Dodaj do ulubionych

markowe ciuchy, kosmetyki

25.01.06, 11:46
z nostalgią wspominam czasy, kiedy mozna było założyc dziecku ubranka ze
spadku po starszych dzieciach lub szmatexu. Teaz ciągle toczę boje z córką,
bo przecież byle czego nie założy i ciągle czegos potrzebuje.
O kosmetykach nie wspomnę, ma ich chyba więcej niż ja, koszmar prawdziwy. Na
szczęście "kolorowe" kupuje sobie za kieszonkowe.
Czy wasze córki malują się lub farbują włosy?
Ja miałam prawdziwy problem, żeby przejść nad tym do porządku dziennego.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: markowe ciuchy, kosmetyki 25.01.06, 13:17
      Tak - moja córka farbuje włosy od pierwszej gimnazjalnej. Włosy ma ładne,
      ciemne, ale koloru nieokreslonego. Nieco rozjaśnione powoduja, że jest
      dziewczyna znacznie ładniejszą. Czasem sie też maluje, ale rzadko - jakos za
      tym nie przepada.
      Dlaczego miałaby nie farbować włosów? Co w tym złego?
      • wieczna-gosia Re: markowe ciuchy, kosmetyki 25.01.06, 13:22
        moja nie farbuje, ale fakt ze ma sliczne, ma naturalne pasemka, orginalny kolor.
        W ogole dzieci maja wlosy po mnie a ja mam piekne wlosy- sama farbuje bo w
        okolicach 18 zrobil mi sie mysi kolor, za to faktura grubosc- no niodzio smile
      • u_la_la Re: markowe ciuchy, kosmetyki 25.01.06, 14:04
        verdana napisała:

        > Dlaczego miałaby nie farbować włosów? Co w tym złego?

        moja córka pierwszy raz ufarbowała włosy (bez mojej wiedzy) w wakacje pod
        koniec podstawówki. Sama wybrała jakiś rudy kolor i wyglądała koszmanie. Chyba
        zdała sobie sprawę, że się wygłupiła i poprosiła mnie o radę.
        Miałam pewne opory, bo włosy ma raczej cienkie ale zgodziłam sie na lekkie
        rozjaśnianie.
        Teraz sama robię jej odrosty i wygląda ładniej niż w naturalnych "mysich".

        Ja zaczęłam rozjaśniać włosy mając 20 lat ;0
        • nchyb Re: markowe ciuchy, kosmetyki 25.01.06, 17:20
          > Ja zaczęłam rozjaśniać włosy mając 20 lat ;0
          A ja ok. 15-tu. I w tym okresie zrobiłam też pierwszą i ostatnią trwałą. A było
          to lat temu ponad 20-cia...
          • bemari Re: markowe ciuchy, kosmetyki 25.01.06, 20:53
            W szkole moich córek obowiązuje calkowity zakaz farbowania się i malowania
            się.Leci się po sprawowaniu - zostało to ustalone przez rodziców i dzieci.O
            dziwo - próby przekraczania regulaminu są sporadyczne.Mi to pasuje.
            • u_la_la Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 10:17
              w liceum takie ograniczenia chyba nie są możliwe.
            • nchyb Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 11:55
              a jaka to szkoła - który etap - liceum czy gimnazjum i czy jakieś katolickie
              itd...

              Tobie to pasuje, a jakie zapatrywania mają na to dzieci do szkoły tej
              chodzące?...
              • u_la_la Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 12:17
                nchyb napisała:

                > a jaka to szkoła - który etap - liceum czy gimnazjum i czy jakieś katolickie
                > itd...
                >
                > Tobie to pasuje, a jakie zapatrywania mają na to dzieci do szkoły tej
                > chodzące?...


                w Warszawie takie wymagania, są najczęściej w szkołach katolickich.
                Z tego co wiem sprawdzaja się w podstawówce, czym dalej tym trudniej, zakazać
                młodzieży być trendy.
                • cynta Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 12:46
                  Moje robia sobie makijaze bardziej pracochlonne niz moj, ale raczej dla
                  przykrycia syfkow, oczy to ja napewno robilam bardziej wyzywajaco te 20-kilka
                  lat temu (pamietacie taka gruba czarna kreska pod okiem? no wlasnie...) Wlosow
                  nie farbuja, tzn najstarsza zrobila sobie bordowe pasemka (na ciemnobrazowych
                  wlosach) jak miala jakies 17 lat, #2 nic a #3 pare pasemek razem ze mna jakis
                  tam czas temu. W szkole tutaj wolno to co nie jest nieprzyzwoite np. spodnica
                  nie moze byc krotsza niz 25cm (10cali) ponad kolana co oczywiscie denerwuje
                  maksymalnie #3 bo ona ma b. dlugie nogi i krotsza spodnica tez by jej wszystko
                  przykryla.
            • bemari Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 20:15
              Szkoła powszechna - podstawowa z gimnazjum.Ustalono po prostu, że pępek ma być
              zakryty, komórka schowana, makijaż niewidoczny.Na dyskotece to nie obowiązuje.I
              chyba dziewczyny bardziej bawi przemycanie bezbarwnego lakieru i odrobiny
              tuszu, niż pełna wolność.W końcu łamanie zakazów jest takie podniecające!!!Sama
              to pamiętam, bo też chodziłam do ostrych szkół.Myslę, że dzieciaki wbrew
              pozorom lubią się poruszać w świecie ustalonych reguł.Wszystko dozwolone to
              chaos.A poza tym charakter wyrabia się w walce.
    • jagaa13 Re: markowe ciuchy, kosmetyki 26.01.06, 15:02
      mój synek smile juz nie farbuje, ale chyba trzy sezony wakacyjne przechodził z
      farbowanymi
      jak pierwszy raz ufarbował to przez trzy dni czapke nosił ...smile
      a właściwie to pierwszy raz mu rodzinnie farbowaliśmy: ja kupiłam farbę, ciotka
      nakładała wzorek szachownicy
      póxniej jeszcze w szkole sie działo na ten temat, oj działo się
      a teraz mu przeszło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka