Dodaj do ulubionych

pomocy! rogaty pięciolatek!

IP: *.org 23.03.03, 17:49
Witam smile
mam kłopot z moim niespełna pięcioletnim synkiem (urodziny pod koniec maja).
Z grzecznego, ułożonego i anielskiego wręcz dziecka w ostatnich dniach
zrobiło się prawdziwe diablę. już nie wiem co robić. Staraliśmy się nie
krzyczeć, ale być konsekwentni. teraz to już za mało. jest bezczelny,
pyskuje, szantażuje, robi wszystko na przekór, nie reaguje na proste
polecenia i prośby, urządza histerie, a dziś nawet... wyprowadził się z domu.
moze brzmi to przesadnie, ale naprawdę nie wiemy już co robić sad((((( dzis
dostał nawet na tyłek i przed chwilą zapakowaliśmy go w piżamę i do łóżka.
Synek wykrzykuje nam, że nas nie kocha, jesteśmy złymi rodzicami... wiec
zaproponowałam, że zadzwonie po pania z domu dziecka, bo na ulicę puścić go
samego nie mogę... a pani znajdzie mu nowych rodziców, albo nie będzie miał
żadnych, ale opiekę.
Zaznaczam, że nawet w sytuacjach "kryzysowych" podkreslam synkowi, że bardzo
go kochamy...
...co robić??? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • marina2 Re: pomocy! rogaty pięciolatek! 23.03.03, 23:13
      Gość portalu: tiny napisał(a):

      > przed chwilą zapakowaliśmy go w piżamę i do łóżka.
      O t porz ?mieszkasz w Polsce piszsz przed 18 ,ze dzicko piecioletnie jest w
      lozku.O tej godzinie moj niesplna pieciolatek szalal z nami na rolkach.

      > Synek wykrzykuje nam, że nas nie kocha, jesteśmy złymi rodzicami...
      Poczekaj na wiek dojrzewania - dopiero sie nasluchasz
      wiec
      > zaproponowałam, że zadzwonie po pania z domu dziecka, bo na ulicę puścić go
      > samego nie mogę... a pani znajdzie mu nowych rodziców, albo nie będzie miał
      > żadnych, ale opiekę.
      Przesadzilas i to mocno.Rozumiem ,ze Ci ponioslo , ale takich rzeczy sie nie
      mowi.Powiesz to swojemu mezowi przy pierwszej sprzeczce?nie.Dlaczego ?Bo beda
      inne konsekwencje -bolesne i dla ciebie.
      > Zaznaczam, że nawet w sytuacjach "kryzysowych" podkreslam synkowi, że bardzo
      > go kochamy...
      > ...co robić??? Pomocy!
      Pieciolatek tez czlowiek i ma swoje zdanie posluchaj co do Ciebie mowi i moze
      sie dowiesz dlaczego rozrabia .Mysle ,z jesli mowisz taki rzeczy dziecku to
      moze porozmawiaj sobie w poradni z terapeuta rodzinnym .Moze nie radzisz sobie
      ze soba.M
    • Gość: Gosia Re: pomocy! rogaty pięciolatek! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 23:45
      Piszesz, że zaczęło się w ostatnich dniach, rozumiem że zmiana jest
      diametralna, może to wynik jakiejś obserwacji zachowań innego dziecka czy
      dorosłego, a może poprostu taki nieciekawy okres. Radzę przeczekać, robiąc
      swoje, czyli zachowując się normalnie, oczywiście upominać, raczej egzekwować
      wydawane polecenia, ale też wziąć poprawkę na tę sytuację. Ja, a właściwie to
      mój mąż zaczął w takich chwilach rozładowywać sytuację śmiechem. Na przykład,
      moj sześciolatek cały dzień ma zły humor, który wieczorem osiąga apogeum, na
      polecenie pójścia do wanny, krzyczy że nigdy nie będzie się już mył. Dalszy
      ciąg wiadomy: my - racjonalne argumenty przemawiające za myciem, on coraz
      głupsze i agresywniejsze odpowiedzi. W takich chwilach mąż, zanosi małego do
      wanny, mówiąc różne głupoty, łaskocząc go i w ogóle robiąc wszystko by go
      rozśmieszyć. Najczęściej skutkuje. Później oczywiście rozmawiamy z nim na
      spokojnie że tak i tak nie można się zachowywać. Wtedy jest zupełnie inny
      odbiór nasych słów.
      Ponadto gdzieś czytałam że u dzieci w tym wieku zdarzają się różne dziwne
      okresy. Mój syn całkiem niedawno miał okres podobny do depresji. Nie chciał
      chodzić do przedszkola, bo jak twierdził nikt go nie lubi, nie chciał grać na
      komputerze bo "nie umie", nie bawił się zabawkami "bo są nudne". Generalnie
      twierdził że chce już iść do nieba i pytał dlaczego go urodziłam. Takie pytania
      u sześciolatka? Taki stan trwał kilka dni, podejrzewam że spowodowany był
      religią w przedszkolu, a może zupełnie czymś innym, na szczęście minął i
      dziecko normalnie się zachowuje.
      Tak więc radzę spokojnie poobserwować dziecko i przeczekać.
      Pozdrawiam
      • Gość: tiny Re: pomocy! rogaty pięciolatek! IP: *.org 24.03.03, 16:32
        Dziękuję za obie rady smile
        nie wiem, czy ze mną coś nie tak, skoro problemy zaczęły sie kilka dni temu -
        chyba gdybyśmy popełniali kardynalne błędy wychowawcze, myslę, że kłopoty
        byłyby wcześniej.
        To co powiedziałam synkowi o domu dziecka jest chyba lepsze niz gdybym mówiła,
        że przestanę go kochać, albo wyrzucę z domu - jak słyszałam u innych matek. tym
        bardzoej, że była to forma propozycji w odpowiedzi, na stwierdzenie, że nie
        chce takich złych rodziców... nie było to wykrzyczane, ale pytanie, na które
        synek zdecydowanie odpowiedział negatywnie.

        ufff... dzis jest już lepiej, choc rano mąż miał problem w drodze do
        przedszkola. obawiam isę, że właśnie cos mogło wydarzyć sie w przedskzolu, bo
        zaczął marudzić, że nie chce chodzić. do tej pory było wszystko ok.
        ...może ot efekt braku czasu - mojego. pracuje bardzo dużo. w dwóch miejscach i
        jeszcze w domu przy komputerze. również w weekendy (media). dzis idziemy na
        spacer - moze trochę rozładuje to atmosferę smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka