Gość: lidka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.05.03, 12:09
Tak, ale co zrobić, gdy 4 letnie dziecko wyrywa mi się na ulicy
i na zasadzie przekory nie chce dać ręki by bezpiecznie przejść
przez ulicę tylko mi ucieka? Nie biję córki, bo dobrze pamiętam
jak nienawidziłam własnej matki, stosującej nagminnie takie
represje, ale w tej sytuacji dałam małej klapsa, bo tłumaczenie
pozostało bez echa. Albo co zrobić gdy muszę biec do pracy, a
ona nie chce się ubierać, chowa się po kątach, bo akurat chce
się bawić. Tłumaczenie, że się spieszymy nie daje zadnego
skutku, muszę krzyknąć, nie biję, choć czasem nie wiem po
prostu co robić. Jestem przeciwniczką kar cielesnych, bo sama
ich doświadczyłam i do dziś mam do matki żal.