Dodaj do ulubionych

Szesciolatek na obozie

15.05.06, 10:17
Czy puscilybyscie szesciolatka samego na oboz tenisowy?? Zajecia od switu do
nocy. No ale wciaz mam obawy jako ze szesciolatki beda najmlodsze??
Obserwuj wątek
    • mamusia1999 Re: Szesciolatek na obozie 15.05.06, 11:23
      jesli on chce jechac to niech jedzie. gdyby nie bylo innych szesciolatkow (i do
      tego zaprzyjaznionych) pewnie nawet nie chcialby jechac i mialby racje.
      ze co? ze bedzie chodzil niedomyty albo "dziwnie" ubrany. niechze chodzi. no a
      jak bedzie nieszczesliwy to go odbierzecie.
      jestem zwolenniczka wczesnego "naciagania" pepowiny, czyli wtedy kiedy dziecko
      wykazuje chec.
    • gonia42 Re: Szesciolatek na obozie 18.05.06, 11:49
      No wlasnie, ja tez zastanawiam sie nad tym, czy puscic moja corke na kolonie. Ma 6 lat. Niby sa to
      kolonie dla dzieci 5-9 lat. Ale mam mnostwo obaw. Program zajec jest fajny, to co ja interesuje.
      Pojechalaby ze starsza kolezanka, ale jakos nie moge sie zdecydowac.
    • wasil_ka Re: Szesciolatek na obozie 18.05.06, 11:57
      Witajcie! jeśli dziecko jest gotowe i samodzielne to powinno pojechać.
      Oczywiście należy najpierw sprzwadzić organizatora (może nawet nie w sensie
      kondycji finansowej ale jak na tych koloniach jest - może warto popytać na
      forum czy ktoś był). mój syn jeżdzi na kolonie i zimowiska od czasu gdy
      skończył 6 lat, ale wysyłam go ze spradzoną grupą gdzie dzieci i wychowawcy się
      znają. W tym roku ma 8 lat i jedzie na dwie kolonie, wzięłam go na zebranie
      przedkolonijne aby mógł sam zdecydować. Ważna rzecz - w czasie jak jest na
      koloniach piszę do niego codziennie listsmile
      • gosiana6 Re: Szesciolatek na obozie 18.05.06, 19:21
        Moja córka jechała na kolonie jak skończyła pierwszą klase.Nie byłam w
        odwiedzinach ale codzienni wieczorem na chwile dzwoniłam.Wszystko było ok.
        Myśle tylko że taki wyjazd powinien trwać 5-7 dni nie dłużej.Przynajmniej ten
        pierwszy
        • mamuska85 Re: Szesciolatek na obozie 27.05.06, 22:01
          Moje dziecko było na dwudniowym wyjeździe i w środku nocy zaczęło płakać i chcialo wracać do domu.Ja nie puściłabym dziecka na obóz- moim zdaniem jest jeszcze za małe. Bynajmniej moje.
          • renja Re: Szesciolatek na obozie 01.06.06, 14:05
            Mój syn (7,5) po jednym z treningów wrócił rozemocjonowany z wiadomością, ze w
            wakacje jest 10-dniowy obóz i oczywiście natychmiast padło pytanie: "Mamo, moge
            jechac???". Powiedziałam, że skoro chce to oczywiście może. Radośc młodego była
            ogromna. Minęło kilka dni i moje dziecko przyszło do mnie i męża z ptaniem czy
            on musi na ten obóz jechac, bo tak naprawdę to on by wolał wakacje spedzić z
            nami jak co roku.
            Oczywiście usłyszał, że jechac nie musi i decyzja nalezy do niego.
            Mały zdecydował, ze zostaje i w momencie gdy trener rozdawał karty zgłoszeniowe
            dzieciom, głosno i z usmiechem, bez cienia żalu powiedział że on nie bierze.
            Naprawde, myślę, że dziecko samo czuje czy chce jechac czy nie i jeśli cieszy
            się na wyjazd, i rodzice sąprzekonani że powinien imają mozliwość w razie
            potrzeby zabrania dziecka w odpowiednim momencie to powinno pojechac.Natomiast
            jeśli rodzice nie sa przekonani o tym czy robią dobrze dla dziecka (maluchy
            natychmiast to wyczuwają)lub dziecko nie podchodzi entuzjastycznie do wyjazdu
            to może lepiej wakacje spedzić razem.
            Poza tym taki obóz to niezła "szkoła życia". Rówieśnicy bywają bardzo okrutni
            i musisz być pewna, że dziecko nie stanie sie przedmiotem wyśmiewania. Czasami
            zwykły brak jakiejś umiejętności wynikający z wieku może stac się niezłym polem
            do popisu dla obozowych "błaznów", a dziecko może nabawić się urazu do takich
            imprez na baaaaaaardzo długo.
    • meggi45 Re: Szesciolatek na obozie 14.06.06, 22:54
      Tak jak moi przedmówcy twierdzę, że dziecko powinno decydować,ale szesciolatek jest za mały, żeby pzrewidzieć problemy na obozie. ja miałabym ogromne wątpliwosci czy puścic dziecko, chyba bym sie nie zgodziła. Czy mały wyjeżdżał gdzieś wcześniej sam?
      • verdana Re: Szesciolatek na obozie 15.06.06, 16:36
        Jestem raczej zwolenniczką - jak chce, niech jedzie. Ale nie w tym przypadku.
        Obóz sportowy bywa stresem nawet dla nastolatków. To nie kolonie letnie. To
        trenerzy, nie zawsze sympatyczni, nie zawsze znajacy psychikę dziecka, a
        zazwyczaj uwazający, że ich zadaniem jest osiagnąć efekt - sukces sportowy. To,
        czy dziecko jest zadowolone, nie ma większego znaczenia - ma trenować, być
        lepsze od innych i nie marudzić.
        Moja nastoletnia córka, a teraz nastoletni syn jeżdżą na obozy sportowe. I
        choć jeżdża chętnie, to przyznaja, ze czasem nawet im wytrwac tam jest trudno.
        • judytak Re: Szesciolatek na obozie 15.06.06, 18:14
          to zależy
          trener trenerowi nierówny ;o)
          ja (tzn. moja córka) mam bardzo dobre pod tym względem doświadczenia

          ale tak małego dziecka puściłabym tylko z kadrą i z towarzystwem, które dobrze
          dziecko zna, i wśród których dziecko czuje się dobrze

          pozdrawiam
          Judyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka