Dodaj do ulubionych

Wada wymowy

24.09.06, 22:22
Moje 5,5-letnie dziecko ma koszmarną wadę wymowy.
Nie wymawia wielu głosek. M. in. S, c, sz, cz, dz, dź, dż, ż, w, f, r
(notorycznie, choc juz wypowiada głoskę l, zamienia ją z wygody na j)...
Nie wiem, czy nie pominęlam jeszcze kilku głosek.

Jego wada wymowy wynikła z króciutkiego wędzidełka u języka. Wadę tę
zdiagnozowano nam dopiero półtora roku temu. Skutek - podcieliśmy młodemu
wędzidełko i od czerwca zeszłego roku średnio 2 razy w tygodniu spotyka się z
logopedą. Do tego czynnikiem obciążającym być może mowę jest wcześniactwo,
długotrwały porod i hipotrofia.

O ile na początku "rehabilitacji" wady wymowy były widoczne efekty - o tyle
teraz nie widzę specjalnie postępu. Mam wrażenie wręcz, że nastąpił regres.

Logopeda twierdzi, że język jest już sprawny (w znaczeniu: na skutek ćwiczeń
mięsnie zostały uruchomione). I że czas wywoływać głoski. Co robi podczas
ćwiczeń z moim synem.

No i właśnie. Efektów porażających brak. A jest zauważalny regres.
Zastanawiam się, czy aby ten regres nie jest związany z fascynacją mojego
syna dziećmi z Czech prazebywających w naszym m-scu zamieszkania na
wakacjach - młody od wakacji nieustannie celowo przekręca wyrazy i obawiam
się, że taka maniera mu się utrwala. Do tego pogorszyło się z chwilą, gdy
młody zaczął przedszkolakować (chodzi do grupy 5-6 latków). I też się
zastanawiam, czy nie chwyta na swoje nieszczęście maniery innego dziecka.

A może po prostu metoda pracy z dzieckiem nie ta? Sama nie wiem...

Martwię się bardzo.
Za rok syn idzie do zerówki. A poważna wada wymowy nie ułatwi mu tam życia.
Pomijam fakt oceny gotowości szkolnej.

Może któraś z Was miała podobne doświadczenia?
Bardzo chętnie bym wysłuchała kogoś mądrzejszego, kto jest już "po" takiej
walce w normalną, wyraźną, zrozumiała dla wszystkich komunikację. Albo w
trakcie takiej walki.

Jakoś zdołowałam się tym regresem...
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Wada wymowy 25.09.06, 10:27
      Moja corka tez jest wczesniakiem i hipotonikiem. I tez ma wade wymowy. Nie
      mówi "r", sepleni. Ma okresy lepsze i gorsze. Bardzo źle mówi, gdy ma jakąś
      infekcję- wtedy czasami trudno ją w ogóle zrozumieć.
      Przez ostatni rok w ogole nie cwiczylysmy. I o dziwo - w ciągu tego roku
      nastapila duza poprawa. Chyba ze względu na ogólne polepszenie sprawnosci i kon
      dycji. Ma duzo gimnastyki w szkole, dodatkowo chodzi na SI i gimnastykę na
      AWFie.
      Moze twoje dziecko potrzebuje pomocy neurologopedy - moja corka chodzi na
      masaze jezyka ?
      • yenna_m Re: Wada wymowy 25.09.06, 21:18
        w tym roku zapisałam dziecko na aikido, zobaczymy, czy da to rezultaty

        Twoj post mnie nie pocieszyl - chyba trace nadzieje na wyciągniecie dzieciaka z
        wady wymowy w ciagu najblizszych 2 lat...

        poszukam neurologopedy we Wroclawiu
        moze to cos da...

        Pozdrawiam serdecznie smile
    • mirella321 Re: Wada wymowy 25.09.06, 17:49
      Mój co prawda nie ma "aż takich" problemów z głoskami ale jak na razie sepleni
      (nie wymawia sz, cz, ż, dż) oraz "r".

      Mam pytanie czy twoje dziecko nie potrafi wypowiedzieć tych głosek, czy potrafi
      je wypowiedzieć oddzielnie ale nie potrafi ich zastosować podczas wysławiania
      sie?

      Pytam dlatego że mamy chyba dzieci w tym samym wieku i zauwazyłam u nas taką
      przyczynę, ze mały po kilku "lekcjach" zaczął poprawnie wypowiadać te głoski,
      poprawnie wypowiedać całe wyrazy a nawet powtarzać zdania... ale zazwyczaj
      jeszcze nie porafi ich samodzienie zastosować,
      Tzn. stara się, ale po prostu nie zawsze wie kiedy je zastosować (czeka nas
      nauka poprawnego brzemiania od poczatku)
      - dlaczego "czapka", skoro do tej pory była "capka"
      - dlaczego "szalik", skoro było "salik"
      • yenna_m Re: Wada wymowy 25.09.06, 21:06
        moje dziecko w ogole nie wymawia tych glosek
        • hankam Re: Wada wymowy 26.09.06, 10:01
          To chyba jednak logopeda i neurologopeda. Moja córka miała przerwę, bo szkolna
          (zresztą platna) logopedka stwierdzila, że moja córka potrzebuje neurologopedy.
          Zdiagnozowanie i potwierdzenie diagnozy (neurologopeda moze się przydać, ale
          powinna ćwiczyć z przede wszystkim z glottodydaktykiem)trwało prawie rok. Potem
          szkolna pani logopedka stwierdziła, ze jej praca i neurologopedy się wyklucza.
          Neurologopeda zaprzeczył. I tak dalej. Straciłyśmy rok, a ja nie miałam czasu,
          aby systematycznie cwiczyć z córką w domu.
          Myślę, ze jakaś poprawa nastąpi, jeśli twoje dziecko nie ma innych potrzeb
          (moje musiało chodzić na SI, na wszystko nie starczało nam czasu), to
          skoncentrujcie się teraz na wymowie.
          • yenna_m Re: Wada wymowy 26.09.06, 10:19
            hankam, jak czesto konsultowalas sie z neurologopeda i jaki mniej wiecej to byl
            wydatek?
            • hankam Re: Wada wymowy 27.09.06, 13:30
              Do neurologopedy zaczęłyśmy chodzić prywatnie jak córka miała 2.5 roku. Wtedy
              kosztowało to 100 zl, a ponieważ moje dziecko się zbiesiło i nie chciało nic
              robić, a ja byłam na wychowawczym, rzucilam to po paru miesiącach. Na tamtym
              etapie to były spotkania raz na miesiąc.
              Teraz córka chodzi raz w tygodniu na masaże języka do poradni psychologicznej -
              pedagogicznej - takiej dla szkół - bezpłatnie.
              Może warto byłoby się skonsultować chociaż, czy w waszym przypadku nerologopeda
              jest konieczny. Ja jestem z Warszawy, w razie czego dam ci kontakt na priv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka