Dodaj do ulubionych

Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

29.04.06, 21:10
Mam 16 lat-idzie mi już 17-ty rok,a wciąż jestem traktowany jak dziecko z
przedszkola!!!!!!!!!Moi koledzy mogą chodzić na dyskoteki,mogą przebywać na
dworze do 22!!!!A ja???Ja muszę być w domu przed 21,na dyskoteki mam
zakaz!!!!!!!!!!!!Dlaczego mam tak przewalone?????To mnie męczy!!!!Co godzinę
dzwoni do mnie matka i pytam mnie się czy jestem głodny iżebym przyszedł
jeść!!!!!!!!!!!!!!Co jest do diabła??!!!!!Chyba wiem kiedy chce mi się jeść a
kiedy nie!!!!!!!!Czy ja mam 4 lata?????Takim zachowaniem kompromituje się
przy kolegach!!!!Poprostu jestem trzymany na łańcuchu!!!Czy jak będe miał 22
lata,to mamusia będzie do mnie dzwoniła i pytała się czy jestem
głodny???????!!!!!!!Ja już tym żygam!!!!Same zakazy!!!!Czasy się zmieniły!!!A
rodzice o tym nie wiedzą!!!!!!!!Dlaczego ja......???????Młodsi ode mnie mogą
iść na dyskoteki....To jest takie wkurzające!!!!!Dłużej tak nie
wytrzymam!!!!!!!!!!!!!!!!Co robić w takich durnuch sytuacjach???????!!!
Obserwuj wątek
    • puchata1 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.06, 21:57
      Oj zal mi Twojej Mamy! Chyba przydadza Ci sie dodatkowe lekcje z ortografii
      zamista dyskotek.
      • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.06, 22:29
        Prezentujesz tu typowe podejście dorosłego do problemów nastolatka. Zmieniasz
        temat. Bonzo o ograniczaniu wolności, a Ty mentorskim tonem o ortografii tak
        jakby ona była tu najważniejsza. Jak Twoje dzieci przychodzą do Ciebie z
        problemem to też tak zmieniasz temat i dajesz Standardową Odpowiedź Rodzica nr
        któryś tam, czyli "A lekcje odrobiłeś?"
    • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.06, 22:24
      Niech zgadnę - jesteś jedynakiem?

      Ja tu widzę kolejny przypadek, kiedy rodzice nie zauważyli, że nie mają już w
      domu małego chłopczyka tylko prawie dorosłego faceta. Z doświadczenia wiem, że
      rozmowa tu nie poskutkuje. Prędzej terapia szokowa, ale zacznij od
      łagodniejszych środków. Musisz zacząć narzucać swoje reguły gry. Nie pytaj
      rodziców czy możesz wyjść z domu, tylko ubierz się, poinformuj że wrócisz około
      22giej tak jak wszyscy i po prostu wyjdź. Jak jest dyskoteka to też mówisz, że
      idziesz i wychodzisz. Najgorszy jest początek. Potem się przyzwyczają. Tylko
      musisz pokazać, że jesteś odpowiedzialny i nie wracasz podpity do domu i żeby
      Cię rodzice nie musieli z komendy odbierać. Pamiętaj też, że komórkę można
      wyłączyć i mamusia już nie będzie wydzwaniać co godzina.
      • bonzo_90 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.06, 22:34
        Nie,nie jestem jedynakiem.Mam młodszego brata(13 lat)i młodszą siostrę(5
        lat).Teraz siedzę przed tym durnym kompem i klikam,kiedy moi kumple świetnie
        bawią się na dyskotecesadCzy tak będę miał do końca życia?Przecież nie jestem
        już dzieckiem,któremu trzeba mówić-nie dotykaj,to parzy.
        • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.06, 22:48
          Aż boję się pomyśleć co musi mieć młodszy brat...

          To jak długo będziesz tak traktowany zależy od tego jak długo sobie na to
          pozwolisz.
          Powiedz mi jakie są lub jakie mogą być konsekwencje ze strony rodziców jak się
          nie posłuchasz i nie będziesz w domu przed 21szą, tylko wrócisz o 22giej?
          • bonzo_90 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 00:16
            Ze strony mamy-może na mnie trochę pokrzyczeć(gorzej jak pozna po mnie,że
            piłem,że rzeczywiście przesadziłem),ze strony taty-nawżeszczy na mnie,a jak
            pozna,że piłem,to mnie zabije.Najbardziej wkurza mnie to,że mam gorzej niż
            koledzy.
            • asiul_78 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 00:46
              taaaaa, wychowywał Cię tyle lat po to by Cię zabić.... a może poprostu nie pij?
              a nie! przepraszam, przecież koledzy piją, trzeba się dopasować, co nie?
              • a.bc Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 10:12
                Szanowny 17 latku o ile mnie pamięc niemyli to jestes jeszcze nieletni!!!!!!1111
                I dlatego możesz zapewne chodzic na dyskoteki szkolne a nier do miastasmile
                I to mi sie podoba u twoich rodziców! Jak skończysz 18 lat to bedziesz latać.
                POza tym twoje wczesne powroty tj g 21 i tak jest nieżle równiez świetnie
                wiadcza o twoich rodzicach- po postu dbaja o Ciebie abyś sie nie szwędał po
                nocach i nie wpadł w złe towarzystwo!POZA TYM KOLES LEPIEJ POMYSL O NAUCE NIZ O
                NOCNYCH ESKAPADACHsmile
                • krc0 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 10:36
                  Świetne... "Jak skończysz 18 lat to będziesz latać." Czyli osiemnastolatkowie
                  są całkowicie bezpieczni, mogą wracać do domu kiedy chcą BO SĄ DOROŚLI.
                  Naprawdę super metoda. Ktoś mający 17,5 roku musi się oczywiście słuchać
                  rodziców BO JEST NIELETNI, a taki który skończył 18 lat tydzień temu to już
                  może wszystko. Z taką mentalnością daleko nie zajedziemy...
                  P.S. Jestem trochę starszy od autora postu, a nigdy w życiu nie byłem na
                  dyskotece i żyję smile.
                  • kasiapfk Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 10:59
                    A mnie śmieszą odpowiedzi acornsa. Współczuję rodzicom (Twoim) i Tobie jeśli
                    dostosujesz się do jego rad.
                    Faktem jest, że rodzice nie zauważyli, że masz 16 lat i mogliby poluzować
                    trochę. Różnica między 21 a 22 nie jest znowu taka wielka, więc czemu nie
                    miałbyś wracać o 22.00 (z tolerancją na 15 min. spóźnienia-ale nie więcej) Z
                    czasem, gdy NABIORĄ ZAUFANIA do ciebie (na to też trzeba sobie zapracować), z
                    pewnością popuszczą (ale nie wczesniej niż po twojej 18.00 -przypomonam, że
                    dopóki jesteś nieletni, policja ma prawo cię zatrzymać na ulicy i doprowadzić
                    do domu...-takie prawo).
                    Myślę,że warto by było (spokojnie) porozmawiać z rodzicielami (nic bardziej nie
                    wkurza niż roszczeniowy nastolatek, zwłaszcza, jak nie jest to jedyny problem
                    rodzica) o tym, że fajnie przecież cię wychowywali, no to i nauczyli pewnych
                    reguł. I, skoro dobrze dzieci wychowują (qrcze to takie trochę branie
                    rodziciela pod włos, ale skuteczne)to pewne zasady ci wpoili i nie masz zamiaru
                    ich naruszać.
                    Z doświadczenia (własnegio jako córka - dałąm popalić swoim... i jednak jako
                    matka) wiem,że spokojna DOJRZAŁA rozmowa jest o niebo skuteczniejsza niż
                    arognackie stawanie okoniem a co gorsza stosowanie zalecanej wyżej terapii
                    szokowej. Na niektórych szok nie działa (raczej powoduje uciekanie się do
                    większych represji i skupienie się na "odgrywaniu na małolacie" włącznie z
                    rezygnacją z chęci porozumienia. I to nie jest prawda,ze rodzice ZAWSZE i
                    WSZYSTKO wybaczą, zwłąszcza,ze mają jeszcze dwójkę dzieci na wychowaniu.)
                    Dojrzałą rozmowa pozwoli im dostrzec, że Ty faktycznie jesteś dojrzalszy niż
                    oni myślą!
                    Jestem jednak pewna, że dogadacie się jakoś. A na rówieśników łamiących
                    wszelkie reguły, prędzej czy później nie będziesz mógł w kryzysowej sytuacji
                    liczyć. Na rodziców jednak chyba tak.
                    powodzenia smile
                    • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 11:13
                      Nie wiem czy zauważyłaś jest pewna różnica między córką a synem. Ciekawe jakie
                      represje zastosujesz wobec chłopaka, który za niewiele ponad rok będzie już
                      dorosły i wszyscy mogą mu naskoczyć. Nie polecałem terapii szokowej typu wyjazd
                      na gigant, tylko postawienie na swoim. Czyli oświadczenie, że wychodzi, wróci o
                      22giej, ewentualnie dokąd idzie i tyle.
                      Ja z doświadczenia wiem, że rozmowa z rodzicami, którzy nie zauważają
                      dorastania własnego dziecka niewiele daje. Ja zacząłem od giganta w wieku 12
                      lat, potem był Jarocin, a potem już były luzy bo rodzice wiedzieli że oni mogą
                      tylko iść do kościoła i podziękować Bogu, że nic poważnego się nie dzieje poza
                      tym że jak chcę to wychodzę i o zgodę nie pytam.
                      • scher Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.05.06, 22:42
                        acorns napisał:

                        > Ja zacząłem od giganta w wieku 12 lat, potem był Jarocin, a potem już były
                        > luzy

                        Potem miałeś dziecko w wieku 19 lat, z kobietą, której nie potrafiłeś dobrze
                        wybrać, i z którą na skutek tego musiałeś się rozwieść.
                        Teraz masz 30 lat, a mama wciąż na ciebie krzyczy.

                        Jesteś wspaniałym przykładem, jak powinno wyglądać mądrze poukładane życie
                        osobiste.

                        Sz.
                        • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.06, 18:02
                          > Jesteś wspaniałym przykładem, jak powinno wyglądać mądrze poukładane życie
                          > osobiste.

                          A co to ma do rzeczy? A matka wrzeszczała, wrzeczczy i będzie wrzeszczeć bo aka
                          już jest. Wrzask o dla niej normalny sposób komunikowania się.
                  • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 11:06
                    Dokładnie tak. Przecież rozwój odbywa się płynnie a nie schodkowo, że w dniu 18
                    urodzin człowiek jest już dorosły i super odpowiedzialny i w ogóle. Spotykałem
                    już trzydziestoparolatków, którym mniej mogłem ufać niż 11sto latce. Młoda
                    bowiem nie upije się i nie będzie wsiadała za kierownicę i nie będzie skakała
                    na główkę do wody w miejscu nieznanym nie wiedząc czy tam coś na dnie leży czy
                    nie. W wychowaniu trzeba podążać za swoim dzieckiem i stopniowo oddawać mu jego
                    sprawy w jego ręce. Siedemnastolatkowi nie są potrzebne ograniczenia i pomoc
                    rodzicielska w sprawach dotyczących przedszkolaków.

                    Do Bonzo:
                    Moja mama na mnie krzyczy do tej pory. Każda moja wizyta zaczyna się od jej
                    wrzasków i opieprzu za całokształt. Mam 30 lat. Jak tylko na Ciebie pokrzyczą
                    to tym bardziej zrób jak mówiłem. Tylko się nie upijaj. Upijanie się wcale nie
                    jest fajne. Jak chcesz to wypij piwo i to tak z 1,5 godziny przed powrotem do
                    domu i będzie dobrze. Ja będziesz wracał trzeźwy to wtedy za każdym razem
                    będzie łatwiej. Rodzice przyzwyczają się do późniejszych powrotów.
      • agagr Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.06, 17:42
        Jasne ! po co słuchac starych. Najważniejsze żeby sie dobrze bawić. Niech
        starzy dadzą tylko na to kase. A nauka niepotrzebna, zawsze jhakąś robotę się
        dostanie.
        • arwena_11 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.05.06, 23:16
          Wiesz co, ja też byłam bardziej pilnowana przez rodziców, niż moje koleżanki.
          Też im zazdrościłam, kombinowałam ( w granicach rozsądku ), próbowałam
          sprawdzać ile mogę przegiąć. Jednak w razie kłopotów, to na rodziców mogłam
          liczyć a nie na koleżanki. To oni podali mi pomocną dłoń.
          Patrząc z perspektywy czasu, to ze znajomych, którzy wtedy, mi imponowali
          wolnością, swobodą itp. może 3 osoby skończyły studia. Reszta jak nie wpadła w
          narkotyki, alkohol i niechciane ciąże, to teraz jest sama ( no bo kto chce
          dziewczynę lub chłopaka którzy zaliczyli pół osiedla i wszyscy o tym wiedzą ).
          Ja mam męża, dzieci, jestem szczęśliwa.
          Wiec to nie jest tak, ze rodzice chcą dla ciebie źle. Może po prostu widzą
          więcej niż ty. Bo nie patrzą przez pryzmat mody i przykładu kolegów.
          A tak a propos, za co chcesz chodzić na dyskoteki, pić alkohol ( chyba trochę
          za młody jesteś ). Rodzice mają to finansować?. A może nie mają ochoty. Spróbuj
          zarobić na swoje przyjemności, pokaż że jesteś dorosły. Zobaczysz, że ciężko
          zarobionych pieniążków, nie będziesz tak chętnie wydawał na głupoty.
          A poza tym, pomyśl sobie, masz dziecko, prawie dorosłe, czy póściłbyś je na
          dyskotekę, albo chciałbyś aby zadawało sie z takimi ludźmi, jakTwoi koledzy?.
          Bo ja nie. Sama mam dzieci i wiem, ze na dyskoteki chodzić raczej nie będą. Ja
          byłam w swoim życiu dwa razy i wspominam to źle,( kiepska muzyka, pijani
          faceci, którzy tylko patrzą, kogo poderwac, wymalowane panienki wyglądające
          tak, że panie z agencji towarzyskich miałyby konkurencje ). Ponieważ za dobrze
          pamiętam, co tam sie działo to swoich dzieci tam nie puszczę. Mozna sie bawić w
          sympatyczniejszych miejscach.
          NIestety często tak jest, ze punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu
          siedzenia. Jako nastolatkowie, chcemy być dorośli, decydować o sobie, nie miec
          ograniczeń. Wściekamy się na rodziców, którzy chcą nas chronić. Ale czas leci i
          w pewnym momencie jesteśmy na miejscu rodziców i wtedy zaczynamy myśleć
          inaczej. Chronimy dzieci, przed złym towarzystwem, alkoholem, narkotykami.
          Przynajmniej staramy się to robić.
          Wiesz co pogadaj z rodzicami. Może na próbę zaproponuj przedłużenie do 22,
          godziny powrotu. Ale wtedy to musisz być punktualny, nie pić. Pokaż że mogą ci
          ufać, nie zrobisz nic głupiego. Wykaż się jaki jesteś dorosły. Bo właśnie
          dorosłością jest np odmówienie picia alkoholu, a nie jego picie "bo inni tak
          robią". Może po jakims czasie rodzice zobaczą że mogą ci ufać i zmienią swooje
          zachowanie w stosunku do ciebie.
    • pacynka27 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.05.06, 09:15
      Dopóki mieszkasz u rodziców musisz dostosować się do ich reguł.
      Najlepiej zrobisz jak postarasz się z nimi porozmawiać. Rzeczowa rozmowa (wiem, że sie o mnie martwicie, tyle sie słyszy o róznych rozbojach, ale chciałbym...) powinna pomóc. Ale nie wymagaj od rodziców ustapienia od razu we wszystkim. Najlepsza bedzie metoda małych kroczków.
      A swoją drogą 17 lat to bardzo mało. Mi sie tez wtedy wydawało, że jestem dorosła. Teraz z perspektywy czasu widzę jakim byłam jeszcze dzieciakiem.
      • acorns Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.05.06, 14:01
        > Dopóki mieszkasz u rodziców musisz dostosować się do ich reguł.

        Błąd na wstępie. Błędne założenie prowadzące do błędów wychowawczych
        prowadzących do buntu nastolatka. Prawidłowo powinno być "Dopóki mieszkasz u
        rodziców musisz dostosować się do pewnych reguł, które wspólnie z nimi
        ustalałeś". Otóż dziecko od momentu urodzenia zaczyna dorastać i zmierza wprost
        do dorosłości. Jego dorastanie można przedstawić jako wykres, gdzie osią x
        będzie wiek, a osią y stopień rozwoju. Krzywa obrazująca proces dorastania
        będzie albo rosnąca w miarę równomiernie, albo będzie przebiegać lekko
        sinusoidalne. Ale na pewno nie schodkowo, ponieważ oznaczałoby to totalny
        absurd, że z dniem 18 urodzin każdy człowiek osiąga wyższy stopień rozwoju
        umożliwiający mu wracanie o ktrej chce, upijanie się i chodzenie na dyskoteki.
        Rodzice powinni podążać za swoim dzieckiem i pomału oddawać w jego ręce sprawy
        o których może samo decydować. Ja mogłem Młodej dawać ciuchy do ubrania się jak
        miała 4 lata, a teraz jak ma 11 wybiera je sobie sama a ja mogę najwyżej coś
        doradzić, ale nie narzucać. I tak samo z regułami. Jeśli dziecko jest na tyle
        rozumne, że może ustalić wspólnie z rodzicami zasadę obowiązującą w danej
        kwestii, to tak właśnie to powinno być ustalane. Ja z Młodą tak właśnie
        ustalałem sprawy powrotu do domu. Rozmawialiśmy o powodach dla których
        chciałbym, żeby była przed zapadnięciem zmroku, ona przedstawiała swoje
        argumenty i dochodziliśmy do porozumienia bez krzyku, łez i wojen. Jeśli będzie
        chciała renegocjować, to temat jest otwarty. Rodzice Bonzo nie zauważyli, że
        nie jest on przedszkolakiem i trzymają się zasad ustalonych jak dla
        przedszkolaka i tu jest problem.
        • pacynka27 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.05.06, 16:16
          Acorns ja nic nie pisałam o magicznej granicy 18-stu lat!
          Uważam że jak człowiek mieszka z rodzicami to musi cierpliwie znosić ich dziwactwa nawet w wieku lat 27. Super by było gdyby wszystkie zasady były ustalone wspólnie z poszanowaniem obu stron. I do tego namawiałam autora wątku - do rozmowy o swoich odczuciach i potrzebach oraz zrozumienia tej drugiej strony.
          Ale z niektórymi rodzicami to jest po prostu niemożliwe. Znam sprawę z autopsji. Niektórzy rodzice na zawsze pozostaną niedojzałymi dziećmi i nie pozwolą swoim nastolatkom na samodzielność. Oni nigdy nie zrozumieją że "nasze dzieci nie są naszymi dziećmi"- nie są nasza własnością a tylko zostały nam tymczasowo powierzone.
        • kasiapfk Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.05.06, 20:51
          Acorns jesli jesteś trzydziestolatkiem imam na CIEBIE wciąż krzyczy, to coś tu
          jednak nie gra... Dla mnie to jest odchylenie od normy. Zwłąszcza,ze z tego co
          piszesz masz już 11-letnia córkę (oooo czyli stałes się ojcem koło 19-tki).
          Ojcostwa w wieku 19lat też bym jednak Bonzowi nie zyczyła.
          Bonzo, moze jednak zastanów się dwa razy zanim skorzystasz z rad acornsa- do
          któego nic nie mam, jest pewnie najlepszym ojcem na swiecie. Ale qrczę, chłopie
          zastanów się czy to dobry pomysł...
          I gadaj starszej, gadaj, na okrągło.
          Do mnie jako matki dociera jak mi starszy wyłoży kilka razy to samo. BARDZO
          dociera.
          p.s. wciaz uczę się słuchać swoich dzieci
    • pokemon1993 Ach te misiaczki :) 02.05.06, 19:02
      • pokemonica1993 ciom sloneczko? 02.05.06, 19:05
        • pokemon1993 czesc zabciu :) 02.05.06, 19:06
          misiek ma problem, doradzisz cus??
          • pokemonica1993 jejku tak mi go zal... :( 02.05.06, 19:08
            ale calusa moge dac na pocieszenie mu big_grin moze sie zmieni smile
    • karolina19872 Re: Mam już tego dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.05.06, 15:42
      chlopczyku ja mysle ze dyskoteki sa od 18 lat i jak cie w domu trzymaja to
      dobrze bo dzieci nie narobisz za szybko ,poszukaj sobie dziewczyny bedzie ci
      lepiej a co do 21 i jedzenia to pogadaj ze starymi jak nie beda sluchac to nie
      odbieraj telefonu wieze ze znasz mnustwo klamstewek by to wyjasnic dasz sobie
      rade pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka