Dodaj do ulubionych

dyskalkulia

27.04.06, 20:40
Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie. Wiem ,że trzeba zrobic badania
ale jak to potem wygląda w szkole?

Kati
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: dyskalkulia 28.04.06, 08:12
      mam dyskalkulię, ale nabytą, już jako osoba dorosła (pooperacyjna - afatyczna).
      Jest to paskudztwo, przez które prawdopodobnie gdyby przydarzyło sie wcześniej -
      nie miałabym szans na zdanie egazminów do szkoły średniej, ze o maturze i
      egzaminach na studiach już nie wspomnę.

      W szkole mojego syna są dyslektycy, dysortograficy. Było jedno dziecko (o
      którym słyszałam) z dysleksją, w tym i dyskalkulią. Miał badania, stosowne
      zaświadczenia. W szkole przy sprawdzianach miał więcej czasu, pewnych spraw nie
      brano pod uwagę, jednak z problemami z liczeniem były wielkie problemy.
      Nauczycielka wspominała nam, że miał prawo korzystania z kalkulatora (szkoła
      podstawowa - dzieci uczyły się pisemnego mnożenia dzielenia itp). Szkołę
      skończył, test przedgimnazjalny napisał. Podobno część niewymagająca liczenia
      jako takiego wypadła na dobrym poziomie, wiadomo, że do rejonowego gimnazjum
      musiał być przyjęty. Przyjęto go, teraz jest chyba w 2 klasie. Co dalej - nie
      wiem...
      Aha, z matematyki miał oceny na poziomie 3, nie był najgorszy w klasie, umiał
      myśleć, miał problemy z prostymi działaniami. Jest to dość trudne do pojęcia,
      możliwość abstrakcyjnego myślenia, a przy tym nieumiejętność dodatnia 2 do 2.
      Łatwiej nauczyć się na pamięć, że to jest 4 niż umieć dodać...
    • fartunia Re: dyskalkulia 04.05.06, 11:20
      Współczuję!!! Mam syna z dyskalkulią zdiagnozowaną w piątej klasie. Wcześniej
      się nie dało. Mieszkamy w Toruniu, nie jest to dziura zabita deskami. Ale
      wygląda to tak - o dysleksji jako takiej wiedzą wszyscy, natomiast dyskalkulia
      nawet z papierami z Poradni i zaleceniami to fanaberia i wymysł glupiego
      nieuka. Do tej pory syn ( ma teraz prawie 17 lat) trafil tylko na jedną
      nauczycielkę (pani Bekisz - pozdrawiam), która go rozumiała. Stawiała oceny za
      jakiekolwiek postępy, za rozwiązane dobrze fragmanty zadań (a przecież tak też
      się ocenia na egzaminach kończących szkołę, ale nauczyciele nie chcą tego
      pojąć). Ale ta pani byla wyjątkowa, a po roku odeszła na emeryturę. Problemy z
      matamatyki przerzucają się na wszystkie przedmioty ścisłe. Na geografii syn nie
      był w stanie czytać z mapy. Jeszcze niedawno, gdy znalazł się w nieznanym
      zakątku miasta - kompletnie się gubił. Na szczęście nie ma dysgrafii ani
      dysortografii, bo to często się łączy. Ale np. nie jest w stanie nauczyć się
      dzielić pisemnie, to zbyt niepojęte, tak samo geometria, zadania z treścią. Do
      tego niezrozumenie problemu przez nauczycieli, brak terapii - bo nie ma takiej,
      przynajmniej nie było w Toruniu, doprowadziły do tego, ze brakowało mu
      jakiejkolwiek motywacji. Najpierw na matamatyce był grzeczny, starał się stopić
      z otoczeniem i być niewidzialy, potem zaczął być arogancki i niegrzeczny
      jeszcze poźniej uciekał z lekcji. Teraz chodzi do zawodówki. Pomimo talentow
      literackich i plastycznych nie mógł iśc do innej szkoły. Pozdrawiam, może nie
      będzie tak źle.
      • mari40 Re: dyskalkulia 11.05.06, 11:06
        U mojej średniej córki,po rozmowie w Poradni Pedagogiczno-Szkolnej,panie
        podejrzewają dyskalkulię,niestety do tego aby to stwierdzić potrzebne są
        badania,aby zrobić badania potrzebna jest opinia pani od matematyki,no i tu
        okazał sie problem.Pani od matematyki nie wie o czym ja mówię,obiecała mi że
        zasięgnie informacji na ten temat i cisza,a córka pomimo dodatkowych zajęć ma
        problem,niestety ale to interesuje najbardziej mnie,bo jestem matką,a pani ma
        czas,a moje dziecko przeżywa i to bardzo każde niepowodzenie,szczególnie że
        kilka lat temu przeszła fobię szkolną,co kosztowało nas lata leczenia i nadal
        ponosimy tego konsekwencje,gdyż córa przypłaciła to owrzodzeniem dwunastnicy.
        A tak odnośnie tematu,to jest to problem bardzo mało znany i dlatego jest tak
        trudno,przełamać opór nauczycieli,a przynajmniej u nas
    • pacynka27 Re: dyskalkulia 13.05.06, 13:40
      Specjalistką od dziecięcej matematyki jest w Polsce prof. Edyta Gruszczyk -Kolczyńska (wybitny specjalista i przemiła osoba). Wykłada w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszwie ul. Szczęśliwicka (Ochota). Może podjedzcie do niej na uczelnię na konsultacje.
      Albo poszperajcie w literaturze (pani prof. jest autorką wielu książek).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka