problemy z zasypianiem

IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 14.08.02, 22:31
Proszę, pomóżcie mi, bo już nie wiem co robić.
Nigdy nie mieliśmy kłopotów z położeniem synka spać. Zawsze kolacja, kąpiel,
łóżeczko i najpóźniej o 20.30 spokojnie zasypiał słuchając muzyki, albo w
towarzystwie taty, albo mnie. Ostatnio nawet niecierpliwie "ciągnął" nas w
kierunku pokoju, żeby położyć go spać.
I nagle (4 dni temu) mojemu synkowi przeszła ochota na nocne spanie. Po
odprawieniu całego rytuału związanego z zasypianiem Bartek dostaje szału i
histerii - spazmatycznie zanosi się płaczem, aż się dusi i purpurowieje na
twarzy. Chce wydostać się z łóżeczka. Raz go wyjęliśmy - poszedł się bawić i
zeszło mu tak do północy. Kiedy wreszcie włożyliśmy go do łóżeczka - znów
zaczął się płacz. Myśleliśmy, co takiego mogło się wydarzyć, że odechciało mu
się spać. I niczego się nie doszukaliśmy - cały czas te same reguły i tryb
życia. Zasypia przy malutkiej lampce - widzi co jest w pokoju, więc strach
przed złym snem nie wchodzi raczej w rachubę (tym bardziej, że B. nie
przejawia oznak strachu przed snem, tylko złość, że znów przyszła noc).
Dziś zastosowałam metodę Kaszpirowskiego smile, pomogło, ale jak długo mogę
liczyć mu po rosyjsku i usypiać "hipnozą"?smile
Niby nic - dzieciak nie chce wcześnie iść spać, i niech się bawi... no tak,
ale my też chcemy mieć chociaż kawałek wieczoru dla siebie, czy chociaż na
jakieś obowiązki domowe.
Proszę, może znacie jakieś dobre metody na usypianie?
I druga sprawa - czy znacie jakiegoś dobrego psychologa dla małych dzieci w W-
wie, może być prywatnie?
    • Gość: Insomnia Re: problemy z zasypianiem IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 14.08.02, 22:42
      A może Twój synek za długo śpi w dzień, albo ostatnie dzienne spanie wypada za
      blisko wieczora? Moja starsza córka też tak miała. Ładnie zasypiała wieczorem,
      a nagle pewnego dnia przestała, więc ją przetrzymaliśmy w dzień bez spania i
      wieczorem zasnęła szybko i bezproblemowo. Okazało się, że po prostu dorosła i
      nie potrzebowała już w dzień snu. Może z Bartkiem jest tak samo? Bo faktycznie
      zabawy dziecka do północy są uciążliwe, w końcu rodzice też muszą odetchnąć i
      chociaż pogadać ze sobą, nie mówiąc o innych przyjemnościachsmile)
      • Gość: paula Re: problemy z zasypianiem - Insomnia IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 14.08.02, 22:48
        Wiesz, rzecz w tym, że B. budzi sie o 7.20 (codziennie tak samo, co do
        minuty!), potem odpływa między 10.30 a 11.30 (czas drzemki zalezy od pogody i
        intensywności zaangażowania w zabawę) i śpi 1,5 do max. 2 godzin. I do wieczora
        już nic! Zazwyczaj ten czas spędza na dworze. A więc od spania do wieczora jest
        dłuuugi czas dla malucha.
        Nie wiem, po prostu "się zepsuł"smile
        PA
        • Gość: Insomnia Re: problemy z zasypianiem - Insomnia IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 14.08.02, 22:59
          A może powinien się tuż przed pójściem spać i przed całym rytuałem wymęczyć na
          maksa, np. jakieś intensywne zabawy a nie np. TV czy książeczki? Bo po
          rytuałach to już lepiej niech się wyciszy a nie bawi? Tak mi teraz przyszło do
          głowy.
    • Gość: Insomnia Re: problemy z zasypianiem IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 14.08.02, 22:56
      A czy on się sam bawił jak już go wyjeliście z łóżeczka, czy Wy razem z nim?
      Kiedy moja starsza córka nie chce jeszcze spać to ma prawo zostać w swoim
      pokoju przy zapalonym świetle i pobawić się jeszcze chwilkę, ale SAMA, więc w
      miarę szybko się nudzi i idzie spać, ale ona ma 5,5 lat więc to pewnie jest
      inaczej.
      • Gość: paula Re: problemy z zasypianiem - Insomnia IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 14.08.02, 23:28
        Napisałam ten post w nadziei "na ratunek", ale nie wiem, czy on anadejdzie. Bo
        sprawa z B. jest trochę beznadziejna - facet ma niespożyte pokłady energii,
        cały czas w ruchu, szaleje albo na jeździ na autku,a lbo wariuje z psem, albo
        wszystko inne, byle nie siedzieć spokojnie na pupie.
        A wtedy, gdy ulegliśmy i wyjęliśmy go z łóżeczka - cały czas jeździł na autku
        dookoła kuchni. I nie miał dość! Myślę, myślę i już nie wiem co myśleć smile,
        rośnie mi człowiek nie potrzebujący snu???? On zachowuje się tak, jakby w
        czasie tego jego snu miał się skończyć swiat i wszystkie "bartkowe
        przyjemności" i B. chce na zapas nałapać tych korzyści.
        "Zepsuł się", tylko nie wiem, gdzie takie egzemplazre się naprawiasmile
        • Gość: Doki Re: problemy z zasypianiem - Insomnia IP: 5.3R2D* / *.tiscali.be 15.08.02, 08:19
          Moze czas juz skonczyc z ta drzemka w ciagu dnia, albo przynajmniej nie dac
          spac do oporu w ciagu dnia?
    • Gość: Ola Re: problemy z zasypianiem IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 15.08.02, 21:13
      Moja córka robiła taki, gdy wróciłam do pracy. Po prostu mnie "pilnowała". Z
      Twoim Bartkiem wydaje mi się, jest tak, ze on nie ma czasu na spanie. Z Tojego
      opisu wynika, że jest żywy energiczny po prostu ma tyle ciekawych rzeczy do
      zrobienia, że nie ma na spanie czasu. Myśmy z naszą córką zrobili tak:
      pozwoliliśmy jej nie spać, mogła się bawić, ale tylko w swoim łóżeczku (nie
      wiem ile lat ma Bartek i czy zrozumie tłumaczenie). Dawaliśmy jej do łóżeczka
      zabawki zostawialiśmy światło i mogła się bawić, ale nie wyciągaliśmy jej. Na
      początku wrzeszczała, ale byliśmy uparci i uległa nam.Jest w tym jedna pułapka
      musicie być konsekwentni. U nas, raz tatuś wróćił później z pracy a ona (bawiła
      się dotąd spokojnie) jak nie wrzaśnie i nie zacznie wyciągać rąk z błagalną
      miną. No i tatuś uległ, i to wystarczyło, żeby całą naukę zaczynać od nowa.
      • Gość: paula Re: problemy z zasypianiem IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 16.08.02, 01:12
        Bartek ma półtora roku i w zasadzie żadnej komunikacji werbalnej z nim nie ma,
        więc na nic nasze tłumaczenia. Ale podjęliśmy "rzuconą przez synka rękawicę" i
        przystąpiliśmy do walki.smile
        Spanie w dzień króciutkie. Potem wszelkie działania skierowane zostały na
        maksymalne zmęczenie synka (trochę nam plany pokrzyżował dzisiejszy deszcz).
        Efekt jest taki, że B. wymęczył nas, a o 22.30 wsadzony do łóżeczka zaczął
        wrzask. Pocałowaliśmy, przytuliliśmy i wyszliśmy z pokoju. I tu HURRRA - ryk
        roznosił się tylko 15 minut. Jesteśmy z siebie niemal dumni.
        Dziękuję Wam za rady, mam nadzieję, że nasz upór i konsekwencja w działaniu na
        rzecz snu odniosą szybko trwały skutek, bo wrzasków przez dłuższy czas po
        prostu nie wytrzymamy nerwowo. smile
        Pozdrawiam
    • Gość: halina w Re: problemy z zasypianiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.08.02, 02:53
      Moge cos dodac? Czy przypadkiem nie mowiliscie przy nim o czym co sie zdarzylo
      wieczorem gdy on juz spal? Bartek moze i nie mowi, ale na pewno rozumie!
      Zalapal, ze cos sie jeszcze ciekawego dzieje, jak on juz jest "wylaczony".
      Moja mala (3 lata) nie chce tez chodzic spac, bo sie zorientowala, ze my "mamy
      fun" a ona juz w tym nie uczestniczy...
      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i konsekwencji smile
      • Gość: paula Re: problemy z zasypianiem - Halina W IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 16.08.02, 13:20
        Wiesz, masz rację z tym rozumienem wszystkiego przez synka. Już nie raz
        złapałam się na tym, że bacznie nam się przygląda, kiedy mówimy np. o nim. Do
        tego stopnia, że jest w stanie przerwać zabawę, żeby przyjść posłuchać.
        A zatem szlaban na wszelkie wieczorne "fun" i żelazna konsekwencja.
        Pozdrawiam
    • aborys Re: problemy z zasypianiem 19.08.02, 12:07
      Młody, gdy miał roczek, przestał normalnie zasypiać. Usypianie dla karmiącej
      żony stało się koszmarem. Domagał się piersi ale nie jadł, tylko się złościł. W
      końcu klękał przy ścianie i walił w niągłową z całej siły. Spazmy córki z
      drugiego pokoju, histeria żony... No po prostu horror.
      2-3 godziny katastrofy, niemożności funkcjonowania w mieszkaniu. Wrzask,
      histeria. Trauma.
      Trwało to ok. 1,5 miesiąca. Akcje dawania smoczka, odbierania go, przestawiania
      drzemek w ciągu dnia, zmiany diety... Nic nie pomogło.
      A przeszło samo.
      Teraz ma 5 lat, waląc głową nic sobie nie zrobił, niedawno przestał sypiać
      popołudniami, a na noc zasypia nawet przy ćwiczeniach fortepianowych siostry.
      • Gość: paula Re: problemy z zasypianiem (do aborysa) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 13:35
        TAk myslalam - synek wszedl w okres totalnej negacji wszystkiego co dotychczas
        bylo ok (a ja naiwnie myslalam, ze takie protesty dopiero przede mna, jak
        bedzie nastolatkiemsmile).
        Wiec cierpliwie czekam na poprawe sytuacji, ale nie wyglada to rozowo - raz
        zasnie bez wrzaskow, innym razem drze sie tak rozpaczliwie, ze naprawde czekamy
        na policje wezwana przez zaniepokojonych sasiadowsmile. Ostatnio po dwoch
        godzinach wrzaskow (polozylismy go do lozeczka o 22 darl sie do polnocy),
        zasnal zaledwie na godzine - obudzi sie i znow wrzask, ze chce wyjsc do
        zabawek. Ale facet ma pamiec!
        Dzieki za slowa wsparcia - dobrze wiedziec, ze takie zachowanie to normalny
        (he,he) etap i inni tez ta maja (ale okrutna radoscsmile).
        Przeczekamy, zahartuje to nas na przyszlosc, mam nadzieje.
        Czesc
Pełna wersja