20.09.02, 08:38
Dziadek...Czyli mój tato. Bardzo kocha swoją wnuczkę. Każdą wolną chwilę
poświęca na spacery. A chwil tych nie ma za wiele, bo pomimo skończonych 70
lat pracuje i to na dwóch etatach. Cieszę się, że moja córka ze swoim
dziadkiem są w tak dobrej komitywie. Chodzą na długie spacery, na całodzienne
wyprawy, do cyrku, do ZOO, na imprezy plenerowe. Pokazuje jej niemało świata.
Ja doceniam to jeszcze z tej strony, iż kiedy oni są razem mam wtedy czas dla
siebie.
Dziadek ma na sumieniu jednak pewne grzeszki, nad którymi nie mogę przejsc do
porządku dziennego. To, że z każdego spaceru córka wraca z torbą cukierków
przy czym nie wiadomo ile z nich jest już w brzuchu, to mały pikuś. Rozmowa z
tatą przyniosła efekt, że kupują te cukierki w tajemnicy. Nieraz proszę żeby
wrócili na obiad lub kolację - a córka z lizakiem w ręce. Pewnego razu
wybrali się do piaskownicy i okazało się, że dziadek ściągnął wnuczce buty
żeby pobiegała po piasku na bosaka (!) Pozwalał jej w tym piasku się tarzać,
stawać na głowie.
Kilka dni temu córka skończyła 4 latka. I dziadek zaczął wnuczce powtarzać,
żeby zapamiętała, że ma tylko 3 i pół roku. Chodzi o kasowanie biletów w
komunikacji MPK...
Tak mi się wydaje, że znam swojego tatę a jednak co raz udaje mu się mnie
zaskoczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Dziadek IP: 195.13.26.* 20.09.02, 08:47
      No tak, jest problem. Tylko jednego nie zrozumialem.

      kathy38 napisała:

      Pewnego razu
      > wybrali się do piaskownicy i okazało się, że dziadek ściągnął wnuczce buty
      > żeby pobiegała po piasku na bosaka (!) Pozwalał jej w tym piasku się tarzać,
      > stawać na głowie.

      A co w tym zlego? Tu przynajmniej polowa dzieci biega na bosaka, zwlaszcza w piaskownicy. I wcale nie zyje w tropikach ani nawet nad Morzem Srodziemnym.
      • Gość: mamusia Re: Dziadek IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 09:32
        wlasnie, cala reszta tez bym sie martwila ,ale szalenstwa w piaskownicy mnie
        nie obchodza od momentu jak mala przyznaje, ze trzeba bedzie umyc glowe.
    • Gość: magda.k Re: Dziadek IP: *.gda.supermedia.pl 20.09.02, 08:47
      Powiem szczerze, że sama chciałabym mieć takiego dziadka. Zazdroszczę Twojej
      córce. Ja rozumiem, że dbasz o dietę, zęby i higienę swojej pociechy... ale
      może warto czasem przymknąć oko? Najważniejsze, że się kochaja i świetnie się
      ze soba bawią. A jeśli chodzi o okłamywanie kanarów... hihihi... może coś ze
      mną nie tak, ale mnie to rozbawiło.
      pozdrawiam
      • marina2 Re: Dziadek 20.09.02, 09:05
        kathy wyluzuj sie .dla twojej coreczki beda to super wspomnienia.dopoki w
        konsekwencji jego "wyskokow" dziecko nie choruje - luzywinkM
    • Gość: zatroskana Re: Dziadek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 09:14
      chcialabym zebys zajrzala na moj post "dziadkowie i
      uczucia". Mysle ze masz zlotego tate, kt po prostu cieszy
      sie ze moze sprawic frajde swojej wnusi... Co do slodyczy
      to zeczywiscie nie jest godne pochwalenia ale moze
      zamiast spaceru poprosisz zeby dziadek raz wybral sie z
      wnuczka do dentysty? Moze wowczas zda sobie sprawe ze
      moze zrobic krzywd wnusi?.
      A tak w ogole to strasznie ci zazdroszcze.
      Powodzenia
      • Gość: mamusia Re: Dziadek IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 09:35
        swietny pomysl z tym dentysta ! odpatruje natychmiast - bo obie babcie
        strasznie zaluja mojego dziecka na "diecie" cukierkowej. czesciowo problem jest
        na pewno wtym, ze zeby malej odmowic slodyczy samemu nie mozna ich szamac na
        ich oczach - a babcie obie : tu czekoladka, tam pierniczek etc.
    • Gość: magdusma Re: Dziadek IP: 217.153.47.* 20.09.02, 10:52
      oj jak ci strasznie zazdroszcze;-(
      a u mnie:
      rodzice 500 km od nas , sa wstanie przyjezdzac co 2 - 3 miesiące
      a tesciowie...hmm, coż wnuczke widzieli 3 tyg temu mimo ze mieszkają na tej
      samej niemalze ulicy z autobusem "spod domu do domu", oczywiście deklarują
      ogromne uczucie, tesknote i miłośc i na tym sie konczy, no bo nawet jak u nich
      jestesmy to interesują sie (nawet nie wiem jak to nazwac) ..umiarkowanie, z
      obowiązku, a dziadek to nawet nie wziął jej na recesad

      a w Twopim przypadku to martwiłoby mnie to oszukiwanie z wiekiem w
      autobusie...a zresztą to chyba tak już jest , dziadek mojego meza kupował mu
      cole w tajemnicy przed rodzicami, a przed obiadem prowadził na ogromna bitą
      smietanę, ojej jak mój mąz czule to teraz wspominasmile))
      • Gość: anma Re: Dziadek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 11:37
        Dziadek jest super! Moje dziecko tez ma takiego fajnego dziadka (i babcię
        zreszta też) tylko ze dziadek jeszcze pracuje i tego czasu ma mniej. Ale też
        mi go rozpuszczają słodyczami i zabawami, na które pewnie ja bym sie nie
        zgodziła smile) Ale ja uważam ze od tego są dziadkowie zeby rozpieszczali.
        A ponieważ każdy, nawet dziadek ma wady, to za najpoważniejsze "wykroczenie"
        Twojego (a raczej Twojej córci) dziadka uważam to oszukiwanie z biletami. Może
        uda się przekonać dziadka kupując mu bilety dla wnuczki i nie stawiając
        dodatkowych ograniczeń (cukierki, zabawa w piasku, itd. )
        Pozdrawiam
        • Gość: dodo Re: Dziadek IP: 209.226.65.* 20.09.02, 15:21
          jako mama bylam i jestem rozsadna, odpowiedzialna, dobrze zorganizowana itd.
          okropnie nudne smile ale ktos, do diabla, te dzieci musi wychowywac.
          ale juz sie szykuje na czas, gdy zostane babcia.
          wedlug obliczen mojego (rozsadnego, odpowiedzialnego i dobrze
          zorganizowanego wink) syna i jego pani serca, to bedzie pewnie za jakies 3-4
          lata. i wtedy bede wreszcie mogla byc jak ten dziadek - cukierki, wata cukrowa
          oblepiajaca raczki i ubranie, lazenie po blocie, skakanie w kaluze, zbieranie
          roslinek zeby z nich gotowac tajemnicze potrawy czyniace czlowieka
          niewidzialnym itd. dokladnie tak, jak ze mna i moim bratem potepowala nasza
          babcia, ktora poza tym byla ponoc osoba bardzo rozsadna, odpowiedzialna...
    • Gość: paula Re: Dziadek IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 20.09.02, 16:48
      To takie cudne uroki posiadania dziadka, w dodatku tak zaangazowanego
      emocjonalnie. Moze rzeczywiscie powinien ciutke respektowac Twoje zasady
      wychowawcze, ale jak sobie pomysle, ze moj tata tak strasznie bardzo czekal na
      wnuczke lub wnuka, a kiedy wreszcie synek sie urodzil, tata ciezko zachorowal i
      pomalu odchodzi fizycznie i psychicznie od nas, i nie ma sil aby pobawic sie z
      wnukiem, wyjsc na spacer, itp. to pal szesc te nieszczesne cukierki. Tym
      bardziej, ze drugi dziadek (i babcia, czyli moi tesciowe) maja gleboko gdzies
      synka, chociaz mieszkaja rzut beretem od nas.
      Masz cudownego Tate, mysle ze swietnie rozumie role dziadka - tak troche
      bardziej dopiescic, troszke rozpuscic, na troche przymknac oko. Twoja coreczka
      to szczesciara.
      CZESC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka