Dodaj do ulubionych

pijace gimnazjalistki

24.06.06, 23:53
Dowiedziałam sie własnie, że kolezanki mojej corki (15, szkoła społeczna,
dobre uczennice) piją, i to dość regularnie. Bardzo sie to zintensyfikowalo
pod koniec roku szkolnego - zamiast lekcji kino czy muzeum, potem idą w
miasto i piją - tak ze dwie puszki piwa przeciętnie na dziewczynkę. Obie z
tzw. dobrych domów, rodzice jednej lekarze, drugiej prawnicy, dzieci na oko
bardzo zadbane.
Czy można nie zauważyć, że dziecko piło? Bo przynajmniej jedna z nich
zapewnia, ze rodzice się nie polapali. Co sie dzieje, kiedy podpita
pietnastolatka wraca do domu? Czy naprawdę tak trudno coś zauważyć? Czy ja
też mogę sie nie połapać?
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: pijace gimnazjalistki 26.06.06, 16:22
      Teraz 99% gównażerii pije, pali i Bóg jeden wie, co jeszcze robi smile
      Piętnastolatka z mojej rodziny często przynosi takie rewelacje:
      'A ona się spiła...', 'A one znowu poszły chlać...', 'A on to był tak
      zbakany...'

      Strach patrzeć, strach słuchać, strach uwierzyć - strach się bać... smile
      W
      iem tylko, że Piętnastolatka jest rozsądna. Gadałyśmy o tym, czy i ona takich
      rzeczy próbuje. Jej odpowiedź mnie zaskoczyła:
      'Tak ciocia, zapaliłam raz, ale mnie zemdliło i zwymiotowałam przy kolegach.
      Straszna siara, więcej tego nie zrobię. A spróbowałam, bo chciałam zobaczyć,
      czy to faktycznie takie rajcujące.'
      'Tak ciocia, raz piłam piwo na dworze. Problem polega na tym, że jak w domu
      łyka od mamy pociągnęłam, to smakowało, bo było zabronione... A jak tak po
      prostu miałam puszkę w ręku, bez żadnego zakazu, to było do dupy...'

      ;]
      • mamusia1999 Re: pijace gimnazjalistki 26.06.06, 22:28
        a z nami pil wychowawca na wycieczkach, potem pilismy z instruktorem
        teatralnym. ale to bylo pare razy do roku. nie zostalam alkoholiczka.
        ale picie na porzadku dziennym....sliska sprawa. sprobowac musza bo inaczej nie
        uwierza, ze to znowu nie takie miody, ja sie nie ma miary. moze oni kurde
        jednak za duzo dostaja kieszonkowego. mnie na regularne picie wtedy nie byloby
        stac.
        moja mama nie zauwazala, nie wierze zeby "celowo" unikala problemu, bo ojciec
        byl alkoholikiem, ktorego usunela z naszego zycia. wiec widocznie mozna nie
        zauwazyc. ja sie przemykalam do swojego pokoju i spalam przy otwartym oknie.
        • scher Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 09:15
          mamusia1999 napisała:

          > moja mama nie zauwazala, nie wierze zeby "celowo" unikala problemu, bo ojciec
          > byl alkoholikiem, ktorego usunela z naszego zycia.

          Tym bardziej mógł działać mechanizm wyparcia.

          Sz.
      • nchyb Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 12:06
        > Teraz 99% gównażerii pije, pali i Bóg jeden wie, co jeszcze robi smile
        teraz?
        Zawsze, mniej lub bardziej w zależności od środków finansowych lepsze lub
        gorsze środki, ale nie teraz. I 50-lat temu i więcej i mniej...

        Pewnie nasze wnuki za lat 50 też będą twierdzić, że ta dzisiejsza młodzież to
        rozwydrzona, bo za ich czasów to... smile
        • nangaparbat3 Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 18:02
          No nie. Moje otoczenie (mysle o kleżankach, z kolegami bylo trochę inaczej)
          zaczęlo pić na studiach, ewentualnie w klasie maturalnej. A te dzieci to jest
          dawna podstawowka - chodzilam wtedy intensywnie na imprezy (to były "imieniny"
          głównie), o piciu sie nikomu nie śniło.
    • scher Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 09:13
      nangaparbat3 napisała:

      > Dowiedziałam sie własnie, że kolezanki mojej corki (15, szkoła społeczna,
      > dobre uczennice) piją, i to dość regularnie. Bardzo sie to zintensyfikowalo
      > pod koniec roku szkolnego - zamiast lekcji kino czy muzeum, potem idą w
      > miasto i piją - tak ze dwie puszki piwa przeciętnie na dziewczynkę. Obie z
      > tzw. dobrych domów, rodzice jednej lekarze, drugiej prawnicy, dzieci na oko
      > bardzo zadbane.

      Czy rozmawiałaś już z rodzicami tych dziewczynek?

      Sz.
      • nangaparbat3 Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 18:08
        scher napisał:

        > nangaparbat3 napisała:
        >
        > > Dowiedziałam sie własnie, że kolezanki mojej corki (15, szkoła społeczna,
        >
        > > dobre uczennice) piją, i to dość regularnie. Bardzo sie to zintensyfikowa
        > lo
        > > pod koniec roku szkolnego - zamiast lekcji kino czy muzeum, potem idą w
        > > miasto i piją - tak ze dwie puszki piwa przeciętnie na dziewczynkę. Obie
        > z
        > > tzw. dobrych domów, rodzice jednej lekarze, drugiej prawnicy, dzieci na
        > oko
        > > bardzo zadbane.
        >
        > Czy rozmawiałaś już z rodzicami tych dziewczynek?
        >
        > Sz.
        Nie i nie zamierzam. W takich sytuacjach niemal zawsze wychodzi na jaw, skąd
        (od kogo) rodzice się dowiedzieli - tego córce nie zrobię.
        W pierwszym odruchu chciałam coś takiego zrobić, ale potem przemyślałam to i
        zmieniłam zdanie. Nie jest to dla mnie proste, ale wiem, co sie dzieje
        z "donosicielami" - nie widzę powodu, żeby moje dziecko miało płacić za to, że
        rodzice koleżanek nie zajmują się nimi.
    • nchyb Re: pijace gimnazjalistki 27.06.06, 12:05
      > Czy można nie zauważyć, że dziecko piło? Bo przynajmniej jedna z nich
      > zapewnia, ze rodzice się nie polapali.
      Można. W mojej rodzinie problemów alkoholowych nie było. Nikt nie był wyczulony
      ani na alkoholików ani na abstynentów. Zdarzało się wypić. W wieku 15-lat nie
      piłam piwa, ale wódkę i wino zdarzyło mi się i to nie raz. Póki mamie nie
      powiedziałam, nie wiedziała. Można nawet przychodząc pijanym (pijaną) w tym
      własnie wieku - uniknąć pokazania się rodzinie w tym stanie i pokazywać się
      tylko na trzeźwo.

      I mając taką młodocianą przeszłość pijącą - nie zostać alkoholikiem, a
      znajdować przyjemność w smakowaniu alkoholu...

      A piwo smakowo polubiła w wieku ok. 19-lat. Piłam dość długo, dopiero ostatnimi
      czasy jednak preferuję zdecydowanie winko wytrawne. Ale piwem nie gardzę...

      > tzw. dobrych domów, rodzice jednej lekarze, drugiej prawnicy, dzieci na oko
      > bardzo zadbane.
      przy okazji - też z takiego domu się wywodzę... smile
    • dorota711 Re: pijace gimnazjalistki 28.06.06, 15:21
      Moim zdaniem w obecnych czasach picie piwa przez 15-latki to norma. Pamietam jak
      byłam w 8 klasie (rok 2000), jakas wycieczka klasowa..Dyrektor sam pił z nami
      piwo, wypilismy po 2 puszki w jakiejs knajpce. Potem wycieczka licealna,
      nauczycielka zaprosila mnie do knajpki i wypilysmy jakies 2-3 lampki (kazda)
      wina. Wtedy mialam 16 albo 17 lat. Kiedy mialam 16 lat pila wiekszosc dziewczyn
      i prawie wszyscy faceci. Rodzice tych ludzi - wykształceni, po studiach, dobre
      domy.. oni pili tak po prostu, bo puszka piwa w parku w tym wieku ma
      niepowtarzalny smak i daja wielka adrenaline....picie 15-latek - moze to dziwnie
      zabrzmi - normalnym etapem rozwoju..probowania swoich mozliwosci i przelamywania
      zakazow
      • nangaparbat3 Re: pijace gimnazjalistki 07.07.06, 22:58
        Rozumiem, że to wiek prob. ale co innego wypicie od czasu do czasu, na
        imprezie, na wycieczce, co innego picie dzień po dniu. Jak by na to nie
        patrzec, alkohol to nie zabawka tylko chemia, i ta chemia działa, im człowiek
        młodszy, tym szybciej, tzn. tym łatwiej sie uzależnia.
        Widzisz, inna kolezanka mojej corki spiła sie do nieprzytomności juz w
        pierwszej klasie gimnazjum, w krzakach pod szkołą z kolegami, i to mnie jakoś
        nie ruszyło. Ale to, ze dziewczynki organizuja imprezki u starszego kolegi
        własnie w tym celu, zeby sioę napić, i potrafia sie upijać dzień po dniu - tio
        mnie jednak przeraża.
        • verdana Re: pijace gimnazjalistki 07.07.06, 23:08
          Moja teściowa opowiada, jak będąc zdecydowanie nieletnią uczennicą, po szkole
          zachodzila do znajomych malarzy i piła... Raczej chyba wódkę niz piwo. Też
          raczej regularnie.
          Surowi rodzice nic nie zauważyli, nawet nie podejrzewali, ze panienka z dobrego
          domu moze dsyc regularnie pić.
          Tesciowa, osoba porzadna, do obrzydliwości obowiązkowa i systematyczna - na
          alkoholiczke nie wyrosła.
          To tyle o "dzisiejszej mlodzieży".
    • agata781 Re: pijace gimnazjalistki 08.07.06, 18:51
      Mój facet wyprowadzqa codziennie psa na spacery do
      takiego"dzikiego"parku.Alkoholizujące sie 15-latki to nic,one(przepraszam za
      wyrażenie)rżną się jak sieczka!!!!Czasami jest tak że trzech chłopaków"obrabie
      jedną dziewczynę.A rodzice zastanawiają się co dzieciaki porabiają w wolnym
      czasie albo oskarżaja całe stada facetów że ktoś zgwałcił córeczkę i jest ona w
      ciąży,tylko nik nie zastanowi się czy to faktycznie był gwał czy nie.....
      Zaznaczam że piszę o tych"smarkulach"które parę razy mieliśmy okazję przepłoszyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka