-latka pozrzedzi, pozrzedzi i w koncu robi to co trzeba.
        Byle nie zmuszac jej do swetra ;o). To co najczesciej ratuje sytuacje to humor - genialny wynalazek.
    • mis36 Re: Pyskata 7-latka 03.06.05, 21:53
      Dzisiaj przeszła samą siebie. O 20.30 wróciła z podwórka z wrzaskiem że jest
      jeszcze wcześnie i że ona nie będzie siedziała w tym głupim domu i się z niego
      wynosi. Kiedy zamknęłam drzwi na klucz żeby nie uciekła na pole, wybiegła na
      balkon, trzasnęła drzwiami i pół osiedla dowiedziało się że nie będzie słuchać
      tej głupiej matki i głupiego ojca. Wprowadziłam ją do domu, zakazałam oglądać
      telewizję, natychmiast do kąpieli i spać. Już w łóżku, kiedy się uspokoiła
      powiedziałam że będzie od tąd wracać do domu o 20.00,że nie zycze sobie żeby
      się tak do mnie odnosiła i za karę jutro nie kupuję lodów i soczków. Może
      poskutkuje.
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Trzymajcie za mnie kciuki.
      • gdanszczanka2 Re: Pyskata 7-latka 16.06.05, 12:48
        O rany. A ja myślałam, że tylko mój 9-latek robi takie akcje. Pyskowanie to
        jego specjalność. Trzymaj się tylko cierpliwość i nie dyskutowanie pomaga.
        pozdrawiam.
        • baarbara Re: Pyskata 7-latka 17.06.05, 20:18
          Ja też zapisuję się do Waszego klubu crying.
          Moja ośmiolatka twierdzi, że krzykiem zawsze coś wymusi i choć ja nie
          ustępuję , ona dalej to praktykuje. Głowa mi pęka i wypominam jej to, kiedy ona
          coś potrzbuje (np. kasa na karuzelę). Działa, ale na krótko . Może jednak ona z
          tego wyrośnie wink
          Pozdrawiam, Baśka
    • karakalka Re: Pyskata 7-latka 19.06.05, 21:14
      I ja witam w klubie pyskatych dzieci! Mój 7-latek też okropnie pyskuje, jest
      bardzo uparty i czasem aż plakać mi się chce z tego powodu. Nie wiem jak z tym
      sobie poradzić. Staram się być konsekwentna, ale nie za bardzo mi to wychodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka